Dodaj do ulubionych

chcę się czuć pożądana przez partnera ...

27.10.09, 00:25
Witam wszystkich.
Może niektórym się wydać że przesadzam i że za dużo wymagam od
partnera ale mnie to naprawdę męczy..
Jesteśmy ze sobą już półtora roku.
Zaznaczam na początku, że mój partner jest cudownym, ciepłym i
troskliwym człowiekiem. Kocha mnie bardzo, naszego synka, dba o nas
i kocham go bardzo mocno.
Na początku przez ok. 8 mies sex był niesamowity – potrafiliśmy się
kochać i 3 razy dziennie.
Nie było żadnych problemów mimo że on ma stresującą pracę, wstaje
bardzo wczesnie o 4.45 ( czasem na początku nawet kochaliśmy się
przed jego wyjściem do pracy) a wraca o ok. 18-19.
Dodam że nie jestem jakąś nimfomanką ale 2 – 3 razy w tygodniu mam
ochotę się poprzytulać z nim.
W styczniu tego roku byliśmy na wakacjach podczas których
praktycznie nie wychodziliśmy z łóżka..
Po powrocie to się zmieniło.
Fakt że się przeprowadzaliśmy i ogólnie dużo stresujących sytuacji
ale wczesniej też mieliśmy mnóstwo stresów i jakoś nie było
problemu.
W lutym okazało się że jestem w ciąży. Mimo że ciążę znosiłam
bardzo dobrze, nie miałam żadnych problemów dolegliwości nie było
też żadnych przeciwwskazań co do sexu a wręcz przeciwnie miałam
jeszcze większą ochotę on dalej nie wykazywał zadnej inicjatywy to
ja musiałam inicjować zbliżenia co w pewnym momencie stało się
poniżające.
Zaznaczam ze zawsze dbałam o linie nawet podczas ciąży nie przytyłam
wiele, i na pewno nie można zwalić winy namój stan że bał się ze
coś zrobi dziecku itp. 9 mimo że później tak się tłumaczył) ponieważ
to zaczęło się zanim się dowiedzieliśmy ze jestem w ciąży.
Nie chodzi mi w sumie tylko o samo zbliżenie ale brakowało (
brakuje do dziś) mi np. gestów że jestem dla niego pociagająca ,
pocałunków a nie tylko buziaków ogólnie zachowania typowego dla
mężczyzny który pragnie swojej kobiety.
Doszło już do tego ze nawet nie porszałam „tych” tematów, nie
dotykałam go pieszczotliwie ( co lubie robić) bo np. gdy w ciągu
dnia przytulałam się do niego i wyraźnie dawałam mu znać ze mam
ochotę na coś więcej ( gestami bądź dosłownie mówiąc że mam dziś na
niego ochotę) on np. mimo że starał się żebym nie zauważyła okazywał
zniecierpliwienie a wieczorem siedział do ok. 22 przed TV zanim
zająć się mną wylapał się szybko i kładąc się do łóżka całował mnie
mówiąć dobranoć, odwracał na drugi bok i w ciągu chwili chrapał..
miałam mnóstwo takich sytuacji więc zaprzestałam w pewnym momencie w
ogóle poruszać tematu sexu i wszystkiego co się z tym wiąże.
Po jakimś czasie gdy wróciłam z odwiedzin u rodziny w kraju (
partner jest obcokrajowcem- dla niego też zostawiłąm wszystko i
wyprowadziłąm się z kraju) minęly chyba jakieś 3 tyg od Przytulanek
( zainicjowanych przeze mnie) on pierwszego wieczoru znów całuje
mnie na dobranoc i odwraca się do snu – zaczęłam z nim rozmowę- co
się dzieje, ze brakuje mi sexu, czy to ciąża powoduje że jestem już
dla niego atrakcyjna itp., on zaczłą się tłumaczyć ze jest zmęczony,
boi się o dzidzię itp. ( OK., mogłabym zrozumieć ze nie chce się
kochać bo boi się o dziecko ale każdy mężczyzna ma jakies potrzeby i
ja bez problemów mogę go zaspokoić, zresztą bardzo to lubię i on o
tym dobrze wie- dlatego też nei rozumiem dlaczego tak się dzieje,
dlaczego on nie przejawia(ł) inicjatywy. )
To była pierwsza rozmowa, ogólnie podczas całej ciąży
przeprowadziliśmy ich chyba 4. Skutkiem tych rozmów gdzie w
ostatniej już po prostu zagroziłam ze wracam do polski bo chcę mieć
normalny związek a nie „białemałżeństwo”( wkrótce czeka nas ślub i
tu zaczynam się zastanawiać)., było to ze udał się do lekarza.
Wiem ze on się też źle z tym czuje nie rozumie dlaczego nagle
stracił ochote, bo przecież kocha mnie nad życie jestem dla niego
atrakcyjna piekna itp. I ciężko jest mu z tym, czasem mówi że nie
czuje się już mężczyzną, nie chce też mnie stracić..
Pierwsza wizyta u lekarza pierwsze badania nic nie wykazały. Potem
poszedł do seksuologa który zalecił dokładne badania hormony itp.
Badania w normie testosteron w dolnej granicy ale bez paniki jak to
lekarz określił i teraz czekamy na ostatnie wyniku i w następnym tyg
ma konsultacje.
Ale ja boje się ze to nie jest problem zdrowotny. Bo przecież
normalnie ma erekcje, moje pieszczoty sprawiają mu ogromną
przyjemność. Jeśli już ma ochotę to mogą minąć 3 tygodnie ( dla mnie
to strasznie długo i nie normalne w porównaniu z tym co było na
początku) on nawet sam mówi że nigdy nie myśli nawet o sexie ( każdy
facet chociaż raz dziennie o tym pomyśli co nie? Nawet jak ma
stres?) i boję się że w końcu od niego odejdę bo ile można czuć się
poniżaną ( ja tak się czuje żebrząc wrecz o sex).
Np. wczoraj w ciagu dnia podczas spaceru z naszym synkiem
powiedziałam mu ze mam ochot e na masaż on na to żeok ale pod
warunkiem że ja go też wymasuje ( wiadomo o jaką część ciała chodzi)
ja na to ze z przyjemnością jak zawsze zresztą bo lubie go pieścić .
Nadszedł wieczór, mały już śpi, mija godz jedna druga on przed TV,
dochodzi 23, szybko prysznic podchodzi do mnie buziak i dobranoc…
Nie wytrzymałam i powiedziałm swoje co myslę, ze mam już dosć itp. ,
a on na to że ok., to szyko chodź cię wymasuje- no i odechciało mi
się wszystkiego ten ton , no i oczywiście nic na siłe, to mnie
strasznie poniża.
I w rezultacie już otwarcie zagroziłam ze jeśli się to nie zmieni to
po prostu od niego odejdę,..
Dziś cichy dzień nawet nie zaczyna rozmowy- wiem ze się boi sam, nie
chce mnie stracić, nie wie co się z nim dzieje ( partner ma 37 lat
ale to przeciez nie dziadek jeszcze!)
Nigdy nie wywierałam nad nim jakiejś presji bo rozumiem ze to dla
niego bardzo stresujące, dotyka jego ego i sam nie wie o co z tym
chodzi, wiem ze mnie nie zdradza ( uprzedzam wszelkie komentarze) to
nie ten typ człowieka.
Ale ile można wytrzymać. Nie chcę być tylko matką i żoną! Chce się
czuć kobieco, chcę być pożądana przez męża!
A bardzo go kocham i każdą taką sytuacje strasznie przeżywam- no bo
ile można samemu się zaspokajać.
Mam nadzieję ze kobiety mnie zrozumią.
Czy któraś z was tak miała?
Obserwuj wątek
    • sol24 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 00:30
      dodam że poza tą strefą zycia nie mamy zadnych problemów, ani
      finansowych ani zdrowotnych, kochamy się bardzo, rozumiemy, partner
      jest cudownym człowiekiem dlatego nie chciałaby go stracić ani
      odejść od niego z tego powodu!
      • color.one Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 01:08
        a ja myślę, że wywierasz na niego zbyt dużą presję, on jest świadomy tej presji
        i bez słów wie, że masz wobec niego takie a nie inne oczekiwania - to siedzenie
        do późna i uciekanie w sen właśnie o tym świadczy. facet nie jest robotem i
        faktycznie może być przemęczony, zwłaszcza psychicznie a twoja postawa mu w tym
        nie pomaga.

        spróbuj zmienić swoje nastawienie, poprzytulać się "bezinteresownie" i mu o tym
        powiedz, że chcesz trochę ciepła i czułości, nic więcej... żeby nie czuł że
        jesteś jak drapieżnik który tylko wyczekuje odpowiedniego momentu aby zaatakować
        i zaspokoić swoje żądze... zrozumiałe, że hormony robią swoje, ale wiesz...
        grożenie że od niego odejdziesz, jest co najmniej niepoważne... myślę, że musisz
        trochę wyluzować...
        • color.one Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 01:12
          dodam tylko, że jestem w odwrotnej sytuacji z moją partnerką, ale nigdy mi przez
          myśl nie przeszło aby jej powiedzieć, że od niej odejdę bo nie zadowala mnie w
          łóżku... owszem rozmawiam z nią na ten temat, że jest to dla nas problem, ale to
          jest szczera i spokojna rozmowa, a nie groźby i stawianie pod ścianą...
          • sol24 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 02:02
            spokojnych rozmów było mnóstwo więc ile można czekać? to ze od niego
            odejdę to powiedziałam dopiero teraz- po 10 miesiącach posuchy więc
            nie można powiedzieć ze wywieram na nim presję.
            nie brakuje nam czułości w związku - wręcz przeciwnie, przytulamy
            się itp ale ja własnie chce czegoś więcej a nie tylko buziaków
            przyjacielskich!
            a dosyć mam podchodów jak jakaś nastolatka, ile można kusić własnego
            męża, poczynając od delikatnych sygnałów do paradowania nago bądź w
            kusej bieliźnie- na niego nic nie działa, wiesz jak strasznie boli
            odtrącenie?..
            ale do końca mnie chyba nie zrozumiałeś, mi nie tylko chodzi o sex
            ale o gesty- o to żeby nie przymierzając , złapał mnie za pośladki,
            piersi, uszczypnął czasem w ciagu dnia badź wieczorem itp- a tu nic-
            nic od 10 mies więc chyba nie przesadzam co?
            • sol24 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 02:22
              dodam jeszcze ze jakiś tydzień temu rano o ok 4.30 mały obudził mnie
              na karmienie ( spie z nim w pokoiku) i weszłam do sypialni zeby
              obudzić męża z małym i patrzę a on.. włącza film porno.......
              byłam w takim szoku że nie wiedziałam co zrobić, no bo jak -
              normalnie korzysta i spi do ostatniej minuty a tu nagle budzi się i
              ma ochotę ogladać film - tłumaczył mi się później ze nawet nie miał
              ochoty się masturbować tylko pooglądać filmik.. poczułam się po
              prostu jakby mnie zdradził, no bo ja cierpliwie czekam kiedy on
              bedzie miał ochotę ( zebym ja jemu zrobiłą przyjemność bo narazie
              jeszcze jestem w połogu, tzn koniec dziś - akurat mam wizytę u
              gina) , nie naciskam, a on ogląda porno?
              nadmieniam ze nie jestem w szoku ze ogląda film - to normalne nawet
              razem oglądaliśy wcześniej i ja bardzo to lubie,nie jestem
              pruderyjna wręcz czasem przeciwnie i ogólnie masakryczna sytuacja bo
              generalnie to normalne że ludzie czasem ogladają takie filmy ale nie
              w jego przypadku.
              dokończę tylko ze po tym jak weszłam do sypialni on się trochę
              zmieszał ale zapytałam sie czy ma ochotę na sex oralny to się
              zgodził no i zrobiłam mu dobrze ale potem cały dzień się czułam
              nieswojo.
              o czym to świadczy ?
              ja już głupieje..
              • anula36 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 08:02
                moze czulas sie nieswojo, ze tymi samymi ustami calujesz wasze dziecko:P?
                Ciekawe jakie jeszcze dramatyczne uwagi pojawia sie w tej historii.
                • jopi81 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 10:44
                  a ja Cie rozumiem bardzo dobrze. i wcale nie uwazam, ze
                  dramatyzujesz. dlatego czekam na rozwiniecie watku i to glownie po
                  meskiej stronie.

                  jestem w moze ciut innej sytuacji, bo ja teraz jestem w ciazy. seks
                  niby jest, ale mnie nie satysfakcjonuje, gdyz: albo ja zaczynam
                  myslec o moim brzuszku, ktory z seksem nie ma nic wspolnego albo moj
                  partner opada z sil(jesli wiecie co mam na mysli). nawet jesli nie
                  opada z sil, to nie ma orgazmow. po prostu - spółkujemy;) przez
                  jakies 10-20 minut, po czym sie rozchodzimy. bez jego orgazmu i bez
                  mojego.

                  nie raz pytalam, dlaczego tak jest. dlaczego nie ma orgazmow albo
                  dlaczego opada z sil. tez nie raz uslyszalam odpowiedz podobna do
                  Twojej - ze to nie tak, ze go nie podniecam, ze po prostu
                  najwidoczniej on ma jakis problem, ze kocha, ze jestem atrakcyjna i
                  takie tam. to, ze sie masturbuje to wiem na pewno. ale czasem
                  przychodzi mi do glowy mysl, ze moze to nie masturbacja przy filmiku
                  porno, a np. seks z jakas laska przez net (ostatnio przez przypadek
                  odkrylam, ze ma profil na facebooku. juz to mnie zdziwilo, ale luz.
                  bardziej mnie zdziwila obecnosc samych lasek wsrod znajomych i to
                  jeszcze takich, o ktorych nigdy nie slyszalam ani nigdy nie
                  widzialam).

                  rozumiem Cie naprawde bardzo dobrze. ja tez nie chce i nie mam
                  zamiaru trwac w zwiazku, w ktorym by sie okazalo, ze jestem tylko
                  zona i matka.

                  moze rzeczywiscie jakis mezczyzna by sie wypowiedzial.
                  • takajatysia Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 12.11.09, 14:26
                    z tą ciążą to trochę facetow rozumiem... w sensie świadomość, że się to robi we
                    trójkę nie jest specjalnie podniecająca. Kobieta w ciąży czuje się naturalniej
                    niż kiedykolwiek, ale z mężczyznami to chyba inaczej. Może co niektórych
                    przeraża napalona ciężarówka...
                • rosapulchra-0 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 14.05.10, 13:00
                  dawno nie przeczytałam tak głupiego i prymitywnego komentarza.. :mur
              • color.one a może... 27.10.09, 12:35
                jest jeszcze inny aspekt, czysto "męski" i tkwiący w psychice, ego twojego
                faceta - to facet ma zdobywać kobietę a nie na odwrót, może twoje zabiegi i
                usilne dopięcie swego powoduje u niego jakąś blokadę ? jak widać ma on nadal
                swoje potrzeby i chce sobie ulżyć (filmy itp) ale łatwiej mu przychodzi
                (mniejsze zobowiązanie) jak zrobi to sam, niż z tobą. może w nim tkwić obawa, że
                jak da palec, to zaraz będziesz chciała całą rękę... trudno mi to dokładnie
                wytłumaczyć, ale w swoim pierwszym związku byłem niejako w podobnej sytuacji,
                moja partnerka była demonem seksu a ja raczej typem domatora i często łapałem
                się na tym, że jej zbytnia dominacja i postawa bardzo "roszczeniowa" pod
                względem seksu, często mnie blokowała i im bardziej ona przy mnie skakała tym
                bardziej ja się zniechęcałem... problem po prostu tkwił w psychice i
                nastawieniu. może tak jest teraz w waszym przypadku ?
              • marek-nocny Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 28.10.09, 11:58
                sol24 napisała:

                > dodam jeszcze ze jakiś tydzień temu rano o ok 4.30 mały obudził
                mnie
                > na karmienie ( spie z nim w pokoiku) i weszłam do sypialni zeby
                > obudzić męża z małym i patrzę a on.. włącza film porno.......
                > byłam w takim szoku że nie wiedziałam co zrobić, no bo jak -
                > normalnie korzysta i spi do ostatniej minuty a tu nagle budzi się i
                > ma ochotę ogladać film - tłumaczył mi się później ze nawet nie miał
                > ochoty się masturbować tylko pooglądać filmik.. poczułam się po
                > prostu jakby mnie zdradził, no bo ja cierpliwie czekam kiedy on
                > bedzie miał ochotę ( zebym ja jemu zrobiłą przyjemność bo narazie
                > jeszcze jestem w połogu, tzn koniec dziś - akurat mam wizytę u
                > gina) , nie naciskam, a on ogląda porno?
                > nadmieniam ze nie jestem w szoku ze ogląda film - to normalne nawet
                > razem oglądaliśy wcześniej i ja bardzo to lubie,nie jestem
                > pruderyjna wręcz czasem przeciwnie i ogólnie masakryczna sytuacja
                bo
                > generalnie to normalne że ludzie czasem ogladają takie filmy ale
                nie
                > w jego przypadku.
                > dokończę tylko ze po tym jak weszłam do sypialni on się trochę
                > zmieszał ale zapytałam sie czy ma ochotę na sex oralny to się
                > zgodził no i zrobiłam mu dobrze ale potem cały dzień się czułam
                > nieswojo.
                > o czym to świadczy ?
                > ja już głupieje..
                >
                ludzie chcą coś nie coś doradzić a jeszcze dodajesz różne sprawy,
                moim zdaniem to może będzie w końcu chciał z tobą się kochać przed
                telewizorem żebyś była bardziej rubaszna
              • krzysztof-lis Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 31.10.09, 14:55
                > weszłam do sypialni zeby obudzić męża z małym i patrzę a on..
                > włącza film porno.......

                To akurat bardzo dobry objaw. Facet ma ochotę na seks.

                Tylko, że nie z Tobą.

                Ciekawe, na ile się do tego przyczyniło, że przeprowadziłaś się do innego łóżka.

                > dokończę tylko ze po tym jak weszłam do sypialni on się trochę
                > zmieszał ale zapytałam sie czy ma ochotę na sex oralny to się
                > zgodził no i zrobiłam mu dobrze ale potem cały dzień się czułam
                > nieswojo.
                > o czym to świadczy ?

                O tym, że poczułaś się wykorzystana
                • aandzia43 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 31.10.09, 19:11
                  > Ciekawe, na ile się do tego przyczyniło, że przeprowadziłaś się do
                  innego łóżka
                  > .
                  Uprzejmie przypominam, że w tym związku seks miał się nie najlepiej
                  już przez ustanowieniem oddzielnych łóżek.

                  > O tym, że poczułaś się wykorzystana
                  • krzysztof-lis Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 31.10.09, 20:03
                    > Uprzejmie przypominam, że w tym związku seks miał się nie najlepiej
                    > już przez ustanowieniem oddzielnych łóżek.

                    Jak z jakąś sferą ludzkiego współżycia dzieje się kiepsko, nie warto robić
                    rzeczy, które mogą się wydatnie do pogorszenia tej sfery przyczynić.

                    > Fakt, że poczuła się wykorzystana może swiadczyć o tym, że był to
                    > seks "którego nie powinno być"

                    Co to znaczy "nie powinno go być"?

                    Ja to interpretuję w ten sposób
                    • aandzia43 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 31.10.09, 21:16
                      > Jak z jakąś sferą ludzkiego współżycia dzieje się kiepsko, nie
                      warto robić
                      > rzeczy, które mogą się wydatnie do pogorszenia tej sfery
                      przyczynić.

                      Nigdzie nei jest powiedziane, że akurat spanie razem jest dla tej
                      pary formą zacieśniania więzi erotycznej. Ty z góry, lecąc
                      schematem, zakładasz, że tak jest. Dlaczego? Bo ty tak masz? Ja nie
                      mam i kupa znanych mi osobiście par też nie.

                      > Ja to interpretuję w ten sposób
                      • krzysztof-lis Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 02.11.09, 21:37
                        > Nigdzie nei jest powiedziane, że akurat spanie razem jest dla
                        > tej pary formą zacieśniania więzi erotycznej. Ty z góry, lecąc
                        > schematem, zakładasz, że tak jest. Dlaczego?

