kobieta301
04.05.04, 11:46
Cieszę się jeżeli można tak powiedzieć że istnieje to forum bo już tracę
nadzieję...Z moim partnerem jesteśmy razem 2 lata. Pól roku temu urodzilam
córeczkę. M. jest zakochany w dziecku i we mnie strasznie tzn. opiekuńczy,
trosliwy, delikatny wszystko prawie idealnie (w porównaniu z moimi
poprzednimi facetami ideal) tylko jedna sprawa - sexu brak.Przed ciążą
wszystko bylo ok.Po ciązy wiadomo trzeba trochę odczekać, minely 3 miesiące a
on zawsze mial jakąś wymwókę dziecko się obódzi, dziecko nie śpi, dziecko
jest glodne itd. Myślalam ze to moja wina więc wzielam się osto za siebie -
tzn. odchudzilam się, poszlam do fryzjera, zakupilam nowe ciuchy itd. Nic nie
dalo. M. mial przez ostatnie 4 miesiące makabryczny stres w pracy... ale
stres po malu mija (od jakiś 3 tygodni jest już luźniej). Nasze rozmowy w
których bardzo delikatnie staralam mu się zobrazować problem kończyl śmiechem
i stwierdzeniem że przesadzam a on mnie bardzo kocha i że jest przepracowany.
Dodam że M. ma 28 lat ...Wiem że w poprzednim związu też mu się zdarzylo
przez 6 miesięcy stracić ochotę na sex... żona odeszla do kochanka...
Oczywiście do lekarza iść nie chce (a może chce ale się wstydzi)Wiem że to
dla niego jest problem ale strasznie się kamufluje...W tym roku planujemy
jeszcze 2 dziecko - M. dużo o tym mówi, a ja się boję że sex który scala
związek i dla mnie jest czymś fantastycznym może być tylko narzędziem do
robienia dzieci. Jestem szczerze zalamana.
k