Gość: Blysk
IP: 194.167.76.*
10.09.03, 07:13
Gdyby Blyski napisal mlody, nieznany poeta, to kazde wydawnictwo
zasmialoby mu sie w twarz. Jest to typowy przejaw tego, ze we
wszystkim co robimy najtrudniej jest sie przebic, osiagnac
pewien status. Potem jest juz bardzo prosto. Krytycy i
wydawnictwa sa w pewnych ukladach. Gdyby Julia Hartwig lub inny
znany poeta napisal wiersz cytujac co piaty wyraz z dowolnej
ksiazki, to tez mialoby to duze szanse na nominacje do Nike. Czy
mam na to recepte? Nie. Taki jest ten swiat.