Dodaj do ulubionych

wszystkie jesteśmy trochę homo?

29.04.14, 22:59
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,102478,6604119,Wszystkie_jestesmy_troche_homo.html
Obserwuj wątek
    • sabat.77 Re: wszystkie jesteśmy trochę homo? 30.04.14, 00:11
      To kwestia nomenklatury, ale dla mnie byc troche homo, to jak byc troche jednonogim. Albo homo albo bi. I w istocie, uwazam, ze pierwiastek biskeksualizmu jest powszechny, czemu dalem wyraz w moich ostatnich deklaracjach na forum.
      • zawle Re: wszystkie jesteśmy trochę homo? 30.04.14, 07:25
        sabat.77 napisał:

        > To kwestia nomenklatury, ale dla mnie byc troche homo, to jak byc troche jednon
        > ogim. Albo homo albo bi. I w istocie, uwazam, ze pierwiastek biskeksualizmu jes
        > t powszechny, czemu dalem wyraz w moich ostatnich deklaracjach na forum.

        Dualność świata...;)
        • kahdor8 Re: wszystkie jesteśmy trochę homo? 30.04.14, 09:25
          Nie wiem, nie próbowałem ale wyobraźnia takich opcji mi nie podsuwa. Chociaż kto wie - muszę się nad sobą zastanowić.
          • druginudziarz Re: wszystkie jesteśmy trochę homo? 30.04.14, 10:22
            kahdor8 napisał:

            > Nie wiem, nie próbowałem ale wyobraźnia takich opcji mi nie podsuwa. Chociaż kt
            > o wie - muszę się nad sobą zastanowić.

            Na to ta "nauka" ma już od dawna wytłumaczenie. Otóż jesteś "wypartym homoseksualistą" ;)
        • orzech69 Re: wszystkie jesteśmy trochę homo? 30.04.14, 10:38
          zawle napisała:

          > Dualność świata...;)
          Mnie osobiście dużo bardziej przekonuje koncepcja yin i yang niż takie prostackie stwierdzenie że wszyscy jesteśmy trochę homo jakby człowiek składał się tylko z popędu.
          • jesod Takie prostackie stwierdzenie 30.04.14, 10:56
            >niż takie prostackie stwierdzenie że wszyscy jesteśmy trochę homo jakby człowiek składał się
            >tylko z popędu.

            No właśnie... Trochę też przypomina klimat tego forum, z jego motywem przewodnim, jakoby w życiu tylko chodziło o ogień w dupie.


            • druginudziarz Re: Takie prostackie stwierdzenie 30.04.14, 12:08
              jesod napisała:

              > >niż takie prostackie stwierdzenie że wszyscy jesteśmy trochę homo jakby cz
              > łowiek składał się
              > >tylko z popędu.
              >
              > No właśnie... Trochę też przypomina klimat tego forum, z jego motywem przewodni
              > m, jakoby w życiu tylko chodziło o ogień w dupie.

              Z punktu widzenia osoby, którą ciągle swędzi, centralnym problemem jest konieczność podrapania się ;)
              • jesod Re: Takie prostackie stwierdzenie 30.04.14, 13:20
                druginudziarz napisał:
                > Z punktu widzenia osoby, którą ciągle swędzi, centralnym problemem jest koniecz
                > ność podrapania się ;)

                Taaaak... Ciągłe swędzenie może doprowadzić do obsesji i presji...
                Można nawet zgubić siebie, ciągle myśląc, że tylko z drapaniem jest jak w niebie. :)
                Spełnienie ważna rzecz, a jego brak jest w stanie wywołać szeroko pojęte swędzenie, ale... rzadko kiedy w naszym życiu wszystko dzieje się na żądanie i spełnia jednocześnie, zgodnie z naszym chciejstwem i oczekiwaniem.
                Chyba ważne jest to by nie dać się zwariować...? :)
                • satrustequi Re: Takie prostackie stwierdzenie 30.04.14, 13:31
                  A ja dzisiaj od rana myślę o seksie... Taka efektowna cycatka wysiadająca z windy prosto na mnie - przystojnego szatyna akurat wyjątkowo w okularach - doprowadziła mnie do wielominutowej serii rozmyślań o wiadomo czym. O parzeniu się...
                  • kahdor8 Re: Takie prostackie stwierdzenie 30.04.14, 14:25
                    satrustequi napisał:

                    > A ja dzisiaj od rana myślę o seksie... Taka efektowna cycatka wysiadająca z win
                    > dy prosto na mnie - przystojnego szatyna akurat wyjątkowo w okularach - doprowa
                    > dziła mnie do wielominutowej serii rozmyślań o wiadomo czym. O parzeniu się...

                    A kiedy taka cycatka idzie przed tobą schodami, to się myśli kłębią ;-) !
                  • sabat.77 Re: Takie prostackie stwierdzenie 30.04.14, 17:33
                    To forum dla przystojnych i atrakcyjnych ludzi. Tu mamy kolejnego. Tylko seksu troche brak... :)
                    A podobno praktyka jest ostatecznym kryterium prawdy :)
                    • satrustequi Re: Takie prostackie stwierdzenie 30.04.14, 17:57

                      > To forum dla przystojnych i atrakcyjnych ludzi. Tu mamy kolejnego. Tylko seksu
                      > troche brak... :)
                      > A podobno praktyka jest ostatecznym kryterium prawdy :)

                      Niestety nie opowiem tak łatwo na prowokację impotenta..... ja nie opowiem o komplikacjach w rejonach intymnych....
                      • sabat.77 Re: Takie prostackie stwierdzenie 30.04.14, 18:50
                        Wyglada na to, ze juz opowiedziales :)
                        • wont Re: Takie prostackie stwierdzenie 30.04.14, 19:14
                          "I've created a monster!" - Dr. Frankenstein :))))))
                  • hello-kitty2 Re: Takie prostackie stwierdzenie 30.04.14, 20:23
                    satrustequi napisał:

                    > A ja dzisiaj od rana myślę o seksie... Taka efektowna cycatka wysiadająca z win
                    > dy prosto na mnie - przystojnego szatyna akurat wyjątkowo w okularach - doprowa
                    > dziła mnie do wielominutowej serii rozmyślań o wiadomo czym. O parzeniu się...

                    A co cos Ci sie stalo z soczewkami, ze przeszedles wyjatkowo na okulary?
                  • ina_nova Re: Takie prostackie stwierdzenie 30.04.14, 20:41
                    >... cycatka ...

                    To jedno z najgorszych słów jakie zostały kiedykolwiek stworzone przez ludzkość.
                    • sabat.77 Re: Takie prostackie stwierdzenie 30.04.14, 21:12
                      Ciekawe jaki bylby meski odpowiednik? Chujatek? Chociaz moze biorac pod uwage dzielace nas roznice miedzyplciowe, to moglby byc rowniez forsiatek :)
                  • jesod Re: Takie prostackie stwierdzenie 30.04.14, 22:19
                    satrustequi napisał:
                    > A ja dzisiaj od rana myślę o seksie...

                    No i co z tego...? To ma być jakaś rewelacja dnia?
                    Przecież nikt nikomu nie zabrania myśleć, o tym o czym lubi sobie myśleć.

                    satrustequi napisał:
                    > Taka efektowna cycatka wysiadająca z win
                    > dy prosto na mnie - przystojnego szatyna akurat wyjątkowo w okularach - doprowa
                    > dziła mnie do wielominutowej serii rozmyślań o wiadomo czym. O parzeniu się...

                    Podatny jesteś na myślenie... Zwłaszcza w klimatach głośno sygnalizowanej super samooceny.
                    A tak na marginesie, z pewnością, nie Ty jeden myślisz o parzeniu się... To część naszej natury, zazwyczaj niezbyt głośno demonstrowanej w obcym środowisku.
                    • sabat.77 Re: Takie prostackie stwierdzenie 30.04.14, 22:42
                      A o wielkiej namietnosci?
                      • jesod A o wielkiej namiętności? 30.04.14, 23:03
                        sabat.77 napisał:
                        > A o wielkiej namietnosci?

                        A wiesz... To zależy kto, czego potrzebuje w swoim życiu. Odpowiedziałam satrustequi, używając słowa, które On użył. On napisał, że myśli o parzeniu się... Nie przyznał się, co dokładnie przez to rozumie.
                        To słowo będzie różnie rozumiane przez poszczególne osoby. Jedni wplotą w to namiętność, emocje i uczucia, a inni... obejdą się bez tego.
                        Parzenie można również zrozumieć jako dobieranie się w pary, a nie tylko czynność seksualną i wytwarzanie w związku z nią energii cieplnej.
                        • sabat.77 Re: A o wielkiej namiętności? 30.04.14, 23:10
                          W zwiazku z dobieraniem sie w pary mozna rowniez sie sparzyc i nie miec wiecej ochoty na parzenie sie :)
                          • jesod Re: A o wielkiej namiętności? 01.05.14, 00:31
                            sabat.77 napisał:
                            > W zwiazku z dobieraniem sie w pary mozna rowniez sie sparzyc i nie miec wiecej
                            > ochoty na parzenie sie :)

                            I... ponowne poparzenie. :)

                            Słuszne i jak najbardziej prawidłowe rozumowanie.
                            Optymista parzenie się, czyli dobieranie się w pary, będzie widział raczej pozytywnie, bo samo słowo "dobranie się" napawa ufnością i przesądza właściwy, oczekiwany efekt doboru.
                            Pesymista, albo ten już raz poparzony, w wyniku jednak niewłaściwego doboru, będzie miał obawy wynikające z urazu, z powodu złych doświadczeń. Bo... założenia sam dobór miał być dobry, a jak ktoś się już dobierze to oznacza to dopasowanie.

                            Co do samego dobierania się w pary... Nigdy nie przewidzi się wyniku na sto procent. To jest praktycznie niemożliwe... Zawsze się ryzykuje, chociaż nie zdaje się sobie z tego sprawy.
    • satrustequi Re: wszystkie jesteśmy trochę homo? 30.04.14, 10:14
      Oglądałem ostatnio dwa pornosiki lesbijskie i trzymam za was kciuki dziewczyny, bo ładnie się prezentujecie ze sobą.

      Z tym że uwaga na środy 15:30
      www.edziecko.pl/rodzice/1,79353,13314078,Kobiety_wygladaja_najgorzej_w_srody_o_15_30__Kto_to.html#BoxLSTxt
    • 3rd_sin Re: wszystkie jesteśmy trochę homo? 01.05.14, 17:35
      Mam za sobą doświadczenia seksualne z kobietami, ale aktualnie jakoś mnie nie ciągnie. Oczywiście lubię popatrzeć na piękne kobiety, pociągają mnie piersi, ale bez porównania z tym, jak bardzo lubię mężczyzn. Ale coś w tym jest :-)
      • zawle Re: wszystkie jesteśmy trochę homo? 01.05.14, 19:43
        3rd_sin napisała:

        > Mam za sobą doświadczenia seksualne z kobietami, ale aktualnie jakoś mnie nie c
        > iągnie. Oczywiście lubię popatrzeć na piękne kobiety, pociągają mnie piersi, al
        > e bez porównania z tym, jak bardzo lubię mężczyzn. Ale coś w tym jest :-)

        hehe...czyli jakim numerkiem jesteś?
        • 3rd_sin Re: wszystkie jesteśmy trochę homo? 01.05.14, 20:15
          Uważam się za 99% hetero. Żadna kobieta nie jest w stanie pobudzić mnie tak jak mężczyzna. Doświadczenia seksualne wynikały głównie z ciekawości. Nie fazę do zblizen z inna kobieta oraz nie wyobrażam sobie stworzyć trwalej relacji z jakakolwiek kobieta. Fakt, ze lubię podziwiać piękne kobiety i na swój sposób"fascynują" mnie piersi,nie czyni z mnie bi ;-)
          • zawle Re: wszystkie jesteśmy trochę homo? 01.05.14, 20:36
            ja za taką w 100%. Miałam jedno doświadczenie w wieku bardzo młodym. Ale dziewczyna nie była obiektem, więc nie podkręcają mnie kobiety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka