Pierwszy krok

13.04.12, 22:53
Ponownie pytanie głównie do kobiet. Tak się zastanawiam, a macie przecież jakieś swoje osobiste doświadczenia. Jak to obecnie jest ? Czy wielu facetów samemu inicjuje relacje, czy raczej dostrzegacie tendencję do tzw. czekania na boskie zmiłowanie ? :D
    • mgla_jedwabna Re: Pierwszy krok 14.04.12, 00:31
      "Jak to obecnie jest ?"

      Dowcip wieczoru!

      Porównujesz z tym, jak było za twoich czasów? Rozbawiłeś mnie nieźle tym pytaniem, przypominasz mi tu moją mamę emerytkę, która np. pyta jak to obecnie jest na studiach - czy panie w dziekanacie to takie zołzy, jak za jej czasów? Tzn. pytała parę lat temu, gdy studiowałam.

      Jest taka teoria, że to kobieta zawsze (albo prawie zawsze) inicjuje bliższy kontakt, z tym, że robi to tak nieznacznie, że facet wierzy, że to on zrobił pierwszy krok. Np. ona go dotknie, muśnie, on prawie tego nie zauważy, ale samą kobietą się zainteresuje, zagada, a potem uwierzy, że to on pierwszy ją zauważył ;)

      Moje osobiste doświadczenie teorii tej przeczy na całej linii, więc reguły nie ma, jak widać :)

      A poza tym, to mogę ci udzielić ponoć typowej polskiej odpowiedzi - to zależy od człowieka. Zależy też od środowiska, sytuacji, no od wszystkiego, także chyba nie widzę sensu szczegółowego odpowiadania na to pytanie.
      • sabat77 Re: Pierwszy krok 14.04.12, 00:46
        Przecież jestem facetem, mnie żaden facet (poza kilkoma gejami) nie próbował uwodzić. Skąd mam to niby wiedzieć, jak jest ? :)
        Wiesz, dla mnie jest oczywiste, że jak kobieta daje znaki to facet leci (lub ją olewa jak mu się nie podoba).
        Mówię o sytuacji kiedy facet sam buduje sytuacje od zera (tzn. od momentu kiedy ona go w zasadzie nie dostrzega, a w każdym razie nie daje znaków) - chodzi mi o to czy to się często zdarza.
        • mgla_jedwabna Re: Pierwszy krok 14.04.12, 01:01
          Nie prowadzę statystyk, nie wiem, czy często tak w ogóle.

          Rozwalił mnie format pytania, zwłaszcza słowo "teraz", bo naprawdę brzmiało to jak pytanie ze strony osoby, która wypadła bardzo dawno temu z obiegu, a teraz usiłuje wrócić, już w innej epoce ;)

          Subiektywnie to mogę powiedzieć, że mnie się to zdarzało często (budowanie od zera przez faceta). Akurat jestem taką zaczarowaną królewną, której trzeba wysłać nie tylko pierwszy, ale i czwarty i piąty sygnał. Jak już mnie odczarują, to potrafię się pięknie odwzajemnić :) Zawsze miałam wrażenie, że jestem jednak wyjątkiem. Być może były to dziecinne żale małej Mgiełki, coś na zasadzie "bo wszystkim innym wychodzi, tylko nie mi, buu...".


    • trzydziestoletnia Re: Pierwszy krok 15.04.12, 00:16
      Ciekawe po co Ci to wiedziec. Myslisz czy masz juz dzialac czy mozesz sobie poczekac? :)
      • kemot_ski Re: Pierwszy krok 15.04.12, 01:07
        mógłbym założyć się, że Sabat ma chęć szczerą zobaczyć świat przez pryzmat hedonizmu;) Sabat, chęć to połowa sukcesu, w połączeniu z determinacją- sukces murowany;)
        • potwor_z_piccadilly Re: Pierwszy krok 15.04.12, 10:31
          kemot_ski napisał:

          > Sabat, chęć to połowa sukcesu, w połączeniu z determinacją- sukces muro
          > wany;)

          No.
          O konieczności utwierdzania kobiet już cię poinformowałem ustami nieocenionej Kaliny Jędrusik.
          Jeśliś jednak nie do końca przeczytał tamto przesłanie, wyjaśniam. Natura karze (głównie posuchą łóżkową) mężczyzn oczekujących na to że płeć tzw. słaba, zaakceptuje ich takimi jacy są, nagradza aktywnych, tych którzy czymś zaimponują kobiecie i mało tego, nieustannie imponują. Czym mają imponować ? Tu już w chodzimy w sferę gustów, a o gustach się nie dyskutuje, je się odczytuje.
          Jeszcze coś.
          Relacje męsko/damskie można porównać do tańca, a wiadomo kto w tańcu powinien prowadzić. Zatem kiepski tancerz grzeje ławę, lub podpiera ściany, natomiast ten który nauczył się kroczków i wie jak prowadzić, ma szansę osiągnąć coś na podobieństwo tego
          www.youtube.com/watch?v=5E4mBoGX6Dw
          Zwróć uwagę na te stukające w ramię paluszki i wiedz że tak zobrazowane relacje są absolutnie możliwe w życiu.
          Pozdrawiam.
          • sabat77 Re: Pierwszy krok 15.04.12, 14:50
            Ja nie mam czym imponowac kobiecie, co ucina dalsze spekulacje.
            • anelka77 Re: Pierwszy krok 15.04.12, 15:05
              sabat77 napisał:

              > Ja nie mam czym imponowac kobiecie, co ucina dalsze spekulacje.

              Masz. Inteligencją.
              • hello-kitty2 Re: Hello Sabat77 pobudka! 15.04.12, 21:33
                Sabat77 hello! Przede wszystkich nie wolno ci przegapic sygnalow kobiet, wyczul sie na nie.

                Czy ty widzisz jak ci anelka77 odpowiedziala??? Na twoje niezdarne "ja nie mam czym imponowac" ona odpowiada "masz, inteligencja".

                Konkluzja: ta kobieta okazuje ci zainteresowanie. Wykorzystaj to! Przynajmniej sprawdz, zainteresuj sie, NIE PRZEGAP!

                Oczywiscie istnieje mozliwosc, ze anelka77 odpowiedziala czego oczekuje od mezczyzny starajacego sie jej zaimponowac, ale moze rowniez znaczyc, ze na podstawie twoich wczeniejszych wypowiedzi uznala cie za inteligentnego i teraz powiedziala ci komplement.

                Conajmniej, conajmniej podkreslam powinienes to sprawdzic przez odwzajemnienie jej zainteresowania bezporednim zwroceniem sie do niej.

                Jesli w realu nie wylapiesz takiego zainteresowania twoja osoba to jak chcesz stworzyc przelotny zwiazek?

                anelka77 napisała:

                > sabat77 napisał:
                >
                > > Ja nie mam czym imponowac kobiecie, co ucina dalsze spekulacje.
                >
                > Masz. Inteligencją.
                • anelka77 Re: Hello Sabat77 pobudka! 16.04.12, 16:59
                  hello-kitty2 napisała:

                  > Oczywiscie istnieje mozliwosc, ze anelka77 odpowiedziala czego oczekuje od mezczyzny starajacego sie jej zaimponowac, ale moze rowniez znaczyc, ze na podstawie twoich wczeniejszych wypowiedzi uznala cie za inteligentnego i teraz powiedziala ci komplement.


                  Zgadza się, na podstawie wcześniejszych wypowiedzi uznałam za inteligentnego i powiedziałam komplement :-)
                  • sabat77 Re: Hello Sabat77 pobudka! 16.04.12, 17:03
                    Hmm... Napisalismy posty w tej samej chwili. Telepatia czy co ?
                    • anelka77 Re: Hello Sabat77 pobudka! 16.04.12, 17:43
                      sabat77 napisał:

                      > Hmm... Napisalismy posty w tej samej chwili. Telepatia czy co ?

                      Powiedziałabym, że zwyczajny zbieg okoliczności. Ale fajny :-)
                • sabat77 Re: Hello Sabat77 pobudka! 16.04.12, 16:59
                  To tylko post na forum, nie krepuj dziewczyny.
                  Tutaj Cie zaskocze, irl komplementy kobiet oczywiscie zauwazam, ale przyjmuje je z pokerowa mina.
                  • hello-kitty2 Re: Hello Sabat77 pobudka! 16.04.12, 17:43
                    sabat77 napisał:

                    "nie krepuj dziewczyny" (?) dziewczyna jest naturalna i otwarta, gdyby sie latwo krepowala to by nie odezwala sie do ciebie w taki sposob.

                    "komplementy kobiet oczywiscie zauwazam, ale przyjmuje je z pokerowa mina" (?) A czemu sluzy pokerowa mina w takim wypadku? Co wyraza?


                    • hello-kitty2 Re: Hello Sabat77 pobudka! 16.04.12, 17:46
                      Sabat77 czy ty sie boisz kobiet?
                      • sabat77 Re: Hello Sabat77 pobudka! 16.04.12, 18:17
                        Nie boje sie kobiet :) Przynajmniej nie w takich normalnych zyciowych sytuacjach. Z okazywaniem emocji bywa u mnie irl gorzej. Nawet nie tyle emocji w ogolnosci, ale zainteresowania kobietami. Pare razy mi sie nawet dostalo, ze jestem draniem i bawie sie uczuciami dziewczyn. To nie do konca tak bylo, ale w sumie z boku moglo tak wygladac...
                  • anelka77 Re: Hello Sabat77 pobudka! 16.04.12, 17:50
                    sabat77 napisał:

                    > To tylko post na forum, nie krepuj dziewczyny.

                    Hm, a dla mnie to jest naturalne, że jak coś mi się podoba, to mówię o tym. O tym, że nie podoba, też mówię. Nie mam problemów z wyrażaniem emocji.
                    • sabat77 Re: Hello Sabat77 pobudka! 16.04.12, 18:33
                      W takim razie dziekuje za mile slowo :)
                      • anelka77 Re: Hello Sabat77 pobudka! 16.04.12, 19:03
                        sabat77 napisał:

                        > W takim razie dziekuje za mile slowo :)

                        Proszę bardzo :-)

                        Co oznacza "irl"? W paru Twoich wypowiedziach zauważyłam ten wyraz.
                        • sabat77 Re: Hello Sabat77 pobudka! 16.04.12, 22:47
                          In real life - w prawdziwym (nie sieciowym) zyciu.
                          • anelka77 Re: Hello Sabat77 pobudka! 17.04.12, 16:09
                            Dziękuję za wyjaśnienie. Chyba nie wpadłabym na to :-)
            • gomory Re: Pierwszy krok 15.04.12, 15:49
              > Ja nie mam czym imponowac kobiecie, co ucina dalsze spekulacje.

              Nawet penisem? Eee wiec chyba faktycznie niepotrzebnie tyle osob o pozamalzenskim seksie z Toba pisalo ;).
              • sabat77 Re: Pierwszy krok 15.04.12, 18:32
                Penisem akurat bym mogl, ale w naszej kulturze nie zwyklo sie go nosic na wierzchu. Byc moze sugerujesz przelamac to spoleczne tabu ? :)
                • smutnakrolewna Re: Pierwszy krok 15.04.12, 18:46

                  > Penisem akurat bym mogl, ale w naszej kulturze nie zwyklo sie go nosic na wierz
                  > chu. Byc moze sugerujesz przelamac to spoleczne tabu ? :)

                  haha to byłoby ciekawe zjawisko, tylko żeby taki facet nie zaczął ocierać się o kobietę np. w autobusie gdzie ludzie ściśnięci jak sardynki w puszce bo mogłoby się skończyć nieciekawie ;)
                • mgla_jedwabna Re: Pierwszy krok 15.04.12, 22:17
                  Ech, przypomniał mi się taki odcinek "Seksu w wielkim mieście", gdzie Samanthę wyrwał facet wyjątkowo pewny siebie. Nie wyróżniał się poza tym niczym szczególnym - brzydki nie był, ale powalający też nie, inteligentny owszem, ale nie odbiegał od średniej. Jak już doszło do sytuacji łóżkowej, to, cyt: "Samantha understood what made Mr. Cocky so... cocky". Czyli można nie prezentować sobą dużo więcej niż jako taki poziom ogólny + wybitny fallus i też sporo zdziałać ;)

                  Jak sobie czytałam twoje wątki, to w którymś momencie nawet przeleciało mi przez głowę "a nie ch sobie koleś "S w.w.m." obejrzy, to będzie miał serię przykładów krótkotrwałych związków z kobiecego punktu widzenia". Zrezygnowałam z udzielenia tej porady, bo a) jak zdzierżysz te sześć sezonów, toś chyba nie do końca facet b) w grę wchodzą różnice kulturowe (co przechpdzi w NY, niekoniecznie przejdzie w Wejherowie, Mszanie Dolnej lub Koluszkach...).
                  • hello-kitty2 Re: Pierwszy krok 15.04.12, 23:45
                    mgla_jedwabna napisała:

                    " Nie wyróżniał się poza tym niczym szczegól
                    > nym - brzydki nie był, ale powalający też nie, inteligentny owszem, ale nie odb
                    > iegał od średniej. Jak już doszło do sytuacji łóżkowej, to, cyt: "Samantha unde
                    > rstood what made Mr. Cocky so... cocky". Czyli można nie prezentować sobą dużo
                    > więcej niż jako taki poziom ogólny + wybitny fallus i też sporo zdziałać ;)"

                    Hehe mgla potwierdzam. Tez mialam takiego kochanka, bardzo pewny siebie i mimo, ze nie mowil o tym wprost, juz wiedzialam, zanim zobaczylam, o co chodzi i ta wiedza na mnie dzialala bardzo.

                    Panowie badzcie dumni ze swoich penisow. To sie czuje :) tzn wyczuwa na dlugo przed.
              • anelka77 Re: Pierwszy krok 15.04.12, 18:48
                gomory napisał:

                > Nawet penisem?

                Penis, to ostatni krok, a Sabat pytał o pierwszy ;-)
            • potwor_z_piccadilly Re: Pierwszy krok 15.04.12, 19:05
              sabat77 napisał:

              > Ja nie mam czym imponowac kobiecie,

              Każdy ma czym imponować, a ty zapewne wyjątkiem nie jesteś.
              Pytanie tylko czym i jak.
              Odpowiadam.
              - Czym ? To zależy jak leży, a jak leży, to wie tylko zainteresowany i to on ma sobie wypracować strategię.
              - Jak ? Masz docierać pozytywnymi impulsami do podświadomości kobiety bo to głównie tam - bez wiedzy i świadomości samej zainteresowanej, zapadają ważne decyzje i tak.
              a - aplikujesz plusy, to jesteś gość bo słyszysz "wiesz mam okres, ale zrobię ci pięknego oralka"
              b - aplikujesz minusy, to szlaban (dla ciebie, inny burek ma szansę). Ty perswadujesz, bierzesz na litość, na strach i co ? i kicha. Gadał chłop do obrazu, a obraz mu ani razu i nie odpowie bo jak i co ma powiedzieć gdy sam nie wie co się dzieje. Prysły zmysły i tyle.

              > co ucina dalsze spekulacje.

              Jeśli startuje się z takim nastawieniem
              www.youtube.com/watch?v=FadFEvxvMfc
              to faktycznie, ucina.
              Cześć młodzieży lamentująca.
          • kemot_ski Re: Pierwszy krok 17.04.12, 20:22
            potwor_z_piccadilly napisał:

            > kemot_ski napisał:
            >
            > > Sabat, chęć to połowa sukcesu, w połączeniu z determinacją- sukces muro
            > > wany;)
            >
            > No.
            > O konieczności utwierdzania kobiet już cię poinformowałem ustami nieocenionej K
            > aliny Jędrusik.
            wybacz, ale chyba przeoczyłem...:)

            > Pozdrawiam.
            ja również!:)
    • anelka77 Re: Pierwszy krok 15.04.12, 18:41
      Na boskie zmiłowanie nigdy nie czekałam :-) U mnie to tak zawsze samo wychodziło. W sumie, to jeśli było ogólne zainteresowanie z obydwóch stron, to sprawy potrafiły się szybko potoczyć we właściwym kierunku :-)
    • yoko0202 Re: Pierwszy krok 16.04.12, 23:12
      jakoś tak to Wam wychodzi często, że wyrwanie laski w knajpie do zabawy kilkugodzinnej zajmuje 5 minut, a zaproszenie fajnej kobiety na kawę czasami i pół roku :)
      • gomory Re: Pierwszy krok 17.04.12, 11:22
        > zaproszenie fajnej kobiety na kawę czasami i pół roku :)

        Moze chodzi o swiadomosc, ze zapraszanie fajnej kobiety na kawe to marnowanie czasu?
        • sabat77 Re: Pierwszy krok 17.04.12, 12:04
          Moze bardziej nam zalezy ? A ona ostrozniejsza ?
          a moze woli miec wszywstko zamiast drobnego fragmentu meskiej populacji ?
    • tygrys-bez-rys Jak lesbios uwieziona w szkaradnym meskim ciele .. 17.04.12, 02:44
      ... polecam, zebys sie zapisal na kurs tanca, zonie mow ze chodzisz z kolegami na pivo. Albo, zacznija na jakims forum pisac, o tym co Cie dreczy. Ehhh, zdalem sobie wlascnie sprawe, czy Ty sie nas nie pytasz, ty nam mowisz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja