janusz.z.bytomia
16.12.14, 22:07
Standardowy temat, chyba wielokrotnie już poruszany. Okołoseksualny, związkowy, więc zapodaję tutaj.
No cóż, powiedziała mi, że latem lubi opalać się topless. I co ja na to. A ja z poprzednich związków takiej kwestii nie pamiętam. Moje byłe raczej w życiu by na to nie poszły. Oczywiście za granicą, bo w Polsce wiadomo jak jest.
No i jakoś mnie to dotknęło, chociaż wiem, że za granicą podobno to standard. I stanowisko mam takie, że w sumie, gdybyśmy byli na wakacjach gdzieś sami, anonimowo, to raczej bym nie miał problemu z tym. Może trochę bym się na to złościł, z drugiej strony - w jakiś sposób by mnie to kręciło.
Raczej uderzyło mnie to, że powiedziała, że nie ma problemu z tym wśród swoich znajomych. Ja tam anonimowo mogę sobie z gołym tyłkiem sam latać - chętnie poeksperymentowałbym z naturyzmem. Ale byłoby mi dziwnie, gdyby była nasza paczka znajomych, w tym moi kumple, i ona świeciła przed nimi nagim biustem.
Szczególnie, że oni albo nie mają dziewczyn, albo ich dziewczyny by na to nie poszły raczej. Bo są zwykłymi polskimi dziewczynami, a w tym gatunku topless to jednak odstępstwo od normy.
Powiedziała mi, że jak ja się nie zgadzam, to nie ma problemu i może tego nie robić dla mnie. I trochę mi z tym głupio. Bo wychodzę trochę na zazdrośnika z polskiego grajdołka.
Do sezonu plażowego jeszcze daleko, więc chyba się jakoś dotrzemy z jakimś konsensusem w tej sprawie. Może uda się skoczyć na Majorkę czy gdzieś. Wiedząc, że duszno jej ze stanikiem, sam chętnie odwiązałbym jej sznureczek. Mogłaby być wówczas z koleżanką, moglibyśmy zapoznać jakąś parę - spoko. Jeśli jednak byliby tam znajomi mi faceci, czułbym się jednak źle i nie chciał czegoś takiego.
Jeszcze zupełnie inną opcją jest, że mój kumpel byłby ze swoją dziewczyną i ona też byłaby topless. Wtedy też mogłoby być fajnie i "rachunek" byłby równy. Ja widzę cycki twojej, ty widzisz cycki mojej, oboje i tak wolimy patrzeć się na cycki swoich kobiet, nasze kobiety się cieszą. W przypadku braku jakiejś symetrii czułbym się źle.
Myślicie, że jestem chory?
Zazdrośnik? Kompleksy?
A może to normalne dla mężczyzny z naszego kręgu kulturowego, że wzbudza to w nim wątpliwości?
A jak to jest w Waszych związkach z tematami bycia nago z innymi ludźmi gdzieś? (Jeśli to nie jest lekarz oczywiście).
Ja sam nigdy nie partycypowałem w czymś takim. Nigdy za dorosłego nie byłem nawet w saunie. Tutaj też mnie to nieco mierzi, że dla niej to bezproblemowe. Ja nie wiem, czy bym to potrafił, w szczególności wśród znajomych, z którymi bym potem chodził na piwo na miasto.