twojabogini
13.08.14, 15:08
Trochę w nawiązaniu do niedawnej dyskusji o kompleksach kobiet, a trochę do wypowiedzi sabata, że podstarzałe ciało już nie jest atrakcyjne, zwłaszcza dla młodych osób. Sama odczuwam skutki wieku, moje ciało się wyraźnie zmienia. Młodnieć już nie będę. Jak większość osób odczuwam żal za czasami, gdy moje cycki sterczały do nieba, oczu nie zdobiły żadne nawet najdelikatniejsze zmarszczki itp. Jak większość zaczęłam się obawiać o to, że zmiany te spowodują spadek atrakcyjności.
Mam za sobą pobyt na woodstocku. Mnóstwo nagich, półnagich i niemal nagich ciał płci wszelakiej, w różnym wieku. Wspólne koedukacyjne prysznice pod gołą chmurką. Mit młodości jako warunku atrakcyjności seksualnej padł! Cała masa młodych dziewcząt i chłopców wyglądała normalnie, przeciętnie, czasem wręcz nieatrakcyjnie. Widywałam za to starsze osoby o przyjemnej, atrakcyjnej, wręcz pociągającej aparycji. Młode też - i w każdym przypadku było widać, że są to osoby, które "coś" ze sobą robią. Mimo wszystko kluczem do atrakcyjności jest ciało zadbane, sprawne, a nie tylko młode. Rożnica polega tylko na tym, że o młode ciało łatwiej zadbać, szybciej się regeneruje, mniej wysiłku trzeba wkładać, żeby było jędrne.
Znakomita większość przegapia moment, gdy trzeba o ciało dbać intensywniej, dostosować się do mniejszych możliwości regeneracji i wtedy w ciągu paru lat następuje spadek atrakcyjności. Ale to się da odwrócić. Co sądzicie? Na jakim etapie jesteście, jak się czujecie w związku ze swoim wiekiem, zmianami w ciele?