Dodaj do ulubionych

filozoficzne litery

IP: *.telsten.com / 10.20.0.* 25.07.03, 17:27
hi all
Mam mala prosbe .. dla zaprawionych czytelnikow
Porsze o polecnie ciekawych inspirujacych : ) ksiazek filozficznych..
glownie poruszajacych na przemian ze soba problemy zycia smierci , sensu bytu
itp. Dziekuje z gory
pozdrowienia 4all
Obserwuj wątek
    • Gość: gava Re: filozoficzne litery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 18:04
      Oj, mnostwo jest takich ksiazek :)
      Moze zacznij od Kierkegaarda, "Bojazn i drzenie" albo "Choroba na smierc".
      Pzdr.
      • ydorius Re: filozoficzne litery 28.07.03, 11:26

        Tylko uważaj, bo jak zaczniesz od Kierkegaarda to możesz na nim skończyć :-P
        Zwłaszcza, jeśli się weźmiesz za bardzo optymstyczne i radosne "pojęcie lęku".

        Polecam ze swojej strony Maxa Schelera, który bardzo elegancko wprowadził do
        psychologii społecznej nietzscheańskie pojęcie resentymentu (przy tym miło
        poczytać, jak się trudzi nad tym, by z resentymentu wyciągnąć chrześcijaństwo).
        Jego "istota sympatii" nie została przeze mnie pokonana, ale to tylko kwestia
        lat ;-)

        Ponadto z filozofów filozofów polecam dwa konkurujące ze sobą obozy:
        fenomenologów (Husserl najpierw, Heidegger - jak starczy imaginacji),
        próbujących wyjaśnić świat holistycznie oraz "impresjonistów" nie silących się
        na całościowe wyjaśnienie świata - i mam tu na myśli przede wszystkim Wielkiego
        Outsidera, czyli Ludwiga Wittgensteina, którego traktat logiczno-filozoficzny
        rzuca czytelnika na kolana, na których to ów czytelnik zazwyczaj już pozostaje.

        Z lżejszych i bardziej niebezpiecznych fiolozofów kuchnia poleca Ericha Fromma,
        którego książki mają tę niezaprzeczalną zaletę, iż autor był precyzyjny i
        precyzji tej nie ubierał w trudne słowa. Lektura "Mieć czy być" lub "Anatomii
        ludzkiej destrukcyjności" powinny pozostawić niezatarty ślad w duszy. Oprócz
        tego równie przyjemny w lekturze Karl Popper, którego "mit schematu
        pojęciowego", jest, moim zdaniem, z gruntu fałszywy, ale za to jak napisany!
        :-)))

        Niebezpieczeństwo polega na tym, iż lektury te dają jasne i przejrzyste
        wyobrażenie oi tym, jak świat wygląda, co nie zawsze przystaje do
        rzeczywistości.

        Bardzo ciekawie czyta się Russella (to z filozofujących matematyków), ale
        głównie jego eseje, które z matematyką mają niewiele wspólnego, oraz "ABC
        teorii względności", z tego względu iż pisane dla kasy (więc czytelne i
        proste). Nieczytelne i nieproste są natomiast wywody Rogera Penrose'a, który
        stara się uprawiać filozofię matematyczną, a - w najlepszym razie - wychodzi mu
        matematyka okraszona odrobiną filozofii (mowa o książce, której nigdy nie
        zmęczyłem - to adekwatne sformułowanie - do końca, czyli "Nowym umyśle
        cesarza"). Nie odradzam Penrose'a - zalecam jednak skupienie się na jego
        wywodach dotyczących SI i ogólnej fraktalografii...

        Tyle mi przychodzi do głowy na rzie...

        m,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
    • irre Re: filozoficzne litery 25.07.03, 19:11
      może zacznij od J.Gaardera, np. "Maja", naprawdę inspirujące!!!
    • Gość: staruch Re: filozoficzne litery IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.03, 14:13
      "Tako rzecze Zaratustra" Nietzschego.
      • Gość: ria Re: filozoficzne litery IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.07.03, 22:23
        Zacznij od Marka Aureliusza
    • Gość: monika_kot Re: filozoficzne litery IP: 195.216.116.* 28.07.03, 09:46
      Powieść Raz na zawsze Grahama Swifta...
    • magdusia8 Re: filozoficzne litery 28.07.03, 09:57
      "W poszukiwaniu straconego czasu" M.Prousta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka