Dodaj do ulubionych

Kryzys wieku śreniego ?!

06.05.15, 09:49
Przyszła wiosna robi się ciepło wszystko wygląda ciekawiej a u mnie zmiana, zaczynam się ślinić na widok dziewczyn idących ulicą. No po prostu masakra, nigdy tak nie było od ponad 20 lat jestem w szczęśliwym związku, dogadujemy się bardzo dobrze nie wyobrażam sobie życia bez żony. Naprawdę daje mi szczęście i spokój, gdy jestem gdzieś dalej i coś złego się wydarzy pragnę tylko być jak najszybciej przy niej. Jest seksowną kobietą uwielbiam jej piersi, pośladki i całą resztę. Z seksem też jest dobrze, może są małe niedociągnięcia ale pewnie ideałów nie ma. Mamy dwójkę dzieci które bardzo kocham, chce i jestem dla nich dobrym ojcem.
A tu w głowie ciągle huczy by znaleźć sobie jakąś młódkę w formie kochanki, oczywiście nawet czasowo nie jestem w stanie mieć kochanki bo trzeba by jej było poświęcać czas którego nie jestem w stanie ukryć przed żoną. Przez głowę przeszły myśli by może profesjonalistką i nawet przeglądałem ogłoszenia ale jakoś zawsze znajduje tam jakieś wady. Poza tym na mnie nie działa jakieś takie totalne wyuzdanie seksualne więc to odpada.
Sam się śmieje z gości którzy pokazują się z paniami o 20 lat młodszymi a jakoś za takimi się teraz sam rozglądam. Nie wyobrażam sobie by zostawić moją żonę, nie chciałbym jej zdradzić ale w głowie huczy i z czasem boje się że mogę przegrać tą walkę. Do tego jeszcze okazuje się że w jakimś tam stopniu jestem religijny i nie powinienem przekraczać tej granicy.
Znacie może jakieś lekarstwo?!?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 10:00
      Idź, weź nadgodziny, zmęcz się jakąś pożyteczną pracą. Baranka w ścianę.
      Było młódki dymać za młodu w ilościach hurtowych zamiast żenić się z pierwszą kobietą, jaka Ci się trafiła.
    • morrison9 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 10:06
      adamx125690 napisał:

      > Przyszła wiosna robi się ciepło wszystko wygląda ciekawiej a u mnie zmiana, zac
      > zynam się ślinić na widok dziewczyn idących ulicą. No po prostu masakra, nigdy
      > tak nie było (...)
      Więc przez ponad 20 lat byłeś miażdżącym przykładem i argumentem, że: "Nie wszyscy mężczyźni są poligamiczni"
      • adamx125690 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 10:26
        Chyba tak, dalej nie akceptuje takich rozwiązań ale kuszenie jest ;)
        • triss_merigold6 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 10:29
          Pokusa, jeśli już.
    • triss_merigold6 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 10:13
      Lekarstwo mam: jesteś na tyle dużym chłopcem, że powinieneś wiedzieć, że w życiu nie można mieć wszystkiego. Pogódź się z faktem, że nie masz 20 lat, nie będziesz stukał niezobowiązująco 20-latek, nie uda Ci się zachować szczęśliwego małżeństwa i realizować się z młódką jednocześnie.
      • adamx125690 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 10:32
        Dzięki za odkrycie ameryki;D
        Piszę tu o swoich słabościach i bardziej chciałbym poznać opinie kogoś kto tez przez to przechodził, dla mnie to zaskoczenie, niezbyt mile. Nie mogę zwalić na brak seksu itd. Więc to pewnie gdzieś siedzi głębiej w chłopach. Czy się wyszalałem przed ślubem, miałem kilka dziewczyn. I nie wiem czy to to jest wyznacznikiem tak naprawdę.
        • kag73 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 10:35
          Więc to pewnie gdzieś siedzi głębiej w chłopach. Czy się wysza
          > lałem przed ślubem, miałem kilka dziewczyn. I nie wiem czy to to jest wyznaczni
          > kiem tak naprawdę.
          Powiedzialabym, ze to czasem siedzi w ludziach, bo nie myslisz chyba naiwnie, ze zadna kobieta majac w domu faceta 40+ nie dostrzega wysportowanych i swiezych 20+ latkow i ze nigdy jej przez mysl nie przejdzie....co nie zanczy, ze jest wymog realizacji w realu, na tym polega trudnosc albo sztuka:)
          • adamx125690 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 10:40
            No widzisz u mnie jakoś nigdy się nie interesowałem innymi a teraz uważam że jest to dla mnie kłopot z którym muszę sobie poradzić a z żoną raczej o tym nie porozmawiam ;)
        • triss_merigold6 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 10:39
          Ale masz koło 40 lat i prawie 20-letni związek, to oznacza że bardzo szybko skończyła Ci się wolność i nowe wrażenia.
          Mnóstwo osób odczuwa pokusy, są nieodłączną częścią życia. Jestem w Twoim wieku i nie oślepłam na jurny urok młodych zbudowanych samczyków.
          • adamx125690 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 10:53
            Mam 42 lata, seks uprawiam od 16 roku.
            No widzisz ja też taki ślepy nie byłem powiedzmy 4 miesiące temu. I zastanawiam się o co tak naprawdę chodzi czy chce się odmłodzić?! dowartościować ? czy to reakcja na stres? czy po prostu chce sobie udowodnić że jeszcze jestem na tyle atrakcyjny- choćby w mowie- by uwieść kogoś, że może się nie starzeje. Wiem że to nie realne bo co nagle zacznę z pracy wracać 2 godziny później, wyjeżdżać samemu gdzieś w weekend jak nigdy tego nie robiłem.
            Teraz te pokusy właśnie są dla mnie bardzo mocne i to mnie zastanawia.
            • triss_merigold6 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 11:00
              Wiosna, panie, wiosna. I narastające wrażenie zamykających się drzwi, uciekających szans, potrzeba odmiany.
              Flirt werbalny, czemu nie, zawsze możesz sprawdzić.

              bliskoniezablisko.pl/ to jest fajne, jest rozdział poświęcony m.in kryzysowi wieku średniego, bez moralizowania, bardzo szczery.
              • kag73 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 11:02
                Tu moze tylko pomoc rozumowe podejscie do sprawy. Zdaj sobie sprawe co masz/miales i/ a co mozesz stracic i czy warto sobie przysparzac problemow. Bo czesto nie warto i tuz po jak emocje opadna, po dwoch minutach przychodzi moralny kac.Ta sobie to trza tlumaczyc;)
                • triss_merigold6 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 11:04
                  A jeśli już ulegać pokusie, to na własną odpowiedzialność. Żeby później, w przypływie żalu i wyrzutów sumienia, nie obciążyć małżonki/ka spowiedzią i nie oczekiwać rozgrzeszenia i utulenia.
                  • kag73 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 11:08
                    > A jeśli już ulegać pokusie, to na własną odpowiedzialność. Żeby później, w przy
                    > pływie żalu i wyrzutów sumienia, nie obciążyć małżonki/ka spowiedzią i nie ocze
                    > kiwać rozgrzeszenia i utulenia.

                    Tak, tak, tez tak to widze. Niemniej jednak niektorzy chca zawsze i wszystko wiedziec:)
                    • triss_merigold6 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 11:13
                      No więc na tym polega niemożność posiadania wszystkiego jednocześnie i spełnienia sprzecznych potrzeb. Nie ma takiej opcji, żeby bezpieczna i kochająca żona dała błogosławieństwo na realizowanie potrzeby odmiany, adrenaliny, nowości. Zresztą, z błogosławieństwem żony, to chyba żadna atrakcja.
            • zyg_zyg_zyg Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 11:15
              > Mam 42 lata, seks uprawiam od 16 roku.
              > No widzisz ja też taki ślepy nie byłem powiedzmy 4 miesiące temu. I zastanawiam
              > się o co tak naprawdę chodzi czy chce się odmłodzić?! dowartościować ? czy to
              > reakcja na stres? czy po prostu chce sobie udowodnić że jeszcze jestem na tyle
              > atrakcyjny- choćby w mowie- by uwieść kogoś, że może się nie starzeje.

              A nie czujesz, że zaczynasz wchodzić w smugę cienia? Że młodość zaczyna wymykać Ci się z rąk, że możesz nie zdążyć zrobić tych wszystkich rzeczy, które chciałbyś zrobić? Że możesz nie zdążyć dokonać jeszcze czegoś znaczącego? Nie chcesz po prostu złapać się młodości, żeby nie odchodziła? Wyciągnąć trochę życia, energii i świeżości z młodego ciała? Jeśli tak, to chyba nie tędy droga - zwłaszcza, że życie masz chyba dobre?
              • marek.zak1 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 11:38
                zyg_zyg_zyg napisała:

                czy po prostu chce sobie udowodnić że jeszcze jestem na tyle atrakcyjny- choćby w mowie- by uwieść kogoś, że może się nie starzeje.
                >
                > A nie czujesz, że zaczynasz wchodzić w smugę cienia? Że młodość zaczyna wymykać
                > Ci się z rąk, że możesz nie zdążyć zrobić tych wszystkich rzeczy, które chciałbyś zrobić? Że możesz nie zdążyć dokonać jeszcze czegoś znaczącego? Nie chcesz po prostu złapać się młodości, żeby nie odchodziła? Wyciągnąć trochę życia, energii i świeżości z młodego ciała? Jeśli tak, to chyba nie tędy droga - zwłaszcza, że życie masz chyba dobre?

                Kilka słusznych uwag od zyg I triss:
                1. W życiu nie mozna miec wszystkiego. Bzykanie na boku/romans prowadzi do rozbicia rodziny.
                2. Rozwód I nowy model - j.w.
                3. Smuga cienia - juz niczego ciekawego nie przezyję, codzienność, brak nowych wyzwań - wymyśl cos sobie, co da ci jakiegoś kopa, motywację.
                4. Kręca cie młode laski - już ci dziewczyny napisały - je tez kręca ciacha. To znaczy, że hormony wciąż buzują - ciesz sie z tego. Gorzej by było, jakby cie przestały kręcić.
    • jesod Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 10:46
      adamx125690 napisał:
      > Nie wyobrażam sobie by zostawić moją żonę,
      > nie chciałbym jej zdradzić ale w głowie huczy i z czasem boje się że mogę przeg
      > rać tą walkę. Do tego jeszcze okazuje się że w jakimś tam stopniu jestem religi
      > jny i nie powinienem przekraczać tej granicy.
      > Znacie może jakieś lekarstwo?!?

      Tak. Zajmij się swoją żoną, poświęcaj więcej czasu na wasze wzajemne relacje i pielęgnuj waszą więź.
      Reszta Twojego wpisu świadczy o hipokryzji, wobec deklaracji, którą składasz od słów: "nie wyobrażam sobie by zostawić moją żonę..."
      • kag73 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 10:51
        Reszta Twojego wpisu świadczy o hipokryzji, wobec deklaracji, którą składasz od
        > słów: "nie wyobrażam sobie by zostawić moją żonę...

        No przeciez zostawiac jej nie chce, chcialby tylko pobzykac inne
        • jesod No przecież 06.05.15, 12:30
          kag73 napisała:
          > Reszta Twojego wpisu świadczy o hipokryzji, wobec deklaracji, którą składasz o
          > d
          > > słów: "nie wyobrażam sobie by zostawić moją żonę...
          >
          > No przeciez zostawiac jej nie chce, chcialby tylko pobzykac inne

          Twój komentarz jest bezmyślny, by nie powiedzieć wprost, że ... głupi.
          • kag73 Re: No przecież 06.05.15, 12:54
            > > No przeciez zostawiac jej nie chce, chcialby tylko pobzykac inne
            >
            > Twój komentarz jest bezmyślny, by nie powiedzieć wprost, że ... głupi.

            Moj komentarz jest podsumowaniem tego co napisal autor tego watku, wiec nic za to nie moge, ze on glupoty pisze:)
            • jesod Re: No przecież 06.05.15, 14:56
              kag73 napisała:
              > > > No przeciez zostawiac jej nie chce, chcialby tylko pobzykac inne
              > >
              > > Twój komentarz jest bezmyślny, by nie powiedzieć wprost, że ... głupi.
              >
              > Moj komentarz jest podsumowaniem tego co napisal autor tego watku, wiec nic za
              > to nie moge, ze on glupoty pisze:)

              No, ale... odpowiadałaś mi, a nie autorowi wątku. :)
    • zyg_zyg_zyg Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 11:07
      > Znacie może jakieś lekarstwo?!?

      Zrób sobie szybka wizualizację.
      Najpierw dorwiesz taka świeżą dwudziestkę. Gładka, jędrna, chętna, inna. Eksplozja zmysłów, szał uniesień, jesteś moją kokainą. Pół roku, rok - do dwóch. Będziesz ją ukrywał przed żoną, dziećmi i znajomymi. Jak się uda, to ona po jakimś czasie zacznie przebąkiwać coś o rozwodzie (kurde, jaki rozwód - przecież żonę masz fajną), zamieszkaniu razem (przecież mieszkasz już z kobietą), stabilizacji i sformalizowaniu Waszego związku. No dzieci z Toba też będzie chciała już mieć, bo przecież jesteś mężczyzna jej życia. Ale ty dzieci już masz i to kumate - po co Ci nowe srające wrzaskuny? Ty chcesz tylko poobracać świeżynkę.
      Zaczniesz się wycofywać raczkiem, a ona zrobi Ci z życia piekło. Zadzwoni do żony, żeby w ramach solidarności jajników ostrzec ją, za jakiego kutasa wyszła. Żona - jak rzeczywiście jest taka fajna jak piszesz - pomyśli, że z kutasem żyć nie chce, że przecież może mieć jeszcze kogoś normalnego i wywali Cię z domu.
      Jeśli świeżynka Ci wybaczy, to zamieszkacie razem. Tylko że ona będzie coraz mniej świeżynkowata. Będziesz widywał ją rano bez makijażu, będziesz towarzyszył jej w depilacji nóg. Będziesz się docierał z nią do wspólnego mieszkania i życia, darł koty o pierdoły - o to, kto pierze, a kto wyrzuca śmieci, o Twoje brudne skarpetki, albo jej włosy na umywalce. Ona pełna zapału będzie chciała układać nowe życie, Ty będziesz chciał w końcu odpocząć. Może pójdziesz ze dwa razy na imprezę z jej znajomymi, którzy będą do Ciebie mówić proszę pana i z którymi będzie drętwo. I zatęsknisz rozdzierająco za swoją żoną i swoimi dziećmi, z którymi przecież będziesz się widział co drugi weekend tylko. Za Waszymi wspólnymi znajomymi i grillem na działce, za wakacjami na Mazurach. Za spokojem i bezpieczeństwem. Ona widząc, że cos nie gra, zacznie Cię oskarżać o zmarnowanie jej życia i wywali Cię z domu.
      Przeprowadzisz się pod most i umrzesz zapomniany przez bliskich i dalekich.

      Pomogło coś? Jak nie pomogło, to faktycznie zostaje tylko pójście na młode dziwki. Tylko tak, żeby żona się nie dowiedziała za żadne skarby świata.
      • adamx125690 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 17:02
        Robiłem. Ale mi nie chodzi o związek z kimś innym w zasadzie taka opcja w ogóle nie jest realna. W zasadzie to nie ma realnej opcji.
        - prostytutka odpada - bo się chyba brzydzę.
        - by kogoś rozkochać trzeba mieć czas, poza tym może się zbytnio wciągnąć taka osoba i moga być problemy jak piszesz
        - sponsoring - odpada bo za skąpy jestem, jak by się udało spotkać raz w miesiącu to by było max a nie wywalę za takie spotkanie 2-3 tysięcy jak za cały miesiąc zabawy;)

        Pomijając już rozterki moralne. Pewnie i tak do niczego nie dojdzie i dam sobie z tym radę ale martwi i dziwi mnie ta intensywność.
    • dambo11 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 11:11
      Witaj Adamie.
      Po pierwsze, czytając poprzednie wpisy nie widzę żadnej porady. Kilka wpisów żebyś się zajął żoną, inna niewiasta porównuje się tylko dlatego że ma tyle samo lat. Jak można porównywać kobietę i mężczyznę w tych kwestiach? Nie ma szans.
      Borykam się z tym problemem na co dzień od dawna. Też się nad tym zastanawiałem i doszedłem do tego że jest to nieuchronne. Jesteś normalny i zdrowy w stu procentach, tak samo reaguje baaardzo dużo innych mężczyzn. To nie jest żaden kryzys. Tylko że jedni do tego się przyznają a inni udają świętych. Co zrobić żeby nie zaszkodzić nikomu? Wydaje mi się że gdzieś tam ten seks z żoną mimo tego że jest udany to nie jest do końca satysfakcjonujący tak w 100 procentach. Gdzieś jest chyba trochę niedociągnięć i resztki tego niespełnienia ujawniają się w tym że czujesz to co czujesz czyli ślinisz się, oglądasz się i rozważasz. Gdybyś był zaspokojony to zmysły Twoje nie "upominałyby się o dodatki" Zaznaczam: to są domysły oparte na doświadczeniach.
      Lekarstwo rozsądne to kochać się tyle razy z żoną że nie będziesz miał już na to ochoty. Trudne do realizacji ale tylko całkowite zaspokojenie spowoduje że nie będziesz miał tych problemów. Tylko że to taki sam sposób jak na jedzenie: najedz się tyle żeby nie być głodnym jutro lub pojutrze. Nie ma mowy żeby inaczej przestawić działanie mózgu. I te różne porady np. o rozładowaniu energii itp i itd. tych którzy się nie ślinią zachowajmy w archiwum.
      O lekarstwach nie rozsądnych sam napisałeś i tu decyzja należy do Ciebie.
      • adamx125690 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 17:11
        Fajna odpowiedz dzięki.
        Może czegoś brakuje w seksie w życiu może też, żona jest trochę ode mnie starsza i nigdy jakoś nie patrzyła na mnie jak zakochana licealistka na chłopaka ze studiów. Wiem że tego mi brakuje. A czy w tym wszystkim chodzi o sex?! nie jestem pewien , wydawało mi się że tak ale jakoś te wizje z kimś innym mnie trochę odrzucają. Tyle lat z jedną kobietą pewnie robi swoje.
        Jeszcze raz dzięki
    • rekreativa Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 12:39
      "Znacie może jakieś lekarstwo?!"

      Pogodzić się, że tak po prostu jest i nie robić z tego jakiegoś dramatu, kryzysu i bóg wie czego.
      Ja się też czasem za jakimś opalonym sześciopaczkiem lat dwudziestu obliżę. I co? Mam z tego powodu rwać włosy z głowy?
      A co do decyzji, co z tą chętką czynić - kwestia priorytetów. Dla mnie najważniejszy jest mąż i związek z nim, więc ze swoimi chętkami nie czynię nic, a one się pojawiają i znikają i żyje się dalej.
    • loppe Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 12:59
      Chińczycy uczą że kryzys to zarazem okazja do przeprowadzenia pozytywnych zmian. Kryzys wieku średniego to zapewne przede wszystkim wzrost gotowości do poszukiwania nowych przeżyć, nowego stylu życia. Czasem wyraźnie zmienia się człowiek. Jeśli więc ktoś był bywalcem dysek to w efekcie kryzysu może przestać do nich chodzić, a inaczej się angażować w życie. Oh Ty życie...:) Co Ci radzić? Nic Ci nie radzę.
      • loppe Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 13:04
        Na pewno warto posłuchać Don Wasyla:

        www.youtube.com/watch?v=lsLBJ4J3SZ8
        www.youtube.com/watch?v=Qi3g6f4amy4
        • loppe Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 17:22
          Aha, i warto jeszcze żebyś poprosił Kitty żeby zadała Ci kilka penetrujących pytań. Nikt tak nie pyta jak Kitty.
          • loppe Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 17:31
            Jak to nie pomoże to zawsze możesz się walnąć młotkiem
            • loppe Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 17:32
              ;)
    • prosty_facet lekarstwo 06.05.15, 13:08
      adamx125690 napisał:

      > Znacie może jakieś lekarstwo?!?

      Weź gumowy młotek do kładzenia płytek i wal się po głowie, aż Ci przejdzie.
      • jesod Re: lekarstwo 06.05.15, 15:04
        prosty_facet napisał:

        > adamx125690 napisał:
        >
        > > Znacie może jakieś lekarstwo?!?
        >
        > Weź gumowy młotek do kładzenia płytek i wal się po głowie, aż Ci przejdzie.

        No, no, no... "Każde okrucieństwo lęgnie się ze słabości” (Seneka).
        Prosty facet powinien rozumieć proste mechanizmy rządzące prostymi odruchami prostych facetów.
        • dambo11 Re: lekarstwo 06.05.15, 15:18
          Dokładnie tak. To z czym się boryka adam - autor wątku jest najprostszym mechanizmem który jest jednocześnie tak silny i tak działa że dzięki niemu gatunek ludzki nie wymarł. I mimo tego nie należy sobie z tym radzić innym bardzo prostym mechanizmem czyli młotkiem. Bo od walenia się młotkiem po głowie przejdzie mu wszystko a żona na pewno odejdzie.
          A już w ogóle górnolotne mocno są porady typu...."no pojawia mi się ochota no i mi znika i....już"
    • terazkasia Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 16:35
      Dla mnie PRZEZABAWNE jest to, jak mocno autor wątku (i niektórzy panowie tutaj) są przekonani, że podobne odczucia dotyczą wyłącznie facetów - wklejam cytaty 2 różnych panów:
      "Więc to pewnie gdzieś siedzi głębiej w chłopach."
      "tak samo reaguje baaardzo dużo innych mężczyzn"

      Zapewniam, że dokładnie te same ciągoty miewają kobiety. Autorze wątku, Twoja żona często zmaga się z tym samym problemem, może nawet teraz równolegle z Tobą. Jeśli dopuścisz do siebie tę myśl, zmieni Ci się optyka, a to może być pierwszy krok do zwycięstwa nad sobą (np. na zasadzie "Nie zrobię tego, bo rozumiem, jak mnie zabolałaby jej zdrada").
      W każdym razie myśl o tym, jak buzują jej hormony na widok pięknych męskich ciał, powinna Cię trochę ochłodzić.
      • adamx125690 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 00:20
        Myślisz że moja żona też buszuje nocami po portalach randkowych lub ofertach płatnego seksu i zastanawia się do kogo by tu zagadać. Ty często tak robisz?? Ja niestety tak, choć widzę że chyba odpływa bo to nie realna wizja. Przynajmniej tak to sobie tłumacze że pewnie mógłbym ale nie jestem w stanie zrobić tego w 99,9% bezpiecznie dla mojego małżeństwa więc emocje opadają... albo powód jest jakiś inny.. kto to wie, przeraziła mnie wizja że skończę pod mostem.
        • terazkasia Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 05:48
          Nie wiem, co dokładnie robi - sugerowałam, że Twoja żona wykonuje konkretne czynności, tylko że ma zapewne te same PRAGNIENIA. Pomysły na ich (ewentualną) realizację może mieć inne. I prawdopodobnie tak jest, bo nie zapominaj, że kobietom z definicji raczej łatwo znaleźć tzw. okazję ;)
          I co, pomogło zalecone przeze mnie "ćwiczenie myślowe"?
          PS. Mocno wierzysz w czystość myśli i pragnień swojej żony? :)
          • terazkasia Oczywiście miało być "NIE sugerowałam, że..." 07.05.15, 05:49
          • adamx125690 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 08:15
            Tak wierze, żona nigdy nie była typem wzdychającym do przystojniaków. Zresztą mimo wieku uprawiam od dawna sport i też nie najgorzej wyglądam. Choć z drugiej strony czasem wydaje mi się że nie jestem w typie żony - fizycznie, może powinienem być brunetem ;) i pewnie też stąd to pragnienie by znaleźć sobie młódkę która będzie wisiała mi na szyi - choć nie twierdze że by mnie to z czasem nie drażniło.
            Ale jeśli nawet ma jakieś fantazje to w zasadzie ja doszedłem do stanu gdzie mam już wszystko przemyślane zaplanowane i ciężko mi się było powstrzymać przed ich realizacją mimo świadomości wszelkich zagrożeń. Więc pewnie bardziej to na mnie działa, zresztą wydaje mi się że faceci są bardzie niewolnikami seksualności. Wam musi się ktoś spodobać mieć coś w sobie dla nas jak jesteśmy wolni to *nieważne potwór byle by ot....* Wredne ale tak jest, więcej mamy tego w głowie. Może się mylę ale chyba bardzo mało jest kobiet które poszły by z każdym który by chciał, a facetów pewnie jest mało którzy by odmówili. Oczywiście chodzi mi o sytuacje singli. Tak że nie da się tego porównywać.
            • terazkasia Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 09:57
              adamx125690 napisał:
              > Tak wierze, żona nigdy nie była typem wzdychającym do przystojniaków.

              Po pierwsze, jeśli ktoś czymś "nigdy nie był", to nic nie znaczy, zmienić może się wszystko. Ty sam napisałeś tutaj - cytuję: "No po prostu masakra, nigdy tak nie było".
              Po drugie: że coś było czy jest, nie za bardzo można o kimś ze 100 proc. pewnością powiedzieć. Prawdopodobnie żona nie podejrzewa Cię o to, że - i to mega chętnie - skoczyłbyś w bok, więc sam widzisz, co warte jest takie "wydaje mi się".

              zresztą wydaje mi się że faceci są bardzie niewolnikami seksualnośc
              > i. Wam musi się ktoś spodobać mieć coś w sobie dla nas jak jesteśmy wolni to *n
              > ieważne potwór byle by ot....* Wredne ale tak jest, więcej mamy tego w głowie.
              > Może się mylę ale chyba bardzo mało jest kobiet które poszły by z każdym który
              > by chciał, a facetów pewnie jest mało którzy by odmówili.

              To są tylko Twoje idealistyczne wyobrażenia o kobietach - tj. że kobiety "tak bardzo" różnią się od mężczyzn pod tymi względami. A naprawdę ciężko to stwierdzić, bo ankiety, jak wszyscy wiedzą, przekłamują rzeczywistość: mężczyźni zawyżają pewne dane (np. o liczbie partnerek / zdrad), kobiety zaniżają.
              A fakt jest taki: (to jakbyś mi nie wierzył): jeśli nawet uznasz, że faceci to więksi wzrokowcy itp., to z kimś chyba zdradzają te swoje żony, prawda? Nie myślisz chyba, że większość robi to z prostytutkami ;)
              Jak dla mnie, uważasz swoją żonę za bezzmysłową osobę, nie wiem, jaka jest i czy to prawda, ale sam się zastanów, czy to wszystko nie pokazuje jakiegoś realnego problemu u Was.

              PS. Widać, że nie masz pojęcia o tym, jak o facetach potrafią rozmawiać w swoim gronie kobiety ;)
              • kag73 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 10:18
                Poza tym, zadna przyzwoita kobieta nie bedzie "wzdychac do przystojniakow" przed mezem czy w ogole "glosno". To samo mozna powiedziec o "przyzwoitych" mezczyznach, to, ze komus sie jakas babka optycznie podoba nie znaczy, ze chce to wiedziec jego partnerka i ze ma on obowiazek jej to powiedziec albo glosno wzdychac. Zwyczajnie nikomu to do niczego nie jest potrzebne, moim zdaniem, takie rzyczy mozna spokojnie zachowac dla siebie, bo to dla partnerow mile nie jest.
              • zyg_zyg_zyg Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 10:26
                > To są tylko Twoje idealistyczne wyobrażenia o kobietach - tj. że kobiety "tak b
                > ardzo" różnią się od mężczyzn pod tymi względami.

                Ja mam podobne wyobrażenia, jeśli chodzi o różnice miedzy mężczyznami a kobietami w tym akurat temacie. Znam paru co najmniej mężczyzn, którym krótko po czterdziestce "odbijało" (niektórzy tak sami o tym mówili) - porzucali swoje żony równolatki dla młodych dziewczyn, zakładali nowe rodziny. Nie znam żadnej takiej kobiety.

                Wiem, że Adamowi nie chodzi o nowy związek, ale dzwoni mu w tym samym miejscu, co tamtym. I z jakichś względów (andopauza?) u mężczyzn dzwoni głośniej i częściej skutkuje realnymi decyzjami i działaniami niż u kobiet.
              • triss_merigold6 Zapraszam na ematkę 07.05.15, 13:57
                Zapraszam na ematkę. średnio co 2 tygodnie jest solidny wątek z analizą atrakcyjności młodszych i starszych facetów znanych i mniej znanych, ostatnio był omawiany lider Nocnych Wilków. Sporo deklarowało, że on wizualnie to i owszem i że z łóżka by nie wyrzuciły.
                • adamx125690 Re: Zapraszam na ematkę 07.05.15, 15:27
                  Tak z tym że wy mówicie o fantazjowaniu, a fantazjowanie w grupie anonimowo zza klawiatury to już totalny odlot.

                  Nie twierdzę że nie ma kobiet które gdy podejdzie do nich jakiś facet i powie chodź się pie... to ona z nim pójdzie. Ale wiem że dużo jest takich facetów i sam jak byłem wolny się do takich zaliczałem, spałem z jedną lub dwoma które kompletnie mi się nie podobały ale chciały wiec to nie był problem.
                  Kobiet jest więcej niż nas, kobiety są lepiej wykształcone co podnosi poziom facetów z którymi chcą się spotykać dla nas nie ma to znaczenia dla was ma - czytałem takie badania. Faceci wybierają młodsze kochanki jeszcze nie w związkach.
                  Ostatnio krążyłem po portalach randkowych, liczba ogłoszeń facetów jest druzgocząco większa.
                  Nie twierdzę że w kwestii fantazji seksualnych na punkcje obcych się różnimy, ale w kwestii oddzielenia co jest fantazją a co będzie już realne to chyba bardzo.
                  • terazkasia Re: Zapraszam na ematkę 07.05.15, 20:22
                    adamx125690 napisał:

                    > Ostatnio krążyłem po portalach randkowych, liczba ogłoszeń facetów jest druzgoc
                    > ząco większa.

                    Już pisałam: faktem jest, że kobietom łatwiej o seks, stąd i mniejsza potrzeba anonsów.

                    > Nie twierdzę że w kwestii fantazji seksualnych na punkcje obcych się różnimy, a
                    > le w kwestii oddzielenia co jest fantazją a co będzie już realne to chyba bardz
                    > o.

                    Ale Ty na przykład też TYLKO fantazjujesz ;) tj. w realu jeszcze w bok nie skoczyłeś.
                    Co do reszty: nie będę Cię więcej przekonywać, chcesz wierzyć w swoje, wierz :)
                    • adamx125690 Re: Zapraszam na ematkę 07.05.15, 21:36
                      Myślę że każde z nas ma swoje racje... a taka dyskusja to bardziej na wieczór przy piwie niż na forum.
                      Masz ochotę się umówić, na dyskusję oczywiście ?
              • adamx125690 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 16:21
                A tak swoją drogą to mieliście mnie leczyć a nie poddawać kolejne punkty za:
                - bo przecież jak ona też ma fantazje to też mnie zdradzi albo już to zrobiła więc na co ja mam czekać ;)
                • terazkasia Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 20:15
                  adamx125690 napisał:
                  > A tak swoją drogą to mieliście mnie leczyć a nie poddawać kolejne punkty za:
                  > - bo przecież jak ona też ma fantazje to też mnie zdradzi albo już to zrobiła w
                  > ięc na co ja mam czekać ;)

                  Adamie, nie zauważyłam, żeby ktoś dawał Ci taką radę; nikt Cię tu nie namawiał do zdrady.
    • rezolutnakobieta Re: Kryzys wieku śreniego ?! 06.05.15, 18:33
      A ja to nawet rozumiem. I nie miałabym nic przeciwko temu, żeby mój partner zaspokoił swoją ciekawość, byleby zrobił to sprytnie czyli tak, żebym się o tym nie dowiedziała. No i żadnych długotrwałych romansów, a jedynie skok w bok.
      • adamx125690 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 08:18
        Z jednej strony fajnie ale z drugiej to nie wiem. Tylko jak to przekażesz partnerowi;) pewnie by się chłop ucieszył.
        • rezolutnakobieta Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 09:02
          No jak to jak. Nie ma jak otwarta komunikacja. Powiedzialam wprost.
          • adamx125690 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 16:23
            A higienicznie się tego nie obawiasz? Może za długo sypiam z jedną kobietą ale jakoś te obce ciała mnie odstraszają ;)
            Poza tym wiesz w miarę jedzenia apetyt może wzrastać.. choć w sumie jak u ciebie ma przytulne gniazdko i może zabawić się kiedy chce to poco się pakować w inny związek.
            • rezolutnakobieta Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 17:00
              Jesteśmy poważnymi ludźmi z wyobraźnią. Higiena to podstawa ;-) Tak naprawdę to nie sądzę, że on ma potrzebę szukać czegoś na boku, w domu dostaje wszystko. Zakładam, że na razie jeszcze nie skorzystał z tej wolności. I tego przeświadczenia się trzymam.
              • kag73 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 20:36
                Tak naprawdę to
                > nie sądzę, że on ma potrzebę szukać czegoś na boku, w domu dostaje wszystko.

                Rozolutna, to tylko TWOJA subiektywna ocena/opinia:))
                • rezolutnakobieta Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 21:37
                  :-) Wiem, wiem.
                  • adamx125690 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 22:00
                    Kiedyś oglądałem taki program o wyciąganiu kobiet z prostytucji. Kobieta jeździła po stanach i pomagała takim kobietą, raz trafiła do miasteczka i poprosiła chyba pastora by pomógł jej zebrać kobiety, matki, żony by pikietowały przed burdelem. Na zebraniu dostało ochrzan od żon: to gdzie będą łazić nasi mężowie jak burdel zamkną, jeszcze będą chcieli byśmy my to wszystko robiły.
                    Może pomieszałem ale właśnie o takie przesłanie szło, może to i nie głupie. W sumie ważne by znać partnera i jego potrzeby...
                    • rezolutnakobieta Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 22:05
                      Osobiście widzę to tak, że zakazany owoc bardziej kusi. Jeśli można mieć poboczny seks na legalu, to odpada cała ta adrenalina, która często właśnie stanowi powód chęci zdrady. No nie wiem, może jestem naiwna.
                      • adamx125690 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 23:01
                        Fajna jesteś, wiesz mimo że może to nie koniecznie musi chcieć. Starsze ciotki mojej żony uważają że chłopu trzeba dać by był spokój w domu i by nie myślał o głupotach. Więc jeśli znasz potrzeby swojego męża to pewnie będzie ok. U mnie czegoś brakuje, chciałbym by żona mnie pożerała pożądaniem - ciężko to wyjaśnić. Ale i tak chyba nie jestem w stanie nic głupiego zrobić, mam jakieś głupie poczucie sprawiedliwości w sobie. A jak się jakoś tu wygadałem to ze mnie zeszło o połowę.
                        • marek.zak1 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 23:10
                          adamx125690 napisał:

                          U mnie czegoś brakuje, chciałbym by żona mnie pożerała pożądaniem.

                          Sabat, to ty?
                        • kag73 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 23:11
                          "Starsze ciotki mojej żony uważają że chłopu trzeba dać by był spokój w domu i by nie myślał o
                          > głupotach.
                          Ja tez znam takie "starsze ciotki" i stad jawi mi sie taki obraz przeszlosci damsko meskiej w malzenstwie: ona bez potrzeb seksualnych, albo z potrzebami, ktorych jednak nie potrafil zaspokoic maz, bo byc moze pojecia nie mial jak, ona tez nie, zreszta kobiecie nie wypadalo, poza tym kobieca satysfakcja i orgazmem nikt sie nie interesowal. On, bral kiedy chcial, domagal sie. Ona dla swietego spokoju "dawala". Wizja, ktora mi sie absolutnie nie podoba i w dodaku nie pokrywa sie z moja rzeczywistoscia seksualna w zwiazku.
                          Szczerze Ci powiem, ze nie latwo o "pozeranie pozadaniem" po 20 latach razem. Ja na Twoim miejscu bym sie cieszyla i byla wdzieczna losowi, ze macie seks, nikt go nie unika ani nie dozuje, bo takich przypadkow jest bardzo duzo. Nie szukalabym problemow, bo po co.
                          Tak, nie odkladaj do jutra malych planow we dwoje: wymysl cos nowego, hotelik, szpileczki, winko, masaz, bedzie ciekawij i moze zona tez na jakis pomysl nowy wpadnie.
                          • jesod Ciotka 08.05.15, 00:40
                            kag73 napisała:
                            > On, bral kiedy chcial, domagal sie. Ona dla swietego
                            > spokoju "dawala". Wizja, ktora mi sie absolutnie nie podoba i w dodaku nie pokr
                            > ywa sie z moja rzeczywistoscia seksualna w zwiazku.

                            Wniosek jest prosty.
                            Ciotce najwyraźniej pióra w dupie brakowało, a wujek nie potrafił jej jego wsadzić.
                            Kto jest winny?
                            No proszę... Banda ekspertów niech się teraz wypowie! W kupie siła, panowie! No, no, no... Czekamy na anal-lizę i diagnozę, a potem... na wyrok.
                            Myślę, że... ciotka polegnie. :))))
                            • potwor_z_piccadilly Re: Ciotka, czyli tak, czy siak, dupa z tyłu 09.05.15, 00:16
                              jesod napisała:

                              > Ciotce najwyraźniej pióra w dupie brakowało, a wujek nie potrafił jej jego wsad
                              > zić.
                              > Kto jest winny?
                              > No proszę... Banda ekspertów niech się teraz wypowie! W kupie siła, panowie!
                              > No, no, no... Czekamy na anal-lizę i diagnozę, a potem... na wyrok.
                              > Myślę, że... ciotka polegnie. :))))

                              Eeee, zaraz polegnie.
                              Tamte ciotki nie były taki głupie.
                              To dzisiejsze ciotki ambicjami gnane, potrafią partnera w scenariusz wpędzić, ten:

                              W Pacanowie kozy kują
                              Więc koziołek mądra głowa
                              Błąka się po całym świecie
                              Aby dojść do Pacanowa

                              No i koziołek błąka się, szuka, walczy, spryt swój nadludzki wysila, a jak wreszcie - co łatwo można było przewidzieć, w gówno wejdzie, to głos wewnętrzny mu podpowiada:

                              Coś dla ciebie ta zabawa nie jest zdrowa
                              Idź ty lepiej koziołeczku
                              Szukać swego Pacanowa




                          • marek.zak1 Pożeranie pożądaniem 08.05.15, 09:34
                            > Szczerze Ci powiem, ze nie latwo o "pozeranie pozadaniem" po 20 latach razem. Ja na Twoim miejscu bym sie cieszyla i byla wdzieczna losowi, ze macie seks, nikt go nie unika ani nie dozuje, bo takich przypadkow jest bardzo duzo. Nie szukalabym problemow, bo po co.


                            Wlaśnie, jak żona jest chętna, to juz jest bardzo dużo. A samo pożeranie pożądaniem to, jesli już jest, i tak raczej tylko podczas kotłowania.
                            • adamx125690 Re: Pożeranie pożądaniem 08.05.15, 10:30
                              Wiem wiem, ale przecież nie piszę że na to narzekam tylko że tego mi brakuje - choć może to to samo. Trzeba gdzieś wyjechać i po prawić stosunku;DDD
                        • ninek04 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 08.05.15, 11:06
                          adamx125690 napisał:


                          , chciałbym by żona mnie pożerała pożądaniem - ciężko to wyjaśnić.

                          Po tylu latach w związku trudno chyba mówić o pożeraniu czy ociekaniu pożądaniem,
                          zwłaszcza w obliczu codziennych, przyziemnych spraw.Takie żądze to tylko na początku są możliwe,z czasem się wypalają.Ale namiętność, czułość i bliskość można pielęgnować, tylko obie strony muszą się o to starac, w przypadku Twojego związku na pewno jest to możliwe.
                      • lampardzikus Re: Kryzys wieku śreniego ?! 11.05.15, 12:12
                        pewnie tak jest, ale przecież chęć a ulegnięcie to dwie różne rzeczy. Wielu jest takich co mają chęć, ale nie ulegają. Pytanie - dlaczego? Lubią pofantazjować?
                        • triss_merigold6 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 11.05.15, 12:20
                          Pewnie nie mają okazji.

                          Brak okazji, nie - ochoty
                          przyczyną niejednej cnoty.
                          • lampardzikus Re: Kryzys wieku śreniego ?! 11.05.15, 12:24
                            Pewnie część nie ma okazji. Ale są też tacy co mają, a że się tak wyrażę - nie konsumują tej okazji - choć mają takie marzenia. Nie wiem czemu tak się dzieje, ale są takie przypadki.
                            Może to przyzwoitość hamuje...
                            • triss_merigold6 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 11.05.15, 12:36
                              Bo ich aż tak nie ciśnie. Bo się wstydzą, nie potrafią, nie widzą tych okazji, albo świadomość, że mają okazję im wystarcza do osiągnięcia jakiejś satysfakcji.
                              • lampardzikus Re: Kryzys wieku śreniego ?! 11.05.15, 12:58
                                To na pewno też. Ale jest grupa, która po prostu - nie bo nie - bo trzymają się pewnych zasad. Popęd to jedno - a decyzja o jego realizacji to drugie. Czy jestem nadmiernym optymistą?
                                • triss_merigold6 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 11.05.15, 13:16
                                  Jesteś.
                                  Byt określa świadomość, zasady piękna rzecz, o ile ich przestrzeganie nie kosztuje zbyt wiele.
                                  • lampardzikus Re: Kryzys wieku śreniego ?! 11.05.15, 13:19
                                    Statystycznie może tak jest. Że większość, czy prawie większość nagina zasady. Ale ta mniejszość co nie nagina - jest wbrew pozorom dość spora. W każdym razie - chcemy wierzyć że jest dość spora. Bo inaczej to nie my rządzimy sobą, tylko rządzi nami...biologia
                                  • marek.zak1 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 11.05.15, 13:51
                                    triss_merigold6 napisała:

                                    > Byt określa świadomość, zasady piękna rzecz, o ile ich przestrzeganie nie kosztuje zbyt wiele.

                                    Pytanie, ile to jest wiele, a ile - zbyt wiele. Poza tym zawsze jest kalkulacja, ile można stracić, a ile zyskać.
                                • marek.zak1 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 11.05.15, 13:17
                                  lampardzikus napisał:

                                  > To na pewno też. Ale jest grupa, która po prostu - nie bo nie - bo trzymają się pewnych zasad. Popęd to jedno - a decyzja o jego realizacji to drugie.
                                  ------------------------------------------------------------------------------------

                                  Tak własnie jest.
                            • ninek04 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 11.05.15, 15:46
                              lampardzikus napisał:

                              > Pewnie część nie ma okazji. Ale są też tacy co mają, a że się tak wyrażę - nie
                              > konsumują tej okazji - choć mają takie marzenia. Nie wiem czemu tak się dzieje,
                              > ale są takie przypadki.
                              > Może to przyzwoitość hamuje...

                              Jesli w związku cokolwiek się jeszcze tli, co daje nadzieję na podtrzymanie czy odbudowę dalszych relacji, to wtedy jest jeszcze jakiś opór i hamulce przed skokiem w bok, w przeciwnym razie nawet przyzwoitość nie zdoła zahamować sięgnięcia po owoc zakazany.
    • potworski Proste= 07.05.15, 00:22
      Popełniłeś kilka błędów i teraz za to płacisz=
      - za wcześnie się ożeniłeś
      - ze zbyt starą kobietą
      - jeśli już decydujesz się na stały związek to seks ma nie być "w miarę dobry". Ma być "wyje#bany w kosmos"

      Teraz nie pozostaje ci nic innego jak zawiązać sobie supeł na wacku.
      • nerika Re: Proste= 07.05.15, 00:27
        A Ty potworski Jesteś żenujący w swoich radach :)
    • nerika Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 00:25
      Zacznij myśleć mózgiem a nie czym innym. Weź żonę tu i tam :)
      • potworski Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 00:32
        O, to jest remedium na wszystko=weź żonę do kina na film z Vinem Dieselem, albo na watę cukrową do lunaparku a w jednej chwili jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zniknie ochota na konkretne ruch#anko z młodą kobietą=genialne.
        • adamx125690 Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 00:43
          Pomysł nie jest głupi z tym że nie do kina ale do jakiegoś fajnego hotelu z fajną atmosferą po ostatnim takim wyjeździ bolało mnie wszystko... i jakoś też się zrobiło bardziej erotycznie między nami. Człowiek bez sensownie odkłada takie rzeczy.
          • zyg_zyg_zyg Re: Kryzys wieku śreniego ?! 07.05.15, 08:52
            > Pomysł nie jest głupi z tym że nie do kina ale do jakiegoś fajnego hotelu z faj
            > ną atmosferą po ostatnim takim wyjeździ bolało mnie wszystko... i jakoś też się
            > zrobiło bardziej erotycznie między nami. Człowiek bez sensownie odkłada takie
            > rzeczy

            No patrz. Najlepszą radę sam sobie dałeś :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka