normajeane
15.01.09, 19:19
Z podobną bezczelnością ze strony tak, wydawałoby się, poważnego i szanowanego
wydawnictwa spotkałam się po raz pierwszy. Wygrałam książkę w permanentnym
konkursie na recenzję. Książkę wygrałam pół roku temu. Do tej pory książka do
mnie nie dotarła, a wszelkie maile pozostają jakże pięknie zignorowane.
Nie chodzi mi o książkę, marną zresztą, ale o sam fakt podobnego traktowania
i, nie bójmy się użyć tego słowa, jawnego oszustwa.