                        Bo uważam, że jednak u większości par zaprzestanie wspólnego spędzania nocy w
                        połączeniu z pojawieniem się dziecka nie będzie miało pozytywnego przełożenia na
                        wspólny seks. Jakby spali osobno od zawsze (albo przynajmniej od bardzo dawna),
                        to bym tego nie brał pod uwagę.

                        > Ja nie sądzę, by o to chodziło. Ale może lepiej niech się wypowei
                        > sama zainteresowana.

                        Zdecydowanie tak!
    • possessive Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 11:40
      A może jednak troszkę się gorączkujesz, a to nie poprawia sytuacji?
      1,5 roku? W tym ciąża i dziecko, a także już naciski na seks, lekarz
      i ten niepokój. Trochę za dużo tego jak na tak krótki okres. Dużo
      zmian, dużo napięć, nowe role, to różne rzeczy mogą się dziać z
      seksem. Jeśli wcześniej było tak świetnie to nie masz powodu
      przypuszczać, że to znamionuje jakiś dłuższy kryzys. Czy nie
      uprzedzasz problemów? W końcu nie każdy facet ma obowiązek pałać
      dzikim pożądaniem podczas ciąży i połogu. Są to przecież pewne
      zmiany w partnerce i też w życiu mężczyzny z którymi trzeba sie
      oswoić, jeśli facet nie nosi w sobie jakichś uprzedzeń to powinno
      wrócić do normy. Jeśli mogę coś nieśmiało zasugerować, to nie
      robiłabym problemów z tym porno, może jemu to potrzebne żeby się
      oderwać od tej sytuacji, może to ciągłe naciskanie powoduje, że on
      ma potrzebę pewnej uh.. samodzielności, jakiegoś oddzielenia od
      ciebie na trochę. Lepiej się w pewnych sytuacjach skupić trochę na
      sobie i nie kontrolować tak bardzo zachowania partnera.
      Ja np. też nie miałam ochoty się kochać tuż po ciąży przez jakiś
      czas, ale poczułabym się bardzo dotknięta gdyby mnie z tego powodu
      wysyłano do lekarza. Weź pod uwagę te delikatne okoliczności.
      Pozdrawiam.
      • sol24 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 12:17
        jeszcze raz zaznaczam ze to wszystko zaczłęło się zanim
        dowiedzieliśmy ze jestem w ciaży. i nie chodzi tylko a sam akt, ale
        ogólnie o reakcje. a w sumie ich brak..
        • kag73 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 13:04
          A jestescie razem dopiero 1,5 roku?

          Troche niepokojacy ten brak ochoty po tak krotkim czasie.
          A nie jestes czasami osoba, ktora przesadnie dba o meza, na zasadzie
          zaglaskac kotka na smierc. Sniadanko, obiadek, kolacyjka, co tam
          jeszcze dla meza? Prawie mu matkujesz? Bo takie cos moze owszem
          znudzic faceta.

          Poza tym, co jeszcze. Dlaczego nie spisz w sypialni z mezem tylko w
          pokoiku dziecka? Rozumiem, to malenstwo, ale lepiej wstawic na pare
          miesiecy lozeczko do sypialni niz spac oddzielnie.

          Poza tym rzeczywiscie moze zbyt sie "narzucasz" oferujesz seks.
          Moze warto troche wyluzowac, nie przytulac sie i chciec, dac szanse
          mezowi, zeby on musial sie postarac. Robic troche mniej dla niego.
          Wyjsc czasem dokas bez niego i jezeli sie da bez dziecka(trudniej,
          bo malutkie).
          Poczekaj az minie polog, wtedy bedziesz patrzec czy cos sie w lozku
          rozkreci, bez planowania i proponowania(warunek:spicie w jednym
          lozku).
          Jak juz bedziesz mogla, po pologu, wtedy mozesz uwodzic partnera,
          ale nie na zasadzie gadania ze Ty dzis bys chciala.
          Teraz wyluzuj, nawet jak sie poonanizuje, spoko Ty nie mozesz, on
          sobie radzi.
          Troche wiecej dystansu z Twojej strony, przy tym badz mila bez
          fochow, moze wtedy on zacznie szukac zblizen.
          • aandzia43 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 13:54
            > Poza tym, co jeszcze. Dlaczego nie spisz w sypialni z mezem tylko w
            > pokoiku dziecka? Rozumiem, to malenstwo, ale lepiej wstawic na pare
            > miesiecy lozeczko do sypialni niz spac oddzielnie.

            > Poczekaj az minie polog, wtedy bedziesz patrzec czy cos sie w lozku
            > rozkreci, bez planowania i proponowania(warunek:spicie w jednym
            > lozku).

            Znowu wspólne łóżko, ja się załamię;-) Prawdę mówiąc tylko czekałam,
            aż ktoś czepi się tej kwestii.
            Po pierwsze: spanie czy nie spanie razem nie ma zbyt wiele wspólnego
            z częstotliwością i jakością pozycia. Wspólne łóżko to mit.
            Po drugie, istotniejsze w tym przypadku: przecież, jak nie było
            dizecka i spali razem, sytuacja wyglądała dokładnie tak samo.

            Jeszcze raz a propos przereklamowanego wspólnego wyrka: jakbym miała
            w nocy urządzać rajdy do dzieciaka, to bym nie miała już na nic
            innego siły. Wspólne z dizeckiem spanie i jako taki komfort, jaki z
            tego tytułu miałam, powodowały, ze chętnie odwiedzałam sypialnię
            męża. Gdybym się miała dusic z jednym pokoju (a tym bardziej łóżku,
            matko boska!) z obydwojgiem, to bym nie miała pozytywnego stosunku do
            żadnego z nich. Seks małżeński naprawdę nie bierze się ze wspólnego
            wyrka.
            • jopi81 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 14:31
              nie zgodze sie z Toba. lozko malzenskie, to lozko malzenskie. łozko
              (lozeczko) dla dziecka, to lozko dla dziecka. to sa dwa odrebne
              swiaty. a jasne, ze seks nie musi sie odbywac jedynie w lozku. ale
              to juz sprawa organizacji zycia pary i rodziny.

              chociaz i tak niezle, ze nie laczysz przyjemnego z pozytecznym i nie
              sypiacie wszyscy we trojke w jednym lozku:)
              • possessive Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 14:37
                jopi81 napisała:

                > nie zgodze sie z Toba. lozko malzenskie, to lozko malzenskie.
                łozko
                > (lozeczko) dla dziecka, to lozko dla dziecka. to sa dwa odrebne
                > swiaty.

                Chyba tylko w teorii:-).Ci co posiadają kochanych milusińskich
                (czytaj: upierdliwych małych terrorystów)pewnie to potwierdzą. Aby
                utrzymać małego terrorystę w łóżeczku, trzeba mieć stalową
                bezwzględność, której ja ani wiele matek nie zamierza w sobie
                rozwijać:-)
                • kag73 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 14:49
                  U mnie bylo to nawet w praktyce, chocaiz bezwzgledna nie jestem.
                  Owszem zdarzalo sie, ze maly spal godzinke czy dwie na brzuchu u
                  tatausia, albo jak byl chory pare "chwil" w naszym lozku, robi to do
                  teraz czasami, ale generalnie mial swoje lozeczko, w ktorym
                  rzeczywisie spal.
                  • possessive Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 14:56
                    Zazdroszczę. Nie lubię spać z dzieckiem, z mężczyzną który chrapie
                    mi do ucha i zabiera kołdrę waląc na oślep łapami, więc i tak jest
                    mi bez różnicy. Czasem mam okazję spać sama, niestety rzadkość.
                    Najczęściej wcale nie mogę spać z nimi:-)
                    • kag73 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 15:02
                      No to masz pecha, moj mezczyzna grzecznie spi i nie chrapie, koldre
                      mam 200 x 200cm, stracza dla obu.
                    • aandzia43 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 15:51
                      possessive napisała:

                      > Zazdroszczę. Nie lubię spać z dzieckiem, z mężczyzną który chrapie
                      > mi do ucha i zabiera kołdrę waląc na oślep łapami, więc i tak jest
                      > mi bez różnicy. Czasem mam okazję spać sama, niestety rzadkość.
                      > Najczęściej wcale nie mogę spać z nimi:-)

                      Ah, Possessive, spanie solo jest cudne. Własna kołderka, której nikt z ciebie
                      nie ściąga, własny materac, który nei wpada w drgania przy najmniejszym ruchu
                      współspacza. Dozyjesz mojego wieku, to się doczekasz;-D
                • poitevin Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 28.10.09, 08:57
                  possessive napisała:

                  > Aby
                  > utrzymać małego terrorystę w łóżeczku, trzeba mieć stalową
                  > bezwzględność,

                  Bez przesady, wystarczy mocny sen;) Mój syn jako indywidualista od
                  urodzenia, umiał zasnąć wyłącznie w swoim łóżeczku. Córka -
                  temperamentna furiatka domagała się spania z nami, zabaw o 2:30, w
                  ciągu jednej nocy osiem razy pić i sześć razy jeść. I tak przez dwa
                  lata. Przed katastrofą uratowała mnie umięjętność zasypiania
                  kamiennym snem bez względu na sytuację. Z córunią bujał się tatuś,
                  po każdej interwencji jednakże wracał do małżeńskiego łoża:)))

                  Ja niezwykle sobie cenię wspólne spanie z moim mężczyzną.
                  • zakletawmarmur Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 28.10.09, 10:19

                    Ja też uwielbiam spać z mężczyzną. Uwielbiam gdy się przytula do
                    mnie od tyłu, uwielbiam gdy obejmuje mnie swoim ramieniem...

                    Niestety to on nie chce ze mną spać. Twierdzi, że mu niewygodnie, że
                    jest mu ciasno (w akademiku sypialiśmy na połowę mniejszym łóżku i
                    było dobrze). W ramach kompromisu wysępiłam 1 noc w tygodniu. Zawsze
                    się przy tym namarudzi:-)


                    > temperamentna furiatka domagała się spania z nami, zabaw o 2:30, w
                    > ciągu jednej nocy osiem razy pić i sześć razy jeść. I tak przez
                    dwa
                    > lata. Przed katastrofą uratowała mnie umięjętność zasypiania
                    > kamiennym snem bez względu na sytuację.

                    Ja też potrafię spać kamiennym snem ale wystarczyło, że moja córka
                    zakwiliła przez sen żebym się budziłam. Co ciekawe obce dzieci mogły
                    ryczeć przez całą noc i wcale mi to w śnie nie przeszkadzało:-)
                    Spanie z dzieckiem było cholernie wygodne bo wszyscy mogliśmy się
                    wyspać. Nie wyobrażam sobie wstawania na nocne karmienia...
            • kag73 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 14:46
              Napisalam, ze dziecko ma spac w lozeczku, w sypialni, nie w
              malzenskim lozku.
              Poza tym uwazam, ze wspolne spanie ma wplyw na pozycie, sa wieksze
              szanse na spontaniczny seks i przytulanki. To moje zdanie i
              doswiadczenie, Ty oczywiscie mozesz miec inne, andzia.
              • sol24 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 14:53
                spanie w dzieckiem w jednym pokoju odpada.
                po pierwsze kiedy mały się budzi mąż ( będę pisać mąż bo tak
                wygodniej) by się budził a z racji tego że wczesnie wstaje musi być
                wypoczęty i nie chce go budzić. 2 - mamy małą sypialnie i łózeczko
                albo nawet kołyska by sie nie zmieściła. 3.na spanie z dzieckiem w
                łozu małżenskim bym się nie zgodziłą bo zwyczajnie się boje ze
                moglibyśy niechcący zrobić krzywdę malemu. 4 i tak spedzam wieczory
                w naszej sypialni jak jużmały spi bo tam np czytam albo leżymy razem
                i sie kokosimy ( tylko przytulamy , takie określenie ogólnie na
                czułości) 4. faktycznie czy tylko sex
                w łózku musi być? wręcz przeciwnie mam wielką ochotę na to zeby mąż
                mnie "zaatakował" gdzieś z zaskoczenia np w salonie.. bo sex który
                był w ostatnich miesiacach to w sypialni i zawsze ten sam schemat. w
                sumie to zawsze ja "pracowałam" on doszedł ja wsiadałam na niego po
                minucie miałam orgazm i to by było na tyle. więc marzy mi się taka
                odmiana.. mam nadzieję ze to nie pozostanie tylko marzeniem ale co
                mogę na to poradzić - przecież nie jest to nic nie normalnego a
                wrecz przeciwnie- chyba każdy facet cieszyłby się mając kobietę
                która jest otwarta w sprawach sexu a nie tylko przy zgaszonym
                swietle itp. naprawdę nie jestem nimfomanką raz na tydzień nawet by
                starczył ale taki fajny- wolę nawet "rzadko ale z klasą" niż często
                ale rutynowo i od niechcenia albo na odczepnego.
                co do tego że mu się narzucam jak ktoś zasugerował. kiedyś, jakieś
                pół roku temu kiedy już mnie męczyło to że nic się nie dzieje a
                przed pierwszą rozmową, przez okres ok 2 tyg nie robiłam nic- nie
                dawałam mu do zrozumienia ze mam ochotę na sex, nie mówiłam z
                podtekstami, nie dotykałam, nie zaczepiałam itp. i co- nic- zadnej
                reakcji.. naprawdę staram się go nie dołować ( tzn fakt teraz
                powiedziałam co myslę) ale w ciagu ostatnich 10 w sumie 11 miesięcy
                nic mu nie narzucałam nie naciskałam bo wiem ze dla mężczyzny to w
                sumie katastrofa.mjmo że jestem otwartą osobą i lubię rozmawiac na
                temat sexu, męczy też mnie to bo ta sytuacja sprawia że nie czuję
                się sobą.
                własnie przyszły ostatnie wyniki męża-
                testosteron 3.5 norma od 3.0 do 12,
                znów testosteron jakaś inna technika badania ( nie łapie za bardzo o
                co tu chodzi i jeszcze nie jest to po polsku ) wynik 16,9 norma 12.0
                do 56.0
                i jeszcze testosteron wolny ( chyba) 95.8 norma 89.0 do 193.. więc
                jest w naprawdę dolnej granicy.
                zobaczymy jak pójdzie do lekarza z tymi wynikami.
                ja też już jestem po wizycie u gin, wszystko ok jestem w pełnej
                formie i co teraz?
                bo w domu dalej ciche dni, tzn ja nie mam ochoty się już odzywać a
                tym bardziej przeszła mi ochota na igraszki po tym wszystkim bo
                myslę ze nawet jak by zaczął to z obowiązku.
                a naprawdę tego nie rozumiem bo już jak się kochaliśmy albo ja mu
                robiłam dobrze to zawsze był zadowolony.
                acha dodam też ze mąż nie jest typem macho. to raczej taki misiek.
                no ale na początku przez pierwsze pół roku było super, nawet podczas
                gdy on był w pracy i pisalaiśmy rózne świnstewka na skypie potrafił
                się podniecić i wracał do domu biegiem.
                Był już raz żonaty. rozwiódł się ponieważ zona go zdradzała. więc
                może jednak jest coś na rzeczy? bo wcale się nie zdziwię jak tak
                dalej będzie to i ja go chyba zacznę zdradzać mimo że go kocham i
                sex nie jest najważniejszy ale jednak...
                wiem ze zaprzeczam czasem sama sobie pisząc to no bo kocham go nie
                chce zdradzić , nawet sobie teraz nie wyobrażam że mógłby mnie ktoś
                inny dotykać no ale po 2, 5 10 latach małżeństwa takiego to myślę że
                prędzej czy później by to nastąpiło.
                • bi_chetny Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 15:13
                  zdradzanie go przez poprzednią żonę może być niepokojącym sygnałem. Może
                  mogłabyś zapytać ją o powód ?
                  • kag73 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 15:16
                    No wlasnie, moze facet ma swego rodzajau seksualnosc, ktora nie
                    wciaga do gry kobiety, wlasnie typu ogladnie filmow/swierszczykow i
                    walenie konia.
                    Na poczatku wszystko bylo nowe i sie straal, teraz powraca do swojej
                    rutuny.
                • kag73 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 15:14
                  Wiadomo, ze masz mieszane uczucia i rozne mysli przychodza Ci do
                  glowy.
                  Testosteronu ma rzeczywiscie troche malawo, z tego co piszesz. Moze
                  jest wlasnie niskolibidowcem, albo takim, ktory potrzebuje ciagle
                  nowosci.
                  Poza tym facet troche sie rozleniwil, bo ciagle Ty podejmowalas
                  inicjatywe i on w ogole nie musial sie starac, zostal obsluzony.
                  Nie mowie, ze seks musi byc tylko w lozku, ale jak masz faceta,
                  ktory jakos nie jest napalony i gdzies indziej nie inicjuje, to coz
                  zrobic. Niby lozko nie wazne, ale gdybys spala z nim w lozku, nie
                  wlaczyl by sobie filmu porno kiedy go "wzielo" tylko moze
                  sprobowalby sie dobierac do Ciebie. A tak, obejrzy se cos, pojedzie
                  na recznym, glod minie to i sie do Ciebie nie dobiera, bo potrzeba
                  fizjologiczna zaspokojona w prosty/szybki sposob.
                  Poza tym niedawno bylas w ciazy, to tez szczegolna sytuacja, nie
                  wszystkich kreca ciezarne.
                  Moze warto odczekac co bedzie teraz.
                  Jezeli po dluzszym czasnie nie wyjdzie nic z jego strony, mozesz
                  wymyslic cos nowego.
                • glamourous Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 16:11
                  Zona go zdradzala? No coz, to moze mowic wiele. Zaspokojone, dopieszczone przez
                  mezow kobiety raczej nie maja wielkiej potrzeby szukac wrazen na boku. Warto
                  byloby przyjrzec sie sprawie blizej. Zdradzani faceci robia z siebie czesto
                  pokrzywdzonych, dobrych misiow, a tak naprawde za takimi kobiecymi skokami w bok
                  czasem potrafia kryc sie niezle malzenskie dramaty. Tudziez wielka kobieca
                  desperacja - po wyczerpaniu wszystkich sposobow na rozruszanie leniwego,
                  minimalistycznego, majacego w dupie jej potrzeby meza.
                • krzysztof-lis Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 31.10.09, 15:02
                  > chyba każdy facet cieszyłby się mając kobietę która jest otwarta w
                  > sprawach sexu

                  Jeśli "otwarta w sprawach seksu" znaczy "chciałabym zostać bzyknięta nie tylko w
                  łóżku, ale mężowi tego nie powiem ani tego nie zainicjuję", to chyba z takiej
                  otwartości za wiele korzyści nie ma.

                  > acha dodam też ze mąż nie jest typem macho. to raczej taki misiek.

                  Ojej, wątkotwórczyni wybrała sobie na partnera miśka, a teraz jej brakuje u
                  niego cech macho? :(
                  • jeanne_d_arc Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 12.11.09, 20:17
                    Czy to znaczy, że musisz być macho żeby ci stawał? Autorce wątku brakuje u męża
                    nie "męskości" typu macho, ale seksu po prostu. Nie ma potrzeby toczyć jadu, Lisie.
                    • krzysztof-lis Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 12.11.09, 21:40
                      > Czy to znaczy, że musisz być macho żeby ci stawał?

                      Mylisz pojęcia. No chyba, że do "żeby stawał" skróciłaś "żeby miał ochotę
                      zerżnąć żonę, żeby mu stawał, i żeby jeszcze seks inicjował". Wtedy tak
              • aandzia43 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 15:46
                > Poza tym uwazam, ze wspolne spanie ma wplyw na pozycie, sa wieksze
                > szanse na spontaniczny seks i przytulanki. To moje zdanie i
                > doswiadczenie, Ty oczywiscie mozesz miec inne, andzia.

                Pewnie, co człowiek, to inne upodobania i doświadczenia. Ty cenisz sobie nad
                wyraz dzielenie kołderki z mężem. I fajnie:-) Chodzi mi tylko o to, że wspólne
                łóżko dla małżonków przez cały czas trwania związku, bez żadnych "okoliczności"
                łagodzących, to według obiegowych opinii warunek niezbędny dla utrzymania
                inytmnej więzi. Jakiś betonowy symbol udanego pozycia. Ludzie często na wieść,
                że para śpi oddzielnie (a juz nie daj boze, że matka śpi z dzieckiem) zaczynają
                podnosic larum i wieszczyć ponuro, że oddzielne spanie to przyczyna wszelakich
                kłopotów małżeńskich tej pary. Wieszczą, wieszczą i nei zauważają, ze im (i
                całej kupie ludzi) wspólne wyrko jakoś w niczym nei pomogło. Dlatego dałam głos
                w sprawie. Głos w tej sprawie daję zresztą często. Jestem dyzurnym obrońcą czci
                oddzielnych łózek;-)
                • kag73 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 15:56
                  Dla kazdego to co lubi. Najwazniejsze, zeby wszyscy byli
                  zadowoleni:))

            • krzysztof-lis Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 31.10.09, 14:57
              > Po pierwsze: spanie czy nie spanie razem nie ma zbyt wiele
              > wspólnego z częstotliwością i jakością pozycia. Wspólne łóżko to
              > mit.

              Co to znaczy "mit"? U różnych ludzi się z różnych przyczyn seks bierze. Jak się
              u kogoś bierze z uprzedniego przytulania przed zaśnięciem, to się u tej pary
              seks nie pojawi, gdy jedno będzie spać w innym łóżku.
              • aandzia43 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 31.10.09, 19:15
                > Co to znaczy "mit"? U różnych ludzi się z różnych przyczyn seks
                bierze. Jak się
                > u kogoś bierze z uprzedniego przytulania przed zaśnięciem, to się
                u tej pary
                > seks nie pojawi, gdy jedno będzie spać w innym łóżku.

                Mitem jest to, że wspólne spanie jest warunkiem niezbędnym do
                udanego seksu w związku, czy w ogóle jakiegokolwiek seksu w związku.
                A seks u różnych ludzi bierze się chyba z jednej rzeczy: z
                pożądania. Wspólne spanie MOŻE ewentualnie "ułatwiać" inicjowanie,
                tworzyć dogodne warunki i atmosferę.
                • krzysztof-lis Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 31.10.09, 20:04
                  > Mitem jest to, że wspólne spanie jest warunkiem niezbędnym do
                  > udanego seksu w związku, czy w ogóle jakiegokolwiek seksu
                  > w związku.

                  Jasne, ani to warunek niezbędny, ani nawet wystarczający.

                  > Wspólne spanie MOŻE ewentualnie "ułatwiać" inicjowanie, tworzyć
                  > dogodne warunki i atmosferę.

                  Zgadzam się, tylko z mniejszym naciskiem na "może".
        • babaa-jaga Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 28.10.09, 09:55
          to dziwne, chyba pomyliłaś się w liczeniu.
          Napisałaś że trwa to od 10 miesięcy
          Ciąża trwa 9 miesięcy a połóg 6 tygodni to chyba jednak w czasie ciąży pojawił
          się "problem". (no chyba że dzidzia jest wcześniakiem)

          A tak wogóle to hormony też swoje robią ;)

          Dziewczyno wrzuć na luz bo ten facet od Ciebie ucieknie.
          U mnie było to samo że partner w czasie ciąży nie miał ochoty (mówił że czuje
          się dziwnie i cały czas podczas zbliżenia myśli o dziecku) a podczas połogu to
          chyba oczywiste że można nie mieć ochoty.
          Dużo się dzieje po przyjściu dziecka na świat, nowe role, obowiązki,itp. itd.,
          każdy musi jakoś odnaleźć się w nowej sytuacji.
          U mnie życie seksualne wróciło do normy (a nawet jest teraz lepiej ;) dopiero po
          ponad 2 latach od urodzenia dziecka.

          Uważam, że powinnaś dać swojemu partnerowi więcej czasu i nie naciskać na niego
          bo jeszcze bardziej się zniechęci i zablokuje.
          Wiem, że to trudne, czujesz się odtrącona i mało atrakcyjna, ale to tylko stan
          przejściowy i być może nie będzie trwał już długo.
          Zapisz się może na jakiś aerobik (mi pomogło), zajmij się trochę sobą, postaraj
          się szybko wrócić do formy z przed ciąży i cierpliwie przeczekaj tą sytuacje.
          Głowa do góry ;)
          Pozdrawiam serdecznie
    • arronia Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 16:12
      Kilka rzeczy, które mnie zastanowiły już przy pierwszym poście:
      1. Wszechwiedza dotycząca odczuć, uczuć i myśli partnera. Albo to Twoje wielkie
      złudzenie (plus myślenie życzeniowe), albo rzeczywiście macie wszystko tak
      dokładnie przerozmawiane. Jeśli to pierwsze, to może przychodzi ten moment, że
      trzeba oczy otworzyć, przestać tworzyć własne wizje i złudzenia, i zobaczyć, z
      kim się związałaś. Półtora roku, a jeszcze pełne wydarzeń (przeprowadzka,
      dziecko), to mgnienie oka. Jeśli to drugie, mogliście rozwalcować na zdechły
      placek wasze uczucia, przegadać, zamordować resztki intrygujących tajemnic,
      poczucia odrębności. Dwie skrajności, obie wg mnie szkodliwe.
      2. Jak rozumiem szybko porzuciłaś swój świat, przeniosłaś się do kraju partnera,
      nie wiem, czy nie utknęłaś też w domu z dzieckiem (w sensie nie pójścia do
      pracy), nie wiem, czy masz tam jakichś swoich znajomych, środowisko. Czy masz
      tam swoje zainteresowania, własne zajęcia. Jeśli jesteś tylko "żoną przy mężu",
      jeśli nie masz swojej osobnej ziemi, swojego świata, to może być przyczyna, dla
      której przestajesz fascynować męża. Ma Cię na talerzu, wie wszystko, widzi
      wszystko, jesteś upolowana i zaklepana. Może to mu skutecznie odbiera chęć
      polowania i zdobywania.
      3. Dziecko chyba było nieplanowane? Może partner nie był jeszcze gotowy na takie
      przypieczętowywanie związku. Twoje powtarzanie, jak was nad życie kocha brzmi
      wtedy trochę jak zaklinanie. Ciekawe jakie są składowe jego uczucia - ile w nim
      poczucia odpowiedzialności, ile przyzwoitości a ile ognia? Odpowiedzialność jest
      ważna, ale bez ognia... Sama być może już wiesz. Niektórzy mówią, że ciąża w
      pierwszym roku związku to za wcześnie. I może to nie takie głupie.
      • sol24 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 16:49
        1. nie jest to myślenie życzeniowe bo w każdej innej płaszczyźnie
        się doskonale rozumiemy i uzupełniamy. on spokojny poukładany ja
        przeciwienstwo. ale takie przeciwieństwa się przyciągają i
        uzupełniają.

        poza łóżkiem można powiedzieć ze jest idealnie.
        2. faktycznie dla niego zostawiłam wszystko ale mam swoje
        zaintersowania, jestem aktywna ( teraz nieco mniej ) ale wcześniej i
        podczas ciąży nie siedziałam wiele w domu. Ogólnie jestem osobą
        aktywną a nie typem domatora. chyba ze on myśli ze jeśli mamy
        dziecko no i jestem tu z nim to juz jestem jego i zaklepana i nie ma
        się co starać. no ale w takim razie to nie jest zadna pociecha.
        3. dziecko jak najbardziej planowane chciane i kochane.
        miałam problemy z zajściem w ciąże ( w sumie od dawana wiedziałam ze
        będę mieć z tym kłopoty) razem chodziliśy do gin na wizyty
        konsultacje, wspierał mnie, potem jak już byłam w ciaży też razem na
        wizyty chodzilismy ( dziś też był ze mną na spotkaniu u gin)
        to ze powiątpiewasz w to czy czasem tak naprawde i do końca mnie
        kocha to Twój problem.
        ja o tym wiem, udowodnił mi to nie raz zresztą wiele przeszedł aby
        być ze mną ale nie będę rozwijać tego tematu bo utworzyłby się
        kolejny dłuuugaśny wątek.
        udowodnił mi też nie raz jest człowiekiem odpowiedzialnym zreszta
        nie wiem co ma odpowiedzialnośc do poziomu libido..?
        tak trochę teraz poczytałam o tym testosteronie a w sumie jego
        obniżeniu o objawach i faktycznie z tego co czytam to przekłąda się
        to na zachowania męża. no ale nic, narazie będę cierpliwie (
        jeszcze) czekać co powie na to lekarz.
        • dupablada9999 a miał dzieci wczesniej? 27.10.09, 17:05
          ciekawe czy w poprzednim małżeństwie miał dzieci. Bo jak nie, to mogło być tak,
          że 37 lat - to wiek w którym fajnie być tatusiem. Znalazł Ciebie - kandydatka na
          mamuśkę jak znalazł, więc zrobił dziecko i teraz nie jesteś mu już potrzebna do
          seksu tylko jako mamusia do jego dziecka, więc fajnie jest - bo jest tatą, ma
          dzieciaka i ma kogoś, kto się dzieciakiem zajmie.
    • glamourous Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 16:51
      Problem stary jak swiat. Jest mnostwo takich facetow, z ktorymi seks to czysty
      ogien oraz nie wychodzenie z lozka, ale tylko w POCZATKOWEJ FAZIE zwiazku.
      Potem, kiedy partnerka juz zdobyta i wspolnie zamieszkana, hormony blyskawicznie
      sie ulatniaja i panowie ci z goracych kroliczkow zamieniaja sie w oklapnietych i
      niezbyt zainteresowanych seksem lozkowych leniwcow. Oczywiscie wielce
      zdziwionych, ze partnerka sie buntuje, tak jakby zapomnieli o fakcie, ze
      przeciez nie na taki uklad sie ta biedna - bo temperamentna - kobita pisala.

      Moze to znowu jeden z tych seksualnych kozakow, ktorzy tylko z nowa i jeszcze
      niezupelnie opatrzona partnerka potrafia cos z siebie wykrzesac, zas do
      satysfakcjonujacej monogamii wykraczajacej poza 12 miesiecy regularnego pozycia
      nie sa juz psychofizycznie zdolni...? I potrzebuja juz wylacznie nowych podniet,
      chocby tylko wirtualnych...?
      Tacy kryptopoligamisci sa naprawde utrapieniem dla mlodych zon, ktore zlapane na
      rzekoma goracokrwistosc pana z poczatku zwiazku, po parunastu miesiacach
      wspolnego zycia budza sie z reka po lokiec w nocniku.

      PS. Nalezaloby chyba wziac na spytki poprzednia zone tego pana. Wtedy mialabys
      jaka taka jasnosc sytuacji, a takze rokowania co do przyszlosci Waszego pozycia
      seksualnego...
      • color.one nie uogólniaj... 27.10.09, 17:42
        problem wszak stary jak świat, ale również w wydaniu żeńskim :)
        • glamourous Nie uogolniam. 27.10.09, 19:04

          color.one napisał:

          > problem wszak stary jak świat, ale również w wydaniu żeńskim :)

          Nie uogolniam. Sama nie cierpie uogolniania. Dlatego w moim powyzszym poscia nie
          pisze przeciez "WSZYSCY faceci", tylko "MNOSTWO facetow".
          I zgadzam sie, ze kobiety rowniez dotyczy problem oklapniecia gotowosci do seksu
          po jakims tam czasie trwania zwiazku, jednak w zenskim wydaniu rzadzi tym troche
          inny mechanizm.
    • zakletawmarmur Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 17:48

      Chodzi o to, że chcesz być pożądana? Skąd przekonanie ze poważne
      rozmowy, kłótnie, wymuszenia mają pomóc? Wyobraź sobie, że poznajesz
      obcego faceta i chcesz żeby świata poza Tobą nie widział... Czy
      stosowałabyś te techniki, żeby to osiągnąć? Zastanów się dlaczego
      więc stosujesz je z mężem...

      Z innego wątku wklejam Ci moje rady:

      2. Spróbuj ograniczyć ten wizerunek siebie jako dobrej mamy. Zmień
      tematy rozmów, staraj się, żeby jak najmniej widział Cię z tej stron.
      3. Zastanów się jak zwiększyć swoją atrakcyjność w jego oczach.
      Jednemu zaimponuje kurs nowego języka, inny doceni kurs
      fotografowania. Warto też zadbać o atrakcyjność fizyczną.
      4. Zainwestuj w niezależność. Wychodź z koleżankami do knajpy, kup
      sobie wibrator.
      5. Bądź bardziej egoistyczna, nie żałuj na siebie pieniędzy, poleń
      sie gdy masz ochotę...
      6. Przestań obrażać się o brak seksu, wymuszać, stosować szantaż
      emocjonalny(np. to terroryzowanie ciszą). W ten sposób przekazujesz
      komunikat, że na seks nie zasługujesz. Gdy Ci odmawia to nie rób
      problemu. Nie to nie łaski bzy...
      7. Powzbudzaj w nim zazdrość. Powychodźcie gdzieś razem i flirtuj na
      jego oczach z innymi. Niech zobaczy, że inni mężczyźni istnieją i są
      Tobą zainteresowani. To najsilniejszy afrodyzjak!
      8. Zamiast marudzenia, smęcenia pouśmiechaj się trochę i pochwal go
      gdy zasłuży.
      9. Zadbaj o to, żeby w waszym życiu było więcej zabawy. To możecie
      robić nawet z dzieckiem:-)

      Zgadzam się z Aronią, warto porzucić idealistyczne wizje związku w
      którym ludzie się na siebie rzucają tylko dlatego, że ktoś ubierze
      ładną bieliznę lub się o to upomni. Prawda jest taka, że wygląd
      fizyczny to tylko jedna cześć tej układanki, bardzo ważny jest ten
      wymiar psychiczny. Jeśli łazisz za facetem i dopraszasz się seksu,
      zainteresowania to automatycznie wysyłasz mu komunikat, że nie
      warto. Zdecydowanie lepiej delikwenta poolewać, pokazując mu, że
      masz inne możliwości:-)

      Jeszcze jedno, jeśli Twój facet naprawdę permanentnie tak długo
      pracuje (i to w stresie) to to ma prawo się odbijać na jego zdrowiu
      i potencji. Może warto usiąść z nim na spokojnie i przeanalizować,
      czy faktycznie musi tyle energii poświęcać na pracę?
      Przecież jak tak dalej pójdzie to Ci się chłop przed 40 wykończy...
      • sol24 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 18:11
        dzieci z poprzedniego związku nie ma.
        z chęcią porozmawiałabym z jego żoną ale to niestety nie wchodzi w
        grę.
        co rad zakletawmarmur:
        ad 2. no tak to już zazwyczaj bywa że gdy pojawi się dziecko staje
        się teamten nr 1. i przynajmniej na początku jest ono najważniejsze.
        ad 3. na razie nie mam za bardzo czasu na jakies kursy jeszcze za
        wcześnie ale mam w planach kurs.
        ad 4. wibrator już mam.. :-)
        ad 5. nie załuję na sibie pieniędzy, lenie się nawet i dużo ( mimo
        dziecka) czasem to maż gotuje obiady i sprząta w domu ( nie robi z
        tego problemów- chętnie pomaga w domu a gotuje chyba lepiej niz ja :-
        ) )
        ad 6. "Przestań obrażać się o brak seksu, wymuszać, stosować
        szantaż
        > emocjonalny(np. to terroryzowanie ciszą). W ten sposób
        przekazujesz
        > komunikat, że na seks nie zasługujesz." nie za bardzo rozumiem..
        i dalej :
        "Gdy Ci odmawia to nie rób
        > problemu. Nie to nie łaski bzy..." - ale włąśnie w tym jest
        problem!!!! i o tym wątek!:-)
        ad 7. narazie nie ma okazji, ale jak sie tylko nadarzy to
        wykorzystam.
        ad 8. chwalę go jak tylko często się da!
        ad 9. z tym też nie ma problemów.

        "Jeśli łazisz za facetem i dopraszasz się seksu,
        > zainteresowania to automatycznie wysyłasz mu komunikat, że nie
        > warto."- dalej nie rozumiem..
        "Zdecydowanie lepiej delikwenta poolewać, pokazując mu, że
        > masz inne możliwości:-)" - to już było i nie podziałalo.

        ok nie chce się nakręcać czekam z niecierpliwością na opinię
        lekarza.

        • kag73 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 18:18
          Ciekawe czy opinia lekarza cos tutaj pomoze, bo dziwnym trafem
          ochote na filmik porno i pewnie szybka reczna robotke z samego rana
          mial. Czyli to nie jest tak, ze o seksie nawet nie mysli, co de
          facto czasami i u facetow sie zdarza, ale u Twojego moze nie o to
          chodzi.
    • lew_ Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 19:23
      W jakim kraju mieszkasz sol??:)
      • sol24 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 27.10.09, 19:40
        niezbyt daleko lwie;-)
        • lew_ Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 28.10.09, 07:39
          Mieszkasz w niemczech sol?:))
          • anula36 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 28.10.09, 09:25
            tez jestem ciekawa co ow lekarz powie i zdziala- poza przepisaniem w 1 rzucie syntetycznego testosteronyu,a w 2 czegos viagropodobnego.
            • douglas.beauty Sytuacja wydaje sie jasna 28.10.09, 11:24
              Twoj facet nie ma zadnych problemow ze zdrowiem, hormonami itp. Po
              prostu przestalas go podniecac. "Desire is not a choice" - pozadania
              nie da sie w sobie wzbudzic gdy wygaslo
              Poza tym niektorzy mezczyzni sa estetami a macierzynstwo raczej nie
              jest sexy i moze dzialac na niektorych odpychajaco (piersi pelne
              mleka, miejsca intymne zmienione po porodzie itp.)
              Wyglada na to,ze trafil Ci sie taki wlasnie esteta - potrzeby mu sie
              nie zmienily (dlatego szuka rozladowania w porno itp) ale nie chce
              ich zaspojac z Toba.
              Nie mam pojecia jakie jest rozwiazanie tej sytuacji. Moze zajmij sie
              soba, przestan naciskac i zobacz co z tego wyniknie.
              • sol24 Re: Sytuacja wydaje sie jasna 28.10.09, 15:16
                jeśli faktycznie okaże się że juz go nie pociagam fizycznie to co
                waszym zdaniem powinnam zrobić?
                • kag73 Re: Sytuacja wydaje sie jasna 28.10.09, 15:47
                  Tylko jak ma sie okazac, ze go nie pociagasz?
                  Myslisz, ze Ci to powie?

                  Poczekaj, moze zaserwuja mu leki i faktycznie sie rozkreci.
                  Moze rzeczywiscie to taka faza, ciaza i polog to moze niekoniecznie
                  bardzo "seksiarski" czas. Poza tym teraz z malenkim bobasem to tez
                  dla niektorych przestawienie.
                • babaa-jaga Re: Sytuacja wydaje sie jasna 29.10.09, 08:28
                  przeczytaj mojego posta z góry

                  Kobieto na siłe szukasz sobie problemu? Nie ty jedna przez to przechodzisz i nie ostatnia.
                  Dużo się działo w Waszym życiu jak na 1,5roku znajomości, trzeba czasu.
                • nexa7 Re: Sytuacja wydaje sie jasna 29.10.09, 20:24
                  sol24 napisała:

                  > jeśli faktycznie okaże się że juz go nie pociagam fizycznie to co
                  > waszym zdaniem powinnam zrobić?

                  ja od niego odeszlam. mialam taka sama sytuacje jak Ty, tylko dzieci nie
                  mielismy...mimo dobrych checi i tego ze w innych kwestiach bylo ok to nie
                  potrafilam dluzej w tym tkwic....2,5 roku w celibacie...nieudane proby rozmowy z
                  nim jedynie z mojej inicjatywy.....narastal we mnie bunt....gdy widzialam
                  calujace sie namietnie pary na ulicy myslalam sobie czemu ja tak nie moge miec i
                  co ze mna nie tak ze moj wlasny maz mnie nie chce....w koncu eksplodowalam,
                  spakowalam sie i wyjechalam...byla to dla mnie zbyt ponizajaca
                  sytuacja...dlaczego mam blagac kogos o milosc....nie to nie...jestem silna i
                  sama sobie poradze lepiej niz w takim chorym zwiazku....a on teraz placze i
                  cierpi....ja tez plakalam i cierpialam i czy on sie wtedy tym przejal i
                  potraktowal problem na serio?...NIE....wiec czemu ja mam sie teraz nad nim
                  litowac....NIE...on nie probowal rozwiazac problemu kiedy ja jeszcze cos do
                  niego czulam czyli widocznie nie bylam dla niego az taka wazna...wiec nie ma po
                  czym rozpaczac tylko wziac sie w garsc i zajac wlasnym zyciem by bylo ono
                  satysfakcjonujace.
              • glamourous Re: Sytuacja wydaje sie jasna 28.10.09, 15:20

                douglas.beauty napisała:


                > Poza tym niektorzy mezczyzni sa estetami a macierzynstwo raczej nie
                > jest sexy i moze dzialac na niektorych odpychajaco (piersi pelne
                > mleka, miejsca intymne zmienione po porodzie itp.)

                Ale przeciez ona wyraznie wyzej napisala, ze ten brak zainetersowania meza
                seksem zaczal sie jeszcze ZANIM zaszla w ciaze...
                • efi-efi Re: Sytuacja wydaje sie jasna 16.11.09, 16:14
                  A jakiej narodowości jest Twój mąż?
                  • miotesoro jak ja cie rozumiem.... 08.05.10, 11:09
                    mam to samo,
                    tylko ze u nas nigdy super sexu nie bylo,zawsze to ja inicjowalam,przebieranki itp
                    dlaczego zawsze to my o to dbamy,a oni po prostu gacie i koszulka............
                    ja juz mam dosc ,mowie,prosze,blagam,placze
                    dla niego nie maproblemu,ja męcze bez sensuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!bo preciez
                    srednio co 2,3 tyg cos tam jest.......
                    to juz ponad moje sily!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!nie daje rady
                    i jamam nerwowe dnia on jak gdyby nic,z boku spokojnie lezy........
                    a mowi sie,ze to faceci maja takie problemy......
                    juz nawet nie chcemi sie o to walczyc bo ilez mozna gadac jak grochem o
                    sciane???????????????????????????????
                    do tego mamy 2 dzieci........
                    a ja juz mam dosc czekania
                    • karin-a007 Mam ten sam problem 31.05.10, 19:32
                      zaczelo sie dokladnie tak jak u Ciebie..nie narzekam na brak zainteresowania ze strony facetow, wrecz przeciwnie... jednak zainteresowania ze strony meza nie ma..jestesmy malzenstwem od ponad 3 lat... na dodatek moj maz jest dopiero po 20stce! dokladnie tak samo uprzedzam fakt ze moglby mnie zdradzac... pracujemy razem , chociaz w pracy niewiele mamy kontaktu ,(takze komentarze typu "za duzo czasu spedzacie razem " bylby niedorzeczny) popoludnia spedzamy non stop razem , wieczory to samo..noce takze. Sytuacja taka trawa od 3 lat..przed malzenstwem bylo super... teraz moge nie odzywac sie na temat sexu MIESIĄCAMI a maz nie zauwazy roznicy.. mam dosc.. nie cuzje sie dla niego atrakcyjna , czuje sie poprostu nikim...potrzebuje chyba psychologa bo niedlugo sie wykoncze... nie ma dnia , godziny , baaa minuty, zebym nie pomyslala o tym , ze moj maz nie ma na mnie ochoty... Czytajac twoje posty czualm sie jakbym czytala cos ,co sama napisalam... Nie zrozumie tego nikt kto nie jest w takiej samej sytuacji... Gdyby nie syn , to nie chcialoby mi sie zyc... Jets to straszny problem.. i chcialabym wiedziec jak rozwinal sie twoj problem... bo ja juz nie daje rady...
    • szczebiota Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 29.04.10, 14:32
      Hej

      Dopiero dzis przeczytalam Twoj post. Troche pozno, jednak z drugiej
      strony zastanawiam sie jak ta historia sie zakonczyla. Czy wrocilo
      wszystko do normy? Szukalam czegos w internecie na ten temat bo tym
      razem ja borykam sie z bardzo podobna sytuacja. Jestem w 7 m ciazy,
      partner jest obcokrajowcem i sex sie dla nas skonczyl...To takie
      upokorzajace bo czuje sie jak...eeeeeeeeeeh. Odezwij sie prosze.
      Bardzo bym chciala z Toba porozmawiac. Moze mi cos poradzisz...
      • sol24 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 01.06.10, 23:43
        ech.. dzieki wszystkim za odpowiedzi..
        co się zmieniło...
        w sumie to że mi przeszłą ochota na sex codziennie- zawsze tak
        miałam, tzn że po jakiejś półtorarocznej fascynacji partnerem
        wracałam "do normy" czyli raz na tydzień ok.
        a mojemu to pasuje
        tylko ze..
        ach. dziś znów mam doła
        bo ja mogę raz na tydzień ale jak to się mówi - rzadko ale z klasą.
        czyli nie szybki pomerdanie palcami na rozgrzewkę ( od razu bez
        przygotowania! i sexik)
        co prawda zawsze mam orgazm ale to nie o to chodzi
        dalej się czuje mało kobieco w tym związku..
        sytuacja - dzisiejszy wieczór
        mąż wraca z pracy, i po drodze piszę mu smsa ze czekam na niego i
        mam ochotę on na to ok
        zanim przyjechał wziełam długa kąpiel, ogliłam siępięknie, i taka
        gładziutka i pachnąca czekam na niego - mąż wchodzi - ja naga w
        łazience a on do mnie - głodny jestem...
        i..
        poszedł do lodówki ( :-) śmieję się bo nie mam siły płakać)
        no i w tym czasie mi się odechciało,
        przyszedł jak leżałam juz w łóżku zaczął się dobierać ale ja już nie
        chciałam - inaczej wyobrażałam sobie ten wieczór
        że jak mnie zobaczy to mnie weźmie w ramiona i zaniesie do łóżka
        zacznie pieścić itp a nie w ten sposób
        no i
        wykąpał się cmoknął mnie na dobranoc i poszedł spać...
        więc mam doła
        znów
        mieliśy straszną kłótnie jednego wieczora- tzn ja gadałam a on
        słuchał
        poszło o to że zapomniał o dniu matki mimo ze od dwóch tyg mu
        przypominałam
        wiem wiem moze to dla was pierdoła ale dla mnie ważne , tymbardziej
        ze w tym roku poraz pierwszy obchodziłam to swięto..
        zawsze zapomina i niszczy najpiękniejsze dni i momenty mojego życia
        ale w sumie nie celowo, on po prostu taki jest a jak mu to wypomnę
        to sam nie potrafi zrozumieć dlaczego to robi przeciez mnie kocha i
        jestem całym jego życiem...
        i własnie o to chodzi i to jest najgorsze że ja tego nie potrafię
        zrozumieć - no bo skoo mnie kocha to dlaczego mnie rani??- nawet
        nieswiadomie..
        ech. bez sensu to wszystko, od pewnego czasu dręczy mnie mysł, ze
        źle zrobiłam wiążąc się z nim, zostawiłam fantastycznego faceta,
        całe życie pasje itp w Polsce ( on z kraju uważanego ( nomen omen -
        za najlepszych kochanków SIC!)
        tak więc nie moge przeżyć że zmarnowałam swoje życie, że zostawiłąm
        tak wspaniałego faceta, ze pomyliłam miłość z zauroczeniem
        przestrzegam inne dziewczyny przed szybką decyzją o słubie bądz
        jeszcze gorsza o dziecku z facetem którego długo się nie zna!
        bo gdybym nie miała dziecka z nim juz dawno na kolanach wróciłabym
        do byłego!
        a tak teraz nie wiem co robić..
        a ślub tuż tuż...
        • sol24 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 01.06.10, 23:47
          szczebiota, daj mi na [poczte naiary na gg to sobie popiszemy
          • alga11 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 02.06.10, 00:50
            Ja bym się wstrzymała z tym ślubem, póki nie jest jeszcze za późno. Ślub się
            bierze z osobą, którą się kocha i z którą jest się szczęśliwym (nie dlatego, że
            ma się z nią dziecko i jakieś złudzenia). Nie wiem czy liczysz na to, że coś się
            jeszcze zmieni?? Marne szanse moim zdaniem, On już po prostu taki jest i taki
            zapewne pozostanie.
            Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości co do tego ślubu, to go odwołaj czym
            prędzej. Przecież możecie być razem bez ślubu, może jak się zorientuje, że nie
            należysz do niego i możesz odejść w każdej chwili to coś się w nim obudzi
            (chociaż też to "czarno" widzę, ale może...). A jak nie to daj sobie spokój z
            nim. Wiem, że to jedna z tych najtrudniejszych decyzji w życiu, ale wyobraź
            sobie resztę życia z tym człowiekiem. Bez radości z seksu, bez poczucia własnej
            wartości, a za to z ciągłą frustracją i rozgoryczeniem... Prędzej czy później
            zapewne i tak się rozwiedziecie.
            Przemyśl to sobie poważnie zanim popełnij duży błąd i powodzenia
        • gardenersdog Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 02.06.10, 11:38
          Przeczytaj jeszcze raz ten post, zobacz, jak jeden kamyczek prowokuje całą
          lawinę żalu...Zaczynasz od drobiazgu, a kończysz na jakiś generalnych bilansach.
          Zastopuj to. Obmyślasz jakieś idealistyczne scenariusze, ale zostawiasz w nich
          miejsce dla niego? Z jego codziennymi potrzebami (takim, jak jedzenie:)
          Następnym razem wręcz mu scenariusz rozpisany na sceny, coś w stylu: Wracasz,
          stajesz w drzwiach, ja stoję oparta o wannę, odchylasz głowę, mówisz mi, że itp.
          (nie wiem, jakie masz wyczucie absurdu)
          • aandzia43 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 02.06.10, 13:02
            > Następnym razem wręcz mu scenariusz rozpisany na sceny, coś w
            stylu: Wracasz,
            > stajesz w drzwiach, ja stoję oparta o wannę, odchylasz głowę,
            mówisz mi, że itp
            > .
            > (nie wiem, jakie masz wyczucie absurdu)

            Hehehe;-) Ale tak całkiem serio, to wiem, że konkretne, acz nie
            przesadne, instruowanie partnera co do swoich preferencji i pragnień
            to niezły pomysł. Mnie się sprawdza. Jasne, że nie należy przemawiać
            tonem: "Bo ty nigdy nie robisz tego i tego...", tylko świergotem:
            "Wieeeeszszsz, bardzo lubię/bardzo potrzebuję/sprawia mi
            przyjemność/daje mi szczęście, keidy ty, Tygrysie...."
        • kag73 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 02.06.10, 12:30
          Abstrahujac od calej reszty, uwazam, ze troszeczke przesadzilas wczoraj. Facet
          przyszedl glodny z roboty, trudno sie kochac na pusty zoladek. trzeba bylo
          najpierw nago jedzenie serwowac. Albo lepiej w czyms seksi, nagosc po jakims
          czasie wcale juz nie ma takiego przebicia, wiecej jest czasem mniej. Po drugie w
          myslach Twoich to on czytac nie umie, sakd mial wiedziec co sobie wyobrazilas,
          trza bylo podjac inicjatywe to pokierowalabys sprawa tak jakbys chciala. Jakby
          nie bylo, wieczorem chcial sie z Toba kochac. Twoj foch, trudno.
          A tak poza tym ten byly ma kogos? Bo nadal mozesz do niego na kolanach, moze
          nawet z dzieckiem Cie przyjmie, jezeli kocha. problem tylko w z bylym, bo jezeli
          bedziesz tak daleko nie bedzie mogl czesto odwiedzac dziecka, czego pewnie by
          chcial.
          • aandzia43 Re: chcę się czuć pożądana przez partnera ... 02.06.10, 12:56
            kag73 napisała:

            > Abstrahujac od calej reszty, uwazam, ze troszeczke przesadzilas
            wczoraj. Facet
            > przyszedl glodny z roboty, trudno sie kochac na pusty zoladek.
            trzeba bylo
            > najpierw nago jedzenie serwowac

            Wcale nie przesadziła. Jak głodny (co świetnie każdy zrozumie), to po
            ujrzeniu małżonki gotowej do igraszek powinien czule, ale bez
            wdawania się w szczegóły;-) przywitać się z nią, a następnie
            wymruczeć: "Kochanie, zanim oddam się konsumowaniu twojej cipki muszę
            dostarczyć sobie paliwa, inaczej nie dotrzymam ci kroku". Czy inny
            tego typu tekst. Da się zrobić. Odrobina dobrej woli ze strony pana
            wystarczyłaby.
            • kutuzow Czytanie w myślach 02.06.10, 13:25
              aandzia43 ---> Czy ty jak widzisz że Twój facet jest nagi w łazience
              to też od razu biegniesz i zaczynasz np. robić mu loda? Tak dla
              zasady, bo może własnie myślał o upojnym wieczorze i jak nie
              zareagujesz to się biedak spłoszy i zamknie w sobie?

              Po to ludzie mają umiejętność mówienia, aby komunikować jasno swe
              plany lub ochotę. Przypomnę, że autorka była w łazience ("...ja naga
              w łazience") jak dla mnie to na 99 razy na 100 podobna sytuacja
              wcześniej oznaczała kompiel/pielęgnację ciała, wiec facet nie
              wiedział, że tym razem to nagle chodzi o coś więcej.

              Poza tym autorka ma wg mnie problem sama ze sobą, jeśli każe mężowi
              obchodzić dzień matki. Sorry ale ona nie jest JEGO matką, czy jak
              zostanie babcią to facet będzie musiał składać jej życzenia dwa razy
              do roku (na Dzień Matki i Dzień Babci)?
              • aandzia43 Re: Czytanie w myślach 02.06.10, 13:56
                >
                > Po to ludzie mają umiejętność mówienia, aby komunikować jasno swe
                > plany lub ochotę. Przypomnę, że autorka była w łazience ("...ja
                naga
                > w łazience") jak dla mnie to na 99 razy na 100 podobna sytuacja
                > wcześniej oznaczała kompiel/pielęgnację ciała, wiec facet nie
                > wiedział, że tym razem to nagle chodzi o coś więcej.

                Byli umówieni esemesowo na rikitikitak, nie była to zwykła
                pielęgnacja ciała;-) Poza tym zgadzam się z tobą, że należy
                komunikować swoje plany i potrzeby partnerowi. Dałam temu wyraz kilka
                postów wyżej.

                Poza tym autorka ma wg mnie problem sama ze sobą, jeśli każe mężowi
                > obchodzić dzień matki. Sorry ale ona nie jest JEGO matką,

                To szczególna sytuacja, po raz pierwszy świeża mama obchodzi Dzień
                Matki. Wiadomo, że nie będzie go świętować nieświadome niemowlę,
                tylko dorośli. Miło jest w tym dniu usłyszeć ciepłe słowa od ojca
                swojego dziecka. Ale tu znowu wyłazi kwestia komunikowania swoich
                potrzeb.
                • aandzia43 Re: Czytanie w myślach 02.06.10, 13:59
                  upsss... doczytałam. O Dniu Matki mówiła.
                • kutuzow Re: Czytanie w myślach 02.06.10, 14:09
                  "Byli umówieni esemesowo na rikitikitak, nie była to zwykła
                  > pielęgnacja ciała;-) "

                  Byli umówieni więć facet przyszedł jak zobaczył swą kobiete w łóżku,
                  skąd miał wiedziec, że będąc w łazience czeka na niego? Zobacz że
                  autorka zamiast powiedzieć mu na co ma ochotę, chciała żeby to on
                  się sam DOMYŚLIŁ (częsty problem u kobiet, które uważają że ludzie
                  którzy się kochają na prawdę nie muszą sobie mówić o swoich
                  pragnieniach -oni to wiedzą instynktownie. Polecam genialną książkę
                  która poruszą tą kwestię:
                  www.taniaksiazka.pl/mity-na-temat-malzenstwa-lazarus-arnold-a-p-132181.html


                  Co do Dnia Matki, część facetów pewnie by złożyła życzenia, inni
                  pewnie nie dostrzegą powodu (wyjdą z założenia że oni mają swoją
                  matkę i to jest jej święto). Zdziwiłbym się gdyby któryś z ojców
                  czekał na tort od żony z okazji Dnia Ojca. Tak jak piszesz, gdyby
                  autorka zakomunikowała wcześniej o swoich odczuciach związanych z
                  tym dniem to pewnie inaczej to by się skończyło.
                  • gardenersdog Re: Czytanie w myślach 02.06.10, 14:17
                    W pełni się z Tobą zgadzam. Autorka całkowicie pomija niedoszłego męża w swoich
                    planach, ot, element dekoracji, a tak naprawdę pretekst do ciągłego
                    poirytowania. Na wyimaginowane "przewiny" w jego wykonaniu projektuje całą swoją
                    frustrację.
                    Raz ma pretensje, że jest tylko matką, następnym razem boczy się, że partner
                    zapomniał o Dniu Matki, a przecież mogłaby sama zainicjować Dzień Kochanki;)
                    Wysyła sprzeczne sygnały, ale liczy się efekt: zawsze jest NIE TAK, JAK SOBIE
                    WYKONCYPOWAŁA.
                    • karin-a007 Re: Czytanie w myślach 02.06.10, 17:02
                      Ja z kolei rozumie autorke w swoim "podirytowaniu". Rozumie bo czuje się tak jak ona. Uwierzcie mi , ze kobieta, która nie jest w tej samej sytuacji, czy tym bardziej facet ,ktory odbiera "te sprawy" w zupelnie inny sposob, nie zrozumie znaczenia postu sol24... Kobieta, taka jak ja i taka jak autorka ,czuje się niedowartosciowana, nie atrakcyjna, jej myśli wciąż błądzą przy pytaniu "co jest ze mna nie tak , skoro moj partner nie chce sie za mnie brac?..O co chodzi, przeciez inni faceci rozbierają mnie wzrokiem!". Takie ciągłe uczucie bezsilnośći i poczucia beznadziejnosci, wielkiego chłodu i egzoizmu ze strony partnera ,oraz zadawanie sobie tego samego pytania praktycznie w kazdej sekundzie upływającego życia sprawia , że my kobiety jesteśmy po prostu znerwicowane. Oczekujemy, że partner (tym bardziej po długiej przerwie w sexie[u mnie to co 3 miesiace]), w momencie kiedy zobaczy nas gołą w wannie ,wprost rzuci się i zaprzeproszeniem pożądnie "wyobraca". Tymczasem partenr autorki, przechodzi obok jej "nagiego i zapewne pieknego ciala" obojetnie! ZNOWU! i to wlasnie dla autorki jest najbardziej bolesne.Kobieta, ktora praktycznie codziennie zyje zludzeniami , ze byc moze cos sie zmieni i codziennie stara sie wygladac dla partnera zabójczo pieknie w koncu sie zalamuje.. Bo on i tak nie zauwaza jej staran.

                      Droga autorko...jestescie ze soba 1,5 roku... ja borykam sie z identycznym problemem od ponad 3 lat.. po 1,5 roku nie wytrzymalam , odeszlam od meza, jednak temu udalo sie znowu mnie w nim rozkochac... tak wiec tkwie w tym zwiazku (tak jak wspomnialam od prawie 4 lat)..i powiem Ci Szczerze -NIC SIE NIE ZMIENILO! jedyne co uleglo zmianie , to moje NERWY, ktore są juz u kresu wytrzymania i chyba powoli popadam w depresje . Ja tez mam dziecko, i teraz juz wiem , ze mimo tego na twoim miejscu uciekalabym w podskokach od tego faceta. Byc moze w innych sferach zycia dogadujecie sie rewelacyjnie , ale malzenstwo bez sexu nie istnieje, bedziesz czuc sie coraz gorzej.. po co w pożniejszych czasach ma dojsc do zdrady i poczucia ciaglej winy?Lepiej wiej juz teraz... Ludzie sie nie zmieniaja...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka