black_eyed_dwarf
03.02.11, 13:19
Tak to wygląda po roku. Nie jesteśmy małżeństwem, choć de facto nasze życie tak wygląda, jakbyśmy byli. Wspólne mieszkanie, dziecko z poprzedniego związku i poważne plany na przyszłość.
Od paru miesięcy niestety mam coraz mniej przyjemności z seksu z moją dziewczyną. Dalej mnie pociąga i to bardzo, problemów z erekcją żadnych, życie pozałóżkowe mamy dość ciekawe, lubimy różne eksperymenty i stopniowo urozmaicamy seks nowymi sztuczkami. A jednak kiedyś podczas orgazmu przed oczami wybuchały mi wszystkie noworoczne fajerwerki na raz a teraz - najwyżej pojedyncza salwa na święto państwowe :-(. Rok temu mogłem dochodzić kilka razy pod rząd, teraz po pierwszym razie, mimo erekcji pozostaję letni. Moja dziewczyna zapewnia mnie, że jest jej nadal ze mną świetnie, że jej pierwszy-drugi-piąty orgazm były genialnie. Ja niestety coraz częściej kłamię mówiąc, że było świetnie, bo było tak sobie. Nie całkiem źle, ale bez cudów. Może ona ma podobnie?
Co robić? Planujemy małżeństwo...