adamx125690
06.05.15, 09:49
Przyszła wiosna robi się ciepło wszystko wygląda ciekawiej a u mnie zmiana, zaczynam się ślinić na widok dziewczyn idących ulicą. No po prostu masakra, nigdy tak nie było od ponad 20 lat jestem w szczęśliwym związku, dogadujemy się bardzo dobrze nie wyobrażam sobie życia bez żony. Naprawdę daje mi szczęście i spokój, gdy jestem gdzieś dalej i coś złego się wydarzy pragnę tylko być jak najszybciej przy niej. Jest seksowną kobietą uwielbiam jej piersi, pośladki i całą resztę. Z seksem też jest dobrze, może są małe niedociągnięcia ale pewnie ideałów nie ma. Mamy dwójkę dzieci które bardzo kocham, chce i jestem dla nich dobrym ojcem.
A tu w głowie ciągle huczy by znaleźć sobie jakąś młódkę w formie kochanki, oczywiście nawet czasowo nie jestem w stanie mieć kochanki bo trzeba by jej było poświęcać czas którego nie jestem w stanie ukryć przed żoną. Przez głowę przeszły myśli by może profesjonalistką i nawet przeglądałem ogłoszenia ale jakoś zawsze znajduje tam jakieś wady. Poza tym na mnie nie działa jakieś takie totalne wyuzdanie seksualne więc to odpada.
Sam się śmieje z gości którzy pokazują się z paniami o 20 lat młodszymi a jakoś za takimi się teraz sam rozglądam. Nie wyobrażam sobie by zostawić moją żonę, nie chciałbym jej zdradzić ale w głowie huczy i z czasem boje się że mogę przegrać tą walkę. Do tego jeszcze okazuje się że w jakimś tam stopniu jestem religijny i nie powinienem przekraczać tej granicy.
Znacie może jakieś lekarstwo?!?