vitek_1
15.05.11, 22:27
Wydaje się że jestem skazany na upokarzający seks w ilości +/- 1 bara-bara tygodniowo. Upokarzający, bo mam dość duży potencjał seksualny, mógłbym i chciał dużo więcej.
Przeraża mnie to że lata płyną, a ja tkwię w swoim niemal-bezseksiu i tego czego się nie naciupciałem już nikt mi nigdy nie odda.
Żona w ogóle nie rozumie o co mi chodzi. W ogóle mam wrażenie że strasznie zgłupiała. Nie jestem w stanie o niczym z nią porozmawiać bo błyskawicznie przeradza się w kłótnię. Drażni mnie swoim durnowatym zachowaniem. Może zawsze taka była, tylko starałem się tego nie zauważać, a może z biegiem lat, pod wpływem wieku i niekończących się problemów z których od zawsze składało się nasze życie, 'wycofała się' i ograniczyła do minimum: żeby było co zjeść i ewentualnie w co się ubrać, i już jest ok.
Chciałbym choć 1 weekend w życiu spędzić w łóżku, na seksie, oglądaniu filmów i jedzeniu pizzy albo chińszczyzny. Totalny luz, żadnych obowiązków, odłączenie się od nieznośnego kierata pracy i wydatków.
Zamiast tego mam 5 osób stłoczonych od rana do wieczora na niezbyt dużej przestrzeni, zero prywatności, przygotowywanie niezliczonych śniadanek, obiadków, podwieczorków i kolacyjek, po każdym posiłku kuchnia przypominająca Hiroszimę po wybuchu atomowym, stosy ciuchów, bieganie z koszami prania do pralki, potem z pralki na ogród, potem z ogrodu z powrotem do domu (jeden pokój służy jako magazyn z wielką górą wypranych ciuchów na środku którą każdy przekopuje gdy potrzebuje czegoś do ubrania), cholery można dostać, czy naprawdę trzeba to wszystko robić w niedzielę???
Przymierzamy się do kupna domu, oczywiście chcę mieć własny dom (nigdy w życiu nie miałem) ale przeraża mnie to że podpisując akt notarialny podpiszę cyrograf który zamknie mnie w tym cyrku do końca życia. Teraz mogę przynajmniej teroretycznie powiedzieć mam to w d.pie i zamknąć drzwi od zewnątrz, ale gdy wezmę sobie na kark hipotekę na 25 lat to dobrowolnie zamknę się w tym skrzyżowaniu więzienia z domem wariatów. Nie wiem już co robić.
Przeraża mnie to że lada moment stanę się starym zbereźnym dziadem śliniącym się na widok każdej młodej dupci. Wiem że marudzę, ale naprawdę mam już dość...