morrison9
01.03.15, 15:53
... Jest w wieku 30+ i zaczytuje się w książce "50 twarzy Greya"
Taka tematyka musiała być jej podstawiona pod nos. Musiała się pojawić w mainstreamowych mediach, musiała zostać nakręcony mainstreamowy film, musieli o tym zacząć mówić wszyscy, musiało to się stać modne, musiało tą książkę przeczytać kilka jej najbliższych koleżanek by sama uznała, że trzeba po nią sięgnąć.
Sama nigdy by takich klimatów sobie nie wyszukała, nie drążyła, nie eksplorowała.
Piszę trochę prowokacyjnie ale faktem jest, ze jeśli taką książką ekscytuje się kobieta dojrzała to włącza mi się kontrolka i sygnał ostrzegawczy.
Gdy taką książką podnieca się na przykład 20-latka to może to nieźle rokować na przyszłość :-)