Dodaj do ulubionych

Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS"

IP: *.citynet.pl 12.08.06, 12:24
Co na to "Gaduła Wyrodna"? Tyle lat promowania GraSSa poszło się dymać.

Na Farfała z LPR spadły gromy za to, że jako szczeniak (16-latek) brał udział
w redagowaniu pisma niby nazistowskiego, podczas gdy nikomu nie wpadło do
głowy, że to, co robiła Szymborska czy Miłosz mając po 30 lat (czyli będąc -
teoretycznie - dojrzałymi ludźmi o ukształtowanych poglądach i charakterach)
jest hańbą dla nich samych i dla ich klakierów.

A jak teraz zareagują "ałtorytety oralne"?
Czy zacznie się wielkie usprawiedliwianie i tłumaczenie GraSSa?
Jeśli Farfałowi do tej pory wypomina się udział w gazetce traktując to jako
odium, które nie pozwala zająć stanowiska państwowego, to czemuż, do cholery,
chwalcy sowieckiego reżimu - Szymborska, Miłosz, zażywają glorii ałtorytetów
od kilkudziesięciu lat?

Trudne zadanie stoi przed autorami "Wybiórczej", bowiem wcześniej dali glejty
moralności kolaborantom sowieckim - obowiązujące półinteligencję do dziś,
czyli Roku Pańskiego 2006 - ogłaszając ich za wzór moralny, bronili
komunistów (w tym morderców), piętnowali nazim (i słusznie), stawiali na
piedestale GraSSa.
W czymże jest gorszy (w sensie ałtoryteta) GraSS od Miłosza - urzędnika
bierutowskiego delegowanego do pracy za granicę "żelaznej kurtyny" (czyli
zaufanego) w najgorszych dla Polski latach komunistycznej okupacji?
Czy czerwona noblistka Szymborska pisząc wiersze o Stalinie i kompartii jest
lepsza od GraSSa?
Czy GraSS, jako żołnierz elitarnej jednostki niemieckiej będącej narzędziem
narodowego socjalizmu stanie się teraz "upadłym aniołem"? Jeśli tak, to czy
nie powinno to stać się już wcześniej z głosicielami wyższości socjalizmu
(komunizmu) klasowego?
Obserwuj wątek
    • Gość: Grzech Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.citynet.pl 12.08.06, 12:26
      Zapomniałem o podaniu źródła:
      fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/Guenter_Grass_przyznał_się_że_służył_w_Waffen-SS,780892,2943
    • seipang Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 12.08.06, 12:31
      Nie zapluwaj się tak, bo ci ślina ścieka po brodzie.

      > Czy czerwona noblistka Szymborska pisząc wiersze o Stalinie i kompartii jest
      > lepsza od GraSSa?

      Jest lepsza choćby dlatego, że nie strzelała. Jeżeli nie dostrzegasz różnicy, to
      idź na forum Kraj.
      • Gość: Grzech Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.citynet.pl 12.08.06, 12:36
        Nie, towarzyszu, nie trafiliście tym razem z odpowiedzią.
        Towarzysz Szymborska jest gorsza od GraSSa, bo przez wiele lat mamiła rodaków,
        że czerwone jest cacy. I się do tego nawet nie przyznała.
        • seipang Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 12.08.06, 12:42
          Żebyś mógł mnie nazywać towarzyszem, musisz jeszcze z dekadę odsłużyć w tej
          Armii Propagandy AntyWyborczej.
          I pióro poćwicz, bo coś sflaczałe i mało wymowne.
          • Gość: Grzech Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.citynet.pl 12.08.06, 12:56
            Masz coś jeszcze merytorycznego, towarzyszu?
            Nie trzeba żadnej "armii" - "GW" się sama doskonale kompromituje od lat.
            Jak dorośniesz to może zrozumiesz, znawco "pióra".
            • Gość: Stoper Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 13:45
              Gość portalu: Grzech napisał(a):
              >"GW" się sama doskonale kompromituje od lat.
              > Jak dorośniesz to może zrozumiesz, znawco "pióra".
              ...
              Grzech jest znawcą "pióra" i Grzech jest znawcą ortografii:
              ...
              >Szymborska, Miłosz, zażywają glorii ałtorytetów
              od kilkudziesięciu lat?<
              i jeszcze:
              >W czymże jest gorszy (w sensie ałtoryteta) GraSS od Miłosza<
              ...
              Niewątpliwie Grzech jest także "ałtorytetem" moralnym.
              Całkiem dorosłym, "w sensie ałtoryteta".
              ......
              Entomologu, obrońco motyli, naucz się pisać po polsku jeśli chcesz dawać wykłady. Robisz błędy nie tylko ortograficzne ale też interpunkcyjne i stosujesz niewłaściwy szyk wyrazów w zdaniu.
              W tytule też jest błąd. Jeśli nie umiesz posłużyć się klawiaturą aby napisać
              "Ü" to "U umlaut" pisze się jako UE a nie odwrotnie.
              To kto tu się kompromituje?
              • Gość: Grzech Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.citynet.pl 12.08.06, 15:41
                Czy prócz wskazania mojego błędu literowego masz jakieś inne uwagi?
                Czy mój błąd nie pozwala na wskazanie czyjegość faryzeizmu?
                Czy Ty nie popełniasz błędów interpunkcyjnych, chłopcze?
                • schabomil Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 12.08.06, 16:32
                  Jak widzę, Stoperowi się nie chcę. To ja poniosę oświaty kaganiec.

                  Gość portalu: Grzech napisał(a):
                  > Czy prócz wskazania mojego błędu literowego masz jakieś inne uwagi?

                  Kolega Stoper wykazał Twoją niekompetencję. Nawet argumnetu ad personam ("znawco
                  pióra") nie potrafisz poprawnie użyć, tylko samemu się ośmieszasz.
                  Spróbuj sam odgadnąć co coś takiego sugeruje. Zwłaszcza w świetle prowadzenia
                  jakiejkolwiek dyskusji.

                  > Czy mój błąd nie pozwala na wskazanie czyjegość faryzeizmu?

                  Czy głupota nie pozwala na osąd, że wszyscy filozofowie to durnie?
                  Podpowiedź: Ależ pozwala. Ale czyni ten osąd mocno nieprzekonywującym.

                  Schabomił
                  • Gość: Grzech Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.citynet.pl 12.08.06, 19:48
                    A konkretnie co masz do powiedzenia?
                    • schabomil Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 12.08.06, 20:28
                      A konkretnie co chciałbyś ode mnie usłyszeć?

                      S.
                      • Gość: kazek Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 15.08.06, 14:04
                        Zostaw go. Dyskusja z takim grzesiem nie ma sensu.

                        On ci i tak rzuci parę idiotycznych komunałów typu "czerwona Szymborska" i na
                        tym poprzestanie. Z jego postem trudno dyskutować, bo on jest od początku do
                        końca stekiem prymitywnych bzdur. Trzeba by wskazywać błędy w każdym jego
                        zdaniu (łatwizna) ale po co, skoro widzą je wszyscy, którzy faktycznie znają
                        twórczośc i biografie przytaczanych przez niego autorów.

                        Juz w pierwszym zdaniu popisuje się hipokryzją i ignorancją (przypomnijmy -
                        Grass dorastał w nienormalnym świecie, Farfał kilkadziesiąt lat pózniej, gdy
                        doskonale wiadomo, do czego prowadzi nmacjonalistyczne ideolo), a na dodatek
                        niekonsekwencją (bo Farfała jakby bierze w obronę...). Żenujące. dość...
          • braineater Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 12.08.06, 12:59
            Seipang, nie ma sensu, saąludzi do których nie dociera, że życie to jedno a
            pisanie to drugie i każda okazję chętnie wykorzystają by se popluć w trąbkę i
            przyodziać w lekko obsrane u dołu szaty obrońców moralności.

            P:)
            • Gość: Grzech Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.citynet.pl 12.08.06, 15:50
              Nie mierz wszystkich swoją miarą.
              • schabomil Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 12.08.06, 16:12
                Masz rację, Grzechu.

                Braineater nie ma prawa oczekwiać od innych rozsądku, wyczucia i braku oszołomstwa.

                Niektórzy są po prostu sztachnięci i mają problemy emocjonalne. I ci zdrowi i
                normalni nie mogą przykładać do nich swojej miary.

                Chodź Grzechu, porzucamy się świńskim łajnem. Musimy się spieszyć, bo zaraz mogą
                przyjechać ci źli i znów zapakują w białe kubraczki. I zastosują bicze wodne.

                Schabomił.
                • Gość: Grzech Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.citynet.pl 12.08.06, 20:01
                  Daruj sobie te chamowate sugestie, kto jest zdrowy psychicznie. To stary chwyt
                  stosowany przez dziennikarzy Wybiórczej.
                  • schabomil Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 12.08.06, 20:32
                    Gość portalu: Grzech napisał(a):

                    > Daruj sobie te chamowate sugestie, kto jest zdrowy psychicznie. To stary chwyt
                    > stosowany przez dziennikarzy Wybiórczej.

                    Wybacz, że w Twojej obecności śmiałem sugerować istnienie zdrowia psychicznego i
                    przypisywać je komukolwiek. Faktycznie, to stary chwyt Wybiórczej. Chamowaty
                    ogromnie, wszak "w domu powieszonego...".

                    Przepraszam raz jeszcze. Schabomił
      • mister1 odebrac Nobla Szymborskiej ? 13.08.06, 08:16
        autor " Blaszanego" do nikogo nie strzelal, czy Szymborska nikogo nie
        zadenuncjowala nie jestem tego pewny.
        • skajstop Re: odebrac Nobla Szymborskiej ? 13.08.06, 14:19
          mister1 napisał:

          > autor " Blaszanego" do nikogo nie strzelal, czy Szymborska nikogo nie
          > zadenuncjowala nie jestem tego pewny.

          Skoro już nie masz pewności co do Szymborskiej, tym bardziej dziwi mnie twoja
          pewność co do Grassa. Moge spytać, skąd czerpiesz tę wiedzę?
    • mietowe_loczki Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 12.08.06, 15:08
      Porównywanie ziobra intelektualnego Farfała i noblisty Grassa ... Cóż.
      • Gość: Stoper Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 15:27
        mietowe_loczki napisała:

