IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 22:10
właśnie przeczytałam "14 mrocznych opowieści" i trochę się rozczarowałam...w
całej książce są może trzy czy cztery niezłe opowiadanka, ale reszta
kiepściutka, po Kingu spodziewałam sie czegos lepszego...
Obserwuj wątek
    • la_passionata król jest ostatnio nagi.... 11.03.03, 22:32
      Od Miasteczka Salem forma spada w dół...

      ale ile można pisać świetne książki?
      • Gość: lody nie przesadzajmy IP: *.pde.philips.com 12.03.03, 12:54
        no nie jest tak źle, zdarzają sie wpadki jak Bezsenność, ale Miasteczko Salem
        jest z 1975 roku (!!!), potem powstało trochę niezłych opowiadań np. Cujo,
        Zielona Mila. Może nie wszystkie 14 opowiadań jest mrocznych ale Obiad w Gotham
        Cafe i parę innych to klasa... Ten król jeszcze nie umarł....
        • la_passionata obyś miał rację.... 12.03.03, 19:26
          ....... ale trudno oprzeć się wrażeniu, że pomysły się już wyczerpały. W moim
          odczuciu od Miasteczka Salem King nie napisał wartościowej książki....

          zreszta ile można straszyć;-))))

          każdy kiedyś łagodnieje....

          pozdr
          • Gość: klus Re: obyś miał rację.... IP: *.toya.net.pl 13.03.03, 00:24
            la_passionata napisała:

            > ....... ale trudno oprzeć się wrażeniu, że pomysły się już wyczerpały. W moim
            > odczuciu od Miasteczka Salem King nie napisał wartościowej książki....
            > zreszta ile można straszyć;-))))


            Czyli według Ciebie Kingowi wyczerpały się pomysły już po Jego DRUGIEJ
            książce?!

            Salem's Lot to bowiem dopiero DRUGA wydana powieść autorstwa Stephena Kinga,
            toteż uznajesz za wartościowe - jeśli dobrze zrozumiałem - tylko Carrie i wyżej
            wymienione "Miasteczko Salem", traktując tytuły takie
            jak "Lśnienie", "Bastion", "Wielki Marsz", Firestarter, cykl "Mroczna
            wieża", "Smętarz dla zwierząt", "To" i "Misery" jako zupełnie bezwartościowe?

            Ryzykowna teza :)).


            (niemniej fakt pozostaje faktem, że King od dawna odcina tylko kupony od
            dawnej sławy i nic naprawdę DOBREGO ostatnio nie wydał, czego najlepszym
            przykładem "Worek kości": pozbawiony natchnienia pisarz, którego kontrakt
            zobowiązuje do wydawania jednej książki rocznie, pisze książkę o pozbawionym
            natchnienia pisarzu, któego kontrakt zobowiązuje do wydawania jednej książki
            rocznie)


            Pozdrawiam,
            Klus
            tenteges.net
            • la_passionata Re: obyś miał rację.... 13.03.03, 10:01
              Gość portalu: klus napisał(a):

              Czyli według Ciebie Kingowi wyczerpały się pomysły już po Jego DRUGIEJ
              > książce?!
              >
              > Salem's Lot to bowiem dopiero DRUGA wydana powieść autorstwa Stephena Kinga,
              > toteż uznajesz za wartościowe - jeśli dobrze zrozumiałem - tylko Carrie i
              wyżej
              >
              > wymienione "Miasteczko Salem", traktując tytuły takie
              > jak "Lśnienie", "Bastion", "Wielki Marsz", Firestarter, cykl "Mroczna
              > wieża", "Smętarz dla zwierząt", "To" i "Misery" jako zupełnie bezwartościowe?
              >
              > Ryzykowna teza :)).
              >
              >
              > (niemniej fakt pozostaje faktem, że King od dawna odcina tylko kupony od
              > dawnej sławy i nic naprawdę DOBREGO ostatnio nie wydał, czego najlepszym
              > przykładem "Worek kości": pozbawiony natchnienia pisarz, którego kontrakt
              > zobowiązuje do wydawania jednej książki rocznie, pisze książkę o pozbawionym
              > natchnienia pisarzu, któego kontrakt zobowiązuje do wydawania jednej książki
              > rocznie)
              >
              >


              ;-))

              Odpowiem tak: Po "Miasteczku Salem" dla mnie Kinga nie ma. I już. To jest
              arcydzieło, każda inna książka już mnie tak nie wciągnęła......O przepraszam -
              1986 - "To" - to też jest super! Ale czasem weny starcza tylko na dwie
              powieści....

              Chodziło mi o to, że tylko te dwie pozycje są naprawdę ciekawe...nowatorskie
              jak dla mnie, nie znam dużo horrorów, lubię raczej inny rodzaj literatury, ale
              o psie-zabójcy już gdzieś słyszałam, o samochodzie takowym również,
              psychopatyczna natolatka to nie nowość, itp itd...A wampiry powiesz i klaun-
              zabójca to też nie nowina - ale za to jak to jest napisane! ;-))


              pozdrawiam
              • reptar Re: obyś miał rację.... 14.03.03, 07:30
                la_passionata napisała:

                > nowatorskie jak dla mnie



                Myślę, że tutaj jest klucz do Twojej opinii. Nowatorskie *jak dla Ciebie*, bo
                mniejsze ma znaczenie, kiedy pisał je King, a większe, kiedy Ty je czytałaś.
                Czy zgadłem? Poza tym wyciągasz bardzo ogólny wniosek i podpierasz go „Tym!”,
                co trąci - niestety - sprzecznością.

                Poza tym weź bibliografię dowolnego pisarza - w każdej któraś książkę wyznaczysz
                jako najlepszą. Raz będzie to druga (jak „Miasteczko Salem”) kiedy indziej
                dwudziesta czwarta (jak „To!”). Trudno na tej podstawie wyrokować, że twórca
                się skończył, zaczął itp. Choć przyznam, że sam to czasem robię i uważam za
                skończonego takiego na przykład Jonathana Carrolla.

                Mnie się najbardziej podobały te książki Kinga, które czytałem na początku
                (i nieważne, kiedy powstały). Im więcej czytałem Kinga, tym mniej mi się
                podobał. Przy „Rose Madder” nastąpił krach i uznałem Kinga za coś, co mi się
                mocno przejadło. Od tego czasu nie kupiłem już żadnej jego książki. Ponieważ
                jednak trochę Kinga na moich półkach już stało, a nie przywiązywałem większej
                wagi do tego, by wszem i wobec rozgłaszać, jak to mi się przejadł - dostawałem
                następne jako prezenty (w sumie ze cztery jeszcze). Z tego przeczytałem „Sklepik
                z marzeniami” i... akcje Kinga znowu poszły w górę.
      • karmilla Re: król jest ostatnio nagi.... 14.03.03, 11:02
        mimo całej sympatii do Miasteczka Salem, nie uważam żeby to było szczytowe
        osiągnięcie Kinga. Chba wolę jego thrillery, jak choćby Misery, Dolores
        Claiborn czy skazanych na Shawshenk i Zieloną milę. Cenię także niektóre
        opowiadania... I generalnie zgadzam się, że każdy pisarz, który ma względnie
        duży dorobek, ma swoje lepsze i gorsze książki. I wciąż jest on jednym z wyżej
        cenionych przeze mnie pisarzy, mimo, że uprwia literaturę powszechnie zaliczaną
        jako literatura klasy B.
      • karmilla Re: król jest ostatnio nagi.... 14.03.03, 11:03
        la_passionata napisała:

        > Od Miasteczka Salem forma spada w dół...
        dobrze, że nie spada w górę ;-)

        • la_passionata Re: król jest ostatnio nagi.... 14.03.03, 12:31
          karmilla napisała:

          > la_passionata napisała:
          >
          > > Od Miasteczka Salem forma spada w dół...
          > dobrze, że nie spada w górę ;-)
          >

          Hahaha no dobrze, wytykajmy sobie błędy...

          Jeśli coś spada, nie od od razu musi w na łeb, na szyję - weź choćby liść na
          wietrze....

          i ot o mi chodziło - King SPADA W DÓŁ
    • Gość: laki Re: King IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.03, 19:48
      A czytaliście jego nieco autobiograficzną nieco "poradnikową" książkę pt. "Jaki
      pisać - pamiętnik rzemieślnika"? Z jednej strony dowcipna opowieść o tym, jak
      żył zanim zaczął zarabiać miliony (a żył raczej "nieluksusowo"), z drugiej
      poradnik dla pisarzy (można ominąć, jeśli nie interesuje) i na koniec opis
      tego, co przeżył po wypadku (potrącenie przez samochód). W sumie troszkę i o
      wszystkim i o niczym, ale mnie się podoba.
    • Gość: vangor Re: King IP: 217.153.35.* 13.03.03, 16:38
      Ojojojojoj..., kochani, bez przesady. jak każdemu twórcy (niezależnie od
      dziedziny) trafiały się Kingowi rzeczy lepsze i gorsze. I to co dla jednych
      lepsze, dla innych może być gorsze (dla mnie np. jedną z lepszych książek jest
      właśnie Worek kości"). Lubię Kinga chocby za to, że trudno mu zarzucić braki
      warsztatowe - nawet jeśli pomysł nie powala świeżością, to napisane jest to
      doskonale! I z reguły czyta się dobrze. Myślę też, że wśród kilkudziesięciu
      tytułów spokojnie można znaleźć co najmniej kilka naprawdę niezłych (a "Gra
      Geralda" np.?) i obwieszczanie, że jedynie dwie czy trz jego książki warte są
      uwagi trąci mi czystą prowokacją... Nawiasem mówiąc za chwilę w księgarniach
      najnowsze dzieło - Buick 8. Zobaczymy...
      • Gość: Paxon Re: King IP: *.cxt.pl / 10.10.28.* 14.03.03, 01:10
        Moim zdaniem olbrzymim trywializowaniem jest sprowadzenia Kinga tylko do roli
        autora horrorów... Ten facet po prostu tworzy dobrą literaturę - czy wszystko
        co napisze musi wiać grozą? Jeżeli King napisze coś niezbyt przerażającego to
        automatycznie - jest to słabe? Nie lubie takiego szufladkowania w stylu
        King=horror.
        Jeżeli ktoś pisze ze uwagi warte są tylko 2-3 jego książki to hmm albo
        rzeczywiście jest to prowokacja:) albo na tym kończy sie znajomość jego
        literatury...
        Oczywiście zgadzam się że im dalej tym świetne pomysły pojawiają się coraz
        rzadziej ale wciąż jest to pewien poziom, poniżej którego się nie schodzi a i
        tak raz na parę lat zdarza się coś naprawdę wielkiego - choćby krytykowany
        tutaj "Worek kości"
        Tak nawiasem mówiąc to na podstawie prozy pisarza, który skończył się w 1975:)
        powstały dwa wybitne "horrory" - przez wielu uznawane za jedne z lepszych
        filmów ostanich 10 lat: "Skazani na Shawshank" i "Zielona mila"...
        • Gość: lody Re: King IP: *.pde.philips.com 14.03.03, 12:37
          sami zobaczcie jaki tu rozrzut! jednemu podoba się Dolores Claiborne, komu
          innemu Salem's Lot, nie da się tego wrzucić do jednego worka (kości). Faktem
          jest że Stefan sprzedał książek za więcej niż wynosi budżet Polski na ten rok.
          Coś w tym musi być...
          • karmilla Re: King 14.03.03, 12:47
            to chyba właśnie świadczy o tym, że King dobrym pisarzem jest - bo nie powiela
            wciąż jednego schematu, jak to czyni wielu innych rzemieślników. I chwała mu za
            to.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka