Dodaj do ulubionych

Podniecanie kobiet

03.11.15, 15:04
Od wczoraj sie zastanawiam nad jednym pytaniem: czy mezczyzni wiedza co podnieca kobiety?

A jezeli wiedza to czy to akceptuja? Wprowadzaja w zycie na stale? Czy tylko zeby zwabic? Czy ignoruja? Jakie sa skutki roznych meskich postaw?
Obserwuj wątek
    • kynane Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 15:08
      Wydaje mi się, że wiedzą, co działa generalnie. Najczęściej stosują, żeby zwabić/coś uzyskać. Czasem zagłębiają się w detale dotyczące danej jednostki... I nie, nie wszystko akceptują :)

      Ale żeby nie było, moim zdaniem stosuje się to także do kobiet. Chyba jednak jako gatunek leniwi jesteśmy...
    • kag73 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 15:17
      hello-kitty2 napisała:
      > Od wczoraj sie zastanawiam nad jednym pytaniem: czy mezczyzni wiedza co podniec
      > a kobiety?
      > A jezeli wiedza to czy to akceptuja? Wprowadzaja w zycie na stale? Czy tylko ze
      > by zwabic? Czy ignoruja? Jakie sa skutki roznych meskich postaw?

      Oczywiscie, ze wiedza co podnieca kobiety, ale myslisz, ze wszyscy faceci maja kase na kupowanie diamentow ? :))
      • hello-kitty2 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 15:26
        Zeby doprostowac: chodzi czy wiedza jak babke tak podniecic zeby do lozka sie rwala. Nie co zrobic jak juz w tym lozku jest (technika) ale mysle, ze zlapaliscie.

        Ja jestem bardziej sceptycznie nastawiona, krotko mowiac: nie wiedza, a nawet jesli wiedza to nie bardzo im to lezy, moze moze zeby do lozka zwabic, a potem ma sie samo krecic i podniecaj sie babo sama ;)
        • kynane Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 15:51
          hello-kitty2 napisała:

          > Zeby doprostowac: chodzi czy wiedza jak babke tak podniecic zeby do lozka sie rwala. Nie co zrobic jak juz w tym lozku jest (technika) ale mysle, ze zlapaliscie.

          Wiedzą.
          > Ja jestem bardziej sceptycznie nastawiona, krotko mowiac: nie wiedza, a nawet jesli wiedza to nie bardzo im to lezy, moze moze zeby do lozka zwabic, a potem ma sie samo krecic i podniecaj sie babo sama ;)
          Mam trochę inne wrażenie: tzn. stosować im się najczęściej nie chce. A potem zdziwienie, że nie iskrzyło... Aleeeee:
          Generalnie robiąc przegląd nie za długiej listy moich byłych, to dzielili się na dwie grupy
          a) tych którzy wiedzieli, i im się chciało - i przed łóżkiem*, i w - z tymi było obłędnie, i na dłużej;
          b) tych którzy może i wiedzieli, ale im się odechciewało - przed (na szczęście wybierałam takich, co to _w_ jeszcze im się chciało**) i tu czar pryskał; tzn., stawałam przed wyborem - chcę, czy nie, fajerwerków nie będzie, będzie sekszenie się, bardzo sympatyczne, nie powiem...

          * a jakoś tak najważniejsze jest to co przed i po - tego co "w" się można nauczyć, a iskrzenia się nie nauczy :)
          ** o dziwo, nawet toksyczny typ biednomisiowaty się w łóżku starał...
      • loppe Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 15:38
        kag73 napisała:

        > hello-kitty2 napisała:
        > > Od wczoraj sie zastanawiam nad jednym pytaniem: czy mezczyzni wiedza co p
        > odniec
        > > a kobiety?
        > > A jezeli wiedza to czy to akceptuja? Wprowadzaja w zycie na stale? Czy ty
        > lko ze
        > > by zwabic? Czy ignoruja? Jakie sa skutki roznych meskich postaw?
        >
        > Oczywiscie, ze wiedza co podnieca kobiety, ale myslisz, ze wszyscy faceci maja
        > kase na kupowanie diamentow ? :))

        Jacqueline Kennedy-Onassis się przypomina w tym kontekście. Sorki że tak wciąż po nazwiskach lecę w temacie, a nie problemowo jak chciała Kitty, ale zastanawiam się dziś, po premierze, który z Jamesów Bondów najbardziej Wam kobietom odpowiada i dlaczego...
        • loppe Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 16:10
          A wracając do problemowego pytania Kitty - different strokes for different folks. Oczywiście można z tego wyodrębnić większe i mniejsze podgrupy. Ale zdaje się pytanie jest jeszcze bardziej problemowo sformułowane: nie chodzi w nim o to CO podnieca, tylko czy faceci wiedzą i jeśli wiedzą to co z tą wiedzą dalej robią. No to jest pytanie o takim stopniu komplikacji, że proponowałbym Kitty jeszcze je rozwinąć. Po co pytasz? Dopiero odpowiedź na to pytanie pozwoli inteligentniej odpowiedzieć, tak mi się wydaje.
        • burzowa.kejt Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:05
          loppe napisał:
          > ale zastanawiam się dziś, po premierze, który z Jamesów Bondów najbardziej Wam kobietom odpo
          > wiada i dlaczego...

          Dla mnie najlepsza byłaby mieszanka Pierca Brosnana z Danielem Craigiem.
          Bonda Brosnana lubię za szelmostwo, dystans i nietraktowanie wszystkiego tak bardzo serio, natomiast Bond Craiga to wspaniała fizyczność - ramiona i uda mniam:)
          No i widzę że jesli chodzi o przymrużenie oka, to Craig rozkręca się z odcinka na odcinek, bo w Casino Royale był strasznie zasadniczy,a przecież idea Bonda to luz i zabawa.
          • loppe Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 09:22
            Z aktorek moja największa sympatia to Andie McDowell:)

            www.youtube.com/watch?v=SzHOBTbU1Xg
            • loppe Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 11:08
              Andie MacDowell to jak dla mnie taka babeczka, taki typ, którą chciałoby się dużo przytulać i całować, a nie że głównie w alkowie, tylko gdy hormony nie opiekuńcze odpalają...

              I może analogicznie dla pań najlepszy kandydat na męża to taki do którego chciałoby się dużo przytulać i całować, a nie że głównie w alkowie. Oczywiście alkowa jak najbardziej też znaczy wiele.
              • loppe Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 11:21
                przytulać, całować, trzymać za rączkę:)
                • loppe Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 11:23
                  loppe napisał:

                  > przytulać, całować, trzymać za rączkę:)

                  Więc w tym świetle trzeba spojrzeć na Bondów, a nie tylko z którym najlepiej do wyra:))
      • kynane Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 15:53
        kag73 napisała:
        > Oczywiscie, ze wiedza co podnieca kobiety, ale myslisz, ze wszyscy faceci maja
        kase na kupowanie diamentow ? :))

        Ostatnimi czasy obniżam wymagania - wystarczy bukiecik kwiatków; jeden kwiatek... na początek :)
    • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 15:21
      hello-kitty2 napisała:

      > Od wczoraj sie zastanawiam nad jednym pytaniem: czy mezczyzni wiedza co podnieca kobiety?
      ================================================

      Ja napisał H. Kissinger, przede wszystkim władza.
      • loppe Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 15:26
        marek.zak1 napisał:

        > ================================================
        >
        > Ja napisał H. Kissinger, przede wszystkim władza.

        Władza i katolicyzm czyni największymi zdobywcami kobiet - prezydenci J.Kennedy, N.Sarkozy (Carla Bruni). Patrz także Casanova i Don Juan.
        • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 15:29
          loppe napisał:


          > Władza i katolicyzm czyni największymi zdobywcami kobiet - prezydenci J.Kennedy
          > , N.Sarkozy (Carla Bruni). Patrz także Casanova i Don Juan.
          ====================================
          Jak mówią Francuzi, obecny prezydent jest w tym bardzo mocny. To są jednakże jego jedyne sukcesy.
          • loppe Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 15:33
            marek.zak1 napisał:

            > loppe napisał:
            >
            >
            > > Władza i katolicyzm czyni największymi zdobywcami kobiet - prezydenci J.K
            > ennedy
            > > , N.Sarkozy (Carla Bruni). Patrz także Casanova i Don Juan.
            > ====================================
            > Jak mówią Francuzi, obecny prezydent jest w tym bardzo mocny. To są jednakże je
            > go jedyne sukcesy.