        > Porównywanie ziobra intelektualnego Farfała i noblisty Grassa ... Cóż.
        ...
        Tu chodzi o morale. Grzech je ma i Motyl-Farfał je ma, a taka Szymborska czy Miłosz są moralnie podejrzani. Co najmniej podejrzani! Nie mówiąc już o Günterze
        Grass`ie. Ten, to dopiero jest moralne dno. Taki nie ma prawa pisać a już,
        z całą pewnością, nie ma prawa dostać Nobla.
        ...
        /Bardzo ładne to "ziobro intelektualne"/. :)
    • mietowe_loczki Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 12.08.06, 15:25
      Z prawdziwą przykrością zauważam, że od ostatnich wyborów parlamentarnych
      częściej pojawiają się na Forum Książki takie pojechane wątki. Tu się dyskutuje
      o książkach, a nie życiorysach. Dobrze byłoby, żebyś przyjął to do wiadomości i
      swoje esbeckie fobie pielęgnował gdzie indziej. Np w portalu Naszego Dziennika
      albo Radia Maryja, o ile będą na tyle uprzejmi, żeby udostępnić ci trochę
      swojej przestrzeni internetowej. Mierzi mnie to "coś" w powietrzu, co daje
      takim jak ty legitymację do pisania o ludziach, a nie o ich dokonaniach.
      • Gość: Grzech Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.citynet.pl 12.08.06, 15:48
        Na czy polegają "esbeckie fobie"? Czy każdy kto się nie zgadza z ałtorytetami
        GW jest czytelnikiem Naszego Dziennika lub słuchaczem Radia Maryja? Uważam te
        media za patriotyczne i uczciwe, ale to jeszcze daleka droga do bycia
        czytelnikiem i słuchaczem.
        Mnie mierzi, droga Pani, to "coś w mózgu", co pozwala jednych odsądzać od czci,
        tylko dlatego, że wskazują, że pewne osoby szmaciły się przez wiele lat, a
        teraz są uważane za nietykalnych tylko dlatego, że tak orzekła "Wybiórcza".
        • mietowe_loczki Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 12.08.06, 16:03
          Esbeckie fobie i ciągoty polegają na nieustannej chęci grzebania w czyimś
          życiorysie. A czyim - dobiera się według jedynie słusznego klucza. Łączenie
          tych fobii z "patriotyzmem" i "uczciwością" jest, nazwijmy to delikatnie, nie
          na miejscu, bo zatraca sens tych słów. O Naszym Dzienniku i Radiu Maryja
          napisałam nie dlatego, że skądś wiem, że te media akurat lubisz, a dlatego, że
          [sądzę po tym, co i jak napisałeś] znalazłbyś tam like-minded people. Tu ich
          raczej nie znajdziesz i możesz być pewien, że takie wątki będę zgłaszała na
          forum.abuse.
          • Gość: Grzech Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.citynet.pl 12.08.06, 19:42
            A zgłaszaj sobie do MO, KW czy KC. Wolny kraj.
            Mam prawo znać czyjś życiorys o nim wyrażać poglądy jeśli to osoba publiczna i
            w dodatku kreowana przez wiele lat nan ałtorytet.
            • schabomil Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 12.08.06, 20:42
              > Mam prawo znać czyjś życiorys o nim wyrażać poglądy jeśli to osoba publiczna i
              > w dodatku kreowana przez wiele lat nan ałtorytet.

              Masz też prawo defekować na dywan, jeśli to Twój dywan lub nikt Cię nie przyłapie.

              Rzecz w tym, że do defekacji lepiej się nadają inne miejsca, a do wątków o
              życiorysach inne fora.

              S.
              • Gość: kazek Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 15.08.06, 14:13
                Szczególnie że nawet życiorys to trzeba zrozumieć. Zrozumiec również w
                kontekście okropnej epoki i pózniejszych przemian danego delikwenta.

                ale to wymaga w ogóle pewnej dojrzałości a nawet, o zgrozo, wrażliwości, więc
                dla "moralnego rygorysty" (o jakże wulgarnym języku) niestety rzecz nie do
                zrobienia.
    • mamarcela Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 12.08.06, 15:45
      A mnie to (pardonez le mot) gó.. obchodzi - gó..! Znajomość biografii pisarza
      potrzebna mi o tyle, o ile pomaga zrozumiec jego twórczość. I koniec.
      A wspominany kolega Farfal (ziobro intelektualne) jeśli zamiast pchac się do
      polityki weżmie się za pisanie książek, nie powiem, ze choć w jednej dziesiątej
      tak dobrych jak ksiązki GG, ale jakichkolwiek czytable, to mnie jego przeszłośc
      tez będzie gó.. obchodzić.
    • Gość: gamma Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 16:35
      Grzechu, nie wiem ile masz lat, ale jeżeli odbywałeś służbę wojskową w PRLu
      (jeśli nie ty, z dużym prawdopodoieństwem twój ojciec bądź - o zgrozo - dziadek)
      to byłeś na usługach wrogiego mocarstwa i wykonywałeś - zapewne dobrowolnie,
      jeżeli nie próbowałeś się wykręcić kosztem osadzenia w więzieniu - rozkazy
      czerwonych. I w czym byłbyś wtedy lepszy od Grassa? Przecież od dawna wiadomo,
      że czerwone i brunatne to jedna cholera...
      • schabomil Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 12.08.06, 16:41
        "Cicho, to wariat.."

        Za Melskim (granym przez Ryszrda Kotysa) w Vabanku.

        Schabomił.
        • Gość: daria13 Re: Guenter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 17:44
          Zastanówmy się może wspólnie, jaką karę należałoby wymierzyć żyjącym jeszcze
          (niestety) zbrodniarzom typu Grass czy Szymborska. Ukamienowanie, czy wystarczy
          powieszenie? Wszystkie książki na całym świecie należy publicznie spalić, to
          nie ulega żadnej kwestii.
          Ale co zrobić, żeby na przyszłość uniknąć tego typu błędów. Prześwietlać
          szczegółowo każdego początkującego pisarza i jeśli, nie daj Boże, shańbił się w
          jakikolwiek podejrzany sposób, zakazać pisania i drukowania dożywotnio. A co,
          jeśli będzie mimo to pisał pod pseudonimem. Izolować, oczywiście.
          Świat będzie z pewnością lepszy, a kultura będzie się rozwijać haromonijnie,
          jeśli tego typu indywidua i karykatury nie bedą miały możliwości zatruwania
          ludzkich umysłów. Tylko prawomyślne i zgodne z zasadami partiotyzmu i
          praworządności książki i ogólnie dzieła sztuki mają prawo istnieć. Tak każe
          Wielki Brat i małe kaczki.
          Ratunku!!!
          • daria13 Re: Guenter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 12.08.06, 18:20
            Kreatury, rzecz jasna, a nie karykatury. Coś mi się przestawiło. To chyba przez
            ten entuzjazm wocec piętnowania i oczyszczania z chwastów.
      • Gość: Grzech Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.citynet.pl 12.08.06, 19:51
        Bądź łaskaw zejść z mojej Rodziny. Nie służyli ani w czerwonym, ani w brunatnym.
        Mój wpis dotyczy czegoś innego, więc łaskawie przeczytaj raz jeszcze.
        Poza tym formacje SS nie wcielały przymusowo.
        • schabomil Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 12.08.06, 20:35
          Gość portalu: Grzech napisał(a):

          > Bądź łaskaw zejść z mojej Rodziny. Nie służyli ani w czerwonym, ani w >brunatnym.
          > Mój wpis dotyczy czegoś innego, więc łaskawie przeczytaj raz jeszcze.
          > Poza tym formacje SS nie wcielały przymusowo.

          Bądź łaskaw zejść z Gammy. Jej wpis nie dotyczył Twojej rodziny w swoim meritum.
          Jej wpis dotyczył czegoś innego, więc łaskawie przeczytaj raz jeszcze.

          Schabomił
        • Gość: kazek Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 15.08.06, 14:15
          Pewnie Grzesiu.
          twoja rodzina żyła na Marsie. I to wiele wyjaśnia.
    • joanna.syrenka Drogi Grzech 12.08.06, 19:46
      Proponuję poczekać wobec tego, żeby wymarło całe pokolenie pisarzy mogacych mieć
      coś wspólnego z SS, KGB, NSZ i co tam jeszcze... Po co ryzykować że wypromuje
      się kogoś o niesłusznych poglądach i czynach? Nie no rzeczywiście. Od momentu
      kiedy dowiedziałam się, że Gunter Grass służył w SS straciłam całą sympatię i
      szacunek... Ojej.
      A moze zmienię też temat pracy magisterskiej, bo nie daj Boże ktoś się
      przyczepi, że piszę o byłym SSmanie?? No skandal po prostu. Proponuję też żeby
      Marcinkiewicz i Kaczyński odwołali jeszcze parę wizyt w Niemczech z tej okazji.
      No i oczywiście spalmy wszystkie książki Grassa...

      Boże kochany..................
      • Gość: Grzech Re: Drogi Grzech IP: *.citynet.pl 12.08.06, 19:58
        Nie interesuje mnie o czym pisałaś pracę magisterską.
        Bądź tylko uprzejma nie mieszać w jednym garnku NSZ z KGB i SS.
        • schabomil Re: Drogi Grzech 12.08.06, 20:36
          Nie interesuje mnie co Ciebie nie interesuje.
          Bądź tylko uprzejmy czytać cudze posty ze zrozumieniem.

          Schabomił
        • Gość: Stoper Re: Drogi Grzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 20:38
          Gość portalu: Grzech napisał(a):
          do: joanna.syrenka
          > Bądź tylko uprzejma nie mieszać w jednym garnku NSZ z KGB i SS.
          >
          A dlaczego nie? Ty wymieszałeś w jednym garnku Szymborską, Miłosza i Grassa.
          A NSZ? NSZ sam się zmieszał w tym garnku i to nie tylko z SS ale i z samym Gestapo. Już w 1943r. Hubert Jura ps. Tom z Organizacji Toma w NSZ, zmieszał się z Hauptsturmführerem Paulem Fuchsem w dystrykcie Radom. Coś kojarzysz?
          • Gość: Czarna Kawa małe sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 21:16
            Na Farfała z LPR spadły gromy za to, że jako szczeniak (16-latek) brał udział
            w redagowaniu pisma niby nazistowskiego, podczas gdy nikomu nie wpadło do
            głowy, że to, co robiła Szymborska czy Miłosz mając po 30 lat (czyli będąc -
            teoretycznie - dojrzałymi ludźmi o ukształtowanych poglądach i charakterach)
            jest hańbą dla nich samych i dla ich klakierów.

            Jedna uwaga - w tamtych czasach literatura była narzędziem w rękach władzy i na
            zebraniach literaci mieli wybór: opowiedzieć sie za reżimem albo milczeć. Tyle
            że milczenie było rozumiane jednoznacznie: nie jesteś z nami - jesteś przeciw
            nam, nie piszesz tego co pisać powinieneś - nie piszesz w ogóle. I niewątpliwie
            ci, którzy milczeli byli szykanowani.Nie mówie, że tamci, którzy się ugięli
            zrobili dobrze, ale próbuję ich zrozumieć - dla wielu to było jedyne wyjście,
            nie każdy, drogi Grzechu, jest supermanem gotowym cierpieć bez względu na cenę.
            A Farfał... cóż, on tego robić nie musiał...

            Poza tym, o ile dobrze pamiętam, ci teraz najwięksi pisarze, którzy tworzyli
            lit. socrealistyczną, nie nawoływali do mordowania nikogo, nie odmawiali innym
            jednostkom prawa do życia - dla mnie to "drobna" różnica.

            Nikt nie mówi, że są wzorami postępowania, ale teraz tworzą coś wartościowego.
      • mister1 Re: Drogi Grzech 14.08.06, 15:58
        nie opluwaj NSZowcow
    • dr.krisk Coś pojedynczo pieśń swą śpiewasz. 13.08.06, 00:16
      No proszę - zajrzałem na forum książki, i co widzę? Rycerz zakonu Św. Łysiaka
      (tak zwani waldemarianie) jak zwykle: o Szymborskiej, Miłoszu, salonie itp.

      Ale samotny ten jego śpiew. Jakoś wszyscy (najwyraźniej łże-elity) mają inne
      zdanie niż nasz Gniewny Grzesiu.
      No i bardzo dobrze.
      • Gość: margota Re: Coś pojedynczo pieśń swą śpiewasz. IP: *.icpnet.pl 13.08.06, 17:12
        Hurra!!! Dr Krisk wrócił!
      • Gość: kazek Re: Coś pojedynczo pieśń swą śpiewasz. IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 15.08.06, 14:19
        No proszę - zajrzałem na forum książki, i co widzę? Rycerz zakonu Św. Łysiaka
        > (tak zwani waldemarianie) jak zwykle: o Szymborskiej, Miłoszu, salonie itp.
        >

        - właśnie to jest najgorsze.
        Bo podyskutować można, nawet ciekawiej z tymi, co mają odmienne opinie.
        Tylko dlaczego oni od 15 lat piszą te same trzy zdania i używają tych samych
        trzech epitetów? Niedługo wyjdzie że oglądania Lecha Poznań jest większym
        wysiłkiem intelektualnym, niż dyskutowanie z miłośnikiem Łysiaka (z całym
        szacunkiem do Lecha Poznań)
      • Gość: Grzech Guzik z tego, że pojedynczo. IP: *.citynet.pl 16.08.06, 00:06
        Krisk napisał: No proszę - zajrzałem na forum książki, i co widzę? Rycerz
        zakonu Św. Łysiaka (tak zwani waldemarianie) jak zwykle: o Szymborskiej,
        Miłoszu, salonie itp.Ale samotny ten jego śpiew. Jakoś wszyscy (najwyraźniej
        łże-elity) mają inne zdanie niż nasz Gniewny Grzesiu. No i bardzo dobrze.

        Wolę być w tym zakonie (u Łysiaka, choć nie na pewno świętego; czym bluźnisz,
        antypolonisto) niż szeregowym członkiem w stajni wszystkich ubeków im. Maleszki
        i ks. Czajkowskiego.

        Ja - jak zwkykle od kilku lat - zwracam uwagę, że np. Szymborska i Miłosz razem
        i osobno więcej szkody Polsce uczynili przez kilkadziesiąt lat niźli kadrowe
        jaczejki sowieckie.

        Opuść już może tę retorykę przedszkolną, bo ona coraz bardziej Cię ośmiesza -
        już nie te lata, że w tej tonacji gazetki to modnie pisywać.

        O Syzmborskiej, Miłoszu czy innych prosowieckich serwilistach będę pisać
        niezależnie czy się komuś podoba czy nie. Prawda i tak musi wyjść na wierzch.

        A to, że samotnie piszę nie zmienia nic w treści i znaczeniu. Taki "lajf", czy
        jak wolisz, czasem UB-awiony, "żyźń".
        • Gość: Grzech Re: Guzik z tego, że pojedynczo. IP: *.citynet.pl 16.08.06, 00:10
          "O Szymborskiej", miało być, przepraszam.
        • dr.krisk Pan Kichot z Łysiakiem pod pachą... 16.08.06, 08:29
          Gość portalu: Grzech napisał(a):

          > Ja - jak zwkykle od kilku lat - zwracam uwagę, że np. Szymborska i Miłosz
          > razem i osobno więcej szkody Polsce uczynili przez kilkadziesiąt lat niźli
          > kadrowe jaczejki sowieckie.
          Najwyraźniej znacznie ci się pogorszyło.
          I tym optymistycznym akcentem kończę tę niezwykle interesująca wymianę
          poglądów. Jeszcze wymienimy zbyt dużo i pozostanę z twoimi... A nie chciałbym.
          • Gość: Grzech Re: Pan Kichot z Łysiakiem pod pachą... IP: *.citynet.pl 16.08.06, 21:53
            No to na pożegnanie kawałek Twojego ulubionego politruka Konwickiego, byś mógł
            się zrelaksować i rozkoszować prawdziwą "literaturą":

            "Na zakończenie inżynier Czapor powiedział: Towarzysze, idzie wiosna, na budowę
            przyjdą nowi ludzie. Przyjmiemy ich już jako zwarty, mocny świadomy swoich
            zadań kolektyw. Przyjmujemy ich i nie damy się rozproszyć. Wręcz przeciwnie,
            umocnimy się jeszcze bardziej, prowadząc walkę o nowego cżłowieka. Bowiem Plan
            Sześcioletni, jak wielka powódź, będzie ogarniał coraz większe tereny, całą
            Polskę, zewsząd wyciągnie każdego obywatela i uniesie ze sobą. Z tych sześciu
            lat wyjdzie nowy, piękny człowiek" (wyd. II, Czytelnik 1952, s. 90).

            Smacznego.
    • joanna.syrenka Podniosły się takie chore głosy... 13.08.06, 14:07
      ...żeby Grassowi odebrać honorowe obywatelstwo Gdańska :| Przecież to by była
      kompromitacja dla nas i dla tego miasta!
      Czego to ludzie nie wymyślą...
      • marcowsky Re: Podniosły się takie chore głosy... 13.08.06, 14:51
        i co z tym fantem zrobic?Palic ksiazki Grassa?Jezeli udowodnionoby mu zbrodnie
        wojenne to bym sie zastanowil i moze jego ksiazek juz nie czytal.Ale czy mozna
        oddzielic dzielo pisarza od jego zycia oto jest pytanie?
        Czy to ze BVI strzelal bo alinckich samolotow ma wplyw na jego odbior i jego
        nauczanie jako papieza i kaplana?

        • joanna.syrenka Re: Podniosły się takie chore głosy... 13.08.06, 17:44
          Zbrodnie wojenne... ROTFL :))))))))
          On był w Waffen SS na forncie wschodnim - przypuszczalnie nie oddał nawet strzału...


          A do wszystkich "prawych" obywateli - co w takim razie z Remarqem?? Był na
          wojnie? Był. Walczył? Walczył. Strzelał? Strtzelał. No to co z tym fantem
          zrobić?? Też zacząć palić ksiażki??
          • braineater Re: Podniosły się takie chore głosy... 13.08.06, 17:58
            Profilaktycznie spalmy wszystko, co zostało napisane przed nastaniem 4
            KaczejPospolitej, prócz Dmowskiego, żeby Romek miał co do poduchy poczytać, urządźmy pokazowy
            procesy tym wstrętnym ciotom Pankowskiemu i Witkowskiemu oraz wyślijmy
            Masłowską na reedukację do PRowców uberKaczki.
            I wtedy będzie co czytać.
            A no i oczywiście zarządajmy odebrania Nobli Miłoszowi i Szymborskiej, tego
            drugiego ku uciesze gawiedzi mozna jeszce ekshumować a truchło rozwlec po
            bogobojnym Krakóffku.

            P:)
            • skajstop Re: Podniosły się takie chore głosy... 13.08.06, 18:22
              Nie ograniczajmy się tylko do dzieł pisanych. A co z
              rzeźbiarzami-homoseksualistami, takimi jak ZŁY ZŁY ZŁY Michał Anioł??? W
              drobiazgi te ich dzieła!
              • joanna.syrenka Nie zapominajmy o papieżu... 13.08.06, 21:54
                ... on tez był na wojnie!
                :]
              • Gość: kazek Re: Podniosły się takie chore głosy... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 15.08.06, 14:23
                I wyrzućmy z podręczników hisrotii Polski kilku co bardziej podejrzanych
                władców. taki Warneńczyk np. który (tfu!) tez męskie towarzystwo preferował.

                I zostanie nam czysta kacza zupa.
    • ben-oni Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 14.08.06, 12:20
      Pomijam fakt, że Grass miał 17 lat a Waffen SS w 44 roku to był cień doborowych
      jednostek z 43 i wtedy już nawet dzieci tam przyjmowano, nawet przynależności
      do SS nie wymagano. G. mnie obchodzi gdzie służył, bo nie goszczę go przy stole
      i nie rozmawiamy o polityce. On pisze ja czytam. Ostatnio "Szczurzycę.
      Caravagio był homoseksualistą i ma to znaczenie być może tylko dla
      Wierzejskiego i Giertycha.
      • Gość: daria13 Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 15:02
        ben-oni napisał:
        >On pisze ja czytam. Ostatnio "Szczurzycę.

        A jak znajdujesz Szczurzycę? Bo ja się przymierzam, po niezłej książeczce
        (zdrobnienie, bo mała objętościowo) Kot i mysz. Warto?
        P:)
        • dr.krisk Kot i mysz. 14.08.06, 15:12
          Dla opisu samej Tulli Pokriefke - warto.
          "Kot i mysz" to książka_powrót_do_dzieciństwa.
          Bardzo mi się podobała.
          • Gość: daria13 Re: Kot i mysz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 20:18
            Że Kot i mysz warto, to wiem, bo skończyłam tydzień temu, choć czułam niedosyt,
            chciałabym jeszcze czytać i czytać. Może Przy obieraniu cebuli będzie
            rozszerzeniem i dopowiedzeniem. Trzeba będzie poczekać. Moje pytanie dotyczyło
            Szczurzycy. Czytałeś dottore?
            P:)
            • itek1 Re: Kot i mysz. 14.08.06, 20:23
              Jesli chcesz pobyc dalej w atmosferze Kota i myszy przeczytaj Psie lata (Kot i
              mysz zostal wyodrebniony z Psich lat). Oczywiscie Blaszany bebenek to cz1
              Trylogii gdanskiej i to przede wszystkim warto.Jesli nie znasz- to koniecznie
              przeczytaj.
              • daria13 Re: Kot i mysz. 14.08.06, 20:33
                Za kogo Ty mnie masz, że podejrzewasz o nieczytanie Bębenka?:)))Toż to kanon.
                Też uważam, że koniecznie. Choć książka Kot i mysz chyba jest bardziej
                nostalgiczna, acz wcale przez to nie gorsza.
                Pozdrawiam:)
                • itek1 Re: Kot i mysz. 14.08.06, 20:41
                  Gorsza:)))
                  • Gość: daria13 Re: Kot i mysz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 22:15
                    itek1 napisał:

                    > Gorsza:)))

                    To zależy:)

                    Co to znaczy, że Szczurzyca jest ciężka? Gatunkowo, tematycznie?
                    Zaintrygowałeś mnie.
                    • itek1 Re: Kot i mysz. 14.08.06, 22:39
                      Mnie sie ja b.ciezko czytalo. Takie rozwazania egzystencjalno fantastyczne z
                      grozba wybuchu wojny nuklearnej w tle podane w superbarokowej formie (nawet jak
                      na GG). Mnie sie podobalo Rozlegle pole, b.sympatyczne ale trzeba orientowac sie
                      w historii Niemiec (1848-1990)-to oprocz BB chyba najblizsza mi powiesc. O ile
                      znam Twoj gust czytelniczy to w temacie GG Psie lata beda dla Ciebie idealne.
                      Pozdrawiam. Aha, zapomnialem o cudnych Historiach-opowiadaniach
                      nie-do-pominiecia na 1-2 stronie pisanych w ascetycznym stylu (tu GG zbliza sie
                      nawet do uwielbianego przezemnie EH). Pozdrawiam
                      • Gość: daria13 Re: Kot i mysz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 23:30
                        Teraz zaintygowałeś mnie już maksymalnie: "takie rozwazania egzystencjalno
                        fantastyczne z grozba wybuchu wojny nuklearnej w tle podane w superbarokowej
                        formie". To zabrzmiało prawie jakbyś mówił o Philipie Dicku.
                        Stało się, już zaczęłam:) Może pogadamy jak skończę. Psie lata też z pewnością
                        przeczytam. Dzięki za komentarz:)
                        P:)
        • joanna.syrenka Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 14.08.06, 15:45
          Oj warto!
          Świetna książka, osobiście cenię jąchyba najwyzej z utworów Grassa, choć
          przekonuje się właśnie do "Psich lat" (czytam)
          • mister1 niespecjalnie wazne 14.08.06, 20:37
            17 letni zolnierz ? nie wydaje mi sie plama w zyciorysie - wiekszosc naszych
            pisarzy ma plamy komunistyczne. Nawet Mrozek.
            • Gość: elwira.paradyńska Re: niespecjalnie wazne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.06, 20:43
              nie o zbrodnie idzie, tylko że kłamał przez 60 lat
              • joanna.syrenka Re: niespecjalnie wazne 14.08.06, 22:58
                Gierek też kłamał, a teraz mu pomniki stawiają...
        • itek1 Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 14.08.06, 20:15
          > A jak znajdujesz Szczurzycę?
          Szczurzyca jest b.ciezka-moze Cie zniechecic. Sprobuj Wrozbu kumaka-powinno sie
          podobac (lub Idac rakiem- ale tematyka b.powazna). Oczywiscie Blaszany Bebenek i
          Turbot to lektura obowiazkowa.
          • a.nancy turbot 14.08.06, 20:17
            czy to jest w ogóle gdzieś do dostania? szukam i szukam...
            • itek1 Re: turbot 14.08.06, 20:25
              www.i-ksiazka.pl/view_book.php?kid=74
              • a.nancy Re: turbot 14.08.06, 20:36
                "Obecnie pozycja nie jest oferowana przez użytkowników systemu."
                :(
                na stronie wydawnictwa też nie ma (tzn. info o książce jest, ale zamówić nie
                można...)
    • Gość: oty77 Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: 213.17.202.* 14.08.06, 13:10
      Powtórzę:
      1. Grass nie jest 'lewackim autorytetem'. Jest po prostu dobrym pisarzem
      ("Pełzając rakiem").
      2. Nie dziel literatury na 'lewicową' i 'prawicową', 'słuszną' i 'niesłuszną' -
      takiej nie było i nie ma.
      Jest albo zła, albo dobra - i tyle (o Grassie w pozytywach wypowiadał się np.
      Ernst Juenger - jeśli nie wiesz, kto to, tym gorzej, choć to smutne. Polecam na
      początek choćby ostatnie strony posłowia Kunickiego do "Na marmurowych skałach"
      EJ). Nie przenoś swoich preferencji politycznych na wybory estetyczne...
      (Picasso czy Miłosz byli źli, bo w pewnym okresie byli "komunistami", ale np.
      Evola jako futurysta - OK. Ja uważam, że obaj
      byli świetni. Zresztą wielu wybitnych pisarzy miało w życiorysie różnie sprawy:
      Pound, Benn, Juenger, Hamsun. Przecież nawet Herbert miał epizod 'kolaboracji' z
      PRL - jako bodaj attache kulturalny). Tylko co z tego? Czy dlatego mamy ich
      nienawidzieć, palić może książki?!
      3. Waffen SS to nie SS - poczytaj sobie Degrell'a, Williamsona, Sydnora,
      Bryję-Ledwocha, de Maziere'a czy Sajera.
    • tad9 nic to, ksiądz Czajkowski go.... 14.08.06, 14:15

      ...rozgrzeszy.

      :-))))
    • itek1 Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 14.08.06, 23:18
      Grzesiu, naucz sie pisac po niemiecku zanim zaczniesz krytykowac Grassa, Milosza
      i Szymborska cuzamen do kupy- nie Geunter, ale Guenter (mozesz tez prosciej Gunter).
      w tym kontekscie Twoje oburzenie jest tylko rozczulajace :)
    • Gość: czapski Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.06, 02:05
      Wyborcza promuje Grassa? Wyborcza dała mu Nagrodę Nobla? Co zlego konkretnie
      robil Milosz?
    • Gość: czapski Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.06, 02:09
      No i jaki pisarz jest dla Ciebie autorytetem ?
      • Gość: czapski Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.06, 02:14
        Bo termin "faryzeizm", którego miales przyjemność użyć jest jednym z ulubionych
        Łysiaka. A to ten bojownik o wolnosc, który sobie zył jak pączek w masle z
        dziesiatkami wydawanych ksiazek i wlasnym programem w TV w Radzieckiej Polsce,
        gdy żydokomuch Michnik siedzial w wiezieniu (ale podobno dostarczali mu tam
        ksiazki, wiec bez watpienia agentem byl)
    • zdanka1 Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 15.08.06, 10:46
      Byc moze dlatego, ze sporo ksiązek o III rzeszy przeczytałam, wiem, co sie
      działo w tym państwie w 44 roku, czyli w roku, w którym Grass poszedł z poboru
      do Waffen. I w przeciwieństwie do róznych domorosłych historyków, nie
      krzyczałabym, że ktoś trafiajacy na front wschodni z poboru w 44 roku to
      zbrodniarz. Tak samo jak jei krzyczałabym, ze kretyn, który wydał rozkaz do
      rozpoczecia Powstanai Warszawskeigo, wiedząc , ze alianci nie pomoga inaczej
      jak zrzutami i majac pełna swiadomosc, ze idą na smierc dzieci to bohater, co
      bardzo łatwo Polakom przechodzi przez gardło. I też długo bym myślaął, zeby
      wyzywac od mordercy , keidy w tym wesołym narodzie brat zabijał brata , a
      konkretniej Bataliony chłopckie i Armia Ludowa, po wojnie tłukla AK. Jakby
      najpier pomysleć apotem wyrok wydac, to by na zdrowie wielu wyszło.
      • zdanka1 Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 15.08.06, 10:55
        A przy okazji polecam ksiazke

        Majewskiego Waffen SS, Mity i rzeczywistość

        Na szczęscie to forum zawsze obfitowało w mądrychludzi i juz ktoś tam powtyzej
        napisaa, ze SS i Waffen SS to sprawy tak porówbywalne jak Wermacht i Gestapo.
        --
        nie ma wybawców, którzy wiodą tłum
        nie ma wybawców, którzy zbawią nas
        jest tylko układ wrogich sił
        • Gość: grasska Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.crowley.pl 15.08.06, 11:10
          co za wstrętny wątek, klikajcie na kosz, niech to wywalą!
    • braineater Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 15.08.06, 14:14
      the Tiger Lillies

      Captain Bligh

      The whaler goes on out to sea
      The bell tolls from the belfry
      Captain Blie harpoon in hand
      cat-o-ninetails every man
      Captain Blie meets his end
      Eaten up by revenge
      Eaten up full of hate
      Grisily is his fate
      Moral given never learnt
      If you hate you'll be burnt
      Every man on board is damned
      Each one knows it every hand
      No man here forgets his past
      When Captain Blie is dead at last

      P:)
    • sto100 Re: nie 15.08.06, 18:03
      nie, tym razem nawet nie będę czytała wypowiedzi.
      Już jednak wiem, że nie ma w życiu praw oczywistych, ani prostych historii.
      Życie kazdego człowieka jest wielorakie, ale wyłącznie w stosunku do swojej
      osoby oczekujemy pełnej akceptacji, i to tego, co sami chcemy pokazać. Innych
      wyłącznie oceniamy, oceniamy, oceniamy. Mali.
    • Gość: ałtorytet Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.06, 12:54
      I sie musi cala układanka teraz posypac Grzechowi po tych teczkach Herberta.
      Przeciez Herbert był ten dobry, a Milosz, Grass i Szymborska źli.
      • Gość: Grzech Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.citynet.pl 16.08.06, 22:03
        Nic mi się nie posypało, człowieku, bowiem Herbert nie był kapustą.
        O jakich teczkach piszesz?
        Nie mówię, że Grass, Szymborska czy Miłosz są źli, co najwyżej nudni i nadęci
        przez salon - nie mają tylko prawa pouczać innych, bowiem się zeszmacili i
        piórem głosili chwałę czerwonego zbrodniczego ustroju. Tyle.
        Może się zainteresuj o czym rozmawiał Michnik w 1968 r. zanim dostał
        paszport.
        • Gość: grzechy za winnych Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.06, 22:25
          a o czym rozmawial herbert? kogo denuncjowal? znajomych i przyjaciol
          to juz nie kapusta to podlosc
          • Gość: Grzech Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.citynet.pl 25.08.06, 23:13
            No to pokaż dowody, że denuncjował znajomych i przyjaciół, a nie powtarzaj
            pomówień za tygodnikiem.
    • illiterate Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" 16.08.06, 22:40
      Albo sie myle, albo z Twojego listu, Grzechu, przebija jakas - bo ja wiem:
      satysfakcja chyba?

      Rozumiem, ze oto nareszcie objawia sie, kto mial racje i po czyjej stronie stoi
      prawda. Ok. Noale stwierdzenie czegos takiego powinno chyba za soba pociagnac
      jakas akcje? Co bys proponowal - co dla Farfala, co dla Grassa, Milosza i
      Szymborskiej?
    • Gość: a Re: Geunter GraSS - żołnierz "Waffen SS" IP: *.acn.waw.pl 27.08.06, 11:40
      O, kolejny mały zapluty internetowy krasnalek. Śmieszny pajacyku, nie masz
      najmniejszego pojęcia o ocenie wartości literatury.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka