urquhart
10.08.15, 18:59
> A tak na serio, to nie zależy mi na seksie osiąganym poprzez oszustwo i naciąga
> nie. To upokarzające, chyba wolałbym iść na kurwy niż tak nisko upaść.
Słowa Sabata mnie zastanowiły.
Większość z nas chciałaby dobrze o sobie myśleć i być w porządku.
Ale z drugiej strony wolę naszą zachodnią kulturę opartą na oszustwie niż sprawiedliwość w wydaniu Szariatu z batami za odmawianie seksu, zdradę i nierząd .
Przyroda cała opiera się na oszustwie (deception) szukaniu ofiar a nie na sprawiedliwości czy równości.
Skoro wiadomo że seks , pożądanie to zwierzęca strona natury nie podporządkowana świadomości to oczekiwania podporządkowania woli są absurdalne a podejście sabatowe naiwnością?
Religia chce podporządkowania pożądania konsekwencji przysięgi, a Marbelle i feministki z drugiej strony równouprawnieniu w pracach domowych, podczas gdy naukowcy od psychowewo robią proste badania w których wychodzi że jedno i drugi prowadzi prosto do zaniku pożądania i seksu z powodu wpływu atawizmów działających przez podświadomość.
Jak pogodzić zatem uczucia wyższe ideały i zwierzęcą stronę natury?