            A jeszcze Silvio Berlusconi:)
            • kag73 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 15:53
              loppe napisał:
              >
              > A jeszcze Silvio Berlusconi:)

              Nie mylic, chlopcy, nie mylic czy podnieca kobiete facet czy leci ona na jego kase. Nie trzeba miec mokro w majtkach by rozlozyc nogi dla Berlusconiego jezeli w tle wiedzi sie banknoty. Ten sam Berlusconi bez kasy raczej ani by nie podniecal ani by przed nim zadna nie rozkladala nog.
              Czy on podnieca to jedno a czy warto dla niego rozlozyc nogi to inna kwestia.
              • kynane Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 15:55
                kag73 napisała:
                > Nie mylic, chlopcy, nie mylic czy podnieca kobiete facet czy leci ona na jego kase. Nie trzeba miec mokro w majtkach by rozlozyc nogi dla Berlusconiego jezeli w tle wiedzi sie banknoty. Ten sam Berlusconi bez kasy raczej ani by nie podniecal ani by przed nim zadna nie rozkladala nog. Czy on podnieca to jedno a czy warto dla niego rozlozyc nogi to inna kwestia.

                Ciiiicho. Tak to wystarczy mieć wymówkę = nie mam władzy/kasy = nie moja wina, że baby na mnie nie lecą...
                • sid.le.niwiec Re: Podniecanie kobiet 11.11.15, 19:45
                  > Ciiiicho. Tak to wystarczy mieć wymówkę = nie mam władzy/kasy = nie moja wina,
                  > że baby na mnie nie lecą...

                  Po pierwsze - zgadzam się z Kag.:) Seks po to, żeby coś z tego mieć (a tym czymś niej jest orgazm i satysfakcja), to ani nowość, ani rzadkość.
                  A co do cytatu, to przypominam sobie, jak w gronie studenckim (czyli pewnie było to jakieś 8 lat temu) zachwycałam się Radkiem Sikorskim, bo on mi się kiedyś bardzo podobał jako facet, abstrahując od polityki. No i dowiedziałam się od studenciaków płci męskiej, takich nawet jeszcze nie na dorobku, że kasa. Nawet nie władza, wykształcenie, pozycja społeczna, jakaś tam klasa oxfordzka (powiedzmy), wygląd czy coś. Tylko i wyłącznie kasa, ale ja tu też niezbyt szerokie horyzonty winię.
              • loppe Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 15:58
                kag73 napisała:

                > loppe napisał:
                > >
                > > A jeszcze Silvio Berlusconi:)
                >
                > Nie mylic, chlopcy, nie mylic czy podnieca kobiete facet czy leci ona na jego k
                > ase. Nie trzeba miec mokro w majtkach by rozlozyc nogi dla Berlusconiego jezeli
                > w tle wiedzi sie banknoty. Ten sam Berlusconi bez kasy raczej ani by nie podni
                > ecal ani by przed nim zadna nie rozkladala nog.
                > Czy on podnieca to jedno a czy warto dla niego rozlozyc nogi to inna kwestia.

                Znaczy chodziło mi o podniecanie kobiet przez pana premiera Berlusconiego:), to o czym piszesz to jego drugie podniecanie kobiet
                • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 16:02
                  loppe napisał:

                  > Znaczy chodziło mi o podniecanie kobiet przez pana premiera Berlusconiego:), to o czym piszesz to jego drugie podniecanie kobiet
                  ================================
                  jakie to dziwne, czy kobieta premier, czy nie, podnieca w ten sam sposób (albo nie) a jednak jak facet jest premierem, to jednak jest inaczej, niż jak nim nie jest.
                  • loppe Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 16:04
                    marek.zak1 napisał:

                    > loppe napisał:
                    >
                    > > Znaczy chodziło mi o podniecanie kobiet przez pana premiera Berlusconiego
                    > :), to o czym piszesz to jego drugie podniecanie kobiet
                    > ================================
                    > jakie to dziwne, czy kobieta premier, czy nie, podnieca w ten sam sposób (albo
                    > nie) a jednak jak facet jest premierem, to jednak jest inaczej, niż jak nim nie
                    > jest.

                    Bardzo celna obserwacja... Władza kobiety - Suchocka, Merkel, Thatcher, Kopacz - to doprawdy niszowy afrodyzjak:)
                    • kag73 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 16:09
                      loppe napisał:
                      > Bardzo celna obserwacja... Władza kobiety - Suchocka, Merkel, Thatcher, Kopacz
                      > - to doprawdy niszowy afrodyzjak:)

                      Bo tu nie o wladze chodzi tylko o pieniadze z niej plynace :)
                      Nie jest niczym nowym, ze niektore kobiety chca sobie polepszyc status i leca na kase. Mezczyzni natomiast w pierwszej kolejnosci na urode. Niemniej jakby taka Ogorek byla premierem to juz by to wygladalo inaczej ;)
                      I jeszcze raz: nie mylic, ze ten facet te kobiety podnieca, je podniecaja jego pieniedze i dobre zycie jakie za te pieniadze mozna miec.
                      • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 17:21
                        kag73 napisała:

                        > Bo tu nie o wladze chodzi tylko o pieniadze z niej plynace :)
                        > Nie jest niczym nowym, ze niektore kobiety chca sobie polepszyc status i leca na kase. Mezczyzni natomiast w pierwszej kolejnosci na urode. Niemniej jakby taka Ogorek byla premierem to juz by to wygladalo inaczej ;)
                        > I jeszcze raz: nie mylic, ze ten facet te kobiety podnieca, je podniecaja jego pieniedze i dobre zycie jakie za te pieniadze mozna miec.
                        =============================================

                        Niekoniecznie. Maria Callas - pierwsza gwiazda operowa świata i Jacqueline Kennedy związały sie z miliarderem Onassisem, chociaż obie należały do światowej elity i kasy im nie brakowało.

                        • loppe Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 17:26
                          marek.zak1 napisał:

                          > kag73 napisała:

                          > > I jeszcze raz: nie mylic, ze ten facet te kobiety podnieca, je podniecaja
                          > jego pieniedze i dobre zycie jakie za te pieniadze mozna miec.
                          > =============================================
                          >
                          > Niekoniecznie. Maria Callas - pierwsza gwiazda operowa świata i Jacqueline Kenn
                          > edy związały sie z miliarderem Onassisem, chociaż obie należały do światowej el
                          > ity i kasy im nie brakowało.

                          Marek ma rację imho. Faceci wielkiego politycznego lub biznesowego sukcesu to przecież jakże często także magnetyczna osobowość. Św. p. Jan Kulczyk na przykład. A na osobowość to ho ho jak kobiety reagują.
                          • loppe Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 17:28
                            To nie jest takie sybaryckie czysto - oooo, ile sobie kupię dzięki niemu - ale jest ta fascynacja: zerżnie mnie sam premier albo tam jakiś inny gwiazdor numero uno osobiście
                          • kynane Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 17:36
                            Ale to oznacza, Panowie, że podnieca nas nie władza, a zespół cech, które tę władzę pozwoliły osiągnąć :)
                            • loppe Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 17:42
                              kynane napisała:

                              > Ale to oznacza, Panowie, że podnieca nas nie władza, a zespół cech, które tę wł
                              > adzę pozwoliły osiągnąć :)
                              >

                              No właśnie tę myśl zawarłem wyżej, przy czym oczywiście jest tu wiesz sprzężenie bo cechy prowadzą do sukcesów, a sukcesy dalej budują cechy człowieka.

