Dodaj do ulubionych

"Mistrz i Małgorzata"?????

IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.08, 07:57
Ja kolejny raz wracam,zaczynam czytać i odstawiam bo nie trawię tego
czytadła. Co jest z tą książką, że czyta mi się ją wyjątkowo żle. Ma
ktoś podobnie??? Przecież to arcydzieło!
Obserwuj wątek
    • Gość: booboo Re: "Mistrz i Małgorzata"????? IP: *.hochtief.de 27.03.08, 08:24
      może po prostu jeszcze do niej nie dorosłaś...???
      z książkami jest jak z piosenkami Dylana...
      trzeba po prostu do nich dorosnąć tak żeby potem w pełni je
      zrozumieć.
    • mister1 Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 27.03.08, 08:56
      Gość portalu: basia napisał(a):

      > Ja kolejny raz wracam,zaczynam czytać i odstawiam bo nie trawię
      tego
      > czytadła. Co jest z tą książką, że czyta mi się ją wyjątkowo żle.
      Ma
      > ktoś podobnie??? Przecież to arcydzieło!

      nie kapuje, mnie sie czytalo swietnie - za to `Chlopow`Reymonta nie
      bylem w stanie przeczytac (co prawda w czasach szkolnych a potem to
      juz nigdy nie probowalem).
      • Gość: Aga Re: "Mistrz i Małgorzata"????? IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.08, 09:09
        Jak dla mnie to świetna książka, ale nie każdemu musi się podobać. Może lepiej
        się nie zmuszać tylko poczytać jakieś inne arcydzieło??!!
        • tanczacy.z.myslami Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 27.03.08, 09:44
          Gość portalu: Aga napisał(a):

          > Może lepiej
          > się nie zmuszać tylko poczytać jakieś inne arcydzieło??!!

          Taaa.... "Grę w klasy" na przykład? :)
        • Gość: Lila_Róża Re: "Mistrz i Małgorzata"????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 09:47
          Na tym właśnie polega wolność wyboru na tym pięknym świecie.
          Mnie także nie podobała się "Mistrz i Małgorzata", nie mam zamiaru
          do niej wracać, ani dorastać. "Chłopów" natomiast uważam za
          arcydzieło.
          • dzik0 Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 27.03.08, 10:47
            "Arcydzieło"wykreowane przez modę.Normalna dobra książka,nic
            nadzwyczajnego.
            • Gość: srak Re: "Mistrz i Małgorzata"????? IP: 62.206.45.* 29.03.08, 23:36
              Dzikusie!
              nie masz racji.Jest to książka pełna głebi,demaskująca burżuazyjne
              małostki,traktująca o nieszczęsciu miłosci,geniuszu.Napisana
              błyskotliwie i z humorem.Nic niej nie zrozumiałaś:-9
      • Gość: mania Re: "Mistrz i Małgorzata"????? IP: 62.206.45.* 29.03.08, 23:31

        czytało mi się cuudownie,czytałam 8 razy.a w "Chłopach utknęłam na
        amen na 2 stronie:-))
    • Gość: lala Re: "Mistrz i Małgorzata"????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.08, 10:49
      nie zawsze arcydzieło musi zachwycać, chociaż akurat mnie bardzo
      zachwyca:)
    • alexanderson Re: 27.03.08, 13:41
      Zachwyca za pierwszym razem, gdy ma się kilkanaście lat. Za drugim,
      gdy przeczytało się już kanon światowy, studiuje filologię i ma
      dwadzieścia parę lat, odkrywa się mnóstwo mielizn tej książki.
      Powiedziałbym, że jej idea jest większa niż ona sama - stąd
      niedosyt. Od strony czysto literackiej znacznie wyżej stawiam
      (znacznie wcześniejszą) "Białą gwardię" tego samego autora.
      • basiek13 Re: 27.03.08, 18:48
        No właśnie nie mam juz nastu lat, przeczytałam w swoim życiu
        wiele "arcydzieł" i w 100% zgadzam się,że idea tej książki jest
        większa niż ona sama.Nie lubię nic na siłę, tu dużo tej siły która
        ma zmusić mnie do myślenia o rzeczach dla mojego pokolenia
        oczywistych.Nie chciałabym mówić,że jest przereklamowana ale tak
        jakoś to czuję:)
        • Gość: Aga Re: IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.08, 19:48
          To dobrze że ja ją przeczytałam w liceum :)
          • Gość: meg Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 20:23
            a może czytałaś to gorsze a nie to lepsze tłumaczenie?

            co do teorii alexandersona, ze idea jest większa niż książka - może to kwestia
            tego, że Bułhakow zmarł i nie dokończył jej ostatecznej redakcji? Porównując
            pierwsze redakcje powieści z lat 20 i to, co jest nam dziś dostępne - kto wie,
            jaki ostateczny kształt powieść by miała?
            • yanga Re:Jakie gorsze tłumaczenie? 29.03.08, 21:19
              Masz na myśli Drawicza? Ono także jest bardzo dobre, tylko niestety
              drugie. Powstało wiele lat później, kiedy wszyscy miłośnicy MiM
              mieli już wryty w mózg przekład Lewandowskiej, tego się nie da
              zapomnieć.
              • basiek13 Re:Jakie gorsze tłumaczenie? 31.03.08, 15:12
                Tzn? czyj/który/z jakiego roku przekład lepszy?
                • yanga Re:Jakie gorsze tłumaczenie? 31.03.08, 18:34
                  Powiem tak: Lewandowskiej ( z początku lat siedemdziesiątych) jest
                  tak "kultowy", jak mnie wiecej przekład "Władcy Pierścieni"
                  Skibniewskiej. Ale Drawicza równie dobry. Kiedy porównuję słynne
                  zdanie zaczynające się od słów: "W białym płaszczu z podbiciem
                  koloru krwawnika czternastego dnia wiosennego miesiąca Nissan itd" z
                  tym samym zdaniem u Drawicza, dochodzę do wniosku, że jego przekład
                  jest staranniejszy i poprawniejszy. Np. Lewandowska pisze, że
                  Poncjusz Piłat szedł "posuwistym krokiem kawalerzysty", a Drawicz,
                  że "zamaszystym". To drugie określenie wydaje mi się celniejsze. I
                  gdyby to Drawicz pierwszy przetłumaczył MiM, to być może jego
                  przekład byłby dzisiaj "kultowy". Ale miał pecha i to Lewandowską
                  dziś cytuję z pamięci (może niedokładnie), a nie jego. Szczerze mi
                  go żal, bo miał do tej książki mniej więcej taki sam stosunek, jak
                  ja - po prostu ją uwielbiał (czytałam wywiady z nim, przeprowadzane
                  w trakcie pracy). Zresztą bardzo cenił przekład Lewandowskiej, do
                  tego stopnia, że pewne zdania zachował niezmienione, właśnie ze
                  względu na ich "kultowość".
                  • alexanderson Re: 31.03.08, 19:27
                    Swego czasu, na zajęciach z translatoryki na studiach, czytałem
                    artykuł porównujący oba tłumaczenia, po którym całkowicie zwątpiłem
                    w talenty Drawicza na tym polu.
                    • Gość: jot6 Re: IP: *.chello.pl 01.04.08, 02:15
                      a ja współczuję tym,którym Mistrz się nie podobał...
                    • Gość: Dora Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 14:18
                      Cóz, rzeczywiście należy współczuć osobom, którym powieść się nie
                      podobała lub nie umieli przez Nią "przebrnąć", a co gorsza,
                      zrozumieć. Wiele tracą.

    • kluska0 Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 06.04.08, 18:21
      Jedna z moich ulubionych książek, przeczytałam ją po raz trzeci po ok. 10 latach
      przerwy i dopiero teraz właściwie doceniłam.
      Książka ta to kunsztowne połączenie zarówno dobrego humoru jak i głębszych
      myśli. Potrafiła we mnie wzbudzić wiele skrajnych emocji podczas czytania.
    • nobullshit Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 06.04.08, 21:04
      Tak sobie to czytam i myślę, że może pokolenie "pokomunowe" nie jest w stanie
      zachwycić się "MM", bo nie odbiera i nie rozumie jednej z jej warstw - tej
      samej, której nie odbierają cudzoziemcy, a na kilku "MM" przećwiczyłam.
      Chodzi mi o codzienność tamtych czasów. O to, że jesiotr był "drugiej świeżości"
      i że sprzedawczyni lemoniady "obraziła się nie wiedzieć czemu" itd., itd.
      (cytaty luźne, z pamięci.) Imho kto tego nie przeżył, nie doceni - i zostanie z
      samą warstwą filozoficzną książki, którą można kupić albo nie.
    • flying_jureczek Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 09.04.08, 13:50
      czytac nie musisz,ale w towarzystwie bron boze tego nie okazuj,gdyz
      poniewaz bulhakow wielkim poeta byl
    • Gość: ona Re: "Mistrz i Małgorzata"????? IP: 149.156.67.* 18.04.08, 18:20
      ja uwielbiam tę powieść.szczególnie wątek z Piłatem.
      ale czasem tak bywa,że książka świetna,a "nie idzie"
    • anula_a Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 20.04.08, 21:26
      dyskusja i tej podobne zawsze przywodzą mi na myśl scenę z Ferdydurke Gombrowicza, Nauczyciel tłumaczy, ze w poezji Słwoackiego jest piękno, które wzbudza zachwyt, na co Gałkiewicz odparowuje, że jego Słowacki nie zachwyca, "jak zachwyca kiedy nie zachwyca", ani go poezja Mickiewicza, Puszkina, Byrona nie przewierca, wszystkich nudzi... i ja rozumiem tego Gałkiewicza, bo mnie też wiele kanonów literatury ani nie zachwyca, ani nie przewierca ;)
      lecz Mistrz i Małgorzata zachwyca i z lubością zaczęłam oglądać serial na tvp2, rosyjki, bo rosyjski, ale znakomicie zrobiony, polecam entuzjastom Bułhakowa
      • yanga Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 21.04.08, 14:38
        Co to znaczy "rosyjski bo rosyjski"?
        • hajota Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 21.04.08, 19:55
          > Co to znaczy "rosyjski bo rosyjski"?

          Przyłączam się do pytania. A książka to niby do jakiej literatury należy?
          • jasminowo Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 21.04.08, 20:19
            Popieram - ja też od razu słyszę "jak zachwyca skoro nie
            zachwyca"... każdemu według ochoty i smaku. Jak nie zachwyca to nie.
            I tyle. Przynajmniej można troszke poddyskutować. Jak dwie
            zachwycone osoby siądą przy jednym stole to jeno w oczka mogą sobie
            z zachwytem patrzeć ;)
      • tanczacy.z.myslami Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 22.04.08, 09:29
        anula_a napisała:

        > z lubością zaczęłam oglądać serial na tvp2,
        > rosyjki, bo rosyjski, ale znakomicie zrobiony,

        Jesli tak znakomicie, to dlaczego Woland jest w nim siwym starszym panem?!
        Przecież był brunetem po czterdziestce! Aktor osiwiał podczas realizacji serialu
        czy co?! Zresztą... diabli wiedzą :)))
        • jasminowo Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 22.04.08, 09:50
          Oglądam z uporem ten serial. Chyba dla zasady. Nawet dla zasady
          poupierałabym się, że świetny... ale jak świetny skoro nie
          świetny??? szkoda. Ale ja uparta jestem i może dotrwam do końca?
          (znając siebie - dotrwam)
          P.S. Kto pamięta polską wersję? Michałowski zapadł mi po tym filmie
          tak bardzo w pamięć, że zostanie już tam na zawsze...
        • autumna Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 22.04.08, 11:46
          > Jesli tak znakomicie, to dlaczego Woland jest w nim siwym starszym panem?!

          A Behemot beznadziejna kukła...
          • tanczacy.z.myslami Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 22.04.08, 13:08
            autumna napisała:

            > > Jesli tak znakomicie, to dlaczego Woland jest w nim siwym starszym panem?
            > !
            >
            > A Behemot beznadziejna kukła...

            Wcale nie! Wczoraj naprawdę uroczo usiłował zapłacić za przejazd tramwajem. :)
        • hajota Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 22.04.08, 14:37
          No to ja tu niektórych zbulwersuję, bo przyznam się, że serial (oglądałam cały,
          w oryginale) spodobał mi się bardziej niż książka, która właśnie "nie
          zachwyciła", mimo kilku podejść. Rzeczywiście, może pierwsze podejście zrobiłam
          za późno, bo nie w wieku lat -nastu, tylko co najmniej dwudziestu paru.
          Rozbawiła mnie wczorajsza zapowiedź w programie TV w Gazecie Telewizyjnej:
          "Mistrz i Małgorzata (2) - rosyjski serial fantasy".
          Niby tak... ale czegóś dziwnie.
          • yanga Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 22.04.08, 15:17
            To nie zależy od wieku - albo się łapie ten klimat, albo... nie
            zachwyca i już. Ja czytałam po raz pierwszy po trzydziestce - bo
            wtedy ukazało się I (ocenzurowane) wydanie. Zachwyt trwa do dziś.
          • Gość: Dora Re: "Mistrz i Małgorzata"????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 15:22
            Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że serial (2 odcinki) na
            razie strasznie rozczarowujący, by nie rzec beznadziejny. Aż dziw,
            że zrobili go Rosjanie! Humor, groteska i lekkość zabawnych sytuacji
            z początku powieści (lecz z drugim dnem) wręcz "zamordowana".
            Reżyser wyraźnie nie rozumie Bułhakowa, co mnie o tyle nie dziwi, bo
            jego serial wg. "Idioty" Dostojewskiego też bez polotu. Określiłabym
            go jako "poprawny". Cóż, nie wystarczy wierność tekstowi. Potrzeba
            jeszcze dobrego aktorstwa. Odsyłam do wersji Wojtyszki.
            • nobullshit Re: "Mistrz i Małgorzata"????? 22.04.08, 18:44
              U Wojtyszki Behemot był beznadziejny...
              Dla mnie najlepszymi filmami opartymi na "MM" pozostaną "Piłat i inni" Wajdy
              oraz pewien film (jugosławiański?), którego tytułu nie pomnę, z piosenką
              Wysockiego jako motywem przewodnim. Fakt, każdy z tych filmów wykorzystuje tylko
              część wątków książki, ale może po prostu całości nie da się zadowalająco pokazać
              na ekranie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka