dobreciacho
11.05.15, 15:46
Kochani,uwielbiam orale,jednak z moją panią ,z którą od dluższego czasu jestem mam pewną niedogodność.Otóż na moją prośbę o przystrzyżenie zarostu stanowczo z oburzeniem odmówiła.Dla jasności,nie chodzi mi o wygolenie,tego nie chce,a jedynie o PRZYSTRZYZENIE nożyczkami.Ten zarost utrudnia mi nieco robotę i nie pozwala w pełni rozwinąc skrzydeł,ona to z kolei bardzo lubi i za kazdym razem osiąga pełnię,a przeciez mogłoby byc jeszcze lepiej!Dziwi mnie to trochę,bo anatomicznie jest tam bardzo fajna i naprawdę nie musi się przykrywac lokami!Tak sobie myślę,że jestem zafiksowany moja poprzednią partnerką,z którą byłem aż 8 lat(!),która starannie się przystrzygała,a jak czuła wenę to robiła nawet czasami sobie fantazyjne fryzurki!A orale były po prostu super! Ja np.swojego ptaszka przystrzygam,co mojej obecnej pani się nie podoba!A ja robie to ze względów estetycznych,a po za tym przystrzyżony ptaszek wydaje się w czasie akcji dłuższy niż w rzeczywistości.No cóż,przyzwyczaiłem się,tylko się zastanawiam,skąd ten upór?Mój kumpel ma znajomą położną,która twierdzi,że większośc pań ma pełny zarost.czy te panie nie rozumieją,że utrudniają swoim faceto robotę?Przecież przystrzyżeni to nic wielkiego,skąd ten upór?