spiralarchitect
05.11.01, 18:01
Egzystuje sobie wśród nas przysłowie "lepsze jest wrogiem dobrego", jego
antagonistyczna wersją jest (cytuje w oryginale, wiec prosze mi nie zarzucac
uzywania niecenzuralnych słów) :"jedzcie g***o, miliardy much nie mogą się
mylić". To drugie jest dla Harrego Pottera krzywdzące,ale pierwsze znajduje
mnóstwo potwierdzeń w literaturze fantasy&SF, przy czym Harry jest tu zaledwie
tm dobrym. Jest taki cykl,również z lat 90-autor Dan Simmons,
tytuły: "Hyperion","Zagłada Hyperiona","Endymion' i "Triumf Endymiona". Cykl
tenże deklasuje Harrego Pottera w każdym calu i w każdym akapicie-bezwzględnie
i całkowicie. Dzieciom i ich potteromanii nie dziwię się wcale, ale dorośli,
którzy prawie oszaleli na punkcie książki Rowling udowadniają tylko, że mają
niewielkie pojęcie o literaturze a już o tej z zakresu fantastyki jest ono
bliskie bezwzględnego 0. Gdybym był takim rodzicem byłoby mi co najmniej
wstyd.Jeśli ktoś nie wierzy niech przeczyta Simmonsa...Biedny ten Tytus Hołdys.