Figura

03.11.13, 16:45
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,14849685,_Nie_jestem_zagubiona_we_mgle_gruba_baba__ktora_nie.html#Cuk
"Najbardziej irytują mnie rozmowy, w których słyszę, że "wcale źle nie wyglądam", "dużo nie przytyłam". Noż ku..a! 22 kg przy 160 cm wzrostu to nie jest dużo?"

Nie wiem co sądzicie, ale tak patrząc po tych zdjęciach, co są, laska źle nie wygląda.
Na drugiej stronie lepsza jest faktycznie wersja z 2010, ale to też kwestia włosów i ubioru.
Na pierwszej stronie chyba wolę wersję 2013.
Porównując duże zdjęcia, zdecydowanie 2013, oczywiście byłoby co poprawić fotoszopem, ale takie kształty są bez dwóch zdań bliższe mojej wizji kobiecej atrakcyjności niż ciało wyrzeźbione i męskie.

Jak to widzicie?
    • rekreativa Re: Figura 03.11.13, 16:51
      Laska przytyła, nie da się ukryć, ale szczerze mówiąc jej figura sprzed utycia jeszcze mniej mi sie podoba. Wielkie bary, mocne ramiona, prawie zero talii - nie zamieniłabym się za cholerę.
      • zawle Re: Figura 03.11.13, 17:42
        rekreativa napisała:

        > Laska przytyła, nie da się ukryć, ale szczerze mówiąc jej figura sprzed utycia
        > jeszcze mniej mi sie podoba. Wielkie bary, mocne ramiona, prawie zero talii - n
        > ie zamieniłabym się za cholerę.

        Po treningu, przy napiętych mięśniach wydaje się że mięśniakiem jest. Ale w naturze tego nie widać. Na siłkę przychodzą dziewczyny które ćwiczą latami. Ich ciało jest sprężyste, równe i zaokrąglone. Za to te z nadmiarem są obwisłe, nierówne a ich ciało nie ma turgoru.
        • rekreativa Re: Figura 03.11.13, 18:44
          Na tych fotkach wyglada na taką masywną, co mnie się nie podoba.
          Ale doczytałam, że ma 160 cm wzrostu, to pewnie na żywo inne wrażenie by było.
        • hello-kitty2 Re: Figura 03.11.13, 18:56
          zawle napisała:

          > Po treningu, przy napiętych mięśniach wydaje się że mięśniakiem jest. Ale w nat
          > urze tego nie widać. Na siłkę przychodzą dziewczyny które ćwiczą latami. Ich ci
          > ało jest sprężyste, równe i zaokrąglone. Za to te z nadmiarem są obwisłe, nieró
          > wne a ich ciało nie ma turgoru.

          Czytam teraz i obserwuje poczynania laski z trenerem, ktorej celem treningu jest wlasnie ZAOKRAGLENIE miesni wiec jest to przynajmniej w zalozeniach mozliwe. Ta laska tez ma kwadratowa sylwetke wiec po roku, dwoch bedzie widac czy da sie cos zrobic czy nie.
    • mojemail3 Re: Figura 03.11.13, 16:51
      Ty jednak niewybredny jesteś;-)
    • sea.sea Re: Figura 03.11.13, 16:51
      Ja mam generalnie problem z rozpatrywaniem w kategoriach atrakcyjności kobiet całkowicie pozbawionych biustu i talii - niezależnie od tego, czy mają urzeźbione plecy, czy też im fałd brzuszny powiewa na wietrze :/
      • mojemail3 Re: Figura 03.11.13, 16:53
        sea.sea napisała:

        > Ja mam generalnie problem z rozpatrywaniem w kategoriach atrakcyjności kobiet c
        > ałkowicie pozbawionych biustu i talii - niezależnie od tego, czy mają urzeźbion
        > e plecy, czy też im fałd brzuszny powiewa na wietrze :/

        Hmmm, nie chciałam tego tak dosadnie napisać jak Sea, ale skoro ta pani się na osąd publiczny wystawiła???
      • urquhart Re: Figura 03.11.13, 17:59
        sea.sea napisała:

        > Ja mam generalnie problem z rozpatrywaniem w kategoriach atrakcyjności kobiet c
        > ałkowicie pozbawionych biustu i talii - niezależnie od tego, czy mają urzeźbion
        > e plecy, czy też im fałd brzuszny powiewa na wietrze :/

        Podpisałbym się, dodając że to jeden z warunków koniecznych niewystarczających. Drugi to jak ramiona są szersze od linii bioder to nic nie pobudzi go do erekcji, no po prostu brak mi homoseksualnych ciągot , a tu chyba zachodzi taka sytuacja...
        • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 18:03
          urquhart napisał:

          > Podpisałbym się, dodając że to jeden z warunków koniecznych niewystarczających.
          > Drugi to jak ramiona są szersze od linii bioder to nic nie pobudzi go do erekc
          > ji, no po prostu brak mi homoseksualnych ciągot , a tu chyba zachodzi taka sytu
          > acja...

          No ale jak by przyszła do Ciebie, taka wysportowana w mundurze policyjnym, to by nie było pobudzające ? To chyba popularna męska fantazja, przynajmniej często widuję...
          • urquhart Re: Figura 03.11.13, 18:22
            > urquhart napisał:
            > No ale jak by przyszła do Ciebie, taka wysportowana w mundurze policyjnym, to b
            > y nie było pobudzające ? To chyba popularna męska fantazja, przynajmniej często
            > widuję...

            Nie, to nie mój target Femdom. Z mundurów tylko mundur sterwadessy. Pierwsza liga nimfomanek, podobno dlatego że ocierają sie poczucie śmierci.
        • zawle Re: Figura 03.11.13, 18:44
          urquhart napisał:
          > Drugi to jak ramiona są szersze od linii bioder to nic nie pobudzi go do erekc
          > ji, no po prostu brak mi homoseksualnych ciągot , a tu chyba zachodzi taka sytu
          > acja...

          Moment w którym mój tyłek jest większy od moich ramion wyznacza mi granicę po której biorę się za siebie. Ostro.
          • hello-kitty2 Re: Figura 03.11.13, 19:04
            zawle napisała:

            > urquhart napisał:
            > > Drugi to jak ramiona są szersze od linii bioder to nic nie pobudzi go do
            > erekc
            > > ji, no po prostu brak mi homoseksualnych ciągot , a tu chyba zachodzi tak
            > a sytu
            > > acja...
            >
            > Moment w którym mój tyłek jest większy od moich ramion wyznacza mi granicę po
            > której biorę się za siebie. Ostro.

            Eee tam zle napisal, nie od linii ramion tylko w biuscie. Biust (mierzony na linii przechodzacej przez sutki, a nie w ramionach!) - talia - biodra. Idealnie : talia 0,7 biustu czy bioder.
      • kutuzow Re: Figura 03.11.13, 20:51
        sea.sea napisała:

        > Ja mam generalnie problem z rozpatrywaniem w kategoriach atrakcyjności kobiet c
        > ałkowicie pozbawionych biustu i talii - niezależnie od tego, czy mają urzeźbion
        > e plecy, czy też im fałd brzuszny powiewa na wietrze :/

        Mam identyczne wrażenie po obejrzeniu fotek.
        O ile brak biustu pewnie jeszcze mniej "kuje w oczy" w przypadku wysportowanej sylwetki typu "chłopczyca", o tyle ta sama płaska klata przy ogólnej nadwadze widocznej przy pozostałych częściach ciała to dramat.
    • wont Re: Figura 03.11.13, 17:28
      yoric napisał:
      > Na pierwszej stronie chyba wolę wersję 2013.
      > Porównując duże zdjęcia, zdecydowanie 2013, oczywiście byłoby co poprawić fotos
      > zopem, ale takie kształty są bez dwóch zdań bliższe mojej wizji kobiecej atrakc
      > yjności niż ciało wyrzeźbione i męskie.
      -----
      Teraz wszystko jasne, wydało się... Na tym forum Sabat rozmawia sam ze sobą :(
      • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 18:00
        No faktycznie, temat pudelkowy, ale czemu obrażasz kolegę yorica ?
    • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 17:39
      wyrzezbiona fajniejsza, ale po przytyciu wciaz spoko.
      • mojemail3 Re: Figura 03.11.13, 18:14
        kaiser.blade napisał:

        > wyrzezbiona fajniejsza, ale po przytyciu wciaz spoko.

        To rzeczywiście 95 %...
        • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 18:21
          O co Ci chodzi, przeciez babka nie wyglada zle ?
          • sea.sea Re: Figura 03.11.13, 18:26
            Wygląda.

            Dysklajmer: kobiety są znacznie bardziej okrutne w ocenie innych kobiet. Niezależnie od tego, czy same wyglądają jak młode boginie, czy nie.
          • mojemail3 Re: Figura 03.11.13, 22:22
            kaiser.blade napisał:

            > O co Ci chodzi, przeciez babka nie wyglada zle ?

            Jak mówi mój 60 letni kolega z pracy: wszystkie młode są ładne, bo...młode;-)
            Widocznie się nie znam, może za dużą uwagę przywiązuję do proporcji, a poza tym: co mnie to obchodzi, czy jakaś pani schudnie czy przytyje, jak ją na to stać?
    • hello-kitty2 Re: Figura 03.11.13, 18:51
      Przelecialam na szybko, czy to ta laska ze zdjec pisze:

      "A psychicznie? Zawsze byłam dość pewną siebie kobietą, a teraz czuję się nieatrakcyjna, gruba, mało seksowna. Jest jednak jeden plus! Urosły mi cycki!"

      Gdzie? Gdzie te cycki? Stanik nawet w podpasieniu sie zapada :( Po tej rzezbie stanik poszedl calkowicie pod pachy, kwadratowa sylwetka bez talii (wyjatkowa szeroka w tulowiu, ciekawe ile ma centymetrow w najwezszym miejscu?), taka budowa, co zrobic. Ja bym sobie na jej miejscu cycki zrobila + wielka, odstajaca dupe + bardzo dlugie wlosy + korekta ciuchami.
      • sea.sea Re: Figura 03.11.13, 18:59
        Też bym zrobiła cycki. Tak bez przesady, na góra B, C, nie więcej.

        Problemem tej pani jest nawet nie do końca sama nadwaga, tylko permanentny brak kobiecego kształtu. Bywają kobiety mające znacznie większą nadwagę, które mimo tego wyglądają atrakcyjniej, niz ona, bo mają zachowane proporcje biust-talia-biodra.
        • urquhart Re: Figura 03.11.13, 19:08
          sea.sea napisała:

          > Też bym zrobiła cycki. Tak bez przesady, na góra B, C, nie więcej.
          >
          > Problemem tej pani jest nawet nie do końca sama nadwaga, tylko permanentny brak
          > kobiecego kształtu. Bywają kobiety mające znacznie większą nadwagę, które mimo
          > tego wyglądają atrakcyjniej, niz ona, bo mają zachowane proporcje biust-talia-
          > biodra.

          Na starym zdjęciu jako mężczyzna byłaby atrakcyjna, jako kobieta już nie... (chociaż nie widać dołu)!

          "Atrakcyjne męskie ciało to takie, w którym ramiona są szersze niż biodra, natomiast wzór żeńskiej urody zawiera odpowiedni stosunek obwodu bioder do obwodu talii. Talia musi być węższa, jednak niezbyt wąska. Spostrzegana atrakcyjność takich sylwetek ciała jest związana z ewolucyjnym uwarunkowaniem preferencji w wyborze partnera i ilością hormonów płciowych – testosteronu i estrogenów."
          pl.wikipedia.org/wiki/Postawa_cia%C5%82a_(psychologia)
          • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 19:53
            A to wikipedia decyduje o atrakcyjnosci ? Mi i yoricowi sie podoba, wiec nie kumam o co ten rwetes...
            • rekreativa Re: Figura 03.11.13, 20:01
              No przecież Ty zostałeś sklasyfikowany jako kobiecy męzczyzna z mózgiem zbombardowanym kobiecymi hormonami, więc czy Twoje zdanie może byc tutaj brane pod uwage?
              • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 20:13
                He he, no to wychodzi, ze yoric z tej samej parafii :p
                • rekreativa Re: Figura 03.11.13, 20:24
                  I jeszcze bcde.
                  W sąsiednim wątku doszedł do wniosku, że choć niewiele kobiet mijanych na ulicy uznałby za ładne, to z łóżka żadnej by nie wyrzucił.
                  • yoric Re: Figura 03.11.13, 20:41
                    To ja Wam dziękuję, kochani, ale może jednak sam sobie będę do tego łóżka kobiety wybierał :).
                    Napisałem, cytuję, 'źle nie wygląda'...
                    • rekreativa Re: Figura 03.11.13, 20:47
                      he, he, będziesz przekonywał, że tę to byś akurat pogonił?
                      • yoric Re: Figura 03.11.13, 20:55
                        Po prostu zaszczyt mieć tylu adwokatów wypowiadających się w moim imieniu :).

                        > he, he, będziesz przekonywał, że tę to byś akurat pogonił?

                        Podeślij podobną koleżankę, to się okaże :P.

                        A ostatnio mam chudszy okres, więc skłaniam się do hipotezy, że bym nie pogonił. Zależałoby od buzi.
                        • hello-kitty2 Re: Figura 03.11.13, 22:21
                          yoric napisał:

                          > A ostatnio mam chudszy okres, więc skłaniam się do hipotezy, że bym nie pogonił
                          > . Zależałoby od buzi.

                          A w jakim sensie slabszy okres masz teraz?
                          • yoric Re: Figura 03.11.13, 23:15
                            Kurcze, no w jakim :).
                            Rekrutacja na znajomości krótkie przynosi ostatnio gorsze efekty...
                            • kag73 Re: Figura 03.11.13, 23:18
                              yoric napisał:

                              > Kurcze, no w jakim :).
                              > Rekrutacja na znajomości krótkie przynosi ostatnio gorsze efekty...

                              Bo zima idzie i kazdy "piecyka" szuka:)
                              • yoric Re: Figura 03.11.13, 23:22
                                Tak, tak ze 3 by się przydały :).
                                • kag73 Re: Figura 03.11.13, 23:25
                                  yoric napisał:

                                  > Tak, tak ze 3 by się przydały :).

                                  Albo jedna gruba:))
                                  • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 23:29
                                    Na prowiant czy na opał ? :>
                                  • mojemail3 Re: Figura 03.11.13, 23:29
                                    kag73 napisała:

                                    > yoric napisał:
                                    >
                                    > > Tak, tak ze 3 by się przydały :).
                                    >
                                    > Albo jedna gruba:))

                                    Jak szafa trzydrzwiowa...
                            • hello-kitty2 Re: Figura 03.11.13, 23:19
                              yoric napisał:

                              > Kurcze, no w jakim :).
                              > Rekrutacja na znajomości krótkie przynosi ostatnio gorsze efekty...

                              UUuu to dlatego masz dla nas teraz tyle czasu :) Podoba Ci sie babka, ktora wstawilam?
                              • yoric Re: Figura 03.11.13, 23:37
                                No cieszcie się cieszcie, bo juz niedługo przerwa :P.
        • hello-kitty2 Re: Figura 03.11.13, 19:12
          sea.sea napisała:

          > Też bym zrobiła cycki. Tak bez przesady, na góra B, C, nie więcej.
          >
          > Problemem tej pani jest nawet nie do końca sama nadwaga, tylko permanentny brak
          > kobiecego kształtu. Bywają kobiety mające znacznie większą nadwagę, które mimo
          > tego wyglądają atrakcyjniej, niz ona, bo mają zachowane proporcje biust-talia-
          > biodra.

          Dokladnie. Jak na moj gust to ona wcale nie jest taka dopakowana, zwyczajnie jest teraz szczupla, a problemem jest meska budowa czyli proporcje meskie (brak klepsydry). Przy okazji odchudzania zwyczajnie sie potwierdzilo, ze klapsydry brak.
          • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 19:51
            Jakiego odchudzania ? Ona utyla przeciez. To jest artykul o odwrotnej metamorfozie :)
            • hello-kitty2 Re: Figura 03.11.13, 22:09
              kaiser.blade napisał:

              > Jakiego odchudzania ? Ona utyla przeciez. To jest artykul o odwrotnej metamorfo
              > zie :)

              Przeciez pisalam ze nie czytalam tylko rzucilam okiem na fotki, bo Yorikowi chodzilo tylko o porowanianie sytwetki jednej babki w dwoch wydaniach. Ale po cholere przedstawiac jak sie przytylo w takim ukladzie?
              • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 22:15
                hello-kitty2 napisała:

                > Ale po cholere przedstawiac jak sie przytylo w takim ukladzie?

                Ku pokrzepieniu serc :D
                Ona deklaruje, że schudnie (przynajmniej tak wywnioskowałem z treści). Wygląda na to, że to zrobi, tacy ludzie nie rzucają słów na wiatr.
                • hello-kitty2 Re: Figura 03.11.13, 22:20
                  kaiser.blade napisał:

                  > hello-kitty2 napisała:
                  >
                  > > Ale po cholere przedstawiac jak sie przytylo w takim ukladzie?
                  >
                  > Ku pokrzepieniu serc :D
                  > Ona deklaruje, że schudnie (przynajmniej tak wywnioskowałem z treści). Wygląda
                  > na to, że to zrobi, tacy ludzie nie rzucają słów na wiatr.'

                  Hehe a pisali jej, ze w zasadzie to nie ma do czego wracac? :-))))) No chyba ze z jakim bardzo dobrym trenerem co jej co nieco jednak pozaokragla. To jest wlasne tak jak babki chca tylko schudnac. Zazwyczaj wtedy jest gorzej jak bylo.

                  Yoric wstaw jeszcze jakies bardziej zroznicowane, ktore Ci chodza po glowe.
                  • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 22:24
                    hello-kitty2 napisała:

                    > Hehe a pisali jej, ze w zasadzie to nie ma do czego wracac? :-))))) No chyba ze
                    > z jakim bardzo dobrym trenerem co jej co nieco jednak pozaokragla. To jest wla
                    > sne tak jak babki chca tylko schudnac. Zazwyczaj wtedy jest gorzej jak bylo.

                    Kurcze, no nie da się ukryć, że pod tym względem faceci mają o wiele łatwiej, bo praca nad sobą wypływająca z ćwiczeń praktycznie zawsze daje dobre rezultaty. Ciężko zawalić ćwiczeniami.
                    Niemniej - chociaż kobiety mają trudniej w pracy nad sylwetką, to ich ciało liczy się znacznie bardziej - więc coś za coś.
    • yoric Re: Figura 03.11.13, 20:49
      Cbdu :).

      Porównajcie sobie teraz wypowiedzi facetów (szkoda że tak mało) i kobiet. Zwłaszcza co do stanu sprzed, albo która wersja jest lepsza. Nie pierwszy raz widzę, że kobiety są sterroryzowane przez dyktat sylwetki z wybiegu i mają wypaczone pojęcie o tym, co się podoba mężczyznom...
      • kag73 Re: Figura 03.11.13, 20:59
        yoric napisał:

        > Cbdu :).
        >
        > Porównajcie sobie teraz wypowiedzi facetów (szkoda że tak mało) i kobiet. Zwłas
        > zcza co do stanu sprzed, albo która wersja jest lepsza. Nie pierwszy raz widzę,
        > że kobiety są sterroryzowane przez dyktat sylwetki z wybiegu i mają wypaczone
        > pojęcie o tym, co się podoba mężczyznom...

        No wiec na moj gust facetom tak na prawde nie podoba sie ani jedna ani druga:)
        A za pewnik uznaje, ze czy facet by bral czy nie, zalezy od stopnia wyposzczenia i tego co na rynku.

      • kutuzow Re: Figura 03.11.13, 21:03
        yoric napisał:
        > Porównajcie sobie teraz wypowiedzi facetów (szkoda że tak mało) i kobiet.

        Yoric --> to nie jest miarodajne zestawienie, bo to porównanie to trochę na zasadzie wyboru "mniejszego zła". Żadna z tych wersji nie jest atrakcyjna (wspomniany przez sea.sea brak talii i biustu w OBU wariantach)

        Kiedyś będąc w Tajlandii napatrzyłem się najpierw na Tajki, które przypominały z budowy "małych chłopczyków" -zupełnie nie mój typ. Później zauważyłem że Ladyboy-e mają zupełnie lepsze proporcje ciała. Dużo bardziej "europejskie" biodra, wyższą sylwetkę + biust. Zdecydowanie lepiej wyglądali (Ci fajnie zrobieni). Myślisz że to oznacza że jestem zainteresowany laydyboy-ami? Czy raczej że wybór naprawdę był kiepski?

        przykład:
        www.flickr.com/photos/ladyboygold/2719142669/
        www.flickr.com/photos/ladyboygold/2719139165/
        • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 22:07
          kutuzow napisał:

          > Żadna z tych wersji nie jest atrakcyjna (wsp
          > omniany przez sea.sea brak talii i biustu w OBU wariantach)

          Ok, szału nie ma. Ale generalnie ma ładną skórę, nie ma wielu znamion, tkanki są takie nawodnione, młode i zdrowe... Widziałem o wiele mniej atrakcyjnych ludzi i to także szczuplejszych.
          Co do cycków - no trudno, to faktycznie jakiś mankament i według mnie o wiele mniej rzuca się w oczy jak była szczupła.

          Przy czym muszę przyznać, że łapię się na takim zjawisku, które widać dla wielu osób jest obce. Inaczej oceniam ludzi ze szklanego ekranu, taki typ modela / modelki, a inaczej tych normalnych. Coś jak kategoria amateur w porno...
          Szczerze mówiąc w moim mózgu nie jest zapisane, że ci wygoleni, wydepilowani, odtłuszczeni ludzie z reklam funkcjonują w kategorii istniejących w jakiejś realnej rzeczywistości. To coś jak bogowie / półbogowie. Normalni ludzie są bledsi, faceci mają brzuszki i są owłosieni, babki mają obwisłe cycki i pomarszczone tyłki... Nie wiem. Jakby tak rozebrać do golasa całe społeczeństwo, to ile procent będzie wyglądać tak jak reklamowane sylwetki ? Procent ? A może ułamek procenta ?
          Bez jaj, żyjemy w realnym świecie.
          • hello-kitty2 Re: Figura 03.11.13, 22:15
            kaiser.blade napisał:

            > Przy czym muszę przyznać, że łapię się na takim zjawisku, które widać dla wielu
            > osób jest obce. Inaczej oceniam ludzi ze szklanego ekranu, taki typ modela / m
            > odelki, a inaczej tych normalnych. Coś jak kategoria amateur w porno...
            > Szczerze mówiąc w moim mózgu nie jest zapisane, że ci wygoleni, wydepilowani, o
            > dtłuszczeni ludzie z reklam funkcjonują w kategorii istniejących w jakiejś real
            > nej rzeczywistości. To coś jak bogowie / półbogowie. Normalni ludzie są bledsi,
            > faceci mają brzuszki i są owłosieni, babki mają obwisłe cycki i pomarszczone t
            > yłki... Nie wiem. Jakby tak rozebrać do golasa całe społeczeństwo, to ile proce
            > nt będzie wyglądać tak jak reklamowane sylwetki ? Procent ? A może ułamek proce
            > nta ?
            > Bez jaj, żyjemy w realnym świecie.

            Babki pomarszczone tylki??? Jestem zaskoczona. Ale generalnie sie zgadzam, w ubraniach sie wyglada duzo lepiej.
            • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 22:18
              hello-kitty2 napisała:

              > Babki pomarszczone tylki??? Jestem zaskoczona.

              Mam na myśli cellulit, jak tutaj:
              kosmetologmarlena.pl/wp-content/uploads/2013/07/634045910449109315.jpg
              No wiesz, wszędzie tego pełno...
              • mojemail3 Re: Figura 03.11.13, 22:24
                kaiser.blade napisał:

                > hello-kitty2 napisała:
                >
                > > Babki pomarszczone tylki??? Jestem zaskoczona.
                >
                > Mam na myśli cellulit, jak tutaj:
                > kosmetologmarlena.pl/wp-content/uploads/2013/07/634045910449109315.jpg
                > No wiesz, wszędzie tego pełno...

                Taki "cellulit" mają nawet kilkuletnie dzieci, to o co chodzi??? Normalne "zachowanie" tkanki tłuszczowej.
                • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 22:27
                  mojemail3 napisała:

                  > Taki "cellulit" mają nawet kilkuletnie dzieci, to o co chodzi??? Normalne "zach
                  > owanie" tkanki tłuszczowej.

                  Ale ja wcale nie protestuje. Tylko ludzie, którzy opracowują fotki do kolorowych magazynów pieczołowicie wygładzają tego typu fałdki, że potem widzowi wydaje się, że takie coś jest normalne. A nie jest.
              • hello-kitty2 Re: Figura 03.11.13, 22:25
                kaiser.blade napisał:

                > > Babki pomarszczone tylki??? Jestem zaskoczona.
                >
                > Mam na myśli cellulit, jak tutaj:
                > kosmetologmarlena.pl/wp-content/uploads/2013/07/634045910449109315.jpg
                > No wiesz, wszędzie tego pełno...

                Oooo a przeceiez niestara dupa, no tu to by poszlo dieta i przysiady z obciazeniem.
        • yoric Re: Figura 03.11.13, 22:27
          Tak, ale mi nie chodzi o to, co jest atrakcyjne (bo to wiemy), tylko co części kobiet wydaje się, że jest. Zwłaszcza jak to widzi babka z artykułu. Dla niej problem się sprowadza do kilogramów, a wzorem jest sylwetka 'sprzed', która jest po prostu aseksualna.

          > wspomniany przez sea.sea brak talii i biustu w OBU wariantach

          no i właśnie, odchudzaniem tego nie załatwi. Dlatego mówię, że nie tędy droga, a na zasadzie mniejszego zła wybieram wersję 'po'. Kult fitnesu poszedł nie w tą stronę, co trzeba.
          • hello-kitty2 Re: Figura 03.11.13, 22:34
            yoric napisał:

            . Kult fitnesu poszedł nie w t
            > ą stronę, co trzeba.

            Well niekonicznie, ja to robie ba silce na taka sie na taka:
            storage.sfd.pl/ObrazkiSFD/zdjeciaSFD2/d906cdfce41d485fa0df80783e296c4e.jpgUjdzie?
            • hello-kitty2 Re: Figura 03.11.13, 22:50
              hello-kitty2 napisała:

              > yoric napisał:
              >
              > . Kult fitnesu poszedł nie w t
              > > ą stronę, co trzeba.
              >
              Potwiedzenie ze kult moze byc w dobra isc jak nie wyjdzie to chyba sie nie sa. Sorry.

              storage.sfd.pl/ObrazkiSFD/zdjeciaSFD2/d906cdfce41d485fa0df80783e296c4e.jpg
              • mojemail3 Re: Figura 03.11.13, 22:52
                hello-kitty2 napisała:

                > hello-kitty2 napisała:
                >
                > > yoric napisał:
                > >
                > > . Kult fitnesu poszedł nie w t
                > > > ą stronę, co trzeba.
                > >
                > Potwiedzenie ze kult moze byc w dobra isc jak nie wyjdzie to chyba sie nie sa.
                > Sorry.
                >
                > storage.sfd.pl/ObrazkiSFD/zdjeciaSFD2/d906cdfce41d485fa0df80783e296c4e.jpg

                Piękne, a to Ty Kitty oczywiście?
              • rekreativa Re: Figura 03.11.13, 22:59
                to Ty?
                • hello-kitty2 Re: Figura 03.11.13, 23:07
                  rekreativa napisała:

                  > to Ty?

                  Oj nie oczywiscie ,ze nie, wstawilam to jako przeciwwage do tego co stwierdzil Yorcik na, ze witnes idzie w zla droge. Ta babka przytala 5 kg (miesnia) po rocznym treningu silowym czy dluzej, przedtem skinny fat. Da sie w dobrym kierunku da sie :)ALE gen musi byc.
                  • mojemail3 Re: Figura 03.11.13, 23:11
                    hello-kitty2 napisała:
                    > Oj nie oczywiscie ,ze nie, wstawilam to jako przeciwwage do tego co stwierdzil
                    > Yorcik na, ze witnes idzie w zla droge. Ta babka przytala 5 kg (miesnia)

                    Złych genów to raczej nie masz, ja ze zdjęcia znam tylko Twoje ramionka,podobne, to myślałam,że to Ty w całej krasie...
                    Najgorsze jest to,że kobiety bez treningu tak szybko tracą masę mięśniową...a facet wystarczy że trochę fizycznie popracuje i już są efekty, widzę po mężu...
                    • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 23:16
                      mojemail3 napisała:

                      > Najgorsze jest to,że kobiety bez treningu tak szybko tracą masę mięśniową...a f
                      > acet wystarczy że trochę fizycznie popracuje i już są efekty, widzę po mężu...

                      U faceta dużo daje nawet sama lepsza definicja, o ile ma już jakieś mięśnie. Jak nie ma z genetyki albo ćwiczeń, to musi najpierw zdrowo pomachać ciężarami.
                      • mojemail3 Re: Figura 03.11.13, 23:19
                        kaiser.blade napisał:

                        > U faceta dużo daje nawet sama lepsza definicja, o ile ma już jakieś mięśnie. Ja
                        > k nie ma z genetyki albo ćwiczeń, to musi najpierw zdrowo pomachać ciężarami.

                        Macha pilarką, kosą spalinową, łopatą etc.I jeszcze na psychikę dobrze mu to robi;-)
                    • hello-kitty2 Re: Figura 03.11.13, 23:16
                      mojemail3 napisała:

                      > Złych genów to raczej nie masz, ja ze zdjęcia znam tylko Twoje ramionka,podobne
                      > , to myślałam,że to Ty w całej krasie...
                      > Najgorsze jest to,że kobiety bez treningu tak szybko tracą masę mięśniową...a f
                      > acet wystarczy że trochę fizycznie popracuje i już są efekty, widzę po mężu...

                      Nie odwazylalbym sie rozebrac na TYM forum, na sportowo-dietetycznych to normalka trzeba obowiazkowo ladowac foty, mierzyc sie i podawac jadlospis i trening.

                      Przsiady robmy i bedzie dobrze na te zmarszkowe dupki :)
                      • kag73 Re: Figura 03.11.13, 23:34
                        hello-kitty2 napisała:
                        > Przsiady robmy i bedzie dobrze na te zmarszkowe dupki :)

                        No, ta lasia na zdjeciu ma tylek rewelka:) Ale to chyba trza wiecej niz przysiadow?:)Ile ma lat? Jezeli to nie Ty?
                        • yoric Re: Figura 03.11.13, 23:36
                          Tyłek rewelka to ma Camila Davalos (wynaleziona w odmętach sieci by Urquhart):

                          www.youtube.com/watch?v=HdGrDPtt9oY
            • yoric Re: Figura 03.11.13, 23:34
              Ja wiem? Laska ładna oczywiście. 5kg mięsni na pewno duży plus w kontekście inwestycji na przyszłość, znacznie łatwiej jej będzie tę wagę utrzymać. Ale nie mamy 'próby kontrolnej' tej laski 'przed', ani co ważniejsze jak by miała tak z 5% tłuszczu więcej. Myślę, że te 2-3 kilo tłuszczu spokojnie by jej posłużyły, nawet nie mówię gdyby weszły w cycki i biodra, ale nawet przy równomiernym rozłożeniu się.
          • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 22:49
            yoric napisał:

            > no i właśnie, odchudzaniem tego nie załatwi. Dlatego mówię, że nie tędy droga,
            > a na zasadzie mniejszego zła wybieram wersję 'po'. Kult fitnesu poszedł nie w t
            > ą stronę, co trzeba.

            A którędy droga ? :)
            Różne rzeczy się ludziom podobają, nie ma tak łatwo. Do takiego wyglądu glamour to i tak jest potrzebna genetyka i to nielicha. Same ćwiczenia nie wystarczą...
            • kag73 Re: Figura 03.11.13, 22:55
              kaiser.blade napisał:

              > A którędy droga ? :)
              > Różne rzeczy się ludziom podobają, nie ma tak łatwo. Do takiego wyglądu glamour
              > to i tak jest potrzebna genetyka i to nielicha. Same ćwiczenia nie wystarczą..

              Amen. Dlatego nie przekonuja mnie ci co mowia, spoko ladna buzia to podstawa, schudnac kazda moze. Lee, ale te proporcje i to w cos ciele to nie tak hop siup, bo szczupla i szczupla to roznica, to za malo.
              • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 23:13
                kag73 napisała:

                > kaiser.blade napisał:
                >
                > > A którędy droga ? :)
                > > Różne rzeczy się ludziom podobają, nie ma tak łatwo. Do takiego wyglądu g
                > lamour
                > > to i tak jest potrzebna genetyka i to nielicha. Same ćwiczenia nie wysta
                > rczą..
                >
                > Amen. Dlatego nie przekonuja mnie ci co mowia, spoko ladna buzia to podstawa, s
                > chudnac kazda moze. Lee, ale te proporcje i to w cos ciele to nie tak hop siup,
                > bo szczupla i szczupla to roznica, to za malo.

                Szczególnie kobiecie, gdzie ciężko nadrobić proporcje samą masą i definicją, a proporcje to jest coś co wizualnie łatwo zgubić. Dlatego np. u Weidera w poradniku gość proponuje mierzyć z centymetrem i robić notatki (i taki jest generalnie sens mierzenia się przez kulturystów, a nie żeby sprawdzić ile w bicu przyrosło :). Liczby nie kłamią. Lustro i koledzy z siłowni mogą być mniej obiektywni.
          • kag73 Re: Figura 03.11.13, 22:50
            yoric napisał:
            > Tak, ale mi nie chodzi o to, co jest atrakcyjne (bo to wiemy), tylko co części
            > kobiet wydaje się, że jest. Zwłaszcza jak to widzi babka z artykułu. Dla niej p
            > roblem się sprowadza do kilogramów, a wzorem jest sylwetka 'sprzed', która jest
            > po prostu aseksualna.
            Nie, to nie do konca jest tak. Ona zwyczajnie lata cale byla przyzwyczajona do szczuplosci i to jest istotne. Nagle ma 20 kilo wiecej co widac i czuc i tutaj jest problem. I Ty jej mozesz opowiadac co chcesz, ze byla aseksualna(sama tak nie uwazam) ona znow chce byc szczupla, bo do tego sie przyzwyczaila.
            • yoric Re: Figura 03.11.13, 23:20
              Właśnie o tym mówię. Że problem jest w głowie. Że 20kg wcześniej z automatu wyglądała lepiej, bo szczuplej = lepiej. A to nie tak.
              • mojemail3 Re: Figura 03.11.13, 23:22
                yoric napisał:

                > Właśnie o tym mówię. Że problem jest w głowie. Że 20kg wcześniej z automatu wyg
                > lądała lepiej, bo szczuplej = lepiej. A to nie tak.

                A co Ty tu jakieś kółko poprawy poczucia własnej wartości zakładasz? Takie gadki to do młódek...
                Ja tam swoje wiem, ale ani wagi ani pomiarów tu nie podam, o nie;-)
              • kag73 Re: Figura 03.11.13, 23:31
                yoric napisał:

                > Właśnie o tym mówię. Że problem jest w głowie. Że 20kg wcześniej z automatu wyg
                > lądała lepiej, bo szczuplej = lepiej. A to nie tak.
                No moze dla niej samej lepiej. No i teraz wyobraz sobie ja w ciuchach: zaklada konkretny push up na cycki, do tego jakies dzinsiki czy cos, tunike jakas(ktorych tak nie lubi moj maz) i jest fajna szczupla laska. Nic tam sie nie ociera ani sie nie wylewa. A wyobraz sobie teraz te grubsza ubrana, push up tez moze zalozyc ale poza tym jak zatuszowac te zbedne kilosy?

                • mojemail3 Re: Figura 03.11.13, 23:35
                  kag73 napisała:

                  (...)"A wyobraz sobie teraz te grubsza ubrana, push up tez moze zal
                  > ozyc ale poza tym jak zatuszowac te zbedne kilosy?"

                  Dobrze dobrana sukienka i buty na wysokich obcasach.
                  Dżinsy to najgorszy wybór dla figury z mankamentami.
                  • kaiser.blade Re: Figura 03.11.13, 23:43
                    mojemail3 napisała:

                    > Dobrze dobrana sukienka i buty na wysokich obcasach.
                    > Dżinsy to najgorszy wybór dla figury z mankamentami.

                    Zastanawiam się czy zadziała również w przypadku mężczyzny z nadwagą ?
                    Po chwili namysłu stwierdzam, że faktycznie, może odwrócić uwagę od samej nadwagi.
                    • mojemail3 Re: Figura 03.11.13, 23:47
                      kaiser.blade napisał:
                      > Zastanawiam się czy zadziała również w przypadku mężczyzny z nadwagą ?
                      > Po chwili namysłu stwierdzam, że faktycznie, może odwrócić uwagę od samej nadwa
                      > gi.

                      No powiem Ci, jesteś w formie, już miałam iść spać, bo mnie przeziębienie rozbiera( he he) a jeszcze się uśmiałam...Już przestań tą rzekomą nadwagą kokietować...
                    • kag73 Re: Figura 03.11.13, 23:48
                      kaiser.blade napisał:

                      > mojemail3 napisała:
                      >
                      > > Dobrze dobrana sukienka i buty na wysokich obcasach.
                      > > Dżinsy to najgorszy wybór dla figury z mankamentami.
                      A mow se co chcesz, sukienka czy nie i tak widac, ze jest nadwaga, moim zdaniem oczywiscie:)
                      • mojemail3 Re: Figura 03.11.13, 23:50
                        kag73 napisała:


                        > A mow se co chcesz, sukienka czy nie i tak widac, ze jest nadwaga, moim zdaniem
                        > oczywiscie:)

                        No i co z tego,że widać, jak kobitka jest pewna siebie, to jakie to ma znaczenie.
                        Najwyrażniej nadwagę widzą inne kobiety...
                        • yoric Re: Figura 03.11.13, 23:57
                          > Najwyrażniej nadwagę widzą inne kobiety...

                          o tym mówię. Jest spora rozbieżność między sylwetką, która się podoba facetom, a tą, o której kobiety myślą, że się podoba.
                          • kaiser.blade Re: Figura 04.11.13, 00:01
                            yoric napisał:

                            > o tym mówię. Jest spora rozbieżność między sylwetką, która się podoba facetom,
                            > a tą, o której kobiety myślą, że się podoba.

                            No właśnie. Czy kobiety wiedzą, że taka sylwetka podoba się facetom ?

                            files.myopera.com/andrewjamesbow/albums/1192791/0timthumb.jpeg
                          • kag73 Re: Figura 04.11.13, 00:10
                            yoric napisał:

                            > > Najwyrażniej nadwagę widzą inne kobiety...
                            >
                            > o tym mówię. Jest spora rozbieżność między sylwetką, która się podoba facetom,
                            > a tą, o której kobiety myślą, że się podoba.

                            Nie. ludzie, nie rozumieta, tu nie chodzi o to co widza inni albo co podoba sie facetom, bo to JA chce byc szczupla i JA przyzwyczailam sie do bycia szczupla i to MNIE sie podoba. I wtedy kazdy Ci moze mowic, ze dobrze/a nawet lepiej niz kiedys wygladasz i tak ci nic to nie da i cie nie przekona, bo ty sie sobie nie podobasz. O to tu chodzi. Nie przecenialabym tutaj roli/opinii facetow w upadobaniach kobiet na temat WLASNEJ sylwetki. To ja, z mojej strony.
                            • rekreativa Re: Figura 04.11.13, 00:17
                              Potwierdzam w całej rozciągłości.
                            • kaiser.blade Re: Figura 04.11.13, 00:21
                              Rozumiem.
                              Gruby facet podbija do fajnej laski. Ona: Nic z tego nie będzie, jesteś gruby.
                              Fajny facet podbija do grubej laski. Ona: Nic z tego nie będzie, jestem gruba.
                              • rekreativa Re: Figura 04.11.13, 00:29
                                Celne.
                              • kag73 Re: Figura 04.11.13, 00:33
                                kaiser.blade napisał:

                                > Rozumiem.
                                > Gruby facet podbija do fajnej laski. Ona: Nic z tego nie będzie, jesteś gruby.
                                To sie zgadza. No chyba, ze ona lubi grubych, albo, ze ma do tego (ten facet) gruby porfel;)
                                > Fajny facet podbija do grubej laski. Ona: Nic z tego nie będzie, jestem gruba.
                                Tego nie wiem, bo nigdy nie bylam gruba. Mozliwe, ze cos by z tego jednak moglo byc;)

                                Widzisz, prawie zawsze wychodzi, ze na dwoje babka wrozyla;))
                            • yoric Re: Figura 04.11.13, 08:31
                              > Nie. ludzie, nie rozumieta, tu nie chodzi o to co widza inni albo co podoba sie
                              > facetom, bo to JA chce byc szczupla i JA przyzwyczailam sie do bycia szczupla
                              > i to MNIE sie podoba.

                              :)) tak mówi np. anorektyczka :)
                              ponieważ Forum ma fantastyczne zdolności nadinterpretacji moich wypowiedzi, od razu zaznaczę, że nie sugeruję, że ktokolwiek, Ty czy osoba na zdjęciu, jest lub była anorektyczką. Chodzi o pewien mechanizm psychologiczny.
                              W końcu to, co Tobie się podoba skądś się bierze w Twojej głowie, prawda?

                              > Nie przecenialabym tutaj roli/opinii facetow w upad
                              > obaniach kobiet na temat WLASNEJ sylwetki. To ja, z mojej strony.

                              gdybyś nie zauważyła, moja teza w tym atku jest dokładnie taka :).
                          • d-77 Re: Figura 04.11.13, 09:52
                            To jaka sylwetka podoba się facetom w takim razie?
                            • mojemail3 Re: Figura 04.11.13, 10:10
                              d-77 napisał(a):

                              > To jaka sylwetka podoba się facetom w takim razie?

                              Jak to jaka? Taka żeby na drzewo nie uciekała...

                              www.youtube.com/watch?v=NtwLuSehSG4
                            • kaiser.blade Re: Figura 04.11.13, 10:35
                              d-77 napisał(a):

                              > To jaka sylwetka podoba się facetom w takim razie?

                              Wiesz, uzasadniając biologicznie, to pewnie duże piersi, żeby wykarmić potomstwo, szerokie biodra, żeby nie było problemów z ich rodzeniem oraz smukła talia i nogi, wskazujące na to że osoba cieszy się dobrym zdrowiem, sprawnością i nie jest otłuszczona.
                              Pewnie proporcje 3:2:3 sprawdzą się tutaj najlepiej.
                              Niemniej każdy facet ma swoje podtypy, zależne od wielu czynników i generalnie nie ma się co przejmować na zapas, tylko starać się być przede wszystkim zdrowym i sprawnym.
                              Poza tym - tak jak zasugerowała ironicznie mojemail - męskie fascynacje swoją drogą, a praktyka życiowa swoją.
                              Może okazać się, że facet, któremu całe życie podobały się drobne chłopczyce wiąże się nagle z biuściastą dziewuchą o figurze Marylin Monroe i bynajmniej jej nie kontestuje, tylko radośnie bzyka na zdrowie :)
                              • mojemail3 Re: Figura 04.11.13, 10:41
                                kaiser.blade napisał:

                                (...)"Wiesz, uzasadniając biologicznie, to pewnie duże piersi, żeby wykarmić potomstwo, szerokie biodra, żeby nie było problemów z ich rodzeniem oraz smukła talia i nogi, wskazujące na to że osoba cieszy się dobrym zdrowiem, sprawnością i nie jest otłuszczona(...)"

                                To może być wielka zmyłka, ta figura do rodzenia;-)
                                To po jaką cholerę szukają do rodzenia, skoro dzieci nie chcą...
                                Atawizm?
                                • kaiser.blade Re: Figura 04.11.13, 10:46
                                  mojemail3 napisała:

                                  > To może być wielka zmyłka, ta figura do rodzenia;-)
                                  > To po jaką cholerę szukają do rodzenia, skoro dzieci nie chcą...
                                  > Atawizm?

                                  A po cholerę kobietom podoba się wysoki, umięśniony półbóg, jak teoretycznie w dzisiejszych realiach lepiej sprawdzi się mężczyzna pokroju pana Jerzego Urbana ? :)
                                  • mojemail3 Re: Figura 04.11.13, 10:50
                                    kaiser.blade napisał:

                                    > A po cholerę kobietom podoba się wysoki, umięśniony półbóg, jak teoretycznie w
                                    > dzisiejszych realiach lepiej sprawdzi się mężczyzna pokroju pana Jerzego Urbana
                                    > ? :)

                                    Do roboty fizycznej się przydaje;-)
                              • that.bitch.is.sick Re: Figura 04.11.13, 10:45
                                Bzyka albo nie chce bzykać więc trafiają na forum podleczyć się deczko i tu się zaczyna piekło.
                                Iwona węgrowska jest ofiarą propagandy biologicznych uzasadnień. Albo się brzydko starzeje.
                                • mojemail3 Re: Figura 04.11.13, 10:55
                                  that.bitch.is.sick napisała:

                                  > Iwona węgrowska jest ofiarą propagandy biologicznych uzasadnień. Albo się brzyd
                                  > ko starzeje.

                                  Żal mi jej, szczególnie jak jej się biust wylewa z tych za ciasnych sukieneczek...
                                  A na początku kariery była całkiem, całkiem...To dziewczyna ze Śląska chyba?
                                  • that.bitch.is.sick Re: Figura 04.11.13, 12:29
                                    mojemail3 napisała:

                                    > that.bitch.is.sick napisała:
                                    >
                                    > > Iwona węgrowska jest ofiarą propagandy biologicznych uzasadnień. Albo się
                                    > brzyd
                                    > > ko starzeje.
                                    >
                                    > Żal mi jej, szczególnie jak jej się biust wylewa z tych za ciasnych sukieneczek
                                    > ...
                                    > A na początku kariery była całkiem, całkiem...To dziewczyna ze Śląska chyba?

                                    Też uważam że była piękna ale dowiedziałam się obejrzawszy wojewódzkiego i jego pretensje pod jej adresem jaki ta pani ma problem. Myślę że jest to problem przeciwny do pani z artykułu który yoric przytoczył.


                                    Freedom's just another word for nothing left to lose
                                    Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
                                    • mojemail3 Re: Figura 04.11.13, 12:37

                                      > > that.bitch.is.sick napisała:

                                      > Też uważam że była piękna ale dowiedziałam się obejrzawszy wojewódzkiego i jego
                                      > pretensje pod jej adresem jaki ta pani ma problem. Myślę że jest to problem pr
                                      > zeciwny do pani z artykułu który yoric przytoczył.
                                      >

                                      To znaczy, że chce być ultra kobieca?
                                      Jeszcze parę lat temu była piękna, teraz jest groteskowa...
                                      www.google.pl/imgres?imgurl=http://d.wiadomosci24.pl/g2/35/94/cd/26368_1177882211_34d0_p.jpeg&imgrefurl=http://www.wiadomosci24.pl/artykul/iwona_wegrowska_rozstanie_z_zespolem_abra_26368.html&h=709&w=595&sz=52&tbnid=1i0qFtane0hQ1M:&tbnh=138&tbnw=116&zoom=1&usg=__tY9-0Px_p9UCcx_mksZZp_d5v5Q=&docid=LPK2e82_mEXOcM&sa=X&ei=LoZ3UpW-G8Sa0QXbpICIAw&ved=0CDUQ9QEwAA

                                      > Freedom's just another word for nothing left to lose
                                      > Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
                                      • that.bitch.is.sick Re: Figura 04.11.13, 12:45
                                        mojemail3 napisała:

                                        > >
                                        >
                                        > To znaczy, że chce być ultra kobieca?
                                        > Jeszcze parę lat temu była piękna, teraz jest groteskowa...
                                        > www.google.pl/imgres?imgurl=http://d.wiadomosci24.pl/g2/35/94/cd/26368_1177882211_34d0_p.jpeg&imgrefurl=http://www.wiadomosci24.pl/artykul/iwona_wegrowska_rozstanie_z_zespolem_abra_26368.html&h=709&w=595&sz=52&tbnid=1i0qFtane0hQ1M:&tbnh=138&tbnw=116&zoom=1&usg=__tY9-0Px_p9UCcx_mksZZp_d5v5Q=&docid=LPK2e82_mEXOcM&sa=X&ei=LoZ3UpW-G8Sa0QXbpICIAw&ved=0CDUQ9QEwAA

                                        Ojej. Ja to myślę że pani Węgrowska doprowadziła konformizm do absurdu, a pani z artykułu nadmiernie się wyindywidualizowała. ;)
    • that.bitch.is.sick Re: Figura 04.11.13, 02:55
      Nie wiem o co ci chodzi yoric. Nagle zachciało się venus z willendorfu?? Czytam i nie łapię. Chcesz nas poinformować że z braku kobiecych kształtów wolisz tłuszcz? Pocieszyc, zapunktować u forumowiczek? Trudne wybory ale ta pani tyłek i uda w 2010 mogła mieć kształtne, nie widziałes na zdjęciu. Nic nie widać na tych zdjęciach a to w bikini najwięcej eksponuje nagości więc je wybrałes. Proste. Oczywiście że estetyczna jest pani z 2010 i jej chodzi o estetykę a nie erotykę. To röżnica i estetyka gra rolę większą w życiu takiej kobiety. Wiąże się ze społeczną akceptacją.


      jeśli chodzi o erotykę. Dla mnie najbardziej bliskie męskim fantazjom są sylwetki wymyślone przez mężczyzn dla mężczyzn.czyż nie? Dobrym przykladem co w męskiej głowie siedzi są komiksy. Ja jestem komiksiarą. To ukształtowało mój ideał kobiecych kształtów: to Manara tzw kobieta Milo Manary

      www.comicartfans.com/GalleryPiece.asp?Piece=394983&GSub=81697

      Grzegorz rosiński i jego wizja seksownych kształtów. Albo postaci kobiece marvela tudzież DC., takie jak black canary czy catwoman.

      Smukła, długonoga, proporcjonalna, curvy ze szczupłą talią jędrnymi piersiami. Bez rzeźby albo z delikatną bardzo rzeźbą.
      Oczywiście takiej sylwetki nie da się wyćwiczyć odchudzić czy przytuczyć gdyż to geny. Rzeźba sprawy nie załatwi jak jest płaska a tyłek ma krótki jak facet i wąska w biodrach.
      Można nadrobić ubraniem, włosami, obcasem a koniec końców każda znajdzie amatora.
      może mówmy o swoich ideałach a nie co byśmy z łóżka nie wyrzucili bo to kwestia stresu i desperacjí albo innych kaprysów tudzież fascynacji innymi atutami. i kogos o takiej sylwetce można urazić.
      Oceniać jeden aspekt człowieka to dno i wodorosty. Twoja sprawa jaki sobie poziom relacji z kobietą wyznaczysz. Życzę ci żeby nie był tylko taki jak na forum ujawniasz czyli płytki jak brodzik.
      • yoric Re: Figura 04.11.13, 08:43
        > Nie wiem o co ci chodzi yoric. Nagle zachciało się venus z willendorfu??... Życzę ci żeby nie był tylko taki jak na forum ujawniasz czyli płytki jak brodzik.

        zastanówmy się, czemu tak miłą i słodką istotę jak TBiS uznałem za agresywną. No nie wiem, nie wiem.
        Ale hej, tu jest jedna hipoteza do rozważenia.

        Może dlatego, że ma misję, żeby w każdym wpisie się do czegoś PRZYPIERDOLIĆ??

        > Nie wiem o co ci chodzi yoric.

        napisałem kilka razy, zdawało mi się, że po naszemu, ale może po kanadyjsku :).

        > Oceniać jeden aspekt człowieka to dno i wodorosty.

        a sorry. Zapomniałem o osobowości tej babki ze zdjęć. No więc jest wspaniałą, ciepłą osobą, pełną wdzięku, nieco rozgadaną, ale jednak introwertyczką, tak jak lubię. Podoba mi się także jej pasja do kwiatów.
        • that.bitch.is.sick Re: Figura 04.11.13, 12:42
          yoric napisał:

          > a sorry. Zapomniałem o osobowości tej babki ze zdjęć. No więc jest wspaniałą, c
          > iepłą osobą, pełną wdzięku, nieco rozgadaną, ale jednak introwertyczką, tak jak
          > lubię. Podoba mi się także jej pasja do kwiatów.

          Weź wyluzuj poślady yoric, tak żeś rozdarł gębę w tej wypowiedzi.
          Owszem brodzik i wodorosty jak dla mnie, że wziąłeś laskę i artykuł o podobaniu się sobie nie pytając się czy statystycznej narzekającej na nadwagę kobiecie zależy na tym aby niejaki yoric ją posuwał i skomentowałeś pęd do odchudzania, rozważając jeden aspekt tylko jej wizerunku nie biorąc pod uwagę jej sytuacji życiowej potrzeb i światopoglądu. Efektem tego było zredukowanie osoby do kiepskiej sylwetki bez talii i biustu, na czym inni nie omieszkali napaść swojego ego.
          Takie zakładanie a priori, tak jak ten Meller co kiedyś powiedział że każda kobieta chciałaby się rozebrać w playboyu tylko nie każda ma warunki. To i banda tym podobnych dupków.
          • yoric Re: Figura 04.11.13, 17:53
            Piszę, co mam do napisania. Nie wykonuję niestety autocenzury pod względem na czym 'zależy statystycznej kobiecie' i czy moja wypowiedź wchodzi na jakieś kompleksy Forumowiczek. I nie ja odpowiadam za to, że ludzie zamiast czy obok opinii w temacie wykonują innym psychoanalizę czy pasą ego, albo robią jakieś kuriozalne personalne wycieczki (jak Ty).

            that.bitch.is.sick napisała:

            > Nie wiem o co ci chodzi yoric...
            > ...
            > ...czyli płytki jak brodzik.

            Powiedz mi czy tak ciężko było przyciąć tamtą wypowiedź o akapit z przodu i akapit z tyłu. Miałaś coś do powiedzenia, coś ciekawego, z treścią i w temacie. I musiałaś to obudować w swoje zwyczajowe wyziewy. Po co, po co, po co?
            Szkoda byłoy musieć Cię wygasić, ale tak męczysz ucho (właściwie oko), że niedługo nie będzie innej opcji.
            • mojemail3 Re: Figura 04.11.13, 18:21
              yoric napisał:

              > Szkoda byłoy musieć Cię wygasić, ale tak męczysz ucho (właściwie oko), że niedł
              > ugo nie będzie innej opcji.

              Ooooooo, i co wtedy nasyłasz zbirów???
        • urquhart Ale hej, tu jest jedna hipoteza do rozważenia? 04.11.13, 19:39
          yoric napisał:
          > zastanówmy się, czemu tak miłą i słodką istotę jak TBiS uznałem za agresywną. N
          > o nie wiem, nie wiem.
          > Ale hej, tu jest jedna hipoteza do rozważenia.

          Zaczepną , ale żeby zaraz agresywną ? Przynajmniej czepia się konkretnie co umożliwia dyskusje
          Przecież ona niedawno nawet to tłumaczyła:
          forum.gazeta.pl/forum/w,15128,147534125,147624270,Re_w_tytule_to_nie_twoje_slowa_.html
          Jak inaczej wytworzyć napięcie na forum?
          Czy to nie odwrócenie znanej zasady "Lepiej kobietę oburzać niż nudzić" (Fryderyk Nietzsche)?
          • yoric Re: Ale hej, tu jest jedna hipoteza do rozważenia 05.11.13, 00:02
            Tak, wiem, ładna jest.
      • urquhart Re: Figura z komiksowych Fanatazji 04.11.13, 23:57
        > Smukła, długonoga, proporcjonalna, curvy ze szczupłą talią jędrnymi piersiami.
        > Bez rzeźby albo z delikatną bardzo rzeźbą.
        > Oczywiście takiej sylwetki nie da się wyćwiczyć odchudzić czy przytuczyć gdyż t
        > o geny. Rzeźba sprawy nie załatwi jak jest płaska a tyłek ma krótki jak facet i
        > wąska w biodrach.
        > może mówmy o swoich ideałach a nie co byśmy z łóżka nie wyrzucili bo to kwestia
        > stresu i desperacjí albo innych kaprysów tudzież fascynacji innymi atutami. i
        > kogos o takiej sylwetce można urazić.

        Też wybieram w fantazjach typ długonogich bogiń Milo Manary. Lubieżnych ale zawsze obowiązkowo zawstydzonych przed mężczyznami. Ale na komiksowym rynku fantazji istnieją też przecież liczni fani i fanki szkaradności babochłopów Roberta Crumb'a czy kobiet z niepoporcjonalnie małymi piersiami i wielkimi dupami Aude Picault.
        Wiec świat fantzaji komiksu przekracza śmiało dużo norm obyczajowych, także dla zwolenników fantazjowania o tych innych ideałach estetycznych.
        • that.bitch.is.sick estetyka a erotyka 05.11.13, 11:00
          urquhart napisał:


          >
          > Też wybieram w fantazjach typ długonogich bogiń Milo Manary. Lubieżnych ale zaw
          > sze obowiązkowo zawstydzonych przed mężczyznami. Ale na komiksowym rynku fantaz
          > ji istnieją też przecież liczni fani i fanki szkaradności babochłopów Roberta C
          > rumb'a czy kobiet z niepoporcjonalnie małymi piersiami i wielkimi dupami Aude P
          > icault.
          > Wiec świat fantzaji komiksu przekracza śmiało dużo norm obyczajowych, także dla
          > zwolenników fantazjowania o tych innych ideałach estetycznych.

          Cóż, myślę że jest tu różnica pomiędzy estetyką a erotyką. Ja pisałam o ideale bo ideał zawsze odnosi się w jakiejś mierze do kategorii estetycznych. Mało tego, nie pisać o ideale tylko o gustach to nieeleganckie. Kanony estetyczne ustanowili tam Grecy i inni europejski antyczni twórcy, wiążą się ze sztuką, pewnymi zasadami harmonii, równowagi itd. Umówiono się więc że to one wyznaczają wzorzec piękna. Potem na to weszli psycholodzy ewolucyjni i próbowali to wtórnie uzasadniać.
          Tak jak kolonizatorzy próbowali uzasadniać status quo czyli wyższość i naturalność białej rasy za pomocą teorii ewolucji. Działo się tak do czasu aż genetycy odkryli że ludzkość genetycznie pochodzi w całości od małego plemienia w Afryce i mało tego nasi przodkowie byli czarnoskórzy. No straszne rzeczy biskup chyba zemdleje i jego kościół wspierający rasizm.
          Podobnie teraz coś psycholodzy ewolucyjni próbują uzasadniać - a są to greckie kanony piękna jak się przyjrzeć i nie wiadomo czy nie jest to działalność szkodliwa jak wyżej, gdyż te kanony są kulturowo zmienne, twierdzi się że nie ale dlatego mogą powiedzieć (w starożytnym wschodzie ideałem była figura gruszki) NIE, bo tak naprawdę budowa kobiet oparta na mało różniącym się od siebie materiale genetycznym rożni się w niewielkim stopniu i dzieli na kilka raptem typów sylwetek. Myślę więc że nasz kanon jest kulturowo uwarunkowany a faworyzowanie jednego typu budowy kobiecej jest rzecz jasna niesprawiedliwe ale może do pewnego stopnia uzasadnione, któż to wie - to jedynie hipotezy.

          Druga sprawa to erotyka. Erotyka jest demokratyczna i żadna tu kobieta, nawet z typem sylwetki nie mieszczącym się w kanonie nie będzie pokrzywdzona. Ktoś może mieć ideał estetyczny ale jeśli chodzi o upodobania erotyczne może być zdolny absolutnie do codziennej odmiany. Im mniej taka osoba ma uprzedzeń tym bardziej się to wiąże z otwartością w kwestiach estetycznych. Im więcej tym bardziej taka osoba będzie uzasadniała erotyczną lepszość czy "gorszość" danego typu.

          I teraz tak. Uczepiła się yorica, ponieważ nie dostrzegł on różnicy w motywacji tej pani w artykule i że ta motywacja jest wg mnie mocno estetyczna, temat jest zbudowany od czapy oparty na błędnym acz ukrytym założeniu, że każda kobieta i panie na forum w kształtowaniu wyglądu swego uwzględniają priorytet upodobań deklarowanych przez mężczyzn, bo jeśli nie to po co oświecanie nas takie i napuszona DYDAKTYKA skierowana do nas i do tej pani. NO co wy wiecie o mężczyznach - mówi do nas yoric. I tylko kaiser odczytał sens, że my de facto mówimy: a my wiemy i mamy to w nosie.
          Triumfalnie nam tu yoric oznajmia ( po tym jak tu po swej dziewczynie tu jeździł że ośmiela się ona dążyć do tycia) że drogie panie, nie musicie już się odchudzać nie musicie się katować, bo nas mężczyzn kręcą fałdy.
          Otóż problem dotyczy takiego samego pewnie niezrozumienia yorica tej i tamtej sytuacji.
          Kobiety odchudzają się masowo nie dlatego że takie chcą być seksowne i pożądane tylko dlatego że szczupła sylwetka jest wzorcem estetycznym w naszym społeczeństwie i spotyka się ze społeczną akceptacją nie tylko w kwestii atrakcyjności męsko-damskiej. Szczupłe osoby uchodzą za odpowiedzialne i panujące nad swoim życiem.
          Przy takich korzyściach mężczyzna który mówi tej pani: nie odchudzaj się bo nie będziesz mnie kręciła, stanowi czynnik mniej opłacalny niż ogrom społecznej akceptacji i nagrody który spotka tę panią gdy ona schudnie. Aktorki porno mogą sobie pozwolić na rozpasaną erotykę w wyglądzie, większość jednak kobiet które jakieś role społeczne dąży w wyglądzie do kompromisu między erotyką a estetyką. Czasem w kulturze te rzeczy się schodzą, czasem nie.

          Reasumując, genialna myśl którą przekazać nam yoric usiłuje tzn. że kobiety się odchudzają bo myślą żę to się podoba mężczyznom, jest błędna, a druga myśl że mężczyźni patrzą na kobietę od strony erotyki a kobiety na siebie od strony estetyki - nie jest niczym odkrywczym.
          Pytałam więc jaki jest cel tego wątku?
          Mój wątek poprzedni miał swój cel. Ciekawi mnie wątek yorica, a zostałam za to zmieniona w agresora:)
          • that.bitch.is.sick de gustibus non disputandum est 05.11.13, 11:16
            Jeszcze gwoli wyjaśnienia czemu "napadła" yorica bo uważa że ogłaszanie wszem i wobec jaka brzydka jest sylwetka bez tali ale grubej bym z łóżka nie wyrzucił i jak źle wygląda to co jest na tym zdjęciu takie nasze codzienne hejtowanie jest na poziomie pudelka, oczywiście nie mam pretensji do sea.sea, ani kutuzowa, bo tu yoric taki haczyk zarzucił.
            Uważam że dobrze jest pisać o estetyce bo tu są jakieś kanony i możemy wyabstrahować całość od osoby i od własnego subiektywnego widzimisię. Natomiast gdy wchodzimy w sferę erotyki to uważam że bez sensu jest oceniać czyjąś atrakcyjność seksualną negatywnie na podstawie korpusu bez głowy, tuszki cielęcej. Raz że to niesprawiedliwe no mówimy w końcu o osobie która ma do kuszenia i dyspozycji jeszcze inną moc rażenia której nie znamy: może fajnie flirtuje, może się pięknie porusza, może ma ładne biodra, może ma piękny głos i zapach. Dwa że to bez sensu tak właśnie kogoś redukować do sylwetki, a nawet jeśli to niewinne i nie jest napaścią to jest właśnie totalnie bez sensu bo czyjejś atrakcyjności seksualnej nie możemy wyabstrahować z całości osoby.
            Nie jest to napaść personalna, po prostu życzę yoricowi żeby nie podchodził do kobiet jak do tuszek cielęcych i nie był leśnym dziadkiem. To życzenie z dobroci serca. Jeśli nim nie jest to gratuluję, jednak ja uznałam za stosowne ten aspekt uwypuklić tak jak yoric uznał za stosowne nas poinformować w czym gustuje.
            • mojemail3 Re: de gustibus non disputandum est 05.11.13, 11:28
              that.bitch.is.sick napisała:

              (...)"Dwa że to bez sensu tak właśnie kogoś redukować do sylwetki, a nawet jeśli to niewinne i nie jest napaścią to jest właśnie totalnie bez sensu bo czyjejś atrakcyjności seksualnej nie możemy wyabstrahować z całości osoby(...)"

              Ja wiem,że też nie jestem bez winy, ale...ta dziewczyna sama się zredukowała do korpusiku bez głowy, sama się wystawiła na publiczną ocenę. Owszem, jej motywy są chwalebne, ku pokrzepieniu serc itp.W sumie, po co? Może już nasi dziennikarze nie mają o czym pisac, to biorą na warsztat co się da? Jaka prowokacja takie reakcje.
              Co do kanonów estetycznych, tak jak pisałaś szczupłe osoby są postrzegane jak te mające kontrolę nad swoim życiem, ja bym dodała jeszcze,że poza kryteriami estetycznymi istotna jest świadomość skutków zdrowotnych nadmiernego tycia.
              • mojemail3 Re: de gustibus non disputandum est 05.11.13, 11:41
                (...)ale...ta dziewczyna sama się zredukowała do korpusiku bez głowy, sama się wystawiła na publiczną ocenę(...)"

                No może trochę przesadziłam, dużo tam jest o jej życiu, o byciu matką, o pracy, o planach o projektach...Mam wrażenie,że to jest raczej typowa matka-polka na zakręcie życiowym, chyba nie wyszło jej z ojcem dziecka, jest nastawiona na nowego faceta, straciła kontrolę nad swoim życiem w wielu dziedzinach, żywienia, dbania o siebie itp.
                No ale jak się sprawę stawia w sposób: czy nadaje się aby ją przelecieć, no to wyzwala dość prymitywne reakcje, we mnie też...
                • that.bitch.is.sick czy wywiesiła szyld że się sprzedaje? 05.11.13, 11:51
                  mojemail3 napisała:

                  > (...)ale...ta dziewczyna sama się zredukowała do korpusiku bez głowy, sama się
                  > wystawiła na publiczną ocenę(...)"
                  >
                  > No może trochę przesadziłam, dużo tam jest o jej życiu, o byciu matką, o pracy,
                  > o planach o projektach...Mam wrażenie,że to jest raczej typowa matka-polka na
                  > zakręcie życiowym, chyba nie wyszło jej z ojcem dziecka, jest nastawiona na now
                  > ego faceta, straciła kontrolę nad swoim życiem w wielu dziedzinach, żywienia, d
                  > bania o siebie itp.
                  > No ale jak się sprawę stawia w sposób: czy nadaje się aby ją przelecieć, no to
                  > wyzwala dość prymitywne reakcje, we mnie też...

                  Myślę że nie każdemu kto wstawia swoje zdjęcie w bikini zależy na ocenie w kategoriach łóżkowej przydatności. Ocenianie tak kobiet to właśnie ta bolączka. Mężczyźni piastujący inne funkcje niż ozdobne nie są oceniani w tych kategoriach a kobiety znacznie częściej choć może im lata ranking dup i randkowy świat yorica. Popatrz para prezydencka: on gruby ona gruba. Ile się jej dostało a o ile mniej jego sylwetce? A może ktoś gustuje i idzie z nią do łóżka, albo z odchudzoną panią z artykułu. Może jej to wystarczy. Co to obchodzi yorica? Czy ta pani wywiesiła szyld że się sprzedaje, jak twójkarol na forum? Nie.



                  Freedom's just another word for nothing left to lose
                  Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
                  • mojemail3 Re: czy wywiesiła szyld że się sprzedaje? 05.11.13, 12:01
                    that.bitch.is.sick napisała:

                    (...)"Myślę że nie każdemu kto wstawia swoje zdjęcie w bikini zależy na ocenie w kate
                    > goriach łóżkowej przydatności. Ocenianie tak kobiet to właśnie ta bolączka.
                    Mężczyźni piastujący inne funkcje niż ozdobne nie są oceniani w tych kategoriach a kobiety znacznie częściej choć może im lata ranking dup i randkowy świat yorica. Popatrz para prezydencka: on gruby ona gruba. Ile się jej dostało a o ile mniej jego sylwetce?(...)"

                    Ja też myślę,że bohaterce artykułu nie o to chodziło...ale dałam się zwieść sugestii.
                    W związku z tematem, ostatnio na spotkaniu rodzinnym wykpiwana była przez mojego 30 letniego szwagra styl i waga Angeli Merkel, na moją uwagę,że ona nie potrzebuje być obiektem seksualnym, a jej styl nie ma na celu wabienia samców, bo...ma ta baba mózg i władzę, to jednak się dowiedziałam,że Angela powinna schudnąc i skorzystać z pomocy stylisty...
                    • that.bitch.is.sick Re: czy wywiesiła szyld że się sprzedaje? 05.11.13, 12:11
                      mojemail3 napisała:

                      > Ja też myślę,że bohaterce artykułu nie o to chodziło...ale dałam się zwieść sug
                      > estii.
                      > W związku z tematem, ostatnio na spotkaniu rodzinnym wykpiwana była przez mojeg
                      > o 30 letniego szwagra styl i waga Angeli Merkel, na moją uwagę,że ona nie potrz
                      > ebuje być obiektem seksualnym, a jej styl nie ma na celu wabienia samców, bo...
                      > ma ta baba mózg i władzę, to jednak się dowiedziałam,że Angela powinna schudnąc
                      > i skorzystać z pomocy stylisty...

                      Ty wiesz co, że też pomyślałam o Angeli:), my to mamy zbieżność:).
                      Zresztą takie same pretensje były do Angeliny Jolie gdy postanowiła się poddać mastektomii, jak śmiała się bez powodu pozbawiać atrybutów itd. no głupia baba.
                      • kag73 Re: czy wywiesiła szyld że się sprzedaje? 05.11.13, 12:36
                        Ogolnie czasem mozna odniesc wrazenie, ze wedlug niektorych mezczyzn(yoric to niekoniecznie do Ciebie/o Tobie jest) jedynym celem zyciowym kobiet jest/powinno byc podobac sie mezczyznom, sprawiac im przyjemnosc, zyc dla nich, cieszyc meskie oko swoim wygladem...No nie wiem, nadal meski swiat czy co.
                        Kwestia politykow to juz taka bajka, ludzie zamiast patrzec na program polityczny patrza jak kto wyglada, zwlaszcza jezeli jest to kobieta.
                        • hello-kitty2 Re: czy wywiesiła szyld że się sprzedaje? 05.11.13, 13:27
                          kag73 napisała:

                          > Ogolnie czasem mozna odniesc wrazenie, ze wedlug niektorych mezczyzn(yoric to n
                          > iekoniecznie do Ciebie/o Tobie jest) jedynym celem zyciowym kobiet jest/powinno
                          > byc podobac sie mezczyznom, sprawiac im przyjemnosc, zyc dla nich, cieszyc mes
                          > kie oko swoim wygladem...No nie wiem, nadal meski swiat czy co.

                          Hehe ja bym tu Urqu na przyklad typowala :-) Chociaz widze tez plusy takiej sytuacji: jakby byc z facetem, ktorego kochasz i on 'wspiera' Twoje inwestycje w garderobe, zabiegi pielegnacyjne, urode przez co nieustannie zachwycasz go swoim wygladem i z tego kwitnie seks i zwiazek to ja bym sie, az tak bardzo nie opierala :) To fajne jest.
                          • mojemail3 Re: czy wywiesiła szyld że się sprzedaje? 05.11.13, 13:30
                            hello-kitty2 napisała:

                            (...)"jakby byc z facetem, ktorego kochasz i on 'wspiera' Twoje inwestycje w garderobe, zabiegi pielegnacyjne, urode przez co nieustannie zachwycasz go swoim wygladem i z tego kwitnie seks i zwiazek to ja bym sie, az tak bardzo nie opierala :) To fajne jest(...)"

                            Jasne,żeby mi jeszcze mówił w co mam się ubrać i mi szmaty kupował...
                            Niedoczekanie, wolność nade wszystko, nawet bez seksu!!!
                            A tak naprawdę ja mam takiego co się nie wtrąca, ewentualnie pochwali lub humorystycznie podejdzie do tematu...
                            • hello-kitty2 Re: czy wywiesiła szyld że się sprzedaje? 05.11.13, 13:42
                              mojemail3 napisała:

                              > hello-kitty2 napisała:
                              >
                              > (...)"jakby byc z facetem, ktorego kochasz i on 'wspiera' Twoje inwestycje w ga
                              > rderobe, zabiegi pielegnacyjne, urode przez co nieustannie zachwycasz go swoim
                              > wygladem i z tego kwitnie seks i zwiazek to ja bym sie, az tak bardzo nie opier
                              > ala :) To fajne jest(...)"
                              >
                              > Jasne,żeby mi jeszcze mówił w co mam się ubrać i mi szmaty kupował...
                              > Niedoczekanie, wolność nade wszystko, nawet bez seksu!!!
                              > A tak naprawdę ja mam takiego co się nie wtrąca, ewentualnie pochwali lub humor
                              > ystycznie podejdzie do tematu...

                              Hej hej a co napisalam? :) Facet, ktory 'wspiera' Twoje inwestycje. Slowa klucze: 'wspiera' + Twoje. Czyli ty decydujesz, w co inwestujesz = sama wybierasz np kolejna pare butow. A on 'wspiera' i tu cudzyslow, zeby sie nie od razu kojarzylo z kasa, hehe. Ja mysle mojemail, ze to co napisalas o mezu: " A tak naprawdę ja mam takiego co się nie wtrąca, ewentualnie pochwali lub humorystycznie podejdzie do tematu..." to jest jego sposob, na 'wspieranie', ktory Ci odpowiada. I wlasnie to jest fajne. No chyba nie wolalabys takiego, co by Ci wypominal kazda pare kapci :) A takiego co zabronil mi uzywac zielonego cienia do powiek, bo mu sie zielony zle kojarzy, to ja juz mialam, zgadzam sie z Toba w pelnej rozciaglosci: bron Panie Boze przed takimi najezdzcami na moje wlasne zdanie w sprawie kolorow i innych kobiecych popierdulek :)
                          • that.bitch.is.sick Re: czy wywiesiła szyld że się sprzedaje? 05.11.13, 13:39
                            hello-kitty2 napisała:

                            >
                            > Hehe ja bym tu Urqu na przyklad typowala :-) Chociaz widze tez plusy takiej syt
                            > uacji: jakby byc z facetem, ktorego kochasz i on 'wspiera' Twoje inwestycje w g
                            > arderobe, zabiegi pielegnacyjne, urode przez co nieustannie zachwycasz go swoim
                            > wygladem i z tego kwitnie seks i zwiazek to ja bym sie, az tak bardzo nie opie
                            > rala :) To fajne jest.

                            Podejrzewam iż Angela Merkel ma od Ciebie wyższe IQ drastycznie, więc być może dostrzegła dla siebie szersze możliwości których ty dostrzec nie jesteś w stanie, więc nie łąm sobie tym niepotrzebnie głowy.
                            • that.bitch.is.sick Re: czy wywiesiła szyld że się sprzedaje? 05.11.13, 13:39
                              that.bitch.is.sick napisała:

                              > Podejrzewam iż Angela Merkel ma od Ciebie wyższe IQ drastycznie, więc być może
                              > dostrzegła dla siebie szersze możliwości których ty dostrzec nie jesteś w stani
                              > e, więc nie łąm sobie tym niepotrzebnie głowy.

                              Żeby nie było że to inwektywa, ode mnie też ma zapewne wyższe IQ drastycznie:).
                              • that.bitch.is.sick Re: czy wywiesiła szyld że się sprzedaje? 05.11.13, 13:42
                                Ja powiem tylko tyle że być może jestem za głupia aby zawalczyć o emancypację ze świata męskich fantazji, ale jeśli jakaś kobieta jest dostatecznie mądra to chciałabym zawsze protestować aby mogła mieć na to wyjebane.
                            • hello-kitty2 Re: czy wywiesiła szyld że się sprzedaje? 05.11.13, 14:06
                              that.bitch.is.sick napisała:

                              > Podejrzewam iż Angela Merkel ma od Ciebie wyższe IQ drastycznie, więc być może
                              > dostrzegła dla siebie szersze możliwości których ty dostrzec nie jesteś w stani
                              > e, więc nie łąm sobie tym niepotrzebnie głowy.

                              Tak wiem dla Ciebie jestem debil i prymityw, przypominasz mi to za kazdym razem, ze dla Ciebie jestem glupia jak cep. Ok.
                              Ja ze swojej strony tez mam podsumowanie Twojej osoby: masz sobie cos takiego, ze czlowiek nie moze sie czuc dobrze w Twoim towarzystwie, mimo intelektu, blyskotliwosci, nieprzecietnej inteligencji, odstraszasz, zwyczajnie odstraszasz ludzi.

                          • kag73 Re: czy wywiesiła szyld że się sprzedaje? 06.11.13, 10:08
                            hello-kitty2 napisała:
                            > Hehe ja bym tu Urqu na przyklad typowala :-) Chociaz widze tez plusy takiej syt
                            > uacji: jakby byc z facetem, ktorego kochasz i on 'wspiera' Twoje inwestycje w g
                            > arderobe, zabiegi pielegnacyjne, urode przez co nieustannie zachwycasz go swoim
                            > wygladem i z tego kwitnie seks i zwiazek to ja bym sie, az tak bardzo nie opie
                            > rala :) To fajne jest.

                            Owszem, tutaj sie z Toba zgadzam, to jest z pewnoscia calkiem fajne i mile.
                            Niemniej jednak ja taki urqu mowi o zyczeniach gdzie kobieta ma inwestowac w wyglad i szpilki a nie w wyksztalcenie, bo inaczej u tych "naj" facetow nie maja szans to cos tutaj jest nie tak, zwlaszcza, ze potem sie nazywa "chce lezec i pachniec, nie chce pracowac, pasozyt". Mowia to z pewnoscia ci sami mezczyzni. Wiec na koncu wychodzi: rob co mnie pasuje/sie podoba w danym momencie i do tego jeszcze struganie wariata.
                      • mojemail3 Re: czy wywiesiła szyld że się sprzedaje? 05.11.13, 13:47
                        that.bitch.is.sick napisała:

                        > Ty wiesz co, że też pomyślałam o Angeli:), my to mamy zbieżność:).
                        > Zresztą takie same pretensje były do Angeliny Jolie gdy postanowiła się poddać
                        > mastektomii, jak śmiała się bez powodu pozbawiać atrybutów itd. no głupia baba.

                        Angeliny ciężko nie cenić, mimo że jest taka piękna...Przy tym, to jednak naturalne piękno, jest tak podobna do ojca, Jona Voighta...No cóż, ja to rozumiem, ma stado dzieci, które pewnie ma zamiar wychować, skoro ryzyko śmierci było, a w Stanach taki zabieg na życzenie jest stosowany...Wiadomo, rekonstrukcja była, ale nie każdego byłoby stać na taką odwagę.

                        A Angela, no cóż robi wrażenie,a mimo to wciąż słyszę,że gruba,że stara...
                        Mamy przykłady kilku pań w polityce, które z epatowania swoją kobiecością zrobiły komediodramat...
                  • kutuzow o czym był artykuł? 05.11.13, 12:57
                    that.bitch.is.sick napisała:

                    > Myślę że nie każdemu kto wstawia swoje zdjęcie w bikini zależy na ocenie w kate
                    > goriach łóżkowej przydatności. Ocenianie tak kobiet to właśnie ta bolączka.

                    Bitch, mam nadzieję że dostrzegłaś co było istotą artykułu i co ilustrowały te zdjęcia... zmianę CIAŁA. Gdyby to był artykuł o raku skóry, rozmawialibyśmy o niebezpieczeństwie opalania. Gdyby Pani opisywała jakieś swoje projekty zawodowe, to pewnie zainteresowałoby to wąską grupę i wtedy dyskusja byłaby o tych projektach.

                    To nie jest tak że Yoric znalazł zdjęcia w bikini laureatki nagrody Nike, a tu wstrętni facecji na forum zamiast o jej książce to o jej figurze gadają.

                    Na tej samej zasadzie w czasach gdy Sabat się odchudzał zrobił się duzy offtop o odchudzaniu, ćwiczeniach, typach ciała itp. Uważasz że Sabat powinien się pogniewać, że nie rozmawialiśmy o jego intelekcie (którym ma tutaj okazję się popisać -mówię to bez przekąsu).

                    Myślę że na siłe starasz się zrobić z tego "aferę". Jak na panią która opisuje swoje TYCIE śmiemy patrzeć pod katem ZMIAN JEJ FIGURY.
                    • that.bitch.is.sick Re: o czym był artykuł? 05.11.13, 13:19
                      kutuzow napisał:


                      > Myślę że na siłe starasz się zrobić z tego "aferę". Jak na panią która opisuje
                      > swoje TYCIE śmiemy patrzeć pod katem ZMIAN JEJ FIGURY.

                      Sorry ale napisałam całą epistołę o różnicy między dążeniem do swojej wizji estetyki i samoakceptacji a atrakcyjności seksualnej z męskiego punktu widzenia i nie jak nie chce ci się czytać ani dyskutować to nie odzywaj się do mnie bez sensu i ładu i składu.
                      Atrakcyjność w męskich oczach nie musi pokrywać się z moją wizją estetyki czy wizją siebie. Nie musi mi na niej zależeć nie oznacza to że skreślam się jako kobietę, sam fakt że rezygnuję z roli pretensjonalnej królowej balu na forum czy w jakimś yoricowym randkowym uniwersum. Nie zależy mi dajmy na to, nie zależy może innym kobietom tak ciężko to pojąć? To kwestia źle pojętych priorytetów. Ona chce aby ktoś ją pokochał czy pragnął za to jaka jest, za jej dążenia pasje i tą wizję siebie jaką posiada, np. mięśniary, a yoric zaczyna od tego że co to się mężczynom podoba, fakt że na innym światopoglądzie jest to oparte to też nie jest pozbawione znaczenia.
                      Nie wiem też czy dla yorica był ważny artykuł i o czym on jest to raczej było drugorzędne bardziej postawienie tez:
                      - że kobiety się odchudzają nie wiedząc co się podoba mężczyznom trzeba więc im powiedzieć i problem zniknie.
                      - że jemu osobiście podoba się przeciwna wizja kobiecości niż męska, płaska i umięśniona.

                      I zaprosił do dyskusji, dlatego nie rozumiem czemu moje wyrażanie własnego zdania jakiś żorżyk nazywa biciem piany, a innym można swoje zdanie wyrażać? A nawet hejtować co gruba i brzydka świnia raczy potępiać też szalenie wybiórczo.:)
                      Ja yorica nie atakuję tylko z nim dyskutuję. Z jego wizjami kobiety, z jego tezami. I tyle. Nie ma co się pod spódnice chować.
                      • kutuzow Re: o czym był artykuł? 05.11.13, 13:24
                        that.bitch.is.sick napisała:

                        > Sorry ale napisałam całą epistołę o różnicy między dążeniem do swojej wizji est
                        > etyki i samoakceptacji a atrakcyjności seksualne

                        To że TY napisałaś, nie znaczy że o TYM był linkowany artykuł. Jest to TWOJA interpretacja. Dokładnie na takich samych prawach jak interpretacja Yorica.


                        > Ja yorica nie atakuję tylko z nim dyskutuję. Z jego wizjami kobiety, z jego tez
                        > ami. I tyle. Nie ma co się pod spódnice chować.

                        Napisałem Ci w poście poniżej, że chodzi o POZIOM dyskusji.
                        Wyzwiska od "płytkich brodzików" czy analogicznie "głupich jak but" nie wnoszą nic do jakości dyskusji a pokazują tylko lekceważący stosunek do interlokutora.
                        • kaiser.blade Re: o czym był artykuł? 05.11.13, 13:33
                          Kutuzow, to prawda, że każdy może mieć swoją interpretację. Niemniej, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że prawie każda internetowa dyskusja na temat kanonów urody kobiecej i przystawania do niej, bądź nie, kolejnych wymienionych kobiet, sprowadza się de facto do obnażenia pewnego trendu oceniania drugiego człowieka pod kątem posiadania przez niego określonych atrybutów, a tym samym prawdopodobieństwa zaspokojenia za jego pomocą jakichś swoich określonych potrzeb. Jest to odpowiednik dyskusji o "przydatności do spożycia" mężczyzny posiadającego lub nie określony zestaw dóbr materialnych, i niestety - toczy się na podobnym poziomie, w szerszym ujęciu.
                          Nie chcę wspomnieć o wydźwięku moralnym takich dywagacji. Jest to niestety obnażenie egoizmu i prymitywizmu, chociaż może kryć się pod pozorami kulturalnej dyskusji.
                          Ile człowieka dostrzegamy w drugim człowieku ?
                          • kutuzow Re: o czym był artykuł? 05.11.13, 13:45
                            kaiser.blade napisał:

                            > Niemniej, nie mogę
                            > oprzeć się wrażeniu, że prawie każda internetowa dyskusja na temat kanonów urod
                            > y kobiecej i przystawania do niej, bądź nie, kolejnych wymienionych kobiet, spr
                            > owadza się de facto do obnażenia pewnego trendu oceniania drugiego człowieka po
                            > d kątem posiadania przez niego określonych atrybutów, a tym samym prawdopodobie
                            > ństwa zaspokojenia za jego pomocą jakichś swoich określonych potrzeb.

                            Kaiser, jesteśmy na forum o określonym TEMACIE. Gdyby były to komputery to pewnie byśmy rozmawiali o wpływie Jobs-a na design komputerów w ostatnich latach, albo o nowym systemie operacyjnym który ma być gratis. Na tym forum (surprise surprise) rozmawiamy o różnych czynnikach wpływających na naszą seksualność. Pod tym kątem rozmawiamy własnie o kryteriach wyborów partnera i partnerki (sąsiedni wątek LMS który sam założyłeś). Czyż nie?
                            • kaiser.blade Re: o czym był artykuł? 05.11.13, 13:49
                              Wiesz, to że zauważam zjawisko zawłaszczania drugiego człowieka dla moich potrzeb, to nie znaczy, że sam mu w jakimś stopniu nie ulegam. Nie jestem hipokrytą, zapewne tak jest.
                              Więc możemy rozmawiać o cechach wpływających na odbiór atrakcyjności, a jednocześnie zastanawiać się dlaczego tak a nie inaczej się dzieje i czy mamy na to jakiś wpływ. Pole do rozmowy jest szerokie :)
                              • kutuzow Re: o czym był artykuł? 05.11.13, 14:01
                                kasiser ---> oczywiście na podstawie ZDJĘĆ można wiele powiedzieć na temat charakteru drugiej osoby, omówić jej zainteresowania i system wartości a nawet podyskutować o wykształceniu.

                                Można także dostosować rozmowę do danych które są prezentowane. Jeśli temat jest o przybieraniu na wadze i prezentowane są ZDJĘCIA (bez twarzy!) przed i po, to trochę trudno wywnioskować czy dana Pani lubi muzykę klasyczną czy może słucha POP-u i jest zasadniczo cichą ekstrawertyczką.

                                Na tej samej zasadzie gdybyś Ty wrzucił swoje zdjęcia sprzed odchudzania i po odchudzaniu, ale (hipotetycznie) na fotkach byłoby np. widać że masz fatalne czarne zęby, to także mogłyby paść sugestie że odchudzanie nic nie pomoże skoro zęby odwracają uwagę od kaloryfera. Najpierw dostrzega się to co najbardziej widoczne, dopiero potem można pogłębiać temat:
                                przykład:
                                replikatorzy.pl/entries/2502/

                                • kaiser.blade Re: o czym był artykuł? 05.11.13, 14:08
                                  Kutuzow, ale chyba nie rozumiesz. O czym był artykuł, o czym właściwie rozmawiamy ?
                                  Otóż, rozmawiamy na temat naszych indywidualnych preferencji dotyczących wyglądu fizycznego, wyrosłych na bazie naszych osobistych doświadczeń i kultury, która nas ukształtowała. Nie ma w tym prawd obiektywnych, ani tym bardziej objawionych.
                                  Skoro jest to nasz punkt widzenia, to trudno oczekiwać, że inne osoby będą miały czy musiały nam się w tym podporządkować.
                                  Krótko mówiąc, gadka o dupie Maryni, co tu kryć :)
                                  • kutuzow Re: o czym był artykuł? 05.11.13, 14:33
                                    kaiser.blade napisał:
                                    > Kutuzow, ale chyba nie rozumiesz. O czym był artykuł, o czym właściwie rozmawia
                                    > my ?

                                    widzisz artykuł był o czymś innym, a rozmowa zeszła na inne tory.

                                    > Skoro jest to nasz punkt widzenia, to trudno oczekiwać, że inne osoby będą miał
                                    > y czy musiały nam się w tym podporządkować.
                                    > Krótko mówiąc, gadka o dupie Maryni, co tu kryć :)

                                    Zgadzam się z tym. Dlatego nie rozumiem "oburzenia" Bitch w tym wątku.
    • mojemail3 Re: Figura 04.11.13, 08:53
      yoric napisał:


      > Nie wiem co sądzicie, ale tak patrząc po tych zdjęciach, co są, laska źle nie w
      > ygląda.
      > Na drugiej stronie lepsza jest faktycznie wersja z 2010, ale to też kwestia wło
      > sów i ubioru.
      > Na pierwszej stronie chyba wolę wersję 2013.
      > Porównując duże zdjęcia, zdecydowanie 2013, oczywiście byłoby co poprawić fotos
      > zopem, ale takie kształty są bez dwóch zdań bliższe mojej wizji kobiecej atrakc
      > yjności niż ciało wyrzeźbione i męskie.

      Gdzie ta teza jest???

      kag73 :> Nie przecenialabym tutaj roli/opinii facetow w upad
      > obaniach kobiet na temat WLASNEJ sylwetki. To ja, z mojej strony.

      (...)"gdybyś nie zauważyła, moja teza w tym watku jest dokładnie taka :) "

      Co do przypieprzania się...Też miałam ochotę zapytać, po jakiego diabła taki wątek zakładałeś? Coś wspomniałam o kółku poprawy poczucia własnej wartości...
      Przecież reakcja była wiadoma, " każda sroczka swój ogonek chwali" więc zadbane kobitki o swej szczupłości i gibkości ( i jeszcze muszą się bronić,że chodzą na siłownię...)
      Ale Ty przewrotny jesteś yoric, to już wiem;-)
      • zyg_zyg_zyg Re: Figura 04.11.13, 09:13
        > Gdzie ta teza jest???

        Oj tam. Nieważne, gdzie jest, nieważne, jaka jest. Ważne, że ją Yoric sobie udowodnił. Jak, to też nieważne.
        • kaiser.blade Dlaczego. 04.11.13, 09:23
          Siedziały se raz Hera, Afrodyta i Atena. Gadały jak zwykle o tym, jacy faceci to jednak są kretyni. Na dworzu pogoda pod zdechłym burkiem, generalnie - żaba dupę w wodzie moczy, kurwa cóż za dzień uroczy. Nagle wpada Parys - Yoric, z nagim, umięśnionym torsem, przepasany szarfą zdobioną w psi ząb, z wyszytymi wielkimi złotymi literami "PUA". Rzuca na stół przedniej krasy złote jabłko z grawerowanym napisem "DLA NAJPIĘKNIEJSZEJ".
          Dziewczyny patrzą na jabłko, potem na naszego Parysa, potem znów na jabłko...
          Afrodyta ziewa, Atena zdziwiona drapie się po głowie a Hera patrzy ze złością na naszego bohatera i pyta rzeczowo:
          "A przypierdolić ci ?"
          • mojemail3 Re: Dlaczego. 04.11.13, 10:13
            kaiser.blade napisał:

            > Siedziały se raz Hera, Afrodyta i Atena. Gadały jak zwykle o tym, jacy faceci t
            > o jednak są kretyni. Na dworzu pogoda pod zdechłym burkiem, generalnie - żaba d
            > upę w wodzie moczy, kurwa cóż za dzień uroczy. Nagle wpada Parys - Yoric, z nag
            > im, umięśnionym torsem, przepasany szarfą zdobioną w psi ząb, z wyszytymi wielk
            > imi złotymi literami "PUA". Rzuca na stół przedniej krasy złote jabłko z grawer
            > owanym napisem "DLA NAJPIĘKNIEJSZEJ".
            > Dziewczyny patrzą na jabłko, potem na naszego Parysa, potem znów na jabłko...
            > Afrodyta ziewa, Atena zdziwiona drapie się po głowie a Hera patrzy ze złością n
            > a naszego bohatera i pyta rzeczowo:
            > "A przypierdolić ci ?"

            I jak tu nie klaskać i nie śmiać się uroczo...
            A w jakiej mitycznej roli siebie obsadzisz?

            • kutuzow Re: Dlaczego. 04.11.13, 10:22
              mojemail3 napisała:
              > I jak tu nie klaskać i nie śmiać się uroczo...
              > A w jakiej mitycznej roli siebie obsadzisz?

              Sabat/Kaiser idealnie pasuje jako Proteusz (nie mylić z tym od ognia i wątroby ;-)

              "Proteusz miał dar przepowiadania przyszłości i zdolność zmieniania swej postaci, stąd wyrażenie "kształt proteuszowy"."
              pl.wikipedia.org/wiki/Proteusz_(mitologia)
              • mojemail3 Re: Dlaczego. 04.11.13, 10:24
                kutuzow napisał:

                > Sabat/Kaiser idealnie pasuje jako Proteusz (nie mylić z tym od ognia i wątroby
                > ;-)
                >
                > "Proteusz miał dar przepowiadania przyszłości i zdolność zmieniania swej postac
                > i, stąd wyrażenie "kształt proteuszowy"."
                > pl.wikipedia.org/wiki/Proteusz_(mitologia)

                A może ten cytat bliższy:

                (...)" Był bóstwem morskim, na zlecenie Posejdona opiekował się jego trzodą fok. Bóg mórz południowych(...)"

                O jak miło się zrobiło, nie ma jak małe wyzłośliwianie dla poprawy nastroju;-)
                • rekreativa Re: Dlaczego. 04.11.13, 10:34
                  Nie ma to jak z rana poczytac foro :D

                  kaiser/proteusz i jego forumowe stado foczek ;)
          • zawle Re: Dlaczego. 04.11.13, 10:15
            kaiser.blade napisał:

            > Siedziały se raz Hera, Afrodyta i Atena. Gadały jak zwykle o tym, jacy faceci t
            > o jednak są kretyni. Na dworzu pogoda pod zdechłym burkiem, generalnie - żaba d
            > upę w wodzie moczy, kurwa cóż za dzień uroczy. Nagle wpada Parys - Yoric, z nag
            > im, umięśnionym torsem, przepasany szarfą zdobioną w psi ząb, z wyszytymi wielk
            > imi złotymi literami "PUA". Rzuca na stół przedniej krasy złote jabłko z grawer
            > owanym napisem "DLA NAJPIĘKNIEJSZEJ".
            > Dziewczyny patrzą na jabłko, potem na naszego Parysa, potem znów na jabłko...
            > Afrodyta ziewa, Atena zdziwiona drapie się po głowie a Hera patrzy ze złością n
            > a naszego bohatera i pyta rzeczowo:
            > "A przypierdolić ci ?"

            Oj, bo zacznę bronić yorica....niemożliwe. On wziąłby wszystkie:) Ze złotym jabłkiem to Ty byś się bawił. I na koniec byś spuentował że jabłko za mało złote było....
            • mojemail3 Re: Dlaczego. 04.11.13, 10:20
              zawle napisała:

              "Oj, bo zacznę bronić yorica....niemożliwe. On wziąłby wszystkie:) Ze złotym jabłkiem to Ty byś się bawił. I na koniec byś spuentował że jabłko za mało złote było...."

              Też tak myślę, ponawiam link ze specjalną dedykacją dla yorica:
              www.youtube.com/watch?v=NtwLuSehSG4
              • yoric Re: Dlaczego. 04.11.13, 10:33
                MM, tylko nie mów, że jeszcze masz focha za to 'czytanie' miesiąc temu...

                > Też tak myślę, ponawiam link ze specjalną dedykacją dla yorica:

                szkoda tylko, że linków nie klikam :P. Strata czasu. Ostatnio się przejechałem na tym, co Urqu wstawił "kiedy mąż ostatnio zabrał mnie na randkę"...
                • mojemail3 Re: Dlaczego. 04.11.13, 10:36
                  yoric napisał:

                  > MM, tylko nie mów, że jeszcze masz focha za to 'czytanie' miesiąc temu...

                  Nie, ja po prostu złośliwa jestem...Mąż mówi o mnie " przyczajony tygrys ukryty smok"...


                  > szkoda tylko, że linków nie klikam :P. Strata czasu. Ostatnio się przejechałem
                  > na tym, co Urqu wstawił "kiedy mąż ostatnio zabrał mnie na randkę"...

                  O jaka szkoda, a taka ładna piosenka w koncercie życzeń, żałuj...
              • hello-kitty2 Re: Dlaczego. 04.11.13, 10:48
                mojemail3 napisała:

                > Też tak myślę, ponawiam link ze specjalną dedykacją dla yorica:
                > www.youtube.com/watch?v=NtwLuSehSG4

                hehe odpalilam na uniwerku, sluchawki nie w ta dziure weszly, ale sie spojrzeli, nozka chodzi, co? Ale dlaczego ''swinka''?
                Wyjatkowo okrutna jestes dzisiaj, witaj w klubie siostro, to forumowa transformacja, zamieniasz sie w wampirzyce. Kazda z nas to przechodzila :)
                • mojemail3 Re: Dlaczego. 04.11.13, 10:53
                  hello-kitty2 napisała:

                  > Wyjatkowo okrutna jestes dzisiaj, witaj w klubie siostro, to forumowa transform
                  > acja, zamieniasz sie w wampirzyce. Kazda z nas to przechodzila :)

                  Jestem chora wybaczcie mi, nie jestem sobą ;-)
                • zawle Re: Dlaczego. 04.11.13, 11:09
                  hello-kitty2 napisała: Ale dlaczego ''swinka''?

                  Świnka to u dzieciaków dziewczyna. Wierzysz że nie które panny się cieszą, jak się do nich tak mówi?
                  • mojemail3 Re: Dlaczego. 04.11.13, 11:13
                    zawle napisała:

                    > hello-kitty2 napisała: Ale dlaczego ''swinka''?
                    >
                    > Świnka to u dzieciaków dziewczyna. Wierzysz że nie które panny się cieszą, jak
                    > się do nich tak mówi?

                    To już nie foczka? uuuuu

                    To może z wierszyka dla dzieci " O Fabianie" Danuty Wawiłow:

                    (...)"A Fabian na to: ?Co tam!
                    Najpierw przerobię kota!"
                    I robił z kota świnkę,
                    ze świnki robił pacynkę,
                    z pacynki robił sardynkę,
                    z sardynki robił dziewczynkę(...)"

                    Obawiam się jednak,że literatura ma mały wpływ na żargon...
                  • kaiser.blade Re: Dlaczego. 04.11.13, 11:19
                    zawle napisała:

                    > hello-kitty2 napisała: Ale dlaczego ''swinka''?
                    >
                    > Świnka to u dzieciaków dziewczyna. Wierzysz że nie które panny się cieszą, jak
                    > się do nich tak mówi?

                    www.youtube.com/watch?v=Oa4bzlWhY9U
                    :)
                    • mojemail3 Re: Dlaczego. 04.11.13, 11:27
                      kaiser.blade napisał:

                      > www.youtube.com/watch?v=Oa4bzlWhY9U
                      > :)

                      No nie, idę z tego forum bo sobie niedługo zdiagnozuję... Zespół pęcherza nadreaktywnego ;-)
            • yoric Re: Dlaczego. 04.11.13, 10:27
              > Oj, bo zacznę bronić yorica

              tam zaraz bronić... ujadacze próbują mnie po kostkach kąsać - żadna nowość, można się przyzwyczaić.
              • mojemail3 Re: Dlaczego. 04.11.13, 10:30
                yoric napisał:

                > > Oj, bo zacznę bronić yorica
                >
                > tam zaraz bronić... ujadacze próbują mnie po kostkach kąsać - żadna nowość, moż
                > na się przyzwyczaić.

                Rejtan?
        • that.bitch.is.sick Re: Figura 04.11.13, 11:29
          A nie przyszło yoric do głowy że te kobiety które się odchuudzają níe robią tego dla seksualnej atrakcyjności? Atakujesz wytaczasz te działa, a tu wcale níe o ciebie chodzi to po pierwsze. Po drugie laska może mieć inną wizję siebie niż ffacet patrzący przez pryzmat seksu. I o czym ta rozmowa? O tym że tobie się wydaje że laski się odchudzają dla facetów i seksu i marzą żeby poznać ten męski punkt widzenia a to takie labilne wrzucę potem badanie. Nawet jeśli mi przykładowo powiesz że wolisz mnie za dziesięć kilo to mnie to naprawdę zwisa níe polecę chodować z tego powodu brzuszyska. Więc to níe wystarczy bo my same oceniamy laski i wiemy co nam się podoba.
          Rozmawiamy o estetyce bo chłop się znajdzie od tego jest głowa, níe dupa za czym się obejrzy. Spokojnie.
          Może wreszcie dotrze.
          • kaiser.blade Re: Figura 04.11.13, 11:39
            Bitch, powiem Ci, że to chyba nie dotyczy tylko kobiet. Faceci też chcą podobać się głównie sobie. Jednak ten idealny obraz siebie tkwi głęboko w człowieku i jeśli jest silnie niezaspokojony, to domaga się i wychodzi na wierzch w postaci różnych dziwnych zachowań...
          • public.static.void.main Re: Figura 04.11.13, 11:46
            Masz rację. Po prostu nie biorą pod uwagę, iż człowiek czuje się o wiele lepiej fizycznie i psychicznie gdy ma niski poziom tłuszczu. Energii do działania jest dużo więcej, człowiek dużo wolniej się męczy, może góry przenosić gdy jest szczupły i uprawia sport. Hormony robią swoje. Sam po sobie wiem, iż ciężki trening na siłowni dosłownie daje kopa na dwa dni, potem powtórka. Spać można po kilka godzin i nie jest się zmęczonym, pracować też bo człowiek ma energii za dwóch.
            • kaiser.blade Re: Figura 04.11.13, 12:00
              Powiedz mi, gdyby to było takie proste (a ja wiem, że nie jest), to czemu tylu ludzi siedzi i się biedzi, zamiast zrobić sobie super ciało i być magnesem na płeć przeciwną ? Przecież to nie jest trudne. A jednak, nie podejmują łatwej, oczywistej drogi ? To nielogiczne.
              • public.static.void.main Re: Figura 04.11.13, 12:28
                Nielogiczne może dla Ciebie. Dla mnie logiczne. Zdecydowana większość ludzi jest leniwa. W dzisiejszych czasach wystarczy skończyć studia dające dobry zawód i poświęcić kilka lat po godzinie dziennie aby dobrze opanować angielski. Jednak tylko niewielkiej części chce się popracować ciężej klika lat aby czerpać profity w przyszłości. U mnie w korpo inżynierowie na starcie po szkole dostają więcej niż wynosi mityczna średnia krajowa nieosiągalna dla 70% populacji. Później stawka już tylko rośnie.
                • that.bitch.is.sick Re: Figura 04.11.13, 12:32
                  public.static.void.main napisał:

                  > Nielogiczne może dla Ciebie. Dla mnie logiczne. Zdecydowana większość ludzi jes
                  > t leniwa. W dzisiejszych czasach wystarczy skończyć studia dające dobry zawód i
                  > poświęcić kilka lat po godzinie dziennie aby dobrze opanować angielski. Jednak
                  > tylko niewielkiej części chce się popracować ciężej klika lat aby czerpać prof
                  > ity w przyszłości. U mnie w korpo inżynierowie na starcie po szkole dostają wię
                  > cej niż wynosi mityczna średnia krajowa nieosiągalna dla 70% populacji. Później
                  > stawka już tylko rośnie.

                  Kolejny yoric ,któremu się coś wydaje. A skąd wiesz, że wszyscy ludzie mają takie płąskie i jednowymiarowe dążenia? i patrzą się tylko jak tu wskoczyć do korporacji i zostać konsumentem zastanawiającym się co lubią i kobiety i mężczyźni ogółem.
                  • public.static.void.main Re: Figura 04.11.13, 12:40
                    Hmm. Szczerze to nie kumam twojego postu. Ktoś pytał dlaczego, skoro coś jest proste i nieosiągalne, to mało ludzi dąży do tego. No to odpisałem zgodnie z prawdą, że większość ludzi jest po prostu leniwa i im się "nie chce" podając przykład.
                    A ty tu wyjeżdżasz z płaskim i jednowymiarowym myśleniem.
                    • kaiser.blade Re: Figura 04.11.13, 12:45
                      public.static.void.main napisał:

                      > Hmm. Szczerze to nie kumam twojego postu. Ktoś pytał dlaczego, skoro coś jest p
                      > roste i nieosiągalne, to mało ludzi dąży do tego. No to odpisałem zgodnie z pra
                      > wdą, że większość ludzi jest po prostu leniwa i im się "nie chce" podając przyk
                      > ład.
                      > A ty tu wyjeżdżasz z płaskim i jednowymiarowym myśleniem.

                      Obaj je zaprezentowaliśmy. To co napisała Bitch, było poniekąd odpowiedzią na moje pytanie. Jeśli komuś rzeczywiście na czymś zależy, to z reguły starczy mu również determinacji by to osiągnąć. Jeśli nie starczy, to znaczy, że ten brak nie jest wystarczająco dotkliwy.
                      • that.bitch.is.sick Re: Figura 04.11.13, 12:46
                        kaiser.blade napisał:
                        .
                        >
                        > Obaj je zaprezentowaliśmy. To co napisała Bitch, było poniekąd odpowiedzią na m
                        > oje pytanie. Jeśli komuś rzeczywiście na czymś zależy, to z reguły starczy mu r
                        > ównież determinacji by to osiągnąć. Jeśli nie starczy, to znaczy, że ten brak n
                        > ie jest wystarczająco dotkliwy.

                        I to jest generalnie świetnie podsumowanie wg mnie:) też tak myślę.
                      • rekreativa Re: Figura 04.11.13, 13:04
                        Bitch mnie już ubiegła, ale i tak powiem: to co napisałeś jest bardzo istotną prawdą życiową.
                        Po tym można poznać, czy człowiek faktycznie cierpi i pragnie zmiany: po tym, że zaczyna działać.
                        Dopóki nic nie robi, to ja osobiście wstrzymuję się ze współczuciem, bo dla mnie jest jasne, ze sytuacja wcale mu aż tak bardzo nie doskwiera.
                        To samo dotyczy pragnień w pozytywnym sensie. Jesli ktoś ględzi, że marzy o tym i owym, ale nie robi nic, by plan zrealizować, to nie wierzę w szczerość jego potrzeb.
                        • kaiser.blade Re: Figura 04.11.13, 13:19
                          rekreativa napisała:

                          > Po tym można poznać, czy człowiek faktycznie cierpi i pragnie zmiany: po tym, ż
                          > e zaczyna działać.

                          Dokładniej to chyba by było tak:
                          Motywacja musi pokonać zjawisko wyuczonej bezradności.
                          Swoją drogą, to forum to perwersyjna orgia tej ostatniej :)

                          > Dopóki nic nie robi, to ja osobiście wstrzymuję się ze współczuciem, bo dla mni
                          > e jest jasne, ze sytuacja wcale mu aż tak bardzo nie doskwiera.
                          > To samo dotyczy pragnień w pozytywnym sensie. Jesli ktoś ględzi, że marzy o tym
                          > i owym, ale nie robi nic, by plan zrealizować, to nie wierzę w szczerość jego
                          > potrzeb.

                          No tu bym aż tak daleko nie szedł. Wyuczona bezradność, bariery psychiczne, strach - to wszystko może dominować nad motywacją, ale to nie znaczy, że ktoś zupełnie nie cierpi. Po prostu jego cierpienie nie jest wystarczające, by pokonać własne ograniczenia, a one potrafią być bardzo duże. Aby pojawiło się działanie albo trzeba doczekać do eskalacji, sytuacji kiedy przeleje się przysłowiowa szala goryczy, albo pomóc komuś pokonać jego strachy.
                          • rekreativa Re: Figura 04.11.13, 14:55
                            Tak, dzięki za rozwinięcie mego skrótu myslowego :)
                            Oczywiście potrzebny jest jakiś czas, by człowiek w ogóle sie zorientował, że go jednak uwiera i że mozna by inaczej.
                            Wtedy zaczyna się żalić np. na forum :), albo przyjaciołom, albo krewnym.
                            Z tego żalenia zwykle wynika lepsze sprecyzowanie problemu, a także podpowiedzi rozwiązań.
                            No i od tej pory człowiek musi już wziąć sprawy we własne ręce.
                            Jeżeli wszystko już wie i ma pod nosem 10 mozliwych dróg do wyboru, a wciąż siedzi na kanapie i jęczy, to przestaje być wiarygodny.
                            I uwierz mi, nikt lepiej ode mnie nie rozumie strachów, lęków, ograniczających mechanizmów psychicznych itp. , ale na to jest też rada: samego siebie kopnąć w zad (metaforycznie :)) i się przełamać, albo terapia (jeżeli czujesz, że nasilenie tych problemów jest tak ogromne, że sam tego nie przełamiesz).
                  • kaiser.blade Re: Figura 04.11.13, 12:49
                    that.bitch.is.sick napisała:

                    > Kolejny yoric ,któremu się coś wydaje. A skąd wiesz, że wszyscy ludzie mają tak
                    > ie płąskie i jednowymiarowe dążenia? i patrzą się tylko jak tu wskoczyć do korp
                    > oracji i zostać konsumentem zastanawiającym się co lubią i kobiety i mężczyźni
                    > ogółem.

                    Lubię w Twoich wypowiedziach dystans i inteligencję, to się często zdarza, że mówisz o czymś niby oczywistym co umyka mi w tym moim dzieleniu włosa na czworo. Tutaj na forum łatwo rozmienić się na drobne. Może to stygmat obciążeń, kompleksów, frustracji... Ale nie, to już usprawiedliwianie się przed samym sobą.
      • hello-kitty2 Re: Figura 04.11.13, 10:34
        mojemail3 napisała:

        > Co do przypieprzania się...Też miałam ochotę zapytać, po jakiego diabła taki wą
        > tek zakładałeś? Coś wspomniałam o kółku poprawy poczucia własnej wartości...
        > Przecież reakcja była wiadoma, " każda sroczka swój ogonek chwali" więc zadbane
        > kobitki o swej szczupłości i gibkości ( i jeszcze muszą się bronić,że chodzą n
        > a siłownię...)
        > Ale Ty przewrotny jesteś yoric, to już wiem;-)

        Eee nie znacie Yorica, jedne atakuja wprost, a inne podejrzewaja podstep. Niepotrzebnie. Jest tak jak mowi: lubi babki w miekka warstewka i byc moze wszystkie sie miescimy w jego upodobaniach. Takie pogaduchy.

        Wg mnie uciekaja przez to 2 wazne rzeczy, wiedza o ktorych moglaby sie nam - kobietom przydac, gdybysmy umialy sluchac i przyjmowac informacje jako informacje, a mianowicie:
        1. to co nam sie podoba w nas nie musi podobac sie naszym facetom i jest problem jak np facetowi przestanie stawac,
        2. to co nam sie podoba w sobie jest tylko pozornie naszym swaidomym wyborem.

        Wieksze luzy w punkcie A i B i bedzie dobrze. Jest jeszcze jedna dobra wiadomosc: panowie maja szersze widelki, wiecej figur dopuszczalnych czyli z kazdej cos sie da zrobic. Nabardziej ortodoksyjna jest Bitch, z figura, ktora ona wybiera na ideal sie nie da zrobic nic :-), ani wycwiczyc, ani odchudzic, ani utyc. To wskazuje tylko na to, ze kobiety sa najciezszymi sedziami dla siebie samych. A niepotrzebnie i o tym mowil Yoric.
        • yoric Re: Figura 04.11.13, 10:44
          Oooo... dzięki!
          Powinienem zrobić kopiuj-wklej z dedykacją dla Forumowiczek, które 'szukają tezy' :).
          • zyg_zyg_zyg Re: Figura 04.11.13, 11:03
            > Oooo... dzięki!
            > Powinienem zrobić kopiuj-wklej z dedykacją dla Forumowiczek, które 'szukają tez
            > y' :)

            Może uderzaj najpierw na priva do Kitty z tym, co chcesz napisać, a ona potem w sposób przejrzysty i klarowny nam to przekaże... :-)
            • yoric Re: Figura 04.11.13, 11:14
              Eee, wystarczy jak zrobi kopiuj-wklej z mojej wypowiedzi. Może być to samo, ale pod innym nickiem, będzie spokój.
              • zyg_zyg_zyg Re: Figura 04.11.13, 11:32
                Eee, nie wystarczy. Ale masz nieustającą okazję żeby się poduczyć.
                • yoric Re: Figura 04.11.13, 13:51
                  Jak pokazać tezę debilowi?
                  • kaiser.blade Re: Figura 04.11.13, 16:03
                    Nazywasz debilem kogos konkretnego ?
                    • mojemail3 Re: Figura 04.11.13, 16:07
                      kaiser.blade napisał:

                      > Nazywasz debilem kogos konkretnego ?

                      No też się zastanawiam kogo...pewnie sytuację;-)
        • that.bitch.is.sick Re: Figura 04.11.13, 12:14
          hello-kitty2 napisała:
          .
          >
          > Wieksze luzy w punkcie A i B i bedzie dobrze. Jest jeszcze jedna dobra wiadomos
          > c: panowie maja szersze widelki, wiecej figur dopuszczalnych czyli z kazdej cos
          > sie da zrobic. Nabardziej ortodoksyjna jest Bitch, z figura, ktora ona wybiera
          > na ideal sie nie da zrobic nic :-), ani wycwiczyc, ani odchudzic, ani utyc. To
          > wskazuje tylko na to, ze kobiety sa najciezszymi sedziami dla siebie samych. A
          > niepotrzebnie i o tym mowil Yoric.

          Kitty dostaniesz order zasłużonych że wszystkich panów ostatnio spódnicą osłaniasz i nie dopuszczasz do kłótni. Wielka świnia też dostał darmową ochronę. No pani przedszkolanka z misją. Ja dziękuję w razie gdybyś mnie wzięła za takiego z jajami, jestem dorosła.

          Ale co wskazuje w mojej że kobiety są sędziami dla siebie samych? Skąd ten dziwaczny wniosek wywiodłaś? Sama ze sobą dyskutujesz swoje lęki i problemy i odczytałaś ją po swojemu?
          Co do sylwetki niestety proporcji nie zmienisz ile byś nie wracała do tematu w licznych off topach.
          Co do sylwetek dopuszczalnych dla panów to ja bym się kompletnie tym nie przejmowała albowiem panowie jak lubią kobiety to lubią, co zdaje się napisałam że każda znajdzie swojego amatora. Dyskusja z tobą to trochę jak ze splątaniem.



          Freedom's just another word for nothing left to lose
          Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
    • public.static.void.main Re: Figura 04.11.13, 10:26
      Jak ktoś lubi podwójny podbródek i tłusty brzuch bo sam takie dodatki posiada to jego sprawa. Ja obstaję, że pokolenie 40+ jest pod tym względem "zwichrowane". Dodatkowo lubią nieogolone kobiety w większości.
      • mojemail3 Re: Figura 04.11.13, 10:30
        public.static.void.main napisał:

        >Ja obstaję, że pokolenie 40+ jest pod tym względem "zwichrowane"
        > . Dodatkowo lubią nieogolone kobiety w większości.

        Do psychoterapii się to nadaje myślisz???
      • rekreativa Re: Figura 04.11.13, 10:37
        Nieogolone lubią?
        O mamusiu, zboczeńcy!
        • mojemail3 Re: Figura 04.11.13, 10:39
          rekreativa napisała:

          > Nieogolone lubią?
          > O mamusiu, zboczeńcy!

          Neandertalczycy zakamuflowani...żyjące dinozaury!!!
      • kaiser.blade Re: Figura 04.11.13, 10:43
        public.static.void.main napisał:

        > Jak ktoś lubi podwójny podbródek i tłusty brzuch bo sam takie dodatki posiada t
        > o jego sprawa. Ja obstaję, że pokolenie 40+ jest pod tym względem "zwichrowane"
        > . Dodatkowo lubią nieogolone kobiety w większości.

        A wiesz skąd wzięła się moda na golenie włosów łonowych ? :)
        Dla mnie nogi powinny być ogolone, ale cipka już niekoniecznie.

        Co do lubienia podwójnego podbródka i tłustego brzucha, to raczej nie zauważyłem silnej korelacji między fascynacją kategorią chubby a posiadaniem takich dodatków samemu :) Przeciwnie, znajomi fascynaci grubszych babek to raczej patyczaki.
        • mojemail3 Re: Figura 04.11.13, 10:47
          kaiser.blade napisał:

          (...)A wiesz skąd wzięła się moda na golenie włosów łonowych ? :)"

          Ja nie wiem, skąd? Zabawa w doktora-ginekologa???
          • kaiser.blade Re: Figura 04.11.13, 10:56
            mojemail3 napisała:

            > Ja nie wiem, skąd? Zabawa w doktora-ginekologa???

            No bo media to wypromowały. Tak jest dobrze, a tak nie jest.
            Jak przez lata baby nie goliły sobie bobrów to było dobrze, a nagle jest niedobrze... To kwestia umowna, podobnie jak irokez na głowie...
            • rekreativa Re: Figura 04.11.13, 11:19
              Media plus biznes depilacyjny.
              Apetyty rosną w miarę jedzenia. Zobaczyli, że babki i faceci łyknęli bzdety o konieczności golenia nóg, to wykombinowali, że trzeba się wziąć za cipki, będzie więcej kasy.
              Bo wiadomo, skóra tam tropchę delikatniejsza niż na łydzie, no to mozna od razu wypuścić oddzielne serie kremików, plastrów, golarek, balsamików przeciw wrastaniu itp.
              O dodatkowym zysku salonów kosmetycznych nie wspominając.
              • public.static.void.main Re: Figura 04.11.13, 11:38
                Mało tego! Tuzy biznesu kosmetycznego wmówiły ludziom w pierwszej połowie XX-tego wieku, iż wypadałoby się codziennie myć aby nie "śmierdzieć". Powiem więcej- producenci detergentów wmówili ludziom, iż bieliznę i skarpetki należy nosić jeden dzień a potem zmienić, aby "zapaszki" nie drażniły innych. No bo skoro bieliznę kiedyś zmieniało się od wielkiego dzwonu, to nic jak wina przemysłowców, iż ludziom nowe potrzeby wmówili. Pomijając sarkazm tak było naprawdę- kto czytał książkę "Historia brudu" ten wie o czym mówię. No ale po co być czystym, pachnącym im wydepilowanym. Toż kilkaset lat temu w przeciwieństwie do czasów antycznych, gdzie kąpiel była codziennym rytuałem większość ludzi porządnie się myła kilka razy w życiu a ascetę można było poznać po tym iż "woniał" z kilkudziesięciu metrów.
                • rekreativa Re: Figura 04.11.13, 12:13
                  No dokładnie.
                  Przecież kiedy większośc śmierdziała, to nikomu to nie przeszkadzało.

                  Tyle tylko, że od częstszego mycia , nie tylko własnego ciała, ale i np. warzyw mozna uniknąć pewnych chorób i zakażeń.
                  W czasach epidemii wszy w duzych skupiskach ludzkich golenie włosów na całym ciele łacznie z głową też ułatwiało zachowanie zdrowia.
                  W dziesiejszych czasach, w naszej kulturze golenie czegokolwiek nalezy wyłącznie do mody i z utrzymaniem zdrowia nie ma nic wspólnego.
                  • kaiser.blade Re: Figura 04.11.13, 12:16
                    rekreativa napisała:

                    > W czasach epidemii wszy w duzych skupiskach ludzkich golenie włosów na całym ci
                    > ele łacznie z głową też ułatwiało zachowanie zdrowia.

                    W czasie epidemii wszy łonowej również golenie cipek miało dodatkowy aspekt higieniczny.
                    • rekreativa Re: Figura 04.11.13, 12:55
                      Napisałam "całe ciało".
                      To chyba cipka i fiutek też, nie sądzisz?



                      Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                  • public.static.void.main Re: Figura 04.11.13, 12:24
                    Zgadza się. Ma to dużo więcej wspólnego z higieną i atrakcyjnością. Wydepilowane pachy łatwiej utrzymać w czystości. A poza tym broda i wąsy jakoś kobiet współczesnych nie pociągają.
                    • rekreativa Re: Figura 04.11.13, 12:57
                      " Wydepilowan
                      > e pachy łatwiej utrzymać w czystości. "

                      W czystości dzisiejszych zachodnich standardów.

                      " broda i wąsy jakoś kobiet wspó
                      > łczesnych nie pociągają."

                      A 100 lat temu każdy pan obowiązkowo zapuszczał, bo panie uwielbiały.
                      No i jaki z tego wniosek? Tylko taki, że moda się zmieniła.
        • public.static.void.main Re: Figura 04.11.13, 11:31
          Nic dziwnego, że patyczaki. Korelacja jest prosta- mało kobiet lubi wychudzonych mężczyzn. Największe branie mają typy wysportowane. Więc chudzi, nieatrakcyjni panowie, którzy mają dupkę szerszą od barów nie mając wielkiego wyboru muszą niejako zadowalać się tłustymi kobietami, które to nie mają wzięcia u przystojnych i wysportowanych. Tak to działa- trzeba celować w dostępny target a nie łudzić się fantazjami.
          • kaiser.blade Re: Figura 04.11.13, 11:37
            public.static.void.main napisał:

            > Nic dziwnego, że patyczaki. Korelacja jest prosta- mało kobiet lubi wychudzonyc
            > h mężczyzn. Największe branie mają typy wysportowane. Więc chudzi, nieatrakcyjn
            > i panowie, którzy mają dupkę szerszą od barów nie mając wielkiego wyboru muszą
            > niejako zadowalać się tłustymi kobietami, które to nie mają wzięcia u przystojn
            > ych i wysportowanych. Tak to działa- trzeba celować w dostępny target a nie łud
            > zić się fantazjami.

            Kogoś mi przypominasz kolego. Ale nieważne.
            Weź się zastanów, przed chwilą pisałeś że to tłuściochy lubią grube baby, teraz piszesz, że jasne, patyczaki też. Za chwilę zgodzisz się, że wysportowane byczki też biorą się za grube baby, jeśli nie mają kasy. Litości, możemy tak do rana :)
            • public.static.void.main Re: Figura 04.11.13, 11:41
              A co w tym dziwnego- sylwetka otyła i wychudzona u mężczyzny nie jest seksualnie atrakcyjna dla większości kobiet. Do tego jedna i druga grupa ma niski poziom testosteronu- u grubasków tłuszcz konwertuje go w estrogen, u patyczaków testosteronu malutko bo brak tkanki mięśniowej.
      • yoric Re: Figura 04.11.13, 10:48
        Dajcie spokój, Forumowy standard.

        Zadajesz pytanie, odpowiedź dostajesz albo nie, ale zawsze psychoanalizę masz gratis :).

        A tu przynajmniej dodatkowo dowiadujemy się nieco o Yoricu, jest to mianowicie facet po 40 z podwójnym podbródkiem, lubi baby grube i nieogolone. I jak wiemy z innego wpisu jest klonem Sabata.
        • mojemail3 Re: Figura 04.11.13, 10:52
          yoric napisał:

          (...)"A tu przynajmniej dodatkowo dowiadujemy się nieco o Yoricu, jest to mianowicie facet po 40 z podwójnym podbródkiem, lubi baby grube i nieogolone(...)"

          No widzisz, jaką jesteś inspiracją...Nie nad wszystkimi się forum tak miłośnie pochyla;-)
          I powodzenie masz jako bonus, a wątek już setkę przekroczył, do czego się też dołożyłam...
          • yoric Re: Figura 04.11.13, 10:56
            > (...)"A tu przynajmniej dodatkowo dowiadujemy się nieco o Yoricu, jest to miano
            > wicie facet po 40 z podwójnym podbródkiem, lubi baby grube i nieogolone(...)"

            > I powodzenie masz jako bonus...

            ale chyba nie sugerujesz tym samym, że Forumowiczki należą do wymienionego wyżej targetu??

            PS: a z tym nieogoleniem to się akurat zgadza...
            • mojemail3 Re: Figura 04.11.13, 10:59
              yoric napisał:

              > ale chyba nie sugerujesz tym samym, że Forumowiczki należą do wymienionego wyże
              > j targetu??

              Czyli do bab grubych i nieogolonych? Nic mi o tym nie wiadomo!

    • yoric Re: Figura 04.11.13, 23:59
      Moim drodzy!

      Założyłem ten wątek wczoraj, z pytaniem o odczucia co do wzlędnej atrakcyjności dwóch sylwetek z zalinkowanego artykułu.

      Od tej pory przyczepili się kolejno:

      - MojeMail - o gusta
      - Wont - o to że jestem Sabatem
      - Sabat - nie wiem, bo zakamuflował mitologią, ale może o to, że jednak nie jestem nim? :)
      - TBiS - o to, że chcę zapunktować, że słaby poziom i że jestem płytki
      - ponownie MojeMail - o ???
      - Zyg_zyg_zyg - też bliżej nie wiadomo, pewnie tak ze zwykłej, ludzkiej życzliwości
      - Public Static - że jestem gruby. Ale tu może nadinterpretuję.

      Kochani. Nie mam czasu odpowiedzieć na wszystkie Wasze listy. Ale chcę, byście wiedzieli, że czytam je uważnie. Przynajmniej tyle mogę dla Was zrobić - mam nadzieję, że nikogo nie ominąłem w podsumowaniu, żeby nie było mu przykro, żeby nie poczuł się zaniedbany, pominięty...
      • urquhart Re: Figura 05.11.13, 07:34
        yoric napisał:
        > Założyłem ten wątek wczoraj, z pytaniem o odczucia co do wzlędnej atrakcyjności
        > dwóch sylwetek z zalinkowanego artykułu.
        > Od tej pory przyczepili się kolejno:

        Wchodzisz świadomie na pole minowe najcięższych ludzkich kompleksów i co oczekujesz rzeczowych odpowiedzi?
        Nic się nie zmieniło w temacie emocji od czasu wątku o słoniu w szafie, jedynie większość uczestników forum :)
        forum.gazeta.pl/forum/w,15128,127747288,,Slon_w_pokoju.html?s=0
        • urquhart Re: Figura 05.11.13, 07:57
          A dlaczego jadą personalnei po tobie a nie w temacie to widzę już opisałem w tamtym wątku, tym razem też aktualne.
          forum.gazeta.pl/forum/w,15128,127747288,127763023,gomorowska_dyplmacja_vs_uquhartowskie_za_pysk.html
        • kaiser.blade Słoń w pokoju ? 05.11.13, 08:53
          urquhart napisał:

          > Nic się nie zmieniło w temacie emocji od czasu wątku o słoniu w szafie, jedynie
          > większość uczestników forum :)

          Ale o ile zdążyłem się zorientować, to większość wypowiadających się forumowiczów w tym wątku nie ma problemów ze "słoniem w pokoju" ? Chyba nie trafiłeś urqu, to nie kompleksy się tu wypowiedziały...
          • that.bitch.is.sick Niemcy mnie biją, kobieta mnie bije 05.11.13, 10:27
            Myślałam że spuścimy zasłonę milczenia na to że yoric nie krępuje się skarżyć iż ktoś ośmiela się go krytykować. Jest to o tyle śmieszne, że krytyki jako takiej nie można nikomu zarzucić ni zabronić więc doszukuje się agresji. Agresja jest śmiesznym słowem i jeszcze lepszą definicją:) gdyż intencji nie ma jak udowodnić. Yoric więc może rzucać kamieniem i manipulować do woli.
            Agresja (łac. aggresio – napaść) – w psychologii określenie zachowania ukierunkowanego i intencjonalnego[1] na zewnątrz lub do wewnątrz, mającego na celu spowodowanie szkody fizycznej lub psychiczne.

            Wyjaśnię więc mechanizm który tu został w stosunku do mnie użyty: stawiając się w roli ofiary blokujemy rozmówcy prawa do wolności słowa i wypowiedzi.

            I powtórzę ponownie: skrytykowałam yorica jego dobór tematu, jego zasadność, poziom i tegoż tematu rozumienie, tak jak w normalnej dyskusji tutaj często forumowicze się tutaj krytykują. Mnie skrytykowano w moim niedawnym temacie, za jego dobór i zasadność.
            Czy napadłam chcąc wyrządzić szkody psychiczne i fizyczne? Nie. Zarzut agresji jest więc tu manipulacją.

            Drugi zabawny zarzut wiąże się z tym jaki jest yoric i to go najlepiej obrazuje. Zarzut/sugestia w stosunku do kobiety iż ona nie jest miła i urocza, generalnie jest to z tej samej kategorii co ten temat - nikt nie ma obowiązku być miłym i uroczym, nie każdy też do tego dąży i zmierza. ć Co nie znaczy że taka osoba zasługuje na ostracyzm i zarzuty agresji. Tolerancja to niestety trudny mechanizm.
            Możesz też mnie wygasić, po cóż jednak to ogłaszasz wszem i wobec skoro to twoja decyzja? :)
            • kutuzow ważny jest POZIOM dyskusji 05.11.13, 13:07
              that.bitch.is.sick napisała:

              Bitch, nie chodzi o dyskusje i spory, chodzi tutaj o POZIOM tej dyskusji.
              Możemy się tutaj spierać i prezentować swoje rację, ale jak zaczynają się inwektywy, to rozmowa staje się bezsensowna (znasz powiedzenie że nie należy dyskutować z idiotą, bo najpierw sprowadzi do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem).
              Chciałabyś, ze mną dyskutować gdybym swoją odpowiedź do Ciebie zaczynał w stylu:
              "Jesteś głupia jak but bo..." (to oczywiście przykład do tego co pisałem powyżej).
              • that.bitch.is.sick Re: ważny jest POZIOM dyskusji 05.11.13, 13:33
                kutuzow napisał:

                > that.bitch.is.sick napisała:
                >
                > Bitch, nie chodzi o dyskusje i spory, chodzi tutaj o POZIOM tej dyskusji.
                > Możemy się tutaj spierać i prezentować swoje rację, ale jak zaczynają się inwek
                > tywy, to rozmowa staje się bezsensowna (znasz powiedzenie że nie należy dyskuto
                > wać z idiotą, bo najpierw sprowadzi do swego poziomu a potem pokona doświadczen
                > iem).
                > Chciałabyś, ze mną dyskutować gdybym swoją odpowiedź do Ciebie zaczynał w stylu
                > :
                > "Jesteś głupia jak but bo..." (to oczywiście przykład do tego co pisałem powyże
                > j).

                Nie napisałam że yoric jest głupi, bo tak zwyczajnie nie uważam, więc jakie inwektywy. Że napisałam iż wg mnie ujawnia płytkość w relacjach z kobietami, to inwektywa czy opinia?
                Uważasz że obrazić i obniżyć poziom można tylko inwektywą? A jak ktoś będzie obrażał stereotypem jak seksuolog boćkowski, to dopuszczasz protesty? Więc każdy ma swoją indywidualną granicę. Czasem inwektywy jednak też muszą mieć miejsce bo zastępują danie komuś w gębę.To i tak postęp cywilizacyjny:). Sądzę żę nie w tym przypadku jednak.
                Gdy dajmy na to facet mi powie że sprowokowałam do gwałtu to nie wykluczam że posypią się z mojej strony inwektywy, najwyżej mnie zablokują czy jak.
                • kutuzow Re: ważny jest POZIOM dyskusji 05.11.13, 13:52
                  that.bitch.is.sick napisała:

                  > Nie napisałam że yoric jest głupi, bo tak zwyczajnie nie uważam, więc jakie inw
                  > ektywy. Że napisałam iż wg mnie ujawnia płytkość w relacjach z kobietami, to in
                  > wektywa czy opinia?

                  Bitch, jeśli Ty sama nie dostrzegasz różnicy, kiedy starasz się kogoś obrazić, a kiedy wyrażasz opinię, to już nie mój problem. Po prostu jak przegniesz, to albo zostajesz wygaszona (jak pisał obok Yorik), albo tracisz rozmówce (jak było w naszym przypadku gdy kiedyś poniosły Cię emocje), albo "usłyszysz" krótkie męskie spie*****j, niczym nasza koleżanka Jesod ostatnimi czasy.

                  Jeśli nie chcesz nie musisz dostosowywać się do opinii reszty co do zasad dyskusji. Ja Ci nie będę pisał co jest dla kogo obraźliwe. Licz się tylko z konsekwencjami i nie bądź potem zdziwiona.
                  • mojemail3 Re: ważny jest POZIOM dyskusji 05.11.13, 14:01
                    yoric napisał:

                    (...)"Jeśli nie chcesz nie musisz dostosowywać się do opinii reszty co do zasad dyskusji (...)"

                    Jesteś na 100 % pewien opinii "reszty" ?
                    Widzisz, czasem dla wzmocnienia ekspresji warto mięsem rzucić ( choć niewiele tego widzę;-)
                    Niebezpieczne wydaje mi się stwarzanie atmosfery wykluczenia.
                    • kutuzow Re: ważny jest POZIOM dyskusji 05.11.13, 14:08
                      mojemail3 napisała:
                      > Jesteś na 100 % pewien opinii "reszty" ?
                      > Widzisz, czasem dla wzmocnienia ekspresji warto mięsem rzucić ( choć niewiele t
                      > ego widzę;-)
                      > Niebezpieczne wydaje mi się stwarzanie atmosfery wykluczenia.

                      Pokazałem 3 różne możliwości. Ktoś przestanie dyskutować z osoba z którą wg niego nie warto, ktoś inny ją "wygasi" na forum a jeszcze inna osoba rzuci mięsem gdy jej się "uleje".
                      Co do atmosfery wykluczenia - zobacz że dana osoba sama na to pracuje.
                      Kiedyś był tu gość o niku tygrysbezrys. Wg mnie i Yorika gość przypominał małego pieska który szczeka i fajda na dywan (w każdym wątku). Ja go nie trawiłem więc z nim nie dyskutowałem. Innym się podobał więc sobie z nim rozmawiali. Każdy ma swoją wolność. Nikt tutaj nikogo nie "banuje" z forum.
                      • mojemail3 Re: ważny jest POZIOM dyskusji 05.11.13, 14:16
                        kutuzow napisał:

                        > Pokazałem 3 różne możliwości. Ktoś przestanie dyskutować z osoba z którą wg nie
                        > go nie warto, ktoś inny ją "wygasi" na forum a jeszcze inna osoba rzuci mięsem
                        > gdy jej się "uleje".

                        Rozumiem, jak nie mam ochoty z kimś gadac, to nie gadam, ale nie narzucam reszcie moich sympatii czy antypatii.To moja sprawa, po co to głosić...


                        > Co do atmosfery wykluczenia - zobacz że dana osoba sama na to pracuje.
                        > Kiedyś był tu gość o niku tygrysbezrys.

                        A tygrysa akurat szkoda, miał często niezłą przenikliwośc, choć było to specyficznie ubrane w słowa.

                        A tak przy okazji, jak do kogo gadac, mój kolega prowadzi kursy pilarza, w trakcie zajęc praktycznych przemawiał łagodnie do kursantów: "proszę się odsunąć bo Pana drzewo przygniecie" i tak raz i drugi. Pomogło jedynie gromkie " spierdalaj pan"...Zrozumiał.
                        Z jednym można cacy, z innym trzeba zagrzmieć, żeby dotarło.

                        • kutuzow Re: ważny jest POZIOM dyskusji 05.11.13, 14:20
                          mojemail3 napisała:
                          > Rozumiem, jak nie mam ochoty z kimś gadac, to nie gadam, ale nie narzucam reszc
                          > ie moich sympatii czy antypatii.To moja sprawa, po co to głosić...

                          Ja to rozumiem. Swego czasu jasno zadeklarowałem Mujer Bonicie że nie dyskutuję z nią. Mimo to ona otwarcie w kolejnych wątkach wrzucała pytania pod moimi postami. Brak odpowiedzi sugerowałby że nie wiem co jej odpisać -dlatego z uporem maniaka równym jej próbom, wklejałem przypomnienie, że nie dyskutuje z nią.

                          Yoric napisał że ON ją wygasi -przecież nie pisał że inni także powinni to zrobić.


                          > Z jednym można cacy, z innym trzeba zagrzmieć, żeby dotarło.
                          Święte słowa.
                          • mojemail3 Re: ważny jest POZIOM dyskusji 05.11.13, 14:22
                            kutuzow napisał:

                            > > Z jednym można cacy, z innym trzeba zagrzmieć, żeby dotarło.
                            > Święte słowa.

                            Tylko mi "świętymi słowami" ust nie zamykaj...
                      • yoric Re: ważny jest POZIOM dyskusji 05.11.13, 14:16
                        Fakt, ja Tygrysa wygasiłem. Oprócz niego na liście są wspominany czasem z rozrzewnieniem Glosator, a także Sisi Kecz.
                        • mojemail3 Re: ważny jest POZIOM dyskusji 05.11.13, 14:20
                          yoric napisał:

                          > Fakt, ja Tygrysa wygasiłem. Oprócz niego na liście są wspominany czasem z rozrz
                          > ewnieniem Glosator, a także Sisi Kecz.

                          Masz poczucie mocy sprawczej???
                          • that.bitch.is.sick Re: ważny jest POZIOM dyskusji 05.11.13, 14:26
                            mojemail3 napisała:

                            > yoric napisał:
                            >
                            > > Fakt, ja Tygrysa wygasiłem. Oprócz niego na liście są wspominany czasem z
                            > rozrz
                            > > ewnieniem Glosator, a także Sisi Kecz.
                            >
                            > Masz poczucie mocy sprawczej???

                            Buhaha:) sisi wygaszać. To była tak zarąbista dyskutantka żę ja jeszcze wyróżniłam jej wpisy. Ja wygasiłam tylko abrigado. Dlaczego to zrobiłam? Jak to mój ulubiony facet na forum był?:)
                  • that.bitch.is.sick Re: ważny jest POZIOM dyskusji 05.11.13, 14:08
                    To brzmi jak groźba:). Kutuzow jestem gotowa na wyrażanie swoich poglądów bez względu na konsekwencje. Uważam że wielokrotnie odnosiłeś się do mnie z sugestiami że jestem głupia albo ze zwyczajnym zamiarem obrażenia. Ciężko mi też policzyć ile razy yoric odnosił się protekcjonalnie do kobiet. Nie wspomnę już o bigbadpigu który jest poza dyskusjami całkiem fajnym facetem. Wszyscy przeginacie i też musicie się liczyć z tym że albo zostaniecie wygaszeni albo usłyszycie ode mnie spi...laj albo że jesteście głupi. Niestety każdy się czasem zaperza a ja jestem tylko kobietą i na sprawy kobiet szczególnie z tej racji wyczuloną, jednak ja stawiam żę mam większy dystans do swojego wizerunku niż yoric. Ciebie ciężko mi ocenić.
                    Tak gdzieś na poziomie meta was szanuję i do niektórych czuję sympatię, ale gdy mnie wkurzacie to nie będę się z tym kryła.
                    Yoric sobie może wygasić wszystkie kobiety które nie są miłe i urocze, co się będę powtarzać. Jego strata, to wszystko.
                    • kutuzow "jestem tylko kobietą" powiedziała feministka ROTF 05.11.13, 14:16
                      that.bitch.is.sick napisała:
                      > Kutuzow jestem gotowa na wyrażanie swoich poglądów bez w
                      > zględu na konsekwencje.

                      Przecież nikt Ci tego nie zabrania.

                      > Ciężko mi też policz
                      > yć ile razy yoric odnosił się protekcjonalnie do kobiet.

                      Widzę, że jesteś jak Mesjasz co to Cierpi za miliony.

                      > Wszyscy przeginacie i
                      > też musicie się liczyć z tym że albo zostaniecie wygaszeni albo usłyszycie ode
                      > mnie spi...laj albo że jesteście głupi.

                      To może od razu walnij jak Chylińska do swych nauczycieli parafrazując:
                      "Faceci z BSwM Fuck OFF" -nie będzie ryzyka że kogoś pominiesz i poczuje się mało ważny ;-)


                      "... a ja jestem tylko kobietą" -ROTF
                      (zachodzę w głowę jak Ci takie stwierdzenie "przez palce" mogło przejść)
                      • that.bitch.is.sick Re: "jestem tylko kobietą" powiedziała feministka 05.11.13, 14:24
                        kutuzow napisał:

                        >
                        >
                        > "... a ja jestem tylko kobietą" -ROTF
                        > (zachodzę w głowę jak Ci takie stwierdzenie "przez palce" mogło przejść)

                        A to celowo celowo:) bo kiedyś bym napisała że jestem tylko człowiekiem (sądziłam że w pierwszej kolejności jestem człowiekiem a potem kobietą, wiem śmiszne), potem
                        I'm just a soul whose intentions are good:) a na końcu kobietą odkąd mnie oskarżali że nią nie jestem. Feministką nie ale może kiedyś, zależy jak się okoliczności rozwiną. Z feministkami mi nie po drodze ale to zależy od sytuacji kobiet. TAk jak WAłęsa powiedział że jak kaczyńscy wygrają wybory to on wraca do polityki:) nie jestem wprawdzie żadną istotną postacią ale poglady ważniejsze od ich nosiciela:)

                        A jeszcze co do wygaszenia. Pewien pan z forum też mnie kiedyś nienawidził i twierdził że wygasił a do tej pory mnie prześladuje i nie chce się odczepić, także "męska decyzja" - czołem:)
                      • that.bitch.is.sick Re: "jestem tylko kobietą" powiedziała feministka 05.11.13, 14:29
                        kutuzow napisał:


                        >
                        > > Wszyscy przeginacie i
                        > > też musicie się liczyć z tym że albo zostaniecie wygaszeni albo usłyszyci
                        > e ode
                        > > mnie spi...laj albo że jesteście głupi.
                        >
                        > To może od razu walnij jak Chylińska do swych nauczycieli parafrazując:
                        > "Faceci z BSwM Fuck OFF" -nie będzie ryzyka że kogoś pominiesz i poczuje się ma
                        > ło ważny ;-)
                        >
                        >
                        >Wszyscy to znaczy wymienieni przeze mnie panowie. Trzech generalnie, bo urquhart to jakoś mnie mało wkurza bardziej mnie inspiruje.
                • rumpa Re: ważny jest POZIOM dyskusji 03.01.14, 13:26
                  płytkość jest wtórna, jeśli to można tak określić.
                  Jak dla mnie yoric paranoicznie się boi kobiet :)))
                  • yoric Re: ważny jest POZIOM dyskusji 03.01.14, 16:25
                    > płytkość jest wtórna, jeśli to można tak określić.
                    > Jak dla mnie yoric paranoicznie się boi kobiet :)))

                    eee... ale czemu zawdzięczam ten przypływ noworocznej serdeczności? ;)
                    • rumpa Re: ważny jest POZIOM dyskusji 10.01.14, 19:23
                      jesteś moim ulubieńcem z tego forum :)))
                      od lat cię podglądam w necie.
                      reszta tak jasno i szczerze relacjonuje swoje troski, nawet jak zmyślają, to syrena wyje :))) za to ty…zupełnie inny poziom abstrakcji. I zawsze jesteś. Tylu tu było, przyszło, odeszło, ty trwasz.
                      bardzo jestem ciekawa, co będzie dalej :)
                      buziaczki
            • yoric Re: Niemcy mnie biją, kobieta mnie bije 05.11.13, 13:41
              Są Forumowicze, dla których sensem Forum jest dyskusji i inni (mniejszość), dla których jest pyskówka. U Ciebie pół na pół. Jak się pogorszy, to Cię wygaszę. Jak Ci się potem poprawi, to napiszesz maila, przywrócę. To nic personalnego. Po prostu dbam, żeby złe emocje, z którymi ktoś sobie nie radzi nie wyznaczały mi standardu dyskusji.
        • mojemail3 Re: Figura 05.11.13, 08:57
          urquhart napisał:

          > Wchodzisz świadomie na pole minowe najcięższych ludzkich kompleksów i co oczeku
          > jesz rzeczowych odpowiedzi?
          > Nic się nie zmieniło w temacie emocji od czasu wątku o słoniu w szafie, jedynie
          > większość uczestników forum :)
          > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,15128,127747288,,Slon_w_pokoju.html?s=0

          Oooo, to na mnie zrobiło ogromne wrażenie," wszystko co powiesz na tym forum może być użyte przeciwko Tobie..."
          I znowu zamiast się odnieść do treści, jakoś logicznie, merytorycznie, z argumentami, to ja jadę emocjonalnie i złośliwie...O moja babsko naturo;-)
        • yoric Re: Figura 05.11.13, 14:05
          > Nic się nie zmieniło w temacie emocji od czasu wątku o słoniu w szafie, jedynie
          > większość uczestników forum :)

          Urqu, też mi się narzuciło skojarzenie ze Słoniem, chociaż wydawało mi się, że może raczej foch za Boginkę. A nie jest to dla Ciebie zabawne, takie próby, jak by tu podejść, żeby w łydkę uciąć? :)
          Np.:
          - ale przyznaj, że byś z łóżka nie wyrzucił
          - może i bym nie wyrzucił
          - co za męska szowinistyczna świnia, redukuje kobietę do wymiaru seksualnego!
      • zyg_zyg_zyg Re: Figura 05.11.13, 08:02
        Yoriczku,
        zapytałeś o opinie na temat sylwetki ze zdjęć. Odczucia wszystkich były generalnie dość podobne - brzydka przed, brzydka po przytyciu. Oprócz Ciebie, tylko Kaiser nie miał zastrzeżeń - podobały mu się obie, a nawet bardziej umięśniona wersja. Na co Ty twierdzisz, że ogromne zróżnicowanie między wypowiedziami dziewczyn i chłopaków dowodzi tezy, że "kobiety są sterroryzowane przez dyktat sylwetki z wybiegu i mają wypaczone pojęcie o tym, co się podoba mężczyznom" (to rozumiem ta Twoja teza). Już pomińmy jakość i rzetelność dowodu oraz styl otwierania dyskusji polegający na pisaniu "cbdu". Następnie Kag Ci pisze, że ta laska pewnie po prostu bardziej lubi być szczupła niż gruba - lepiej się czuje i funkcjonuje i drugorzędną dla niej kwestią jest opinia innych ludzi. Ty odpowiadasz, że to dokładnie opisuje Twoją tezę. Teraz Kitty zauważa 1. to co nam sie podoba w nas nie musi podobac sie naszym facetom i jest problem jak np facetowi przestanie stawac, 2. to co nam sie podoba w sobie jest tylko pozornie naszym swiadomym wyborem. Na co Ty, że to jest opis dla forumowiczek, które szukają Twojej tezy (albo pokazanie tezy debilowi).

        Weź Ty się facet zdecyduj, o co Ci chodzi (może chcesz się dowiedzieć, dlaczego kobiety po prostu lubią być szczupłe?) I weź Ty się zastanów, czy w ogóle chcesz rozmawiać, czy przerzucać durnymi postami. Meritum zawartego w wypowiedziach Bitch nie zaszczyciłeś komentarzem, bo za dużo rzucała przy tym kurwami. Ale rzucanie oczywiście szeroko i z lubością omówiłeś.
        • hello-kitty2 Re: Figura 05.11.13, 11:21
          Ja odebralam watek Yoricka jako dobra wiadomosc dla kobiet, ktora brzmi 'koniec obsesji szczuplosci, nam sie to nie podoba'.

          Zyg zyg zyg pisze, ze kobiety lubia byc szczuple. Potwierdzam, lubia ale nie sa, czesto gesto nie sa. Dla tych, ktore aktualnie nie sa, sa na granicy, watpia, odczuwaja presje jest to jak najbardziej dobra wiadomosc.

          Jesli ktos jest szczuply, dobrze sie z tym czuje i nie ma na tym punkcie hopla, do tego podoba sie wlasnemu partnerowi to w czym problem? Takie osoby spokojnie stac na duuuzy luz, bo maja komplet.

          Dziewczyny to zwyczajnie dobra wiadomosc jest :-)
          • sea.sea Re: Figura 06.11.13, 00:17
            O, to, to. Ja też dokładnie tak odebrałam. Przez parę lat żyłam w przekonaniu, że może i owszem, ja się czuję zdrowa i sprawna w wadze X, ale żeby być atrakcyjna seksualnie powinnam mieć wagę X-7, co mnie kosztowało w kij rozpaczy, bo predyspozycji do nabycia w sposób naturalny i utrzymywania wagi X-7 nie miałam nigdy. Po czym się okazało z różnych źródeł, że ludzkość płci męskiej zasadniczo ma w pompie, czy dana kobieta, w tym ja, waży X-7 czy też X+7 bo norma co do atrakcyjnosci jest jednak nieco szersza niż katalog Victoria's Secret. Ulżyło.
            • kaiser.blade Re: Figura 06.11.13, 06:35
              sea.sea napisała:

              > Po czym się okazało z różnych źródeł, że ludzkość płci męskiej zasadniczo
              > ma w pompie, czy dana kobieta, w tym ja, waży X-7 czy też X+7 bo norma co do at
              > rakcyjnosci jest jednak nieco szersza niż katalog Victoria's Secret. Ulżyło.

              To jest prawda. Zasadniczo to mężczyźni powinni mocniej się starać, ze względu na to, że są mniej atrakcyjni per se, z racji posiadania danej płci. Naturalnie, starania o samą fizyczność ze strony mężczyzn nie są wystarczające.
        • yoric Re: Figura 05.11.13, 13:53
          Wszystko się zgadza. Teza taka jak napisałaś (bez pomocy :)) i taka, jak pisze Kitty. Kag - źle zinterpretowany cytat, chodzi o to, że kobiety tworzą swój kanon w oparciu o wzorce medialne a w oderwaniu od faktycznych upodobań mężczyzn.

          > Meritum zawartego w wypowiedziach Bitch nie zaszczyciłeś komentarzem, bo za dużo rzucała przy tym kurwami.

          oczywiście. Napisałem, że ono tam jest. Jak się oduczy rzucać k..., będę dyskutować. Jak napisałem wyżej, nie widzę powodu żeby czyjeś nieradzenie sobie ze złymi emocjami miało mi wyznaczać standardy dyskusji.

          > I weź Ty się zastanów, czy w ogóle chce
          > sz rozmawiać, czy przerzucać durnymi postami.

          ale w wątku właśnie dyskusja trwała w najlepsze póki nie dorwali się frustraci :).
          • mojemail3 Re: Figura 05.11.13, 13:57
            yoric napisał:

            > ale w wątku właśnie dyskusja trwała w najlepsze póki nie dorwali się frustraci
            > :).

            Yoric, jak założysz kolejny wątek, opracuj szczegółowy regulamin i wprowadz nagrody, kary etc.

            • yoric Re: Figura 05.11.13, 15:13
              Myślisz, że to powstrzyma frustratów?
              • mojemail3 Re: Figura 05.11.13, 15:19
                yoric napisał:

                > Myślisz, że to powstrzyma frustratów?

                Nie,ale może ich wychowasz wg.standardów Ciebie zadowalających...
                Zależy Ci na ugrzecznionej, przewidywalnej atmosferze? Czasem muszą wióry polecieć...
                • yoric Re: Figura 05.11.13, 16:08
                  Wiesz co?

                  Teraz to przesadziłaś!

                  W takim razie idę z Forum!
                  • yoric Re: Figura 05.11.13, 16:09
                    ;)

                    serio robię sobie urlop, przynajmniej te 2 tyg., bo za dużo tutaj tracę czasu, a pora się skupić na robocie.
                    • kaiser.blade Re: Figura 05.11.13, 18:51
                      serio... ?
                      Ok, mialem wrazenie, ze sie obraziles... Dyskusja zeszla nie na te tory co trzeba ?
                      Dla mnie ta cala przepychanka byla wyjatkowo cenna, poniewaz dzieki postowi Bitch uzmyslowilem sobie o co tu chodzi. Wlasciwie czulem to, ale nie bardzo umialem ubrac to w logiczna calosc.

                      No tak, teraz jasne. Niektorzy mezczyzni, w tym ja, moga miec wysokie wymagania konieczne do spelnienia w ramach kanonu estetyki, jednoczesnie z niskimi oczekiwaniami co do kanonu erotyki.

                      Abym uznal kobiete za piekna potrzeba zdecydowanie wiecej, niz bym uznal ja za pociagajaca i budzaca pozadanie. Przypomina to chyba nieco podejscie kobiet w watku o efekcie Bobbiego Peru. Wlasciwie, to chyba bylbym sklonny przyjac, ze te dwie plaszczyzny moga sie diametralnie rozmijac. Moge uznawac kobiete za piekna, ale zdecydowanie nie pociagajaca i przeciwnie - kobieta w oczywisty sposob brzydka moze wzbudzic moje pozadanie.
                      • kaiser.blade Re: Figura 05.11.13, 18:54
                        hmm... a moze wrecz - to dwie zupelnie rozne plaszczyzny i nie nalezy ich ze soba laczyc ?
                        • rekreativa Re: Figura 05.11.13, 20:17
                          Ja mam takie same refleksje.
                          Zauważyłam, że ci męzczyźni, których uważam za naprawdę pięknych nie bardzo mnie kręcą.
                          Na przykład jakiś model z fotki: idealna twarz, śliczne włosy, super ciało, można patrzeć i patrzeć i... no własnie nic więcej.
                          Takie piękno ludzkie już zakrawające o dzieło sztuki to się jak dzieło sztuki chce traktować: ustawic w szklanej witrynie, ładnie oświetlić i robić "ach!"
                          • zyg_zyg_zyg Re: Figura 05.11.13, 20:28
                            > Na przykład jakiś model z fotki: idealna twarz, śliczne włosy, super ciało, moż
                            > na patrzeć i patrzeć i... no własnie nic więcej.

                            Ja mam podobnie. Właściwie w taki sam sposób patrzę na pięknych mężczyzn, jak na piękne kobiety. Zachwycam się, ale nie pożądam.
                            • kaiser.blade Re: Figura 05.11.13, 20:44
                              Ok, dziewczyny. Ja z grubsza ogarniam kanony meskiego piekna, ale ze zrozumieniem kobiecego pozadania, tych cech fizycznosci mezczyzny, ktore budza w kobietach erotyke - mam problem. Mozecie sprobowac przyblizyc ten temat ?
                              • mojemail3 Re: Figura 05.11.13, 20:55
                                kaiser.blade napisał:

                                > Ok, dziewczyny. Ja z grubsza ogarniam kanony meskiego piekna, ale ze zrozumieni
                                > em kobiecego pozadania, tych cech fizycznosci mezczyzny, ktore budza w kobietac
                                > h erotyke - mam problem. Mozecie sprobowac przyblizyc ten temat ?

                                Przybliżyć...Widzę czasem takiego ładnego chłoptasia, uczesanego, umytego( pewnie wydepilowanego) co budzi miłe odczucia estetyczne, i...nic...A czasem spotykam takie brzydkie męskie zwierzę, co jeszcze się odezwie niskim matowym głosem i sama się sobie dziwię...
                              • hello-kitty2 Re: Figura 05.11.13, 20:58
                                kaiser.blade napisał:

                                > Ok, dziewczyny. Ja z grubsza ogarniam kanony meskiego piekna, ale ze zrozumieni
                                > em kobiecego pozadania, tych cech fizycznosci mezczyzny, ktore budza w kobietac
                                > h erotyke - mam problem. Mozecie sprobowac przyblizyc ten temat ?

                                Dlaczego fizycznosci? Podniecaja czesto te niefizyczne. Ale skoro chcesz fizycznych to prosze: piekne, geste wlosy, zadnych zeli i dlugosc, zebym mogla wlozyc w nie reke i poczuc je miedzy palcami. Podnieca mnie to.
                              • rekreativa Re: Figura 05.11.13, 22:00
                                Ja doszłam do wniosku, że u mnie nie ma żadnych reguł.
                                Jedno tylko, o czym powyżej pisałam, że jeśli ktoś jest już taki przepiękny, że aż człowiek zapomina języka w gębie, to zwykle tez staje się dla mnie odrealniony, jakis taki nie-ludzki i nie budzi żądz cielesnych :)
                                Poza tym kręcili mnie i wysocy i niscy i blond i bruneci i rudy i choć lubię szczupłych znalazł sie jeden miśkowaty (z nim zresztą związane jest jedno z najbardziej namiętnych mych wspomnien) i laleczkowaci, wypucowani, słodziaki takie i Szreki...
                                Jeśli już coś wspólnego ich łaczy to zapach - ja mam strasznie wrazliwy nos i wszystkich tych chłopaków do dziś bym po samym zapachu rozpoznała.
                                Każdy z nich miał zapach, który mi się podobał.
                                • kaiser.blade Re: Figura 05.11.13, 22:05
                                  Feromony ? :D
                                  • mojemail3 Re: Figura 05.11.13, 22:07
                                    > Feromony ? :D

                                    Ogólna hormonia wszechświata...

                                    Tak sobie można pogadać, zamiast, a przecież jestem na diecie;-)
                                    • kag73 Re: Figura 05.11.13, 22:11
                                      mojemail3 napisała:
                                      >
                                      > Tak sobie można pogadać, zamiast, a przecież jestem na diecie;-)

                                      Nie, no, nie wiesz jak jest, dieta to od jutra albo jeszcze lepiej od poniedzialku:)))
                                    • hello-kitty2 Re: Figura 05.11.13, 22:12
                                      mojemail3 napisała:

                                      > Tak sobie można pogadać, zamiast, a przecież jestem na diecie;-)

                                      Aha! To sie wyjasnilio, jak czlowiek glodny to zly :) Jak Ci idzie? Ja ogladam czasem jakies reality show jak ludzie sie odchudzaja ale oni schodza z takiego tonazu, ze przez pot i lzy. Podziwiam wtedy.
                                      • mojemail3 Re: Figura 05.11.13, 22:19
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > mojemail3 napisała:
                                        >
                                        > > Tak sobie można pogadać, zamiast, a przecież jestem na diecie;-)
                                        >
                                        > Aha! To sie wyjasnilio, jak czlowiek glodny to zly :) Jak Ci idzie? Ja ogladam
                                        > czasem jakies reality show jak ludzie sie odchudzaja ale oni schodza z takiego
                                        > tonazu, ze przez pot i lzy. Podziwiam wtedy.

                                        No nie, a Wy o żarciu dziewczyny...Nie, ja jestem na seksualnej diecie, bo mam męża od 15 lat, dlatego takie gadanie o innych facetach jest niedorzeczne;-)
                                        Co do diety, to ja mam tylko jedną, jem mniej, tyle ile mój 5 latek i to mi służy, ale nie głodzę się wcale;-) Tylko że Młody będzie jadł coraz więcej, muszę nad tym panować;-)
                                        Z jedzeniem, to ja wybredna jestem, ostatnio zamówiłam jakieś penne w restauracji, oddałam cały talerz, a moja siostra mi tyle razy mówiła, w Polsce nie zamawiać pasty, bo nie potrafią zrobić dobrze;-) No i znowu te skojarzenia, ale ja bredzę, ale wybaczcie, influenza mnie dopadła i jestem niezwykle pociągająca...nosem;-)
                                        • hello-kitty2 Re: Figura 05.11.13, 22:31
                                          mojemail3 napisała:

                                          > No nie, a Wy o żarciu dziewczyny...Nie, ja jestem na seksualnej diecie, bo mam
                                          > męża od 15 lat, dlatego takie gadanie o innych facetach jest niedorzeczne;-)

                                          A wczesniej tez odczuwalas, ze jestes 'na diecie' czy tak forum zadzialalo? :-)
                                          • mojemail3 Re: Figura 05.11.13, 22:34
                                            hello-kitty2 napisała:

                                            > mojemail3 napisała:
                                            >
                                            > > No nie, a Wy o żarciu dziewczyny...Nie, ja jestem na seksualnej diecie, b
                                            > o mam
                                            > > męża od 15 lat, dlatego takie gadanie o innych facetach jest niedorzeczne
                                            > ;-)
                                            >
                                            > A wczesniej tez odczuwalas, ze jestes 'na diecie' czy tak forum zadzialalo? :-)

                                            Nie, forum nie ma aż takiego oddziaływania...
                                            W kwestii tej diety, analogicznie do żywieniowej, obawiam się,że nieumiarkowanie w konsumpcji by mi zaszkodziło;-)
                                  • rekreativa Re: Figura 05.11.13, 22:18
                                    Nie kaiserku, feromony to troche co innego jest, a ja mówię o zapachu, wyczuwalnym, rozumiesz?
                                    Połączenie własnego zapachu ciała z uzywanymi kosmetykami/wodą kolońską itd.
                                    • rekreativa Re: Figura 05.11.13, 22:19
                                      A w ogóle to nie wiem, z czego się śmiejesz.
                                    • mojemail3 Re: Figura 05.11.13, 22:22
                                      rekreativa napisała:

                                      > Nie kaiserku, feromony to troche co innego jest, a ja mówię o zapachu, wyczuwal
                                      > nym, rozumiesz?

                                      A pułapki feromonowe w lasach, do wabienia szkodników w celach ochronno-prognostycznych?
                                      Tam akurat są substancje wabiące o charakterze seksualnym ale też żerowym...
                                • kag73 Re: Figura 05.11.13, 22:06
                                  rekreativa napisała:
                                  No widzisz, o tym mowie! Zapachnial by Ci taki model z okladki i zaraz by Cie zakrecil;))
                                  Chemia!
                                  • rekreativa Re: Figura 05.11.13, 22:25
                                    No własnie niekoniecznie.
                                    Akurat tak się składa, że poznałam kiedyś, dawno temu paru takich gwiazdorów, piekności chodzące i żadnej chemii z mej strony nie było, raczej poczucie, że to inny gatunek.
                                    Nie wiem, może u mnie to wynika z kompleksów. Coś na zasadzie: gdzie mnie tam, szaraczkowi, do tych wspaniałości - co skutecznie likwiduje wszelkie kosmate myśli.
                                    • mojemail3 Re: Figura 05.11.13, 22:37
                                      rekreativa napisała:

                                      > Nie wiem, może u mnie to wynika z kompleksów. Coś na zasadzie: gdzie mnie tam,
                                      > szaraczkowi, do tych wspaniałości - co skutecznie likwiduje wszelkie kosmate my
                                      > śli.

                                      Eee, to chyba nie to;-) Miałam ci jak kiedyś takiego ładnego, pięknie zbudowanego, a drętwy był, szkoda gadać, aż mi się nie chciało z nim grzeszyć...Potem zauroczone koleżanki pytały, jak mogłam( jak śmiałam!) go pogonić...Ja też z tych małych, szarych myszek byłam, teraz trochę mnie hormony i lata ubrały w to i owo, tam i ówdzie;-)
                                    • kaiser.blade Re: Figura 05.11.13, 22:41
                                      rekreativa napisała:

                                      > Nie wiem, może u mnie to wynika z kompleksów. Coś na zasadzie: gdzie mnie tam,
                                      > szaraczkowi, do tych wspaniałości - co skutecznie likwiduje wszelkie kosmate my
                                      > śli.

                                      Coś w tym jest.
                                      Mały haczyk - jeśli jednak taka osoba, którą uważasz za skończoną piękność pozna się z Tobą bliżej, pozwoli uwierzyć w to, że jednak szaraczkowi może się udać - to efekt emocjonalny ryje beret. Ale z drugiej strony to jest cholernie niebezpieczne... Bo tracisz kontrolę nad sobą :)
                                      • mojemail3 Re: Figura 05.11.13, 22:47
                                        kaiser.blade napisał:
                                        > Coś w tym jest.
                                        > Mały haczyk - jeśli jednak taka osoba, którą uważasz za skończoną piękność pozn
                                        > a się z Tobą bliżej, pozwoli uwierzyć w to, że jednak szaraczkowi może się udać
                                        > - to efekt emocjonalny ryje beret. Ale z drugiej strony to jest cholernie nieb
                                        > ezpieczne... Bo tracisz kontrolę nad sobą :)

                                        Takie masz reakcje przy bardzo atrakcyjnych fizycznie osobach? Ciekawe, mnie nigdy nie peszyli ani bardzo piękni, ani bardzo wysocy,ani bardzo bogaci...No, może bardzo wybitne osoby...Miałam rok temu okazję porozmawiać z aktorem, niezwykłym człowiekiem, ale stchórzyłam...Ale nie był to jakiś marny celebryta, tylko ś.p. pan August Kowalczyk...
                                      • rekreativa Re: Figura 05.11.13, 22:54
                                        Jak miałam ze 20 lat, to chodziłam z jednym chłopakiem, który był bardzo ładny. Nie model z sześciopakiem (na to za młody był i nie te klimaty), ale jak się gdzies pojawił, to zwracał uwagę natychmiast.
                                        Dla mnie to był pewien cud, że on się tak zgodził ze mną chodzić, ale potem żałowałam, bo to były najcięższe dwa lata mego życia.
                                        Okazało się, że nie mnie zryło beret, tylko on miał zryty i to nieco zbyt mocno nawet jak na mój gust...
                                        Ale do rzeczy: pamiętam, że on miał duzo koleżanek. Gdzie żeśmy nie poszli, to jakies panny go znały i wszystkie były atrakcyjne. I wiesz co, nie czułam się bynajmniej tą wyróznioną. Czułam, że jestem nie na swoim miejscu i to raczej było bardzo nieprzyjemne.
                                        Stanowczo o wiele lepiej i lżej mi się oddycha, gdy jestem z kimś z własnej ligi.
                                        • mojemail3 Re: Figura 05.11.13, 22:58
                                          rekreativa napisała:

                                          (...)"Dla mnie to był pewien cud, że on się tak zgodził ze mną chodzić, ale potem żałowałam, bo to były najcięższe dwa lata mego życia(...)"

                                          No własnie, ja takiego pogoniłam po kilku miesiącach i tak za długo to trwało.
                                          Może mężczyznom piękne ciało wszystko rekompensuje?
                                          Poza tym, brzydale się bardziej starają...
                                          • kag73 Re: Figura 05.11.13, 23:06
                                            mojemail3 napisała:
                                            > No własnie, ja takiego pogoniłam po kilku miesiącach i tak za długo to trwało.
                                            > Może mężczyznom piękne ciało wszystko rekompensuje?
                                            > Poza tym, brzydale się bardziej starają...

                                            Hmm, zalezy co dla kogo oznacza "brzydale":))
                                            Co do ciach to przychodzi mi jedno do glowy..tak naprawde niewielu rzeczy w zyciu zalowalam/zaluje, ale jednego na pewno. Facet ciacho, piekne ramiona, taniec z nim to prawdziwa rozkosz o niczym innym nie moglam myslec tylko o nim w moim lozku. I teraz moja wielka glupota, no mloda bylam, glupia bylam: "hmm", mysle sobie "takie ciacho, mysli, ze moze miec kazda, nie, mnie nie". Bozzzeee, jaka bylam idiotka!!!!!
                                        • kag73 Re: Figura 05.11.13, 23:01
                                          rekreativa napisała:
                                          > Stanowczo o wiele lepiej i lżej mi się oddycha, gdy jestem z kimś z własnej ligi.

                                          To my tutaj teraz mowimy o zwiazkach i wszystkich innych warunkow jakiejs udanej relacji czy o czysto fizycznym pociagu/pozadaniu/kreceniu? Bo to, ze ktos pociaga fizycznie nie znaczy, ze z automatu sie do zwiazku nadaje:))
                                          • rekreativa Re: Figura 05.11.13, 23:08
                                            To się łaczy - u mnie przynajmniej.
                                            Ja najsilniej odczuwam pożądanie i najbardziej jestem seksualnie otwarta, kiedy czuję, że facet jest mną bardziej zachwycony niż ja nim (o fizyczności mówię).
                                            Może to z tego wynika, że lubię w relacji erotycznej dominować, a kompletnie nie jestem w stanie tego psychicznie w sobie wykrzesać, kiedy facet jest ode mnie ładniejszy :)
                                            • mojemail3 Re: Figura 05.11.13, 23:18
                                              rekreativa napisała:

                                              > Może to z tego wynika, że lubię w relacji erotycznej dominować, a kompletnie ni
                                              > e jestem w stanie tego psychicznie w sobie wykrzesać, kiedy facet jest ode mnie
                                              > ładniejszy :)

                                              No widzisz, a samiczki mają na to luz, samce piękne, prezentują pawie ogony czy bujne poroża, albo kolorowe pióra, a samiczki szare myszki bez specjalnego zainteresowania te hołdy przyjmują...dla dobra przyrody ;-)
                                        • yoric Re: Figura 05.11.13, 23:39
                                          > Stanowczo o wiele lepiej i lżej mi się oddycha, gdy jestem z kimś z własnej lig
                                          > i.

                                          Może to jest błąd? Takie myslenie o lidze? Ja przestałem o kimkolwiek myśleć, że jest 'nie z mojej ligi' i czuję się z tym lepiej.
                                          • mojemail3 Re: Figura 05.11.13, 23:41
                                            yoric napisał:

                                            > Może to jest błąd? Takie myslenie o lidze? Ja przestałem o kimkolwiek myśleć, ż
                                            > e jest 'nie z mojej ligi' i czuję się z tym lepiej.

                                            A Ty widzę rzucasz słowa na wiatr...Kaprysy gwiazdy?
                                          • rekreativa Re: Figura 05.11.13, 23:53
                                            Może i błąd.
                                            Problem w tym, że ja nie umiałam przestać o tym myśleć.
                                            Ale młoda byłam.
                                            Może teraz bym na takie bzdety kładła lage i brała, co mi się spodoba. Ale "too late".
                                      • hello-kitty2 Re: Figura 05.11.13, 23:06
                                        kaiser.blade napisał:

                                        > Mały haczyk - jeśli jednak taka osoba, którą uważasz za skończoną piękność pozn
                                        > a się z Tobą bliżej, pozwoli uwierzyć w to, że jednak szaraczkowi może się udać
                                        > - to efekt emocjonalny ryje beret. Ale z drugiej strony to jest cholernie nieb
                                        > ezpieczne... Bo tracisz kontrolę nad sobą :)

                                        Kaizer, powiem tak jak Marek: 'zejdz na ziemie'. Jak Ci sie cos takiego zdarzy to przyjmij, ze to sciema :-)
                                        • kaiser.blade Re: Figura 06.11.13, 06:43
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          > kaiser.blade napisał:
                                          >
                                          > > Mały haczyk - jeśli jednak taka osoba, którą uważasz za skończoną pięknoś
                                          > ć pozn
                                          > > a się z Tobą bliżej, pozwoli uwierzyć w to, że jednak szaraczkowi może si
                                          > ę udać
                                          > > - to efekt emocjonalny ryje beret. Ale z drugiej strony to jest cholerni
                                          > e nieb
                                          > > ezpieczne... Bo tracisz kontrolę nad sobą :)
                                          >
                                          > Kaizer, powiem tak jak Marek: 'zejdz na ziemie'. Jak Ci sie cos takiego zdarzy
                                          > to przyjmij, ze to sciema :-)

                                          Dlatego użyłem zwrotu "pozwoli uwierzyć". Takie targety jak klasowa piękność itd. to ja sobie ustalałem we wczesnej podstawówce, z efektem wiadomym.
                                          W zasadzie bardzo szybko zrozumiałem, że nie tylko kobiety które uważam za bardzo piękne, ale nawet te zwykłe, w miarę ładne - są poza moim zasięgiem. I nie sądzę, żebym był w tym odosobniony.
                                          Stąd takie piosenki jak to nieszczęsne "figo-fago" Boysów. To wcale nie jest tak, że jest to obojętne.
                                          Chodzi o świadomy wybór kobiet nieatrakcyjnych, nawet do pewnego stopnia odpychających, mając na uwadze to, że żadna inna nie wchodzi w rachubę. Trzeba zacisnąć zęby i się przełamać. Lekko nie jest.
                                          • kaiser.blade Re: Figura 06.11.13, 07:20
                                            Czlowiek przechodzi jakas rynkowa weryfikacje swoich mozliwosci. Startuje sie od podrywu dziewczyn na widok ktorych robi sie "osz fak !" z zachwytu, a potem obniza oczekiwania. Czasem to obnizanie konczy sie na dziewczynach, na widok ktorych robi sie "osz fak !" z obrzydzenia i odwraca glowe z silnym pragnieniem spojrzenia gdzies indziej...
                                            Najgorzej jak i tutaj dostanie sie negatywny odbior :)
                                            Wtedy pozostaje wlasna graba albo burdel.
                                            • urquhart na widok ktorych robi sie "osz fak z obrzydzenia 06.11.13, 08:11
                                              kaiser.blade napisał:
                                              > bniza oczekiwania. Czasem to obnizanie konczy sie na dziewczynach, na widok kto
                                              > rych robi sie "osz fak !" z obrzydzenia i odwraca glowe z silnym pragnieniem sp
                                              > ojrzenia gdzies indziej...
                                              > Najgorzej jak i tutaj dostanie sie negatywny odbior :)
                                              > Wtedy pozostaje wlasna graba albo burdel.

                                              Robisz się teatralny.
                                              Ględzisz jakby nie było szkoleń wszelakich PUA które w większości przypadków są w stanie nawet niedojdzie pokazać się z najlepszej strony i jak zainteresować sobą niemal wszystkie dziewczyny. "Jak" jest kluczowe. Jak ty w to nie wierzysz wewnetrznie, one tym bardziej nie uwierzą :)
                                              Podobnie "dziewczyny" na widok których jak piszesz "robi się niedobrze z obrzydzenia" mogłyby wiele poprawić w wizerunku gdyby tylko chciały przyjąć do wiadomości na czym zależy mężczyznom podkreślić swoje najlepsze strony, ale one podobnie idąc w dumę wola tworzyć rozbudowane racjonalizacje i mechanizmy wyparcia, durnoty o uprzedmiotowianiu i seksizmie.
                                              • mojemail3 Re: na widok ktorych robi sie "osz fak z obrzydze 06.11.13, 08:35
                                                urquhart napisał:

                                                (...)"Podobnie "dziewczyny" na widok których jak piszesz "robi się niedobrze z obrzydzenia" mogłyby wiele poprawić w wizerunku gdyby tylko chciały przyjąć do wiadomości na czym zależy mężczyznom podkreślić swoje najlepsze strony(...)"

                                                Czyli jak miałyby wyglądać,zeby zaspokoić męskie oczekiwania?
                                                Ja nie wiem o czym się tu pisze, gdy jest mowa o odpychających kobietach, nie wiem.Ja takich mało widzę, większość to zadbane babki,w każdej grupie wiekowej, na miarę swych mozliwości finansowych( pomijam osoby chore, ubogie, w jakiś sposób wykluczone i wymagające pomocy) ale chyba nie można wymagać,żeby do pracy ubierały się jak prostytutki???
                                                Czy już tu nie było pisane,że nie jest celem życia kobiet spełniać oczekiwania mężczyzn?

                                                • zawle Re: na widok ktorych robi sie "osz fak z obrzydze 06.11.13, 08:44
                                                  mojemail3 napisała: > Czyli jak miałyby wyglądać,zeby zaspokoić męskie oczekiwania?
                                                  > Ja nie wiem o czym się tu pisze, gdy jest mowa o odpychających kobietach, nie w
                                                  > iem.Ja takich mało widzę, większość to zadbane babki,w każdej grupie wiekowej,
                                                  > na miarę swych mozliwości finansowych( pomijam osoby chore, ubogie, w jakiś spo
                                                  > sób wykluczone i wymagające pomocy) ale chyba nie można wymagać,żeby do pracy u
                                                  > bierały się jak prostytutki???
                                                  > Czy już tu nie było pisane,że nie jest celem życia kobiet spełniać oczekiwania
                                                  > mężczyzn?
                                                  >

                                                  Raz, ze nie każdy chce zaspokajać czyjeś oczekiwania. Dwa, że nie każdy facet szuka dziewczyn co wyglądają jak prostytutki;) Trzy....takich to się raczej na partnerkę nie bierze ( no chyba że się jest 60 letnim, dzianym facetem, który potrzebuje większych wzmocnień). A jak już wcześniej tu było pisane....na seks to się nie wybrzydza. Ja osobiście nie miałabym ochoty na takiego faceta, których się teraz promuje w TV.
                                                  • mojemail3 Re: na widok ktorych robi sie "osz fak z obrzydze 06.11.13, 09:24
                                                    zawle napisała:

                                                    (...)"Dwa, że nie każdy facet szuka dziewczyn co wyglądają jak prostytutki;)"

                                                    A może kłamią, jak mówią, że nie szukają takich?
                                                    A dlaczego piszę, że jak prostytutki? Bo wg. mnie ta granica estetyczna bardzo się zatarła, narzucone zostały pewne kanony i teraz zwyczajna kobitka zawsze będzie za mało kobieca, za mało wyeksponowana, za mało zmysłowa itp.
                                                • urquhart Re: na widok ktorych robi sie "osz fak z obrzydze 06.11.13, 08:48
                                                  Wiele kobiet celowo sie oszpeca i nawet o tym tu pisza przeciez. Dlaczego zaraz prostytutki?
                                                  • mojemail3 Re: na widok ktorych robi sie "osz fak z obrzydze 06.11.13, 09:06
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Wiele kobiet celowo sie oszpeca i nawet o tym tu pisza przeciez. Dlaczego zaraz
                                                    > prostytutki?

                                                    No chyba muszę Twoją bronią ;-) Jak wiele, ile procent? Może w centralnej Polsce, bo ja jakoś mało tych oszpeconych widzę...
                                                    Chyba że co, krótkie włosy, spodnie, wygodne buty???
                                                    Większość kobiet ubiera się stosownie do sytuacji, nie epatuje dekoltami i kusymi strojami w pracy, ani na placu zabaw...Co w tym dziwnego?
                                                    A jesli nawet nie wyglądają zgodnie z oczekiwaniami, to może są w nastroju " nieprzysiadalnym"...
                                                  • hello-kitty2 Re: na widok ktorych robi sie "osz fak z obrzydze 06.11.13, 10:17
                                                    mojemail3 napisała:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    >
                                                    > > Wiele kobiet celowo sie oszpeca i nawet o tym tu pisza przeciez. Dlaczego
                                                    > zaraz
                                                    > > prostytutki?
                                                    >
                                                    > No chyba muszę Twoją bronią ;-) Jak wiele, ile procent? Może w centralnej Polsc
                                                    > e, bo ja jakoś mało tych oszpeconych widzę...
                                                    > Chyba że co, krótkie włosy, spodnie, wygodne buty???
                                                    > Większość kobiet ubiera się stosownie do sytuacji, nie epatuje dekoltami i kusy
                                                    > mi strojami w pracy, ani na placu zabaw...Co w tym dziwnego?
                                                    > A jesli nawet nie wyglądają zgodnie z oczekiwaniami, to może są w nastroju " ni
                                                    > eprzysiadalnym"...

                                                    Przeciez Urqu pisal nie raz, szczegolnie w watkach Starego Dziadygi to wychodzilo, a ostatnio nawet zalikowal filmik z babka w dresie, obrabana na glowie na garnek a la jakas nieudana, przycieta wersja fryzury Mirelle Mathieu, robiaca odpychajace miny i zastanawiajacej sie dlaczego maz sie z nia nie umawia na randki :)

                                                    Poza tym jak mam byc szczera to widze u Ciebie pewna niespojnosc. Wczoraj pisalas w tym tonie:

                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    (...)"jakby byc z facetem, ktorego kochasz i on 'wspiera' Twoje inwestycje w garderobe, zabiegi pielegnacyjne, urode przez co nieustannie zachwycasz go swoim wygladem i z tego kwitnie seks i zwiazek to ja bym sie, az tak bardzo nie opierala :) To fajne jest(...)"

                                                    mojemail3 napisała:
                                                    "Jasne,żeby mi jeszcze mówił w co mam się ubrać i mi szmaty kupował...
                                                    Niedoczekanie, wolność nade wszystko, nawet bez seksu!!!"

                                                    A dzisiaj pytasz: "Czyli jak miałyby wyglądać,zeby zaspokoić męskie oczekiwania? (...) Czy już tu nie było pisane,że nie jest celem życia kobiet spełniać oczekiwania mężczyzn?"

                                                    Wiec sie zdecyduj czy Ci zalezy zeby sie mezczyznom pobobac (=spelniac ich oczekiwania dotyczace wygladu) czy nie? To pytanie podstawowe. Jesli Ci nie zalezy (wg postawy z wczoraj) to Ci odpadnie dylemat 'co sie jednak im podoba, a co nie?'
                                                  • mojemail3 Re: na widok ktorych robi sie "osz fak z obrzydze 06.11.13, 10:37
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Poza tym jak mam byc szczera to widze u Ciebie pewna niespojnosc. Wczoraj pisal
                                                    > as w tym tonie:

                                                    > mojemail3 napisała:
                                                    > "Jasne,żeby mi jeszcze mówił w co mam się ubrać i mi szmaty kupował...
                                                    > Niedoczekanie, wolność nade wszystko, nawet bez seksu!!!"
                                                    >
                                                    > A dzisiaj pytasz: "Czyli jak miałyby wyglądać,zeby zaspokoić męskie oczekiwania
                                                    > ? (...) Czy już tu nie było pisane,że nie jest celem życia kobiet spełniać ocze
                                                    > kiwania mężczyzn?"
                                                    >
                                                    > Wiec sie zdecyduj czy Ci zalezy zeby sie mezczyznom pobobac (=spelniac ich ocze
                                                    > kiwania dotyczace wygladu) czy nie? To pytanie podstawowe. Jesli Ci nie zalezy
                                                    > (wg postawy z wczoraj) to Ci odpadnie dylemat 'co sie jednak im podoba, a co ni
                                                    > e?

                                                    Kitty, a gdzie Ty widzisz tą niespójność??
                                                    To ja własnie piszę, że nie wyobrażam sobie,żeby mi mężczyzna narzucał jakieś kanony estetyczne wg.własnego widzimisię, decydował o mojej garderobie itp.Ja to uważam za niemęskie i już.Mój się nie wtrąca, wyrazi czasem opinię, kolejnej pary butów mi nie zabrania,jak mu powiem,że może bym schudła parę kg, to mi mówi,że czemu nie, jeśli będę się lepiej czuć itp.
                                                    Nie widzę powodu,żeby się wciskać w jakiś gorset wyimaginowanych oczekiwań, podlizywać się i wdzięczyć.
                                                    Ja mam w otoczeniu tylko jednego faceta, co ma jedyną i niepodważalną wizję kobiecości, mam wrażenie że to wynika z jego kompleksów i lęków.
                                                    A Urquharta pytam z ciekawości jak miałyby wyglądać te kobiety co mają zaspokajać męskie oczekiwania...Pytam prowokacyjnie.
                                                  • that.bitch.is.sick Re: na widok ktorych robi sie "osz fak z obrzydze 06.11.13, 12:05
                                                    mojemail3 napisała:


                                                    > >
                                                    > > Wiec sie zdecyduj czy Ci zalezy zeby sie mezczyznom pobobac (=spelniac ic
                                                    > h ocze
                                                    > > kiwania dotyczace wygladu) czy nie? To pytanie podstawowe. Jesli Ci nie z
                                                    > alezy
                                                    > > (wg postawy z wczoraj) to Ci odpadnie dylemat 'co sie jednak im podoba, a
                                                    > co ni
                                                    > > e?
                                                    >
                                                    Mojemail zależy na tym aby się podobać mężczyznom jak każdej kobiecie ale na jej warunkach i ma ona wszelkie ku temu cechy aby odwrócić perspektywę z petenta realizującego czyjeś oczekiwania w stronę osoby która wzbudza podziw tym jaka jest i jaką ma wizję siebie. Ma do tego potrzebny zasób inteligencji, ciekawości świata, indywidualności i sprytu którym nie wszystkie panie zostały pobłogosławione. Moje wystarczy że sobie pisze na luzie swoje spostrzeżenia i jej piękna osobowość się wyróżnia na tyle że ona nie musi opowiadać we wszystkich wątkach o swoim tyłku i sylwetce żeby skupiać na sobie uwagę.
                                              • hello-kitty2 Re: na widok ktorych robi sie "osz fak z obrzydze 06.11.13, 10:24
                                                urquhart napisał:

                                                > Robisz się teatralny.
                                                > Ględzisz jakby nie było szkoleń wszelakich PUA które w większości przypadków są
                                                > w stanie nawet niedojdzie pokazać się z najlepszej strony i jak zainteresować
                                                > sobą niemal wszystkie dziewczyny. "Jak" jest kluczowe. Jak ty w to nie wierzysz
                                                > wewnetrznie, one tym bardziej nie uwierzą :)
                                                > Podobnie "dziewczyny" na widok których jak piszesz "robi się niedobrze z obrzyd
                                                > zenia" mogłyby wiele poprawić w wizerunku gdyby tylko chciały przyjąć do wiadom
                                                > ości na czym zależy mężczyznom podkreślić swoje najlepsze strony, ale one podob
                                                > nie idąc w dumę wola tworzyć rozbudowane racjonalizacje i mechanizmy wyparcia,
                                                > durnoty o uprzedmiotowianiu i seksizmie.

                                                Pierwszy raz od wiekow zgodze sie z Urqu :-) Kazier zakres Twoich odchylen nie moglby np w rachunkowosci byc akceptowany (stad teatralnosc). Albo brandzlujesz sie jakis wysublimowanym, odrealnionym pieknem, po jakiego grzyba? albo przedstawiasz sie w pozycji podnozka. Znajdz sobie jakas stabilna pozycje po srodku :-)
                                                • kaiser.blade Re: na widok ktorych robi sie "osz fak z obrzydze 06.11.13, 11:57
                                                  hello-kitty2 napisała:

                                                  > Albo brandzlujesz
                                                  > sie jakis wysublimowanym, odrealnionym pieknem, po jakiego grzyba?

                                                  Nie powiedziałem, że dla mnie to erotyka. Temat był o pięknie, to wstawiłem coś co wg mnie dobrze trafia w estetykę. Ok ?
                                                  Nie mam erotycznych pragnień związanych z takimi kobietami, one są tak daleko poza moim zasięgiem, że nawet myśleć o czymś takim mi się nie chce :)
                                                  Nawet w marzeniach czułbym się nieswojo :P

                                                  > albo przedstawiasz sie w pozycji podnozka.

                                                  No bo jestem nim. Pewnie są gorsi, tutaj się zgodzę. Z mojego punktu widzenia niewiele to zmienia.
                                                  • mojemail3 Re: na widok ktorych robi sie "osz fak z obrzydze 06.11.13, 23:50
                                                    kaiser.blade napisał:

                                                    > > albo przedstawiasz sie w pozycji podnozka.
                                                    >
                                                    > No bo jestem nim. Pewnie są gorsi, tutaj się zgodzę. Z mojego punktu widzenia n
                                                    > iewiele to zmienia.

                                                    Nawet mi się nie chce prostować, syzyfowa praca;-)
                                                    Akurat w typologii alfa, beta itp. to zdecydowanie jesteś w swoim stadku alfą ( alfą i omegą może też;-), ze względu na skuteczne rozmnożenie.
                                                    Ale rozumiem,że jak kowala Józefa Andryszka I z "Historii kina w Popielawach" to Cię wcale nie cieszy, bo chcesz zbudować kinomaszynę przed braćmi Lumiere...
                                              • that.bitch.is.sick Re: na widok ktorych robi sie "osz fak z obrzydze 06.11.13, 11:57
                                                urquhart napisał:

                                                > Robisz się teatralny.
                                                > Ględzisz jakby nie było szkoleń wszelakich PUA które w większości przypadków są
                                                > w stanie nawet niedojdzie pokazać się z najlepszej strony i jak zainteresować
                                                > sobą niemal wszystkie dziewczyny. "Jak" jest kluczowe. Jak ty w to nie wierzysz
                                                > wewnetrznie, one tym bardziej nie uwierzą :)
                                                > Podobnie "dziewczyny" na widok których jak piszesz "robi się niedobrze z obrzyd
                                                > zenia" mogłyby wiele poprawić w wizerunku gdyby tylko chciały przyjąć do wiadom
                                                > ości na czym zależy mężczyznom podkreślić swoje najlepsze strony, ale one podob
                                                > nie idąc w dumę wola tworzyć rozbudowane racjonalizacje i mechanizmy wyparcia,
                                                > durnoty o uprzedmiotowianiu i seksizmie.

                                                Jeśli są kobiety mają tak zupełnie wyjebane nawet na estetykę to może się wiązać z jakimś wyparciem i kompleksem ale nie musi, w dzisiejszych czasach kobieta może w społecznej hierarchii awansować na innych zasadach niż za pomocą atrakcyjności seksualnej i to może być dla niej ważniejsze no co jej zrobisz, jednak to samo dotyczy kobiet poddających się skaryfikacji lub obsesyjnie realizujących swoją wizję jakiś męskich oczekiwań które ktoś im wmówił (jedna chce być lalką barbie inna chce mieć napompowane usta) to też może być wynik wyparcia innych oczekiwań od siebie buntu i kompleksów, żeby przytoczyć kobiety które zmieniają się w ropuchy jak Iwona Węgrowska.
                                                Generalnie ustaliliśmy w tym wątku, nie wiem czy czytałęś, że kobiety mają często znacznie wyższe standardy estetyczne niż mężczyźni, którzy w zupełności akceptują ścieżkę fotoszopa i przerobionej brzydoty za pomocą farby, szpilek, sztucznych rzęs i innych gadżetów, a także niektórym z nich zależy na kawałku solidnej słoniny. Można dla siebie znaleźć niszę, dużo ciężej być królową balu.
                                                To wszystko wiąże się z chęcią awansu na drabinie społecznej hierarchii bo to co się dzieje między konkretnym mężczyzną i kobietą nie ma z tym płytkim brodzikiem i traumatycznymi przejściami kaisera z podstawówki nic wspólnego. Parafrazując małego księcia jak oswoisz liska to staje się on dla ciebie twoim liskiem, a róża staje się twoją różą i to jest najważniejsze a nie to czy ona nadąża za światowym standardem różanych mutacji.:)

                                                Wiadomo że awans na drabinie społecznej hierarchii wiele kobiet wiąże z wyglądem jednak np. w naszym społeczeństwie ten wygląd niekoniecznie musi się wiązać z realizacją męskich oczekiwań erotycznych . Generalnie męskie oczekiwania erotyczne mają najwięcej do powiedzenia tam gdzie kobiety są ubezwłasnowolnione, gdzie jest kryzys ekonomiczny tam dochodzą do głosu, słowem też struktura społeczna co ciekawie gdzieś kaiser już zauważył żę oczekiwania co do wyglądu i jego estetyki wiążą się z sytuacją społeczną.
                                            • mojemail3 Re: Figura 06.11.13, 08:26
                                              kaiser.blade napisał:

                                              (...)" Startuje sie od podrywu dziewczyn na widok ktorych robi sie "osz fak !" z zachwytu, a potem obniza oczekiwania. Czasem to obnizanie konczy sie na dziewczynach, na widok ktorych robi sie "osz fak !" z obrzydzenia i odwraca glowe z silnym pragnieniem spojrzenia gdzies indziej...
                                              Najgorzej jak i tutaj dostanie sie negatywny odbior :)"

                                              Mam problem z pamięcią, zbyt dobrze zapamiętuję czasem...Już to pisałeś, jota w jotę to samo...A przecież sam nie trafiłeś tak żle w kwestii urodowej, to skąd takie przemyślenia???

                                              • urquhart Re: Figura 06.11.13, 08:43
                                                Moja hipoteza to zdjecie z siebie sprawczosci po prostu
                                                • zawle Re: Figura 06.11.13, 08:45
                                                  urquhart napisał:

                                                  > Moja hipoteza to zdjecie z siebie sprawczosci po prostu

                                                  ? Zdjęcie?
                                              • kaiser.blade Re: Figura 06.11.13, 10:02
                                                Moja obserwacja nie wynika wylacznie z doswiadczen osobistych, nie opiera sie wylacznie na relacji z jedna kobieta (mialem chyba duzo szczescia) i nie dotyczy wylacznie mojej osoby, ale calej grupy mezczyzn nie bedacej atrakcyjnymi dla plci przeciwnej.
                                                • rekreativa Re: Figura 06.11.13, 10:29
                                                  Gdzie Ty widzisz te "całe grupy męzczyzn" to ja naprawdę nie wiem.
                                                  Ja widzę rozmaitych wizualnie paskudnych gości dokoła i każdy żonaty, dzieciaty. Niektórzy jeszcze po kochance mają.
                                                  A wynika to z tego, że (jak już tu na forum wielokrotnie ustalano) atrakcyjność męska jako partnera nie opiera się wyłacznie na fizyczności.
                                                  Kiedy jesteś brzydką laską, to pozamiatane. Będąc brzydkim gościem wciąż możesz pociągać za inne niż wygląd haczyki, które też przyciągną target o wiele lepszy niż Twój wygląd wskazuje.
                                                  A jeżeli jesteś brzydki jak noc, tłusty i do tego tępy, nie potrafisz zarobić pieniędzy i zdobyć awansu w pracy, to może lepiej dla ludzkości, bys nie ruchał i się przypadkiem nie rozmnożył przekazując jakiemuś nieszczęsnemu dziecku swoje beznadziejne geny.
                                                  • kaiser.blade Re: Figura 06.11.13, 12:01
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > A jeżeli jesteś brzydki jak noc, tłusty i do tego tępy, nie potrafisz zarobić p
                                                    > ieniędzy i zdobyć awansu w pracy, to może lepiej dla ludzkości, bys nie ruchał
                                                    > i się przypadkiem nie rozmnożył przekazując jakiemuś nieszczęsnemu dziecku swoj
                                                    > e beznadziejne geny.

                                                    Brutalne.
                                                    Nie sposób jednak odmówić temu pewnej racjonalności. Co nie znaczy, że się z tym zgadzam. Brzmi troszkę jak eugenika.
                                                  • rekreativa Re: Figura 06.11.13, 12:53
                                                    Eugenika, ha, ha!
                                                    To jest czysta przyroda, matka natura, na którą się tutaj faceci tak chętnie powołują, kiedy im pasuje.
                                                    To, że jednak znajdują się kobiety, które takich beznadziejnych, bezrobotnych, alkoholicznych, dziamdziowatych, szrekowatych biorą świadczy tylko o tym, że ludzie zatracili instynkt samozachowawczy i biologią kierują się w ostatniej kolejności.
                                                  • zawle Re: Figura 06.11.13, 13:28
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > Eugenika, ha, ha!
                                                    > To jest czysta przyroda, matka natura, na którą się tutaj faceci tak chętnie po
                                                    > wołują, kiedy im pasuje.
                                                    > To, że jednak znajdują się kobiety, które takich beznadziejnych, bezrobotnych,
                                                    > alkoholicznych, dziamdziowatych, szrekowatych biorą świadczy tylko o tym, że lu
                                                    > dzie zatracili instynkt samozachowawczy i biologią kierują się w ostatniej kole
                                                    > jności.

                                                    A ja znam kilka par w których kobiety są z takimi facetami i wydają się być szczęśliwe;)
                                                  • rekreativa Re: Figura 06.11.13, 13:38
                                                    No proszę!
                                                    Nie dość, że biorą te odpady gamma, to jeszcze są szczęśliwe!
                                                    Precz z psycho ewo!
                                                    :D:D:D
                                                  • kaiser.blade Re: Figura 06.11.13, 23:34
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > No proszę!
                                                    > Nie dość, że biorą te odpady gamma, to jeszcze są szczęśliwe!
                                                    > Precz z psycho ewo!
                                                    > :D:D:D

                                                    Bo one są szczęśliwe, że są nieszczęśliwe :)
                                                  • rekreativa Re: Figura 07.11.13, 00:04
                                                    " Bo one są szczęśliwe, że są nieszczęśliwe :)"

                                                    Udało Ci się mnie solidnie rozbawić ( taki miałam paskudny humor)
                                                    :D
                                                  • that.bitch.is.sick Re: Figura 07.11.13, 00:17
                                                    Ta tłusty portfel, uroda oraz kariera, brak nałogów zagwarantuje szczęście..genom. Níe rozśmieszajta mnie ludzie. Takie teksty to Fibak wstawia panienkom kojarząc ich z " ludźmi z klasą".
                                                  • zawle Re: Figura 07.11.13, 05:43
                                                    kaiser.blade napisał:
                                                    > Bo one są szczęśliwe, że są nieszczęśliwe :)

                                                    A może są szczęśliwe że się zaopiekowały? Albo że sąsiadka ma gorzej, bo ją mąż bije? Kiedyś od takiej co ją mąż nie szanuje, usłyszałam że jest za to przystojny, to może jest na odwrót?
                                                  • kaiser.blade Re: Figura 07.11.13, 07:21
                                                    zawle napisała:

                                                    > A może są szczęśliwe że się zaopiekowały? Albo że sąsiadka ma gorzej, bo ją mąż
                                                    > bije? Kiedyś od takiej co ją mąż nie szanuje, usłyszałam że jest za to przysto
                                                    > jny, to może jest na odwrót?

                                                    To opiekowanie się z czegoś wynika. Wszystko z czegoś wynika, tylko rzadko komu chce się nad tym przysiąść i przemyśleć. Autopilot jest łatwiejszy. Normalnie nie ma potrzeby opiekowania się dorosłym człowiekiem, chyba że jest niezdolny do tego by sam o sobie decydować, albo nie ma możliwości by sam sobie pomóc. Najczęściej w takich przypadków ani jedno ani drugie nie ma miejsca :)
                                                    Ale stawianie się w roli ofiary rzeczywiście daje duże profity psychologiczne.
                                                    Zwalnia od odpowiedzialności za nasze życie. Pozwala przelać całą winę na tego drugiego.

                                                    A co do nie szanowania, to słyszałem, że jak facet babę w dupę posuwa to jej nie szanuje. To może ten przypadek ? Potem takie uśmiechnięte chodzą, bo im się spodobało ?
                                                  • urquhart opiekuńczość a "szacunek" 07.11.13, 08:49
                                                    > To opiekowanie się z czegoś wynika. Wszystko z czegoś wynika, tylko rzadko komu
                                                    > chce się nad tym przysiąść i przemyśleć. Autopilot jest łatwiejszy

                                                    Jak byś nie znał kobiet które z opiekuńczości zrobiły cel życia. To Potrzeba. Często toksyczna. Zakamulowana władza i kontola. Niepoprawność obiektu jest im niezbędna. Kończy się często to na holowaniu przez życie nieprzystosowanego 40 letniego dziecka, mamisynka przy którym mogą być niezbędne.
                                                    Nie widuję takiej cechy u mężczyzn. No może jednak widziałem jednen toksyczny układ z księzniczką tatusia. Oni grzeszą w drugą stronę typowo, wycofaniem.

                                                    Mam przyjaciółkę która ewidentnie nie szanuje męża. Są długoletnia parą ale ona ciągle werbalizuje że zasługuje a kogoś lepszego ze względu na urodę, intelekt. Co jest zresztą prawdą. Krzywdzi go ale z drugiej strony jest to dla niego niesamowitą motywacją, rozkręcił ryzykownie firmę zapracowuje się i osiągnął życiowy sukces żeby jej udowodnić że jest jej wart...
                                                    Ale to chyba wyjątkowy układ.
                                                    Jak często brak szacunku u facetów wynika z wychowania czy przekonania że mogliby mieć lepszą partnerkę a się wdupczyli?
                                                  • mojemail3 Re: opiekuńczość a "szacunek" 07.11.13, 09:13
                                                    urquhart napisał:

                                                    (...)"Jak często brak szacunku u facetów wynika z wychowania czy przekonania że mogliby mieć lepszą partnerkę a się wdupczyli?"

                                                    No tak, ilu ja takich miernot znam, którzy cudów by w życiu dokonali, gdyby nie ta żona i dzieci...
                                                    Kobiet to też dotyczy oczywiście. A wszystko przez niezachwiane przekonanie o nieograniczoności szans i wyborów.
                                                  • kaiser.blade Re: opiekuńczość a "szacunek" 07.11.13, 10:30
                                                    mojemail3 napisała:

                                                    > No tak, ilu ja takich miernot znam, którzy cudów by w życiu dokonali, gdyby nie
                                                    > ta żona i dzieci...
                                                    > Kobiet to też dotyczy oczywiście. A wszystko przez niezachwiane przekonanie o n
                                                    > ieograniczoności szans i wyborów.

                                                    Przekonanie o nieograniczoności szans jest oczywistą głupotą. Przez to ilość wyborów również jest poniekąd ograniczona. Niemniej - każdy ma ich więcej niż wielokrotnie sobie wyobraża. Problem z konsekwencjami - dokonując jakiegoś wyboru musisz się z nimi liczyć.
                          • kag73 Re: Figura 05.11.13, 21:09
                            "Takie piękno ludzkie już zakrawające o dzieło sztuki to się jak dzieło sztuki chce traktować: ustawic w szklanej witrynie, ładnie oświetlić i robić "ach!"

                            Hmm, to ja chyba nie szanuje sztuki, bo taka to bym bez zadnych oporow zbeszczescila;)) I wtedy dopiero moglabym robic "ach".
                            Poza tym uwazam, ja, ze na obrazku to nie w realu, wiec trudno o pozadanie/krecenie, u mnie przynajmniej, bo wiadomo, ze potrzeba jeszcze podraznienia innych zmyslow co by byc pewnym, ze jednak kreci albo nie kreci. Na obrazku owszem moze sie podobac ale w realu...albo odwrotnie:)
                      • yoric Re: Figura 05.11.13, 19:44
                        Serio za dużo czasu na to schodzi. A jak tu publicznie napiszę, że robię przerwę, to muszę zrobić, inaczej wyjdę na durnia :).
                        • kaiser.blade Re: Figura 05.11.13, 20:12
                          No i co z tego ? To ma jakies znaczenie na kogo wyjdziesz ?
                        • rekreativa Re: Figura 05.11.13, 20:19
                          Nic nie musisz, bez przesady.
          • po-trafie Re: Figura 07.11.13, 15:55
            > chodzi o to, że kobiety tworzą swój kan
            > on w oparciu o wzorce medialne a w oderwaniu od faktycznych upodobań mężczyzn.

            Ze zauwaze: wiekszosc przekazu medialnego idzie od kobiet do kobiet. To nie faceci pisza w gazetach 'badz szczupla zeby mi sie podobac'.
            - gazety naciskajace na cwiczenia i zdrowy tryb zycia jako klucz do szczescia, to gazety babskie, pisane przez kobiety dla kobiet;
            - to modelki i aktorki chwala sie w wywiadach kazdym straconym kilogramem;
            - w wiekszosci to trenerki (a nie trenerzy) produkuja programy cwiczen i nagrania promujace cwiczenia i umiesniona sylwetke damska;
            - juz w rodzinie zdecydowana wiekszosc komunikatow nt wagi czy ksztaltu ciala idzie od mamy do corki (a nie np od taty);
            - czesciej to dziewczeta wywieraja presje lub przyjacielsko sugeruja schudniecie jako lek na bolaczki, niz koledzy/faceci/mezowie.

            Wydaje mi sie, ze z aktualnie obowiazujacym typem preferowanej sylwetki jest jak z moda. Nie ma ona nic wspolnego z facetami, to czysto kobieca sprawa i kobieca klatka, ktora kobiety kobietom buduja.
            • rekreativa Re: Figura 07.11.13, 16:30
              Niemniej jednak męzczyźni, szczególnie młodzi, przejmują ten punkt widzenia i też potrafią siać terror szczupłości wśród swych dziewczyn i koleżanek.
              Zresztą ile razy na tym chocby forum czytałam, że grube jest brzydkie i powoduje opad ptaka?
              (case dreamcatcher).
            • kag73 Re: Figura 07.11.13, 18:14
              Po-trafie, wiesz co, wejdz sobie moze na watek Miss jpg. i zobacz jakie kobiety serwuja Ci panowie, grubej, czy nieco za grubej, moja droga, to tam ze swieczka szukac. Jak jedna ma ciut wiecej kilo to akceptowalna dlatego, bo ma za to wielkie cyce, istotne dla mezczyzn najbajdziej jarajacych sie cyckami.
              Po co wciskac kity, ideaalna kobieta jest w dzisiejszych czasach szczupla(w Europie), tak samo jak idealem faceta jest wysoki. Mowie tutja o tendencji/wiekszosci. Jak nie ma z czego wybrac, bo wszystkie przy kosci, to spoko, ale jak jest...rozejrzyj sie wokol.
              • hello-kitty2 Re: Figura 07.11.13, 20:42
                kag73 napisała:

                > Po-trafie, wiesz co, wejdz sobie moze na watek Miss jpg. i zobacz jakie kobiety
                > serwuja Ci panowie, grubej, czy nieco za grubej, moja droga, to tam ze swieczk
                > a szukac. Jak jedna ma ciut wiecej kilo to akceptowalna dlatego, bo ma za to wi
                > elkie cyce, istotne dla mezczyzn najbajdziej jarajacych sie cyckami.
                > Po co wciskac kity, ideaalna kobieta jest w dzisiejszych czasach szczupla(w Eur
                > opie), tak samo jak idealem faceta jest wysoki. Mowie tutja o tendencji/wiekszo
                > sci. Jak nie ma z czego wybrac, bo wszystkie przy kosci, to spoko, ale jak jest
                > ...rozejrzyj sie wokol.

                Ale "idealna - szczupla" wg jakich kryteriow? Bo jesli chodzi o mode albo raczej, co sie z mody sprzedaje to mam newsa z Europy: kazdy katalog modowy, jaki sie przewija przez moje rece ostatniego czasu, a sporo sie przewija powiedzmy od jakiegos 1,5 roku, zawiera wszystkie zdjecia (lub wiekszosc) zdjec z modelkami + size, az mnie to zastanowlo, bo sie to robi masowe, nie ma szczuplych kobiet w katalogach modowych dla kobiet w Holandii (!), chyba, ze chodzi o jakies marki mlodziezowe czy marki miedzynarodowe. Holandia sie wylaczyla wg mnie z tego wyscigu o szczuplosc lub inaczej - inwestuja zwyczajnie w swoj rynek. Nawet edycje Top model reality show zarowno ze Stanow, jak i holenderska maja teraz conajmniej jedna kandydatke + size. W jednej z tej edycji nawet ta przy kosci wygrala.

                Mozna rozwniez inaczej to interpretowac: znaczenie pojecie ''szczupla" sie rozszerza.

                Takze to sie zmienia.

                • mojemail3 Re: Figura-off top modowo-rozmiarowy;-) 07.11.13, 22:49
                  hello-kitty2 napisała:

                  " Ale "idealna - szczupla" wg jakich kryteriow? Bo jesli chodzi o mode(...)"

                  Kitty, tu jest rozmiarowy haczyk...Wszem wiadomo,że rozmiary w sieciówkach się kończą na rozmiarze 42, to już jest XL ! A rozmiarówka np. w TCM, halens
                  opiewa na rozm. M 40/42 , to XL masz 48/50...
                  Przeciętna Polka to własnie ma rozmiar między 38-42, z "amplitudami" w obie strony, w dół to już drobinki 32-36.A miałam okazję być na norweskim weselu, te Norweżki to akurat były tak wielkie baby,że czułam się naprawdę malutka...
                  Więc widzisz, to względne...
                  Swoją drogą, uwielbiam te smakowite panie pow. rozm. 44 w katalogach angielskich marek jak So Faboulus, South, Love Label...To mam nadzieję nie kryptoreklama???

                  Aaaa, a jeszcze w lecie przy ognisku nieco zawiany znajomy mi wyznał,że woli swoją żonę XXL bo jest chętna na seks i cieszy się życiem, niż zestresowaną dietą...Ona tak łatwo do tego nie podchodzi, bo to utycie było po ciąży, zaburzeniach endokrynologicznych...Ona chce schudnąć i działa w tym kierunku, on ją w tym wspiera, ale...akceptuje.Fajne małżeństwo, nieco we włoskim stylu, to i pani jak Włoszka...z południa;-)
                  • kaiser.blade Re: Figura-off top modowo-rozmiarowy;-) 07.11.13, 23:01
                    mojemail3 napisała:

                    > Aaaa, a jeszcze w lecie przy ognisku nieco zawiany znajomy mi wyznał,że woli sw
                    > oją żonę XXL bo jest chętna na seks i cieszy się życiem, niż zestresowaną dietą
                    > ...Ona tak łatwo do tego nie podchodzi, bo to utycie było po ciąży, zaburzeniac
                    > h endokrynologicznych...Ona chce schudnąć i działa w tym kierunku, on ją w tym
                    > wspiera, ale...akceptuje.Fajne małżeństwo, nieco we włoskim stylu, to i pani ja
                    > k Włoszka...z południa;-)

                    Kurcze. Ciekawy psychologiczny wariant mi się nasunął.
                    Może to jest tak, że chęć do seksu nie jest związana z chudnięciem w sposób bezpośredni.
                    Jak między nimi się układa, ma ochotę na seks, ale przestaje aż tak dbać o siebie.
                    Jak między nimi przestaje grać, to babka traci ochotę na seks i zaczyna cisnąć na wygląd, podświadomie szukając nowego partnera ?
                    Wiadomo, że kobieta na wydaniu mocniej dba o swoje atuty... Taka demonstracja.
                    Mężczyźni też odbierają dziewczyny silnie wystrojone i z mocnym makijażem jako pewnego rodzaju demonstrację dostępności.
                    • mojemail3 Re: Figura-off top modowo-rozmiarowy;-) 07.11.13, 23:14
                      kaiser.blade napisał:

                      (...)Mężczyźni też odbierają dziewczyny silnie wystrojone i z mocnym makijażem jako pewnego rodzaju demonstrację dostępności"

                      Zapewne tak jest, dlatego jak mam zajęcia z samymi chłopami, to się przyzwoicie muszę ubierać, pewnie dlatego Angela Merkel ma styl taki jaki ma, jakby się poddała metamorfozie jak Anna Kalata, może by się stała bardziej "dostępna" dla męskiego świata polityki, he he...

                      A ta moja znajoma, no nie wiem, czy Twój ciąg przyczynowo skutkowy można zastosować,tam były poważne problemy zdrowotne, nawet ryzyko nowotworu,mają małe dziecko, teraz jakby wracają do życia i zajmowania się sobą. No i to wielka, wielka miłość była i jest...
                      • kaiser.blade Re: Figura-off top modowo-rozmiarowy;-) 07.11.13, 23:23
                        mojemail3 napisała:

                        > A ta moja znajoma, no nie wiem, czy Twój ciąg przyczynowo skutkowy można zastos
                        > ować,tam były poważne problemy zdrowotne, nawet ryzyko nowotworu,mają małe dzie
                        > cko, teraz jakby wracają do życia i zajmowania się sobą. No i to wielka, wielka
                        > miłość była i jest...

                        Wielka miłość i brak ochoty na seks ? Na tym forum to nie przejdzie, nikt nie uwierzy ;)
                        • mojemail3 Re: Figura-off top modowo-rozmiarowy;-) 07.11.13, 23:30
                          kaiser.blade napisał:

                          > Wielka miłość i brak ochoty na seks ? Na tym forum to nie przejdzie, nikt nie u
                          > wierzy ;)

                          Nie, żle mnie zrozumiałeś, tam ochota jest po obu stronach, tylko ze zdrowiem problemy i tusza.
                  • kag73 Re: Figura-off top modowo-rozmiarowy;-) 07.11.13, 23:22
                    mojemail3 napisała:

                    > Aaaa, a jeszcze w lecie przy ognisku nieco zawiany znajomy mi wyznał,że woli sw
                    > oją żonę XXL bo jest chętna na seks i cieszy się życiem, niż zestresowaną dietą

                    To nie znaczy, ze standardowo jest tylko opcja: grubsza ale zadowolona albo szczupla i zestersowana.
                    Do tego to jest wielka milosc i sa razem od kiedys i sporo przezyli i preszli. Moze inaczej by to wygladalo gdyby dopiero co sie poznawali albo poszukiwali kogos do zwiazku.
                    • mojemail3 Re: Figura-off top modowo-rozmiarowy;-) 07.11.13, 23:28
                      kag73 napisała:

                      > To nie znaczy, ze standardowo jest tylko opcja: grubsza ale zadowolona albo szc
                      > zupla i zestersowana.

                      Jasne,że nie, ona pewnie będzie zadowolona z siebie jak schudnie...
                      Te problemy endokrynologiczne miały ogromny wpływ niestety.
                      Ale do sensownej diety trzeba czasu, wysiłku i zaangażowania, a oni w ostatnich latach mieli naprawdę pod górkę...


                      > Do tego to jest wielka milosc i sa razem od kiedys i sporo przezyli i preszli.
                      > Moze inaczej by to wygladalo gdyby dopiero co sie poznawali albo poszukiwali ko
                      > gos do zwiazku.

                      Też się zgadzam...Obserwuję moje znajome po rozwodach, jakie wylaszczone, bo wracają na matrymonialny rynek...
              • kaiser.blade Re: Figura 07.11.13, 22:43
                kag73 napisała:

                > Jak nie ma z czego wybrac, bo wszystkie przy kosci, to spoko, ale jak jest
                > ...rozejrzyj sie wokol.

                Ok, to teraz jeszcze powiedz mi, którzy z facetów to niby mają z czego wybierać i ilu ich w praktyce jest ?
                Mówię wam, gustami facetów kompletnie się nie przejmujcie. W wirtualu można szabelką pomachać, ale w praktyce to panowie gwiżdżą za wszystkim co nosi spódnicę i patrzy zalotnie. No chyba że to ksiądz proboszcz.
                • kag73 Re: Figura 07.11.13, 23:18
                  kaiser.blade napisał:
                  > Ok, to teraz jeszcze powiedz mi, którzy z facetów to niby mają z czego wybierać
                  > i ilu ich w praktyce jest ?
                  No jak to, ktorzy faceci i gdzie , na ten przyklad w Polsce faceci maja z czego wybierac, bo Polki dbaja o wyglad i fugure, zwlaszcza mlode Polki, wiec jest z czego wybierac. Przyjechal bys do takiego UK(moze niekoniecznie do Londynu) to nie mialbys duzego wyboru, nawet juz w Niemczech mialbys zdecydowanie mniejszy. A pojedz na Ukraine albo do Rosji znow masz wiekszy wybor.

                  > Mówię wam, gustami facetów kompletnie się nie przejmujcie. W wirtualu można sza
                  > belką pomachać, ale w praktyce to panowie gwiżdżą za wszystkim co nosi spódnicę
                  > i patrzy zalotnie. No chyba że to ksiądz proboszcz.

                  Ja sie tez meskimi gustami kompletnie nie przejmuje, jestem i tak poza zasiegiem, za stara i w ziwazku:). Ja jednak wiem jak chce/nie chce wygladac i gwizdze na to co mi powie jakis facet.
                  • kaiser.blade Re: Figura 07.11.13, 23:22
                    kag73 napisała:

                    > Ja sie tez meskimi gustami kompletnie nie przejmuje, jestem i tak poza zasiegie
                    > m, za stara i w ziwazku:). Ja jednak wiem jak chce/nie chce wygladac i gwizdze
                    > na to co mi powie jakis facet.

                    To tak jak ja kobiecymi :)
                • kag73 Re: Figura 07.11.13, 23:25
                  kaiser.blade napisał:
                  W wirtualu można sza
                  > belką pomachać, ale w praktyce to panowie gwiżdżą za wszystkim co nosi spódnicę
                  > i patrzy zalotnie. No chyba że to ksiądz proboszcz.

                  Z tym stwierdzeniem tez sie nie zgadzam. Zalezy co/kto jest na rynku i jakie facet sam ma preferencje i atuty. I zdarza sie, ze biora co sie uda(wchodza w zwiazki), ale czesto czestego i namietnego seksu z tego nie ma, bo ich do niego nie ciagnie. zalezy od faceta i jego gustu.
                  • kaiser.blade Re: Figura 07.11.13, 23:39
                    kag73 napisała:

                    > Z tym stwierdzeniem tez sie nie zgadzam. Zalezy co/kto jest na rynku i jakie f
                    > acet sam ma preferencje i atuty. I zdarza sie, ze biora co sie uda(wchodza w zw
                    > iazki), ale czesto czestego i namietnego seksu z tego nie ma, bo ich do niego n
                    > ie ciagnie. zalezy od faceta i jego gustu.

                    Eeee... faceta to zwykle ciągnie do seksu jako takiego, a z kim ? To już odrębna sprawa. W każdym razie, jeśli własna prawica wygrywa z prawdziwą dziewczyną, to musi być już wyjątkowo nieciekawie...
                    • mojemail3 Re: Figura 07.11.13, 23:43
                      kaiser.blade napisał:

                      > Eeee... faceta to zwykle ciągnie do seksu jako takiego, a z kim ? To już odrębn
                      > a sprawa. W każdym razie, jeśli własna prawica wygrywa z prawdziwą dziewczyną,
                      > to musi być już wyjątkowo nieciekawie...

                      Z głową właściciela prawicy, czy z dziewczyną ??
                      • kaiser.blade Re: Figura 07.11.13, 23:48
                        mojemail3 napisała:

                        > Z głową właściciela prawicy, czy z dziewczyną ??

                        Tutaj jednoznacznie ciężko stwierdzić :D
                    • kag73 Re: Figura 07.11.13, 23:45
                      kaiser.blade napisał:
                      > Eeee... faceta to zwykle ciągnie do seksu jako takiego, a z kim ?"

                      Ze go ciagnie to nie watpie, ale zalezy jak czesto i mysle, ze jednak dla wielu(zwlaszcza po pewnym czasie) liczy sie z kim.
                      Wyobraz sobie, ze widzisz jakies ladne ciasteczko/torcik ze smietanka, oj, no najesc sie nie mozesz, co popatrzysz, to chcesz skubnac. A teraz: taka sobie srednio swieza drozdzowka, hmm, moze jednak se podarujesz, czy az taki glodny jestes, przeciez dopiero co jadles. Rozumiesz? Niektorzy tak maja:)) Czasami dopiero na widok czegos/wspomnienie dobrego smaku nabieramy apetytu. Jak male dzieci, jak widza, ze ktos je cos dobrego, to malo by sie im zolci nie ulalo, tez by chcialy;)
                      • mojemail3 Re: Figura 07.11.13, 23:47
                        kag73 napisała:

                        (...)" Czasami dopiero na widok czegos/wspomnienie dobrego smaku nabieramy apetytu"

                        Albo się przegłodzić, to normalny apetyt wraca...
                        • kag73 Re: Figura 07.11.13, 23:48
                          mojemail3 napisała:

                          > kag73 napisała:
                          >
                          > (...)" Czasami dopiero na widok czegos/wspomnienie dobrego smaku nabieramy apet
                          > ytu"
                          >
                          > Albo się przegłodzić, to normalny apetyt wraca...

                          Ooo, dokladnie. A tak jak juz czlowiek dobrze zje, nasyci sie, styka na jakis czas;)
                        • rekreativa Re: Figura 07.11.13, 23:59
                          Jednakowoż co innego jest jeść z głodu, a co innego jeść z apetytem...
                          • kag73 Re: Figura 08.11.13, 00:01
                            rekreativa napisała:

                            > Jednakowoż co innego jest jeść z głodu, a co innego jeść z apetytem...

                            Ano, bo to pierwsze sie nazywa: zaspokoic glod a to drugie: delektowac sie:)))
                            Ale w sumie czasem lepsze jedno a czasem drugie, znow zalezy od okolicznosci.
                          • mojemail3 Re: Figura 08.11.13, 00:10
                            rekreativa napisała:

                            > Jednakowoż co innego jest jeść z głodu, a co innego jeść z apetytem...

                            Widzisz, prawdziwego głodu to raczej tu nikt nie zna, tak mi wyjasnił znajomy historyk, mając zapewne na myśli historyczne głody...
                            Współcześni Europejczycy bywają mniej lub bardziej najedzeni...
                • rekreativa Re: Figura 07.11.13, 23:26
                  Jakbym się przejmowała męskimi gustami, tobym sobie teraz spokojnie leżała na kanapie i wpieprzała kolejną paczkę chipsów.
                  Ale zamiast tego zatryndalałam godzinę truchtem po osiedlu. Bo się własnym gustem przejmuję, niestety.
                  • mojemail3 Re: Figura 07.11.13, 23:33
                    rekreativa napisała:

                    > Jakbym się przejmowała męskimi gustami, tobym sobie teraz spokojnie leżała na k
                    > anapie i wpieprzała kolejną paczkę chipsów.
                    > Ale zamiast tego zatryndalałam godzinę truchtem po osiedlu. Bo się własnym gust
                    > em przejmuję, niestety.

                    Drogą dedukcji doszłam, że jednak jedną paczkę zjadłaś, a miotana wyrzutami sumienia udałaś się pobiegać po osiedlu...Oj nieładnie;-)
                    • rekreativa Re: Figura 07.11.13, 23:37
                      Coś Ty, chipsy to ja tylko na sklepowej półce oglądam.
                      Dwuznacznie napisałam tamto zdanie i tyle.
                      • mojemail3 Re: Figura 07.11.13, 23:45
                        rekreativa napisała:

                        > Coś Ty, chipsy to ja tylko na sklepowej półce oglądam.
                        > Dwuznacznie napisałam tamto zdanie i tyle.

                        Bo napisałaś jakoś tak" to bym zjadła KOLEJNĄ paczkę chipsów"...
                        No ja też tego gówna nie kupuję, ale jak mnie dzieciak uprosi raz na kwartał to sprawdzam, czy to dalej taki syf;-)
                        No cóż, nie ma rady,trzeba się ćwiczyć w cnotach umiarkowania w jedzeniu i piciu...

                        • kag73 Re: Figura 07.11.13, 23:47
                          mojemail3 napisała:
                          > No cóż, nie ma rady,trzeba się ćwiczyć w cnotach umiarkowania w jedzeniu i pici
                          > u...
                          No watek sie toczy w tej chwili, ze no wlasnie nie trzeba:))
                          zalezy zreszta gzie trzeba i kto musi. Kwestia nastawienia, wlasnego gustu i do tego okolicznosci.
                          • mojemail3 Re: Figura 07.11.13, 23:51
                            kag73 napisała:

                            > No watek sie toczy w tej chwili, ze no wlasnie nie trzeba:))
                            > zalezy zreszta gzie trzeba i kto musi. Kwestia nastawienia, wlasnego gustu i do
                            > tego okolicznosci.

                            Trzeba, trzeba, sama wiesz, że szczupłe osoby uchodzą za lepiej kontrolujące swoje życie...
                            Ale jak widzę w pracy koleżankę jak wsuwa drugie śniadanie i jeszcze sobie każe przynieść batonik XXl to mnie szlag trafia...Zawsze się pocieszam,że przetrwam trudne czasy, bo mam małe potrzeby ilościowe...Lepiej mnie karmić niż obuć...( znaczy zapewnić obuwie...)
                            • mojemail3 Re: Figura 07.11.13, 23:54
                              mojemail3 napisała:

                              > Ale jak widzę w pracy koleżankę jak wsuwa drugie śniadanie i jeszcze sobie każe
                              > przynieść batonik XXl to mnie szlag trafia...

                              Zapomniałam dodać, że koleżanka rozm. 34...
                              Ale ona to ma bidula problemy, twierdzi,ze nie może nosić sukienek bo jakieś kości obojczykowe widać??? Co kobita to problem;-)
                              I znowu się kłaniają osobiste zapatrywania estetyczne.
                            • kag73 Re: Figura 07.11.13, 23:57
                              mojemail3 napisała:
                              >
                              > Trzeba, trzeba, sama wiesz, że szczupłe osoby uchodzą za lepiej kontrolujące sw
                              > oje życie...

                              Hmm, a kogo to obchodzi kto za co/kogo uchodzi? Jak by przyszlo na upartego mozna miec to gdzies. Codziennie na ulicy widze ile osob ma to wlasnie gdzies i zyja, zyja...i nie kazda ta osoba wyglada na nieszczesliwa. Ja sama mam to gdzies, tylko, ze ja po prostu lubie byc szczupla, bo zawsze bylam, kwestia przyzwyczajenia o czym juz pisalam.
                              • mojemail3 Re: Figura 08.11.13, 00:04
                                kag73 napisała:

                                > Hmm, a kogo to obchodzi kto za co/kogo uchodzi? Jak by przyszlo na upartego moz
                                > na miec to gdzies. Codziennie na ulicy widze ile osob ma to wlasnie gdzies i zy
                                > ja, zyja...i nie kazda ta osoba wyglada na nieszczesliwa.

                                No może żle to ujęłam, bardziej istotne wydają mi się względy zdrowotne, przy epidemii otyłości aktualnie, widzę to też u dzieci, jak dużo jest otyłych przedszkolaków.

                                • kaiser.blade Re: Figura 08.11.13, 08:55
                                  No dobra dziewczyny. Oboje wiemy, że ładnie mówi się o dbaniu o wygląd dla siebie.
                                  Ale będąc w stałym związku dbamy też o wygląd dla partnera. Moim zdaniem jest to jakiś wyraz szacunku dla niego. To nie może być tak, że do ołtarza prowadzimy drugą osobę będąc w szczytowej formie, a potem to już tylko kapcie, serial, podomka i micha lodów...
                                  To się źle kończy.
                                  Tym bardziej, że jednym z częściej czynionych przez kobiety wobec mężczyzn tego typu zarzutów, jest właśnie zaniedbywanie się po ślubie. Was to także dotyczy.
                                  • kag73 Re: Figura 08.11.13, 09:56
                                    kaiser.blade napisał:

                                    > No dobra dziewczyny. Oboje wiemy, że ładnie mówi się o dbaniu o wygląd dla sieb
                                    > ie.
                                    > Ale będąc w stałym związku dbamy też o wygląd dla partnera. Moim zdaniem jest t
                                    > o jakiś wyraz szacunku dla niego. To nie może być tak, że do ołtarza prowadzimy
                                    > drugą osobę będąc w szczytowej formie, a potem to już tylko kapcie, serial, po
                                    > domka i micha lodów...
                                    > To się źle kończy.
                                    > Tym bardziej, że jednym z częściej czynionych przez kobiety wobec mężczyzn tego
                                    > typu zarzutów, jest właśnie zaniedbywanie się po ślubie. Was to także dotyczy.

                                    Zupelnie sie z Toba zgadzam.
                                  • rekreativa Re: Figura 08.11.13, 11:20
                                    Zgadzam się z Tobą.
                                    Wzbudzają wręcz moje negatywne emocje panie, które się zapuściły na maksa, a przyłażą na fora i mają pretensje, że chłop się do nich w łóżku dupą odwraca. I jeszcze z wyrzutami, że przecież on ma obowiązek kochać i uwielbiać bez względu na to, czy baba waży 50 czy 150 kg.

                                    Z drugiej strony mówimy o tym, jak bardzo rozbieżne bywają nasze widełki tolerancji dla wyglądu. I tak w oczach mego męża to ja mam jeszcze z 10 kilo zapasu, a w moich własnych już jestem 5 kilo na debecie.
                                    • kag73 Re: Figura 08.11.13, 11:37
                                      rekreativa napisała:

                                      > Zgadzam się z Tobą.
                                      > Wzbudzają wręcz moje negatywne emocje panie, które się zapuściły na maksa, a pr
                                      > zyłażą na fora i mają pretensje, że chłop się do nich w łóżku dupą odwraca. I j
                                      > eszcze z wyrzutami, że przecież on ma obowiązek kochać i uwielbiać bez względu
                                      > na to, czy baba waży 50 czy 150 kg.
                                      > Z drugiej strony mówimy o tym, jak bardzo rozbieżne bywają nasze widełki tolera
                                      > ncji dla wyglądu. I tak w oczach mego męża to ja mam jeszcze z 10 kilo zapasu,
                                      > a w moich własnych już jestem 5 kilo na debecie.

                                      Hmm, ale sprobuj je zrozumiec(te za grube, z ktorymi maz nie chce) wedlug nich samych maja jeszcze z 10 kilo "zapasu" a dla tych mezow juz sa 20 kilo na "debecie":) Widzisz i juz sie sprawa wtedy komplikuje!
                                    • kaiser.blade Re: Figura 08.11.13, 11:39
                                      rekreativa napisała:

                                      > Z drugiej strony mówimy o tym, jak bardzo rozbieżne bywają nasze widełki tolera
                                      > ncji dla wyglądu. I tak w oczach mego męża to ja mam jeszcze z 10 kilo zapasu,
                                      > a w moich własnych już jestem 5 kilo na debecie.

                                      Bywa i w odwrotną stronę :)
                                      Chociaż prawdę mówiąc, to czasem partner bywa zwodniczo dyplomatyczny w swoich wypowiedziach. Mi żona przez cały czas odchudzania (od początku) powtarzała, że wystarczy żebym zeszczuplał z 10 kilo :) A po straceniu tych 10 kilo było kolejne ;)
                                      Więc jak to jest w praktyce to różnie bywa.
                                      Mąż może powtarzać, że będzie kochać cię mimo wszystko nawet jak utyjesz te 20kg, ale jak w praktyce utyjesz, to może zacząć go z niezrozumiałych względów boleć głowa :D
                                      • rekreativa Re: Figura 08.11.13, 12:29
                                        To raczej nie u mnie, bo mój mąż ma na koncie związek z laską naprawdę grubą (i to od początku grubą), więc jesli mówi, że mu to nie przeszkadza, to nie mam powodu nie wierzyć.
                                    • mojemail3 Re: Figura 08.11.13, 12:08
                                      rekreativa napisała:

                                      "Z drugiej strony mówimy o tym, jak bardzo rozbieżne bywają nasze widełki tolerancji dla wyglądu. I tak w oczach mego męża to ja mam jeszcze z 10 kilo zapasu, a w moich własnych już jestem 5 kilo na debecie"

                                      Bo chyba masz te 10 kg zapasu, wg BMI? tak mi się wydaje,że jesteś z budowy jak moja siostra, 160 cm i 47 kg wagi...I ona ma wg.BMI niedowagę, ale dobrze się tak czuje, bo ma bardzo drobne kości. Ja się staram,żeby nie przekroczyć wskażnika w stronę nadwagi,ale często te 5- 7 kg mam za dużo, jednak w sytuacji stresowej przestaję jeść w ogóle, a że stres czasem mam... większe obawy niż względy estetyczne budzi we mnie ryzyko chorób cywilizacyjnych, cukrzyca, miażdżyca itp.
                                      --
                                      • hello-kitty2 Re: Figura 08.11.13, 12:41
                                        mojemail3 napisała:

                                        >> Bo chyba masz te 10 kg zapasu, wg BMI? tak mi się wydaje,że jesteś z budowy jak
                                        > moja siostra, 160 cm i 47 kg wagi...I ona ma wg.BMI niedowagę, ale dobrze się
                                        > tak czuje, bo ma bardzo drobne kości. Ja się staram,żeby nie przekroczyć wskażn
                                        > ika w stronę nadwagi,ale często te 5- 7 kg mam za dużo, jednak w sytuacji stres
                                        > owej przestaję jeść w ogóle, a że stres czasem mam... większe obawy niż względy
                                        > estetyczne budzi we mnie ryzyko chorób cywilizacyjnych, cukrzyca, miażdżyca it
                                        > p.

                                        Wlasnie przeciez nie zawsze kierujemy sie samym wygladem. Jak sie wkrecilam w kulturystyke swego czasu to sie tak podniecalam jaki progres zrobie na kolejnym treningu, ile wycisne, ile przysiade, nie obchodzilo mnie, ze sobie tak podkrecilam metabolizm, ze przy okazji spalilam sobie nawet tluszcz pod skora i cycki. Zdarzalo sie, ze moj parner zwrocil sie do mnie z wyrazna stanowczoscia, ze 'mam natychmiast zaprzestac uprawiania tych wszystkich sportow!'. A przeciez bylam szczupla, przeciez kulturysci to najszczuplejsi ludzie na swiecie :) Jednak odpuscilam troche, to sa odwracalne procesy, zaluje tylko, ze wieksze rozmiary stanikow wtedy powypieprzalam. Zreszta powiem szczerze: szczuplosci tez sie mozna wstydzic, zdarzalo mi sie wsydzic. Trzeba jakis balans dla siebie znalezc, zeby gralo, zeby sie dobrze czuc.
                                        • mojemail3 Re: Figura 08.11.13, 12:45
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          (...)"Trzeba jakis balans dla siebie znalezc, zeby gralo, zeby sie dobrze czuc"

                                          Widzisz, i to jest sedno tkwiące w postawie tej dziewczyny z artykułu wiodącego w tym wątku, mogą jej mówić co chcą, na tak czy na nie, ona się żle czuje i coś z tym chce zrobić...
                                    • hello-kitty2 Re: Figura 08.11.13, 12:25
                                      rekreativa napisała:

                                      > Z drugiej strony mówimy o tym, jak bardzo rozbieżne bywają nasze widełki tolera
                                      > ncji dla wyglądu. I tak w oczach mego męża to ja mam jeszcze z 10 kilo zapasu,
                                      > a w moich własnych już jestem 5 kilo na debecie.

                                      Prawda. Panie z wahaniami wagowymi powinny dobierac sobie partnerow z szerokimi widelkami => widlami :), wtedy odpadnie im chociaz jeden stres. Bywaja tacy ortodoksi wagowi, ze zycie kobiecie zniszcza.
                                      • mojemail3 Re: Figura 08.11.13, 12:34
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > Prawda. Panie z wahaniami wagowymi powinny dobierac sobie partnerow z szerokimi
                                        > widelkami => widlami :), wtedy odpadnie im chociaz jeden stres. Bywaja tac
                                        > y ortodoksi wagowi, ze zycie kobiecie zniszcza.

                                        Prawda, znam takich, jeden przed ślubem przyszłej żonie mówił publicznie,że nie ma mowy żeby nie przytyła...Ona nie przytyła, ale on taki wredny typ,że dziewczyna składa pozew o rozwód...
                                        Dla mnie to jest jednak nieludzkie, takie traktowanie partnera, przecież w ciągu wspólnego życia tyle może się zdarzyć, są choroby, ciąże, rzucanie palenia np. więc wahania wagi mogą się zdarzyć. Nie mówię tu o sytuacji, kiedy człowiek się obżera niezdrowym jedzeniem i ma pretensje o akceptację takiego zachowania...
    • yoric Re: Figura 07.01.14, 16:00
      Trendy na rok 2014 (co prawda makijaż)
      lula.pl/lula/56,111761,15229988,10_trendow_beauty__ktore_beda_inspirowac_nas_w_2014.html#BoxLS2img
      i moje propozycje na 2015
      translationuniv200.files.wordpress.com/2012/12/anorexia.jpg?w=620
      putthatcheeseburgerdown.files.wordpress.com/2012/10/anorexia6.jpg
      • mojemail3 Re: Figura 07.01.14, 16:38
        yoric napisał:

        > Trendy na rok 2014 (co prawda makijaż)
        > lula.pl/lula/56,111761,15229988,10_trendow_beauty__ktore_beda_inspirowac_nas_w_2014.html#BoxLS2img
        > i moje propozycje na 2015
        > translationuniv200.files.wordpress.com/2012/12/anorexia.jpg?w=620
        > putthatcheeseburgerdown.files.wordpress.com/2012/10/anorexia6.jpg

        Ale o co Panu chodzi ??? ;-)
        U mnie dziś spaghetti carbonara i cynamonowe tiramisu...
        No chyba,że kryzys taki będzie,że osiągnę wyżej wymienione "ideały"...
Pełna wersja