Dodaj do ulubionych

Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealizacji?

12.10.14, 10:14
Doskonałe
coaching.focus.pl/zycie/julita-czernecka-single-w-pulapkach-489
Obserwuj wątek
    • zawle Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 11:50
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,13000232,_Super__ze_sie_rozstajemy__I_nie_tkwimy_w_toksycznych.html
      • druginudziarz Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 13.10.14, 21:13
        zawle napisała:

        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,13000232,_Super__ze_sie_rozstajemy__I_nie_tkwimy_w_toksycznych.html

        GazWyb to takie środowisko które promuje by ogólnie wszystko kończyć jak nie idzie. Ciażę, życie, emeryturę, chorobę, dlatego nie dziwi mnie opinia tego pana eksperta żeby związki też bez zwłoki kończyć (swoją drogą tytan pracy, 25 lat i 60 tys. "kontaktów terapeutycznych", fiu fiuu! i jeszcze miał czas napisać 9 książek).
        • zawle Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 13.10.14, 22:30
          Mnie raczej chodziło w pokazanie ze głupich nie sieją:))
    • loppe Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 11:52
      Miłość romantyczna jest jak narkotyk dodający skrzydeł na krótko.
      Miłość mniejromantyczna jest jak zdrowa dieta dająca powera na długo:)
      • loppe Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 12:05
        Oczywiście trochę romantyki jest zawsze bardzo na miejscu. Nazwijmy to "romantyką złotego środka".
        • loppe Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 12:10
          loppe napisał:

          > Oczywiście trochę romantyki jest zawsze bardzo na miejscu. Nazwijmy to "romanty
          > ką złotego środka".

          Jak kieliszek szampana, a nie jak działka kokainy
      • jesod Miłość taka, siaka i owaka 12.10.14, 20:50
        loppe napisał:
        > Miłość romantyczna jest jak narkotyk dodający skrzydeł na krótko.
        > Miłość mniejromantyczna jest jak zdrowa dieta dająca powera na długo:)

        No, loppe, proszę wytłumacz mi - jako stary weteran miłości - czym się różni miłość romantyczna od miłości mniejromantycznej?
        • loppe Re: Miłość taka, siaka i owaka 13.10.14, 08:42
          Tutaj akurat na pierwszej stronie gazety dziś z rana - romantyka. No ja po prawdzie nie widzę w tym sympatycznym materiale (i para sympatyczna!) kandydata na światowy news... Bo co tu niby takiego ultraromantycznego się wydarzyło? Jak dla mnie to średnie stany romantyki, czyli te zalecane:

          podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,16759643,21_dni_i_ponad_5_500_kilometrow_w_tym_samym_ubraniu_.html#BoxSlotI3img
        • loppe Re: Miłość taka, siaka i owaka 13.10.14, 09:03
          No więc chodzi mi o to, że w pozytywnie romantycznej miłości nie dochodzi do głębszego a tylko do płytszego zaburzenia postrzegania obiektu i własnej relacji do obiektu.
          • jesod Re: Miłość taka, siaka i owaka 14.10.14, 00:09
            loppe napisał:
            > No więc chodzi mi o to, że w pozytywnie romantycznej miłości nie dochodzi do gł
            > ębszego a tylko do płytszego zaburzenia postrzegania obiektu i własnej relacji
            > do obiektu.

            No więc... wynika z tego, że według Ciebie każdy rodzaj miłości jest tylko zaburzeniem postrzegania obiektu i własnej relacji do tego obiektu. Dwa zaburzenia: w zakresie postrzegania i własnej relacji stanowią miłość. A zależnie od głębokości tego zaburzenia mamy określony rodzaj tej miłości: romantyczną lub mniejromantyczną.
            No i jeszcze jedna ciekawostka w Twoim spojrzeniu - ta relacja z postrzeganym obiektem... A zmierzając do celu jest to z pewnością obiekt seksualny, który wygeneruje tę miłość w swoim rodzaju.
            Jako obiekt powiesz nam coś o zaburzonym postrzeganiu Twojej żony i jej relacji wobec Ciebie?
        • loppe Re: Miłość taka, siaka i owaka 14.10.14, 07:40
          jesod napisała:

          > loppe napisał:
          > > Miłość romantyczna jest jak narkotyk dodający skrzydeł na krótko.
          > > Miłość mniejromantyczna jest jak zdrowa dieta dająca powera na długo:)
          >
          > No, loppe, proszę wytłumacz mi - jako stary weteran miłości - czym się różni mi
          > łość romantyczna od miłości mniejromantycznej?

          Intuicja mówi mi, że jako skorpion i poetka mogłabyś nam opowiedzieć o co najmniej o jednym niesłychanie silnym zakochaniu w Twoim życiu. Ale nic nie opowiadasz...:)
    • loppe Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 11:56
      urquhart napisał:

      > Doskonałe
      > coaching.focus.pl/zycie/julita-czernecka-single-w-pulapkach-489


      Włączyłem tę panią na głośniki i Partnerka słysząc wykład przyszła i powiedziała, że ja jestem właśnie czułym barbarzyńcą. Wykład nie zrobił na mnie wrażenia, poza pozytywnym odbiorem prelegentki przez moje oczy.
      • jesod Wykład 12.10.14, 21:15
        loppe napisał:
        > Wykład nie zrobił na mnie wrażenia,
        > poza pozytywnym odbiorem prelegentki przez moje oczy.

        Na mnie też nie zrobił wrażenia. Pani mówiła o sprawach zwykłych i zróżnicowanych, tak jak zwykłe życie i różnorodność ludzkich zachowań w nim, naznaczonych piętnem czasów.
        To wszystko - raczej mało odkrywcze informacyjnie, ale w ostatnim akordzie zagrzewające spojrzenia w głąb siebie i zastanowienia się (to o żabach i księżniczkach/książętach), wobec tego co narzucają nam własne oczekiwania, czasem jednak skutecznie wykreowane przez innych.

        Pani prowadząc ten wykład była nieco stremowana... Choć starała się zachować pozory luzu, to jednak - mimo niegasnącego uśmiechu swojej opowieści o perypetiach miłości - wyraźnie daje się zauważyć jej wewnętrzne spięcie. Sposób mówienia przypomina serię karabinu maszynowego - a więc zero empatii oraz uczucia do tematu w melodii i sposobie wypowiedzi, ale kładę to na karb zdenerwowania występem przed szerokim audytorium i jestem w stanie to zrozumieć, więc nie czepiam się.
    • kag73 Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 13:00
      Ktos tam pod tym wystapieniem na tej stronie zamiescil moze trafny kometarz?

      "Ale przecież to wystąpienie jest wewnętrznie sprzeczne. Pani opowiada historię dziadka, który przeżył miłość romantyczną, zachwycił się babcią od pierwszego wejrzenia - a kończy wezwaniem, żeby kochać żaby, a nie księżniczki. No coś tu jest nie halo. Bo dziadek nie zakochał sie w najbrzydszej dziewczynie na sali, tylko najpiękniejszej."
      • potwor_z_piccadilly Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 14:55
        kag73 napisała:

        > Ktos tam pod tym wystapieniem na tej stronie zamiescil moze trafny kometarz?
        >
        > Bo dziadek nie zakochał sie w najbrzydszej dziewczynie na sali,
        > tylko najpiękniejszej."

        Widocznie w jego oczach ta była tą najpiękniejszą.
        Musiało tak być, bo prelegentka obiektywnej oceny urody swojej babci nie uzewnętrzniła, a i o jakiejeś zdobiącej jej przyszłą babcię szarfie jakiejś mis nie wspomniała.
        • kag73 Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 15:22
          > Widocznie w jego oczach ta była tą najpiękniejszą.
          > Musiało tak być, bo prelegentka obiektywnej oceny urody swojej babci nie uzewnę
          > trzniła, a i o jakiejeś zdobiącej jej przyszłą babcię szarfie jakiejś mis nie w
          > spomniała.
          Takim tokiem rozumowania daleko nie zajdziemy. Wiadomo, ze uroda jest wartoscia subiektywna a jej ocena w oku patrzacego. Czyli ten dziadek zarywal do najpiekniejszej w jego oczach dziewczyny. Nie pomyslal: ach, zaba, ale niech bedzie, co tam bede idealizowal, z ladej miski sie nie najesz;))
          • urquhart Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 15:26
            Bzdura, temat uniwersalnej symetrii i proporcji piękna urody twarzy i kobiety wraca cyklicznie , i jest to potwierdzone badaniami.
            • kag73 Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 15:37
              urquhart napisał:
              > Bzdura, temat uniwersalnej symetrii i proporcji piękna urody twarzy i kobiety w
              > raca cyklicznie , i jest to potwierdzone badaniami.

              Staram sie ratowac co da sie uratowac, chociaz wiadomo, ze sa kanony piekna i tendencje, w skrocie obecnie mezczyni lubia szczuple i zgrabne, kobiety wysokich i przystojnych,w watku obok nudziasz se moze opowiadac co chce o kieckach i o modzie:))
              Niemniej jednak jest jeszcze "to cos" co pojedynczych ludzi urzeka w drugiej osobie i to ja wybieraja. I owszem bywa, ze mimo iz jakas osoba nie odpowiada kanonom, nie jest pieknoscia we wszystkich oczach, tej danej osobie wlasnie sie podoba.
            • ina_nova Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 13.10.14, 06:33
              Urqu widzę nie po raz pierwszy, że badania naukowe są twoim jedynym oknem na "rzeczywistość".
              • zawle Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 13.10.14, 09:14
                ina_nova napisała:

                > Urqu widzę nie po raz pierwszy, że badania naukowe są twoim jedynym oknem na "r
                > zeczywistość".
                >

                A mi sie wydaje ze stara sie być wiarygodny i rzeczowy w promowaniu swojej teorii. Tak wiec badania słuza jemu, a nie ze przez nie patrzy.
          • potwor_z_piccadilly Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 15:37
            kag73 napisała:

            > Takim tokiem rozumowania daleko nie zajdziemy.

            A dokąd Ty chcesz zajechać?

            • kag73 Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 15:38
              potwor_z_piccadilly napisał:
              > A dokąd Ty chcesz zajechać?
              Ach, gdybys Ty wiedzial! ;)) Nie chcesz wiedziec!
              >
              • potwor_z_piccadilly Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 15:54
                kag73 napisała:

                > > A dokąd Ty chcesz zajechać?
                > Ach, gdybys Ty wiedzial! ;)) Nie chcesz wiedziec!

                Właściwie, to nie powinienem wiedzieć.
                Jeśli masz jakiś cel, to im mniej ludzi go zna, tym dla Ciebie lepiej, bo łatwiej Ci będzie go osiągnąć.
                Marudów, złośliwców i mądrych inaczej unikniesz.


      • urquhart Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 15:23
        To nie żadna sprzeczność. Babka przeciwstawia że mężczyzni oczekują urody wcześniej zamiast patosu kury domowej który wzajemnie przekazują sobie baby jako rzekomo męskie oczekiwanie.
        Jedno kryterium :)
        Do tego długą sprzeczna lista oczekiwań singiel wobec faceta żeby nie zauważał innych kobiet tylko ją, był czułym barbarzyńcą , wojownik , ale jednocześnie latał po domu z mopem i z ochotą robił przy dzieciakach .
        Takie cechy to tylko u księcia z bajki.
        I to dziadek był ta żabą który po pocałunkach zmienił się w tego księcia , nie?

        :)
        • hello-kitty2 Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 15:33
          urquhart napisał:

          > To nie żadna sprzeczność. Babka przeciwstawia że mężczyzni oczekują urody wcześ
          > niej zamiast patosu kury domowej który wzajemnie przekazują sobie baby jako rze
          > komo męskie oczekiwanie.
          > Jedno kryterium :)
          > Do tego długą sprzeczna lista oczekiwań singiel wobec faceta żeby nie zauważał
          > innych kobiet tylko ją, był czułym barbarzyńcą , wojownik , ale jednocześnie l
          > atał po domu z mopem i z ochotą robił przy dzieciakach .
          > Takie cechy to tylko u księcia z bajki.
          > I to dziadek był ta żabą który po pocałunkach zmienił się w tego księcia , nie?
          >
          > :)

          Dobry jestes Urqu. Z tego wystepu wybrales tylko:
          1. po stonie bab - singielki z dluga check lista,
          2. po stonie facetow - dziadka z 1-nym kryterium.
          A przeciez ten wystep opowiada tez o calej masie facetow-singli, ktorzy wcale nie chca babki spelniajacej jedno kryterium, tylko cala check liste, hello?! ;)
          • kag73 Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 15:40
            > 2. po stonie facetow - dziadka z 1-nym kryterium.
            > A przeciez ten wystep opowiada tez o calej masie facetow-singli, ktorzy wcale n
            > ie chca babki spelniajacej jedno kryterium, tylko cala check liste, hello?! ;)

            Zreszta to jedno meskie kryterium: najladniejszej na sali. Jak ja mam je spelnic jak nie jestem najpiekniejsza???:(( Szalenie wysokie wymaganie!
            • hello-kitty2 Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 15:56
              kag73 napisała:

              > Zreszta to jedno meskie kryterium: najladniejszej na sali. Jak ja mam je spelni
              > c jak nie jestem najpiekniejsza???:(( Szalenie wysokie wymaganie!

              Przyjecie tego jednego kryterium to przeciez zbyt duze uproszczenie jest. A inna sprawa to nawet jak tak jest to rodzi sie w kobiecie efekt 'starego dzidygi' tj pogarda dla faceta, ze wzial glupi tylko dla urody, jakze malo ambitne.
              • marek.zak1 Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 16:02
                hello-kitty2 napisała:

                > Przyjecie tego jednego kryterium to przeciez zbyt duze uproszczenie jest.

                Uroda nie jest jedynym kryterium dla faceta, tylko tym, od czego zaczyna.
            • potwor_z_piccadilly Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 16:02
              kag73 napisała:
              > Zreszta to jedno meskie kryterium: najladniejszej na sali. Jak ja mam je spelni
              > c jak nie jestem najpiekniejsza???

              Nie wierzę.
              Zawsze znajdzie się ktoś, dla którego będziesz tą najpiękniejszą.
              A co Ty z tym zauroczeniem zrobisz, to już inna para kaloszy, czyli cała masa innych składowych.
              • kag73 Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 16:28
                potwor_z_piccadilly napisał:
                > Zawsze znajdzie się ktoś, dla którego będziesz tą najpiękniejszą.
                > A co Ty z tym zauroczeniem zrobisz, to już inna para kaloszy, czyli cała masa i
                > nnych składowych.
                Ano, czyli se moge poczekac az sie wreszcie jaki chetny znajdzie i jeszcze pewno nie mam szans na odhaczenie jakiejs check listy, bo gdzie tam, niech sie ciesze, ze mnie w ogole ktos
                zechce ;)
                A zobacz taka najpiekniejsza na sali moze miec podwojne checklisty i przebierac.
                Nie ma lekko, chce przez to powiedziec. To nie jest tak, ze kobiety easy going a ci biedni mezczyzni tacy bez szans, bo kobiety wymagania maja.
                Poczytaj powyzej co napisal urqu na moje wywody. Ja mu napisalam to samo co Ty mnie, ze o tym co ladne decyduje ogladajacy, ale...no wlasnie, wiekszosci podoba sie to samo:))
              • urquhart Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 16:38
                Inaczej , każdy inaczej nadaje inaczej priorytety, ludzie nie startuja do zbyt odbiegających atrakcyjnościa i dobrze potrafią ją obiektywnie ocenić, nawet przeciętna uroda babka trafi na bal że słaba konkurencja kiedyś gdzie może błysnął jako najpiękniejsza!
                • kag73 Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 16:49
                  W wypowiedziach tutejszych panow (Twoich miedzy innymi) odnosi sie wrazenie jakoby na swiecie byly tylko urodziwe kobiety, ktore maja wziecie od reki, kazdy facet na nie leci(bo mezczyzni chca tylko jednego: ladnej, innych wymagan nie maja)a po drugiej stronie ci biedni misie mezczyzni, ktorym te kobiety pokazuja dluuuga liste oczekiwan. Tymczasem to wcale nieprawda jest. Jak ja, kobieta, mam ci pokazac liste moich oczekiwan jezeli ty nawet na mnie nie spojrzysz, bo nie jestem pieknoscia. No jak?
                  • urquhart Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 16:55
                    A co innego było może u tej babki?
                    • hello-kitty2 Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 17:06
                      urquhart napisał:

                      > A co innego było może u tej babki?

                      Ktorej?
                      • urquhart Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 17:12
                        No przecież kometujemy wykład babki z tedx .
                        Moja odpowiedz o kryteriach była w odniesieniu na na nierzeczowy komentarz pod wykładem który wyciągnęła Kag.
                  • sabat.77 Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 21:15
                    E tam. W sumie to sa czasem tak zdesperowane baby, ze az ich szkoda. Ale faktycznie urodziwe zbytnio nie sa.
                    Moim zdaniem te nieadekwatne oczekiwania to zwykle po prostu wyzszosrajstwo. Ona chce bogatego ksiecia, on lalke modelke - a oboje nie maja specjalnie czym sie popisac przed plcia przeciwna. W sumie to chyba nie jest tak trudno kogos znalezc, wystarczy znalezc adekwatnego do mozliwosci kandydata czy kandydatke.
                • kag73 Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 17:09
                  Sranie w tytke
                  "...mężczyzni oczekują urody wcześniej zamiast patosu kury domowej który wzajemnie przekazują sobie baby jako rzkomo męskie oczekiwanie.
                  > Jedno kryterium :)
                  > Do tego długą sprzeczna lista oczekiwań singiel wobec faceta żeby nie zauważał
                  > innych kobiet tylko ją, był czułym barbarzyńcą , wojownik , ale jednocześnie l
                  > atał po domu z mopem i z ochotą robił przy dzieciakach .
                  > Takie cechy to tylko u księcia z bajki.

                  Zaczynaja od urody a potem nic nie oczekuja, sami nie chca jezdzic na mopie i obrabiac dzieciakow a zatem oczekuja, ze kto to zrobi? Zatrudniaja sprzataczke, nianie, kucharke? A nie, oni nie maja oczekiwan, ze to zona zrobi, oni to przyjmuja za norme/pewnik/obowiazek i prawo natury. Rozumiem teraz roznice, stad kobiety maja mnostwo oczekiwan wobec mezczyzn a mezczyzni, oprocz urody, nie maja zadnych oczekiwan w stosunku do kobiety i w dodatku moze sie ogladac za facetami jak, kiedy i gdzie chce, facetow to ani ziebi, ani parzy.
                  Dla mnie tez jest sprzeczne, ze mam byc pachnaca, umalowana, wypoczeta, nie byc "pasozytam", gotowa sie seksic jak panu sie zachce, a jednoczesnie mam latac na mopie i obrabiac cale gospodarstwo.
                  Ja tez zaczynam od wygladu, tak na marginesie, wszystko inne to juz przynosci zycie;))
                  • urquhart Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 17:22
                    Stara babska spiewka o kucharkach i sprzątaczkach.
                    Ale projekcje kobiet którymi się dowartosciowuja te brzydkie , a nie realne wymagania facetów
                    Babka od tedx też to wypunktowala.
                    • kag73 Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 17:42
                      urquhart napisał:
                      > Stara babska spiewka o kucharkach i sprzątaczkach.
                      > Ale projekcje kobiet którymi się dowartosciowuja te brzydkie , a nie realne wymagania facetów
                      > Babka od tedx też to wypunktowala.

                      Czlowieku, Ty nie rozumiesz czy udajesz, ze nie rozumiesz. Faceci nie wymagaja kucharzenia ani sprzatania, oni po prostu przyjmuja to za norme, kobieta to zrobi/robi, bo jest kobieta. To nie wymysl, tylko realia, skoro Ty nie sprzatasz, nie ogarniasz dzieciakow i nie gotujesz a macie posprzatane, dzieciaki nie chodza posrane i jecie obiad to powiedz mi kto to robi/zrobil??
                      Z pewnoscia nie Ty a pomocy domowej nie macie.
                      A wziales pod uwage, ze ta lista wymagan/oczekiwan kobiet wobec facetow to tez projekcje tych nieatrakcyjnych facetow a nie realne wymagania kobiet, bo jak by sie nawinal Bred Pitt(o wyglad chodzi, nie o kase) to z nim poszlabym bez zadnych wymagan, przynajmniej do lozka.
                      Ty tez zapewne poszedlbys z jakas super atrakcyjna do lozka bez wymagan. Ale inaczej wygladaloby to gdybys na codzien mial w domu ryczace nieumyte dzieciaki, pusty zoladek i syf, wtedy moze zaczalbys przeklinac i/albo bys sie sam wzial za zrobienie tego. Ale nie chcesz. Zapewne gdyby babka byla bardzo ladna to bys mniej przeklinal i cos robil niz kiedy z niej zadne cudo i jeszcze nie gotuje:)
                      • urquhart Projekcje babskich potrzeb na facetów ciąg dalszy 12.10.14, 19:17
                        kag73 napisała:
                        > Czlowieku, Ty nie rozumiesz czy udajesz, ze nie rozumiesz. Faceci nie wymagaja
                        > kucharzenia ani sprzatania, oni po prostu przyjmuja to za norme, kobieta to zro
                        > bi/robi, bo jest kobieta. To nie wymysl, tylko realia, skoro Ty nie sprzatasz,
                        > nie ogarniasz dzieciakow i nie gotujesz a macie posprzatane, dzieciaki nie chod
                        > za posrane i jecie obiad to powiedz mi kto to robi/zrobil??
                        > Z pewnoscia nie Ty a pomocy domowej nie macie.

                        Kobieto czy ty udajesz czy nie rozumiesz!
                        Mężczyźni sami z siebie mają bardzo niskie oczekiwania i kryteria dotyczące sprzątania i oporządzania dzieciaków. I znakomitej większości wali im stan czystości podłogi ilość kurzy i czy ilość plam na ciuchach dzieciaka. Pomijając jak mieszkają znani mi samotni faceci, to tam gdzie mają coś do powiedzenia zaganiają dzieciaki do roboty w domu i do obowiązków zamiast się przy nich uwijać w obrabianiu ich jak baby!
                        Czy to zresztą nie lansowana przez Andzie feministka Elisabeth Badinter pisała że w patriarchacie 18-19 wieku oczywiste było że starsze dzieci opiekują się młodszymi i normalne było że 4 latek zmieniał młodszemu pieluchy niemowlakowi bo baby miały zapieprz w polu ??? I że dopiero wyzwolenie sie z władzy mężczyzn i zastosowanie maszyn spowodowało że kobiety mogą więcej czasu poświecić macierzyńskim uczuciom opieki nad dziećmi?
                        • zawle Re: Projekcje babskich potrzeb na facetów ciąg da 13.10.14, 10:31
                          urquhart napisał: > Czy to zresztą nie lansowana przez Andzie feministka Elisabeth Badinter pisała
                          > że w patriarchacie 18-19 wieku oczywiste było że starsze dzieci opiekują się mł
                          > odszymi i normalne było że 4 latek zmieniał młodszemu pieluchy niemowlakowi bo
                          > baby miały zapieprz w polu ??? I że dopiero wyzwolenie sie z władzy mężczyzn i
                          > zastosowanie maszyn spowodowało że kobiety mogą więcej czasu poświecić macierzy
                          > ńskim uczuciom opieki nad dziećmi?

                          A nie przypadkiem fakt ze dzieci zaczęły chodzic do szkoły? ;) Podoba mi się sformułowanie "wyzwolenie się z władzy mężczyzn";)
                        • kag73 Re: Projekcje babskich potrzeb na facetów ciąg da 13.10.14, 10:56
                          > Kobieto czy ty udajesz czy nie rozumiesz!
                          > Mężczyźni sami z siebie mają bardzo niskie oczekiwania i kryteria dotyczące spr
                          > zątania i oporządzania dzieciaków. I znakomitej większości wali im stan czystoś
                          > ci podłogi ilość kurzy i czy ilość plam na ciuchach dzieciaka. Pomijając jak mi
                          > eszkają znani mi samotni faceci, to tam gdzie mają coś do powiedzenia zaganiają
                          > dzieciaki do roboty w domu i do obowiązków zamiast się przy nich uwijać w obra
                          > bianiu ich jak baby!

                          Rozumiem, mezczyzni zadnych wymagan i oczekiwan nie maja, sami sie nie garna, ale zrobic ktos musi(nie pisze o myciu codzienie podlogi), czyli kto? Aha, dzieci, tak, trzeba wysluzyc sie dzieciakami i juz po klopocie. Zycie moze byc takie proste!

                          > Czy to zresztą nie lansowana przez Andzie feministka Elisabeth Badinter pisała
                          > że w patriarchacie 18-19 wieku oczywiste było że starsze dzieci opiekują się mł
                          > odszymi i normalne było że 4 latek zmieniał młodszemu pieluchy niemowlakowi bo
                          > baby miały zapieprz w polu ??? I że dopiero wyzwolenie sie z władzy mężczyzn i
                          > zastosowanie maszyn spowodowało że kobiety mogą więcej czasu poświecić macierzy
                          > ńskim uczuciom opieki nad dziećmi?
                          Niestety teraz za malo tych dzieciakow w domu, zeby sie jedno drugim zajmowalo. 1,3 dzieciaka na glowe to nie za duzo. Wychodzi mi tak czy siak, ze jednak ktos cos musi zrobic, nie mezczyzna, wiec kto? Kobieta albo dziecko.
                          • hello-kitty2 Re: Generalnie faceci to syfiarze 13.10.14, 11:42
                            kag73 napisała:

                            Wychodzi mi tak czy siak, ze jednak kto
                            > s cos musi zrobic, nie mezczyzna, wiec kto? Kobieta albo dziecko.

                            Dobrze pilujesz Kag niestety nie w kierunku, na ktorym Urqu sie chcial skupic ;-) Tez bywam drobiazgowa i upierdliwa, bo temat nie znika mimo, ze sie go unika lub twierdzi jak kolega, ze nie jest wazny. Co szczerszy facet powie: 'sprzata ten, komu bardziej przeszkadza'. Czyli ty. Faceci to syfiarze. Wg mnie dobrze jest jak znajdziesz takiego, co nie doklada roboty przez niechlujnosc, zaniedbanie, bezmyslnosc i brak struktury. Niemniej masz racje, ze trzeba sie dobrze zastanowic czy wchodzic w zycie w syfiarzem. Ja tam w syfie zyc nie chce.
                            • marek.zak1 Re: Generalnie faceci to syfiarze 13.10.14, 12:08
                              hello-kitty2 napisała:
                              >
                              > Dobrze pilujesz Kag niestety nie w kierunku, na ktorym Urqu sie chcial skupic ;
                              > -) Tez bywam drobiazgowa i upierdliwa, bo temat nie znika mimo, ze sie go unika
                              > lub twierdzi jak kolega, ze nie jest wazny. Co szczerszy facet powie: 'sprzata
                              > ten, komu bardziej przeszkadza'. Czyli ty. Faceci to syfiarze. Wg mnie dobrze
                              > jest jak znajdziesz takiego, co nie doklada roboty przez niechlujnosc, zaniedba
                              > nie, bezmyslnosc i brak struktury. Niemniej masz racje, ze trzeba sie dobrze za
                              > stanowic czy wchodzic w zycie w syfiarzem. Ja tam w syfie zyc nie chce.

                              Coś taka bezradna. Opierdzielić faceta i powiedziec otwartym tekstem, jak ma być.
                              • rekreativa Re: Generalnie faceci to syfiarze 13.10.14, 12:27
                                Ależ co Ty mówisz?
                                Przecież to faceta wykastruje i mu kuśka odpadnie.
                                • hello-kitty2 Re: Generalnie faceci to syfiarze 13.10.14, 12:36
                                  rekreativa napisała:

                                  > Ależ co Ty mówisz?
                                  > Przecież to faceta wykastruje i mu kuśka odpadnie.

                                  No wlasnie, sluszna uwaga ;) Wg mnie lepiej od razu wybrac takiego, co ma wrazliwosc na syf podobna do twojej i stosuje podobne rozwiazania. I na tej plaszczyznie dobranie sie jest tak samo wazne, jak dobranie sie w lozku czyli mam odwrotne zdanie do Urqu.
                            • rekreativa Re: Generalnie faceci to syfiarze 13.10.14, 12:32
                              Czy znacie, dziewczęta, film "Trainspotting"?
                              Jest tam taka groteskowa scenka, jak bohater wchodzi do toalety w lokalnym barze...
                              Mam wrażenie, że standardy czystości większości panów oscylują właśnie w okolicach takiej toalety.
                              • hello-kitty2 Re: Generalnie faceci to syfiarze 13.10.14, 12:51
                                rekreativa napisała:

                                > Czy znacie, dziewczęta, film "Trainspotting"?
                                > Jest tam taka groteskowa scenka, jak bohater wchodzi do toalety w lokalnym barz
                                > e...
                                > Mam wrażenie, że standardy czystości większości panów oscylują właśnie w okolic
                                > ach takiej toalety.

                                Hehe podejrzalam na YouTube. W ogole musze sobie obejrzec ten film. Ja po wpadce z mezem (czytaj: byl totalnym leniem i nigdy nie sprzatal nawet po sobie) juz zawsze dobieralam takich, ze temat sprzatania cudownie znikal z hortyzontu.
                              • zawle Re: Generalnie faceci to syfiarze 13.10.14, 13:41
                                A ja znam ulu panów którzy nie mają zadnych standardów dotyczących posiłków i czystości, tylko pierwsze kroki kierują do garówi i zastanawiają się czemu tu znowu tak brudno;)
                              • sabat.77 Re: Generalnie faceci to syfiarze 13.10.14, 22:38
                                Czy wiesz jaki upierdliwy potrafi byc czysty i pedantyczny facet? :)
                                I seks z nim rownie nieciekawy. Tytani czystosci sa zwykle malo spontaniczni i sztywni jakby mieli kij w dupie.
                                • kag73 Re: Generalnie faceci to syfiarze 13.10.14, 23:25
                                  sabat.77 napisał:
                                  > Czy wiesz jaki upierdliwy potrafi byc czysty i pedantyczny facet? :)

                                  Swieta prawda!
                                  • zawle Re: Generalnie faceci to syfiarze 13.10.14, 23:42
                                    Sabat mistrzem świata w szukaniu ekstremów:)))
                                    • hello-kitty2 Re: Generalnie faceci to syfiarze 14.10.14, 00:39
                                      zawle napisała:

                                      > Sabat mistrzem świata w szukaniu ekstremów:)))

                                      hehe a ja zwrocilam uwage na kombinacje wyrazow SZTYWNI TYTANI i juz glupawka ;-)
                      • potwor_z_piccadilly Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 19:22
                        kag73 napisała:

                        > Czlowieku, Ty nie rozumiesz czy udajesz, ze nie rozumiesz. Faceci nie wymagaja
                        > kucharzenia ani sprzatania, oni po prostu przyjmuja to za norme, kobieta to zro
                        > bi/robi, bo jest kobieta. To nie wymysl, tylko realia, skoro Ty nie sprzatasz,
                        > nie ogarniasz dzieciakow i nie gotujesz a macie posprzatane, dzieciaki nie chod
                        > za posrane i jecie obiad to powiedz mi kto to robi/zrobil??

                        O RANY jakie straszne krzywdy ze strony facetów Was czekają.
                        Wiesz co? Ty sobie wmawiasz to czego jeszcze nie doświadczyłaś, a jak tak, to na co Ty liczysz?
                        Dowcip.
                        Szkot potrzebował sekatora. Myśli sobie, pożyczę od sąsiada, ale też myśli sobie, że ten Smith to straszny sknera i nie pożyczy sekatora. Z domu jednak wychodzi mówiąc do siebie, po cholerę tam idziesz, przecież ten gównolep i tak ci nie pożyczy. Staje przed furtką, ale dalej marudzi, chyba zgłupiałem, ten Smith to menda, nie da sekatora. Jednak na posesję sąsiada wchodzi tym razem z nowym pomysłem. Ja zapytam o sekator, a Smith na pewno skłamie, że nie pożyczy bo sekator mu się zepsuł. Wreszcie staje przed drzwiami, dzwoni, otwiera pan Smith i słyszy, MAM W DUPIE PAŃSKI SEKATOR !!!!!!!!!!

                        Uważaj kag, nie nastawiaj się tak bojowo, nie wmawiaj sobie katastrof i z rezerwą odnoś się do rad typu, każdy chłop, to twój wróg. Rozum swój miej po to, by nie zdarzyło się, że jakiś zafascynowany Tobą, poważnie myślący kandydat będąc ledwie w progu, zbaranieje słysząc z ust Twoich, MAM W DUPIE TWOJE ZALOTY !!!!!!!!!!





                        • zyg_zyg_zyg Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 21:17
                          Rozum swój miej po to, by
                          > nie zdarzyło się, że jakiś zafascynowany Tobą, poważnie myślący kandydat będąc
                          > ledwie w progu, zbaranieje słysząc z ust Twoich, MAM W DUPIE TWOJE ZALOTY !!!!!

                          Ale jak Kag ma kochanego i kochającego męża, to co miałaby niby powiedzieć takiemu kandydatowi??
                          • potwor_z_piccadilly Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 12.10.14, 21:42
                            zyg_zyg_zyg napisała:

                            > Ale jak Kag ma kochanego i kochającego męża, to co miałaby niby powiedzieć taki
                            > emu kandydatowi??

                            Ja tylko ustosunkowałem się do jej wpisów.
                            A czy ma męża?
                            Może ma, tyle, że nie do końca jest zadowolona z tego co ma?
                            To jednak tylko przypuszczenia.


                          • kag73 Re: Miłość romantyczna narkotyk w pułapce idealiz 13.10.14, 09:50
                            > Rozum swój miej po to, by
                            > > nie zdarzyło się, że jakiś zafascynowany Tobą, poważnie myślący kandydat
                            > będąc
                            > > ledwie w progu, zbaranieje słysząc z ust Twoich, MAM W DUPIE TWOJE ZALOT
                            > Y !!!!!
                            >
                            > Ale jak Kag ma kochanego i kochającego męża, to co miałaby niby powiedzieć taki
                            > emu kandydatowi??

                            Dobre. Kag jest z reguly mila osoba i niedawniej jak w sobote takiemu kandydatowi, ktory zaoferowal swoj numer telefonu, powiedziala "Nie, dziekuje. Jestem mezatka";))
                            Maz byl ze mnie bardzo dumny, bo w koncu facet tez czlowiek, ma uczucia i nie chcialby uslyszec "mam w dupie twoje zaloty".

                            Potworze, spoko, kag nie zamienilaby swojego meza na zadnego innego, od lat i na dzien dzisiejszy. I niech tak zostanie;) Nie musisz sie zatem wysilac z udzielaniem rad co do kandydatow.
                            Co nie zmienia faktu, ze bajki o wymaganiach/niewymaganiach i oczekiwaniach facetow mozesz jakiemu gluchemu opowiedziec, byle nie dzieciom. Nie chce mi sie juz roztrzasac ciagle na ten sam temat.

    • jesod Doskonałe 12.10.14, 20:45
      urquhart napisał:
      > Doskonałe
      > rel="nofollow">coaching.focus.pl/zycie/julita-czernecka-single-w-pulapkach-489

      Nie wiem, czy śmiać się czy płakać, ale... proszę pana, co tu jest doskonałe? :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka