Gość: tomek w.
IP: 216.214.128.*
21.08.03, 20:52
Przeczytalem przed chwila w Chicago, a jako ze zyciorysy te same
(bylem do 1984 r. managerem DEZERTERA, dawniej SS-20), to moge
tylko przyklasnac wstepnej ocenie - bo nie wiem czy recenzji_
Jeszcze zeby tak dostac te ksiazke, to byloby ciekawie pocyztac,
co chlopaki maja do powiedzenia. Chyba sie domyslam, ale ja juz
troche dawno poza krajem.
Pozdrowko - "Majonez"