Gość: polek IP: *.gorlice.net.pl 03.05.03, 12:40 jedna z fajniejszych ksiazek jakie czytalam ostatnio. troche przypomina Stasiuka, troche Krzysztofa Varge: palenie, picie, palenie, duzo palenia :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
assencja w dupe rąbane 03.05.03, 13:11 Zaraz coś sobie zrobie, mam 17 lat a czuję się na siłach napisać coś 10krotnie lepszego od masłowskiej vargi i nahacza razem wziętych, ale to wciąż byłoby 100krotnie za słabe, aby pokazywać światu. Wszystko jest tak tragicznie przereklamowane, a tytuł mojej wiadomości zadziałał zapewne na tej samej zasadzie co te żałosne skandale nazywane głosem młodego pokolenia inaczej nikt by tu nie zajrzał. Dlaczego przyszło mi żyć w tym społeczeńswie. Głupki głupki głupki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadia świecka Re: w dupe rąbane IP: 80.51.58.* 04.05.03, 21:07 droga siedemnastolatko, w tym trik, zeby było czym zadziwic swiat zewnętrzny a nie zadowolić biurkową szufladę. jak zapewne zauważyłas- a jesli nie to zwroc na to swa uwage- ze bluzgi to nie wszystko, ze dowcip sie liczy tez, a owego jak i inteligencjii i mimo wszystko talentu to masłowskiej niestety nie brakuje. mistyfikacja..... temat to nie wszystko aczkolwiek tez wazny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rex mundi Re: 'Osiem cztery' Mirosława Nahacza IP: *.acn.pl / 10.68.0.* 03.05.03, 15:52 drogi (droga?) polku/polek, to prawda, że nic tak nie ekscytuje czytelnika jak palenie, picie i dużo palenia, ale czy nie lepiej kupić paczkę fajrantów? wyniesie taniej, a wrażenia jakby hm, mocniejsze... bardziej realne... co do "recenzji" to jest ona niestety tylko reklamową notatką wydawnictwa Czarne, zaś proza Nahacza - sądząc z fragmentów zamieszczonych na witrynie czasopisma - jest kiepska, metafory pisanie z pozycji pewnego przykucnięcia i wysiłku ("mgła jakby Bóg palił fajki"), a fabuła - oh well. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadia świecka Re: 'Osiem cztery' Mirosława Nahacza IP: 80.51.58.* 04.05.03, 21:10 prosze nie zgrywać krytyka. krytykiem sie zostaje z braku sily przebicia... a pisze sie nie tylko zeby pokazac ze potrafi sie skleic kiepska metafore, prawda?? poza tym, kto ma pisac? stasiuk? niech najpierw skonczy budowac chate Odpowiedz Link Zgłoś
lena_magda Re: 'Osiem cztery' Mirosława Nahacza 04.05.03, 23:21 Gość portalu: nadia świecka napisał(a): > prosze nie zgrywać krytyka. > krytykiem sie zostaje z braku sily przebicia... a pisze sie nie > tylko zeby pokazac ze potrafi sie skleic kiepska metafore, > prawda?? > poza tym, kto ma pisac? stasiuk? niech najpierw skonczy budowac > chate znacie się zatem dobrze.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryża małpa Re: 'Osiem cztery' Mirosława Nahacza IP: *.lublin.mm.pl 03.05.03, 16:11 Troche mam doś książek tak dziś popularnych , jak to młode pokolenie pije pali , pali, jara......znudziło mi się, chyba za dużo piłam i paliłam w młodości więc opisy ekscesów i libacji jak również poetyckich wzlotów po kolezance marii nieco mnie niesmaczą , bo w końcu ile można znieśc tego bełkotu????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anita Re: 'Osiem cztery' Mirosława Nahacza IP: *.zicom.pl 03.05.03, 20:05 O to, to... Popieram! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laki88888 Re: 'Osiem cztery' Mirosława Nahacza IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 21:42 Przeraża mnie to, że młodzi ludzie (to mój rocznik także, 84) chcą i potrafią pisać, albo próbować pisać, tylko o tym, co ich bezpośrednio dotyka. ALbo przynajmniej - uważa się, że powinno przeciętnego osiemnastolatka dotykać. To najzwyczjniejsze uleganie rzeczywistości, otoczeniu i własnym - wydumanym czy rzeczywistym - przeżyciom alkoholowym, narkotykowym itp. Ileż razy można. I gdy słyszę: no tak, w sumie to jest o niczym, ale co za styl! co za wyczucie rzeczywistości! (chodzi mi o recenzje np. Pilcha o Masłowskiej, Stasiuka o Nahaczu) to myślę sobie: aa boga - i co z tego? A teraz, premiera. Postanowiłem z tej okazji napisać fraszkę. Czytałem wczoraj o Lecu - zainspirował mnie. Poważna zatem sprawa. Fraszka, co wynika z jej zamieszczenia poniżej, wyraża mój stosunek do tzw. Pololenia Nic, do którego - co wnikliwy czytelnik dostrzeże - nie zamierzam przynależyć i być z nim kojarzonym. Fraszka jest kiepska, ale na boga - jak i kiepskie pokolenie, to nie tylko proza słaba - fraszka także. I oto ona: Decyzja osobista Czytam Gazetę. O, „O nas” ktoś coś tam prawi. Jaki pech. Mnie szczęśliwie bardziej „Ja” bawi. Czytam dalej. O, hasło: „Nic-Generacja”. Nic? No nie, raczej kiepska. Kiepska – inwigilacja. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: 'Osiem cztery' Mirosława Nahacza 03.05.03, 22:03 Gość portalu: polek napisał(a): > jedna z fajniejszych ksiazek jakie czytalam ostatnio. troche > przypomina Stasiuka, troche Krzysztofa Varge: palenie, picie, > palenie, duzo palenia :) Prosty przepis na literacki hit: trochę Stasiuka, trochę Vargi, palenie, picie, wiek autora poniżej 20 lat. Do tego głupkowata autoprezentacja, ja ta Nahacza w Wyborczej. Przygnębiające. a. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Chyba sobie daruję.. 04.05.03, 00:05 Gość portalu: polek napisał(a): > jedna z fajniejszych ksiazek jakie czytalam ostatnio. troche > przypomina Stasiuka, troche Krzysztofa Varge: palenie, picie, > palenie, duzo palenia :) Ponieważ jeżeli chodzi o picie to mam własne osiągnięcia, chyba daruję sobie to kolejne dzieło z serii "Młodzi narąbani". Niech je masłoska sobie czyta... KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ixi gwiazdki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.05.03, 10:21 Gazeta nie promuje naprawde dobrych prozaikow takich jak Slawomir Shuty, Michal Witkowski, Mariusz Sieniewicz. Zamiast tego publikuje duzy tekst o pisarzu, o ktorym w najlepszym wypadku mozna powiedziec, ze sie dobrze zapowiada. . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diego Re: 'Osiem cztery' Mirosława Nahacza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.03, 18:43 najdrozsi krytykanci! ciekawe, ilu z was czytalo ksiazke. to po pierwsze. po drugie - o czym ma pisac osiemnastolatek, jak nie o wlasnej rzeczywistosci? nie bardzo rozumiem zarzut. do napisania wiekopomnego dziela trzeba dorosc, wiec nie oczekujcie glebokich powiesci psychologicznych lub moralizatorskich. po drugie- nie wydaje mi sie, by "kilka slow o sobie" nahacza bylo zenujace - najbardziej podoba mi sie fragment o grze w bierki i czytaniu zeromskiego. ja bardzo lubie ironicznych ludzi i bardzo nie lubie zeromskiego (jednego z najwybitniejszych pisarzy polskich:)ale chyba jestem osamotniona w tym szanownym gronie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryża małpa Re: 'Osiem cztery' Mirosława Nahacza IP: *.lublin.mm.pl 04.05.03, 20:57 Nie wiem czy zauważyłes aloe większośc z nas napisała co napisła po przeczytaniu recenzji , po czym stwierdziliśmy , że temat nas nie interesuje bo jakby mamy dość . Tak więc czytanie dziłe , które nie interesuje jest strata czasu . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadia świecka mirek nahacz do supermarketu! IP: 80.51.58.* 04.05.03, 21:14 nahacz bedzie ładnie wygladał na polce obok masloskiej. a na gwiazdke moga ich skleic folia i sprzedawac po obnizonej cenie, zeby 40- latkowie mieli czym sie stresowac wysyłajac dzieci na sylwestra... cholera, inna sprawa, ze ja juz na debiut za stara sie zrobilam; teraz najlepiej rozpoczynac kariere miedzy studniowka a balem maturalnym... do licha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lewe Re: mirek nahacz do supermarketu! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.05.03, 10:23 Gość portalu: nadia świecka napisał(a): > teraz najlepiej rozpoczynac kariere miedzy studniowka a balem > maturalnym... do licha z całym szacunkiem, ale czy to nie jest to samo wydarzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jatamniewiem Re: mirek nahacz do supermarketu! IP: *.osk.pl / 192.168.0.* 08.05.03, 21:06 Gość portalu: lewe napisał(a): > Gość portalu: nadia świecka napisał(a): > > > > teraz najlepiej rozpoczynac kariere miedzy studniowka a balem > > maturalnym... do licha > > > z całym szacunkiem, ale czy to nie jest to samo wydarzenie? hmmm... tia, z całym szacunkiem ale nie jest. Tak dla Twojej wiadomości studniówka jest przed maturą, a bal maturalny po. Inna sprawa, że chlubna tradycja bali maturalnych nazbyt powszechna nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia o recenzji trochę inaczej IP: *.chello.pl 05.05.03, 10:31 Hmm.. nie wątpię,że książka jest niezwykle interesująca.. Chciałabym jednak przeczytać recenzję dzieła, które opisywałoby młodą generację jako ludzi, którzy posiadają swój kodeks moralny, zasady, według których żyją. To prawda, że wizje pesymistyczne przyciągają więcej czytelników, ale czy dzięki temu nasz świat coś zyska? Czy podstawowe wartości nagle staną się priorytetami (i to nie tylko dla ludzi młodych)? Od narzekania i pesymizmu świat jeszcze nigdy nie ruszył z miejsca.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: świecka n. Re: o recenzji trochę inaczej IP: 80.51.58.* 05.05.03, 13:52 jak nie pesymizm, a rozowo ma byc, to harlekiny trzeba czytac, a jak sie zapomina jak to jest jak sie jest mlodziakiem z problemami natury osobowosciowo- alkoholowej, to sie nie trzeba wypowiadac, bo jak sie wypowiada, to sie pieprzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: o recenzji trochę inaczej IP: utp.:* / 10.10.9.* 05.05.03, 17:35 oj tesktow pisanych sie nie rozumie, czy kreowanie bohaterow z zasadami to od razu harlequin? jak ja nie lubie jak ktos ma tak prosto i jednotorowo ustawione w glowie jak ty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alynka CZEGO WLASCIWIE CHCEMY? IP: *.swietochlowice.org 24.05.03, 19:32 Problem wyglada tak: nudza i mecza nas historie o wiecznie nacpanych nastolatkach, ale z drugiej strony chyba sami nie wiemy, co chcielibysmy czytac. Jaka powinna byc ksiazka napisana przez nastolatka, zeby nie stanowila kolejnego tomu z cyklu "mam 18 lat, lubie sie zbakac, a potem mam doly"? O czym MY, jako czytelnicy, chcielibysmy uslyszec z ust maturzysty??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julitka (1985) Re: CZEGO WLASCIWIE CHCEMY? IP: *.lo6.olsztyn.pl 13.06.03, 20:01 Czego chcemy? Przede wszystkim szukamy czegoś niestereotypowego, innego, orginalnego, czegoś, co jest w stanie nas choć trochę zadziwić. Co więcej, marzy nam się chwila relasku, oderwania od rzeczywistości (nieważne, czy lepszej, czy gorsze) i życia sprawami, problemami bohaterów. Ponadto szukamy kogos z postaci, z kim moglibysmy się utozsamiać lub go podziwiac (ewentualnie podzielać niektore poglady). Hmmm...A co daje mi z tego pan Nahacz? Właściwie wszystko. Poczatkowo bylam trochę sceptycznie nastawiona, jednak po dwóch stronach "Osiem cztery" zaczęłam glośno chichotac. Muszę jeszcze dodac, że myslałam: no niemozliwe, żeby młodzi ludzie tak "się prowadzili" (jak mawia moja babcia), odzywali do siebie w taki sposób, szukali grzybów na łąkach.... ale zaraz, zaraz... no przecież moi znajomi (siebie w tej wypowiedzi pominę)robią dokladnie tak samo!c Identycznie zachowują się na imprezach (jedzą - i kiełbaski, i zapiekanki, i grzyby, ponadto palą - nie tylko tytoń, piją - o tak, właśnie sophię!!!!) Jednym słowem odnalazłam w ksiażce pana Nahacza swoich znajomych, może i siebie, mimo że mój rocznik 85:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laki Re: CZEGO WLASCIWIE CHCEMY? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.03, 19:46 Zapewne rocznik 94 czeka teraz z niecierpliwością na powieść o dłubaniu w nosie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julitka Re: CZEGO WLASCIWIE CHCEMY? IP: *.olsztyn.pl / 192.168.3.* 16.06.03, 13:18 taaa... A czytałeś/aś, laki, w ogóle ksiązkę, czy moze tylko recenzję? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laki Re: CZEGO WLASCIWIE CHCEMY? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.03, 16:15 Wystarczy miż, że przeczytałem to, co napisałaś oraz recenzje. Te grzyby, picie, Masłowska, Nahacz, "literacki obraz młodzieży polskiej", odnajdywanie siebie na kartach tych "powieści"... - czyż już tak źle jest z nami, tacy trywialni, nijacy i bezcelowi jesteśmy? Tylko po co mi książki, z których wynika, że ani bohaterowie ani autor w ogóle nie myślą, tylko raczej... grzybki, picie, narzekani, pisanie (co bardziej roztargnięci)? Wymagam czegoś zupełnie odwrotnego. Odpowiedz Link Zgłoś