ojejj12
21.02.10, 22:53
Witam czytuje formu juz jakiś czas i chciałabym zasięgnąć opinii,
poznać wasze zdanie i doświadczenia
Jestem mężatką, mamy prawie 15 letni staż, 14 letnie dziecko. Mam 30
lat.
Jesteśmy ze sobą ogólnie dosyć zgodnie na ten czas. W sumie
największy zgrzyt to seks. Chodzi chyba głównie o mnie, o moje
podejście i odbiór tego co między nami jest.
Nie mam innych doświadczeń poza tym jedny facetem. On jest chętny
prawie zawsze, ja nieco mniej - trochę mnie to męczy - ale to nie
główny problem. Jestem dosyć skrytą osobą, niezadowoloną ze swojego
ciała, zamkniętą. Dawniej mieliśmy duży kłopot z dogadaniem się w
sypialni i dosyć się poraniliśmy wzajemnie. Nie umiem zapomnieć,
zaufać, wyrazić swoich pragnień pomimo tego, że mam poczucie
niespełnienia, niezadowolenia i byle jakości naszego seksu. Niby
rozmawiamy ale mam poczucie, że to niczego nie zmienia i nic nie
daje. Złoszczę się sama na siebie, że nie umiem wziąść tego czego
bym chciała i potrzebowała. Mam wrażene, że łatwiej byłoby od nowa z
kims innym, bez tych zaszłości.
Nie wiem jak obudzić w sobie znów pragnienie do bycia z moim mężem,
jak sprawić, żeby wydał mi się znów atrakcyjny, jak sie odświeżyć
wewnętrznie?
Kurcze lekki bałagan w tych moich myślach wybaczcie ale próbuję
spiąć jakoś swoje odczucia.