                              Dalej, Marek, kobiety - poza Julią Roberts - chcą wiesz albo dominującego lekko partnera (Onassis vs. Callas, Kennedy) albo mojego ulubionego partnerstwa prawda... Więc taka wybitna jakaś Carla Bruni potrzebuje swojego Micka Jaggera albo Nicolasa Sarkozy'ego
                              • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 18:15
                                loppe napisał:

                                > kynane napisała:
                                >
                                > > Ale to oznacza, Panowie, że podnieca nas nie władza, a zespół cech, które
                                > tę władzę pozwoliły osiągnąć :)
                                > >
                                >
                                > No właśnie tę myśl zawarłem wyżej, przy czym oczywiście jest tu wiesz sprzężeni
                                > e bo cechy prowadzą do sukcesów, a sukcesy dalej budują cechy człowieka.
                                >
                                > Dalej, Marek, kobiety - poza Julią Roberts - chcą wiesz albo dominującego lekko
                                > partnera (Onassis vs. Callas, Kennedy) albo mojego ulubionego partnerstwa prawda... Więc taka wybitna jakaś Carla Bruni potrzebuje swojego Micka Jaggera albo Nicolasa Sarkozy'ego
                                =======================================
                                Widzisz Loppe, moja teoria jest taka, że najważniejsza jest władza nad samą kobietą, a do tego niektórzy potrzebują władzy, inni milionów, a jeszcze inni pozycji, czy osiągnięć, a jeszcze inni kobietę oczarują samym sobą, głosem, magnetyczna osobowością, poczuciem humoru, inteligencją, pewnością siebie.
                                • ninek04 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 19:46
                                  >moja teoria jest taka, że najważniejsza jest władza nad samą kobietą, a do tego niektórzy potrzebują władzy, inni milionów, a jeszcze inni pozycji, czy osiągnięć, a jeszcze inni kobietę oczarują samym sobą, głosem, magnetyczna osobowością, poczuciem humoru, inteligencją, pewnością siebie. <

                                  Widać, że masz hopla na punkcie władzy, a już zwłaszcza nad kobietą. Nie wątpię, że w Twoim układzie to się akurat sprawdza i że tę władzę rzeczywiście posiadasz(albo tak Ci się wydaje ;),ale przyjmij do wiadomości, że władza i pozycja mężczyzny, oraz jego przewaga nad kobietą nie dla wszystkich jest afrodyzjakiem .
                                • loppe Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 19:52
                                  marek.zak1 napisał:

                                  > =======================================
                                  > Widzisz Loppe, moja teoria jest taka, że najważniejsza jest władza nad samą kob
                                  > ietą, a do tego niektórzy potrzebują władzy, inni milionów, a jeszcze inni pozy
                                  > cji, czy osiągnięć, a jeszcze inni kobietę oczarują samym sobą, głosem, magnety
                                  > czna osobowością, poczuciem humoru, inteligencją, pewnością siebie.

                                  Klarowne stanowisko. Powiedz jeszcze: Kobieta musi bardziej chcieć - z tego wynika - mężczyzny niż on jej? To daje władzę o której piszesz? A jak się chcą na równi to jest partnerstwo?
                                  • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:12
                                    loppe napisał:

                                    > marek.zak1 napisał:
                                    >
                                    > > =======================================
                                    > > Widzisz Loppe, moja teoria jest taka, że najważniejsza jest władza nad samą kobietą, a do tego niektórzy potrzebują władzy, inni milionów, a jeszcze inni pozycji, czy osiągnięć, a jeszcze inni kobietę oczarują samym sobą, głosem, magnetyczna osobowością, poczuciem humoru, inteligencją, pewnością siebie.
                                    =====================================================>
                                    > Klarowne stanowisko. Powiedz jeszcze: Kobieta musi bardziej chcieć - z tego wynika - mężczyzny niż on jej? To daje władzę o której piszesz? A jak się chcą na równi to jest partnerstwo?
                                    =========================================================

                                    To byłoby zbytnie uproszczenie. Poza tym nie przeciwstawiałbym władzy (to słowo nie oddaje tak naprawdę relacji) partnerstwu. Słowo ,,partnerstwo" zostało wprowadzone przez kobiety aby osłodzić facetom, ze mają niewiele do powiedzenia.
                                    Ninek twierdzi, ze ja mam hopla na punkcie władzy. To kobiety, nie ja.

                                    • loppe Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:15

                                      > > marek.zak1 napisał:
                                      > >
                                      > > > =======================================
                                      > > > Widzisz Loppe, moja teoria jest taka, że najważniejsza jest władza
                                      > nad samą kobietą, a do tego niektórzy potrzebują władzy, inni milionów, a jeszc
                                      > ze inni pozycji, czy osiągnięć, a jeszcze inni kobietę oczarują samym sobą, gło
                                      > sem, magnetyczna osobowością, poczuciem humoru, inteligencją, pewnością siebie.
                                      >
                                      > =====================================================>
                                      > > Klarowne stanowisko. Powiedz jeszcze: Kobieta musi bardziej chcieć - z te
                                      > go wynika - mężczyzny niż on jej? To daje władzę o której piszesz? A jak się ch
                                      > cą na równi to jest partnerstwo?
                                      > =========================================================
                                      >
                                      > To byłoby zbytnie uproszczenie. Poza tym nie przeciwstawiałbym władzy (to słowo
                                      > nie oddaje tak naprawdę relacji) partnerstwu. Słowo ,,partnerstwo" zostało wpr
                                      > owadzone przez kobiety aby osłodzić facetom, ze mają niewiele do powiedzenia.

                                      No ale zdefiniuj tę "władzę", co to jest ta "władza"?
                                      • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:20
                                        loppe napisał:

                                        >
                                        > > > marek.zak1 napisał:
                                        No ale zdefiniuj tę "władzę", co to jest ta "władza"?
                                        ====================================
                                        Magiczna przewaga, połączona z wewnętrzna niezależnością, pewnością siebie i poczuciem siły.
                                        • loppe Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:24
                                          marek.zak1 napisał:

                                          > loppe napisał:
                                          >
                                          > >
                                          > > > > marek.zak1 napisał:
                                          > No ale zdefiniuj tę "władzę", co to jest ta "władza"?
                                          > ====================================
                                          > Magiczna przewaga, połączona z wewnętrzna niezależnością, pewnością siebie i po
                                          > czuciem siły.

                                          Dziękuję. Sabat wyciągamy ołówki:)
                                • sabat777 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:08
                                  Marek, kobiety raczej podniecaja sie facetami, nad ktorymi same nie maja wladzy. Zrobila podejscie, uderzyla na niego jak sokol, a on jej sprostal, nie poddal sie, nie stal sie jej pieskiem. To robi wrazenie. A mezczyzn majacych wladze nad nimi nienawidza, chociaz czesto sa im posluszne.
                                  • loppe Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:13
                                    sabat777 napisał:

                                    > Marek, kobiety raczej podniecaja sie facetami, nad ktorymi same nie maja wladzy
                                    > . Zrobila podejscie, uderzyla na niego jak sokol, a on jej sprostal, nie poddal
                                    > sie, nie stal sie jej pieskiem. To robi wrazenie. A mezczyzn majacych wladze n
                                    > ad nimi nienawidza, chociaz czesto sa im posluszne.

                                    Sabat, Twoje wglądy są b. interesujące.
                                  • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:30
                                    sabat777 napisał:

                                    > Marek, kobiety raczej podniecaja sie facetami, nad ktorymi same nie maja wladzy. Zrobila podejscie, uderzyla na niego jak sokol, a on jej sprostal, nie poddal sie, nie stal sie jej pieskiem. To robi wrazenie. A mezczyzn majacych wladze nad nimi nienawidza, chociaz czesto sa im posluszne.
                                    ============================================
                                    Pierwsze zdanie OK. Wydaje mi się, że opacznie rozumiemy słowo ,,władza". Władza to nie rozkazy ani posłuszeństwo, ani nienawiść. Władza faceta to odpowiedzialność za drugą osobę i miłość do niej. Facet, gdy ma władzę, wynosi śmieci, myje podłogę i mówi , że uwielbia swoja kobietę. Robi to dla niej z miłości.
                                    • wont2 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:38
                                      marek.zak1 napisał:

