Dodaj do ulubionych

Wady kobiet i mezczyzn.

29.03.17, 08:33
Czy jestescie w stanie powiedziec, co jest wedlug was najbardziej rozczarowujace w stereotypowo rozumianej przeciwnej plci? Jakie sa jej najwieksze wady? Mezczyzni i kobiety nie sa monolitem, ale byc moze istnieja rozczarowujace cechy, ktore mozna przypisac zauwazalnie wiekszej ilosci przedstawicieli jednej z plci? A moze w ogole nie zgadzacie sie z tak postawiona teza?
Obserwuj wątek
    • hello-kitty2 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 08:44
      Ale przeciez tam Urqu pisal o idealizacjach czyli o oczekiwanych cechach pozytywnych, ktorych w rzeczywistosci nie ma, jak np ze mezczyzni mysla, ze kobiety nie pierdza i jak walniesz glosno baka, to sie dziwia co z Ciebie za kobieta? ;-)
      • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 08:54
        hello-kitty2 napisała:

        > Ale przeciez tam Urqu pisal o idealizacjach czyli o oczekiwanych cechach pozyty
        > wnych, ktorych w rzeczywistosci nie ma, jak np ze mezczyzni mysla, ze kobiety n
        > ie pierdza i jak walniesz glosno baka, to sie dziwia co z Ciebie za kobieta? ;-
        > )

        No i za idealizacja przychodzi rozczarowanie - kobiety pierdza.
        Inaczej postawilem akcent. Brak spodziewanej zalety jest wada. Rozczarowuje zawsze jakis brak lub cecha negatywna.
      • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 10:30
        Gdy kończyłem przedszkole wielkim zasłużonym powodzeniem cieszył kawał, dużo ich jeszcze nie znaliśmy, następujący:

        W trakcie spowiedzi baba pierdnęła i wzburzony tym ksiądz nakazał jej w akcie pokutnym przynieść mu kokoszkę za karę.
        Mijały dni, a na plebanii kokoszki ani widu, ani słychu.
        Ponieważ przez kratki konfesjonału ksiądz nie zdołał zapamiętać twarzy grzesznicy, to trudno mu było upomnieć się o kokoszkę w cztery oczy. Zdesperowany kolejne kazanie z ambony zakończył słowami: Pierdzioszka, pierdzioszka, gdzie moja kokoszka!?
    • hello-kitty2 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 08:45
      Ale przeciez tam Urqu pisal o idealizacjach czyli o oczekiwanych cechach pozytywnych, ktorych w rzeczywistosci nie ma, jak np ze mezczyzni mysla, ze kobiety nie pierdza i jak walniesz glosno baka, to sie dziwia co z Ciebie za kobieta? ;-)
    • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 08:46
      W stwierdzeniu że kobieta jest niewolnicą hormonów, zwł. chodzi konkretnie o bardzo zmienny poziom estrogenu, jest sporo prawdy. W dniach przed owulacją włosy pięknie błyszczą, cera jest gładka, a kobietę rozpiera energia. Estrogeny osiągają najwyższy poziom w dniu owulacji. Samopoczucie jest wtedy znakomite. Towarzyszy mu nieposkromiony apetyt na seks. Kobieta jest znacznie bardziej wrażliwa na zapachy, a szczególnie na męski feromon – androstendion. Między 15. a 20. dniem utrzymuje się wysoki poziom estrogenów. Potem gwałtownie spada, no i zaczyna się... Ciosanie kołków na głowie partnera.

      www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/hormony/hormony-rzadza-cialem-kobiety_35000.html
    • urquhart Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 09:26
      Dawid Buss i psychoewo esencje wad przekazują ; mezczyni maja imperatyw maksymalizacji ilosci seksu i partnerek patnerkami czyli mysla kutasem.
      Kobiety maja imperatyw maksymalizacji zasobów dla potomstwa i czyli innaczej są wyrachowane i zmieniaja sie calkiem po dziecku. -
      • marek.zak1 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 09:54
        urquhart napisał:

        > Dawid Buss i psychoewo esencje wad przekazują ; mezczyni maja imperatyw maksymalizacji ilosci seksu i partnerek patnerkami czyli mysla kutasem.
        > Kobiety maja imperatyw maksymalizacji zasobów dla potomstwa i czyli innaczej są wyrachowane i zmieniaja sie calkiem po dziecku. -
        ----------------------
        No proszę, ja nie myślałem kutasem (jeśli chodzi o związek) a moja się nie zmieniła po urodzeniu żadnego dziecka.
        A wracając do wad, wymieniamy 7 grzechów głównych i już je mamy.
        >
        >
        • urquhart Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 10:30
          A potrafisz sprecyzowaćcMarek co cię tu przyciagnelo zatem na to forum ?

          W ogolnosci uczestnicy tego forum mają odwrocone typowe dla plci cechy mężczyźni mają nietypową wyższa wrazliosc a kobiety nietypowe wysokie libido i inne męskie cechy. Pomijajac neuropsychologiczne przyczyny płaszczyzna dyskusji niezwykła i nietypowa ale też ciagle nieporozumiena typu "a ja ma inaczej"
          • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 10:34
            urquhart napisał:

            > A potrafisz sprecyzowaćcMarek co cię tu przyciagnelo zatem na to forum ?
            >
            > W ogolnosci uczestnicy tego forum mają odwrocone typowe dla plci cechy mężczyźn
            > i mają nietypową wyższa wrazliosc a kobiety nietypowe wysokie libido i inne męs
            > kie cechy. Pomijajac neuropsychologiczne przyczyny płaszczyzna dyskusji niezwyk
            > ła i nietypowa ale też ciagle nieporozumiena typu "a ja ma inaczej"
            >

            Chyba masz rację, sporo testosteronowych pań na forum, a panowie często refleksyjni...
            • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 10:51
              enzowezuwio napisał(a):
              > Chyba masz rację, sporo testosteronowych pań na forum, a panowie często refleks
              > yjni...

              Oczywoscie. Wyobrazasz sobie stereotypowego mezczyzne paplajacego godzinami na forach?
              Gledzenie i cwierkanie jest dobre dla bab, to oznaka zniewiescienia. Tylko jakies wsparciowe przydupasy tak robio ;)
              O - walnac bronxa, posiedziec w garazu przy smarach, poogladac mecz w tv pudle, rozpilowac cos husqvarna albo rozwiercic makita, poplaszczyc dupe na worku cementu zajadajac chleb i niekrojone peto kielbasy. Beknac w nieboglosy, zapierdziec przy sikaniu, bo tylko twardziele tak robia i isc spac po dobrze spelnionym meskim obowiazku :))
              • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 10:55
                sabat3 napisał:

                > enzowezuwio napisał(a):
                > > Chyba masz rację, sporo testosteronowych pań na forum, a panowie często r
                > efleks
                > > yjni...
                >
                > Oczywoscie. Wyobrazasz sobie stereotypowego mezczyzne paplajacego godzinami na
                > forach?
                > Gledzenie i cwierkanie jest dobre dla bab, to oznaka zniewiescienia. Tylko jaki
                > es wsparciowe przydupasy tak robio ;)
                > O - walnac bronxa, posiedziec w garazu przy smarach, poogladac mecz w tv pudle,
                > rozpilowac cos husqvarna albo rozwiercic makita, poplaszczyc dupe na worku cem
                > entu zajadajac chleb i niekrojone peto kielbasy. Beknac w nieboglosy, zapierdzi
                > ec przy sikaniu, bo tylko twardziele tak robia i isc spac po dobrze spelnionym
                > meskim obowiazku :))

                Święta racja:). Płcie się upodabniają, mężczyźni coraz piękniejsi i ciekawsi!!:))
            • prosty_facet Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 23:05
              Wydaje mi się, że jednak Panie przesadzacie - ja tu nie dostrzegam kobiet myślących łechtaczką.
              • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 31.03.17, 09:43
                Chodzi m.in. o wysokie IQ (mierzące zdolność analityczną umysłu) i asertywność
                • prospero69 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 31.03.17, 09:53
                  Kobiety maja statystycznie nizsze IQ o kilka punktow od mezczyzn. Jednak to malo istotne. Gdy trzeba podjac jakas decyzje to i tak wylacza im sie logiczne myslenie i zachowaja sie tak jak im dyktuja emocje.
                  • zawle Re: Wady kobiet i mezczyzn. 31.03.17, 10:10
                    Może gdybyś miał szansę na kontakty z normalnymi kobietami to miałbyś inne zdanie. A może nie bez powodu takiej szansy Ci nie dają?
                  • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 31.03.17, 10:22
                    Niedawno Korwin porwał się ze swoim za słabym angielskim na wytłumaczenie tych spraw w wywiadzie dla BBC, co skończyło się tym że prowadzący dziennikarz i dziennikarka uznali go za głupiego, a on tamtego nazwał idiotą w odpowiedzi:)).

                    Korwin m.in. zupełnie słusznie powiedział że można być mądrzejszym od kogoś mimo że ma się niższe od niego IQ.

                    Emocje odpowiednio działające są bardzo przydatne w podejmowaniu decyzji, zresztą i mężczyźni bardzo rzadko podejmują decyzje stricte logicznie, a Warren Buffet np. tłumaczył absolwentom szkoły biznesu że ludzie na ogół chcą pracować z ludźmi których lubią, a niekoniecznie z tymi o wyższym IQ.
                  • ninek04 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 31.03.17, 20:58
                    prospero 69 napisał
                    >Gdy trzeba podjac jakas decyzje to i tak wylacza im sie logiczne myslenie i zachowaja sie tak jak im dyktuja emocje.<

                    Czyli co poniektóre idą w sponsoring, bo widać emocje im podyktowały, że warto pójść tą drogą ;)
                    • prospero69 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 01.04.17, 19:07
                      ninek04 napisała:

                      > prospero 69 napisał
                      > >Gdy trzeba podjac jakas decyzje to i tak wylacza im sie logiczne myslenie
                      > i zachowaja sie tak jak im dyktuja emocje.<
                      >
                      > Czyli co poniektóre idą w sponsoring, bo widać emocje im podyktowały, że warto
                      > pójść tą drogą ;)

                      Oczywiscie, jest grupa bardzo atrakcyjnych i wyksztalconych kobiet, ktore maja dobra prace i stanowiska. Nie ma zatem zadnej motywacji finansowej jednak zostaja utrzymankami
                      bo je to po prostu kreci. Dla nich to jeszcze jedno potwierdzenie wlasnej atrakcyjnosci i zabicie nudy, ktora jest czescia kobiecej egzystencji.
                      • ninek04 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 01.04.17, 20:06
                        prospero 69 napisał
                        >Dla nich to jeszcze jedno potwierdzenie wlasnej atrakcyjnosci i zabicie nudy, ktora jest czescia kobiecej egzystencji.<

                        Nie wiem, czemu tę nudę akurat przypisujesz kobietom. Jak ktoś potrafi sobie znaleźć zajęcie, czy czuć się dobrze z samym sobą, robiąc to, co go interesuje, nie mając poczucia, że coś traci, coś mu umyka, że bezużytecznie spędza czas, to żadna nuda mu nie grozi i nie musi w ten sposób dowartościowywać się w oczach drugiego człowieka.
                        • prospero69 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 01.04.17, 21:19
                          Jedyne kobiece zainteresowania to ciuchy, kosmetyki, mydlane opery i wszystko co pomaga w rywalizacji z kolezankami. Czasami udaja zainteresowania podobne jak ma je ich potencjalny partner do zwiazku, jednak kiepsko im to wychodzi. Gdy maja juz wszystko dom, rodzine, dzieci nuda osiaga punkt kulminacyjny. Wtedy aby poczuc dreszczyk emocji po prostu zdradzaja.
                          Na forum pisze przeciez wiele kobiet, ktore maja obiektywnie wszystko i same to przyznaja. Tyle, ze partner ich juz nie kreci, tak wiec 40-letnie mezatki puszczaja sie ze studentami. Oczywiscie w chwili hormonalnego haju nie kojarza, ze zabawa sie szybko skonczy i wtedy dopiero zaczynaja sie narzekania, ze maz nie wytrzymal i nawet za cene dorobku zycia, ktory straci przy rozwodzie zdecydowal sie na rozstanie i nie chce przebaczyc.
                          Niestety w chwili obecnej nie ma juz mechanizmow spolecznych, ktore by temperowaly te destrukcyjne sklonnosci.
                          Nie slyszalem jeszcze zebys jakas kobieta zrobila cos wbrew swojemu bezposredniemu interesowi, ewentualnie moze sie poswiecic dla dziecka. Ale ten typ altruizmu to przeciez genetyczny egoizm.
                          Nie mam im tego za zle bo ich zachowania to wytwor ewolucji, ktory kaze im przezyc za wszelka cene, jednak poziom zaklamania tej sfery zycia jest niewyobrazalny. W robieniu ludziom (glownie mlodym mezczyznom) wody z mozgu przoduja oczywiscie feministki.
                          • sea.sea Re: Wady kobiet i mezczyzn. 01.04.17, 21:54
                            A można by przecież infibulować, jak w Afryce, to by się przestały puszczać :))))
                          • zawle Re: Wady kobiet i mezczyzn. 01.04.17, 22:41
                            prospero69 napisał(a):

                            > Jedyne kobiece zainteresowania to ciuchy, kosmetyki, mydlane opery i wszystko c
                            > o pomaga w rywalizacji z kolezankami.

                            A to wszystko przez takich gości jak urgu...szpilki każe nosić i dbać o siebie i w wyścigu brać udział;)
                  • droitier Re: Wady kobiet i mezczyzn. 01.04.17, 22:51
                    prospero69 napisał(a):

                    > Kobiety maja statystycznie nizsze IQ o kilka punktow od mezczyzn.

                    Nie jest to prawdą. Badania dowodzą, że średnie IQ kobiet jest takie samo jak mężczyzn, natomiast mają mniejsze odchylenie standardowe - czyli mniej kobiet geniuszy ale i mniej idiotek.

                    > Jednak to mal
                    > o istotne. Gdy trzeba podjac jakas decyzje to i tak wylacza im sie logiczne mys
                    > lenie i zachowaja sie tak jak im dyktuja emocje.

                    A co w tym złego? Wszystko zależy od rodzaju problemu. Jedne problemy rozwiązuje się emocjonalnie, inne logicznie. Emocje to wynik ewolucji, a to znaczy że lepiej sprawdzają się w rozwiązywaniu problemów zagrażających życiu niż logika.
                    • hello-kitty2 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 01.04.17, 23:27
                      "Logika jest przereklamowana".
        • urquhart Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 10:30
          A potrafisz sprecyzowaćcMarek co cię tu przyciagnelo zatem na to forum ?

          W ogolnosci uczestnicy tego forum mają odwrocone typowe dla plci cechy mężczyźni mają nietypową wyższa wrazliosc a kobiety nietypowe wysokie libido i inne męskie cechy. Pomijajac neuropsychologiczne przyczyny płaszczyzna dyskusji niezwykła i nietypowa ale też ciagle nieporozumiena typu "a ja ma inaczej"
          • marek.zak1 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 11:16
            urquhart napisał:

            > A potrafisz sprecyzowaćcMarek co cię tu przyciagnelo zatem na to forum ?
            -------------
            Lubię dyskusje o kobietach, seksie małżeństwie. Do tego wyluzowujące oderwanie od korpostresów plus ciekawość i inspiracje.
      • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 10:19
        urquhart napisał:

        > Dawid Buss i psychoewo esencje wad przekazują ; mezczyni maja imperatyw maksyma
        > lizacji ilosci seksu i partnerek patnerkami czyli mysla kutasem.
        > Kobiety maja imperatyw maksymalizacji zasobów dla potomstwa i czyli innaczej są
        > wyrachowane i zmieniaja sie calkiem po dziecku. -

        Mysle ze sumujac internetowe smuteczki "odrzuconych" najwiekszym meskim rozczarowaniem jest system oceny atrakcyjnosci seksualnej prezentowany przez kobiety - a w szczegolnosci istotna rola zasobow majatkowych i statusu spolecznego mezczyzny.
        Analogicznie kobiety sa standardowo rozczarowane tym, ze mezczyzni bardzo duza wage przywiazuja do wygladu kobiety, mimo tego, ze pozostale jej atrybuty nie sa zbyt imponujace.

        Niezamozny mezczyzna moze odczuwac rozczarowanie tym, ze chociaz ma wieksza wiedze, lepszy charakter i traktuje kobiety "lepiej niz oni", to kobiety zwracaja uwage raczej na jego majetniejszych kolegow.

        Niezbyt urodziwa kobieta moze odczuwac frustracje z powodu tego, ze mezczyzni beda ja postrzegac przez pryzmat braku urody. Jej ladna kolezanka zawsze bedzie atrakcyjniejsza od niej, chociaz jest glupia, wredna i kaprysna. Niezbyt urodziwa moglaby przychylic nieba przystojnemu ksieciu, ale przystojny ksiaze ma ja bezwstydnie w dupie. A ona bylaby dla niego "lepsza niz ta ladna jedza".

        To takie luzne przedstawienie tego co mi sie rzuca w oczy jesli chodzi o ta sfere.

        Standardowo mezczyzni zarzucaja kobietom chlod.
        Kobiety mezczyznom brak odpowiedzialnosci i myslenie kutasem.

        To sie juz pokrywa ze wspomnianymi przez Urqu mechanizmami.
        • rekreativa Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 11:05
          "Standardowo mezczyzni zarzucaja kobietom chlod."

          Ciekawe, bo zarzucają też za dużą emocjonalność. Jakoś mi jedno z drugim w parze nie idzie.
          • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 11:15
            rekreativa napisała:

            > "Standardowo mezczyzni zarzucaja kobietom chlod."
            >
            > Ciekawe, bo zarzucają też za dużą emocjonalność. Jakoś mi jedno z drugim w parz
            > e nie idzie.

            Chlod erotyczny, niskie libido, towarzyszace wybujalej sentymentalnosci.
            • rekreativa Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 11:25
              No to w drugą stronę pewnie kobiety denerwuje, że facet chce za dużo i ciągle.
              Taka anegdotka: mam spuchnięte kolana w tej chwili, ciężko mi usiąść i wstać. Wczoraj stękając siadam na krześle, pojękując z bólu wiążę sobie adidaski, podnoszę wzrok, a mój mąż gapi się na mnie jakoś tak przenikliwie.
              Pytam go, o co chodzi, a on> Nic, podziwiam Twe cycki (bo jak sie pochylałam, to było widać zza bluzki).
              No i to jest właśnie chłop, ja tu cierpiąca, a temu tylko cycki w głowie :D
            • ninek04 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 21:46
              Jeśli chodzi o mężczyzn to pewna niedostępność emocjonalna i zamykanie się w sobie, w przypadku gdy zbyt dogłębnie zaczyna się drążyć jakiś temat, nawet jeżeli sami go wywołali. No a w przypadku kobiet to oczekiwanie z jej strony, że trzeba domyślać się, o co tak naprawdę jej chodzi, albo czemu jest znowu naburmuszona, a zapytana wprost niby potwierdza, że wszystko w porządku, a zwykle jest zupelnie odwrotnie. To takie typowe rozmijanie się, jeśli chodzi o wzajemną komunikację.
        • rekreativa Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 11:06
          "Standardowo mezczyzni zarzucaja kobietom chlod."

          Ciekawe, bo zarzucają też za dużą emocjonalność. Jakoś mi jedno z drugim w parze nie idzie.
    • el_ninho Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 10:46
      Jesli chodzi o kobiety to generalizujac, sposob w jaki odczytuja kod jezykowy. Nawet jesli poslugujemy sie tym samym jezykiem ich interpretacja sprowadza sie mniej wiecej do tego przykladu:
      Mezczyzna: Zobacz jaka brzydka pogoda, znowu leje.
      Kobieta natomiast slyszy: On chce zebym ubrala plaszcz, ktory przykryje moja gruba dupe. Czyzbym znowu przytyla?
      • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 10:53
        el_ninho napisał:

        > Jesli chodzi o kobiety to generalizujac, sposob w jaki odczytuja kod jezykowy.
        > Nawet jesli poslugujemy sie tym samym jezykiem ich interpretacja sprowadza sie
        > mniej wiecej do tego przykladu:
        > Mezczyzna: Zobacz jaka brzydka pogoda, znowu leje.
        > Kobieta natomiast slyszy: On chce zebym ubrala plaszcz, ktory przykryje moja gr
        > uba dupe. Czyzbym znowu przytyla?

        Ciekawa refleksja; kobiety na ogół komunikują się mniej wprost, najpierw coś oględnie zasugerują, dyplomatycznie i delikatnie, czasem jak to nie pomoże to dopiero wytkną wprost. Z tego jest też większa gotowość do odczytywania niebezpośrednich komunikatów i jak piszesz większa podatność na konfabulacje-naditerpretacje.
        • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 09:29
          Mózg kobiety jest bogatszy emocjonalnie, powiedzmy sobie szczerze - lepszy, a mózg męski oczywiście intelektualnie przewyższa prawda, rzecz jasna statystycznie a nie w rozmowie debila z intelektualistką. Takie funkcje jak analiza, a także niestety intelektualna kreacja są lepiej wykonywane przez mózg męski. W sferze uczuć to kobiety są złotymi medalistkami. Jak w tym dictum: Jednej kobiecie zajęło 20 lat żeby zrobić z niego mężczyznę, a drugiej 20 minut żeby zrobić z niego idiotę. Niektórzy i niektóre osiągają wysoki poziom w obu jakże ważnych obszarach egzystencji.
          • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 10:08
            Mnie by interesowały badania kto jest szczęśliwszy - jakby syntetyczny miernik wszystkiego w życiu - i moja hipoteza byłaby że kobiety...
            • el_ninho Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 13:14
              Determinuje nas to, ze jestesmy ssakami, ludzmi, mezczyznami, kobietami, genetyka, epigenetyka itd....ale koniec koncow jestesmy unikatowymi bytami i nasze szczescie/ nieszczescie nie bierze sie stad czy sikamy na stojaco czy siedzaco....
    • wont2 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 12:33
      Zaczne od zastrzezenia, zeby nie prowokowac jakichs durnych konfliktow plci i unikac "nieprawda, ja taka nie jestem!" - jest to tylko moje subiektywne odczucie (zdaje sobie sprawe, ze nie dotyczy wszystkich kobiet ale wiekszosci, przynajmniej tych, ktore znam). Otoz za najwieksza wade kobiet uznaje przyziemnosc.

      Ja wiem, biologia, dzieci trza przewinac i wykarmic, ale kobiety wydaja mi sie skomplikowane w warstwie emocjonalnej i plytkie w warstwie duchowej. Zainteresowania, pasje, jesli jakies w ogole sa, czesto przestaja nimi byc po zalozeniu rodziny, co rodzi wrazenie, ze nie byly w istocie zadnymi prawdziwymi zainteresowaniami czy pasjami, tylko sposobem na zwiekszenie szans na zalozenie rodziny poprzez zwiekszenie kregu znajomych tudziez poprawe wlasnej atrakcyjnosci.

      Przyziemnosc kobiet, koncentrowanie nadmiernej uwagi na tym co tu i teraz, nadmierna emocjonalnosc, brak jakichs wlasnych, oryginalnych, indywidualnych przemyslen, pogladow, brak umiejetnosci wejrzenia w siebie i wlasne potrzeby, to wszystko powoduje, ze ma sie wrazenie obcowania z jakimis malo skomplikowanymi robotami z rozregulowanymi hormonami. Jak tu sie z kims takim zaprzyjaznic jak nie mozesz znalezc wspolnego jezyka nie w jakichs skomplikowanych sprawach tylko w kodzie oceny rzeczywistosci? Kobiety sa wspaniale jak sie do nich podchodzi "w cudzyslowie" - mozna sie posmiac, pobawic, poruchac - ale jak ktos oczekuje, ze znajdzie w kobiecie wspanialego partnera, przyjaciela i kochanke, z ktorym bedzie mozna razem czasem powaznie porozmawiac, czasem sie powyglupiac, czasem pochwalic, czasem wyzalic, czasem poplotkowac, czasem pomilczec, miec do siebie nieograniczone zaufanie, w zyciu i w lozku, to musi sie chyba dlugo naszukac i miec zajebiste szczescie ;)

      Odpowiadajac na pytanie dotyczace najwiekszej wady mezczyzn, to ze swojej perspektywy uwazam ze najwieksza wada mezczyzny jest to o czym pisalem powyzej, czyli szukanie w kobiecie rzeczy, ktorych ona nie jest po prostu w stanie nam dac. Na pocieszenie dodam, ze to sie oczywiscie zmienia, kobiety maja coraz wiecej szans na samorealizacje, szkoda tylko ze wieksza czesc pary idzie w tworzenie korpoklonow, powielajacych cudze schematy dotyczace zycia, zwiazkow, dzieci, kariery etc., zamiast zastanowic sie "czego tak naprawde chce ja?". Ale moze to wynika z tej biologicznie przyrodzonej przyziemnosci i bezreksyjnosci, sam nie wiem, zreszta kogo to obchodzi? ;)

      PS. Nie, kombi mi sie nie wlamal na skrzynke ;)
      • sea.sea Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 12:52
        Ja mam subiektywne wrażenie, że z tymi damskimi pasjami to się nie da płci męskiej dogodzić :P Co drugi twierdzi, że kobieta się powinna interesować, a jak to wygląda w praktyce?

        Jak się kobieta interesuje czymś, co nie interesuje mężczyzny - to on nie będzie o tym słuchał, bo go to nie interesuje. Proste.

        Jak się interesuje czymś, co interesuje również danego mężczyznę - to lepiej, żeby nie była w tym lepsza, bo on się wtedy czuje jakoś dziwnie. Ona się powinna interesować na tyle, żeby rozumieć to, co się do niej mówi i czasem coś miauknąć, co świadczy, że dosłyszała i coś tam ogarnęła. Można nabrać wrażenia, że kobieta ma się interesować rzeczami tylko po to, żeby mężczyzna mógł ją nauczać oraz mieć przed kim tokować, jaki to on jest wspaniały i jak się doskonale zna :))
        • urquhart Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 13:25
          sea.sea napisała:
          > Ja mam subiektywne wrażenie, że z tymi damskimi pasjami to się nie da płci męsk
          > iej dogodzić :P Co drugi twierdzi, że kobieta się powinna interesować, a jak to
          > wygląda w praktyce?

          A babski kręcioł przy dzieciach to nie klasyczna pasja ?
          Stymulowana silnie neuroprzekaźnikami?
          A nie to przecież wyraz dojrzalosci a wszystkie inne pasje to dowod niedojrzalosci i egoizmu. :)

          > bieta ma się interesować rzeczami tylko po to, żeby mężczyzna mógł ją nauczać o
          > raz mieć przed kim tokować, jaki to on jest wspaniały i jak się doskonale zna :

          Fakt faceci są lasi na podziw i uznanie.
          • zawle Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 13:36
            urquhart napisał:
            > A babski kręcioł przy dzieciach to nie klasyczna pasja ?
            > Stymulowana silnie neuroprzekaźnikami?
            > A nie to przecież wyraz dojrzalosci a wszystkie inne pasje to dowod niedojrzalo
            > sci i egoizmu. :)


            A jak masz sraczkę przez tydzień i musisz chodzić do kibla kilkanaście razy dziennie? To też pasja?
            • rekreativa Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 13:43
              :D:D:D
            • urquhart Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 14:15
              > A jak masz sraczkę przez tydzień i musisz chodzić do kibla kilkanaście razy dzi
              > ennie? To też pasja?

              Jak w przerwach jego mysli tylko wokol sraczki sie koncentrują jedynie to pasja albo juz psychoza .
              W tekście masz wyjaśnione czym sie różni podejście typowej matki Duńskiej i Polskiej? To fizologią sie jakos one różnią ?
              • aandzia43 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 14:27

                > W tekście masz wyjaśnione czym sie różni podejście typowej matki Duńskiej i Pol
                > skiej? To fizologią sie jakos one różnią ?

                W tekście jest.mowa o teściowych i matkach dorosłych dzieci, nie o niemowlętach. Poza tym Duńczycy mają "polską matkę", Amerykanie "żydowską matkę", u nas mówi się o włoskiej ;-) I więcej patriarchatu, tym więcej nadopiekuńczosci.
              • zawle Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 17:23
                urquhart napisał:
                > Jak w przerwach jego mysli tylko wokol sraczki sie koncentrują jedynie to pasja
                > albo juz psychoza .

                To oczywiste że w przerwach myślę o seksie;)

                > W tekście masz wyjaśnione czym sie różni podejście typowej matki Duńskiej i Pol
                > skiej? To fizologią sie jakos one różnią ?

                To jakto z tym jest? Tylko Polki głupieją od hormonów, a Dunki nie? To jakiś gen jest? Masz jakieś badania na tą okoliczność?
            • druginudziarz Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 18:43
              zawle napisała:

              > A jak masz sraczkę przez tydzień i musisz chodzić do kibla kilkanaście razy dzi
              > ennie? To też pasja?

              A myslisz że się nie da? ;)
          • sea.sea Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 13:37
            > A babski kręcioł przy dzieciach to nie klasyczna pasja ?

            Słuchaj, ze mną się nie da pogadać na temat babskiej kręcioły przy dzieciach, bo mam zero instynktu macierzyńskiego (nadal), więc jakby trudno mi sobie to wyobrazić, przez co nie mogę z tym ani empatyzować, ani poddawać zjawiska jakiejś bardziej racjonalnej krytyce. Zwłaszcza, że jestem z takiego pokolenia i obecnie mam wokół siebie takie środowisko akurat, że żadna z moich dzieciatych znajomych nie zapadła na kręcioła, wszystkie sobie poangażowały swoich mężczyzn do ogarniania rzeczy i swobodnie mają czas i energię na robienie czy uczenie się nowych rzeczy poza domem (zupełnie niezwiązanych z macierzyństwem, od tańca brzucha po kurs dla pszczelarzy)
            • hello-kitty2 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 22:18
              sea.sea napisała:

              > > A babski kręcioł przy dzieciach to nie klasyczna pasja ?
              >
              > Słuchaj, ze mną się nie da pogadać na temat babskiej kręcioły przy dzieciach, b
              > o mam zero instynktu macierzyńskiego (nadal), więc jakby trudno mi sobie to wyo
              > brazić, przez co nie mogę z tym ani empatyzować, ani poddawać zjawiska jakiejś
              > bardziej racjonalnej krytyce. Zwłaszcza, że jestem z takiego pokolenia i obecni
              > e mam wokół siebie takie środowisko akurat, że żadna z moich dzieciatych znajom
              > ych nie zapadła na kręcioła, wszystkie sobie poangażowały swoich mężczyzn do og
              > arniania rzeczy i swobodnie mają czas i energię na robienie czy uczenie się now
              > ych rzeczy poza domem (zupełnie niezwiązanych z macierzyństwem, od tańca brzuch
              > a po kurs dla pszczelarzy)

              Mam podobne obserwacje, do tego stopnia ze po urodzeniu dziecka z kazdym miesiacem instynkt macierzynski znikal mi do tego stopnia, ze mialam zajawki typu 'co ja tu w ogole robie?'. Wielbie kazdy nadchodzacy dzien, ktory niesie w sobie nadzieje, ze moj syn wreszcie nie bedzie juz do mnie gadal wysokim glosem, ze bedzie dorosly i bedzie mozna z nim pogadac jak z normalnym czlowiekiem, a nie z dzieckiem. Jestem na dobrej drodze. Dorasta bardzo szybko. Szanuje to i podziwiam.
              Drazni mnie nawet w rozmowie powrcanie do niemowlectwa (Kutuzow omfg tragedia, w wieku 40 lat roztrzasac posiadanie dziecka, proponuje przemilczec jako cos bardzo wstydliwego ;)

              'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
              • marek.zak1 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 22:24
                hello-kitty2 napisała:
                . Wielbie kazdy nadchodzacy dzien, ktory niesie w sobie nadzieje, ze moj syn wreszcie nie bedzie juz do mnie gadal wysokim glosem, ze bedzie dorosly i bedzie mozna z nim pogadac jak z normalnym czlowiekiem, a nie z dzieckiem. Jestem na dobrej drodze. Dorasta bardzo szybko.
                -------------------
                Dobrze myślisz. Relacje z dorosłymi dziećmi są dużo fajniejsze niż z małymi. Nie trzeba tez się nimi zajmować i wychowywać. Można sobie pogadać, jeśli oczywiście będą tego chciały. Moje chcą i to jest fajne.
              • marek.zak1 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 22:24
                hello-kitty2 napisała:
                . Wielbie kazdy nadchodzacy dzien, ktory niesie w sobie nadzieje, ze moj syn wreszcie nie bedzie juz do mnie gadal wysokim glosem, ze bedzie dorosly i bedzie mozna z nim pogadac jak z normalnym czlowiekiem, a nie z dzieckiem. Jestem na dobrej drodze. Dorasta bardzo szybko.
                -------------------
                Dobrze myślisz. Relacje z dorosłymi dziećmi są dużo fajniejsze niż z małymi. Nie trzeba tez się nimi zajmować i wychowywać. Można sobie pogadać, jeśli oczywiście będą tego chciały. Moje chcą i to jest fajne.
              • aandzia43 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 23:37

                >
                > Mam podobne obserwacje, do tego stopnia ze po urodzeniu dziecka z kazdym miesia
                > cem instynkt macierzynski znikal mi do tego stopnia, ze mialam zajawki typu 'co
                > ja tu w ogole robie?'. Wielbie kazdy nadchodzacy dzien, ktory niesie w sobie n
                > adzieje, ze moj syn wreszcie nie bedzie juz do mnie gadal wysokim glosem, ze be
                > dzie dorosly i bedzie mozna z nim pogadac jak z normalnym czlowiekiem, a nie z
                > dzieckiem. Jestem na dobrej drodze. Dorasta bardzo szybko. Szanuje to i podziwi
                > am.
                > Drazni mnie nawet w rozmowie powrcanie do niemowlectwa (Kutuzow omfg tragedia,
                > w wieku 40 lat roztrzasac posiadanie dziecka, proponuje przemilczec jako cos ba
                > rdzo wstydliwego ;)

                Mimo wielkiej miłości do swojego dziecka i znacznej satysfakcji z bycia z nim na co dzień bardzo ceniłam jego każdy kolejny krok ku samodzielności. I zawsze mówiłam, że im dalej tym lepiej. Najgorsze, najbardziej frustrujące było niemowlęctwo, potem już tylko coraz fajniej. Co nie znaczy, że nie kochałam dziecka w niemowlęctwie a potem już tak. Kochałam i to bardzo. Ale ciężar odpowiedzialności za tak dalece bezbronna istotę był przerażający. Ja lubię się opiekować i wychowywać, aleo jest to dla mnie droga do samodzielności podopiecznego.
              • aandzia43 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 23:38

                >
                > Mam podobne obserwacje, do tego stopnia ze po urodzeniu dziecka z kazdym miesia
                > cem instynkt macierzynski znikal mi do tego stopnia, ze mialam zajawki typu 'co
                > ja tu w ogole robie?'. Wielbie kazdy nadchodzacy dzien, ktory niesie w sobie n
                > adzieje, ze moj syn wreszcie nie bedzie juz do mnie gadal wysokim glosem, ze be
                > dzie dorosly i bedzie mozna z nim pogadac jak z normalnym czlowiekiem, a nie z
                > dzieckiem. Jestem na dobrej drodze. Dorasta bardzo szybko. Szanuje to i podziwi
                > am.
                > Drazni mnie nawet w rozmowie powrcanie do niemowlectwa (Kutuzow omfg tragedia,
                > w wieku 40 lat roztrzasac posiadanie dziecka, proponuje przemilczec jako cos ba
                > rdzo wstydliwego ;)

                Mimo wielkiej miłości do swojego dziecka i znacznej satysfakcji z bycia z nim na co dzień bardzo ceniłam jego każdy kolejny krok ku samodzielności. I zawsze mówiłam, że im dalej tym lepiej. Najgorsze, najbardziej frustrujące było niemowlęctwo, potem już tylko coraz fajniej. Co nie znaczy, że nie kochałam dziecka w niemowlęctwie a potem już tak. Kochałam i to bardzo. Ale ciężar odpowiedzialności za tak dalece bezbronna istotę był przerażający. Ja lubię się opiekować i wychowywać, aleo jest to dla mnie droga do samodzielności podopiecznego.
      • rekreativa Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 13:19
        "Zainteresowania, pasje, jesli jakies w ogole sa, czesto przestaja nimi byc po zalozeniu rodziny, co rodzi wrazenie, ze nie byly w istocie zadnymi prawdziwymi zainteresowaniami czy pasjami, tylko sposobem na zwiekszenie szans na zalozenie rodziny poprzez zwiekszenie kregu znajomych tudziez poprawe wlasnej atrakcyjnosci. "

        Albo że co innego jest teraz priorytetem.
        Jeśli ma kobieta do wyboru: pójść na przedstawienie, w którym występuje jej dziecko, albo pojechać na spotkanie fanowskie Depeszów, to wybierze prawdopodobnie dziecko, ale to przecież nie oznacza, że już jej Depesze nie interesują.

        Druga natomiast rzecz jest taka, że mężczyźni za pasję uznają tylko to, czym sami mogliby się zainteresować. Czyli motoryzacja jest fajna, majsterkowanie w garażu jest fajne, wędkarstwo jest fajne, ale już szydełkowanie się nie liczy, bo cóż to jest? Ot, jakies babskie nudy...

        "Przyziemnosc kobiet, koncentrowanie nadmiernej uwagi na tym co tu i teraz,"

        Któraś płeć musi się zajmować przyziemnymi sprawami, padło na kobiety, trudno.

        Wadą facetów jest nadmierne idealizowanie kobiet. I spodziewanie się po związku z kobietą zbyt wiele, jakby to miało być jakieś panaceum na wszystko. Że wystarczy znaleźć kobietę, a świat nagle się stanie wspaniały, szef przestanie się czepiać, a facet się zmieni w Brada Pitta.
        Nierealistyczne jest oczekiwanie, że jeden człowiek będzie nam zapewniał wszystkie seksualne, emocjonalne i intelektualne potrzeby. Ludzie nie są aż tak wszechstronni.
      • aandzia43 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 13:31
        wont2 napisał:

        Przyziemnosc kobiet, koncentrowanie nadmiernej uwagi na tym co tu i teraz, nadm
        > ierna emocjonalnosc, brak jakichs wlasnych, oryginalnych, indywidualnych przemy
        > slen, pogladow, brak umiejetnosci wejrzenia w siebie i wlasne potrzeby, to wszy
        > stko powoduje, ze ma sie wrazenie obcowania z jakimis malo skomplikowanymi robo
        > tami z rozregulowanymi hormonami. Jak tu sie z kims takim zaprzyjaznic jak nie
        > mozesz znalezc wspolnego jezyka nie w jakichs skomplikowanych sprawach tylko w
        > kodzie oceny rzeczywistosci? Kobiety sa wspaniale jak sie do nich podchodzi "w
        > cudzyslowie" - mozna sie posmiac, pobawic, poruchac - ale jak ktos oczekuje, ze
        > znajdzie w kobiecie wspanialego partnera, przyjaciela i kochanke, z ktorym bed
        > zie mozna razem czasem powaznie porozmawiac, czasem sie powyglupiac, czasem poc
        > hwalic, czasem wyzalic, czasem poplotkowac, czasem pomilczec, miec do siebie ni
        > eograniczone zaufanie, w zyciu i w lozku, to musi sie chyba dlugo naszukac i mi
        > ec zajebiste szczescie ;)

        Hmm, dokładnie to samo myśli wiele kobiet o mężczyznach. I tego samego brakuje im ze strony swoich mężczyzn. Poza wszystkim co napisały dziewczyny wyżej i z czym się zgadzam, powód nieporozumień między płciami (mimo takiego samego potencjału umysłowego i takiej samej potrzeby posiadania Partnera przez duże P) może być taki:
        - dla mężczyzny wzniosłe i duchowe są tylko jego dziedziny wiedzy/zajęcia/przemyślenia.
        - dla kobiety wzniosłe i duchowe są tylko jej dziedziny wiedzy/zajęcia/przemyślenia.
        • rekreativa Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 13:53
          " dla mężczyzny wzniosłe i duchowe są tylko jego dziedziny wiedzy/zajęcia/przemyślenia.
          - dla kobiety wzniosłe i duchowe są tylko jej dziedziny wiedzy/zajęcia/przemyślenia. "

          Tu mi się przypomina taka gadka, jaką odbyłam z jednym chłopięciem na studenckiej balandze.
          On: A Ty jakie masz hobby?
          Ja: Maluję
          (Widoczny zawód na twarzy chłopięcia)
          On: Malujesz... Kwiatki?
          Ja: Nie tylko. Potwory tez maluję, takie z horrorów.
          I dopiero tu pojawił się błysk zainteresowania, a nawet chęć obejrzenia moich prac, oczywiście tylko tych z potworami :)
      • rumpa Re: Wady kobiet i mezczyzn. 29.03.17, 22:53
        Jeszcze nie spotkałam faceta z oryginalnymi przemyśleniami, słonko. Tzn wam się wydaje, że je macie, szczególnie po piwie, ale jak uczciwie przyznał swego czasu pewien znany literat czy reżyser -"prowadziliśmy takie głębokie rozmowy, ale jakoś po imprezie nikt ich nie pamiętał. Tylko wiedzieliśmy, że poruszamy takie wielkie tematy i tak głęboko w nie wchodzimy. No to uznaliśmy, że świat za dużo traci i postanowiliśmy dla potomności nagrać te nasze rozmowy.
        Ale jak na trzeźwo je odsłuchaliśmy, to żenada zalała i gwałtowne pragnienie skasowania zapisów naszej głupoty."

        Pamiętam, jak trafiłam na program publicystyczno-polityczny. Trafiłam, bo nie mam tv i byłam wtedy u matki. Jestem więc nie przyzwyczajona do formy i wali mnie po oczach treść. Siedziały męskie buce z brzuszkami i namaszczonym głosem wygłaszały komunały. Cholera, pysk bym się wstydziła otworzyć, jakbym coś takiego miała do powiedzenia. A oni wyraźnie byli przekonani o sile swego intelektu i głębi przemyśleń.

        Co do reszty, dziewczyny ci odpowiedziały w punkt - z miejsca odrzucacie i deprecjonujecie wszystko, co jest wam obce, czego nie umiecie, czego nie rozumiecie. Z miejsca. I jeszcze jeśli jest to zajęcie typowo kobiece - lekceważenie level hard zagwarantowane.

        Może mi wytłumaczysz, dlaczego większość kobiet reaguje histerią na pomysł, aby ich mąż/partner był przy nich w czasie egzaminu/ciężkiej rozmowy? Mężczyźni wręcz przeciwnie, bardzo im się to podoba.

        e znajdzie w kobiecie wspanialego partnera, przyjaciela i kochanke, z ktorym bedzie mozna razem czasem powaznie porozmawiac, czasem sie powyglupiac, czasem pochwalic, czasem wyzalic, czasem poplotkowac, czasem pomilczec, miec do siebie nieograniczone zaufanie, w zyciu i w lozku, to musi sie chyba dlugo naszukac i miec zajebiste szczescie ;)


        Bądź takim partnerem to i znajdziesz taką partnerkę. Ale pewnie jesteś złośliwy, lekceważysz kobiecość - nawet nie mów, że nie, cały twój post to lekceważenie i pogarda dla innego rodzaju człowieczeństwa, innej oceny, innej wizji świata.
        Na tym polega związek, że znajduje się piękno właśnie w kimś innym, nie tylko w sobie LOL!

        Jak to kiedyś powiedziała Bianca Jagger - Mick ożenił się ze mną, bo miał wrażenie, że kocha się sam z sobą.

        Jak wiemy, nie okazało się to specjalnie satysfakcjonujące LOL! Sądząc po długości związku.

        Generalnie brzmisz jak samotny, sfrustrowany, niepewny pryszczaty nastolatek, który chce się w kimś przejrzeć i dojść do wniosku, że jest genialny i niezwykły.
        Czyli esencja banału.
        Duchowości zero.

        A z tym - czego naprawdę chcą - to pojechałeś po bandzie. Że ty nie wiesz, czego chcesz, to nie znaczy, że te kobiety też nie wiedzą. One wiedzą, doskonale. Zazwyczaj - z twojego punktu widzenia - oznacza to, że nie chcą ci dawać dupy za friko twojego uśmiechu. Nota bene, masz chociaż równe,ładne zęby?
        • urquhart Artystki 30.03.17, 07:17
          rumpa napisała:

          > Jeszcze nie spotkałam faceta z oryginalnymi przemyśleniami, słonko. Tzn wam się
          > wydaje, że je macie, szczególnie po piwie, ale jak uczciwie przyznał swego cza
          > su pewien znany literat czy reżyser

          Wy to w ogóle tu jesteście wyjątkowe artystki niezainteresowane dzieciową krzątawicą za to z własną zawodową pasją co też jest unikalne u kobiet: Rumpa rysuje, Rekrutowa maluje, Mabelle jakieś witraże robi (?)
          Kolejny predyktor warty zapamiętania.
          P.S.
          Moja mama jest rzeźbiarką dużych form w marmurze.
          • zawle Re: Artystki 30.03.17, 07:34
            urquhart napisał:
            > Wy to w ogóle tu jesteście wyjątkowe artystki niezainteresowane dzieciową krząt
            > awicą za to z własną zawodową pasją co też jest unikalne u kobiet.

            Każda z nas była kiedyś zainteresowana. Tyle że nie oceniałyśmy tego jako krzatawicy. Była robota do wykonania- zupełnie bezbronne, wymagające ciągłej uwagi dziecię, to się ja robiło. Może z napięciem na początku, potem z coraz większym zmęczeniem/zniechęceniem, ale swoje zrobić trzeba.
            Gdy się jednak przy swoim boku miało chłopca któremu mamusia zabrała własną uwagę, to może i taka ocena była dla niego uprawniona. Oczywiście zakładam że są iest ich cała masa kobiet, które uciekają w dzieci przed życiem, mężem, pracą czy czymś innym. Jednak może warto by przyjrzeć się czemu?
            • sabat3 Re: Artystki 30.03.17, 08:00
              zawle napisała:

              > Gdy się jednak przy swoim boku miało chłopca któremu mamusia zabrała własną uwa
              > gę, to może i taka ocena była dla niego uprawniona.

              Gdy sie jednak mialo u boku dziewczynke, ktora probowala sobie seksem zrekompensowac deficyty uwagi, ktorej nie zaznala od prawdziwego tatusia, to moze i taka a nie inna jej ocena bedzie dla niej uprawniona ;)
              A przeciez byly rzeczy wazniejsze - dyrektorowanie, zycie sluzbowe, caly dom na glowie. A ta wiecznie tylko ten "seks", chociaz czlowiek ogarniety chmura mysli o zyciu zawodowym i zajmujacy sie powazniejszymi sprawami.

              Rozumiesz dokad zmierzamy w takim slownym ping-pongu? :)))

              Oczywiście zakładam że są i
              > est ich cała masa kobiet, które uciekają w dzieci przed życiem, mężem, pracą cz
              > y czymś innym. Jednak może warto by przyjrzeć się czemu?

              Bo maja inna hierarchie wartosci? Ta jest realna podstawa zwiazku.
              • zawle Re: Artystki 30.03.17, 08:20
                sabat3 napisał:
                > Gdy sie jednak mialo u boku dziewczynke, ktora probowala sobie seksem zrekompen
                > sowac deficyty uwagi, ktorej nie zaznala od prawdziwego tatusia, to moze i taka
                > a nie inna jej ocena bedzie dla niej uprawniona ;)
                > A przeciez byly rzeczy wazniejsze - dyrektorowanie, zycie sluzbowe, caly dom na
                > glowie. A ta wiecznie tylko ten "seks", chociaz czlowiek ogarniety chmura mysl
                > i o zyciu zawodowym i zajmujacy sie powazniejszymi sprawami.

                Mój mąż był nieruchawy przed, w trakcie i po dziecku. Również z kochanką własną był, więc wiesz....nieuprawnione:))

                > Rozumiesz dokad zmierzamy w takim slownym ping-pongu? :)))

                Żeby się pośmiać? Zawsze na tak.

                > Bo maja inna hierarchie wartosci? Ta jest realna podstawa zwiazku.

                To może warto o tym mówić w szkole...żeby PRZED ślubem o tych wartościach gadać?
        • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 07:49
          rumpa napisała:

          > jak uczciwie przyznał swego cza
          > su pewien znany literat czy reżyser -"prowadziliśmy takie głębokie rozmowy, ale
          > jakoś po imprezie nikt ich nie pamiętał. Tylko wiedzieliśmy, że poruszamy taki
          > e wielkie tematy i tak głęboko w nie wchodzimy. No to uznaliśmy, że świat za du
          > żo traci i postanowiliśmy dla potomności nagrać te nasze rozmowy.
          > Ale jak na trzeźwo je odsłuchaliśmy, to żenada zalała i gwałtowne pragnienie sk
          > asowania zapisów naszej głupoty."

          I TO jest glebokie przemyslenie. Moze nie wybitnie oryginalne, ale jednak - bo przeciez nie kazdego stac na takie wyznania.

          > Pamiętam, jak trafiłam na program publicystyczno-polityczny. Trafiłam, bo nie m
          > am tv i byłam wtedy u matki. Jestem więc nie przyzwyczajona do formy i wali mni
          > e po oczach treść. Siedziały męskie buce z brzuszkami i namaszczonym głosem wyg
          > łaszały komunały. Cholera, pysk bym się wstydziła otworzyć, jakbym coś takiego
          > miała do powiedzenia. A oni wyraźnie byli przekonani o sile swego intelektu i g
          > łębi przemyśleń.

          W programach publicystycznych kobiece buce mowia z grubsza takie same komunaly. Na tym polega publicystyka.
          I szczerze - nie wydaje mi sie, by ktokolwiek z nich mial przekonanie co do glebokosci swego intelektu. Im za to placa, w ten czy inny sposob, a biedaki siedza i stekaja, bo tego wymaga miejsce i czas, w ktorym sie znalezli.

          > Co do reszty, dziewczyny ci odpowiedziały w punkt - z miejsca odrzucacie i depr
          > ecjonujecie wszystko, co jest wam obce, czego nie umiecie, czego nie rozumiecie
          > . Z miejsca. I jeszcze jeśli jest to zajęcie typowo kobiece - lekceważenie leve
          > l hard zagwarantowane.

          Kolejna reakcja, ktora nie ma plci. Redukcja dysonansu poznawczego. Dziala w obie strony.

          > Może mi wytłumaczysz, dlaczego większość kobiet reaguje histerią na pomysł, aby
          > ich mąż/partner był przy nich w czasie egzaminu/ciężkiej rozmowy? Mężczyźni wr
          > ęcz przeciwnie, bardzo im się to podoba.

          Mam wrazenie, ze tu jest dokladnie odwrotnie. I ma to cos wspolnego z plcia mozgu, zdaje sie ze potwierdzone eksperymentalnie.
          Za Ciebie i kolezanki nie recze. To nie jest proba badawcza.

          > e znajdzie w kobiecie wspanialego partnera, przyjaciela i kochanke, z ktorym be
          > dzie mozna razem czasem powaznie porozmawiac, czasem sie powyglupiac, czasem po
          > chwalic, czasem wyzalic, czasem poplotkowac, czasem pomilczec, miec do siebie n
          > ieograniczone zaufanie, w zyciu i w lozku, to musi sie chyba dlugo naszukac i m
          > iec zajebiste szczescie ;)

          Bo ja wiem? Chyba kazdy sie cieszy, jak znajdzie kogos interesujacego, ale generalnie wiekszymi samotnikami sa panowie - blizej im do spektrum autyzmu ;)

          Reszte inwektyw skierowanych do Wonta pomijam, bo sa niemerytoryczne.

          Gdybym to ja mial wskazac roznice pomiedzy sposobem myslenia kobiet i mezczyzn, to bylby to poziom abstraktu. Mezczyzni zwykle operuja w wiekszym oderwaniu od konkretow, to przejawia sie nawet w sztuce. Typowo meska literatura to fantastyka naukowa, zas kobieca - romanse i obyczajowki.
          Wskazalbym na zauwazalnie wieksza liczbe schizofrenikow wsrod mezczyzn, a takze wieksza czestotliwosc wystepowania zaburzen ze spektrum autyzmu np. Zespol Aspergera.
          Meski umysl jest bardziej oderwany od zycia spolecznego, nieco bardziej rozchwiany, przez to bujajacy w abstraktach i postrzegajacy rzeczywistosc w sposob, ktory dla kobiet moze byc niezrozumialy lub niestrawny.
          Z punktu widzenia nauki jest to postrzeganie blizsze realnosci (rzeczywistosc spoleczna to fikcja), nie czyni to jednak mezczyzn szczesliwszymi.
          • rekreativa Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 09:53
            " Może mi wytłumaczysz, dlaczego większość kobiet reaguje histerią na pomysł, aby
            > ich mąż/partner był przy nich w czasie egzaminu/ciężkiej rozmowy? Mężczyźni wr
            > ęcz przeciwnie, bardzo im się to podoba.

            Mam wrazenie, ze tu jest dokladnie odwrotnie. I ma to cos wspolnego z plcia mozgu, zdaje sie ze potwierdzone eksperymentalnie."

            Oj, nie wydaje mi się. Kobiety są bardziej stremowane, kiedy mają się produkować przy znajomym facecie.
            Ja się najdłużej krępowałam gadać po portugalsku ze swoim własnym mężem.

            A co do historyjki z mądrościami po pijaku, to ja raz, schlana mocno, pisałam w knajpie opowiadanie i też mi się zdawało, że wiekopomne dzieło tworzę. Jak następnego dnia przeczytałam, to było tylko "O ja pierdolę, WTF???"
            :D
            • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 10:26
              rekreativa napisała:
              > Oj, nie wydaje mi się. Kobiety są bardziej stremowane, kiedy mają się produkowa
              > ć przy znajomym facecie.
              > Ja się najdłużej krępowałam gadać po portugalsku ze swoim własnym mężem.

              Kolacze mi sie, ze byl taki eksperyment - kobiety i mezczyzni na korytarzu, przed egzaminem czy jakims zrodlem stresu. Mezczyzni woleli byc sami, a kobiety z kolezanka. A moze odwrotnie? Przypomni ktos?

              > A co do historyjki z mądrościami po pijaku, to ja raz, schlana mocno, pisałam w
              > knajpie opowiadanie i też mi się zdawało, że wiekopomne dzieło tworzę. Jak nas
              > tępnego dnia przeczytałam, to było tylko "O ja pierdolę, WTF???"
              > :D

              Rekreativa, "dziela wiekopomne" nie istnieja. Przynajmniej w sensie wartosciowania jako sztuka wysoka. Bo "niezapomniane przez wieki" - juz predzej.
              W obecnej sztuce widac to jak na dloni - przy odpowiednio duzym zaangazowaniu "agentow wplywu" jestes w stanie wywolac efekt "nowych szat cesarza" dotyczacy dowolnego utworu. DOWOLNEGO. Nawet jesli to beda dialogi rycerzy, ktorzy mowia "ni!".
              Co wiecej - mnostwo osob zacznie czytac i przeczyta od deski do deski, bo "tysiace much nie moga sie mylic".
              Ludzie nie beda mieli odwagi mowic, ze to gowno, a czesc nawet w gownie dostrzeze piekno, bo ono jest wszedzie, jesli sie dobrze przypatrzec.
              Daj mi swoje opowiadania, potezne zasoby (w postaci wplywow i kapitalu), a uczynie Cie slawa, jesli taki bedzie moj kaprys.
              Szczegolnie dotyczy to prozy i poezji, najbardziej niemierzalnych sposrod artystycznych srodkow wyrazu.
              W malarstwie realistycznym da sie wylapac, czy ktos zrabal proporcje, ale nawet wtedy tworca moze sie upierac, ze to "wyraz" czy "indywidualna interpretacja".
              Oko trudno oszukac - widac kiedy rendering potwora malowanego z bani obok realizmu nawet nie stal. Ale to nie artyzm tylko rzemioslo - tak sie utarlo.
              A artyzm? Kandinski? :)))
              Ucho tez zwykle uslyszy falsze i zaprotestuje.
              Ale w przypadku prozy mniej, a poezji w ogole malo liczy sie co piszesz. Uwazam ze w tych dziedzinach tworczosci szukanie wartosci obiektywnej jest bledem. Kazdy przezywa slowo pisane po swojemu.
              Dla mnie Twoje opowiadanie pisane po pijaku moze miec wartosc wielokrotnie przekraczajaca opasle tomiska Dostojewskiego. W zasadzie dlaczego nie?
              • rekreativa Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 10:37
                "Ale w przypadku prozy mniej, a poezji w ogole malo liczy sie co piszesz."

                Poezji to owszem, napiszesz cokolwiek i możesz to sprzedać jako genialne. To samo ze sztuką nowoczesną.
                Ale proza nie jest taka dowolna. No jednak istnieją pewne zasady łączenia słów w zdania, a tych zdań w opowieść. To jak z rysunkiem, jeśli spierdolisz proporcje czy perspektywę, to nawet laik zauważy, że coś jest "off".
                Oczywiście, jeśli już jesteś Dalim albo Picassem, to możesz twierdzić, że to działanie celowe i efekt zamierzony, ale póki nie jesteś, to raczej niewielu da się nabrac.
                Z literaturą to samo. Czasem przeczytasz coś , co jest modne, żeby se wyrobić opinię, czyli statystyskę nabiłeś , ale to nie znaczy, że uważasz książkę za dobrą. Większość ludzi, którzy czytali Greya sama stwierdza, że to grafomania. Więc to nie jest do końca tak, że sklecisz coś chujowego i oszukasz ludzi. Greya nie kupowano dla wartości artystycznej, tylko dla pikantnych treści. Że wartości artystycznej tam nie ma, to wszyscy wiedzą.
                • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 10:52
                  rekreativa napisała:
                  > Poezji to owszem, napiszesz cokolwiek i możesz to sprzedać jako genialne. To sa
                  > mo ze sztuką nowoczesną.
                  > Ale proza nie jest taka dowolna. No jednak istnieją pewne zasady łączenia słów
                  > w zdania, a tych zdań w opowieść.

                  Tia. Na ten przyklad u Maslowskiej czy Twardocha.
                  Btw - czytalas "Szumy, Zlepy, Ciagi" czy "Nagi Lunch"? Glosne? Znane? ;)
                  Nie twierdze, ze generalnie nie masz racji, zasady istnieja.
                  Ale obecnie pelna zgodnosc z zasadami jedzie na tym samym wozku co "grafomania" i "wtornosc".
                  Zauwazylem, ze im co piekniejsze, harmonijne, tym bardziej jest opluwane przez "plemie jahu, co wielbi swoje ekskrementy" ;)

                  To jak z rysunkiem, jeśli spierdolisz proporc
                  > je czy perspektywę, to nawet laik zauważy, że coś jest "off".
                  > Oczywiście, jeśli już jesteś Dalim albo Picassem, to możesz twierdzić, że to dz
                  > iałanie celowe i efekt zamierzony, ale póki nie jesteś, to raczej niewielu da s
                  > ię nabrac.

                  Oj, chyba nie konczylas ASP. Ludzie tam sa obecnie wrecz naklaniani do odejcia od wiernego przedstawiania obiektow, bo to nuda i komercja. Malarstwa musisz uczyc sie samemu, bo oficjalne uczelnie sa wrecz uwsteczniajace w tym wzgledzie... Przynajmniej w dawnym bloku socjalistycznym.

                  > Z literaturą to samo. Czasem przeczytasz coś , co jest modne, żeby se wyrobić o
                  > pinię, czyli statystyskę nabiłeś , ale to nie znaczy, że uważasz książkę za dob
                  > rą. Większość ludzi, którzy czytali Greya sama stwierdza, że to grafomania. Wię
                  > c to nie jest do końca tak, że sklecisz coś chujowego i oszukasz ludzi. Greya n
                  > ie kupowano dla wartości artystycznej, tylko dla pikantnych treści. Że wartości
                  > artystycznej tam nie ma, to wszyscy wiedzą.

                  Wlasnie - bo ludzie WIEDZA ze Grey to grafomania. Nie ze takie jest ich zdanie. Ludzie malo kiedy maja jakies wlasne zdanie na zadany temat ;)
                  • wont2 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 11:18
                    sabat3 napisał:

                    > Tia. Na ten przyklad u Maslowskiej czy Twardocha.
                    ------
                    Protestuje przeciwko stawianiu w tym samym rzedzie Maslowskiej i Twardocha. Jedyne co ich laczy to nachalna promocja salonu.

                    Maslowska, z tego co udalo mi sie zorientowac, to klasyczna grafomanka. Byc moze moja opinia jest krzywdzaca, nie znam jej calego dorobku ale probowalem przeczytac Wojne i nie dalem rady skonsumowac wiecej niz kilku stron. Notabene filmu tez nie dalem rady obejrzec do konca. Widzialem tez jej kilka felietonow w jakichs gazetach i tygidnikach i tez sie tego nie dalo strawic.

                    Twardocha natomiast darze duzym sentymentem. On naprawde kiedys pisal bardzo dobrze, moge nawet powiedziec, ze wybitnie. Ale cos dzwinego sie stalo i od ladnych paru lat, od "Zimnych wybrzezy" nie da sie go czytac. Zabawne, ze dopiero kiedy przestal dobrze pisac zostal zauwazony i doceniony. Jak chcesz przeczytac dobrego Twardocha to polecam Przemienienie. Akcja dzieje sie w Katowicach w latach 80-tych, wiec moze to byc dla ciebie dodatkowy smaczek.
                    • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 11:38
                      Alez ja lubie Twardocha. "Dwie przemiany Wlodzimierza Kurczyka" to portret meskosci odmalowany w sam raz na nasze forum. Albo raczej na forum braci samcow ;)
                      Z tym, ze odnioslem sie do warsztatu - wlasnie ten nowszy Twardoch zaprzecza temu, co wspomniala Rekreativa. U niego przeplata sie czas narracji, wszystko przeskakuje na jednej stronie ze wspomnien w czas terazniejszy, tozsamosc bohatera meandruje jak u schizofrenika, nie wiadomo czy ja, ty czy on - a jednak mi sie to podoba i uwazam za niezle.
                      Za to poprawnie napisanym "Ptaskiem" Whartona rzygam. Sorry, powiesc o czlowieku, ktory byl kanarkiem, ale tak naprawde byl swoim wlasnym przyjacielem, bedacym przy okazji Alfonsem, niezbyt przypadla mi do gustu. A swego czasu twierdzono, ze to literackie samo dobro.
                      • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 12:17
                        Wharton, nie czytałem, napisał też jak pamiętam "Last Lovers" - "Spóźnieni kochankowie", o miłości staruszki i Jacka który porzucił karierę korporacyjną, ciekawa książka?
                        • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 12:52
                          A chyba jednak czytałem którąś opowieść Whartona, tylko nie wiem którą. Pamiętam - ale moja pamięć już nie jest tym czym była - że odniosłem podobne wrażenie jak wtedy kiedy czytałem Coelho. Oto czytam wrażliwego człowieka, który postanowił zostać poczytnym pisarzem nie mając ku temu mocnych kart. Coelho to jak dla mnie zbeletryzował w Alchemiku kilka doniosłych nauk Wschodu i wystarczyło. Ludzie jakoś nie garną się en masse do tekstów mistrzów Wschodu, wolą jak im ktoś z Zachodu napisze o tym samym. Taki autor niemiecko-kanadyjski Eckhart Tolle na przykład odniósł niedawno ogromny sukces będąc tylko w miarę sprawnym epigonem wschodnich mistyków. Dodam że Mistrz Eckhart, niemiecki mistyk ze średniowiecza, ooo to co innego - trzymam tu jego książeczkę niedużą w podobnym autentycznym podziwie jak powiedzmy tę Dogena.
                          • zawle Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 12:56
                            Z coelko to tylko 11 minut...strawne.
                            • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 13:00
                              zawle napisała:

                              > Z coelko to tylko 11 minut...strawne.
                              >

                              A powiedz Zawle - Twoja ulubiona książka młodości. Bo ja jako nastolatek to zdecydowanie "Nic dobrego" amerykańskiego autora Duncana Wallace'a
                              • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 13:03
                                lubimyczytac.pl/ksiazka/90361/nic-dobrego
                              • zawle Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 13:05
                                Moja ulubiona książka na całe życie. Pierwszy raz ją przeczytałam gdy miałam 8-9 lat. Pierwsza scena była z dzieckiem- to mnie zachęciło. Z reszty nic nie rozumiałam. Potem wracałam do niej kilkukrotnie, odkrywając coraz to nowe drzwi.
                                lubimyczytac.pl/ksiazka/94329/auto-da-fe
                            • aandzia43 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 16:22
                              zawle napisała:

                              > Z coelko to tylko 11 minut...strawne.
                              >
                              Niestrawne. I piasek chrzęści między zębami ;-)
                    • zawle Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 12:54
                      wont2 napisał: > Maslowska, z tego co udalo mi sie zorientowac, to klasyczna grafomanka. Byc moz
                      > e moja opinia jest krzywdzaca, nie znam jej calego dorobku ale probowalem przec
                      > zytac Wojne i nie dalem rady skonsumowac wiecej niz kilku stron. Notabene filmu
                      > tez nie dalem rady obejrzec do konca. Widzialem tez jej kilka felietonow w jak
                      > ichs gazetach i tygidnikach i tez sie tego nie dalo strawic.


                      Ja natomiast Masłowską lubie. I jej książki i jej muzę. Książki dlatego że pokazują rzeczywistość którą oglądam na co dzień, a która dla większości ludzi zostaje niewidoczna. Podobnie z muzą..Chleb, Hajs. Jej optyka jest od środka, nie musi ani być czytelna, ani się podobać.
                      • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 12:58
                        zawle napisała:

                        > wont2 napisał: > Maslowska, z tego co udalo mi sie zorientowac, to klasyczn
                        > a grafomanka. Byc moz
                        > > e moja opinia jest krzywdzaca, nie znam jej calego dorobku ale probowalem
                        > przec
                        > > zytac Wojne i nie dalem rady skonsumowac wiecej niz kilku stron. Notabene
                        > filmu
                        > > tez nie dalem rady obejrzec do konca. Widzialem tez jej kilka felietonow
                        > w jak
                        > > ichs gazetach i tygidnikach i tez sie tego nie dalo strawic.
                        >
                        >
                        > Ja natomiast Masłowską lubie. I jej książki i jej muzę. Książki dlatego że poka
                        > zują rzeczywistość którą oglądam na co dzień, a która dla większości ludzi zost
                        > aje niewidoczna. Podobnie z muzą..Chleb, Hajs. Jej optyka jest od środka, nie m
                        > usi ani być czytelna, ani się podobać.

                        Ja obejrzałem ten film wg słynnej książki Wojna Polsko-Ruska, tak, no dosyć ciekawy, ale... Zdaje się że Czechom się spodobał, zaglądałem swego czasu na renomowane czeskie forum filmowe i zwłaszcza recenzje na temat polskich filmów czytałem.
                      • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 13:56
                        zawle napisała:
                        > Ja natomiast Masłowską lubie. I jej książki i jej muzę. Książki dlatego że poka
                        > zują rzeczywistość którą oglądam na co dzień, a która dla większości ludzi zost
                        > aje niewidoczna. Podobnie z muzą..Chleb, Hajs. Jej optyka jest od środka, nie m
                        > usi ani być czytelna, ani się podobać.

                        Pokazuje. Narracja w "wojnie..." to jakby doslowny zapis mysli. Mam przeczucie, ze ksiazka mogla byc najpierw mowiona (nagrywanie dyktafonem) a potem zywcem przepisana. Robilem takie proby i wychodzilo podobnie.

                        Trzeba miec swiadomosc, ze literatura pelni dla ludzi rozne funkcje. Ci, ktorzy chca sie dowartosciowac - czytaja wielkich. Uwazaja ze to ich buduje. Elity zas fascynuja sie maluczkimi i ich pierwotna sila. Fascynacja wulgarnoscia i prostota przybierala rozne formy - w Polsce chociazby chlopomania.
                        Ciebie Zawle drazni fanfaronada, stad irytacja barokowym jezykiem.
                        A ja nie szukam prostoty, bo sam jestem prosty.
                        • zawle Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 14:20
                          A ja uwielbiam prostotę bo tylko w ciszy mogę być ze sobą i innymi.
                        • zawle Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 14:20
                          A ja uwielbiam prostotę bo tylko w ciszy mogę być ze sobą i innymi.
                          • aandzia43 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 16:17
                            zawle napisała:

                            > A ja uwielbiam prostotę bo tylko w ciszy mogę być ze sobą i innymi.
                            >

                            O taaak! :-) Cisza i szlachetna prostota.
                          • druginudziarz Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 18:59
                            zawle napisała:

                            > A ja uwielbiam prostotę bo tylko w ciszy mogę być ze sobą i innymi.
                            >
                            Ale co to jest "prosta literatura"? prosta składnia? bez zdań złożonych? bez metafor, wieloznaczności? Dziwne o tyle, że to tofum prostą polszczyzną sie nie posługuje.
                            • zawle Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 19:03
                              Literaturę to lubią nieomal każdą. Tyle że musi mnie sponiewierać:)) Relacje z bliskim lubię mieć proste. Tak bardzo wszytsko zagmatwane, że dodatkowe plątania to już nie do przyjęcia.
                              • druginudziarz Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 19:15
                                zawle napisała:

                                > Literaturę to lubią nieomal każdą. Tyle że musi mnie sponiewierać:)) Relacje z
                                > bliskim lubię mieć proste. Tak bardzo wszytsko zagmatwane, że dodatkowe plątani
                                > a to już nie do przyjęcia.

                                OK. Rozmowa ze sabtem była o literaturze, stąd moje pytanie.
                                Swoją droga nieoczekiwana i niesygnalizowana zmiana podmiotu rozmowy z "prostością" mi się nie kojarzy wcale ;)

                                • zawle Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 19:25
                                  Myślę że bardziej zawiłe sytuacje łapiesz bez problemu
                              • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 20:16
                                30.03.2017, Londyn (PAP) - Największy brytyjski dom wydawniczy Penguin Random House wprowadził w czwartek na brytyjski rynek najstarszą książkę Ryszarda Kapuścińskiego "Busz po polsku". Zbiór reportaży o komunistycznej Polsce ukazał się pod tytułem "Nobody Leaves" (Nikt nie wyjeżdża).

                                To także nadzwyczajna, choć bardzo rozpoznawalna próbka twórczości jednego z najwybitniejszych dziennikarzy XX wieku" - powiedział PAP dyrektor wydawniczy Penguin Press, Stuart Proffitt.

                                "Ryszard ma ogromną liczbę anglojęzycznych wielbicieli i mamy nadzieję, że będą zachwyceni równie bardzo, jak my, że jego wcześniejsze prace są teraz dostępne dla szerszego grona czytelników" - dodał.

                                www.amazon.co.uk/Nobody-Leaves-Impressions-Ryszard-Kapuscinski/dp/1846143608/ref=sr_1_8?ie=UTF8&qid=1490897642&sr=8-8&keywords=kapuscinski

                                • marek.zak1 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 20:42
                                  enzowezuwio napisał(a):

                                  > 30.03.2017, Londyn (PAP) - Największy brytyjski dom wydawniczy Penguin Random House wprowadził w czwartek na brytyjski rynek najstarszą książkę Ryszarda Kapuścińskiego "Busz po polsku". Zbiór reportaży o komunistycznej Polsce ukazał się pod tytułem "Nobody Leaves" (Nikt nie wyjeżdża).
                                  --------------
                                  Byłem w Teatrze Powszechnym na sztuce wg RK Cesarz. Były tam trafne uwagi na temat Heile Selassi jego rządów i państwa. Cesarz upadł, rewolucja socjalistyczna zwyciężyła, po czym kraj był w chaosie przez 20 lat i zginęło czy wymordowano miliony Etiopczyków, a kraj do dzisiaj liże rany.
                                  • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 20:55
                                    Kiedyś Polka w Londynie poznała mnie z Persem i ja pytam go czy czytał Kapuścińskiego o swoim szachu, a Polka nieświadoma międzynarodowej pozycji autora mówi że co ty, a ten wykształcony Pers tylko oczy wybałuszył na dźwięk słynnego nazwiska.
                      • aandzia43 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 16:20
                        zawle napisała:

                        > wont2 napisał: > Maslowska, z tego co udalo mi sie zorientowac, to klasyczn
                        > a grafomanka. Byc moz
                        > > e moja opinia jest krzywdzaca, nie znam jej calego dorobku ale probowalem
                        > przec
                        > > zytac Wojne i nie dalem rady skonsumowac wiecej niz kilku stron. Notabene
                        > filmu
                        > > tez nie dalem rady obejrzec do konca. Widzialem tez jej kilka felietonow
                        > w jak
                        > > ichs gazetach i tygidnikach i tez sie tego nie dalo strawic.
                        >
                        >
                        > Ja natomiast Masłowską lubie. I jej książki i jej muzę. Książki dlatego że poka
                        > zują rzeczywistość którą oglądam na co dzień, a która dla większości ludzi zost
                        > aje niewidoczna. Podobnie z muzą..Chleb, Hajs. Jej optyka jest od środka, nie m
                        > usi ani być czytelna, ani się podobać.

                        Tak. I lubię jej frazę, czysta muzyka.
                  • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 13:34
                    Jeszcze wrócę do malarstwa i rysunku, pokazując próbkę tego, co koreluje z moją estetyką:

                    epc-artcourses.com/wp-content/uploads/2016/06/Captura-de-pantalla-2014-01-14-a-las-00.56.07.png

                    s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/b3/bd/db/b3bddb24f2e4955756a967f8168cd638.jpg

                    1.bp.blogspot.com/-lUUc5ZnMpjI/UqL7QphpyfI/AAAAAAAABI4/WdsRvmKN2lI/s1600/CIMG5161.JPG

                    d2wsxwt4dr9n8v.cloudfront.net/cf/www.theartspiritgallery.com/29173_h2048w2048gt.3.jpg

                    s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/6f/bf/fa/6fbffa7edb4716a4d4697f25be847ebe.jpg

                    badwatercolorart.files.wordpress.com/2014/08/13sh.jpg

                    Myślę, że w sumie kłócimy się o sztukę, a ostatecznie i tak w głębi z nas może zwyciężać "jeleń na rykowisku", jak na linkowanych dziełkach. Ale kurde, "podobamisię" ;)
                    • zawle Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 13:50
                      Lubisz moment sabat. Tyle że to chujowo/frapujaco wygląda nad kominkiem
                    • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 14:20
                      Kobiety jako grupa równa połowie ludzkości osiągnęły wiele w literaturze, nie tyle co mężczyźni ale wiele, natomiast niewiele w malarstwie, kompozycji muzycznej... Podobno mężczyźni są wzrokowcami, a kobiety słuchowcami? Oczywiście ogromną rolę odegrały, ale w charakterze natchnienia dla twórców. Czy nauka podejmie poważną próbę wyjaśnienia tego fenomenu, czy lepiej żeby nie podejmowała... Może właśnie kobiety wybierają rolę bierną natchnienia dla twórczych mężczyzn. Ale dlaczego tak czynią nie dając się porwać talentowi? Ale czy można oprzeć się autentycznemu talentowi? Więcej pytań niż odpowiedzi, niewiele jeszcze wiemy o kobietach i mężczyznach, a seksuologia to już w ogóle joke a nie nauka.
                      • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 14:27
                        Tak, może jakby mężczyźni potrafili być bierniejsi, znaczy gdyby było tak że to kobiety się zalecają, zdobywają jego rękę, to może wtedy wszystko byłoby na odwrót i kobiety by energicznie tworzyły, a mężczyźni by mówili: Ale pani pani Zosiu prześcignęła te rywalki w konkursie na najlepszy wieżowiec.
                        • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 14:33
                          enzowezuwio napisał(a):

                          > gdyby było tak że to
                          > kobiety się zalecają

                          Przeciez sie zalecaja...
                          • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 14:36
                            Może kuszą raczej a nie zalecają Sabat, przecież to zresztą wciąż byłby błąd w sztuce z ich strony, w szerokiej skali społecznej mężczyźni się zalecają, proszą o rękę i w ogóle przynoszą kwiaty w fazie zalotów, a kobiety kwiatów nie przynoszą z zasady mężczyźnie
                            • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 14:44
                              No tak, roznica jednak jest, w metodzie. Ale to "kuszenie" czesto bywa bardzo intensywne, babka staje na glowie zastanawiajac sie co zrobic, zeby facet zwrocil na nia uwage. W sensie zaangazowania energii i pomyslowosci chyba wiele sie od mezczyzn nie roznia.
                              • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 14:49
                                sabat3 napisał:

                                > No tak, roznica jednak jest, w metodzie. Ale to "kuszenie" czesto bywa bardzo i
                                > ntensywne, babka staje na glowie zastanawiajac sie co zrobic, zeby facet zwroci
                                > l na nia uwage. W sensie zaangazowania energii i pomyslowosci chyba wiele sie o
                                > d mezczyzn nie roznia.

                                No tak, ale właśnie jednak wchodzą w rolę natchnienia, mówię o poważnych romansach wartych tej nazwy, a nie np. o jakichś krótkotrwałych ekscesach seksualnych po alkoholu!
                                • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 14:56
                                  Może po prostu z jednej strony nie chcą krępować facetów swoim większym utalentowaniem, a z drugiej pragną podświadomie męża wybitniejszego od siebie i to je powstrzymuje w twórczości
                                  • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 15:14
                                    enzowezuwio napisał(a):

                                    > Może po prostu z jednej strony nie chcą krępować facetów swoim większym utalent
                                    > owaniem, a z drugiej pragną podświadomie męża wybitniejszego od siebie i to je
                                    > powstrzymuje w twórczości

                                    Obecnie sporo kobiet pisze i maluje. Kiedys mialy w spoleczenstwie gowno do powiedzenia, tu bym szukal rozwiazania.
                                    • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 15:30
                                      Nie no, oczywiście że w ogóle nie włączamy czasów sprzed XX wieku do tych rozważań.
                    • rekreativa Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 16:26
                      Czyli takie impresjonistyczne klimaty. Ułapanie chwili, ludzi w jakimś momencie, dużo światła, rzeczy jakby niedokończone.
                      Ja uwielbiam akwarele, choc samej mi to za chuj nie wychodzi, więc se darowalam.
                      • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 16:49
                        rekreativa napisała:
                        > Ja uwielbiam akwarele, choc samej mi to za chuj nie wychodzi, więc se darowalam

                        Raczej w rysunku piorkiem bym Cie widzial, tak strzelajac w ciemno :) dokladnosc proporcji i cierpliwosc w szrafowaniu :)
                        • rekreativa Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 17:09
                          Dla mnie malowanie to raczej cyfrowe.
                          Z tradycyjnych mediów zdecydowanie te suche: ołówek, kredki, pastel.
                          Ja lubię detal, nie potrafię być zamaszysta. Lubię rysować, czy malować jakieś szczegóły, "dziubdziać", jak mówi moja matka. Skomplikowane stroje, koafiury, biżuterię, zbroje... I raczej "zoom in" niż "zoom out".
                          Czyli z pewnością portrety, małe wycinki przestrzeni, zbliżenia np. gałązka z kilkoma kwiatami, nie krajobrazy, nie sceny grupowe.
                          Jak oglądam jakies Bitwy pod Grunwaldem, albo Panoramy Racławickie, to robią wrażenie, ale jak se pomyśle, że miałabym sama coś takiego namalować, to nigdy w życiu.
                        • zawle Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 18:20
                          sabat3 napisał:

                          > rekreativa napisała:
                          > > Ja uwielbiam akwarele, choc samej mi to za chuj nie wychodzi, więc se dar
                          > owalam
                          >
                          > Raczej w rysunku piorkiem bym Cie widzial, tak strzelajac w ciemno :) dokladnos
                          > c proporcji i cierpliwosc w szrafowaniu :)

                          A mnie w czym widzisz? Bo ja też malowałam.
                          • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 20:41
                            zawle napisała:
                            > A mnie w czym widzisz? Bo ja też malowałam.

                            W niczym - najwyrazniej obraz jaki stworzylem na bazie Twoich wpisow na forum jest falszywy. Nie wiem o Tobie wystarczajaco wiele by wysuwac uprawnione wnioski. Jestem zaskoczony. Coz, zdarza sie.
                            • zawle Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 20:54
                              Forumowy pewnie prawdziwy. Sytuacja tutaj ogranicza poznanie. Za to jak na dłoni widać rzeczy których nie widać w realu.
                              • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 20:57
                                Ja wiem tylko czym Wiktor Zin to robił:))
                                • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 21:28
                                  Profesor Wiktor Zin:

                                  www.youtube.com/watch?v=-DLa_ixHs6o
                                  • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 31.03.17, 10:36
                                    Profesor Wiktor Zin przez 10 lat rysował w telewizji na żywo, w bezpośredniej transmisji!!

                                    www.youtube.com/watch?v=HkjkTAx35iw
                              • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 03.04.17, 00:24
                                zawle napisała:
                                > Forumowy pewnie prawdziwy. Sytuacja tutaj ogranicza poznanie. Za to jak na dłon
                                > i widać rzeczy których nie widać w realu.

                                Mysle, ze malowalas pejzaze w plenerze, odczuwalajac przy tym wewnetrzny spokoj i uduchowienie.
                  • rekreativa Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 16:21
                    "Tia. Na ten przyklad u Maslowskiej czy Twardocha.
                    Btw - czytalas "Szumy, Zlepy, Ciagi" czy "Nagi Lunch"? Glosne? Znane? wink
                    Nie twierdze, ze generalnie nie masz racji, zasady istnieja.
                    Ale obecnie pelna zgodnosc z zasadami jedzie na tym samym wozku co "grafomania" i "wtornosc".
                    Zauwazylem, ze im co piekniejsze, harmonijne, tym bardziej jest opluwane przez "plemie jahu, co wielbi swoje ekskrementy" wink"

                    Sabat, bo musimy rozróżnić wartość artystyczną, kunszt, który wynika wprost z opanowania warsztatu i techniki od wartości dzieła, że tak to nazwę, emocjonalnej.
                    Sztukę konsumujemy i kupujemy z dwóch powodów: bo jest piękna, doskonała, harmonijna, czyli własnie kunszt, albo ponieważ jest obrazoburcza, wywrotowa, skandalizująca, oburzająca, krótko mowiąc posiada wartość wzbudzania mocnych emocji.
                    Czasami się zdarza połączenie jednego z drugim, a czasami nie. W obecnych czasach ta druga funkcja sztuki: oburzania i kontrowersji góruje nad pierwszą.
                    Ja się nie będę sprzeczać, co jest lepsze, bo to rzecz gustu. Sama jestem po stronie klasyki, bo wolę rzeczy piękne i harmonijne od kontrowersyjnych.
                    (Gwoli wyjaśnienia: piekne to nie znaczy zaraz uładzone i na neutralne przyjemne tematy. Mój ulubieniec to Beksiński. Jego obrazy niepokoją, a jednocześnie przecież warsztat jest tam świetny, kompozycja, operowanie kolorem, światłem itp. mistrzowskie. Te obrazy są zatem piękne).
              • zawle Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 12:48
                sabat3 napisał: > Co wiecej - mnostwo osob zacznie czytac i przeczyta od deski do deski, bo "tysi
                > ace much nie moga sie mylic".
                > Ludzie nie beda mieli odwagi mowic, ze to gowno, a czesc nawet w gownie dostrze
                > ze piekno, bo ono jest wszedzie, jesli sie dobrze przypatrzec.

                Od razu mi się skojarzyło z linkowanymi tutaj badaniami.
                • enzowezuwio Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 12:54
                  zawle napisała:

                  > sabat3 napisał: > Co wiecej - mnostwo osob zacznie czytac i przeczyta od de
                  > ski do deski, bo "tysi
                  > > ace much nie moga sie mylic".
                  > > Ludzie nie beda mieli odwagi mowic, ze to gowno, a czesc nawet w gownie d
                  > ostrze
                  > > ze piekno, bo ono jest wszedzie, jesli sie dobrze przypatrzec.
                  >
                  > Od razu mi się skojarzyło z linkowanymi tutaj badaniami.

                  Po sprawiedliwości, wielu zapoznaje się z popularnym fenomenem tylko po to żeby go poznać - i słusznie, to jest taka socjologiczna ciekawość jakie filmy, piosenkarki i książki poruszają dziś masową wyobraźnię.
          • aandzia43 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 16:11

            > I TO jest glebokie przemyslenie. Moze nie wybitnie oryginalne, ale jednak - bo
            > przeciez nie kazdego stac na takie wyznania.

            No nie każdego, fakt. Mężczyźni po pijaku wygadują czasem koszmarne bzdury, rano wstają z poczuciem że poprzedniego dnia odkryli wspólnie z braćmi samcami Amerykę, z politowaniem patrzą na zaaferowane codziennością żony i z poczuciem dobrze wykonanego obowiązku wobec ludzkości i wzbogacenia tejże wytworami swojego umysłu udają się na podbój świata ;-) I nie zauważają, że żony w ciągu lat ich puszenia się po cichu i nie wymagając owacji na stojąco pokończyły szkoły, odkryły w sobie pokłady energii, nowe talenty, ewoluowały, są już kimś innym niż kilka lat wcześniej. Bywa i tak. Dawno temu mój terapeuta, bez najmniejszego wąpienia mężczyzna, mawiał że kobiety rozwijają się całe życie, a mężczyzna robi ze sobą co ma zrobić do 25-go roku. W ogóle dużo mówił tak, żebym się zlitowała nad brzydką płcią i ze zrozumieniem do niej podchodziła ;-)

            >
            > Bo ja wiem? Chyba kazdy sie cieszy, jak znajdzie kogos interesujacego, ale gene
            > ralnie wiekszymi samotnikami sa panowie - blizej im do spektrum autyzmu ;)
            >

            Być moze, nei zaprzeczam. Z drugiej strony spokojniej i bez większych traum znoszą związkowy syf jeśli już im się trafi. Mają swoje priorytety, są wygodni i potrafią się wypiąć na energię emitowaną przez niemiłą im z jakichś względów kobietę, z którą jednakowoż są sobie dalej. I nie mam tu na myśli sytuacji z małymi dziećmi w tle.


            > Gdybym to ja mial wskazac roznice pomiedzy sposobem myslenia kobiet i mezczyzn,
            > to bylby to poziom abstraktu. Mezczyzni zwykle operuja w wiekszym oderwaniu od
            > konkretow, to przejawia sie nawet w sztuce. Typowo meska literatura to fantast
            > yka naukowa, zas kobieca - romanse i obyczajowki.
            > Wskazalbym na zauwazalnie wieksza liczbe schizofrenikow wsrod mezczyzn, a takze
            > wieksza czestotliwosc wystepowania zaburzen ze spektrum autyzmu np. Zespol Asp
            > ergera.
            > Meski umysl jest bardziej oderwany od zycia spolecznego, nieco bardziej rozchwi
            > any, przez to bujajacy w abstraktach i postrzegajacy rzeczywistosc w sposob, kt
            > ory dla kobiet moze byc niezrozumialy lub niestrawny.
            > Z punktu widzenia nauki jest to postrzeganie blizsze realnosci (rzeczywistosc s
            > poleczna to fikcja), nie czyni to jednak mezczyzn szczesliwszymi.

            Co do nauki to biologiczne nauki są już domeną kobiet. A to czysty real wszak :-)
        • wont2 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 07:50
          Widzisz rumpa... Chcialas napisac, ze masz inaczej a wyszlo zupelnie odwrotnie ;)

          Przeczytaj sobie wpisy kolezanek. Nie zgadzaja sie z moja wypowiedzia, byc moze mysla tak samo jak ty, ale wypowiadaja sie merytorycznie, z szacunkiem dla cudzej opinii, daja do myslenia. No z kims takim warto rozmawiac i kogos takiego warto posluchac. Hormoniarom zafiksowanym na przypierdalanie sie i obrazanie innych mowie natomiast stanowcze nie! ;)
          • hello-kitty2 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 08:46
            A coz kobieta znaczy bez jej hormonow? Mam jedna rozchwiana kolezanke i uwielbiam ja za to. Bez hormonow mozna szanowac ale nie uwielbiac.
            Ja ze swojej strony nie jestem w stanie znalezc i podac ani jednej zgeneralizowanej meskiej cechy, ktora bylabym rozczarowana, co wcale nie przeszkadza mi w idealizowaniu mezczyzn, mysle, ze idealizuje i to bardzo ale to chyba dlatego, ze jestem hetero.
            • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 09:07
              hello-kitty2 napisała:
              > Ja ze swojej strony nie jestem w stanie znalezc i podac ani jednej zgeneralizow
              > anej meskiej cechy, ktora bylabym rozczarowana, co wcale nie przeszkadza mi w i
              > dealizowaniu mezczyzn, mysle, ze idealizuje i to bardzo ale to chyba dlatego, z
              > e jestem hetero.

              Dajesz sie mezczyznom zrobic w bambuko? ;)
              • hello-kitty2 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 20:03
                sabat3 napisał:

                > Dajesz sie mezczyznom zrobic w bambuko? ;)

                NIc mi o tym nie wiadomo. Z drugiej stony obracam sie wsrod kobiet, ktore z mezczyzn zrezygnowaly w wieku trzydziestu paru lat juz na stale i widze, ze sa bez mezczyzn w swoim zyciu szczesliwe, wiec wiem, ze to jest tez mozliwe. Wiec z mezczyzna czy bez jest mi dobrze tak czy siak. Nic za wszelka cene. Ja juz sie w zyciu naruchalam. Na tym polu jestem spelniona. Nie musze tak jak Kutuzow trzasc sie bez seksu 3 miechy po porodzie, panie ja moge latami nic ten tego i jestem w b.dobrej formie, zero poczucia braku, nic z tych rzeczy. Z tego mozna wywnioskowac, ze wszelkie zdrady tez nie byly z poczucia braku seksu, tylko z innych wzgledow. Bylo minelo.
                • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 20:33
                  hello-kitty2 napisała:

                  > Na tym polu jestem spelniona. Nie musze tak jak Kutuzow trza
                  > sc sie bez seksu 3 miechy po porodzie, panie ja moge latami nic ten tego i jest
                  > em w b.dobrej formie, zero poczucia braku, nic z tych rzeczy. Z tego mozna wywn
                  > ioskowac, ze wszelkie zdrady tez nie byly z poczucia braku seksu, tylko z innyc
                  > h wzgledow. Bylo minelo.

                  Ciesze sie, serio.
                  Mam ochote byc prostolinijny, bardziej niz zwykle. Chociaz miedzy nami bylo mnostwo konfrontacji i wciaz beda, chociaz znam juz Twoje slabe strony i czasem wkurwialas mnie do lez, to nie potrafilem przestac czuc do Ciebie jakiegos rodzaju zyczliwosci.
                  Bede szczery - od samego poczatku mialem jako facet wrazenie (byc moze calkowicie mylne, ale nie mam wplywu na wlasne postrzeganie), ze szukasz mezczyzny do zwiazku. Mimo tego co mi kiedys napisalas.
                  Dlatego (wedlug mojej opinii) poswiecalas wiecej uwagi Abrigado, Morrisonowi, Proteinowemu czy Wontowi, poniewaz oni wg mnie mieli na tym forum na przestrzeni lat najwiekszy potencjal zwiazkowy, ze wzgledu na korzystny stosunek zasobow i pojawiajacej sie frustracji.
                  Uwaga nie oznacza tutaj afektu - raczej obserwacje potencjalnego celu zwiazkowego. Czyli - "klusowniczka". Bez urazy, fajne okreslenie ktore przywlokl tu Urqu, licze ze sie nie obrazisz. Mnie "sciemniacz salonowy" nie dotknal.
                  Odbieralem, ze szukasz milosci, nowej szansy dla siebie i syna.
                  Teraz wyglada mi na to, ze po zeszlorocznych przejsciach pogodzilas sie z tym, ze tak sie nie stanie.
                  To dobrze. Masz dosc by sie tym cieszyc. Wierze, ze bedziesz szczesliwa, mam nadzieje, ze tak sie stanie. Bede trzymac kciuki za ta wewnetrzna akceptacje i poczucie szczescia. Szczerze.
                  • hello-kitty2 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 22:24
                    A po co ta prywata Sabat? Do klusowania to mnie zachecal zawsze Urqu, zreszta chyba nie tylko mnie. Jak dotad zadnego zwiazku nie rozbilam i nie zamierzam, zawsze wiazalam sie z wolnymi wiec chyba jednak nie bardzo z ta klusowniczka. Poswiecalam tym czas, ktorzy mi sie najbardziej podobali/wywierali na mnie wrazenie i ktorzy poswiecali mi czas, zupelnie tak, jak w zyciu.

                    ps nie zauwazylam zadnych frustracji u Wonta, wiec troche od czapy ta kolekcja ;)

                    A jesli chodzi o temat: 'ja i mezczyzni', to pewnie ze mnie tylko interesuje milosc i zwiazek, bo ruchac to sie mozna nawet z psem (ostatnio jade na takim porno, jak te babki wala sie z psami mnie zniesmacza i podnieca czyli to, co lubie najbardziej: seks i brud).
                    • marek.zak1 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 22:32
                      hello-kitty2 napisała:
                      A jesli chodzi o temat: 'ja i mezczyzni', to pewnie ze mnie tylko interesuje milosc i zwiazek,
                      --------------------
                      To jak (prawie) każdego.
                    • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 22:43
                      Mnie uprawianie seksu ze zwierzetami tylko zniesmacza i to ostro, wiec nie do konca jest jak piszesz.
                      Z tego co zrozumialem to wiazalas sie z wolnymi, ale potrafilas sie pierdolic z zonatymi kochankami, bo wzbudzali w Tobie wstret klamstwami i brudem, gardzilas nimi, a tym samym podniecali. Taki podly, brudny skurwysyn, jak ten pies - czy o to chodzi? Nie zwiazek a ruchanie.

                      Z ta frustracja uproscilem - chodzilo mi o dostepnosc zwiazkowa wynikajaca z frustracji obecnym zwiazkiem. Wontowi to niepotrzebne, bo takowa dostepnosc posiada.
                      • hello-kitty2 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 23:04
                        sabat3 napisał:

                        > Mnie uprawianie seksu ze zwierzetami tylko zniesmacza i to ostro, wiec nie do k
                        > onca jest jak piszesz.
                        > Z tego co zrozumialem to wiazalas sie z wolnymi, ale potrafilas sie pierdolic z
                        > zonatymi kochankami, bo wzbudzali w Tobie wstret klamstwami i brudem, gardzila
                        > s nimi, a tym samym podniecali. Taki podly, brudny skurwysyn, jak ten pies - cz
                        > y o to chodzi? Nie zwiazek a ruchanie.

                        Pies jest brudny i podly? ;-))) Przepraszam, juz glupawka, troche nam sie tu namieszalo. Na powaznie nie pamietam juz Sabat, cos tam bylo, dawno i nieprawda.
        • druginudziarz Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 19:01
          rumpa napisała:

          > Jeszcze nie spotkałam faceta z oryginalnymi przemyśleniami, słonko.
          No to smuteczek.
          Może trzeba wyjść ze skorupki i się szerzej rozejrzeć? ;)
      • prospero69 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 10:08
        Wiekszosc kobiet nie posiada zadnych zainteresowan, ktore nie daja jakiejs pobocznej korzysci. Dotyczy to nawet tych z wyzszym wyksztalceniem. Ich ulubionym zajeciem jest plotkowanie oraz rywalizacja, glownie ktora ma przystojniejszego, wyzszego, bogatszego partnera. Z drugiej strony panicznie boja sie zeby nie wypasc na glupia i pusta wiec nawet Wisienka czasami probuje udawac zainteresowanie moimi sprawami zawodowymi.
        • druginudziarz Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 19:03
          prospero69 napisał(a):

          > Wiekszosc kobiet nie posiada zadnych zainteresowan, ktore nie daja jakiejs pobo
          > cznej korzysci. Dotyczy to nawet tych z wyzszym wyksztalceniem. Ich ulubionym z
          > ajeciem jest plotkowanie oraz rywalizacja, glownie ktora ma przystojniejszego,
          > wyzszego, bogatszego partnera. Z drugiej strony panicznie boja sie zeby nie wyp
          > asc na glupia i pusta wiec nawet Wisienka czasami probuje udawac zainteresowani
          > e moimi sprawami zawodowymi.

          Ale świat nauki gromadzi jednak specyficzne egzemplarze kobiet :)
          • rekreativa Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 19:30
            " świat nauki gromadzi jednak specyficzne egzemplarze kobiet"

            Czyli jakie? Opisz, sprawdzę, czy do mojej siostry pasuje.
          • prospero69 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 31.03.17, 09:34
            druginudziarz napisał:

            >
            > Ale świat nauki gromadzi jednak specyficzne egzemplarze kobiet :)

            Oczywiscie, roznice sa tylko statystyczne i podlegaja pewnemu rozkladowi, ktore zachodza na siebie. Tylko, ze to beda naprawde nieliczne wyjatki. Glowne zainteresowania kobiet to jednak plotkowanie i ukryta rywalizacja z najlepsza przyjaciolka. W ostatnich czasach przybiera to zupelnie skrzywione formy za sprawa portali spolecznosciowych. Brak innych bodzcow powoduje u nich stan permanenetnej nudy z ktorych moze je tylko wyrwac badboy. Stad takie powodzenie przestepcow u kobiet bo sa w stanie dostarczyc im ekstremalnych emocji.
        • droitier Re: Wady kobiet i mezczyzn. 01.04.17, 22:59
          prospero69 napisał(a):

          > Wiekszosc kobiet nie posiada zadnych zainteresowan, ktore nie daja jakiejs pobo
          > cznej korzysci.

          Wymień jakiekolwiek "męskie zainteresowanie", a wskażę Ci poboczną korzyść, którą daje :) Zresztą, o to chyba chodzi w zainteresowaniach, by dawały poboczne korzyści.
          • prospero69 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 03.04.17, 18:45
            Prowadze bloga, ktory nie przynosi mi zadnych korzysci. Nie zwieksza moich szans u kobiet, przeciwnie dostaje nawet grozby tylko za pisanie prawdy. Kobiety tez prowadza takie blogi ale podczas rozwodow zeby pograzyc meza, urobic rodzine i zgarnac jak najwiecej przy podziale majatku.
            • sabat3 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 03.04.17, 18:51
              prospero69 napisał(a):

              > Prowadze bloga, ktory nie przynosi mi zadnych korzysci. Nie zwieksza moich szan
              > s u kobiet, przeciwnie dostaje nawet grozby tylko za pisanie prawdy. Kobiety te
              > z prowadza takie blogi ale podczas rozwodow zeby pograzyc meza, urobic rodzine
              > i zgarnac jak najwiecej przy podziale majatku.

              Twoj blog przynosi Ci rozmainte korzysci psychologiczne (np. autoterapia, chec zwrocenia na siebie uwagi, ponizanie kobiet), probowales tez za jego pomoca zdobyc partnerke do trojkata.
              Dzialan zupelnie bezinteresownych niemal brak na swiecie, jakis motyw zwykle jest.
    • kombinerki_pinocheta00 Re: Wady kobiet i mezczyzn. 30.03.17, 10:10
      To, że są do siebie podobne, w tym podobieństwie strasznie banalne. Każda stara się pokazać, że jest inna, ale w gruncie rzeczy większość z nich myśli w podobny sposób.
      Z jednej strony, znając ich sposób rozumowania, w bardzo łatwy sposób nimi manipulować co czynią ci najlepsi (archetyp męskości, model prezentowany przez Urqu, puasi, bawidamki korzystają), z drugiej, po ch.uj? Zmieniać się dla nich, robić z siebie prlowskiego petenta, który jeszcze nie wszedł (do budynku świntuchy), a już opuszcza głowę przyjmując poddańczą postawę. Przebojowemu przebojową, zakompleksionemu zakompleksioną, spokojnemu spokojną. Ten sposób rozumowania nie odpowiada kobietom, wręcz je to obraża, no bo jak to ma obniżać swoje wymagania? I te wymagania ułożone są według sprawdzonego schematu. Banalne istotki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka