Dodaj do ulubionych

Orwell "rok 1984"

IP: *.tvsat364.lodz.pl 18.01.02, 23:25
Przeczytana kolejna książka, tym razem "rok 1984" miło byłoby skonfrontowac
odczucia po przeczytaniu tej lekturyz innymi forumowiczami.
Na początek mam (dręczące mnie od zamknięcia książki) pytanie: myślisz,
że 'bractwo' istniało?

pozdroofka, Ixtlilto
Obserwuj wątek
    • mikolaj7 Re: Orwell 19.01.02, 14:40
      Gość portalu: Ixtlilto napisał(a):

      > Przeczytana kolejna książka, tym razem "rok 1984" miło byłoby skonfrontowac
      > odczucia po przeczytaniu tej lekturyz innymi forumowiczami.
      > Na początek mam (dręczące mnie od zamknięcia książki) pytanie: myślisz,
      > że 'bractwo' istniało?

      dokladnie. to jest frustrujace. ale ja mysle, ze istnialo,
      chociaz jak pomysle, ze inwigilacja byla ta zaawansowana
      to wydaje mi sie, ze cale to bractwo bylo tylko wymyslem
      partii. w takim wypadku po prostu nie widac, zeby ten
      ustroj milaby sie kiedys skonczyc.

      mnie za to narzucalo sie jesczze inne pytanie - kto to jest
      wielki brat? o'brien mowil, ze jest wieczny, czy jakos tak...
      wiec kto to jest?
      • Gość: Ginny Re: Orwell IP: *.net.bialystok.pl 19.01.02, 15:05
        Moim zdaniem Wielkiego Brata nie ma. Dlatego jest wieczny- mieszka tylko w
        umysłach.
        • mikolaj7 Re: Orwell 20.01.02, 23:21
          Gość portalu: Ginny napisał(a):

          > Moim zdaniem Wielkiego Brata nie ma. Dlatego jest wieczny- mieszka tylko w
          > umysłach.

          no dobrze, to jest jedna z mozliwosci, ale przeciez mowiac
          o goldbergu (chyba tak, nie chce mi sie zagladac do ksiazki)
          ktos mowil, ze byl wysokim urzednikiem partii, niemal
          rownym wielkiemu bratu, wiec z tego by wynikalo, ze ow
          wielki brat jakos istnieje. no, a poza tym kto sprawuje
          kontrole nad calym panstwem? chyba jedna osoba - wielki
          brat.

          z kazdym pytaniem pojawiaja sie nowe... chcialem tu
          przytoczyc kolejne 5, czy 10, ale i tak bylyby bez
          odpowiedzi... szkoda.
          • Gość: Ginny Re: Orwell IP: *.net.bialystok.pl 22.01.02, 11:43
            zadaj te pytania. Fajnie będzie nad nimi pomyśleć.
            • mikolaj7 Re: Orwell 22.01.02, 17:08
              Gość portalu: Ginny napisał(a):

              > zadaj te pytania. Fajnie będzie nad nimi pomyśleć.

              to zaraz... wtedy mialem straszna wene i musialem tak
              napisac, bo juz nie nadazalem za wlasnymi myslami...
          • Gość: Kasia Re: Orwell IP: 10.33.40.* 22.01.02, 14:57
            > no dobrze, to jest jedna z mozliwosci, ale przeciez mowiac
            > o goldbergu (chyba tak, nie chce mi sie zagladac do ksiazki)
            > ktos mowil, ze byl wysokim urzednikiem partii, niemal
            > rownym wielkiemu bratu, wiec z tego by wynikalo, ze ow
            > wielki brat jakos istnieje. no, a poza tym kto sprawuje
            > kontrole nad calym panstwem? chyba jedna osoba - wielki
            > brat.

            A mnie sie zdaje, ze skoro historia byla wciaz od nowa naprawiana, korygowana - po prostu na nowo stwarzana, to
            moze i wielki brat oraz Goldberg byli takimi wytworami, mitycznymi postaciami, ucielesnieniami dobra i zla (o ile
            terminy takie jak dobro i zlo w Oceanii nie zmienialy znaczenia, choc w to nie wierze do konca...), potrzebnymi w
            procesie sterowania i kontrolowania tak olbrzymiej masy ludzkiej, jaka te kraine nieszczesna zamieszkiwala?

            PS: Z Orwella polecam jeszcze "corke proboszcza", niezle, choc z zupelnie innej beczki.

            Pozdrawiam
            • Gość: Ixtlilto Re: Orwell IP: *.tvsat364.lodz.pl 23.01.02, 17:24
              Dziś właśnie tak sobie rozmawiałam ze znajomymi, i padłataka możliwość, że
              Wielki Brat był wymyślony przez kierownictwo partii i jako wróg, przeciwieństwo
              WB stworzono Goldberga. (czyli plus minus to co napisała Kasia)

              Ale mam jeszcze jedną taką uwagę/ pytanie. 85% społeczeństwa to byli prole.
              Partia stanowiła zaledwie 15% ludności, z czego tylko 2% należało do partii
              wewnętrznej. Nie wierzę, że ok. 15% żyło w strachu przed partią, a pozostali
              nic sobie z tego nie robili... tyle tylko że uważali aby nie zostać rannym przy
              nalocie... To jest dla mnie niejasne...

              pozdroofka, Ixtlilto
              • mikolaj7 Re: Orwell 23.01.02, 17:49
                Gość portalu: Ixtlilto napisał(a):

                > Dziś właśnie tak sobie rozmawiałam ze znajomymi, i padłataka możliwość, że
                > Wielki Brat był wymyślony przez kierownictwo partii i jako wróg, przeciwieństwo
                >
                > WB stworzono Goldberga. (czyli plus minus to co napisała Kasia)
                >
                > Ale mam jeszcze jedną taką uwagę/ pytanie. 85% społeczeństwa to byli prole.
                > Partia stanowiła zaledwie 15% ludności, z czego tylko 2% należało do partii
                > wewnętrznej. Nie wierzę, że ok. 15% żyło w strachu przed partią, a pozostali
                > nic sobie z tego nie robili... tyle tylko że uważali aby nie zostać rannym przy
                >
                > nalocie... To jest dla mnie niejasne...

                ale prole to takie chlopstwo... byli zupelnie
                niedoinformowani, nie brali udzialu w tcyh roznych
                manifestacjach... to byla ciemna masa, ktora trzymali w
                calkowitej niewiedzy. a jak ktos sie wychylal to pewnie nie
                dlugo... mozna ich porownac do mugoli z HP...
                • Gość: Ixtlilto Re: Orwell IP: *.tvsat364.lodz.pl 23.01.02, 19:15
                  Mikołaj, nawet jeśli niedoinformoawne chłopstwo, to żyło ono i tak w (według
                  mnie) w lepszej rzeczywistości niż członkiowie partii. Ludzie partii żyli w
                  ciągłym strachu, czy ktoś ich nie obserwuje, nie doniesie na nich, obawiali się
                  minizterstwa miłości i słynnego pokoju 102, to był ciągły lęk, męka psychiczna.
                  Natomiast prole mieli pewną swobodę, nie wymagano od nich wielbieia WB,
                  uczestniczenia w manifestacjach, nie mieli żadnych minut nienawiści, ich czas
                  wolny nie ył zaplanowany przez partię...
                  Może to głupio zabrzmi, ale prole byli bardziej wolni niż ludzie partii.

                  Wpadło mi jeszcze jedno pytanie. DLACZEGO ludzie wstępowali do partii?!!?
                  • Gość: Kasia Re: Orwell IP: 10.33.40.* 24.01.02, 12:01
                    Gwoli porownania - przypomnial mi sie film "Brazil" , T. Gilliama, polecam uwadze;
                    jest tam pare podobnych motywow - takich jak totalitaryzm, biurokracyjne panstwo, brak wolnosci.

                    Lubie takie anty-utopie, pokazuja mi, jak bardzo cenna jest wolnosc.
                    • mikolaj7 Re: Orwell 24.01.02, 19:43
                      Gość portalu: Kasia napisał(a):

                      > Gwoli porownania - przypomnial mi sie film "Brazil" , T. Gilliama, polecam uwad
                      > ze;
                      > jest tam pare podobnych motywow - takich jak totalitaryzm, biurokracyjne panstw
                      > o, brak wolnosci.
                      >
                      > Lubie takie anty-utopie, pokazuja mi, jak bardzo cenna jest wolnosc.

                      a ten 'Brazil' jest tez w wersji ksiazkowej? chetnie bym
                      poczytal, lubie antyutopie, super jest jeszcze 'Nowy,
                      wspanialy swiat', ale wole Orwella... jest bardziej
                      wstrzasajacy.
                      • Gość: Kasia Re: Orwell IP: 10.33.40.* 25.01.02, 13:04
                        mikolaj7 napisał(a):

                        a ten 'Brazil' jest tez w wersji ksiazkowej?

                        Niestety, nie mam pojecia :(

                        Pozdrowienia

                  • mikolaj7 Re: Orwell 24.01.02, 19:38
                    Gość portalu: Ixtlilto napisał(a):

                    > Mikołaj, nawet jeśli niedoinformoawne chłopstwo, to żyło ono i tak w (według
                    > mnie) w lepszej rzeczywistości niż członkiowie partii. Ludzie partii żyli w
                    > ciągłym strachu, czy ktoś ich nie obserwuje, nie doniesie na nich, obawiali się
                    >
                    > minizterstwa miłości i słynnego pokoju 102, to był ciągły lęk, męka psychiczna.
                    >
                    > Natomiast prole mieli pewną swobodę, nie wymagano od nich wielbieia WB,
                    > uczestniczenia w manifestacjach, nie mieli żadnych minut nienawiści, ich czas
                    > wolny nie ył zaplanowany przez partię...
                    > Może to głupio zabrzmi, ale prole byli bardziej wolni niż ludzie partii.

                    jest to tez prawda, ale chyba zaden czlonek partii nie
                    chcialby byc prolem... tzn. partia darzyla proli pogarda,
                    wiec dla nich oni nie byli nawet wolni... takie delty i
                    epsilony z 'Nowego, wspanialego swiata'...

                    >
                    > Wpadło mi jeszcze jedno pytanie. DLACZEGO ludzie wstępowali do partii?!!?

                    to chyba bylo jakos dziedziczne, dzieci Parsonsa w koncu
                    juz byly zapisane do partii... Prole chyba nie mogli sie stac
                    partyjnymi, choc kto wie, a potomkowie partyjnych tez byli
                    w partii... i nie mogli tego zmienic.

                    • ixtlilto Re: Orwell 24.01.02, 20:10
                      "Nowy wspaniały świat" będę chciała przeczytać, może jeszcze w tym miesiącu jak
                      się wyrobię.
                      A co do tego dziedziczenia przynależności do partii, to- jak sam
                      piszesz: "chyba" było dziedziczne. I to na dodatek tylko w patrii zewnętrznej-
                      bo ci wewnętrzni musieli jakoś inaczej się dostawać "wyżej" (to jest jasno
                      napisane w książce, że wewnętrzni nie dziedziczyli przynależności, ale chyba
                      Orwell nie napisał na jakiej podstawie odbywał się nabór do służby WB- piszę,
                      że chybatego nie napisał, bo nie mam akurat książki pod ręką)
                      • Gość: Jack Re: Orwell IP: *.gazeta.pl 25.01.02, 13:19
                        Piszecie o "Brazil"(wspaniały) oraz "Nowym wspaniałym świecie" a mi z Orwellem
                        kojarzy się jeszcze Janusz A. Zajdel niesłusznie moim zdaniem wciśnięty do
                        szuflady "s-f" i przez to niedoceniany - "Paradyzja" i " Limes Inferior" niosły
                        podobne emocje jak Orwell.
                      • mikolaj7 Re: Orwell 25.01.02, 23:52
                        oczywisice, ze pisze 'chyba', tak wynika posrednio z
                        ksiazki, ale nigdzie jest powiedziane bezposrednio. rownie
                        dobrze czlonkow partii moze wybierac Wielki Brat. a co do
                        partii wewn. to nic mi nie przychodzi do glowy... bo na
                        pewno nie wpuszczaja tam fanatykow, takich slepych, malo
                        inteligentnych jak parsons... no, ale z drugiej strony ktos
                        inteligentny, zeby tam sie znalezc musi byc fanatykiem...
                        ech, bledne kolo, zgubilem sie w mojej glebokiej teorii...
                        • freud Moje 3 grosze 28.01.02, 18:52
                          Dawno mnie tu nie bylo... Witam!

                          Po pierwsze nie Goldberg, tylko Goldstein o ile dobrze mi sie przypomina. Ale to drobiazg.

                          Moja teoria:

                          1. Czy Bractwo istnialo faktycznie? Tak, ale bylo to drobne i nic nie znaczace ugrupowanie, gdzies na obrzezach
                          Oceanii bez zadnego wplywu na rozwoj sytuacji politycznej. Natomiast Bractwo opisane w ksiedze Goldsteina
                          bylo de facto tworem stworzonym przez Partie i na potrzeby Partii. Taka przyneta na kontrolowanie i
                          wylapywanie jednostek, ktore traca wiare w system i w slusznosc jego zalozen. Zreszta inwigilacja byla tak
                          doskonala, ze kontrola umyslu rozopczynala sie faktycznie od 'myslozbrodni'. Cala idea tego systemu to glebokie
                          przekonanie i wiara jednostki w slusznosc zalozen Partii. Po co O'Brien tak sie cackal z naszym bohaterem,
                          zamiast po prostu go zabic, czy ewaporowac? Chodzilo faktycznie o to, zeby POKOCHAC Wielkiego Brata, co tez
                          w zasadzie sie udalo... Mechanizm troche jak z 'mechanicznej pomaranczy' Burghessa.

                          2. Czy Goldstein byl czlonkiem Bractwa? Nie! Przeciez to nikt inny tylko Trocki... Owieczka, ktora stala sie w
                          pewnym momencie niewygodna. Acha, i to nie on napisal Ksiege!

                          3. Czy wielki Brat istnial naprawde? Nie sadze, zeby istnial jako osoba. Raczej li tylko gwoli symboliki. Byc moze
                          byla to wybitnie waska grupa ludzi wewnatrz samego wnetrza wewnetrznego kregu. Cos jakby Gruppenfuhrer
                          WOLF, pamietacie ze 'stawki wiekszej niz zycie'?

                          4. Kazdy mogl sie dostac do Partii. Nawet Prole! Do Partii wewnetrznej wstep mialy osoby wybrane. Po pierwsze
                          te inteligentne, po drugie te, ktore pragnely wladzy a nie dobr materialnych. Sam O'Brien stwierdza, ze bledem
                          innych rezimow bylo to, iz elita w pewnym momencie zaczynala zadawalac sie luksusem co ciagnelo za soba
                          dekadencje a w efekcie 'luke nadzorcza' ktora wykorzystywala rewolucja. Tutaj chodzi tylko w wladze dla samej
                          wladzy.

                          5. Limes Inferior - Doskonaly przyklad!!!!

                          6. Inteligencje nie byla atutem. Ignorancja to sila! Sam fakt wprowadzania nowomowy aby uniemozliwic
                          myslozbrodnie o tym swiadczy. Zastanawiam sie tylko, czy czlonkowie wewnetrznej partii tez mieli zostac
                          docelowo 'ograniczeni', czy raczej dane bylo im miec swiadomosc... Any comments?

                          Pozdro,

                          Sigi
                          • Gość: Wladek Re: Moje 3 grosze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.02.02, 23:12
                            Drogie Dzieci. Szukacie symboliki we współczesności. Dzieciństwo mojego
                            pokolenia upłynęło w takim Orwellowskim klimacie. Wielki Brat musiał patrzeć
                            cały czas ze ściany (znajomi mogli, a nawet mieli obowiązek donieść "gdzie
                            trzeba" że w domu nie ma tego portretu. Mój ojciec był posiadaczem Największej
                            Encyklopedii (większej od La Roussa) i pamiętam jego przestrach i skrupulatność
                            gdy przyszła gruba koperta z instrukcją, że strony (..) trzeba starannie wyrwać
                            i odesłać do wydawnictwa a na ich miejsce wkleić otrzymane (kochani to fakt!).
                            Do 1950 kochaliśmy Jugosławię po 50 musieliśmy nienawidzieć itp itd. Dla mojego
                            pokolenia klucz do 1984 (napisanej jak się można domyśleć w 1948 a więc u progu
                            ostatniej wielkiej krwawej stalinowskiej czystki) jest zupełnie jasny i
                            przejrzysty, łącznie z istnieniem partii wewnętrznej i prolami. Wizjonerstwo
                            Orwella zasługuje na szacunek. Czy dziś nam nie zagraża jakaś nowa wersja
                            totalitaryzmu z chęcią globalnej już kontroli umysłów (i kont elektronicznej
                            poczty i banku) no nie wiem... Dlatego od czasu do czasu przepowiadam sobie jak
                            i inni na tym forum Limes Inferior Zajdla. Wladek (rocznik 47)
    • Gość: imbir Re: Orwell IP: 10.130.129.* 10.02.02, 00:27
      O co ci chodzi bo nie wiem za bałdzo........:-)
      • Gość: martini Re: Orwell IP: *.dresdnerbank.de 13.02.02, 10:29
        Gość portalu: imbir napisał(a):

        > O co ci chodzi bo nie wiem za bałdzo........:-)


        A bo to trzeba na "trzezwo" czytac :-)))))
        Pozdr. - R.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka