est.erka
10.05.10, 11:46
Nie wiem czy to już było poruszane na tym forum, ale chodzi za mną pytanie czy
problemy w zwiazku przynosza klopoty w seksie, czy odwrotnie, szwankujacy seks
rozkłada związek? Czy ktoś z Was czytał może ksiązke "Pokochaj siebie a
niewazne z kim sie zwiazesz"? Co WY na to? Autorka twierdzi ze kazde
przeszkody mozna pokonac, ze sa one jakąs informacja na nasz temat. Ze
rozstania sa bez sensu poniewaz zazwyczaj rozstajemy sie gdy jest kryzys a
potem powiela sie podobna sytuacja w nastepnym zwiazku. Wiec jezeli klopoty sa
to trzeba je wlasnie w tym naszym aktualnym rozpracowac, ze to jest super
szansa na rozwoj. Ja własnie tak mam. Teraz te same klopoty co w poprzednim
zwiazku, mniej wiecej w tym samym czasie. Z kolei Wojciszke pisze ze tak po
prostu jest i wstawia te swoje krzywe obrazujace jak namietnosc opada.
Zwariowac mozna od tych ksiazek. Jedna mowi ze sie da, druga ze niebardzo.