Dodaj do ulubionych

przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo

06.10.11, 16:48
Długo się wahałem czy opisać tutaj mów problem.
Zacznę od początku. Jesteśmy z żona razem 9 lat.
Na samym początku było różowo jak to zwykle. Spóźnialiśmy się na wykłady bo ważniejszy był "numerek" z rana. Każdy nasz kolejny raz był lepszy od poprzedniego. Seks kilka razy w tygodniu. Aż do pewnego momentu w którym to wszystko zaczęło powoli lecieć na łeb na szyje.
Z roku na rok jest coraz gorzej.
Oboje prowadzimy firmę, domem zajmujemy się oboje (zależy kto ma więcej czasu, przeważnie ja). Nie mamy dzieci. Oboje się kochamy, w naszym związku jest dużo czułości. Przytulamy się w ciągu dnia, prawimy sobie komplementy, wieczorem oglądamy przytuleni filmy. Niestety brak seksu, ja mam bardzo dużą ochotę. Kiedy próbuję coś zainicjować słyszę że jutro dużo pracy muszę się wyspać albo że jest późno itp. Jakiś czas temu dałem sobie spokój i nawet nic nie proponuje bo znam odpowiedz. Kiedy próbuje zacząć rozmowę odpowiada mi "tak ja też chce to zmienić" i temat znika na następne kilka miesięcy. Albo kończy się kłótnia bo "akurat nie mam ochoty o tym rozmawiać", "miałam super dzień a ty musiałeś wszystko zepsuć tą rozmową"
Powiem szczerze jeszcze rok temu nie skusiłbym się na skok w bok, dzisiaj chyba bym skorzystał. Kocham żonę ale brak bliskości zaczyna mnie dołować.
Macie jakieś rady?


Uff w końcu to z siebie wyrzuciłem :P
Obserwuj wątek
    • nick_inny Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 06.10.11, 19:38
      Hmm. Jakbym siebie czytał, z tym że my jesteśmy po 30 (po 33 lata) i u nas nie ma kłótni, rozmowy o seksie też dawno nie było, po prostu seks raz na tydzień, czasami rzadziej. Dla mnie to za mało. Przez jakieś 2 lata miałem kochankę z którą spotykałem się 2-3 razy w tygodniu. Rok temu nastąpił koniec, ponieważ przeradzało się w coś więcej niż seks - zrezygnowałem. Teraz nie szukam, trafi się lewizna - korzystam, gdy posucha to masturbacja. Wkręcam się w wir pracy i zapominam o seksie, czasem głowę wykręcam za stażystkami :/
      • nokon Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 06.10.11, 20:15
        Raz na tydzień bym wytrzymał, ba nawet bym się w obecnej sytuacji cieszył.
        Ostatni raz z żoną kochałem się chyba w wakacje dokładnie nie pamiętam...
      • gomory Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 07.10.11, 07:15
        > Rok temu nastąpił koniec, ponieważ przeradzało się w coś więcej niż seks - zrezygnowałem.

        Dlaczego nie zaczales zwiazku z czyms wiecej niz seksem?
    • zonaikochanka Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 06.10.11, 20:59
      Wieczorem można wykręcać się zmęczeniem, albo rzeczywiście być zmęczoną - wiem coś o tym, choć ja akurat staram się nie odmawiać, a jak już mi się zdarzy, to wynagrodzić to mężowi następnego dnia;) i sobie też. Ale w ciągu dnia też się żonka miga od seksu? Te komplementy i przytulanie do niczego nie prowadzą? Bez dzieci to macie idealne warunki przecież.
      A rozmowy o seksie to raczej jako gra wstępna się sprawdzają, a nie jako sposób na rozwiązywanie problemów, tak moim zdaniem.
      • sisi_kecz Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 06.10.11, 21:08
        Też mnie dziwi, ze przytuleni na kanapce leżycie i nic.

        Niech hormony tarczycowe żona zbada, bo ja tak miałam, ze do męża miałąm wszystkie ciepłe uczucia ale zero pożądania i wyszło że to tarczyca była winna, bo odkad biorę leki to seks w normie i z przyjemnością.

        A druga opcja: ona traktuje Cie jak brata,
        dosć prostackim ale skutecznym sposobem na to aby przestała czuć sie tak bezproblemowo, stagnacyjnie i bezpłciowo z Tobą jest sugestia że kreci sie koło ciebie inna babka, która jest chetna na seks.
        Najlepiej ją sobie zmyśl, odbieraj jakieś sms-y wieczorem, wychodź je czytać na balkon, zacznij pilnować komórki jak oka w głowie,
        pucuj sie do pracy dwa razy dłużej, pachnij na kołnierzyku koszuli Chanel no5,
        dzwoń ze musisz zostać w pracy dłużej bo narada, itd.

        Spróbuj i zobacz czy podziała, nie zaszkodzi na pewno.

        pozdro!
        • nokon Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 06.10.11, 22:14
          Kompletnie nic albo jakaś wymówka.
          Nie ma znaczenia pora dnia, czy wcześniej pogadam czy nie, staram się i nic.
          Problem polega na tym że pracujemy w tym samym bloku w którym mieszkamy. Ale radę wykorzystam :)
          • sisi_kecz Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 07.10.11, 10:43
            Ale ra
            > dę wykorzystam :)'

            To były dwie rady.


            ;)
    • dzikus0099 Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 06.10.11, 21:29
      to proste-stań za firanką ,włącz pornola i kręć głową wokół -by cie nikt nie zauważył!satysfakcja gwarantowana!
    • triss_merigold6 Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 06.10.11, 22:58
      Interpretacja zupełnie subiektywna, więc się nie sugeruj bardzo: przechodzony związek. Kręciłeś ją kiedy mieliście po 23 lata, teraz z wiekiem jej przeszło tym bardziej, że nie macie dzieci. Długo razem, od wczesnej młodości razem, potrzeba nowych bodźców.
      • czlowiek-na-torze Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 07.10.11, 20:54
        > Interpretacja zupełnie subiektywna, więc się nie sugeruj bardzo: przechodzony
        > związek.

        Mnie mówiłaś to samo. I miałaś, wiedźmo, rację.
    • bigbadpig Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 07.10.11, 01:48
      "Oboje prowadzimy firmę, domem zajmujemy się oboje"

      ta firma to jedna jak rozumiem?
      z obserwacji moich rodziców, a później jeszcze pierwszych szefostwa: firma i związek to śmiertelni wrogowie, przy czym ta pierwsza - wygrywa (chyba, że to byłby związek zawodowy to wtedy firma przegrywa)
    • czarny4u Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 07.10.11, 11:02
      Zgadzam się z Sisi, Twoja Pani czuje się za komfortowo, traktuje Cię jak brata !!!
      Ma w tobie oparcie, pomoc. Nie musi ciebie pragnąć, pragnie się czegoś czego się nie ma,
      albo przynajmniej ma ale trzeba się starać, żeby nie stracić.

      Odrobina zazdrości na pewno nie zaszkodzi.
      Z mojego doświadczenia, nie jest prawdą to co głoszą wszelkiej maści poradniki, które mówią
      że podstawa to szczera rozmowa, przedstawienie swoich potrzeb. Ok, może raz tak.
      Ale druga rozmowa to już żebranie. A jaka laska chciała by iść do łóżka z żebrakiem?
      Pomyśl, czy ty poszedł byś do łóżka z żebraczką? Z taką co łamza, prosi?

      Nie rób z siebie sieroty, to najgorsze, masz być ogierem, który kusi, który intryguje. Samcem

      No, powodzenia ;))))
      • ciuciumorales Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 07.10.11, 11:34
        O Bosz... Gzies ty te wszystkie teorie wyczytal?
        • czarny4u Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 07.10.11, 12:09
          ciuciumorales napisał:

          > O Bosz... Gzies ty te wszystkie teorie wyczytal?

          Bardzo mało czytam, więcej robię, uczę się w boju.
          • genug Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 07.10.11, 13:09
            Odnośnie rady "odrobina zazdrości nie zaszkodzi", która pojawia się również w innych tematach: radzę dobrze to przemyśleć. Ja jestem kobietą z tej drugiej strony, to mój mąż cierpiał przez brak seksu. Zaczął wspominać, jakie to ma powodzenie w pracy, pojawiły się zdjęcia dziewczyn których nie znałam, zaczął bardziej dbać o siebie. Niestety, ponieważ jestem osobą z niskim poczuciem wartości, poczułam się jeszcze gorzej. Podkopało to moje zaufanie do Męża, choć jak się okazało nie było żadnego romansu. Nie czuję się z tym komfortowo.
            • gomory Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 07.10.11, 13:23
              Wybacz, ale taka sytuacja rowniez nie bylaby komfortowa dla osoby z wysokim poczuciem wartosci. Jak rozumiem, mialas na mysli to, ze dzieki temu jeszcze bardziej moglas ugruntowac swoja seksualna niechec do meza?
            • genug Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 07.10.11, 13:30
              Napisałam "cierpiał", w czasie przeszłym. Skąd pomysł o mojej niechęci?
              • cyklista6 Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 07.10.11, 15:45
                Zgodzę się z genug, takie 'wzbudzanie zazdrości' wcale nie musi być skuteczne. Jeżeli już, to niechaj to raczej sugeruje możliwość skoku w bok, niż wskazuje iż konsumpcja już nastąpiła.
                • sisi_kecz Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 08.10.11, 09:25
                  Nie ma takiej rady, która ma 100% skuteczności w tych sprawach,
                  rada ze wzbudzeniem zazdrości daje moim zdaniem caem dobry efekt, czasem pewnie nie.
                  Nie stosowanie żadnych sposobów na pewno daje zerowy efekt.

                  Tutaj bcde, bardzo fajnie rozpiął mechanizm skuteczności tej rady,
                  chodzi o to, ze kobieta dowiedziałą sie od kogoś trzeciego, ze mąż skarży się już na zewnątrz, że nie daje rady bez seksu i zaczęła NAGLE zastanawiać sie nad tematem.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,15128,128571785,129569764,Re_zona_zabija_we_mnie_radosc_z_seksu.html?wv.x=2
                  Nie myli sie tylko ten, kto nic nie robi.

                  pozdro!
                  • sisi_kecz Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 08.10.11, 10:04
                    Ostrzegałam ,że ta rada jest z deczka prostacka, bo opiera sie na dość brutalnych mechanizmach.
                    Zwykle sądzimy o sobie, ze jestemy wybitną osobowością doznającą tylko uczuć wyższych i motywowaną bardzo szlachetnymi powodami.
                    Ale jak ie to rozbierze na części, to wychodzi, że motywacja każdego działania jest tylko- uniknięcie przykrości lub dążenie do przyjemności.
                    Tak działa już pantofelek i natura stosuje ten mechanizm u wszystkich istot żywych, bo co sie sprawdza to nie należy zmieniać ;)

                    Zatem nie ma co sie wstydzić, że działać dla zmiany zaczynamy często (lub zawsze;)
                    dopiero wtedy, gdy zaczyna uwierać nas doopsko w istniejącej sytuacji.
                    Trzeba pani żonie rozwalić wygodną sytuację, aby zechciała chcieć.

                    Jakie będą skutki, to już od wielu czynników zależy, których na forum sie nie przewidzi, ale życie to ryzyko, kto nie ryzykuje ten nie jedzie.


                    pozdro!
                    • beem3 Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 21.10.11, 10:28
                      dokładnie...
                      nigdy nie wiadomo,czy ten sposób podziała,ale jak nic nie bedzie robił,to efektów tymbardziej nie będzie...

                      a może do tych "kanapowych " wieczorów trzeba dobrać odpowiedni film? niektórym jak widać i odpowiedni nastroj nie pomaga,ale może w tym przypadku...
                    • urquhart uniknięcie przykrości lub dążenie do przyjemności 22.10.11, 07:58
                      sisi_kecz napisała:
                      > Zwykle sądzimy o sobie, ze jestemy wybitną osobowością doznającą tylko uczuć wy
                      > ższych i motywowaną bardzo szlachetnymi powodami.
                      > Ale jak ie to rozbierze na części, to wychodzi, że motywacja każdego działania
                      > jest tylko- uniknięcie przykrości lub dążenie do przyjemności.

                      To brutalna prawda Sis o której nie chcemy słyszeć, ale o tzw. wolnych wyborach i ochocie subiektywnie decyduje mechanizm nagrody w mózgu sterowany hormonami który coraz bardziej znamy i potrafimy modyfikować, ale nie jest to tanie.
                      www.wprost.pl/ar/95967/Tabletka-Pana-Boga/?I=1243
                      > dopiero wtedy, gdy zaczyna uwierać nas doopsko w istniejącej sytuacji.
                      > Trzeba pani żonie rozwalić wygodną sytuację, aby zechciała chcieć.

                      Generowanie przykrości i metoda kija jest tańsza i prostsza :)
                      • aandzia43 Re: uniknięcie przykrości lub dążenie do przyjemn 23.10.11, 02:30
                        > To brutalna prawda Sis o której nie chcemy słyszeć, ale o tzw. wolnych wyborach
                        > i ochocie subiektywnie decyduje mechanizm nagrody w mózgu sterowany hormonami
                        > który coraz bardziej znamy i potrafimy modyfikować, ale nie jest to tanie.

                        Bez przesady, to nie są drogie leki. A metoda kija bez wcześniejszego chemicznego ustawienia klepek w głowie może dać efekt opłakany. Gwoli uściślenia.
    • nowy99 Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 07.10.11, 15:52
      Nokon, sprawdz, czy nie zahaczasz czyms o domowy zyrandol.
      Zonajest niemila i bezpardonowo ucina temat seksu. Albo kogos szuka, bo ciebie juz nie chce, albo juz kogos ma. A moze miec, skoro taki piekny dzien byl.
      Drobne sledztwo przeprowadz.
    • vitek_1 Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 07.10.11, 19:31
      9 lat dzieciaka nie zrobiłeś, więc małżonka doszła do wniosku że dzieci z tego nie będzie :) więc dała sobie spokój
      najgorsze że teraz nawet jak dziecko zrobisz to istnieje duża szansa że nic się nie zmieni, bo już się przyzwyczaiła i dobrze jej jak jest
      pozytywne jest to że masz firmę więc pewnie śpisz na forsie więc stać cię będzie na ku.wy albo sponsoring
      • nick_inny Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 07.10.11, 19:43
        > pozytywne jest to że masz firmę więc pewnie śpisz na forsie więc stać cię będzi
        > e na ku.wy albo sponsoring
        Za.ebiste podejście do sprawy :]
        Zacznij prowadzić własną firmę.
      • nokon Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 08.10.11, 12:38
        Dzieci nie mamy bo oboje nie chcemy i od początku naszego związku oboje wiedzieliśmy że nie chcemy.
        Dzisiaj mam zamiar porozmawiać po raz ostatni nie zważając na rozwój sytuacji oraz konsekwencje. Jeżeli to nie pomoże i do niczego nie doprowadzi to się pożegnamy, nie chce mi się dalej tego ciągnąć. Dziękuje wszystkim za rady i poświęcony czas.
    • that.bitch.is.sick Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 08.10.11, 03:00
      nokon napisał:

      > . Seks kilka razy w tygodniu.

      Jeśli szczytem waszej namiętności był seks kilka razy w tygodniu :-D, to wyobrażam sobie że nie dzikość pożądania was połączyła. A co jest głownym ogniwem scalającym to stadło jeśli można zapytać?


      Oboje się kochamy, w naszym związku jest dużo
      > czułości. Przytulamy się w ciągu dnia, prawimy sobie komplementy, wieczorem ogl
      > ądamy przytuleni filmy. Niestety brak seksu, ja mam bardzo dużą ochotę.

      Spróbuj tresury jak u psa pawłowa:) czułości dawaj tylko podczas seksu albo w nagrodę za seks. Komplementy,bliskość, mizianie, swoje towarzystwo bez seksu odetnij. Dawaj tylko w nagrodę za seks. Po kilku miesiącach powinna ślinić się i merdać ogonem na seks. ;)
      • futroznorek Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 19.10.11, 21:41
        nokon. Przeczytałem twój pierwszy wpis i czułem się jak bym czytał swoją historie.

        Najgorsze w tym jest to ,że nie ma rozwiązania. Zadaje sobie jedno pytanie: jestem rogaczem ( podobający się innym kobietom ), czy moja żonka która nie ukończyła 30 lat ma problem z libido.
        • beem3 Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 21.10.11, 10:30
          pewnie znów problem złożony...ale dziwi mnie fakt,że młoda kobieta nie chce...
          kiedys chcialam,teraz w wieku lat 30 uwielbiam ...
          • gomory Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 22.10.11, 07:45
            > ale dziwi mnie fakt,że młoda kobieta nie chce...
            > kiedys chcialam,teraz w wieku lat 30 uwielbiam ...

            Obojetnie z kim? Czy tez ma to fundamentalne znaczenie?
            • urquhart Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 22.10.11, 08:24
              > Obojetnie z kim? Czy tez ma to fundamentalne znaczenie?

              To chyba wymaga osobnego wątku :)
              Bo to fundamentalne znaczenie dużej grupie umyka...
            • beem3 Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 22.10.11, 12:02
              gomory napisał:

              > Obojetnie z kim? Czy tez ma to fundamentalne znaczenie?
              ja z mężem :) a jak to jest w przypadku innych kobiet,nie wiem :)
              bardziej chodziło mi o to,że młodsze kobiety nie zawsze umieją się cieszyć seksem...
              • lonely.stoner Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 23.10.11, 01:19
                beem3 napisała:

                > gomory napisał:
                >
                > > Obojetnie z kim? Czy tez ma to fundamentalne znaczenie?
                > ja z mężem :) a jak to jest w przypadku innych kobiet,nie wiem :)
                > bardziej chodziło mi o to,że młodsze kobiety nie zawsze umieją się cieszyć seks
                > em...

                ma akurat uwazam ze to jakis zaboobn wymyslony przez seksuologow, (tak smao jak ten ze niby rozmiar nie ma znaczenia haha). Wydaje mi sie czasem ze jak bylam mlodsza to jednak czesciej i wiecej mi sie chcialo. Teraz mam 29lat- czyli podrecznikowo niby idealny wiek, kiedy to niby kobieta sie rozbudza seksualnie, a mi sie wydaje ze moje libido wlasnie jakos strasznie spadlo.
                • aandzia43 Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 23.10.11, 02:05
                  U mnie podobnie. Chyba najwyższe libido miałam około dwudziestki. Potem była sinusoida. Ale może my jesteśmy wyjątkami. Chociaż... takich wyjątków to ja znam całkiem dużo. Nie, Urquharcie, kobiety, o których myślę, to nie są kobiety testosteronowe ;-P Naprawdę, nawet przy najlepszych chęciach nie mogłabym ich tak nazwać. Nie, nie kombinuj ;-P
              • gomory Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 23.10.11, 09:28
                > > Obojetnie z kim? Czy tez ma to fundamentalne znaczenie?
                > ja z mężem :) a jak to jest w przypadku innych kobiet,nie wiem :)
                > bardziej chodziło mi o to,że młodsze kobiety nie zawsze umieją się cieszyć seksem...

                Twoja odpowiedz potwierdza, ze wiekszosc kobiet nie odczuwa pociagu do seksu sensu stricto. Raczej sa otwarte na erotyczne doznania w odniesieniu do konkretnych partnerow. Lub wyobrazen o tym jaki powinien on byc. Mezczyzni w swojej masie pod tym wzgledem sa mniej wybredni. Tym latwiej nam przychodzi nakleic lasce etykietke "ona nie lubi seksu".
                Ludzie w czasie swojego zycia ewoluuja takze zmyslowo - dlatego osoby starsze mialy wiecej czasu by przebadac pelne spektrum swojego seksualnego profilu. Sklanialbym sie wiec ku stwierdzeniu, ze lozkowe doswiadczenie bywa pomocne w pelniejszym przezywaniu przyjemnosci. O ile nie jest ono tak wielkie, ze az generuje znudzenie.
                Oczywiscie bywa roznie. Niektorzy najintensywniej eksperymentuja w mlodosci, inni w stalym zwiazku. Z perspektywy czasu lepiej oceniamy pierwsze uniesienia o ile byly przyjemne. Nawet podkoloryzowujac w pamieci ;). Ale to juz niepowtarzalna historia zycia kazdego z nas.
      • 123136563989vbn Re: przed 30, 5 lat po ślubie, standardowo 27.10.25, 18:43
        A jak nie? A jak go kopnie w dupę?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka