toonazona
11.10.10, 08:52
ciezko mi pisac o mojej sytuacji ale po wielu staraniach probuje po raz kolejny:
mamy staz 8 letni.maz byl moim drugim mezczyzna. przez 6 lat uwielbialam wielogodzinne sesje z nim, co prawda nigdy nie konczyly sie orgazmem. po urodzeniu dziecka ktore bylo typowa wpadka(aczkolwiek bardzo kochana i szczesliwa) w okresie pologu nie kochalismy sie 6 tyg co mezowi przyszlo z wielkim trudem. zaczely sie problemy bo stal sie nerwowy i wyrzywal na mnie. tragiczny poczatek bycia matka. pierwszy nasz stosunek po porodzie pamietam jako cos okropnego. nie dosc ze bardzo bolalo to on jeszcze krzyczal "co ty odpierdalasz?" kiedy ograniczalam jego ruchy. bol byl potworny. strasznie sie od siebie oddalilismy, odeszlam od niego na kilka tyg z nadzieja ze sie opamieta. wlsciwie nie wiem czemu worcilam. od tego czasu sa okresy gorsze i lepsze miedzy nami, bywa ze jestesmy normalnym malzenstwem a czasem mam wrazenie ze mnie nienawidzi. szuka w moich slowach pretekstow do klutni, szuka pretekstow do krytyki. nie pracuje. po urodzeniu malej ciezko znalezc prace. pewnie to tez jest powodem jego braku szacunku. ale do sedna. kochamy sie raz na tydzien raz na dwa. jestesmy mlodzi bo przed 30. chcialabym robic to czesciej ale nie wiem jak. on ma duze potrzeby i wiem ze jest to dla niego problemem. wiem ze boli go ze jestem zimna i nie inicjuje zblizen, a ja po prostu nie moge. nie umie sie przelamac, kiedy sie kochamy mysle o tym ze mala jest obok albo zupelnie o czyms innym. dodam ze pomimo wielu zlych rzeczy ktore maz mi zrobil(w tym zdrada w okresie kiedy mielismy przerwe) kocham go i chce zeby bylo miedzy namio dobrze. mamy cudowne dziecko ktore kocham. dla niej warto probowac. co zrobic zeby miec ochote. zeby obudzic w sobie ta lwice ktora bylam kiedys. jak czerpac z tego satysfakcje. pomocy. nie chce byc mloda czarna wdowa, chce zyc