                                      > sabat777 napisał:
                                      >
                                      > > Marek, kobiety raczej podniecaja sie facetami, nad ktorymi same nie maja
                                      > wladzy. Zrobila podejscie, uderzyla na niego jak sokol, a on jej sprostal, nie
                                      > poddal sie, nie stal sie jej pieskiem. To robi wrazenie. A mezczyzn majacych wl
                                      > adze nad nimi nienawidza, chociaz czesto sa im posluszne.
                                      > ============================================
                                      > Pierwsze zdanie OK. Wydaje mi się, że opacznie rozumiemy słowo ,,władza". Władz
                                      > a to nie rozkazy ani posłuszeństwo, ani nienawiść. Władza faceta to odpowiedzia
                                      > lność za drugą osobę i miłość do niej. Facet, gdy ma władzę, wynosi śmieci, myj
                                      > e podłogę i mówi , że uwielbia swoja kobietę. Robi to dla niej z miłości.
                                      -----------
                                      Przywozi szoferów do pracy, robi kawę sekretarkom...
                                      • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:46
                                        wont2 napisał:
                                        > Przywozi szoferów do pracy, robi kawę sekretarkom...
                                        ====================================
                                        Bardzo dobry przykład. Gdy moja asystentka, która jest księgowa robi miesięczny raport, robię jej kawę i przynoszę do biurka. Naprawdę w korporacji szef to ma władzę bardzo dużą.
                                        • wont2 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:57
                                          marek.zak1 napisał:

                                          > wont2 napisał:
                                          > > Przywozi szoferów do pracy, robi kawę sekretarkom...
                                          > ====================================
                                          > Bardzo dobry przykład. Gdy moja asystentka, która jest księgowa robi miesięczny
                                          > raport, robię jej kawę i przynoszę do biurka. Naprawdę w korporacji szef to ma
                                          > władzę bardzo dużą.
                                          ----------
                                          Bardzo ci się to chwali, ale co to ma wspólnego z władzą? Marek, pliz...

                                          I w jakiej ty "korpo" pracujesz, skoro twoja asystentka jest jednocześnie księgową? Niech zgadnę - siedzibę macie w jakiejś willi na Sadybie albo Zawadach. Wy jesteście jakimś rodzinnym oddzialikiem na Polszę właściwego korpo...
                                          • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 21:05
                                            wont2 napisał:

                                            > marek.zak1 napisał:
                                            >
                                            > > wont2 napisał:
                                            > > > Przywozi szoferów do pracy, robi kawę sekretarkom...
                                            > > ====================================
                                            > > Bardzo dobry przykład. Gdy moja asystentka, która jest księgowa robi miesięczny
                                            > > raport, robię jej kawę i przynoszę do biurka. Naprawdę w korporacji szef to ma
                                            > > władzę bardzo dużą.
                                            > ----------
                                            > Bardzo ci się to chwali, ale co to ma wspólnego z władzą? Marek, pliz...
                                            >
                                            > I w jakiej ty "korpo" pracujesz, skoro twoja asystentka jest jednocześnie księgową? Niech zgadnę - siedzibę macie w jakiejś willi na Sadybie albo Zawadach. Wy jesteście jakimś rodzinnym oddzialikiem na Polszę właściwego korpo...
                                            -------------------------------------------------------------------------
                                            Nie, przedstawicielstwem. Mamy biuro na Bielanach.
                                            Z władzą ma to wspólnego, że szefowi korona z głowy nie spadnie, jak pomoże zajętemu pracownikowi, przynosząc mu kawę.

                                            • wont2 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 21:16
                                              marek.zak1 napisał:

                                              > Nie, przedstawicielstwem. Mamy biuro na Bielanach.
                                              > Z władzą ma to wspólnego, że szefowi korona z głowy nie spadnie, jak pomoże zaj
                                              > ętemu pracownikowi, przynosząc mu kawę.
                                              -----------
                                              Fajnie. Moja korpo ma ok. 2 tysiące pracowników.

                                              I z władzą nie ma to nic wspólnego. Wręcz przeciwnie - to co robisz polega na świadomym powstrzymywaniu się od czerpania wątpliwych profitów z posiadania władzy. Co mi się oczywiście bardzo podoba, żeby było jasne. U mnie w korpo tylko może jakieś wyjątkowe przypadki zrezygnują z takiego przywileju jak możliwość poproszenia sekretarki o kawę czy herbatę. Bo generalnie ludzie jak już dostaną ten swój skromny skraweczek władzy to próbują z niego wycisnąć jak najwięcej. Co jest w sumie bez sensu, bo najłatwiej zaskarbić sobie miłość pracownika takimi pustymi i darmowymi gestami jak zrobienie kawy podwładnej.
                                              • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 21:43
                                                wont2 napisał:
                                                Fajnie. Moja korpo ma ok. 2 tysiące pracowników.
                                                =================================
                                                Moje ok. 10.000
                                                =======================================================
                                                >
                                                > I z władzą nie ma to nic wspólnego. Wręcz przeciwnie - to co robisz polega na świadomym powstrzymywaniu się od czerpania wątpliwych profitów z posiadania władzy. Co mi się oczywiście bardzo podoba, żeby było jasne. U mnie w korpo tylko może jakieś wyjątkowe przypadki zrezygnują z takiego przywileju jak możliwość poproszenia sekretarki o kawę czy herbatę. Bo generalnie ludzie jak już dostaną ten swój skromny skraweczek władzy to próbują z niego wycisnąć jak najwięcej. Co jest w sumie bez sensu, bo najłatwiej zaskarbić sobie miłość pracownika takimi pustymi i darmowymi gestami jak zrobienie kawy podwładnej.
                                                =====================================================

                                                Ja to robię, jak ona ma dużo pracy, a ja chętnie wstanę i to zrobię. Poza tym, bardzo się lubimy. A sekretarki robiące kawę, to były za komuny. Teraz tylko CEO w centrali ma takową.
                                                • wont2 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 21:48
                                                  marek.zak1 napisał:

                                                  > wont2 napisał:
                                                  > Fajnie. Moja korpo ma ok. 2 tysiące pracowników.
                                                  > =================================
                                                  > Moje ok. 10.000
                                                  ------
                                                  Moja korpo ma 2 tysiące w Polsce :)

                                                  >
                                                  > Ja to robię, jak ona ma dużo pracy, a ja chętnie wstanę i to zrobię. Poza tym,
                                                  > bardzo się lubimy.
                                                  ----------
                                                  Bardzo mi się to podoba, naprawdę.

                                                  A sekretarki robiące kawę, to były za komuny. Teraz tylko
                                                  > CEO w centrali ma takową.
                                                  -----------
                                                  Patrz, a w mojej korpo każdy dyrektor :)
                                                  • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 22:33
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Moja korpo ma 2 tysiące w Polsce :)
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Ja to robię, jak ona ma dużo pracy, a ja chętnie wstanę i to zrobię. Poztym,> bardzo się lubimy.
                                                    > ----------
                                                    > Bardzo mi się to podoba, naprawdę.
                                                    >
                                                    > A sekretarki robiące kawę, to były za komuny. Teraz tylko CEO w centrali ma takową.
                                                    > -----------
                                                    > Patrz, a w mojej korpo każdy dyrektor :) .
                                                    ================================
                                                    W szwajcarskim antyhierarchicznym klimacie to nie przechodzi :).
                                                    >
                                                  • wont2 Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 10:05
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > W szwajcarskim antyhierarchicznym klimacie to nie przechodzi :).
                                                    ---------
                                                    I bardzo dobrze, ze nie przechodzi. Nie chcialem sie z Toba licytowac, ktora korpo jest bardziej "korpo" tylko pokazac Ci, ze standardy relacji miedzyludzkich jakie sobie wypracowaliscie w swojej rodzinnym przedstawicielstwie niekoniecznie oddaja standardy relacji miedzyludzkich w duzych, czesto odhumanizowanych hierarchicznych strukturach duzych firm.
                                                  • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 10:56
                                                    wont2 napisał:

                                                    > I bardzo dobrze, ze nie przechodzi. Nie chcialem sie z Toba licytowac, ktora korpo jest bardziej "korpo" tylko pokazac Ci, ze standardy relacji miedzyludzkich jakie sobie wypracowaliscie w swojej rodzinnym przedstawicielstwie niekoniecznie oddaja standardy relacji miedzyludzkich w duzych, czesto odhumanizowanych hierarchicznych strukturach duzych firm.
                                                    ------------------------------------------------------

                                                    W centrali mojej firmiy w Bazylei jest tylko jeden samochód firmowy dla CEO i to wcale nie od dawna, bo od kiedy 2 ostatnich CEO sa Niemcami. Przedtem Sergio Marchione, tak samo, jak poprzednicy, jeździli po Szwajcarii pociągami. Zresztą SM, obecny szef Fiata, przychodził do biura w swetrze i jak ktoś go nie znał, myślał, że to raczej z tych pomocników.
                                                    Są dziewczyny jako asystentki BU szefów, ale każda z nich ma jakiś obszar, za który odpowiada. Sekretarek nie ma od 50 lat.
                                                    Maszyny do kawy są na każdym pietrze, i jak szef ma ochotę to wychodzi, wciska guzik i kawa sama leci :). Asystentka podaje tylko wtedy, jak są goście.

                                            • ninek04 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 21:19
                                              Marek.zak1napisal
                                              >Z władzą ma to wspólnego, że szefowi korona z głowy nie spadnie, jak pomoże zajętemu pracownikowi, przynosząc mu kawę. <

                                              To ma związek ze zwykłą uprzejmością, a nie jest przejawem władzy, no litości.
                                              • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 21:46
                                                ninek04 napisała:

                                                > Marek.zak1napisal
                                                > >Z władzą ma to wspólnego, że szefowi korona z głowy nie spadnie, jak pomoże zajętemu pracownikowi, przynosząc mu kawę. <
                                                >
                                                > To ma związek ze zwykłą uprzejmością, a nie jest przejawem władzy, no litości.
                                                ====================================================
                                                Widzisz, jak ktoś nie jest pewny swojej pozycji, stara się wykazać, jaki jest niezbędny i ważny. Jak ktoś jest jej pewien, nie przywiązuje do tego żadnego znaczenia.

                                    • burzowa.kejt Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:40
                                      marek.zak1 napisał:
                                      > Władza faceta to odpowiedzia
                                      > lność za drugą osobę i miłość do niej. Facet, gdy ma władzę, wynosi śmieci, myj
                                      > e podłogę i mówi , że uwielbia swoja kobietę. Robi to dla niej z miłości.

                                      Marek, ale pantofel robi to samo.
                                      • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:47
                                        burzowa.kejt napisała:

                                        > marek.zak1 napisał:
                                        > > Władza faceta to odpowiedzia
                                        > > lność za drugą osobę i miłość do niej. Facet, gdy ma władzę, wynosi śmieci, myje podłogę i mówi , że uwielbia swoja kobietę. Robi to dla niej z miłości
                                        > .
                                        >
                                        > Marek, ale pantofel robi to samo.
                                        ============================
                                        Bo musi i się boi, a nie dlatego, że chce.
                                    • ninek04 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 21:06
                                      Marek.zak1napisal "Facet, gdy ma władzę, wynosi śmieci, myje podłogę i mówi , że uwielbia swoja kobietę. Robi to dla niej z miłości."

                                      Tak,tak,a świstak siedzi i zawija w te sreberka ;-)
                            • wont2 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:09
                              kynane napisała:

                              > Ale to oznacza, Panowie, że podnieca nas nie władza, a zespół cech, które tę wł
                              > adzę pozwoliły osiągnąć :)
                              -----------
                              Kyn, daj spokój, naprawdę podniecają was psychopaci i seryjni mordercy?

                              wolna-polska.pl/wiadomosci/badanie-politycy-maja-same-cechy-osobowosci-psychopaci-2014-11
                              • kynane Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 10:14
                                wont2 napisał:
                                > Kyn, daj spokój, naprawdę podniecają was psychopaci i seryjni mordercy?

                                Nie do końca... Bo nawet jeżeli zestaw cech się zgadza, to może się nie zgadzać ich natężenie... No i inna jest motywacja - inne cele...
                            • hello-kitty2 Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 10:21
                              kynane napisała:

                              > Ale to oznacza, Panowie, że podnieca nas nie władza, a zespół cech, które tę wł
                              > adzę pozwoliły osiągnąć :)

                              A tak odnoszac sie przy okazji do grup zawodowych to mnie np managerowie, marketingowcy, politycy, ludzie sprzedazy, wszystkie zawody, ktore opieraja na gadce wysuszaja. A chyba najbardziej pociagajacy sa informatycy. Mialam takiego schludnego kolege w pracy od jakis baz danych. Zawsze wymyslalam powod zeby przejsc sie do jego pokoju w tymi serwerami jak w jakims statku kosmicznym. Na poczatku to nawet dawalo rade rznac glupa by przychodzic z prosba zeby mi namalowal tabelke w Wordzie ale potem juz nie przechodzilo, bo dostalam asystentke od tablelek ;( No wiem, ze tu dziewczyny pisza zeby nie grac niedolegi ale to sie sprawdza na poczatku.
                              • mabelle2000 Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 11:12
                                hello-kitty2 napisała:
                                > A tak odnoszac sie przy okazji do grup zawodowych to mnie np managerowie, marke
                                > tingowcy, politycy, ludzie sprzedazy, wszystkie zawody, ktore opieraja na gadce
                                > wysuszaja.

                                A nauczyciele ? ;-) Tez przeciez miela jezorem.

                                > A chyba najbardziej pociagajacy sa informatycy. Mialam takiego schl
                                > udnego kolege w pracy od jakis baz danych.

                                Wszyscy informatycy, ktorych znam to straszni brzydale :-) Ale maja fantazje, prawda. Zwlaszcza jeden. Kiedys w pracy zlapal mnie za nadgarstek, rozsunal kciuk i palec wskazujacy i na tym cienkim pasku skory pokazal jezykiem i ustami jak umie piescic klitoris. Koledzy mieli ubaw.

                                > No wiem, ze tu dziewczyny pisza zeby nie grac niedolegi ale to sie spraw
                                > dza na poczatku.

                                Zadnej niedolegi Kicia. Jak facet leci na niedolege, to znaczy, ze zadowoli sie ochlapami. I po cholere Ci taki co grzebie w odpadach ? ;-)
                                • hello-kitty2 Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 11:31
                                  mabelle2000 napisała:

                                  > A nauczyciele ? ;-) Tez przeciez miela jezorem.

                                  Fakt. Choc tu to akurat nie ma wrazenia, ze chca mi cos sprzedac. Ale tez czesto chca sie 'pokazac'. Jest roznie.

                                  > Wszyscy informatycy, ktorych znam to straszni brzydale :-)

                                  Hehe no tak, tamten tez byl brzydki ale wyjatkowo schludny i nosil baaaardzo obcisle spodnie, przez co siedzial zawsze rozkraczony, podobnie w samochodzie. Strasznie mnie to podkrecalo.

                                  Ale maja fantazje, p
                                  > rawda. Zwlaszcza jeden. Kiedys w pracy zlapal mnie za nadgarstek, rozsunal kciu
                                  > k i palec wskazujacy i na tym cienkim pasku skory pokazal jezykiem i ustami jak
                                  > umie piescic klitoris. Koledzy mieli ubaw.

                                  O kurka mocne. Chyba bym leciala z masturbacja na tym z rok ;-) Warto sobie dokladac takie smaczki do kolekcji.

                                  > Zadnej niedolegi Kicia. Jak facet leci na niedolege, to znaczy, ze zadowoli sie
                                  > ochlapami. I po cholere Ci taki co grzebie w odpadach ? ;-)

                                  Mowisz. Przyjmuje zatem, ze tak jest.
                              • kag73 Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 12:13
                                hello-kitty2 napisała:
                                Mialam takiego schludnego kolege w pracy od jakis baz danych. Zawsze wymyslalam powod zeby przejscsie do jego pokoju w tymi serwerami jak w jakims statku kosmicznym. Na poczatk
                                > u to nawet dawalo rade rznac glupa by przychodzic z prosba zeby mi namalowal ta
                                > belke w Wordzie ale potem juz nie przechodzilo, bo dostalam asystentke od table
                                > lek ;( No wiem, ze tu dziewczyny pisza zeby nie grac niedolegi ale to sie spraw
                                > dza na poczatku.

                                No bo tutaj chodzi o to, zeby wejsc w "intereakcje" z ta druga osoba, no jakos trzeba ;)
                                I jezeli druga strona rowniez bedzie zainteresowna, nawet jak przejrzy te triki na wylot, bedzie prowadzila dalej te gre, co by interakcje wspierac/kontynuowac. W efekcie moze wyjsc z tego cos milego a o to w zyciu chodzi(mnie przynajmniej o to chodzi) ;)
                                I ktos nie musi byc w oczach kogos "niedolega" tylko dlatego, ze nie potrafi tak dobrze czegos jak on sam, bo za to potrafi byc moze o duzo lepiej cos innego. I ten Twoj informatyk mial szanse czyms "zablysnac", zyskac Twoje zainteresowanie a to jest duzo, tym bardziej, ze uroda nie grzeszyl, z czego pewnie zdawal sobie sprawe. Jezeli w dodatku i Ty bylabys w jego typie to... A wyszlo cos z tego w ogole?
                                >
                                • hello-kitty2 Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 20:00
                                  kag73 napisała:

                                  . A wyszlo cos z t
                                  > ego w ogole?
                                  > >

                                  Nie, bo mial zone ale czesto odwiedzalismy sie w swoich pokojach, on przyjezdzal pod koniec dnia zeby cos tam archiwyzowac, a ja z przyzwyczajenia siedzialam po godzinach wiec przychodzil. To byl bardzo rzetelny czlowiek. Gdziekolwiek pozniej nie pracowalam polecalam zawsze jego, no i tak do wyjazdu mojego w jakas dluzsza podroz sluzbowa. Pamietam, ze mnie tak pchal do tego wyjazdu. A potem po latach slyszalam (juz pisalam), ze zona awansowala, po drodze urodzilo sie dziecko i jak zaczela zarabiac kilka razy tyle co on, to go odstawila od loza, a on zaczal zajmowac sie domem.
                                  • sabat777 Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 20:33
                                    Przykro to czytac.
                                    Dla mnie najbardziej dojmujace jest to, jak kobiety sa bezwzgledne i w sumie dosc prymitywne w zachowaniach. Strasznie kloci sie to z lansowanym wizerunkiem kobiety jako istoty wrazliwej i delikatnej.
                                    • zawle Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 20:45
                                      I tu następuje nagłu zwrot akcji.Wyrachowane suki co nie chcą dawać każdemu, tylko łażą z listą. I za chwilę prymitywne i bezwzgledne. Jestem taka skomplikowana;))
                                      • sabat777 Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 20:54
                                        Sam juz nie wiem, czy szklanka jest do polowy pelna czy pusta. Wlasciwie to jesli przyjme ze jest do polowy pelna to pozostanie wypic cala reszte. Jak do polowy pusta, to bede glownie zrzedzic, ze nie ma drugiej polowy. Chyba pierwsze wyjscie jest lbardziej oplacalne
                                      • sabat777 Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 20:58
                                        Co ja sie bede za jakiegos informatyka przejmowal. Przeciez to nie ja. Ok, obiecuje juz milczec, tylko nie nazywaj mnie glupia cipa ;)
                                    • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 21:45
                                      sabat777 napisał:

                                      > Przykro to czytac.
                                      > Dla mnie najbardziej dojmujace jest to, jak kobiety sa bezwzgledne i w sumie dosc prymitywne w zachowaniach. Strasznie kloci sie to z lansowanym wizerunkiem kobiety jako istoty wrazliwej i delikatnej.
                                      ===================================================
                                      Bo kobiety są wrażliwe i delikatne wobec tych, których kochają, a mogą być bezwzględne, a nawet okrutne., jak im facet mocno podpadł, albo je zawiódł.
                                      • sabat777 Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 22:04
                                        Moralne kompetencje czlowieka mozna rozpoznac po tym jak odnosi sie do tych, od ktorych niczego nie oczekuje i nic od nich nie zalezy.
                                      • proteinowy Re: Podniecanie kobiet 11.11.15, 20:45
                                        > Bo kobiety są wrażliwe i delikatne wobec tych, których kochają, a mogą być bezw
                                        > zględne, a nawet okrutne., jak im facet mocno podpadł, albo je zawiódł.

                                        W taki sposób to wrażliwi i delikatni byli nawet strażnicy w Oswiecimiu.

                                        Słyszałem nie raz (w tym od Ciebie) ze zwiększenie ilości kobiet w polityce i biznesie jest gwarancją na podniesienie standardów tamże. Sprzeczność Ci sie wkradła?

                                        Ja widze to dosc podobnie do Sabata. Kobiety zazwyczaj biją facetow na łeb jezeli chodzi o empatię i wyczucie emocji innych ludzi, ale niekoniecznie przekuwają to zaraz na uniwersalny altruizm.
                              • sid.le.niwiec Re: Podniecanie kobiet 11.11.15, 19:53
                                > A chyba najbardziej pociagajacy sa informatycy.

                                Kurcze, poza jakimiś sytuacjami typu "przystojny, umięśniony strażak ratuje mnie z płomieni" nie mam jazd na konkretną grupę zawodową.:)
                                Ale mnie podnieca przewaga fizyczna mężczyzny - pewnie dlatego lubię wysokich i dobrze zbudowanych, sama będąc niską i szczupłą. Kiedyś lubiłam tylko raczej chłopięcy typ urody i rówieśników, a i w młodszych gustowałam. Teraz to się trochę pozmieniało, ale to pewnie też za sprawą pana, który uświadomił mi, ze mężczyzna po 40-tce to może być zajebista dupa.:) A że czas leci i w dorosłość wkracza pokolenie, z którym moim zdaniem dzieli mnie przepaść mentalna, to z tymi młodszymi też już nie bardzo.
                                • wont2 Re: Podniecanie kobiet 11.11.15, 19:56
                                  sid.le.niwiec napisał(a):

                                  Teraz to się troc
                                  > hę pozmieniało, ale to pewnie też za sprawą pana, który uświadomił mi, ze mężcz
                                  > yzna po 40-tce to może być zajebista dupa.:) A że czas leci i w dorosłość wkrac
                                  > za pokolenie, z którym moim zdaniem dzieli mnie przepaść mentalna, to z tymi mł
                                  > odszymi też już nie bardzo.
                                  ----------
                                  Starzejesz sie i racjonalizujesz.
                                  • sid.le.niwiec Re: Podniecanie kobiet 11.11.15, 20:08
                                    Może masz rację, acz do tej pory wydawało mi się, że komuna kontra lata 90-te, rzeczywistość wirtualna, wiec inna rzeczywistość w której się wychowywaliśmy, właśnie inne wychowanie przez rodziców chuchających na potomków, a może dzieciaki po gimnazjum są jakieś głupsze?:P z drugiej strony osobie koło 30-tki, która od prawie 10 lat pracuje zawodowo, utrzymuje się sama, ma mieszkanie itp. łatwiej dogadać się z kimś koło 40-tki niż z 25-latkiem, który dopiero opuścił akademik i ciągle wozi prowiant od mamy? Chociaż oczywiście wiek to nie jedyny czynnik, bo są i zainteresowania, poglądy, osobowość, styl życia - chyba prędzej dogadam się z tym studenciakiem niż z Matką Polką mającą pięcioro dzieci na stanie.
                        • kag73 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 18:18
                          marek.zak1 napisał:
                          > Niekoniecznie. Maria Callas - pierwsza gwiazda operowa świata i Jacqueline Kenn
                          > edy związały sie z miliarderem Onassisem, chociaż obie należały do światowej el
                          > ity i kasy im nie brakowało.

                          Tendencyjnie: bogate kobiety szukaja facetow z jeszcze wielksza kasa, albo chociaz z podobna kasa, wyjatki potwierdzaja regule. No tak juz jest i tyle.
                          • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 18:20
                            kag73 napisała:


                            >
                            > Tendencyjnie: bogate kobiety szukaja facetow z jeszcze wielksza kasa, albo chociaz z podobna kasa, wyjatki potwierdzaja regule. No tak juz jest i tyle.
                            ====================================
                            A chłopak Agnieszki Radwańskiej, Dawid Celt, to taki facet do grania z nią w tenisa. Ona mu płaci. I jak to widzisz?
                            • kag73 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 19:28
                              marek.zak1 napisał:
                              > A chłopak Agnieszki Radwańskiej, Dawid Celt, to taki facet do grania z nią w te
                              > nisa. Ona mu płaci. I jak to widzisz?

                              Nie znam ludzi znowu. Napisalam, ze tendencyjnie, czyli w wiekszosci, co nie zmienia faktu, ze zdarzaja sie wyjatki.
                              Popatrza na kasiate celebrytki i inne takie znane a zakojarzysz o czym mowie.
                              • kag73 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 19:31
                                kag73 napisała:

                                > marek.zak1 napisał:
                                > > A chłopak Agnieszki Radwańskiej, Dawid Celt, to taki facet do grania z ni
                                > ą w te
                                > > nisa. Ona mu płaci. I jak to widzisz?
                                >
                                Ale skoro to jest jego praca a ona mu za nia placi, inaczej i tak zaplacilaby komus innemu, a on w tym czasie zarabial by gdzie indziej, to nie wiedze problemu.
                              • loppe Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 19:44
                                kag73 napisała:

                                > marek.zak1 napisał:
                                > > A chłopak Agnieszki Radwańskiej, Dawid Celt, to taki facet do grania z ni
                                > ą w te
                                > > nisa. Ona mu płaci. I jak to widzisz?
                                >
                                > Nie znam ludzi znowu.

                                Ona zarobiła do tej chwili 20 mln dolarów na kortach świata tego. On prawie nic w porównaniu. Coś jak Julia Roberts i jej mąż, o to chodzi Markowi.


                                • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:03
                                  loppe napisał:

                                  > kag73 napisała:
                                  >
                                  > > marek.zak1 napisał:
                                  > > > A chłopak Agnieszki Radwańskiej, Dawid Celt, to taki facet do grania z nią w tenisa. Ona mu płaci. I jak to widzisz?
                                  > >
                                  > > Nie znam ludzi znowu.
                                  >
                                  > Ona zarobiła do tej chwili 20 mln dolarów na kortach świata tego. On prawie nic w porównaniu. Coś jak Julia Roberts i jej mąż, o to chodzi Markowi.
                                  ---------------------------------------------------------------------------------------
                                  Oprócz tego ona jest ścisłej czołówce, a on był w szerokiej czołówce ale Polski. i jest jej ball-boyem. Sam jestem ciekawy, jak to się rozwinie. w przeszłości Było kilka podobnych przypadków, ale żaden nie trwał długo.
                                  Z drugiej strony ten układ, czyli Celt / Wiktorowski i Agnieszka działa dobrze, a w tenisie kobiet psychika odgrywa ogromna rolę, bo one wszystkie graja podobnie, no może oprócz Sereny.
                                  • burzowa.kejt Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:13
                                    marek.zak1 napisał:
                                    > Oprócz tego ona jest ścisłej czołówce, a on był w szerokiej czołówce ale Polski
                                    > . i jest jej ball-boyem. Sam jestem ciekawy, jak to się rozwinie. w przeszłoś
                                    > ci Było kilka podobnych przypadków, ale żaden nie trwał długo.

                                    Do tego grona można jeszcze dorzucić Dominikę Kulczyk i Pawła Deląga. Przeczytałam na pudlu, ze już razem zamieszkali.
                                    Też jestem ciekawa jak to się potoczy:D
                                    • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:16
                                      burzowa.kejt napisała:
                                      > Do tego grona można jeszcze dorzucić Dominikę Kulczyk i Pawła Deląga. Przeczytałam na pudlu, ze już razem zamieszkali.
                                      > Też jestem ciekawa jak to się potoczy:D
                                      ========================================
                                      Ja w ,,Show". Z tym, ze Deląg jest :
                                      - facetem/aktorem z sukcesami a milionerki lubią artystów,
                                      - jest b. przystojny,
                                      - ma kasę i to nie od DK.
                                      • loppe Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 12:47
                                        marek.zak1 napisał:

                                        > burzowa.kejt napisała:
                                        > > Do tego grona można jeszcze dorzucić Dominikę Kulczyk i Pawła Deląga. Prz
                                        > eczytałam na pudlu, ze już razem zamieszkali.
                                        > > Też jestem ciekawa jak to się potoczy:D
                                        > ========================================
                                        > Ja w ,,Show". Z tym, ze Deląg jest :
                                        > - facetem/aktorem z sukcesami a milionerki lubią artystów,
                                        > - jest b. przystojny,
                                        > - ma kasę i to nie od DK.

                                        Paweł da radę, ale związek być może i tak się rozpadnie po paru latach. Zarobił dużo w rosyjskich superprodukcjach, zdaje się jest tam gwiazdorem, ale nie wiem. Sympatyczny facet wydaje mi się, choć Don Juan.
    • loppe Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 15:21
      hello-kitty2 napisała:

      > Od wczoraj sie zastanawiam nad jednym pytaniem: czy mezczyzni wiedza co podniec
      > a kobiety?
      >
      > A jezeli wiedza to czy to akceptuja? Wprowadzaja w zycie na stale? Czy tylko ze
      > by zwabic? Czy ignoruja? Jakie sa skutki roznych meskich postaw?
      >

      A czy nie jest tak, że Sabat wie najlepiej ze wszystkich i nic sobie z tego nie robi?:))
    • sid.le.niwiec Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 18:00
      Ale rozwiń.:)
      Chodzi Ci o takie zachowania i gesty na co dzień, czy o to, co się robi w łóżku?
      Bo jeśli chodzi o to pierwsze, to podniecać mogą rzeczy nie do końca zależne od danej osoby - tembr głosu, fajny uśmiech, spojrzenie, samo iskrzenie miedzy ludźmi może być podniecające, wygląd (tutaj częściowo mamy wpływ). Czyli niekoniecznie takie rzeczy, które robi się celowo.
      • hello-kitty2 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 18:58
        sid.le.niwiec napisał(a):

        > Ale rozwiń.:)

        Przykladowe zagadnienie: czy kobiety podnieca meska masturbacja?
        • sabat777 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 19:03
          Jedne podnieca a inne nie.
          • hello-kitty2 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 19:11
            sabat777 napisał:

            > Jedne podnieca a inne nie.

            Podraze: ale generelnie tak czy generalnie nie?
            (umowmy sie, ze bierzemy pod uwage kobiety zainteresowane seksem czyli uprawiajace go lub pragnace uprawiac czyli moja mame i Twoja zone wylaczamy, sorry ;)

            W druga strone nie mialbys problemow ze stanowcza odpowiedzia, nie?
            • ninek04 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 19:36
              >e: ale generelnie tak czy generalnie nie?<

              Jeśli facet, z którym się bzykasz podnieca cię nieziemsko i jest między wami to flow, to właściwie nie ma rzeczy, która nie wywolywalaby podniecenia i pożądania -więc jego masturbacja również ;)
              • loppe Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 22:32
                www.amazon.com/Flow-Psychology-Experience-Perennial-Classics/dp/0061339202/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1446586243&sr=8-1&keywords=flow
                Flow - psychologia doświadczenia optymalnego
            • sabat777 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 19:42
              Kobiety zainteresowane seksem bedzie podniecac, ale pod warunkiem ze masturbujacy sie mezczyzna bedzie atrakcyjny.
              • hello-kitty2 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 20:54
                Czy kobiety podnieca wysokie libido mezczyzny?
                Czy kobiety podnieca, ze facet ja kocha?
                Czy kobiety podnieca jak facet sie do niej dobiera?
                • burzowa.kejt Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 21:12
                  hello-kitty2 napisała:
                  > Czy kobiety podnieca wysokie libido mezczyzny?
                  > Czy kobiety podnieca, ze facet ja kocha?
                  > Czy kobiety podnieca jak facet sie do niej dobiera?

                  3xtak
                • sabat777 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 21:26
                  Moje wysokie libido Ci zwisa, gdybym sie w Tobie autentycznie zakochal to bys to olala, a jak bym zaczal sie dobierac to dalabys mi w ryja :) wiec znowu - wszystko zalezy od obiektu.
                • potwor_z_piccadilly Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 21:34
                  hello-kitty2 napisała:

                  > Czy kobiety podnieca wysokie libido mezczyzny?

                  Kobiety podnieca w ogóle facet a raczej jego aura. Libido to etap następny, lub mimo, że facet podnieca, z przyczyn innych, do poznania jego libido nigdy nie dochodzi, bo mu nie da.
                  Czytaj, że my możemy sobie jedynie pogwizdać, bo o tym kto, kiedy i w jakich okolicznościach Was podnieca, Wy decydujecie (wasza intuicja, zachcianka, interes).
                  Nasza rola to być i czuwać.

                  > Czy kobiety podnieca, ze facet ja kocha?

                  Facet kocha, bo kobieta odczuwa przyjemność w jego ramionach się podniecać.
                  W relacjach facet kocha, a jej nie podnieca, taki facet jest naiwniakiem.

                  > Czy kobiety podnieca jak facet sie do niej dobiera?

                  I zajś na opak.
                  Facet się do niej dobiera, bo pozwoliła mu się do siebie dobierać, a podniecenie następuje jako odczucie wtórne.

                  Tu Ci Kitty pouczającą pioseneczkę zafunduję
                  Tekst jak ulał do tematu, no i rarytas nad rarytasy www.youtube.com/watch?v=TEC4nZ-yga8
                • ninek04 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 22:01
                  >Czy kobiety podnieca wysokie libido mezczyzny?
                  Czy kobiety podnieca, ze facet ja kocha?
                  Czy kobiety podnieca jak facet sie do niej dobiera?<

                  Wszystko zależy od sytuacji, jak zwykle ;)
                  Parę punktów z mojej listy :
                  Gesty.Słowa.Rozbieranie mnie przez mężczyznę wzrokiem.I znów słowa, słowa,słowa..
                  • sea.sea Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 23:23
                    Mnie najbardziej ekscytuje, jak facet wie, co robi - taka pewność i precyzja działania, nie tylko w łóżku, ale w ogóle.
                    W sprzyjających okolicznościach mogłabym się podniecić nawet przypadkowym hydraulikiem, jak w niemieckim porno.
                • kag73 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 23:05
                  hello-kitty2 napisała:
                  > Czy kobiety podnieca wysokie libido mezczyzny?
                  > Czy kobiety podnieca, ze facet ja kocha?
                  > Czy kobiety podnieca jak facet sie do niej dobiera?

                  Mnie tak, jezeli to TEN facet oczywiscie ;)
                  Aaa hmm co to znaczy "wysokie libido"?
                • rekreativa Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 23:09
                  Zależy, który facet.
                  Jesli akurat ten, co na niego lecę, to mnie wszystko będzie podniecać, nawet to, że własnie tak seksownie żre hamburgera, albo coś :D
                  • zawle Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 08:16
                    rekreativa napisała:

                    > Zależy, który facet.
                    > Jesli akurat ten, co na niego lecę, to mnie wszystko będzie podniecać, nawet to
                    > , że własnie tak seksownie żre hamburgera, albo coś :D

                    Albo tak słodko się zagapia jak jedzie autem. Gdy przestanę kochać to co było słodkie robi się od razu cholernie wkurzające.
                • sid.le.niwiec Re: Podniecanie kobiet 11.11.15, 19:13
                  > Czy kobiety podnieca wysokie libido mezczyzny?
                  > Czy kobiety podnieca, ze facet ja kocha?
                  > Czy kobiety podnieca jak facet sie do niej dobiera?

                  Jeśli dany facet je podnieca, to tak. Z tym że to, że facet mnie kocha, raczej robi mi ciepło na sercu, że tak powiem, a niekoniecznie podnieca mnie seksualnie.
        • sid.le.niwiec Re: Podniecanie kobiet 11.11.15, 19:11
          hello-kitty2 napisała:
          > Przykladowe zagadnienie: czy kobiety podnieca meska masturbacja?

          sabat777 napisał:
          > Jedne podnieca a inne nie.

          ninek04 napisała:
          > Jeśli facet, z którym się bzykasz podnieca cię nieziemsko i jest między wami to
          > flow, to właściwie nie ma rzeczy, która nie wywolywalaby podniecenia i pożąda
          > nia -więc jego masturbacja również ;)

          Mogę się tylko podpisać - nie podnieca mnie męska masturbacja tak generalnie, tak jak nie podniecają mnie mężczyźni tak generalnie, a tylko mężczyźni, którzy są dla mnie atrakcyjni i podniecający. Czyli lubię patrzeć jak mężczyzna, który mnie kręci się zabawia i nakręca mnie patrzenie na niego, jego fiuta i na to, jak facet reaguje. Natomiast gdyby przyszedł do mnie np. sąsiad, wyjął sprzęt i zaczął trzepać, to moja reakcja byłaby odwrotnie proporcjonalna do reakcji jakie przejawiam, kiedy jestem podniecona.:)
    • sabat777 Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 18:34
      David Buss cala ksiazke poswiecil temu zagadnieniu. Nosi tytul "Ewolucja pozadania".
      Jej glownym problemem i jednoczesnie kamieniem wegielnym jest to, ze usiluje sie w niej dopasowywac teorie do wynikow badan spolecznych dotyczacych seksualnosci kobiet. Problem jest w tym, ze badamy mieszanke wplywu kulturowego i podstawe biologiczna, a nie umiemy jednoznacznie oddzielic jednego i drugiego. Mozemy jednak na podstawie badan dosc dobrze okreslic co srednio rzecz biorac podnieca kobiety i w sumie z czysto pragmatycznego punktu widzenia to wystarczy.
      Kobiety jako mase podnieca zdrowe cialo bedace dowodem na wartosciowy material genetyczny samca, podnieca inteligencja, umiejetnosci spoleczne, silna osobowosc, umiejetnosc radzenia sobie w trudnych sytuacjach, odwaga, bogactwo, wladza, nieustepliwosc, asertywnosc, przebojowosc itd.
      Ale na szczescie przechodzac od ogolu do szczegolu okazuje sie, ze preferencje kobiet sa dosc zroznicowane. Stawiaja nacisk na jedne sfery, ustelujac w innych. Kazda ma indywidualne preferencje.
      • wont2 Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 10:19
        sabat777 napisał:
        > David Buss cala ksiazke poswiecil temu zagadnieniu. Nosi tytul "Ewolucja pozada
        > nia".
        ------------
        Ja "Ewolucji pozadania" poswiece tylko kilka zdan...
        Najpierw sa przesadne wymagania. Potem tyku tyku tyk, nie zjawia sie nikt. I wtedy nastepuje ewolucja pozadania.
        • marek.zak1 Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 10:59
          wont2 napisał:

          > Ja "Ewolucji pozadania" poswiece tylko kilka zdan...
          > Najpierw sa przesadne wymagania. Potem tyku tyku tyk, nie zjawia sie nikt. I wtedy nastepuje ewolucja pozadania.
          ----------------------------------------------------------------------
          Weryfikacja albo zmiana strategii w języku korpo :)
        • kynane Re: Podniecanie kobiet 04.11.15, 11:09
          wont2 napisał:
          > Ja "Ewolucji pozadania" poswiece tylko kilka zdan... Najpierw sa przesadne wymagania. Potem tyku tyku tyk, nie zjawia sie nikt. I wtedy nastepuje ewolucja pozadania.

          Dobra, cofam zmiany ewolucyjne i wracam do pożądania diamentów ;)
    • burzowa.kejt Re: Podniecanie kobiet 03.11.15, 19:52
      hello-kitty2 napisała:
      > Od wczoraj sie zastanawiam nad jednym pytaniem: czy mezczyzni wiedza co podniec
      > a kobiety?
      Myślę że większość mężczyzn nie wie, chociaż wydaje im się że wiedzą świetnie:)

      > A jezeli wiedza to czy to akceptuja? Wprowadzaja w zycie na stale? Czy tylko ze
      > by zwabic? Czy ignoruja?
      Zaledwie dwa razy byłam w dłuższym związku, więc nie wiem czy jestem wystarczająco wiarygodna, ale z mojego marnego doświadczenia wyszło mi, że jeśli nawet wiedzą, akceptują i wprowadzają w życie, to nie na długo.
      I nie jest to zarzut, bo ileż razy można robić to samo, znowu i znowu i znowu...
      No a ja mam jeszcze tak, że czasami wolę sobie wyobrażać pewne hmmm...sytuacje, niż o nich gadać.

      Inaczej jest w związkach krótkich czy nawet chwilowych, bo po pierwsze trudno tak od razu się odkrywać, a po drugie już sama nowość potrafi fajnie człowieka podkręcić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka