Dodaj do ulubionych

trudny język literacki

04.04.07, 21:20
Pierwszą taką książką była "Mechaniczna Pomarańcza". Niesamowita, choć trudno
było się przez nią przebijać. Teraz czytam "Gołą pionierkę" Michaiła Kononowa
i tu też, niby co innego, inny styl, ale też trudny język. Pewnie styl to
niewątpliwy walor tej książki. Kto czytał, ten wiem o czym mówię. Nie wiem czy
ten język ma swoją nazwę? Niby to język potoczny, gwarowy, trochę archaizmów,
nie wiem, nie znam się.
Jak się Wam czyta taką literaturę? I co myślicie o "Gołej pionierce"?
Warto przebijać się dalej?
Obserwuj wątek
    • braineater Re: trudny język literacki 04.04.07, 21:27
      Goła Pionierka jest genialna:)
      Polska nazwa umowna na to co pan Gondowicz zrobił w tej ksiązce to ku.rwacha, a jest próbą przełożenia rosyjskiego mat' u i to próbą, jak dla mnie zrobioną przecudownie. Pionierka to akurat taka ksiązka, która nie zostawia chwili na oddech, nie pozwala się odłozyć nawet na sekundę nim się jej nie skończy.
      A co do samej treści, to jest to rewelacyjna rozprawa z mitem Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i potęgi radzieckiego oręża, doprowadzona do takich granic, do jakich w druga stronę doprowadzał ów mit socrealizm.
      Po mojemu, jedna z lepszych ksiązek jakie czytałem przez parę ostatnich lat.

      P:)
      • jazzfoxy Re: trudny język literacki 04.04.07, 21:35
        Oj tak. Mucha pięknie spełnia swój patriotyczny obowiązek :)
        • braineater Re: trudny język literacki 04.04.07, 21:44
          Jak się przekonasz do tego stylu wypowiedzi, to polecam dośc podbna książeczkę. Pan nazywał się Juz Aleszkowski i popełnił dziełko pt "Uwaga! Orgazm!" o dzielnym tatarzynie, co oddawał własne nasienie ku chwale i dobru Sowieckiego Imperium. U nas to wydało Czarne, W.A.B. albo Świat Literacki (sory nie odrózniam okładek tych wydawnictw, z daleka sa takie same) dośc dawno temu, ale trafia się na allegro dośc często za tani piniondz. A warto bardzo.
          I jeszce z rzeczy pisanych mat'em a przełozonych na polski to 'Ja, Ediczka' Limonowa, pseudoautobiograficzna opowieść założyciela dośc radykalnie naziolskiej partii rosyjskiej (takie głupki jak u nas LPR, tylko bardziej wierza w wódkę niz w bozie). Postać żałosna, natomiast styl ksiązki przecudowny.

          P:)
          • jazzfoxy Re: trudny język literacki 04.04.07, 21:50
            Brzmi zachęcająco. Co to znaczy pisane mat'em? Jaki to styl?
            • braineater Re: trudny język literacki 04.04.07, 22:02
              mat' to taka forma slangu/ gwary (niektórzy twierdzą, że to najbardziej naturalna forma rosyjskiego języka w ogóle:), która opiera się o kilka podstawowych czasowników, niewiele rzeczowników i całe morze przymiotników, wszystkie o konotacji seksualnej i uznawane za wulgarne. Mat' to taki język, w którym da się napisac 300 stronicowy tekst, który będzie zrozumiały, choc ani jedno słowo zawarte w tym tekście nie przesżłoby przez forumowy automat cenzurujący:)
              Jak chcesz posłuchac mat'a w cudownym brzmieniu i na dodatek z niezłą muzyką (choć nie jazzową:) to taki znany rosyjski zespół Leningrad w tym języku ma większośc swoich piosenek:)

              P:)
              • brun_11 co ty nawijasz brejn 06.04.07, 13:14
                - Vot poslushaj. YA uzh znayu - skuchno ne budet. A zaskuchaesh', znachit,
                polnyj ty mudila i ni huya ne petrish' v biologii molekulyarnoj, a zaodno i v
                istorii moej zhizni. Vot ya pered toboj - muzhik-krasyuk, pribarahlen, usami
                sladko poshevelivayu, "Moskvich" u menya hot' i staryj, no ni huya sebe -
                begaet, kvartira, zamet', ne kooperativnaya i zhena skoro kandidat nauk.
                ZHena, nado skazat', zagadka. Vysshej nerazgadannosti i tajny glubin. Etot
                samyj sfinks, kotoryj u arabov, - ya korotkometrazhku videl, - govno po
                sravneniyu s neyu. V nem i raskalyvat'-to nechego, esli razobrat'sya. Nu, o
                zhene rech' vperedi. Ty pomnogu ne nalivaj, polovin'. Tak zabiraet
                intelligentnej, i fary ne razbegayutsya. I zakusyvaj, a to okoseesh' i ne
                pojmesh' ni huya.

                i co? zadne slowo nie przechodzi?

                poza tym Aleshkovskij zadnej ksiazki
                pod tytulem "uwaga orgazm" nie popelnil,
                nie sadzisz?
                • braineater Re: co ty nawijasz brejn 06.04.07, 13:19
                  www.kapitalka.pl/ksiazki/23242.htm
                  :)
                  • Gość: brun piec minut temu tam bylem IP: *.nwrk.east.verizon.net 06.04.07, 13:22
                    bo jednak nie pamietalem tytulu,
                    a to jest zaden "orgazm", nie widzisz, czy jak?
                    • braineater Re: piec minut temu tam bylem 06.04.07, 13:36
                      chyba nie widzę, bo orgazm jest i w tym tytule na sieci i w książce co stoi 3 metry ode mnie. chyba że chodzi Ci o to, że orginalny nie ma nic wspólnego z polskim

                      P:)
                      • brun_11 o to 06.04.07, 14:23
                        Wesolych Swiat;

                        reszta w poczcie
                        pozdr
                        b.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka