mia405
25.01.18, 16:26
Witajcie, mam problem z mężem. Jesteśmy niecałe 6 lat po ślubie ja 42 lata on 45 to nasze drugie małżeństwa. Ślub z wielkiej miłości wielkie plany, budowa domu szczęśliwość na maksa. Seks codziennie, namiętny czyste szaleństwo. Mąż wielki fan siłowni. Od mniej więcej roku seks coraz rzadszy ostatnio sporadyczny max raz na miesiąc, byle jaki na odwal się. Bez pieszczot, bez gry wstępnej bez żadnych urozmaiceń. W końcu po roku nie wytrzymuje pytam o co chodzi. Czy jest ktoś trzeci. Twierdzi ze nie, jest w tym przekonywujący, wierze mu. Nie mam dowodów ze jest inaczej, nie mamy dzieci wiec to go nie trzyma. Mówi ze nie ma potrzeby bliskości nie wie czemu być może rozładowuje to na siłowni. Ze raz w miesiącu lub rzadziej mu wystarczy. Do tego teksty typu: nic mnie nie cieszy, nie mam na nic ochoty, nie wiem co będzie dalej mam nadzieje ze będzie dobrze. Z mojej strony szok i niedowierzanie bomto drugi związek taka "wielka" miłość i nagle bum.... twierdzi, ze nie chce się rozstawać i ze jakoś to pokładamy. Czas mija i zmian żadnych jest coraz gorzej nie ma już nawet pocałunków. Przytulenia. Nic. Na siłowni spędza każdego dnia ponad 3 h idzie tam nawet jak bardzo proszę żeby został. Co robić?