27.01.18, 17:37
Równolegle do wątku Sabata `Wierność'
i jako, że forum roi się od sułtanów, amatorów rozbieranych imprez, nie-miłośników polskich pań w klasie 6-7 zaliczanych hurtowo,
a i tak odium pada na zdeklarowanych monogamistów seksualnych Gogol, Sabat, Wont, ja, postanowiłem wyrazić swoje przemyślenia na temat życia w haremie.

Otóż skoro mężczyźni chcą częściej a kobiety mężczyzn rzadziej to może właściwym modelem jest taka sytuacja
www.youtube.com/watch?v=9y9c2Sfo1hM
bowiem powszechnie znana jest kobieca zdolność do negocjacji
www.youtube.com/watch?v=ox0_P9lrToU
i niemoralność `obrońców' ładu społecznego mówiących, że to musi skończyć się tak
www.youtube.com/watch?v=d-1MYEZnypE&t=59s
a przecież my chcemy być moralni, nieprawdaż? :)

Otóż moje zdanie poparte skromnym doświadczeniem jest takie, że kobieta
chcąca swojego faceta, rozbudzona, regularnie gratyfikowana dobrym seksem, nie tylko będzie inicjować ale wręcz zajeździ gościa aż do zepsucia. Więc może jednak odwrócony haremik (jedna kobieta kilku facetów) tak by mężczyźni dawali radę
a nie zamykali sie w sobie, szukali pań łatwych w obsłudze lub używali argumentów ekonomicznych? :)

Obserwuj wątek
    • bgz0702 Re: Haremik 28.01.18, 00:53
      lybbla napisał:

      Więc może jedn
      > ak odwrócony haremik (jedna kobieta kilku facetów) tak by mężczyźni dawali radę

      Ja mysle ze to jest dobry pomysl. Na pewno wiele pan by skorzystalo. Wszyscy oczywiscie w jednym domu, pod reka, zeby nie tracic czasu na dojazd i takie tam sprawy logistyczne. Powiem ci ze OK:) Wszyscy pracuja zgodnie dla dobra i w interesie rodziny, wspolne wakacje, podzial obowiazkow... No git:) ale byscie sie zdziwili ile jest chetnych panien na seks i harem:))
      • lybbla Re: Haremik 28.01.18, 16:37

        > Ja mysle ze to jest dobry pomysl. Na pewno wiele pan by skorzystalo. Wszyscy oc
        > zywiscie w jednym domu, pod reka, zeby nie tracic czasu na dojazd i takie tam s
        > prawy logistyczne. Powiem ci ze OK:) Wszyscy pracuja zgodnie dla dobra i w inte
        > resie rodziny, wspolne wakacje, podzial obowiazkow... No git:) ale byscie sie z
        > dziwili ile jest chetnych panien na seks i harem:))

        Ja akurat bym się nie zdziwił. Jeśli chodzi o podział obowiązków to czy panowie robiliby grafik `jedna noc twoja druga twoja' czy mieliby się seksić z Tobą wszyscy naraz? W tle jest pytanie o Twoje deficyty lub o Twoje fantazje.
        Czy czegoś Ci brakuje w obecnym związku? Bo ja będę tu forsował tezę długość, jakość, pasja to jest to czego pragną kobiety, jeślim w błędzie kontrujcie.
        • bgz0702 Re: Haremik 28.01.18, 17:42
          lybbla napisał:

          >
          > > Ja mysle ze to jest dobry pomysl. Na pewno wiele pan by skorzystalo. Wszy
          > scy oc
          > > zywiscie w jednym domu, pod reka, zeby nie tracic czasu na dojazd i takie
          > tam s
          > > prawy logistyczne. Powiem ci ze OK:) Wszyscy pracuja zgodnie dla dobra i
          > w inte
          > > resie rodziny, wspolne wakacje, podzial obowiazkow... No git:) ale byscie
          > sie z
          > > dziwili ile jest chetnych panien na seks i harem:))
          >
          > Ja akurat bym się nie zdziwił. Jeśli chodzi o podział obowiązków to czy panowie
          > robiliby grafik `jedna noc twoja druga twoja' czy mieliby się seksić z Tobą ws
          > zyscy naraz? W tle jest pytanie o Twoje deficyty lub o Twoje fantazje.
          > Czy czegoś Ci brakuje w obecnym związku? Bo ja będę tu forsował tezę długość, j
          > akość, pasja to jest to czego pragną kobiety, jeślim w błędzie kontrujcie.

          Wszyscy naraz... Ewidentny deficyt, za malo ludzi:)
          • lybbla Re: Haremik 28.01.18, 18:51
            bgz0702 napisała:


            > Wszyscy naraz... Ewidentny deficyt, za malo ludzi:)

            Mnie się wydaje, ze masz deficyt jeśli chodzi o czas trwania :)
            • bgz0702 Re: Haremik 28.01.18, 19:20
              lybbla napisał:

              > bgz0702 napisała:
              >
              >
              > > Wszyscy naraz... Ewidentny deficyt, za malo ludzi:)
              >
              > Mnie się wydaje, ze masz deficyt jeśli chodzi o czas trwania

              :) nie, nie mam, wole czesciej niz dluzej:)
              • lybbla Re: Haremik 28.01.18, 19:45
                bgz0702 napisała:


                > :) nie, nie mam, wole czesciej niz dluzej:)

                O już odpowiedziałaś, a co to znaczy częściej?
                • bgz0702 Re: Haremik 28.01.18, 20:01
                  lybbla napisał:

                  > bgz0702 napisała:
                  >
                  >
                  > > :) nie, nie mam, wole czesciej niz dluzej:)
                  >
                  > O już odpowiedziałaś, a co to znaczy częściej?

                  No, i tutaj sie zatrzymamy, chyba ze masz ankiete jakas do wypelnienia to podeslij linka:)
                  • lybbla Re: Haremik 28.01.18, 20:16
                    bgz0702 napisała:


                    > No, i tutaj sie zatrzymamy, chyba ze masz ankiete jakas do wypelnienia to podes
                    > lij linka:)

                    Nie było pytania ;)
          • bgz0702 Re: Haremik 28.01.18, 19:15
            bgz0702 napisała:

            > lybbla napisał:
            >
            > >
            > > Ja akurat bym się nie zdziwił. Jeśli chodzi o podział obowiązków to czy p
            > anowie
            > > robiliby grafik `jedna noc twoja druga twoja' czy mieliby się seksić z T
            > obą ws
            > > zyscy naraz? W tle jest pytanie o Twoje deficyty lub o Twoje fantazje.
            > > Czy czegoś Ci brakuje w obecnym związku? Bo ja będę tu forsował tezę dług
            > ość, j
            > > akość, pasja to jest to czego pragną kobiety, jeślim w błędzie kontrujcie
            > .
            >
            > Wszyscy naraz... Ewidentny deficyt, za malo ludzi:)

            przeczytałam wcześniej po łebkach, teraz widzę że ty chcesz konkretnie gadac, interesuje cie moje prywatne zycie?
            W moim prywatnym życiu ten sam facet od 21 lat, nie jestem typem który radzi sobie z pewnego rodzaju stresem, ten stres wywołuja u mnie braki i niedostatki w sferze bliskości. Nie wytrzymałabym w związku w którym tego nie doświadczam, odeszłabym, a nadal jestem.

            Jeśli chodzi o harem;) to ja nie poradziłabym sobie, za słaba jestem;) miałabym wyrzuty sumienia ze jednego człowieka dziś faworyzuje, a drugiego nie;)) bez jaj, na serio mówię, bo znając swoje predyspozycje zakręciłabym się w tym jak tu nikomu krzywdy nie zrobić;)) nie na moje nerwy

            A jeśli seks cię interesuje, to ok, wszystko się zgadza z tym co napisałeś, "długość, jakość, pasja" przy czym "długość" nie zawsze oznacza, ze musi być długo.

            Różne rzeczy mi przychodzą do głowy, ale nie wiem czy się awantura z tego nie zrobi, wiec niech tam masz;) Ale o jedną rzecz zapytam: jak to jest ze mężczyźni (zadowoleni ze związku/seksu) w tym ty ale nie tylko, są tak wrażliwi na punkcie żartu kobiet z seksu i miłości?

            Wiesz, że nie wszystkie "fantazje/marzenia" się realizuje? Marek kiedyś pisał że zawsze chciał filozofie studiować, pół życia minęło a on do tej pory tego nie zrobił;) marek, nie wypominam, ale uśmiałam się wtedy
            • marek.zak1 Re: Haremik 28.01.18, 19:36
              bgz0702 napisała:


              > Wiesz, że nie wszystkie "fantazje/marzenia" się realizuje? Marek kiedyś pisał że zawsze chciał filozofie studiować, pół życia minęło a on do tej pory tego nie zrobił;) marek, nie wypominam, ale uśmiałam się wtedy.
              ------------------
              Ludzie studiują filozofie, ale też psychologię, żeby lepiej zrozumieć życie, je usystematyzować, czy znaleźć jego sens i cel. Inni studiują, często w podobnym celu, sztukę, literaturę, czy poezję. Tymczasem sensem życia jest miłość, bez której życie jest marne. Oczywiście sztuka i zagadką jest jak tę miłość sprokurować i nie dać jej zgasnąć, czy uciec. Tego nie uczą w żadnych szkołach.
              Tak więc w pewnym momencie życia doszedłem do wniosku, ze studiowanie filozofii nie ma sensu, zwłaszcza, że poznałem kilku filozofów, którzy sensu życia znaleźć nie mogli.
              • bgz0702 Re: Haremik 28.01.18, 19:43
                marek.zak1
                > Tak więc w pewnym momencie życia doszedłem do wniosku, ze studiowanie filozofii
                > nie ma sensu, zwłaszcza, że poznałem kilku filozofów, którzy sensu życia znale
                > źć nie mogli.

                Dobre podsumowanie:)
            • lybbla Re: Haremik 28.01.18, 19:44
              bgz0702 napisała:

              > przeczytałam wcześniej po łebkach, teraz widzę że ty chcesz konkretnie gadac, i
              > nteresuje cie moje prywatne zycie?
              > W moim prywatnym życiu ten sam facet od 21 lat, nie jestem typem który radzi sobie z pewnego rodzaju stresem, ten stres wywołuja u mnie braki i niedostatki w
              > sferze bliskości. Nie wytrzymałabym w związku w którym tego nie doświadczam, odeszłabym, a nadal jestem.

              Nie zrozumiałem. Nie wytrzymałabyś w związku w którym nie ma tego stresu?
              Czy może Twój facet potrafi Twój stres niwelować?

              > Jeśli chodzi o harem;) to ja nie poradziłabym sobie, za słaba jestem;) miałabym
              > wyrzuty sumienia ze jednego człowieka dziś faworyzuje, a drugiego nie;)) bez j
              > aj, na serio mówię, bo znając swoje predyspozycje zakręciłabym się w tym jak tu
              > nikomu krzywdy nie zrobić;)) nie na moje nerwy

              A już widziałem stado wykończonych facetów porozrzucanych po pokoju i Ciebie,
              grzecznie pytającą `chłopaki jak było?'.

              > A jeśli seks cię interesuje, to ok, wszystko się zgadza z tym co napisałeś, "dł
              > ugość, jakość, pasja" przy czym "długość" nie zawsze oznacza, ze musi być długo
              > .

              Za to regularnie?

              > Różne rzeczy mi przychodzą do głowy, ale nie wiem czy się awantura z tego nie z
              > robi, wiec niech tam masz;) Ale o jedną rzecz zapytam: jak to jest ze mężczyźni
              > (zadowoleni ze związku/seksu) w tym ty ale nie tylko, są tak wrażliwi na punkc
              > ie żartu kobiet z seksu i miłości?

              To zależy o co pytasz. To zależy kto żartuje. Nie sądzę bym był wrażliwy
              na punkcie Twoich żartów z mojego seksu miłości. Co konkretnie masz na myśli?

              > Wiesz, że nie wszystkie "fantazje/marzenia" się realizuje? Marek kiedyś pisał ż
              > e zawsze chciał filozofie studiować, pół życia minęło a on do tej pory tego nie
              > zrobił;) marek, nie wypominam, ale uśmiałam się wtedy

              I całe szczęście. Po próbkach literatury można się spodziewać najgorszego;)
              • bgz0702 Re: Haremik 28.01.18, 19:58
                lybbla napisał:

                > bgz0702 napisała:
                >
                > > przeczytałam wcześniej po łebkach, teraz widzę że ty chcesz konkretnie ga
                > dac, i
                > > nteresuje cie moje prywatne zycie?
                > > W moim prywatnym życiu ten sam facet od 21 lat, nie jestem typem który ra
                > dzi sobie z pewnego rodzaju stresem, ten stres wywołuja u mnie braki i niedosta
                > tki w
                > > sferze bliskości. Nie wytrzymałabym w związku w którym tego nie doświadcz
                > am, odeszłabym, a nadal jestem.
                >
                > Nie zrozumiałem. Nie wytrzymałabyś w związku w którym nie ma tego stresu?
                > Czy może Twój facet potrafi Twój stres niwelować?
                >

                Tak:) ja nie moge bez stresu:)) ja uwielbiam stres:)

                Zwiazek ktory mnie "nie zabezpieczal" przed takim stresem by mnie wykonczyl.
    • obrotowy Haremik niczego w Europie nie zapewnia. 28.01.18, 06:10
      lybbla napisał:

      Otóż skoro mężczyźni chcą częściej a kobiety mężczyzn rzadziej to może właściwy
      > m modelem jest taka sytuacja

      Nie bylaby (w Europie)
      mężczyźni chcą częściej a kobiety mężczyzn rzadziej

      - to sie zgadza.
      tylko kobiety chca wiecej ... pieniedzy.
      w warunkach europejskich haremiki nie maja racji bytu.
      malo jest takich (mezczyzn), ktorzy mogliby je u3miec.

      pozostaja luzne kontakty
      i kanciarswo - z obu stron.
      • lybbla Re: Haremik niczego w Europie nie zapewnia. 28.01.18, 17:01
        obrotowy napisał:


        > Nie bylaby (w Europie)
        > mężczyźni chcą częściej a kobiety mężczyzn rzadziej
        >
        > - to sie zgadza.
        > tylko kobiety chca wiecej ... pieniedzy.

        Bo kobiety to lecą tylko na forsę :P
        Tak, to tak zwany `męski' punkt widzenia gdy niwelują się różnice w zarobkach
        to słychać pisk odstawianych samców. I nagle odkrywamy, że samice też lubią
        seks pod warunkiem, że mają możliwość uprawiać go z tym z kim chcą (tak jak sugeruje doświadczenie linkowane przez Urqu o samicach mysz, które w warunkach dobrobytu stają się testosteronowe).

        Mnie ten wątek ekonomiczny mało interesuje.
        Za dużo go w innych wątkach ;)
        Wiadomo, jak decydujemy się na utrzymywanie różnic w społeczeństwie to
        w naturalny sposób pojawiają się duże różnice w zasobach samców.
        I albo utrzymujemy duży aparat opresji w celu obrony samców z zasobami (tzn. samce z zasobami utrzymują ten aparat sami by bronić się przed wykluczonymi samcami) albo zabraniamy poligami.

        > w warunkach europejskich haremiki nie maja racji bytu.
        > malo jest takich (mezczyzn), ktorzy mogliby je u3miec.

        Myślisz, że przypadek państwa Wisłockich
        jest odosobniony?

        > pozostaja luzne kontakty
        > i kanciarswo - z obu stron.

        Raczej skrytość bo niezadowolone samce już organizują pistolety.
        • obrotowy niby dlaczego za duzo ? 28.01.18, 18:25
          - tej ekonomii ?

          przeciez wystarczy pojezdzic po Swiecie, by zobaczyc, ze rodzaj stosunkow mesko-damskich
          jest wobec ekonomii sprawa wtorna...

          gdy roznice ekonomiczne miedzy mezczyznami przekrocza pewien poziom
          - peka bariera monogamii i zaczyna sie poligamia...

          ale wystarczy troche dluzej pozyc i nigdzie nie jezdzic, tylko popatrzec na zmiany w samej Polsce...

          Za PRL-u kobiety patrzyly na meska inteligencje, urode (a na trzecim miejscu dopiero formalne wyksztalcenie)

          dzis patrza na stan kasy, obrotnosc, a dopiero na dalszych pozycjach uroda i inteligencja (wyksztalcenie spadlo na piata pozycje...:)
          • lybbla Re: niby dlaczego za duzo ? 28.01.18, 19:09
            obrotowy napisał:


            > przeciez wystarczy pojezdzic po Swiecie, by zobaczyc, ze rodzaj stosunkow mesko
            > -damskich
            > jest wobec ekonomii sprawa wtorna...
            >
            > gdy roznice ekonomiczne miedzy mezczyznami przekrocza pewien poziom
            > - peka bariera monogamii i zaczyna sie poligamia...

            Bezdyskusyjnie obrotowy, ale ten wątek jest raczej o tym co chcielibyśmy robić,
            a nie o tym co muszą kobiety robić by wyrwać się z miejsca w którym tkwią.
    • sabat3 Re: Haremik 28.01.18, 08:31
      Takie kobiece haremy istnieja, tyle ze dziewczyny maja na tyle oleju w glowie, by panowie o sobie nawzajem nie wiedzieli... Bo jednak sporej czesci panow "opada", gdy wiedza, ze nie sa jedyni...
      • bgz0702 Re: Haremik 28.01.18, 09:38
        sabat3 napisał:

        > Takie kobiece haremy istnieja, tyle ze dziewczyny maja na tyle oleju w glowie,
        > by panowie o sobie nawzajem nie wiedzieli... Bo jednak sporej czesci panow "opa
        > da", gdy wiedza, ze nie sa jedyni...

        Jeju, zawsze mnie sprowadzisz na zole. Tym razrm nie mam oleju w glowie, a moze moi panowie beda umieli wspolpracowac? He? Wiecej wiary w ludzkosc
        • lybbla Re: Haremik 28.01.18, 17:11
          bgz0702 napisała:


          > Jeju, zawsze mnie sprowadzisz na zole. Tym razrm nie mam oleju w glowie, a moze
          > moi panowie beda umieli wspolpracowac? He? Wiecej wiary w ludzkosc

          Czymkolwiek są zole. Więcej wiary w możliwości samców Sabat.
      • lybbla Re: Haremik 28.01.18, 17:09
        sabat3 napisał:

        > Takie kobiece haremy istnieja, tyle ze dziewczyny maja na tyle oleju w glowie,
        > by panowie o sobie nawzajem nie wiedzieli... Bo jednak sporej czesci panow "opa
        > da", gdy wiedza, ze nie sa jedyni...

        Istnieją i mają się dobrze.
        I tylko gdzieś tam w poświadomości pojawia się myśl długość, jakość, pasja
        i europejska kurtuazja.
        Swoją drogą to ciekawe czemu panom opada?
        Czyżby nie chodziło im tylko o to by zaruchać bez zobowiązań? ;)
    • zawle Re: Haremik 28.01.18, 09:53
      lybbla napisał: Więc może jedn
      > ak odwrócony haremik (jedna kobieta kilku facetów) tak by mężczyźni dawali radę
      > a nie zamykali sie w sobie, szukali pań łatwych w obsłudze lub używali argument
      > ów ekonomicznych? :)

      Jestem za. No i będę mogła na bezpeicznym gruncie zrealizować swoje fantazje:))
      • lybbla Re: Haremik 28.01.18, 17:16
        zawle napisała:


        > Jestem za. No i będę mogła na bezpeicznym gruncie zrealizować swoje fantazje:))

        A bezpieczeństwo kobiet jest nam szczególnie bliskie:)
        Więc jednak fantazje a nie jakieś takie trudne do określenia pałętające się w czaszce deficyty.
    • mabelle2000 Re: Haremik 28.01.18, 10:44
      lybbla napisał:

      > Więc może jedn
      > ak odwrócony haremik (jedna kobieta kilku facetów) tak by mężczyźni dawali radę
      > a nie zamykali sie w sobie, szukali pań łatwych w obsłudze lub używali argument
      > ów ekonomicznych? :)

      Nie wiem czy dobrze Cie zrozumialam, ale majac taki harem, jako kobieta mam postawic na ilosc, a nie na jakosc, tak? :-)
      • bgz0702 Re: Haremik 28.01.18, 10:57
        mabelle2000 napisała:

        > lybbla napisał:
        >
        > > Więc może jedn
        > > ak odwrócony haremik (jedna kobieta kilku facetów) tak by mężczyźni dawal
        > i radę
        > > a nie zamykali sie w sobie, szukali pań łatwych w obsłudze lub używali ar
        > gument
        > > ów ekonomicznych? :)
        >
        > Nie wiem czy dobrze Cie zrozumialam, ale majac taki harem, jako kobieta mam pos
        > tawic na ilosc, a nie na jakosc, tak? :-)

        Nic nie stoi na przeszkodzie zeby postawic na jakosc, jakosc i ilosc. Majac swoj harem stawiasz na co chcesz
        • mabelle2000 Re: Haremik 28.01.18, 11:05
          bgz0702 napisała:

          > Nic nie stoi na przeszkodzie zeby postawic na jakosc, jakosc i ilosc. Majac swo
          > j harem stawiasz na co chcesz

          Myslisz ze na stara babe poleca cztery " dziesiatki" ? ;-)))
          • bgz0702 Re: Haremik 28.01.18, 11:14
            mabelle2000 napisała:

            > bgz0702 napisała:
            >
            > > Nic nie stoi na przeszkodzie zeby postawic na jakosc, jakosc i ilosc. Maj
            > ac swo
            > > j harem stawiasz na co chcesz
            >
            > Myslisz ze na stara babe poleca cztery " dziesiatki" ? ;-)))

            Mysle ze nawet dwunastki :)) no tylko tego ci zycze, nic inaczej jak sobie :)
            • mabelle2000 Re: Haremik 28.01.18, 12:34
              bgz0702 napisała:

              > Mysle ze nawet dwunastki :)) no tylko tego ci zycze, nic inaczej jak sobie :)

              Tylko ze mnie sie nie marzy harem :-D
              • bgz0702 Re: Haremik 28.01.18, 12:48
                mabelle2000 napisała:

                > bgz0702 napisała:
                >
                > > Mysle ze nawet dwunastki :)) no tylko tego ci zycze, nic inaczej jak sobi
                > e :)
                >
                > Tylko ze mnie sie nie marzy harem :-D

                Skad dylemat ilosc vs jakosc?
              • lybbla Re: Haremik 28.01.18, 17:27
                mabelle2000 napisała:


                > Tylko ze mnie sie nie marzy harem :-D

                Bo jak piszesz masz jakość ;)
                • mabelle2000 Re: Haremik 28.01.18, 18:38
                  lybbla napisał:

                  > Bo jak piszesz masz jakość ;)

                  Raczej male mieszkanie ;-) A po robocie zdecydowanie wole naprawiac moj samochod niz masowac berlo i aureole kilku samcom :-D
                  • lybbla Re: Haremik 28.01.18, 19:18
                    mabelle2000 napisała:


                    > Raczej male mieszkanie ;-) A po robocie zdecydowanie wole naprawiac moj samocho
                    > d niz masowac berlo i aureole kilku samcom :-D

                    Jak rasowy facet, dziesięć minut na masowanie berła a potem szybko do garażu
                    kładziesz się pod samochodem gładzisz podwozie i pukasz rurę wydechową :D
                    • mabelle2000 Re: Haremik 28.01.18, 19:33
                      lybbla napisał:

                      > Jak rasowy facet, dziesięć minut na masowanie berła a potem szybko do garażu
                      > kładziesz się pod samochodem gładzisz podwozie i pukasz rurę wydechową :D

                      Mysle ze emocje sa zdecydowanie wieksze niz moglby mi ich dostarczyc seks z odpadem/ ami. :-D
                      Mam do wymiany pasek rozrzadu, ale to kupa kasy, wiec dopiero po wyplacie. Wiec jezdze codziennie myslac- a moze wlasnie trzasnie i silnik chuj strzeli na amen? To pewnie cos tak jakbym nie uzywala antykoncepcji, bzykala sie na morgi, a facet liczyl, ze "zdazy" ;-)
                      • lybbla Re: Haremik 28.01.18, 20:00
                        mabelle2000 napisała:

                        > Mysle ze emocje sa zdecydowanie wieksze niz moglby mi ich dostarczyc seks z odpadem/ ami. :-D
                        > Mam do wymiany pasek rozrzadu, ale to kupa kasy, wiec dopiero po wyplacie. Wiec jezdze codziennie myslac- a moze wlasnie trzasnie i silnik chuj strzeli na ame
                        > n? To pewnie cos tak jakbym nie uzywala antykoncepcji, bzykala sie na morgi, a
                        > facet liczyl, ze "zdazy" ;-)

                        Ależ to musi być emocjonujące ;)
          • lybbla Re: Haremik 28.01.18, 17:25
            mabelle2000 napisała:

            > bgz0702 napisała:
            >
            > > Nic nie stoi na przeszkodzie zeby postawic na jakosc, jakosc i ilosc. Maj
            > ac swo
            > > j harem stawiasz na co chcesz
            >
            > Myslisz ze na stara babe poleca cztery " dziesiatki" ? ;-)))

            To zależy czy stara baba zadbana czy niezadbana.
            Mówimy o zadowoleniu uczestników a nie o tym jak haremik się prezentuje na podwieczorku u rodziców.
            • mabelle2000 Re: Haremik 28.01.18, 18:22
              lybbla napisał:

              > To zależy czy stara baba zadbana czy niezadbana.

              Moze byc i zadbana, niewazne. Na kilku super samcow i tak nie ma szans, moglaby przygarnac kilka odpadow co najwyzej ;-) Pewnie jej harem wygladalby wiec tak jak teraz organizuja sobie haremy zonaci - jedna baba do ogarniania domu i wychowania dzieci, inna do bzykania.
              Malo atrakcyjne jak dla mnie.

              > Mówimy o zadowoleniu uczestników a nie o tym jak haremik się prezentuje na podw
              > ieczorku u rodziców.

              Hmm, nie mam rodzicow, nie chodze na podwieczorki. Pracuje niemal non stop. Czasu mam akurat tyle zeby codziennie wymienic sie czyms milym z kochana osoba.

              PS No i te wielkie murzynskie dildo wciaz by trzeba bylo dezynfekowac, bo nigdy nie byloby wiadomo w ktorej meskiej dupie ostatnio bylo ;-)
              • lybbla Re: Haremik 28.01.18, 19:04
                mabelle2000 napisała:


                > Moze byc i zadbana, niewazne. Na kilku super samcow i tak nie ma szans, moglaby przygarnac kilka odpadow co najwyzej ;-)

                Ale tu właśnie o to się rozchodzi, skoro super samców jest deficyt,
                to może dobrze zagospodarować odpady? Przy odpowiedniej gospodarce
                odpadami, odpady mogłyby być wniebowzięte :)

                Pewnie jej harem wygladalby wiec tak
                > jak teraz organizuja sobie haremy zonaci - jedna baba do ogarniania domu i wyc
                > howania dzieci, inna do bzykania. Malo atrakcyjne jak dla mnie.

                Bo Ty jesteś uczciwa, wszystkim równo. Może ten od wychowywania dzieci miałby mniejsze potrzeby 3 minuty i zadowolony może wracać do roboty.


                > Hmm, nie mam rodzicow, nie chodze na podwieczorki. Pracuje niemal non stop. Czasu mam akurat tyle zeby codziennie wymienic sie czyms milym z kochana osoba.

                Hmm życie to sztuka dokonywania wyborów.

                > PS No i te wielkie murzynskie dildo wciaz by trzeba bylo dezynfekowac, bo nigdy
                > nie byloby wiadomo w ktorej meskiej dupie ostatnio bylo ;-)

                Droga Pani ja Pani zwracam uwgę, że wielkie murzyńskie dildo dezynfekuje się po każdorazowym użyciu. Amatorzy holener ;)
                • mabelle2000 Re: Haremik 28.01.18, 19:21
                  lybbla napisał:

                  > Ale tu właśnie o to się rozchodzi, skoro super samców jest deficyt,
                  > to może dobrze zagospodarować odpady? Przy odpowiedniej gospodarce
                  > odpadami, odpady mogłyby być wniebowzięte :)

                  Przeciez pisze wyraznie, ze nie mam na to czasu:-) Z cala sympatia dla odpadow, ale odkad wymyslono uzyteczne sprzety domowe, rowniez te sluzace rozrywce jak wibrator, a kobietom pozwolono sie ksztalcic, to nieczciwoscia byloby zaprzegac do pracy panow ;-)

                  > Bo Ty jesteś uczciwa, wszystkim równo. Może ten od wychowywania dzieci miałby m
                  > niejsze potrzeby 3 minuty i zadowolony może wracać do roboty.

                  Czuje podstep. Trzy minuty seksu i nic poza tym? Nie wierze :D

                  > Hmm życie to sztuka dokonywania wyborów.

                  Slusznie. Dlatego nie mam psa. Nie mam tez hodowli strusi.

                  > Droga Pani ja Pani zwracam uwgę, że wielkie murzyńskie dildo dezynfekuje się po
                  > każdorazowym użyciu. Amatorzy holener ;)

                  I tak robie. Ale z dildo to jak ze szczoteczka do zebow, zawsze sie boisz, ze ukradkiem ktos skorzysta, albo na nia napluje ;-)
                  • lybbla Re: Haremik 28.01.18, 19:57
                    mabelle2000 napisała:


                    > Przeciez pisze wyraznie, ze nie mam na to czasu:-) Z cala sympatia dla odpadow,
                    > ale odkad wymyslono uzyteczne sprzety domowe, rowniez te sluzace rozrywce jak wibrator, a kobietom pozwolono sie ksztalcic, to nieczciwoscia byloby zaprzegac
                    > do pracy panow ;-)

                    Myślisz, że zastępowanie sprzętów domowych typu wibrator, które posiada dziś każda szanująca sie kobieta mogłoby być orką na ugorze dla panów?

                    > Czuje podstep. Trzy minuty seksu i nic poza tym? Nie wierze :D

                    Myślisz, że pojawiłaby się dojmująca potrzeba bliskości i intymności u panów?
                    Podczas gdy Ty chcesz posiedzieć w swoim garażu.

                    > Slusznie. Dlatego nie mam psa. Nie mam tez hodowli strusi.

                    Tylko koty i karpie.

                    > I tak robie. Ale z dildo to jak ze szczoteczka do zebow, zawsze sie boisz, ze u
                    > kradkiem ktos skorzysta, albo na nia napluje ;-)

                    Fakt, faceci to niechluje, jeszcze użyliby bez Twojej wiedzy lub co gorsze świadomie wysmarowaliby maścią powodującą pieczenie mając na uwadze, że to nie ich kolej.
          • aandzia43 Re: Haremik 29.01.18, 00:07
            mabelle2000 napisała:

            > bgz0702 napisała:
            >
            > > Nic nie stoi na przeszkodzie zeby postawic na jakosc, jakosc i ilosc. Maj
            > ac swo
            > > j harem stawiasz na co chcesz
            >
            > Myslisz ze na stara babe poleca cztery " dziesiatki" ? ;-)))

            W sensie że Ali baba i czterdziestu rozbójników? ;-)
            • mabelle2000 Re: Haremik 29.01.18, 03:53
              aandzia43 napisała:

              > W sensie że Ali baba i czterdziestu rozbójników? ;-)

              Wedlug autora watku raczej Krolewna Sniezka i Siedmiu Krasnoludkow. Tak czy tak, ten haremik to bardziej miedzy bajki mozna wlozyc, bo albo ci sie sezam nie otworzy, albo cie jablkiem podtruja ;-)
              • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 08:41
                Poza tym nie wiadomo, czy jeden krasnoludek bedzie chcial miec tylko jedna Krolewne Sniezke :)
                Nie wiem jak autor watku sie zapatruje na te sprawe...
              • lybbla Re: Haremik 29.01.18, 12:31
                mabelle2000 napisała:


                > Wedlug autora watku raczej Krolewna Sniezka i Siedmiu Krasnoludkow.

                Tak, ale nie ograniczajcie się dziewczęta :P

                > Tak czy tak
                > , ten haremik to bardziej miedzy bajki mozna wlozyc, bo albo ci sie sezam nie o
                > tworzy, albo cie jablkiem podtruja ;-)

                Dyć Ty je richtig. To nie je bajka i można włożyć.
                • mabelle2000 Re: Haremik 29.01.18, 12:49
                  lybbla napisał:

                  > Tak, ale nie ograniczajcie się dziewczęta :P

                  Spoko, ja sie nie musze ograniczac, ja mam po prostu inna wizje relacji miedzy kobieta i mezczyzna.Odsylam do watku o tantrze, moze go uzupelnie jak bede miala czas :-)


                  • lybbla Re: Haremik 29.01.18, 13:06
                    mabelle2000 napisała:

                    > lybbla napisał:
                    >
                    > > Tak, ale nie ograniczajcie się dziewczęta :P
                    >
                    > Spoko, ja sie nie musze ograniczac, ja mam po prostu inna wizje relacji miedzy
                    > kobieta i mezczyzna.Odsylam do watku o tantrze, moze go uzupelnie jak bede miala czas :-)

                    I możliwości by ją realizować.
            • lybbla Re: Haremik 29.01.18, 12:27
              aandzia43 napisała:


              > > Myslisz ze na stara babe poleca cztery " dziesiatki" ? ;-)))
              >
              > W sensie że Ali baba i czterdziestu rozbójników? ;-)

              :)

              Rozwiązłość Waszych umysłów mnie przerasta.
      • lybbla Re: Haremik 28.01.18, 17:22
        mabelle2000 napisała:


        > Nie wiem czy dobrze Cie zrozumialam, ale majac taki harem, jako kobieta mam postawic na ilosc, a nie na jakosc, tak? :-)

        Kobieta ma postawić na to by była zadowolona. Liczby nie grają tu roli, jakość.
        Ale może tak jest, że jednego samca łatwiej przysposobić, ale co zrobić jak on tylko anal i głębokie gardło, może zmotywować go jakoś? A nie przepraszam wtedy opadnie mu faja;)
    • rekreativa Re: Haremik 28.01.18, 18:29
      Jednego pasującego jako tako trudno znaleźć, a co dopiero harem.
      • lybbla Re: Haremik 28.01.18, 19:12
        rekreativa napisała:

        > Jednego pasującego jako tako trudno znaleźć, a co dopiero harem.

        Ależ Ty jesteś nienasycona Rekreativo, jeden pasujący Ci nie starcza ;)
        A ilu by starczyło?
        • rekreativa Re: Haremik 28.01.18, 22:03
          "jeden pasujący Ci nie starcza wink"

          No właśnie starcza. Harem męski raczej mnie przygnębia, niż podnieca.
          Ale gdybym miała taki kaprys, to skąd bym wzięła jeszcze dwóch czy trzech takich, żeby mi się podobali z wzajemnością? Mission impossible.
          • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 09:13
            rekreativa napisała:
            > No właśnie starcza. Harem męski raczej mnie przygnębia, niż podnieca.
            > Ale gdybym miała taki kaprys, to skąd bym wzięła jeszcze dwóch czy trzech takic
            > h, żeby mi się podobali z wzajemnością? Mission impossible.

            Watek komediowy, ale biorac sprawe powazniej: za brak zaangazowania placi sie brakiem zaangazowania. Przypuszczam, ze w taki uklad mogloby wejsc sporo panow, ale traktowaliby laske jako kolejne "mieso do spuszczenia z krzyza", rozgladajac sie jednoczesnie za rownoleglymi okazjami i skwapliwie je wykorzystujac. Trudno spodziewac sie w takim ukladzie, ze mozna liczyc na cokolwiek wiecej niz tylko rytmiczne wkladanie kutasa. A tu nie trzeba regularnego haremu, mozna dac ogloszenie na zbiorniku i wybierac co fajniejsze ciala. Po co sie ograniczac, jesli lubi sie "roznorodnosc"?
            • lybbla Re: Haremik 29.01.18, 12:59
              sabat3 napisał:

              > Poza tym nie wiadomo, czy jeden krasnoludek bedzie chcial miec tylko jedna
              > Krolewne Sniezke :) Nie wiem jak autor watku sie zapatruje na te sprawe...

              Nie czytałeś bajki Snieżka jest tylko jedna, pytasz się czy jak urośnie to skusi sią na Macochę? Może bardziej złożone problemy zostawmy na później. :)

              > Watek komediowy, ale biorac sprawe powazniej:

              Sabat, no nie do końca. Wyobraź sobie siebie sprzed lat (albo miłośnika głębokiego gardła). Pamiętasz ten stan? Innymi słowy jesteś kompletnie bez seksu (albo w wąskiej niszy). Pojawia się prześliczna dziewczyna, która mówi Ci, że chce byś został jej środowym partnerem bo na pozostałe dni ma już chętnych.
              Zaciekawiony prosisz o spotkanie na próbę. Okazuje się, że seks przerósł Twoje najśmielsze oczekiwania (albo wiesz, że nikt tak nie zrobi głębokiego gardła).

              Jak to szybko nażarte koty zapominają o swoim głodzie;)

              >za brak zaangazowania placi sie brakiem zaangazowania. Przypuszczam, ze w taki uklad mogloby wejsc sporo panow,
              > ale traktowaliby laske jako kolejne "mieso do spuszczenia z krzyza", rozgladaja
              > c sie jednoczesnie za rownoleglymi okazjami i skwapliwie je wykorzystujac.

              Żartujesz, chcesz powiedzieć, że mężczyźni nie potrafią docenić jakości?
              Zobacz ile Wont, Yoric z Kutuzowem kaprysili. A oni to wiesz, najwyższa półka.

              > Trudno spodziewac sie w takim ukladzie, ze mozna liczyc na cokolwiek wiecej niz tylko rytmiczne wkladanie kutasa.

              Rozumiem, brakować Tobie będzie bliskości i intymności.

              > A tu nie trzeba regularnego haremu, mozna dac og
              > loszenie na zbiorniku i wybierac co fajniejsze ciala. Po co sie ograniczac, jes
              > li lubi sie "roznorodnosc"?

              Umówmy się, że Pani chce bez gumki i wymaga wierności by nie narażać stada.
              Jaka jest polska służba zdrowia każdy widzi.
              • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 13:08
                lybbla napisał:
                > Sabat, no nie do końca. Wyobraź sobie siebie sprzed lat (albo miłośnika głęboki
                > ego gardła). Pamiętasz ten stan? Innymi słowy jesteś kompletnie bez seksu (albo
                > w wąskiej niszy). Pojawia się prześliczna dziewczyna, która mówi Ci, że chce b
                > yś został jej środowym partnerem bo na pozostałe dni ma już chętnych.
                > Zaciekawiony prosisz o spotkanie na próbę. Okazuje się, że seks przerósł Twoje
                > najśmielsze oczekiwania (albo wiesz, że nikt tak nie zrobi głębokiego gardła).
                >
                > Jak to szybko nażarte koty zapominają o swoim głodzie;)

                Odpowiedzialby, ze nie jestem zainteresowany. Na pewno znajda sie inni chetni, powodzenia.
          • lybbla Re: Haremik 29.01.18, 12:25
            rekreativa napisała:

            > "jeden pasujący Ci nie starcza wink"
            >
            > No właśnie starcza. Harem męski raczej mnie przygnębia, niż podnieca.

            No tak, nie masz żyłki nauczycielskiej ani sióstr czyniących dobrze innym
            z powodów altruistyczny a Buss opisuje takowe.

            > Ale gdybym miała taki kaprys, to skąd bym wzięła jeszcze dwóch czy trzech takic
            > h, żeby mi się podobali z wzajemnością? Mission impossible.

            Pomiędzy jeden a trzy i cztery jest liczba dwa. Ale przynajmniej coś wiemy o Twoich możliwościach co do liczby;) Mission impossible? Sabat też tak mówił.
            • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 12:32
              lybbla napisał:
              > No tak, nie masz żyłki nauczycielskiej ani sióstr czyniących dobrze innym
              > z powodów altruistyczny a Buss opisuje takowe.

              Nie sadze. Kobiety tworzace haremy kochankow to dziewczyny niespelnione emocjonalnie. Rozsadza je pragnienie milosci i uwagi, czesto maja na tym tle deficyty. W dodatku konsumpcja ich nie zaspokaja, wewnetrzny potwor jest nienasycony, wciaz pragnie wiecej. To sa cholernie destrukcyjne tendencje, rownolegle brna w alkohol, narkotyki, nierzadko konczy sie to samobojstwem. Nic do pozazdroszczenia.
              • mabelle2000 Re: Haremik 29.01.18, 12:43
                sabat3 napisał:

                > Nie sadze. Kobiety tworzace haremy kochankow to dziewczyny niespelnione emocjon
                > alnie. Rozsadza je pragnienie milosci i uwagi, czesto maja na tym tle deficyty.
                > W dodatku konsumpcja ich nie zaspokaja, wewnetrzny potwor jest nienasycony, wc
                > iaz pragnie wiecej. To sa cholernie destrukcyjne tendencje, rownolegle brna w a
                > lkohol, narkotyki, nierzadko konczy sie to samobojstwem. Nic do pozazdroszczeni
                > a.

                A skad Ty to mozesz wiedziec???
                Kobiety majace harem, sa krotko mowiac pojebane, a mezczyzni zyjacy z kilkomam babami naraz sa dobrzy, szlachetni, zaangazowani, wspanialomyslni, opiekunczy...?
                • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 13:00
                  mabelle2000 napisała:
                  > A skad Ty to mozesz wiedziec???

                  Historia zna pelno typow "Marylin". Szczesliwe to one nie sa.

                  > Kobiety majace harem, sa krotko mowiac pojebane, a mezczyzni zyjacy z kilkomam
                  > babami naraz sa dobrzy, szlachetni, zaangazowani, wspanialomyslni, opiekunczy.
                  > ..?

                  Raczej nie. W naszych warunkach tez tacy nie sa. Chociaz poligamia biologicznie blizsza jest samcom. Strategia rozrodu jest rozna u kobiet i mezczyzn. Kobieta dazy do optymalnej jakosci kodu genetycznego dla potomstwa/najlepszej strategii odchowania dzieci, mezczyzna do maksymalnej liczby potomkow (z roznymi kobietami). Tyle biologia. Oczywiscie kultura to naprostowala do pewnych ram, ktore niekoniecznie sa zgodne z naturalnym schematem.
                  W kazdym razie harem jest oplacalny dla samic tylko spolecznie (dostarczanie wiekszej ilosci dobr, szersza opieka), biologicznie juz raczej srednio. Lepiej partycypowac w genach najlepszych samcow niz bzykac sie z "odpadami", jak ich okresliliscie.
                • lybbla Re: Haremik 29.01.18, 13:31
                  mabelle2000 napisała:


                  > A skad Ty to mozesz wiedziec???
                  > Kobiety majace harem, sa krotko mowiac pojebane, a mezczyzni zyjacy z kilkomam
                  > babami naraz sa dobrzy, szlachetni, zaangazowani, wspanialomyslni, opiekunczy.
                  > ..?

                  Właśnie. Szczerze mówiąc harem ma na celu przerysowanie problemu.
                  Skoro mężczyzna może używać zasobów/statusu by eufemistycznie mówiąc zmotywować wybranki do grania według jego zasad (masz zaszczyt, że się z Tobą
                  umawiam) w skrajnym przypadku akceptowania haremów,
                  to naturalnym jest odwrócić sytuację i pokazać pewną siebie atrakcyjną kobietę
                  o mnóstwie dóbr wszelakich pragnącą realizować się na wiele sposobów
                  w skrajnym przypadku czerpiącą przyjemność i środki z wielu źródeł.
                  I wtedy wątek robi się humorystyczny ;)
                  A może te poprzednie wątki również były humorystyczne?

                  Święty Graal jest gdzie indziej ;)
                  • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 13:46
                    Nie popieram balamucenia zasobami. Jednak gdy uzywa sie ich do zniwelowania roznic w "grze" to jest ok.
                    Zauwaz Lybbla, ze przewage kobiet, ktora opisales one maja naturalnie.
                    • mabelle2000 Re: Haremik 29.01.18, 14:52
                      sabat3 napisał:

                      > Zauwaz Lybbla, ze przewage kobiet, ktora opisales one maja naturalnie.

                      A kto Ci powiedzial, ze majac przewage koniecznie trzeba ja wykorzystac? Miesci Ci sie w glowie, ze w ogole mozna nie pragnac niczego ugrywac? Marna to satysfakcja, ze dysponuje sie czyms za czym inni lataja z wywieszonym jezorem.
                    • rekreativa Re: Haremik 29.01.18, 15:37
                      "Zauwaz Lybbla, ze przewage kobiet, ktora opisales one maja naturalnie.
                      Odpowiedz Cytuj Link"

                      Jaka przewaga?
                      Że mnie ruchnęłoby kilka procent więcej odpadów męskich niż Ciebie żeńskich?
                      • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 16:13
                        rekreativa napisała:
                        > Jaka przewaga?
                        > Że mnie ruchnęłoby kilka procent więcej odpadów męskich niż Ciebie żeńskich?

                        Chyba kilkadziesiat. I ci, ktorych okreslasz mianem odpadkow, analogicznie dla mezczyzny bylyby to "calkiem-calkiem" babki (mowimy o poziomie atrakcyjnosci wzgledem calej populacji danej plci. Natezenie cech, nie ich realna ocena).
                        To nie moja wina, ze kobiety sa rozpuszczone meska dostepnoscia i kaprysza jak przedszkolak-niejadek.
                        • bgz0702 Re: Haremik 29.01.18, 16:18
                          sabat3 napisał:

                          > To nie moja wina, ze kobiety sa rozpuszczone meska dostepnoscia i kaprysza jak
                          > przedszkolak-niejadek.

                          Ale zwroc uwage, ze przedszkolak-niejadek w zwiazku chodzi ciagle glodny. Nieszczesliwy tsk samo jak kucharka co sie nagotuje, myslisz ze to wynika z przewagi? Co to za przewaga przemarudzic zycie, raczej nieszczesie albo pol nueszczescia:)
                          • kag73 Re: Haremik 29.01.18, 16:27
                            sabat3 napisał:

                            > To nie moja wina, ze kobiety sa rozpuszczone meska dostepnoscia i kaprysza jak
                            > przedszkolak-niejadek.

                            Bo tu nie chodzi o to ilu jest dostepnych. Tu chodzi o to JACY sa dostepni i jacy sa w seksie. Bo kiepski seks z kiepskim facetm to zadna sztuka, a nam siec chce dobrego seksu, tylko dobrego :)
                            • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 01:35
                              kag73 napisała:

                              > sabat3 napisał:
                              >
                              > > To nie moja wina, ze kobiety sa rozpuszczone meska dostepnoscia i kaprysz
                              > a jak
                              > > przedszkolak-niejadek.
                              >
                              > Bo tu nie chodzi o to ilu jest dostepnych. Tu chodzi o to JACY sa dostepni i ja
                              > cy sa w seksie. Bo kiepski seks z kiepskim facetm to zadna sztuka, a nam siec c
                              > hce dobrego seksu, tylko dobrego :)


                              Sabat, rozumiesz wreszcie tajemnicę swego sukcesu ;)
                          • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 16:32
                            Oczywiscie, ze to przewaga! Mowimy o sytuacji "nie jem, bo nie ma jedzenia" (mezczyzni), konta "to straszne, nie ma moich ulubionych ciasteczek!". Bez przesady.
                            • bgz0702 Re: Haremik 29.01.18, 16:43
                              sabat3 napisał:

                              > Oczywiscie, ze to przewaga! Mowimy o sytuacji "nie jem, bo nie ma jedzenia" (me
                              > zczyzni), konta "to straszne, nie ma moich ulubionych ciasteczek!". Bez przesad
                              > y

                              Rozumiem ze to jedt taki glod ze zjadlbys wszystko i byle jak podane. Wtedy nie wiem, to chyba na miasto sie stolowac ale pewnie nie ma pieniedzy... To na kredyt, moze jakis zyczliwy bankier, nie wiem. Mysl o tym co zrobic, w koncu jestes glodny, nie mam rady, ale glod to nieprzyjemne uczucie
                              • bgz0702 Re: Haremik 29.01.18, 16:44
                                bgz0702 napisała:

                                > sabat3 napisał:
                                >
                                > > Oczywiscie, ze to przewaga! Mowimy o sytuacji "nie jem, bo nie ma jedzeni
                                > a" (me
                                > > zczyzni), konta "to straszne, nie ma moich ulubionych ciasteczek!". Bez p
                                > rzesad
                                > > y
                                >
                                > Rozumiem ze to jedt taki glod ze zjadlbys wszystko i byle jak podane. Wtedy nie
                                > wiem, to chyba na miasto sie stolowac ale pewnie nie ma pieniedzy... To na kre
                                > dyt, moze jakis zyczliwy bankier, nie wiem. Mysl o tym co zrobic, w koncu jeste
                                > s glodny, nie mam rady, ale glod to nieprzyjemne uczucie

                                Jak sie da, to trzeba jesc na zapas
                              • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 16:58
                                bgz0702 napisała:
                                > Rozumiem ze to jedt taki glod ze zjadlbys wszystko i byle jak podane. Wtedy nie
                                > wiem, to chyba na miasto sie stolowac ale pewnie nie ma pieniedzy... To na kre
                                > dyt, moze jakis zyczliwy bankier, nie wiem. Mysl o tym co zrobic, w koncu jeste
                                > s glodny, nie mam rady, ale glod to nieprzyjemne uczucie

                                No a co mezczyzni robia? Popularnosc prostytucji mowi sama za siebie, a nizej juz chyba upasc nie mozna. Sadzisz, ze ktokolwiek by placil, majac dostep do seksu za darmo?
                                Nie mowimy o tym, kto jest szczesliwy z tym co ma, tylko stwierdzamy, kto w seksie ma przewage. Sa to kobiety, koniec i kropka.
                                • bgz0702 Re: Haremik 29.01.18, 17:02
                                  sabat3 napisał:

                                  > bgz0702 napisała:
                                  > > Rozumiem ze to jedt taki glod ze zjadlbys wszystko i byle jak podane. Wte
                                  > dy nie
                                  > > wiem, to chyba na miasto sie stolowac ale pewnie nie ma pieniedzy... To
                                  > na kre
                                  > > dyt, moze jakis zyczliwy bankier, nie wiem. Mysl o tym co zrobic, w koncu
                                  > jeste
                                  > > s glodny, nie mam rady, ale glod to nieprzyjemne uczucie
                                  >
                                  > No a co mezczyzni robia? Popularnosc prostytucji mowi sama za siebie, a nizej j
                                  > uz chyba upasc nie mozna. Sadzisz, ze ktokolwiek by placil, majac dostep do sek
                                  > su za darmo?
                                  > Nie mowimy o tym, kto jest szczesliwy z tym co ma, tylko stwierdzamy, kto w sek
                                  > sie ma przewage. Sa to kobiety, koniec i kropka.

                                  Koniec i kropka. :) ok
                                • rekreativa Re: Haremik 29.01.18, 17:17
                                  "Sadzisz, ze ktokolwiek by placil, majac dostep do seksu za darmo?"

                                  No teraz to pojechałeś. Bo to jeden chodzi na dziwki mając normalnie dostępny seks?

                                  " o tym, kto jest szczesliwy z tym co ma, tylko stwierdzamy, kto w seksie ma przewage."

                                  Ale to jest przewaga tylko z Twojej, męskiej perspektywy.
                                  Dla mnie to żadna przewaga, bo nic z niej nie mam. Do tego czysto fizycznie przewagę w seksie ma mężczyzna - nie tylko ze względu na łatwość przyjemności, ale również na to, że Ty mnie mógłbyś zgwałcić bez problemu, a ja Ciebie nie za bardzo.
                                  • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 17:36
                                    rekreativa napisała:
                                    > No teraz to pojechałeś. Bo to jeden chodzi na dziwki mając normalnie dostępny s
                                    > eks?

                                    Nie wiem. Slyszalem o takich przypadkach, ale to chyba raczej dosc wyjatkowe sytuacje. Wydaje mi sie, ze duzo czesciej jest to podyktowane przemoznymi potrzebami seksualnymi, niemozliwymi do zaspokojenia w normalny sposob.

                                    > Ale to jest przewaga tylko z Twojej, męskiej perspektywy.
                                    > Dla mnie to żadna przewaga, bo nic z niej nie mam. Do tego czysto fizycznie prz
                                    > ewagę w seksie ma mężczyzna - nie tylko ze względu na łatwość przyjemności, ale
                                    > również na to, że Ty mnie mógłbyś zgwałcić bez problemu, a ja Ciebie nie za ba
                                    > rdzo.

                                    Fizycznie - zgoda.
                                    W sensie tego kto ustawia rynek i kto rozdaje karty - bede twierdzil, ze sa to kobiety.
                                    • rekreativa Re: Haremik 29.01.18, 17:57
                                      "W sensie tego kto ustawia rynek i kto rozdaje karty - bede twierdzil, ze sa to kobiety."

                                      A ja twierdzę, że to iluzoryczne.
                                      Piszesz o głodnych facetach, którzy po prostu chcą jeść. Ale na samym tym forum masz przykłady na coś zgoła odwrotnego - że właśnie wcale ich nie zadowala po prostu jeść. Czy kutuzow, yoric, albo wont szukają za granicą z głodu? Nie, ich po prostu nie interesuje żarcie dostępne na miejscu - czyli atrakcyjne, lecz chętne na dziecko trzydziestki, lub już rozmnożone, lecz nie tak atrakcyjne równolatki. Oni chcą francuskich ciasteczek, czyli atrakcyjnych dwudziestolatek.
                                      Weź zauważ, że babki chcące dzieci, czy metrykalnie starsze są właściwie na straconej pozycji, na pozycji petentki. Jakim sposobem niby one rynek ustawiają?
                                      A tam w trzecim świecie? Co tam kobieta ma do powiedzenia? Nawet na tej Kubie, czy gdzieś - jak będzie podskakiwać, to ją kutuzow wymieni na inną, bo to on tam występuje jako atrakcyjny towar, a nie te dziewczyny.
                                      • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 02:16
                                        rekreativa napisała:


                                        > Weź zauważ, że babki chcące dzieci,

                                        No my nie jesteśmy już zainteresowani, czemu dziecko ma mieć starego dziada za ojca ?;)

                                        > czy metrykalnie starsze są właściwie na straconej pozycji, na pozycji petentki.

                                        Na straconej pozycji są niezadbane. Przykro mi w tym wieku musisz już ruszać się.
                                        Natomiast te zadbane, sama pisałaś o MILFach.
                                        Nie zamieniłbym mojego MILFa na żadną młódkę;)
                                        Wciąż jestem petentem ale na tym nie tracę.
                                    • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 01:50
                                      sabat3 napisał:


                                      > Nie wiem. Slyszalem o takich przypadkach, ale to chyba raczej dosc wyjatkowe sytuacje. Wydaje mi sie, ze duzo czesciej jest to podyktowane przemoznymi potrzebami seksualnymi, niemozliwymi do zaspokojenia w normalny sposob.

                                      We Włoszech to famiglia ponad wszystko i największa liczba burdeli.

                                      > Fizycznie - zgoda.
                                      > W sensie tego kto ustawia rynek i kto rozdaje karty - bede twierdzil, ze sa to
                                      > kobiety.

                                      Nie. Yoric.
                                  • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 01:43
                                    rekreativa napisała:

                                    > Ale to jest przewaga tylko z Twojej, męskiej perspektywy.
                                    > Dla mnie to żadna przewaga, bo nic z niej nie mam. Do tego czysto fizycznie prz
                                    > ewagę w seksie ma mężczyzna - nie tylko ze względu na łatwość przyjemności
                                    >

                                    Jak to nic nie masz? Wiesz ile trzeba się napracować nad facetem, żeby miał chociaż połowę tej przyjemności, którą masz Ty?
                                • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 01:47
                                  sabat3 napisał:

                                  > Nie mowimy o tym, kto jest szczesliwy z tym co ma, tylko stwierdzamy, kto w sek
                                  > sie ma przewage. Sa to kobiety, koniec i kropka.

                                  Kobiety jednym głosem Ci tu mówią, że trudno o seks taki jaki im się podoba.
                                  To jest iluzoryczna przewaga.
                            • rekreativa Re: Haremik 29.01.18, 17:28
                              "Oczywiscie, ze to przewaga! Mowimy o sytuacji "nie jem, bo nie ma jedzenia" (mezczyzni)"

                              Ależ jedzenie jest! Tylko wy jesteście nienażarci :D Jak ten otyły po amerykańsku, co musi wpierniczyć 10 tysi kalorii, bo inaczej "głodny".
                              Serio, sabat, ilu mężczyzn faktycznie jest w sytuacji, że nie mogą liczyć na żaden seks? Spójrz no jednak prawdzie w oczy: mężczyźni nie jęczą dlatego, że żadna im nie chce dać, oni jęczą, że ta ładna, do której w barze startowali, im nie chce dać. Tu na forum zobacz, jakie wybredasy, co to 40=letnie ciała im nie smakują, więc szukają restauracji kubańsko-tajskich. Nie biorą jak leci resztek z polskiego baru mlecznego, co nie? Widocznie też nie tacy znów głodni.
                              Sam żeś jęczał, że "jedzenia" nie ma, a wystarczyło spojrzeć wkoło.
                              • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 17:49
                                rekreativa napisała:

                                > Ależ jedzenie jest! Tylko wy jesteście nienażarci :D Jak ten otyły po amerykańs
                                > ku, co musi wpierniczyć 10 tysi kalorii, bo inaczej "głodny".

                                Tak Ci sie zdaje, bo uzywasz wlasnej perspektywy.

                                > Serio, sabat, ilu mężczyzn faktycznie jest w sytuacji, że nie mogą liczyć na ża
                                > den seks?

                                Nie wiem, nie prowadze statystyk. Zauwazam ich, ale moge wyolbrzymiac. Bardzo dlugo sam bylem w takiej sytuacji, wiec mam troche spaczony punkt widzenia.
                                Wydaje mi sie, ze jest ich sporo. Takie portale jak "bracia samcy" nie powstaly bez przyczyny

                                Spójrz no jednak prawdzie w oczy: mężczyźni nie jęczą dlatego, że żad
                                > na im nie chce dać, oni jęczą, że ta ładna, do której w barze startowali, im n
                                > ie chce dać.

                                Niektorzy! Ale poziom wybrednosci mezczyzn jest NICZYM w porownaniu z wybrednoscia kobiet.

                                Tu na forum zobacz, jakie wybredasy, co to 40=letnie ciała im nie
                                > smakują, więc szukają restauracji kubańsko-tajskich.

                                Tu na forum? Kutuzow, Yoric (zanim sie ozenil) czy Wont sa w grupie najbardziej atrakcyjnych mezczyzn w swojej kategorii wiekowej. Dobra sytuacja materialna, sensowny wyglad, pelna dostepnosc zwiazkowa. Nie ma sie co dziwic, ze ich optyka jest inna niz przecietnego Kazika lat 40+. Nie projektowalbym ich zachowan i sadow na cala populacje.

                                Nie biorą jak leci resztek
                                > z polskiego baru mlecznego, co nie? Widocznie też nie tacy znów głodni.

                                Wyjasnilem wyzej. Inna liga.

                                > Sam żeś jęczał, że "jedzenia" nie ma, a wystarczyło spojrzeć wkoło.

                                Niby gdzie? Jakis konkret? To takie gadanie jak tych specow od coachingu - "zmien nastawienie i zostan milionerem"?
                                • rekreativa Re: Haremik 29.01.18, 17:58
                                  "Niby gdzie? Jakis konkret?"

                                  No Twoja kochanka jest chyba konkretem? Czy ją zmyśliłeś?
                                • rekreativa Re: Haremik 29.01.18, 18:08
                                  "Tu na forum? Kutuzow, Yoric (zanim sie ozenil) czy Wont sa w grupie najbardziej atrakcyjnych mezczyzn w swojej kategorii wiekowej. Dobra sytuacja materialna, sensowny wyglad, pelna dostepnosc zwiazkowa. Nie ma sie co dziwic, ze ich optyka jest inna niz przecietnego Kazika lat 40+. Nie projektowalbym ich zachowan i sadow na cala populacje."

                                  To ja proszę, byś zrobił to samo w stosunku do kobiet - nie projektuj na całą populację wizji atrakcyjnej dwudziestoparolatki, która może sobie faktycznie trochę poprzebierać i nawybrzydzać. Takie laski to jest 5% wszystkich kobiet.
                                  A poza nimi jest większość - np. my wszystkie z forum, dawno po dwudziestce, z atrakcyjnością bardzo rozmaitą, niekoniecznie rzucającą na kolana. Podejrzewam, że zarówno Twoje, jak i moje szanse na tak zwaną "dziesiątkę z efektem WOW" są zbliżone, czyli dryfują w stronę zera.
                                  • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 19:49
                                    rekreativa napisała:
                                    > To ja proszę, byś zrobił to samo w stosunku do kobiet - nie projektuj na całą p
                                    > opulację wizji atrakcyjnej dwudziestoparolatki, która może sobie faktycznie tro
                                    > chę poprzebierać i nawybrzydzać. Takie laski to jest 5% wszystkich kobiet.
                                    > A poza nimi jest większość - np. my wszystkie z forum, dawno po dwudziestce, z
                                    > atrakcyjnością bardzo rozmaitą, niekoniecznie rzucającą na kolana.

                                    Nie projektuje, wiem o tym. Ale przechodzac do konkretow - to jest mniej wiecej tak:
                                    Goscia z atrakcyjnoscia 10+/wow, ktory ma 25-30 lat, do lozka na seks wezmie bez zastanowienia 15-20% lasek, bo reszta kierunkuje sie raczej na dluzsze relacje albo jest aseksualna.
                                    Babke 20-25 lat z atrakcyjnoscia 10+/wow wezmie bez zastanowienia do lozka 90% mezczyzn, bo 5% to geje, 4% ma schizofrenie, a 1% w kazdych badaniach zawsze musi zrobic "inaczej" niz schemat ;)
                                    Im dalej w las, im bardziej spada atrakcyjnosc, tym gorzej dla plci "brzydszej", ze wzgledu na wieksza wybrednosc kobiet i wyzszy "prog akcji" (moment gdy decyduja sie na dzialanie/pozytywna reakcje).
                                    Starzy, nieatrakcyjni mezczyzni maja proporcjonalnie jeszcze gorzej niz stare i nieatrakcyjne (obiektywnie) kobiety. Do tych drugich jeszcze ktorys dupe ruszy, a nieciekawego, starego chlopa statystycznie rzecz biorac zadna kijem przez szmate nie ruszy.

                                    Podejrzewam,
                                    > że zarówno Twoje, jak i moje szanse na tak zwaną "dziesiątkę z efektem WOW" są
                                    > zbliżone, czyli dryfują w stronę zera.

                                    Ty i tak jestes wciaz w duzo lepszej sytuacji, bo nie kasuje Cie brak dostepnosci zwiazkowej, a fakt bycia kobieta poteznie podbija poziom zainteresowania plci przeciwnej. Gdybysmy staneli na srodku ulicy i zrobili lapanke, to z Toba do lozka pewnie poszedlby co 2-3 mezczyzna, a ze mna moze 1 na 1000 kobiet :)
                                    • rekreativa Re: Haremik 29.01.18, 20:17
                                      "Gdybysmy staneli na srodku ulicy i zrobili lapanke, to z Toba do lozka pewnie poszedlby co 2-3 mezczyzna, a ze mna moze 1 na 1000 kobiet"

                                      Tylko co z tego, skoro samo ruchanie, byle ruchać, mało którą kobietę obchodzi? Już żeśmy się chyba zgodzili, że parcie kobiet na seks jest mniejsze, więc co to za radość, że iluś tam by Cię ruchnęło?
                                      To jest trochę tak, jakbyś głodnemu podsunął kamyki i zachwalał, jakie dobre.

                                      "bo nie kasuje Cie brak dostepnosci zwiazkowej,"

                                      Biorąc pod uwagę, ilu chłopów zdradza żony, to nie widzę, by mężczyzn kasował brak dostępności związkowej.
                                      • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 20:35
                                        rekreativa napisała:
                                        > Tylko co z tego, skoro samo ruchanie, byle ruchać, mało którą kobietę obchodzi?
                                        > Już żeśmy się chyba zgodzili, że parcie kobiet na seks jest mniejsze, więc co
                                        > to za radość, że iluś tam by Cię ruchnęło?
                                        > To jest trochę tak, jakbyś głodnemu podsunął kamyki i zachwalał, jakie dobre.

                                        Ale nie to bylo tematem poddanym pod dyskusje.
                                        Mowilismy o przewadze kobiet w seksie, a nie o tym, ze one te przewage maja w dupie. Jest to generalnie prawda, chociaz gdy zalezy im na osiagnieciu czegos, to chetnie po te przewage siegaja, jako narzedzie.

                                        > "bo nie kasuje Cie brak dostepnosci zwiazkowej,"
                                        >
                                        > Biorąc pod uwagę, ilu chłopów zdradza żony, to nie widzę, by mężczyzn kasował b
                                        > rak dostępności związkowej.

                                        Tym, ktorzy zdradzaja nie kasuje calkowicie, a tylko znaczaco obniza.
                                        Trzeba by jeszcze wziac pod uwage to, ilu zdradza, a ilu by chcialo a nie moze, ze wzgledu na brak chetnych ;)
                                        • mabelle2000 Re: Haremik 29.01.18, 21:41
                                          sabat3 napisał:

                                          > Mowilismy o przewadze kobiet w seksie, a nie o tym, ze one te przewage maja w d
                                          > upie.

                                          No skoro maja w dupie, to Twoje wnioski ze ja wykorzystuja sa wyssane z brudnego palucha.

                                          Jest to generalnie prawda, chociaz gdy zalezy im na osiagnieciu czegos, t
                                          > o chetnie po te przewage siegaja, jako narzedzie.

                                          Przestan pierdolic jak polamany, bo wyjdzie na to ze kazdy sukces jaki kobieta w zyciu osiagnie zawdziecza swojej cipie.

                                          • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 22:00
                                            mabelle2000 napisała:
                                            > No skoro maja w dupie, to Twoje wnioski ze ja wykorzystuja sa wyssane z brudneg
                                            > o palucha.

                                            Niezrecznosc sformulowania. Seks nie jest dla wielu kobiet wartoscia sama w sobie, ale nie wahaja sie uzyc go jako narzedzia.

                                            > Przestan pierdolic jak polamany, bo wyjdzie na to ze kazdy sukces jaki kobieta
                                            > w zyciu osiagnie zawdziecza swojej cipie.

                                            Nic podobnego nie postulowalem. Po prostu jest to jedno z wielu narzedzi, ktorymi kobieta moze osiagnac swoje cele. Podkreslam - jedno z wielu, nie jedyne.
                                            • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 02:33
                                              sabat3 napisał:


                                              > Niezrecznosc sformulowania. Seks nie jest dla wielu kobiet wartoscia sama w sob
                                              > ie, ale nie wahaja sie uzyc go jako narzedzia.

                                              Sabat, zdradzę Ci tajemnicę, po rogach walą dyskretnie a nie obnoszą się z tym na forach.
                                          • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 00:27
                                            mabelle2000 napisała:

                                            > Przestan pierdolic jak polamany, bo wyjdzie na to ze kazdy sukces jaki kobieta
                                            > w zyciu osiagnie zawdziecza swojej cipie.

                                            Nie wiem jak Wy kobitki ale ja swoje największe sukcesy zawdzięczam swemu
                                            kutasowi.
                                            • mabelle2000 Re: Haremik 30.01.18, 02:26
                                              lybbla napisał:

                                              > Nie wiem jak Wy kobitki ale ja swoje największe sukcesy zawdzięczam swemu
                                              > kutasowi.

                                              I pewnie dlatego nazwano Cie na forum mlodsza wersja dziadka Gogola :-D
                                              • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 02:51
                                                mabelle2000 napisała:

                                                > I pewnie dlatego nazwano Cie na forum mlodsza wersja dziadka Gogola :-D

                                                A mam Ci przytoczyć Twoje wpisy zanim Gogol dokonał coming outu? :D

                                                Wiesz ja tak się zastanawiam czemu ktoś w moich wpisach widzi tylko ruchanie
                                                to tak sobię myślę, że z jakiegos powodu ma zaburzone postrzeganie :P

                                                Gogol mistrzu pozwól mi być Twoim padawanem ;)
                                                • mabelle2000 Re: Haremik 30.01.18, 03:49
                                                  lybbla napisał:

                                                  > A mam Ci przytoczyć Twoje wpisy zanim Gogol dokonał coming outu? :D

                                                  W takim razie " dziadka" wykreslam. Przepraszam jesli urazilam. Zostawiam gawedziarza- erotomana :-) Jak dojdziesz do opwiesci " ..i dostala orgazmu na sam widok mojego kutasa.." to znaczy ze jestes na dobrej drodze ;-)

                                                  > Wiesz ja tak się zastanawiam czemu ktoś w moich wpisach widzi tylko ruchanie
                                                  > to tak sobię myślę, że z jakiegos powodu ma zaburzone postrzeganie :P

                                                  Ruchanie jak ruchanie, ale stroszenie pior to zajmuje jakies 70 % :-D



                                                  • gogol77 Re: Haremik 30.01.18, 11:07
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Jak dojdziesz do opwiesci " ..i dostala orgazmu na sam widok mojego kutasa.." to znaczy ze jestes na dobrej drodze ;-)>

                                                    Ja tak nigdy nie miałem :-(
                                                    Mojej jednak trzeba włożyć!
                                                    Ale to cenna uwaga, będę nad tym pracował - bo nieuchronnie zbliża się moment, że nie będzie "warunków" by włożyć :-(
                                                  • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 14:31
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > W takim razie " dziadka" wykreslam. Przepraszam jesli urazilam. Zostawiam gawed
                                                    > ziarza- erotomana :-) Jak dojdziesz do opwiesci " ..i dostala orgazmu na sam wi
                                                    > dok mojego kutasa.." to znaczy ze jestes na dobrej drodze ;-)

                                                    Ależ nie, porównania do Gogola mi schlebiają. Dziadkowania nie mogę się juz doczekać. W gawędziarstwie staram się dotrzymać Ci kroku.
                                                    Wpisy miewasz soczyste ;)

                                                    > Ruchanie jak ruchanie, ale stroszenie pior to zajmuje jakies 70 % :-D

                                                    Wiesz jak ja mówię, ale mnie moja zalała, czegoś takiego się nie spodziewałem
                                                    aż z wrażenia pobiegłem prać prześcieradła, to Ty widzisz stroszenie piór,
                                                    a ja opis nieopisywalnych wrażeń. Udział mój żaden a przeżycia niezapomniane ;)

                                              • gogol77 Re: Haremik 30.01.18, 10:55
                                                > lybbla napisał:
                                                Nie wiem jak Wy kobitki ale ja swoje największe sukcesy zawdzięczam swemu kutasowi
                                                mabelle2000 napisała:
                                                I pewnie dlatego nazwano Cie na forum mlodsza wersja dziadka Gogola :-D>

                                                Sukcesem jest - zaciągnąć do łóżka! A więc głównie bajer!!!
                                                I nie odrażający wygląd.
                                                A kutasowi to my zawdzięczamy, że ona chce.... jeszcze. I jeszcze! To też sukces ale taki wtórny.
                                    • marek.zak1 Re: Haremik 29.01.18, 20:33
                                      sabat3 napisał:

                                      > Goscia z atrakcyjnoscia 10+/wow, ktory ma 25-30 lat, do lozka na seks wezmie bez zastanowienia 15-20% lasek, bo reszta kierunkuje sie raczej na dluzsze relacje albo jest aseksualna.
                                      --------------------

                                      Facet może grać na inteligencji, poczuciu humoru, statusie, władzy, kasie, wyglądzie, fitnesie, wiedzy, charyzmie, sukcesie. To wszystko może zupełnie przeciętnego, a nawet brzydkiego (wiele kobiet lubi brzydali) może wywindować wysoko, tam gdzie krążą te atrakcyjne babki. A kobiecie, bez urody nic nie pomoże.
                                      • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 20:42
                                        marek.zak1 napisał:
                                        > Facet może grać na inteligencji, poczuciu humoru, statusie, władzy, kasie, wygl
                                        > ądzie, fitnesie, wiedzy, charyzmie, sukcesie. To wszystko może zupełnie przecię
                                        > tnego, a nawet brzydkiego (wiele kobiet lubi brzydali) może wywindować wysoko,
                                        > tam gdzie krążą te atrakcyjne babki. A kobiecie, bez urody nic nie pomoże.

                                        Jednak z jakichs wzgledow grupa mezczyzn atrakcyjna dla kobiet zainteresowanych KTORAKOLWIEK z podanych przez Ciebie kategorii w efekcie daje wynik w postaci kilkunastu procent mezczyzn, ktorymi interesuja sie kobiety i te ponad osiemdziesiat procent, ktore sa ustawione w roli petenta na carskim dworze.
                                        Pomysl - skoro mezczyznom jest tak latwo jak podajesz, to czemu fakty wskazuja cos dokladnie odwrotnego?
                                        • marek.zak1 Re: Haremik 29.01.18, 21:26
                                          sabat3 napisał:
                                          Jednak z jakichs wzgledow grupa mezczyzn atrakcyjna dla kobiet zainteresowanych KTORAKOLWIEK z podanych przez Ciebie kategorii w efekcie daje wynik w postaci kilkunastu procent mezczyzn, ktorymi interesuja sie kobiety i te ponad osiemdziesiat procent, ktore sa ustawione w roli petenta na carskim dworze. Pomysl - skoro mezczyznom jest tak latwo jak podajesz, to czemu fakty wskazuja cos dokladnie odwrotnego?
                                          ----------------------------------------
                                          Ale te kilkanaście procent to faceci niekoniecznie z natury przystojni, ale ci, którzy wykorzystali różne możliwości, aby stać się atrakcyjnymi. Nie twierdzę, że facetom jest łatwo, tylko że mają więcej możliwości. Skrajnie jak De Vito: jestem niski, ale jak stanę na moim portfelu, jestem bardzo wysoki. Babki takich możliwości nie mają.
                                          Widzę po sobie, jak to bardzo przeciętny urodowo chłopak zbajerował piękną dziewczynę. A i później sporo fajnych babek się do mnie uśmiechało. Gdybym miał charakter Gogola, by się działo...
                                          • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 21:55
                                            marek.zak1 napisał:
                                            > Ale te kilkanaście procent to faceci niekoniecznie z natury przystojni, ale ci,
                                            > którzy wykorzystali różne możliwości, aby stać się atrakcyjnymi. Nie twierdzę,
                                            > że facetom jest łatwo, tylko że mają więcej możliwości. Skrajnie jak De Vito:
                                            > jestem niski, ale jak stanę na moim portfelu, jestem bardzo wysoki. Babki takic
                                            > h możliwości nie mają.

                                            No i co z tego? W efekcie i tak masz kilkanascie procent atrakcyjnych mezczyzn przeciw kilkudziesieciu procentom atrakcyjnych kobiet. Czy nie o tym mowimy?
                                            Za to meska uroda ma o wiele mniejsze znaczenie.
                                            • rekreativa Re: Haremik 29.01.18, 22:14
                                              "masz kilkanascie procent atrakcyjnych mezczyzn przeciw kilkudziesieciu procentom atrakcyjnych kobiet"

                                              No ale ta atrakcyjność to taka czysto teoretyczna jest. Bo w praktyce z 80% tych kobiet chce związku i dzieci, czyli ich rzeczywista atrakcyjność leci w dół. "Do trzydziestek nie podchodzimy", nawet jak się podobają, bo wiadomo, dziecka zachcą.
                                              Z drugiej strony wy mężczyźni macie tę wielką przewagę, taką fajną , że właśnie aż 80% kobiet (procenty wzięłam z dupy, traktujmy je czysto hipotetycznie) chce związku i dziecka! A w drugą stronę może jakieś 15%... I też to wykorzystujecie, jak wam trzeba. Czyli obiecanki cacanki o wspólnej przyszłości, byle dobrać się do gaci.
                                              • marek.zak1 Re: Haremik 29.01.18, 22:32
                                                rekreativa napisała:

                                                > No ale ta atrakcyjność to taka czysto teoretyczna jest. Bo w praktyce z 80% tych kobiet chce związku i dzieci, czyli ich rzeczywista atrakcyjność leci w dół. "Do trzydziestek nie podchodzimy", nawet jak się podobają, bo wiadomo, dziecka zachcą.
                                                > Z drugiej strony wy mężczyźni macie tę wielką przewagę, taką fajną , że właśnie aż 80% kobiet (procenty wzięłam z dupy, traktujmy je czysto hipotetycznie) chce związku i dziecka! A w drugą stronę może jakieś 15%... I też to wykorzystujecie, jak wam trzeba. Czyli obiecanki cacanki o wspólnej przyszłości, byle dobrać się do gaci.
                                                --------------------
                                                Gorzkie ale prawdziwe. Przepraszam za męski ród. Wygoda, fun, a obowiązki to już niekoniecznie :(
                                                • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 22:41
                                                  marek.zak1 napisał:
                                                  > Gorzkie ale prawdziwe. Przepraszam za męski ród. Wygoda, fun, a obowiązki to ju
                                                  > ż niekoniecznie :(

                                                  A weź za siebie przepraszaj, ja sobie nie życzę :)
                                                  Ten opis Rekreativy jest dość trafny. Rzecz w tym, że długofalowym efektem tego mechanizmu jest BSWM i przysłowiowa czarna dupa dla faceta. Kobiecie często udaje się wybrnąć obronną ręką, bo gratyfikacja z posiadania potomstwa jest zazwyczaj ogromna. Facet zostaje praktycznie z niczym. Tak więc męskie "pogrywanie sobie" zdolnością związkową wynika wyłącznie ze świadomości tego faktu. To eksploatowanie na swoją korzyść systemu, który dla większości mężczyzn jest źródłem wielkiego nieszczęścia.
                                                  I tak na jednego "pogrywającego" przypada pewnie z dziesięciu łosi, co się po paru latach budzą z ręką w nocniku. Takich prawomyślnych idiotów, jakich chciałby widzieć w tym miejscu Marek. Żal dupę ściska, Marku.
                                                  • marek.zak1 Re: Haremik 29.01.18, 22:50
                                                    sabat3 napisał:

                                                    >
                                                    > A weź za siebie przepraszaj, ja sobie nie życzę :)
                                                    > Ten opis Rekreativy jest dość trafny. Rzecz w tym, że długofalowym efektem tego mechanizmu jest BSWM i przysłowiowa czarna dupa dla faceta. Kobiecie często udaje się wybrnąć obronną ręką, bo gratyfikacja z posiadania potomstwa jest zazwyczaj ogromna. Facet zostaje praktycznie z niczym. Tak więc męskie "pogrywanie sobie" zdolnością związkową wynika wyłącznie ze świadomości tego faktu. To eksploatowanie na swoją korzyść systemu, który dla większości mężczyzn jest źródłem wielkiego nieszczęścia.
                                                    > I tak na jednego "pogrywającego" przypada pewnie z dziesięciu łosi, co się po paru latach budzą z ręką w nocniku. Takich prawomyślnych idiotów, jakich chciałby widzieć w tym miejscu Marek. Żal dupę ściska, Marku.
                                                    -----------------------------
                                                    Sabat, oddałeś kontrolę nad swoim życiem i wszystko inne jest tego skutkiem. Gdybyś sam był decydentem, wszystko by wyglądało inaczej.
                                                  • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 22:55
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Sabat, oddałeś kontrolę nad swoim życiem i wszystko inne jest tego skutkiem. Gd
                                                    > ybyś sam był decydentem, wszystko by wyglądało inaczej.

                                                    Marek, czy ty nie jesteś postacią literacką? Dla mnie Twoje wypowiedzi są rodem ze Szwejka. Hasek tworząc swoje postaci lubował się w takich typach, którzy mają trzy czy cztery złote myśli i na każdym kroku wciskają je każdemu, kto się napatoczy, nie krępując się specjalnie, czy sytuacja do tego pasuje czy też nie...
                                                  • marek.zak1 Re: Haremik 29.01.18, 23:22
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    > > Sabat, oddałeś kontrolę nad swoim życiem i wszystko inne jest tego skutki
                                                    > em. Gdybyś sam był decydentem, wszystko by wyglądało inaczej.
                                                    >
                                                    > Marek, czy ty nie jesteś postacią literacką? Dla mnie Twoje wypowiedzi są rodem ze Szwejka. Hasek tworząc swoje postaci lubował się w takich typach, którzy mają trzy czy cztery złote myśli i na każdym kroku wciskają je każdemu, kto się napatoczy, nie krępując się specjalnie, czy sytuacja do tego pasuje czy też nie.
                                                    ------------------
                                                    Nie, jestem osobą apodyktyczną i decyzyjną, która ma przycisk "enter".
                                                  • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 02:37
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Marek, czy ty nie jesteś postacią literacką? Dla mnie Twoje wypowiedzi są rodem
                                                    > ze Szwejka. Hasek tworząc swoje postaci lubował się w takich typach, którzy ma
                                                    > ją trzy czy cztery złote myśli i na każdym kroku wciskają je każdemu, kto się n
                                                    > apatoczy, nie krępując się specjalnie, czy sytuacja do tego pasuje czy też nie.
                                                    > ..

                                                    A ponieważ Szwejka bardzo lubimy to nie będziemy mu sprawiać przykrości.
                                                  • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 00:57
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > A weź za siebie przepraszaj, ja sobie nie życzę :)
                                                    > Ten opis Rekreativy jest dość trafny. Rzecz w tym, że długofalowym efektem tego
                                                    > mechanizmu jest BSWM i przysłowiowa czarna dupa dla faceta. Kobiecie często udaje się wybrnąć obronną ręką, bo gratyfikacja z posiadania potomstwa jest zazwy
                                                    > czaj ogromna. Facet zostaje praktycznie z niczym. Tak więc męskie "pogrywanie s
                                                    > obie" zdolnością związkową wynika wyłącznie ze świadomości tego faktu. To ekspl
                                                    > oatowanie na swoją korzyść systemu, który dla większości mężczyzn jest źródłem
                                                    > wielkiego nieszczęścia.
                                                    > I tak na jednego "pogrywającego" przypada pewnie z dziesięciu łosi, co się po p
                                                    > aru latach budzą z ręką w nocniku.

                                                    Dochodzimy do sedna. Samego jądra forum. Jeśli się handluje związkiem/statusem/pieniędzmi
                                                    za seks to co się dziwisz? Kończysz jak każdy handlarz BSwM.
                                                    Poczatkowo cieszysz się jak głupi bo Ci skuteczność wzrasta i ustawiają się do Ciebie kolejki leniwych piękności. Koniec jest statystycznie przewidywalny.

                                                    Kobiety zdobywa się na kutasa, pośladki, cyc, najszerszy. No i bajer ;)

                                                    Co innego krótkozasięgowa skuteczność (money/status) a co innego długofalowa
                                                    polityka obfitości. Zobacz na forumowych wyjadaczy atrakcyjność mężczyzny się nie liczy a Urqu zrobiony w V-shape. ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Haremik 30.01.18, 01:06
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Kobiety zdobywa się na kutasa, pośladki, cyc, najszerszy. No i bajer ;)

                                                    To chyba ruchanie u kobiety sie w ten sposob zdobywa, samej kobiety nie.

                                                  • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 01:17
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > Kobiety zdobywa się na kutasa, pośladki, cyc, najszerszy. No i bajer ;)
                                                    >
                                                    > To chyba ruchanie u kobiety sie w ten sposob zdobywa, samej kobiety nie.

                                                    Jak już mamy ruchanie wtedy odsłaniamy miękkie i tym zdobywamy kobietę.
                                                    No wiesz bliskość, intymność z zachłannym, spragnionym zaganiaczem
                                                    w tle.
                                                  • mabelle2000 Re: Haremik 30.01.18, 02:23
                                                    lybbla napisał:


                                                    > Jak już mamy ruchanie wtedy odsłaniamy miękkie i tym zdobywamy kobietę.
                                                    > No wiesz bliskość, intymność z zachłannym, spragnionym zaganiaczem
                                                    > w tle.

                                                    Z zaganiaczem i szanowna malzonka w pakiecie czy z samym zaganiaczem? :-)
                                                  • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 02:44
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Z zaganiaczem i szanowna malzonka w pakiecie czy z samym zaganiaczem? :-)

                                                    Jeśli pytasz o matkę moich dzieci to tak ma szacunek. Ale co ona ma do mego zaganiacza to nie pojmuję. ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Haremik 30.01.18, 03:54
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Jeśli pytasz o matkę moich dzieci to tak ma szacunek. Ale co ona ma do mego zag
                                                    > aniacza to nie pojmuję. ;)

                                                    No skoro zona nic nie ma do zaganiacza meza...Niewazne zreszta, watek o haremie, to tak mi sie jakos skojarzylo:-)
                                                  • sabat3 Re: Haremik 30.01.18, 08:56
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Kobiety zdobywa się na kutasa, pośladki, cyc, najszerszy. No i bajer ;)
                                                    >
                                                    > Co innego krótkozasięgowa skuteczność (money/status) a co innego długofalowa
                                                    > polityka obfitości. Zobacz na forumowych wyjadaczy atrakcyjność mężczyzny się n
                                                    > ie liczy a Urqu zrobiony w V-shape. ;)

                                                    Ja zmienilem swoj wizerunek wtecz drastycznie, trudno uwierzyc, ze to ten sam czlowiek. Ludzie z poprzednich prac poznaja mnie... "po glosie". Mysle, ze przy mojej fizycznosci i wieku trudno byloby mi osiagnac duzo wiecej jesli chodzi o wyglad. O zdrowie i sprawnosc warto dbac jeszcze bardziej, co czynie. Ale na fizycznosc to sie juz nie bedzie przekladac. Byc moze moglbym zadbac o ubior, ale i tak wiekszosc czasu spedzam w ubraniu sluzbowym.
                                                    I jakie mam wnioski? Brak zauwazalnych roznic w tym, jak kobiety mnie odbieraja. "Szum tla". "Invisible man".
                                                    Byc moze jestem juz po prostu za stary, zeby rownolatki na mnie zyczliwie chocby rzucily okiem. A ja mam wrazenie, ze w 99,9% sytuacji spolecznych nie mam plci.
                                                    Owszem, byc moze jest jakas waska nisza kobiet, z ktorymi sie moglbym spotkac. Poki co spotkalem jednoosobowe przedstawicielstwo tej niszy ;) i jestem szczesliwy, ze jest to taka fajna osoba. Ale mam pewnosc, ze dla niej moja fizycznosc nie ma znaczenia i gdybysmy sie spotkali gdy mialem 40kg wiecej, wciaz mogloby sie wydarzyc to, co sie wydarzylo.
                                                    Dlaczego to pisze?
                                                    Bo moze masz racje i "cyc", "posladki" i "v-shape" czy "kutas" licza sie dla kobiet, ale glownie u panow, ktorzy maja po 15-20 lat mniej niz forumowa srednia. I to tylko wtedy, gdy jest to poparte spektakularnie dobra konstukcja biologiczna (naturalna uroda).
                                                    Ja w kazdym razie jestem zbyt stary i zbyt przecietny (moze wrecz brzydki) jesli chodzi o zewnetrznosc, by to robilo jakakolwiek roznice, jesli nie towarzyszy temu brzek wielu monet i szelest garnituru szytego na miare.

                                                    Natomiast Ty drogi Lyblo, zdaje sie skrzetnie pomijasz udzial wlasnego statusu w uwodzeniu kobiet. Srodowiska uniwersyteckie to nie jest "srednia krajowa" jesli chodzi o potencjal. Raczej elita elit. I jesli TO polaczysz z dobra prezencja, bajerem i usmiechem od ucha do ucha, to masz uwodzicielskiego Jamesa Bonda we wlasnej osobie. Tylko ze "kutas" i "v-shape" sa tutaj rownie istotne jak rodzaj kamuflazu zastosowanego na germanskim "Tygrysie". Strzelac bedzie i tak ;)
                                                  • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 16:02
                                                    sabat3 napisał:


                                                    > "Szum tla". "Invisible man".
                                                    > Ja w kazdym razie jestem zbyt stary i zbyt przecietny (moze wrecz brzydki) jesl
                                                    > i chodzi o zewnetrznosc, by to robilo jakakolwiek roznice, jesli nie towarzyszy
                                                    > temu brzek wielu monet i szelest garnituru szytego na miare.

                                                    Jak się wtapiasz w tło to stajesz się niewidzialny.
                                                    A wystarczy podbiec do autobusu wskoczyć doń musnąć jakaś kobietę z rozpędu
                                                    uśmiechnąć się i zagadać.

                                                    A mierzysz czasami gęstość ciżby w autobusie bo czasami widać zagęszczenia.
                                                    Być może nawet wokół Ciebie tylko nie zauważasz.





                                                    > Natomiast Ty drogi Lyblo, zdaje sie skrzetnie pomijasz udzial wlasnego statusu
                                                    > w uwodzeniu kobiet.

                                                    Nigdny nie pomijałem. W skuteczności by doprowadzić do spotkania w łóżku jest to kluczowe. Ale przecież nam nie zależy by być aż tak skutecznym.
                                                    Jedna a najlepsza jaka mi się mogła trafić ;)

                                                    > Tylko ze "kutas" i "v-shape" sa tutaj rownie istotne jak rodz
                                                    > aj kamuflazu zastosowanego na germanskim "Tygrysie". Strzelac bedzie i tak ;)

                                                    W decydujących momentach i tak trzeba strzelać bez kamuflażu, a kutas i najszerszy to jak lufa i opancerzenie kluczowe u Tygrysa;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Haremik 30.01.18, 16:19
                                                    lybbla napisał:

                                                    > W decydujących momentach i tak trzeba strzelać bez kamuflażu, a kutas i najszer
                                                    > szy to jak lufa i opancerzenie kluczowe u Tygrysa;)

                                                    Ale chodzi, ze jak stoisz przodem to swiecisz kutasem, a jak tylem to swiecisz najszerszym, czy jakos to laczysz np podchodzisz czy posuwasz w pozie najszerszy przodem? ;)
                                                    www.kfd.pl/uploads/monthly_10_2013/post-188428-0-46905700-1383238489.jpg
                                                  • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 16:32
                                                    hello-kitty2 napisała:


                                                    > Ale chodzi, ze jak stoisz przodem to swiecisz kutasem, a jak tylem to swiecisz
                                                    > najszerszym, czy jakos to laczysz np podchodzisz czy posuwasz w pozie najszersz
                                                    > y przodem? ;)

                                                    Bogini Kali szybko skraca dystans i wpierdziela mnie łapczywie chrupiąc jak kalafiora, wiadomo drapieżnik. Dopiero jak zakotwiczę w trzech portach to można powiedzieć, ze przejąłem kontrolę.
                                                  • hello-kitty2 Re: Haremik 30.01.18, 20:12
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Bogini Kali szybko skraca dystans i wpierdziela mnie łapczywie chrupiąc jak kal
                                                    > afiora, wiadomo drapieżnik. Dopiero jak zakotwiczę w trzech portach to można po
                                                    > wiedzieć, ze przejąłem kontrolę.

                                                    - "I don't even know what that means?"
                                                    - "No one knows what it means, but it's provocative!"
                                                  • lybbla Re: Haremik 31.01.18, 19:29
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > Bogini Kali szybko skraca dystans i wpierdziela mnie łapczywie chrupiąc j
                                                    > ak kal
                                                    > > afiora, wiadomo drapieżnik. Dopiero jak zakotwiczę w trzech portach to mo
                                                    > żna po
                                                    > > wiedzieć, ze przejąłem kontrolę.
                                                    >
                                                    > - "I don't even know what that means?"
                                                    > - "No one knows what it means, but it's provocative!"

                                                    Najpierw musiałabyś przeczytać swój post ale pewnie już nie pamiętasz co on znaczył ani gdzie jest.
                                                    Otóż odpowiednie ustawianie się nie ma sensu bo moja Pani jest szybsza, bardziej zwrotna, różnica wagi robi swoje. `Łapczywe chrupanie, drapieżnik' to nawiązanie do postu Sabata jak chcesz Sabat Ci `poszuka'.
                                                    Nigdy nie miałaś wypełnionych trzech dziurek jednocześnie?

                                                    Że też wszystko trzeba jak krowie na rowie.
                                                  • hello-kitty2 Re: Haremik 31.01.18, 20:02
                                                    lybbla napisał:

                                                    > > lybbla napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Bogini Kali szybko skraca dystans i wpierdziela mnie łapczywie chru
                                                    > piąc j
                                                    > > ak kal
                                                    > > > afiora, wiadomo drapieżnik. Dopiero jak zakotwiczę w trzech portach
                                                    > to mo
                                                    > > żna po
                                                    > > > wiedzieć, ze przejąłem kontrolę.

                                                    > Najpierw musiałabyś przeczytać swój post ale pewnie już nie pamiętasz co on zna
                                                    > czył ani gdzie jest.
                                                    > Otóż odpowiednie ustawianie się nie ma sensu bo moja Pani jest szybsza, bardzie
                                                    > j zwrotna, różnica wagi robi swoje. `Łapczywe chrupanie, drapieżnik' to nawiąza
                                                    > nie do postu Sabata jak chcesz Sabat Ci `poszuka'.
                                                    > Nigdy nie miałaś wypełnionych trzech dziurek jednocześnie?
                                                    >
                                                    > Że też wszystko trzeba jak krowie na rowie.

                                                    Wiem doskonale co napisalam. A Ty nie mozesz pisac normalnie? Po cholere ta glupkowata maniera? Ani to smieszne ani to ladne ani to zrozumiale ani to uzyteczne. Komu sie to w ogole podoba? I nie rob ze mnie glupiej, bo nikt nie rozumie tych dziwnych zajawek, nawet sie nikomu nie chce glowkowac. Pisali o tym wprost Wont i Rekreativia, ze w wiekszosci to w ogole nie wiedza o czym to w ogole jest? Z pare powaznych uzytkownikow ma Cie w ogole wygaszonego. Po co sie komu przedzierac przez tak uciazliwa forme? Drapiezniki Sabata tez przewijam.
                                                  • lybbla Re: Haremik 31.01.18, 20:43
                                                    hello-kitty2 napisała:


                                                    > Wiem doskonale co napisalam. A Ty nie mozesz pisac normalnie? Po cholere ta glu
                                                    > pkowata maniera? Ani to smieszne ani to ladne ani to zrozumiale ani to uzyteczn
                                                    > e. Komu sie to w ogole podoba? I nie rob ze mnie glupiej, bo nikt nie rozumie t
                                                    > ych dziwnych zajawek, nawet sie nikomu nie chce glowkowac. Pisali o tym wprost
                                                    > Wont i Rekreativia, ze w wiekszosci to w ogole nie wiedza o czym to w ogole jes
                                                    > t?

                                                    Wszystko wiemy, wiemy Kitka. Powtarzasz to ze zdumiewającą regularnością :P
                                                    I zaglądasz do wątku założonego przeze mnie ;)

                                                    Postu Zawle dotąd nie zrozumiałaś. :P

                                                    > Drapiezniki Sabata tez przewijam.
                                                    Po co sie komu prz
                                                    > edzierac przez tak uciazliwa forme?

                                                    No widzisz po co sobie łamać łepetynę.

                                                    > Z pare powaznych uzytkownikow ma Cie w ogole wygaszonego.

                                                    Tyle, że Ciebie nikt nie bierze na poważnie. :D
                                                  • hello-kitty2 Re: Haremik 31.01.18, 23:57
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Postu Zawle dotąd nie zrozumiałaś. :P

                                                    Tia, my z Zawle mamy w historii tego forum natrzepane tyle korespondencji (czytaj: rozumiemy sie bez slow), ze zadne wpychanie sie miedzy nas Ci nie pomoze w niczym. Back off.
                                                  • hello-kitty2 Re: Haremik 30.01.18, 16:10
                                                    sabat3 napisał:

                                                    gdy jest to poparte spektakularnie dobra konstukcja biologic
                                                    > zna (naturalna uroda).

                                                    Nigdy nie spotkalam sie z tak pozawijana definicja urody ;)

                                                    > Ja w kazdym razie jestem zbyt stary i zbyt przecietny (moze wrecz brzydki) jesl
                                                    > i chodzi o zewnetrznosc,

                                                    JA pierdziele no nie robmy z bardziej atrakcyjnej fizycznie czesci forum jakis brzydactw, bo co maja zamykajacy stawke powiedziec ;)

                                                    Btw czy osiagneles juz moj synu V-shape ta kalistenika?

                                                    Jak sie Lybbla tak ladnie juz z-V-shape'owal, to moze niech nam wstawi, poprosze, swoj trening na plegar.

                                                    jesli nie towarzyszy
                                                    > temu brzek wielu monet i szelest garnituru szytego na miare.

                                                    O to to!

                                                    > Natomiast Ty drogi Lyblo, zdaje sie skrzetnie pomijasz udzial wlasnego statusu
                                                    > w uwodzeniu kobiet. Srodowiska uniwersyteckie to nie jest "srednia krajowa" jes
                                                    > li chodzi o potencjal. Raczej elita elit.

                                                    A to On ci jest z uniwersytetu?

                                                    Tak sobie poprobowalam wymowic niektore nicki i do czego doszlam. Przykladowo zeby Lybble wyartykulowac to potrzebowalabym kluski, pamietacie?
                                                    www.youtube.com/watch?v=a_4blWBV7ao
                                                    A najgorzej to mi idzie z Urqu w pelnej wersji. Wychodzi mi: [ur-grucha-rt] lub [ur-kurwa-vat] ;-) A ludzie jeszcze w stanie sa ich poodmieniac. Respect!
                                                  • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 16:21
                                                    hello-kitty2 napisała:


                                                    > Jak sie Lybbla tak ladnie juz z-V-shape'owal, to moze niech nam wstawi, poprosz
                                                    > e, swoj trening na plegar.

                                                    Poczekaj aż sobie wstawię nowy drążek. Prześlę Ci jego zdjęcie byś nie była taka pokrzywdzona. Lustro już mam :P

                                                    > A to On ci jest z uniwersytetu?

                                                    To zależy w którym wcieleniu. Jam Ci jest człowiek o stu inkarnacjach.
                                                    Najbardziej lubię tę poniedziałkową `a pierdolę nie idę dzisiaj do roboty'.

                                                  • sabat3 Re: Haremik 30.01.18, 22:09
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Btw czy osiagneles juz moj synu V-shape ta kalistenika?

                                                    Kalisteniką? Nie. Od kilku miesięcy trenuję hantlami, teraz ćwiczę 2 x 20kg i drążek. Nie jest to bardzo duży ciężar, ale coś tam daje. Inaczej - spełnił swoją rolę, zrobiłem fajne postępy. Przy kolejnej fazie masowej pójdę już w większe obciążenia. Niestety z postępami przybrałem ciała, jak to przy masie, więc teraz od niedawna znowu zacząłem ścinać sadło, dbając o to, by jak najwięcej z tego świeżego mięsa zostało.

                                                    > A najgorzej to mi idzie z Urqu w pelnej wersji. Wychodzi mi: [ur-grucha-rt] lub
                                                    > [ur-kurwa-vat] ;-) A ludzie jeszcze w stanie sa ich poodmieniac. Respect!

                                                    Ja zawsze wymawiam "Urku-hard".
                                                • bgz0702 Re: Haremik 30.01.18, 08:37
                                                  marek.zak1 napisał
                                                  > --------------------
                                                  > Gorzkie ale prawdziwe. Przepraszam za męski ród. Wygoda, fun, a obowiązki to ju
                                                  > ż niekoniecznie :(

                                                  To mowi ojciec, prawda? :)
                                                  Wierze w to ze jestes "apodyktyczny" ale w sensie ze masz myslenie scisle zadaniowe. Ale miales tez marku spore szczescie w zyciu, tej Eli moglo nie byc pod tym kioskiem czy gdzies tam:)
                                              • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 22:50
                                                rekreativa napisała:

                                                > No ale ta atrakcyjność to taka czysto teoretyczna jest. Bo w praktyce z 80% ty
                                                > ch kobiet chce związku i dzieci, czyli ich rzeczywista atrakcyjność leci w dół.
                                                > "Do trzydziestek nie podchodzimy", nawet jak się podobają, bo wiadomo, dziecka
                                                > zachcą.
                                                > Z drugiej strony wy mężczyźni macie tę wielką przewagę, taką fajną , że właśnie
                                                > aż 80% kobiet (procenty wzięłam z dupy, traktujmy je czysto hipotetycznie) chc
                                                > e związku i dziecka! A w drugą stronę może jakieś 15%... I też to wykorzystujec
                                                > ie, jak wam trzeba. Czyli obiecanki cacanki o wspólnej przyszłości, byle dobrać
                                                > się do gaci.

                                                Kto wykorzystuje, ten wykorzystuje. Myślę, że jednak większość się nabiera na Bożonarodzeniową bajkę o Mikołaju i po paru latach brykania ląduje na bezseksiu długoterminowym. To jest według moich obserwacji powszechne jak trawa. Bo ten "związek" na którym zależy kobiecie, często sprowadza się do narobienia dzieci i opieki popołogowej, a gdy znowu do okna zapuka jako taka samodzielność, to facet - jak ten murzyn - zrobił swoje, więc może odejść. Kompromis przestaje się opłacać, gdy o dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo.
                                                • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 22:59
                                                  sabat3 napisał:
                                                  > Kompromis przestaje się o
                                                  > płacać, gdy o dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo.

                                                  Oczywiście dzieje się tak wtedy, gdy kompromis jest zawierany przez sprytną, ale mocno przeciętną dziewuchę na zasadzie - "nieatrakcyjny partner, ale lepszego nie ugram". Czyli - w tych osiemdziesięciu paru procentach, gdzie atrakcyjność pana, delikatnie mówiąc, dupy nie urywa.
                                                  • rekreativa Re: Haremik 29.01.18, 23:36
                                                    "Kompromis przestaje się o
                                                    > płacać, gdy o dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo."

                                                    To chyba nie w Polsce?
                                                • rekreativa Re: Haremik 29.01.18, 23:41
                                                  "Bo ten "związek" na którym zależy kobiecie, często sprowadza się do narobienia dzieci i opieki popołogowej, a gdy znowu do okna zapuka jako taka samodzielność, to facet - jak ten murzyn - zrobił swoje, więc może odejść."

                                                  Każdemu jego krzyż... Ciąża i poród to nie je bajka, że tak powiem.
                                                  A w ogóle wszystko to jest głupio urządzone i co zrobisz?
                                                • urquhart Dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo? 30.01.18, 07:51
                                                  sabat3 napisał:
                                                  > et - jak ten murzyn - zrobił swoje, więc może odejść. Kompromis przestaje się o
                                                  > płacać, gdy o dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo.

                                                  Żeby państwo mogło coś zadbać i dać kobietom musi najpierw komuś zagrabić kto je wcześniej wypracuje.
                                                  A komu niby zabiera żeby dać innym?
                                                  Normalnym rodzinom i jednostkom podejmującym ryzyko rywalizacje i większy wysiłek niż inni dzięki którym jest postęp i innowacje.
                                                  I przestaje się jedno i drugie opłacać.
                                                  I pytanie czy takie społeczeństwo długo przetrwa?
                                                  Wystarczy przyglądać się Szwecji.
                                                  Rezerw Złota III Rzeszy w Szwecji za rudę żelaza nie starczy na wieczność finansowania socjalizmu. Wzrasta fiskalizm i ucisk dla normalnych obywateli.
                                                  Najaktywniejsze jednostki emigrują, ilość rodzin i trwałość związków najmniejsza w europie, tworzy się "alternatywne społeczeństwo" czyli panoszą się gangi.
                                                  • sabat3 Re: Dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo? 30.01.18, 08:21
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Żeby państwo mogło coś zadbać i dać kobietom musi najpierw komuś zagrabić kto j
                                                    > e wcześniej wypracuje.
                                                    > A komu niby zabiera żeby dać innym?

                                                    Ale ja nie mowie, ze daje, tylko ze dba o dostarczenie benefitow - w tym wypadku dostarczycielem jest samiec, a panstwo dba, wsadzajac go do pierdla w razie niesubordynacji.
                                                    Panstwo pomaga egzekwowac "psi obowiazek", wiec kobiecie nie musi juz dluzej zalezec na utrzymaniu fikcji, ktora na pozniejszym etapie zycia i tak miala sie sprowadzac w praktyce do wyegzekwowania "psiego obowiazku". Niechaj samiec nadal placi, ale osobiscie niech lepiej sie oddali, bo smierdzi i irytuje.
                                                  • bgz0702 Re: Dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo? 30.01.18, 08:30
                                                    sabat3 napisa
                                                    >
                                                    > Ale ja nie mowie, ze daje, tylko ze dba o dostarczenie benefitow - w tym wypadk
                                                    > u dostarczycielem jest samiec, a panstwo dba, wsadzajac go do pierdla w razie n
                                                    > iesubordynacji.
                                                    > Panstwo pomaga egzekwowac "psi obowiazek", wiec kobiecie nie musi juz dluzej za
                                                    > lezec na utrzymaniu fikcji, ktora na pozniejszym etapie zycia i tak miala sie s
                                                    > prowadzac w praktyce do wyegzekwowania "psiego obowiazku". Niechaj samiec nadal
                                                    > placi, ale osobiscie niech lepiej sie oddali, bo smierdzi i irytuje

                                                    Ok, wkurwiony jestes, ale jak cie zapytam czy w trakcie rozwodu walczylbys o przejecie dzieci i opieke nad nimi, to co zrobilbys to? Abstrahujac od szans na to
                                                  • sabat3 Re: Dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo? 30.01.18, 08:59
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > Ok, wkurwiony jestes, ale jak cie zapytam czy w trakcie rozwodu walczylbys o pr
                                                    > zejecie dzieci i opieke nad nimi, to co zrobilbys to? Abstrahujac od szans na t
                                                    > o

                                                    No jasne. Gdyby mogla zostawic mi dzieci i regularnie placic alimenty, to moze sie pakowac chocby dzis.
                                                  • bgz0702 Re: Dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo? 30.01.18, 10:49
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > Ok, wkurwiony jestes, ale jak cie zapytam czy w trakcie rozwodu walczylby
                                                    > s o pr
                                                    > > zejecie dzieci i opieke nad nimi, to co zrobilbys to? Abstrahujac od szan
                                                    > s na t
                                                    > > o
                                                    >
                                                    > No jasne. Gdyby mogla zostawic mi dzieci i regularnie placic alimenty, to moze
                                                    > sie pakowac chocby dzis.

                                                    Powiem ci ze wsrod mezczyzn jestes na szczycie ze swoja inteligencja i wrazliwoscia, jak cie ktos bzyka to tylko dlatego ze cie lubi, to wsrtosc najwyzsza, najlepszy seks. Nie zamienilabym tego na twoim miejscu na portfel, ale rozumiem ze za malo bzyka wiec moze sadzisz ze za malo lubi, albo schizy z przeszlosci dzialaja nadal. Sluchaj nie potrafisz internalizowac zasady "jak nie drzwiami to oknem", albo " jak bija to oddaj", no albo zwyczajnie " wsztstkiego w zyciu miec nie mozna"?
                                                  • mabelle2000 Re: Dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo? 30.01.18, 11:21
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Powiem ci ze wsrod mezczyzn jestes na szczycie ze swoja inteligencja i wrazliwo
                                                    > scia, jak cie ktos bzyka to tylko dlatego ze cie lubi, to wsrtosc najwyzsza, na
                                                    > jlepszy seks.

                                                    " Wrazliwosc na szczycie" to nadwrazliwosc. Cecha malo meska niestety. W ruchaniu nie przeszkadza, we wspolnym zyciu to jest kryterium praktycznie mezczyzne dyskwalifikujace. Kobiety boja sie histerykow.


                                                  • bgz0702 Re: Dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo? 30.01.18, 11:23
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Powiem ci ze wsrod mezczyzn jestes na szczycie ze swoja inteligencja i wr
                                                    > azliwo
                                                    > > scia, jak cie ktos bzyka to tylko dlatego ze cie lubi, to wsrtosc najwyzs
                                                    > za, na
                                                    > > jlepszy seks.
                                                    >
                                                    > " Wrazliwosc na szczycie" to nadwrazliwosc. Cecha malo meska niestety. W ruchan
                                                    > iu nie przeszkadza, we wspolnym zyciu to jest kryterium praktycznie mezczyzne d
                                                    > yskwalifikujace. Kobiety boja sie histerykow.
                                                    >
                                                    >
                                                    Rzecz nad ktora trzeba popracowac
                                                  • bgz0702 Re: Dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo? 30.01.18, 11:36
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > " Wrazliwosc na szczycie" to nadwrazliwosc. Cecha malo meska niestety. W
                                                    > ruchan
                                                    > > iu nie przeszkadza, we wspolnym zyciu to jest kryterium praktycznie mezcz
                                                    > yzne d
                                                    > > yskwalifikujace. Kobiety boja sie histerykow.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > Rzecz nad ktora trzeba popracowac

                                                    Sabat ja proponuje ci zaakceptowac swoja rzeczywistosc, nie ma sie co smucic ze siedzisz w klatce skoro i tak chwilowo nie mozesz z niej wyjsc. Zorganizuj sobie tam swiat, za pare lat opuscisz klatke, nie trac czasu na " wiatraki" bo jak juz wyjdziesz z klatki rzeczywistosc moze rozczarowac, tak sobie ubarwiasz ten swiat w ktorym cie nie ma. Gdyby panowie mogli sobie zorganizowac 10tke w kraju, nie jechaliby po nia za granice, to ze tutaj ich czekaja 6tki to moze dlatego ze 6tki mierza nizej, wiec i tak dobrze trafili. Zawle ma racje, zreszta sam doszedles do tego ze kobietu to robia, tez nie chca stracic a czas leci. I absolutnie nikomu nie umniejszam, realia dotycza wszystkich
                                                  • sabat3 Re: Dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo? 30.01.18, 11:48
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > Sabat ja proponuje ci zaakceptowac swoja rzeczywistosc, nie ma sie co smucic ze
                                                    > siedzisz w klatce skoro i tak chwilowo nie mozesz z niej wyjsc. Zorganizuj sob
                                                    > ie tam swiat, za pare lat opuscisz klatke

                                                    No i to przeciez robie.
                                                  • mabelle2000 Re: Dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo? 30.01.18, 11:53
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Rzecz nad ktora trzeba popracowac

                                                    Nie trzeba. Kazdy jest jaki jest, nie ma obowiazku dostosowywania sie do innych.
                                                  • bgz0702 Re: Dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo? 30.01.18, 12:00
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Rzecz nad ktora trzeba popracowac
                                                    >
                                                    > Nie trzeba. Kazdy jest jaki jest, nie ma obowiazku dostosowywania sie do innych
                                                    > .
                                                    Wiem:) jak napisalabym ze nie trzeba, napisalabys "trzeba" :) lubisz sie bawic:) ja mysle ze niech wszyscy decyduja za siebie, co powiesz na to?:)
                                                  • mabelle2000 Re: Dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo? 30.01.18, 12:18
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Wiem:) jak napisalabym ze nie trzeba, napisalabys "trzeba" :) lubisz sie bawic:
                                                    > ) ja mysle ze niech wszyscy decyduja za siebie, co powiesz na to?:)

                                                    Pewnie. Jasne. Niech zmieniaja ci, ktorzy nie sa szczesliwi :-)
                                                  • bgz0702 Re: Dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo? 30.01.18, 12:19
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Wiem:) jak napisalabym ze nie trzeba, napisalabys "trzeba" :) lubisz sie
                                                    > bawic:
                                                    > > ) ja mysle ze niech wszyscy decyduja za siebie, co powiesz na to?:)
                                                    >
                                                    > Pewnie. Jasne. Niech zmieniaja ci, ktorzy nie sa szczesliwi :-)

                                                    :)
                                                  • sabat3 Re: Dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo? 30.01.18, 11:45
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > " Wrazliwosc na szczycie" to nadwrazliwosc. Cecha malo meska niestety. W ruchan
                                                    > iu nie przeszkadza, we wspolnym zyciu to jest kryterium praktycznie mezczyzne d
                                                    > yskwalifikujace. Kobiety boja sie histerykow.

                                                    Staram sie nie okazywac lekow. Moja "histeria" wyglada inaczej niz pewnie sobie to wyobrazasz. Nie jestem nadaktywny i wokalny, nie wygladam i nie zachowuje sie jak przerazona panienka. Nigdy. Raczej przypominam na co dzien osiolka klapouchego, a kiedy ktos mnie naprawde wkurzy robie sie nerwowy.
                                                    Ale znam swoje slabosci i teraz juz raczej nie planowalbym z nikim "wspolnie zyc" w tym sensie, w ktorym to rozumiesz.
                                                  • lybbla Re: Dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo? 30.01.18, 16:10
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Staram sie nie okazywac lekow. Moja "histeria" wyglada inaczej niz pewnie sobie
                                                    > to wyobrazasz. Nie jestem nadaktywny i wokalny, nie wygladam i nie zachowuje s
                                                    > ie jak przerazona panienka.

                                                    Jako trening zalecam Ci ganianie za Kitką z siekierą (zobacz jak Wont to ładnie robi)
                                                    i regularne obsikiwanie jakiegoś starego męskiego forumowicza ;)

                                                  • lybbla Re: Dostarczanie benefitów zaczyna dbać państwo? 30.01.18, 15:09
                                                    urquhart napisał:


                                                    > Żeby państwo mogło coś zadbać i dać kobietom musi najpierw komuś zagrabić kto je wcześniej wypracuje.
                                                    > A komu niby zabiera żeby dać innym?
                                                    > Normalnym rodzinom i jednostkom podejmującym ryzyko rywalizacje i większy wysiłek niż inni dzięki którym jest postęp i innowacje.
                                                    > I przestaje się jedno i drugie opłacać.
                                                    > I pytanie czy takie społeczeństwo długo przetrwa?

                                                    Co do meritum wypowiedzi pełna zgoda. Ciekawią mnie te `normalne rodziny',
                                                    patchworki odpadają mimo, że postępowość i inowacyjność to ich drugie imię?
                                                    W chwili obecnej mamy w Polsce rozdawnictwo myślisz, że idzie w inowacje?

                                                    Ale nie o takie rozdawnictwo chodziło. Raczej o równość szans. W niektórych dziedzinach łatwo jest zmierzyć efektywność pracownika, kobiety są tańsze.
                                            • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 02:28
                                              sabat3 napisał:

                                              > Za to meska uroda ma o wiele mniejsze znaczenie.

                                              I kto tu jest bardziej wybredny?
                                    • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 02:25
                                      sabat3 napisał:


                                      > Ty i tak jestes wciaz w duzo lepszej sytuacji, bo nie kasuje Cie brak dostepnos
                                      > ci zwiazkowej, a fakt bycia kobieta poteznie podbija poziom zainteresowania plc
                                      > i przeciwnej. Gdybysmy staneli na srodku ulicy i zrobili lapanke, to z Toba do
                                      > lozka pewnie poszedlby co 2-3 mezczyzna, a ze mna moze 1 na 1000 kobiet :)

                                      Ten eksperyment powinien wyglądać tak. Rekreativa zagaduje najlepsze ciacha na ulicy (jak znajdzie 3 chetnych do haremu to mamy sukces).
                                      Ty stoisz na ulicy z transparentem `przygarnij mnie do łóżka', tu w ciągu kilku minut pobiją się o Ciebie (geje dostaną wciry od chętnych kobiet). Tylko bez wybrzydzania potem ;)
                                • mabelle2000 Re: Haremik 29.01.18, 18:13
                                  sabat3 napisał:

                                  > Niektorzy! Ale poziom wybrednosci mezczyzn jest NICZYM w porownaniu z wybrednos
                                  > cia kobiet.

                                  A kto Ci broni byc wybrednym? I o co te pretensje?

                                  > Niby gdzie? Jakis konkret? To takie gadanie jak tych specow od coachingu - "zmi
                                  > en nastawienie i zostan milionerem"?

                                  No chyba zaruchales czy nie? To widac dalo sie. Ciekawe jest jednak to, ze jakies piec postow wczesniej piszesz, ze na propozycje haremowego seksu z atrakcyjna laska lejesz z gory :-) Tu dokladnie widac jaki to mezczyzni maja straszny glod.

                                  • druginudziarz Re: Haremik 29.01.18, 19:01
                                    mabelle2000 napisała:

                                    > sabat3 napisał:
                                    >
                                    > > Niektorzy! Ale poziom wybrednosci mezczyzn jest NICZYM w porownaniu z wyb
                                    > rednos
                                    > > cia kobiet.
                                    >
                                    > A kto Ci broni byc wybrednym?

                                    Matka Natura :)

                                    > I o co te pretensje?

                                    To nie "pretensje" tylko inwentaryzacja stanu rzeczy ;)

                                • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 02:08
                                  sabat3 napisał:


                                  > Wydaje mi sie, ze jest ich sporo. Takie portale jak "bracia samcy" nie powstaly bez przyczyny

                                  Przyczyną powtania takich portali jesteś Ty, ja, Yoric i Kutuzow. Nawet Proteinowy się załapie.


                                  > Niektorzy! Ale poziom wybrednosci mezczyzn jest NICZYM w porownaniu z wybrednoscia kobiet.

                                  To akurat jest niepodważalny fakt. Tylko wnioski diametralnie różne.


                                  > Dobra sytuacja materialna,

                                  Polska średnia krajowa?

                                  > sensowny wyglad,

                                  To jednak kobiety lecą na wygląd ;)

                                  > pelna dostepnosc zwiazkowa.

                                  Spójrz w lustro.

                                  > Nie ma sie co dziwic, ze ich optyka jest inna niz przecietnego Kazika lat 40+. Nie projektowalbym ich zachowan i sadow na cala populacje.

                                  I Ty Kazik możesz być Yoricem, rusz dupę.
                                  A nawet jak nie możesz to nieotłuszczone narządy wewnętrzne poprawią Twój komfort życia:)

                                  > Wyjasnilem wyzej. Inna liga.

                                  Popatrz, grasz w tej samej. Forum zrobi z Ciebie człowieka.
                                  Sabat już wie, że da się i tylko Kitka mendzi, że się nie da.

                                  > Niby gdzie? Jakis konkret? To takie gadanie jak tych specow od coachingu - "zmi
                                  > en nastawienie i zostan milionerem"?

                                  Chyba nie bierzesz serio gogusiów usiłujących opchnąć swoje wypociny:)
                                  Na forum mówimy, znajdź swoją niszę ;) Nisza jest za darmo.
                                • zawle Re: Haremik 30.01.18, 10:27

                                  sabat3 napisał: > Tu na forum? Kutuzow, Yoric (zanim sie ozenil) czy Wont sa w grupie najbardziej
                                  > atrakcyjnych mezczyzn w swojej kategorii wiekowej. Dobra sytuacja materialna,
                                  > sensowny wyglad, pelna dostepnosc zwiazkowa. Nie ma sie co dziwic, ze ich optyk
                                  > a jest inna niz przecietnego Kazika lat 40+. Nie projektowalbym ich zachowan i
                                  > sadow na cala populacje.

                                  Chcesz powiedzieć że biorą ze swojej półki? 40 z dobra sytuacją materialną, sensownym wyglądem i pełna dostępnością związkową? Chyba raczej nie....
                                  • sabat3 Re: Haremik 30.01.18, 10:36
                                    zawle napisała:
                                    > Chcesz powiedzieć że biorą ze swojej półki? 40 z dobra sytuacją materialną, sen
                                    > sownym wyglądem i pełna dostępnością związkową? Chyba raczej nie....

                                    Biorą ze swojej półki. Po obu stronach równania musi być ta sama wartość, ale poszczególne elementy nie muszą być tożsame z odpowiednikami po drugiej stronie.
                                    1+1+8 = 3+3+4
                                    • zawle Re: Haremik 30.01.18, 11:09
                                      sabat3 napisał:
                                      > 1+1+8 = 3+3+4

                                      A panie to niby inaczej? ja bym optowała że wy macie 10, my nieco mniej.
                    • bgz0702 Re: Haremik 29.01.18, 15:40
                      sabat3 napisał:

                      > Zauwaz Lybbla, ze przewage kobiet, ktora opisales one maja naturalnie.

                      Ja ci powiem dla wyrownania poziomu szans ,:) ze nie, nie maja. Bo co to za przewaga dla kobiety, ze ma seks. Miec faceta ktory kreci to jest cos, i niestety wtedy on ma przewage. Tak wiec nie macie najgorzej;)
                      • marek.zak1 Re: Haremik 29.01.18, 15:48
                        bgz0702 napisała:

                        > sabat3 napisał:
                        >
                        > > Zauwaz Lybbla, ze przewage kobiet, ktora opisales one maja naturalnie.
                        >
                        > Ja ci powiem dla wyrownania poziomu szans ,:) ze nie, nie maja. Bo co to za przewaga dla kobiety, ze ma seks. Miec faceta ktory kreci to jest cos, i niestety wtedy on ma przewage. Tak wiec nie macie najgorzej;)
                        -------------------
                        Pisałem to wiele razy. Atrakcyjne kobiety i atrakcyjni faceci mają większy wybór, ale kobiety nie mają żadnej przewagi jako takie.
                    • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 01:29
                      sabat3 napisał:

                      > Nie popieram balamucenia zasobami. Jednak gdy uzywa sie ich do zniwelowania roz
                      > nic w "grze" to jest ok.
                      > Zauwaz Lybbla, ze przewage kobiet, ktora opisales one maja naturalnie.

                      Nie mają NATURALNIE. Ta iluzoryczna przewaga jest NARZUCONA przez silniejszych mężczyzn. Zmniejsz dysproporcje w zarobkach i nagle kobiety stają się testosteronowe a mężczyźni dbają o pośladki ;)
                  • bgz0702 Re: Haremik 29.01.18, 13:50
                    lybbla napisał:

                    > to naturalnym jest odwrócić sytuację i pokazać pewną siebie atrakcyjną kobietę
                    > o mnóstwie dóbr wszelakich pragnącą realizować się na wiele sposobów
                    > w skrajnym przypadku czerpiącą przyjemność i środki z wielu źródeł.

                    A dlaczego to musi byc skrajne? Nie odpowiada kanonom, razi wrazliwosc? Dlaczego ta wlascicielka haremu jest niewygodna? Martwi was wiele zrodel? Jskos nie w parze to idzie z natura kobieca, nie laski tak nie robia, nawet marzen i fantazji nie maja, lilie i lzy:) Pobudka! :)) ale bez strachu, jak sie z wami bzyka ktoras tzn ze was lubi. No, moze ma interes:)) Skomplikowany swiat relacji, wszystkich nie ugryziesz:)
                    • lybbla Re: Haremik 30.01.18, 01:09
                      bgz0702 napisała:


                      > A dlaczego to musi byc skrajne? Nie odpowiada kanonom, razi wrazliwosc? Dlaczeg
                      > o ta wlascicielka haremu jest niewygodna? Martwi was wiele zrodel? Jskos nie w
                      > parze to idzie z natura kobieca, nie laski tak nie robia, nawet marzen i fantaz
                      > ji nie maja, lilie i lzy:) Pobudka! :)) ale bez strachu, jak sie z wami bzyka k
                      > toras tzn ze was lubi. No, moze ma interes:)) Skomplikowany swiat relacji, wszy
                      > stkich nie ugryziesz:)

                      O jakże się mylisz BGZ. Nie tylko nie martwi ale na zdrowie. Przy czym jest tu jedna
                      bardzo ważna zasada. Nie każde źródło jest do zaakceptowania. Nadrzędną wartością jest BEZPIECZEŃSTWO stada. Innymi słowy wszyscy mężczyźni muszą kochać kobietę ;)

                      Zwróć uwagę, że użyłem figury retorycznej, harem męski to skrajność, harem żeński to skrajność. A Ty uderzasz tylko w jedną część wypowiedzi. Dlaczemu?
                      • bgz0702 Re: Haremik 30.01.18, 08:23
                        lybbla napisał:

                        > bgz0702 napisała:
                        >
                        > O jakże się mylisz BGZ. Nie tylko nie martwi ale na zdrowie. Przy czym jest tu
                        > jedna
                        > bardzo ważna zasada. Nie każde źródło jest do zaakceptowania. Nadrzędną wartośc
                        > ią jest BEZPIECZEŃSTWO stada. Innymi słowy wszyscy mężczyźni muszą kochać kobie
                        > tę ;)
                        >
                        > Zwróć uwagę, że użyłem figury retorycznej, harem męski to skrajność, harem żeńs
                        > ki to skrajność. A Ty uderzasz tylko w jedną część wypowiedzi. Dlaczemu?

                        A to widzisz:) czytam po lebkach, w miedzyczasie, ale mozliwe ze o cos mi chodzi:) harem mnie nie dotyczy po zadnej stronie. Wlasnego nie stworze a w meskim musialabym byc faworyta:) nie wyobrazam sobie ze sie z kims dziele:) egoizm:)
                  • mabelle2000 Re: Haremik 29.01.18, 15:02
                    lybbla napisał:

                    > to naturalnym jest odwrócić sytuację i pokazać pewną siebie atrakcyjną kobietę
                    > o mnóstwie dóbr wszelakich pragnącą realizować się na wiele sposobów
                    > w skrajnym przypadku czerpiącą przyjemność i środki z wielu źródeł.

                    Stawiam ze " atrakcyjna kobieta o mnostwie dobr wszelakich" ma wyjebane na czerpanie srodkow z wielu zrodel:-) Czego nie mozna powiedziec o ecie-pecie- platkach-rozy, te musza znalezc zywiciela, bo inaczej swojego zycia nie ogarna. Wiec harem to moze bardziej dla takich niezaradnych?


                    • sabat3 Re: Haremik 29.01.18, 15:08
                      mabelle2000 napisała:
                      > Wiec
                      > harem to moze bardziej dla takich niezaradnych?

                      Owszem, istnieje. Sie placi dwiescie zlotych polskich za wizyte :)
              • marek.zak1 Re: Haremik 29.01.18, 12:59
                sabat3 napisał:

                > Nie sadze. Kobiety tworzace haremy kochankow to dziewczyny niespelnione emocjonalnie. Rozsadza je pragnienie milosci i uwagi, czesto maja na tym tle deficyty. W dodatku konsumpcja ich nie zaspokaja, wewnetrzny potwor jest nienasycony, wciaz pragnie wiecej. To sa cholernie destrukcyjne tendencje, rownolegle brna w alkohol, narkotyki, nierzadko konczy sie to samobojstwem. Nic do pozazdroszczenia.
                -------------
                Skąd masz taka wiedzę Sabat? Ja sie nigdy z żadną taka nie spotkałem. Z literatury - czytałem o Messalinie.
              • lybbla Re: Haremik 29.01.18, 13:04
                sabat3 napisał:

                > Nie sadze. Kobiety tworzace haremy kochankow to dziewczyny niespelnione emocjonalnie. Rozsadza je pragnienie milosci i uwagi, czesto maja na tym tle deficyty.
                > W dodatku konsumpcja ich nie zaspokaja, wewnetrzny potwor jest nienasycony, wciaz pragnie wiecej. To sa cholernie destrukcyjne tendencje, rownolegle brna w a
                > lkohol, narkotyki, nierzadko konczy sie to samobojstwem. Nic do pozazdroszczeni
                > a.

                A Ty skąd masz taką wiedzę?
      • obrotowy marudne i wybiorcze te kobitki sa... 28.01.18, 19:29
        rekreativa napisała:
        > Jednego pasującego jako tako trudno znaleźć,


        marudne i wybiorcze te kobitki sa...

        ja tam dozylem do wieku, ze CO DRUGA mi sie podoba i moglbym sie natychmiast za nia zabrac - bez przymykania oczu...

        No tylko Slubna mi w tym troche przeszkadza...
        • rekreativa Re: marudne i wybiorcze te kobitki sa... 28.01.18, 22:01
          "m dozylem do wieku, ze CO DRUGA mi sie podoba i moglbym sie natychmiast za nia zabrac - bez przymykania oczu...
          "

          Ty jesteś chłop, to masz tak, że co druga się podoba.
          • lybbla Re: marudne i wybiorcze te kobitki sa... 29.01.18, 12:16
            rekreativa napisała:


            > Ty jesteś chłop, to masz tak, że co druga się podoba.

            Rzecz w tym, że babom co dziesiąty i część kobiet gdyby mogła wybierałaby harem.
            Tu pochylamy się nad tą tak zwaną odrzuconą częścią mężczyzn, obiektami troski Urqu,
            jak ich zagospodarować na stałe, żeby nie ładowali się w BSwM.
    • urquhart Haremik w praktyce 30.01.18, 08:36
      lybbla napisał:
      > Otóż moje zdanie poparte skromnym doświadczeniem jest takie, że kobieta
      > chcąca swojego faceta, rozbudzona, regularnie gratyfikowana dobrym seksem, nie
      lybbla napisał:
      > tylko będzie inicjować ale wręcz zajeździ gościa aż do zepsucia. Więc może jedn
      > ak odwrócony haremik (jedna kobieta kilku facetów) tak by mężczyźni dawali radę
      > a nie zamykali sie w sobie, szukali pań łatwych w obsłudze lub używali argument
      > ów ekonomicznych? :)

      Myślę że w Polsce jest paręnaście klubów które tworzą taki harem dla kobiet przynajmniej raz w tygodniu impreza nazywa sie gangbang i rynek na sam seks i chętne babki zajeżdżenie chętnych samców którzy dbają o siebie ale bez zaangażowania w związku są to ale bardzo niewielki odsetek istnieje ale się raczej nie rozwija mimo że za darmo mają.
      Tyle że jak sam sam wcześniej zaważyłeś że kobieta musi uśpić ciało migdałowate żeby realizować takie fantazje więc typowo jest być wstawiona po iluś drinach albo bierze kokę. Widziałem to i całkiem nie moją bajka.
      Facetów jest nadmiar chętnych na takie imprezy i płacą oni słono za wejście i jeszcze jest selekcja, babki mają za darmo i jeszcze wspomniane driny, open bar gratis wiec coś mówi to o popycie.
      • sabat3 Re: Haremik w praktyce 30.01.18, 10:30
        urquhart napisał:
        > Myślę że w Polsce jest paręnaście klubów które tworzą taki harem dla kobiet prz
        > ynajmniej raz w tygodniu impreza nazywa sie gangbang i rynek na sam seks i chęt
        > ne babki zajeżdżenie chętnych samców którzy dbają o siebie ale bez zaangażowani
        > a w związku są to ale bardzo niewielki odsetek istnieje ale się raczej nie rozw
        > ija mimo że za darmo mają.
        > Tyle że jak sam sam wcześniej zaważyłeś że kobieta musi uśpić ciało migdałowate
        > żeby realizować takie fantazje więc typowo jest być wstawiona po iluś drinach
        > albo bierze kokę. Widziałem to i całkiem nie moją bajka.
        > Facetów jest nadmiar chętnych na takie imprezy i płacą oni słono za wejście i j
        > eszcze jest selekcja, babki mają za darmo i jeszcze wspomniane driny, open bar
        > gratis wiec coś mówi to o popycie.

        No to panowie nie mają "za darmo", tylko płacą oficjalnie "za wejście". Nie dopada ich kac płacenia "za seks".
        Natomiast to, czy panie, które tam się pojawiają nie są przedstawicielkami najstarszego zawodu świata, to już wie tylko organizator i one ;)
        Nawet jak dostaną za imprezę 3-4 razy większą stawkę niż normalnie, to i tak przelicznik jest prawdopodobnie mocno na korzyść organizatora.
        To co opisałeś jest grubymi nićmi szyte, ale i tak brzmi jak bardzo zręcznie opowiedziana bajka dla mężczyzn.
        Natomiast nie twierdzę, że nie ma takich dziewczyn. Wręcz przeciwnie, sądzę, że być może nawet przez nasze forum przewinęło się kilka takich pań, kto wie? :)
        Tyle że to co opisałeś, brzmi jak młócenie cepa, a kobiety tego typu są zazwyczaj inteligentne, uwodzicielskie i pełne społecznej finezji. Zbyt bystre, by zadawać głupawe pytania w stylu "czy będziesz moim środowym mężczyzną". Lubią manipulować mężczyznami, rozstawiając ich jak piony na szachownicy. Większą część gry pozostawiają sobie, zazwyczaj nigdy nie dowiesz się o nich całej prawdy. One się BAWIĄ, Urquharcie, jak kot myszą.
        Tobie się zdaje, że jesteś samcem alfa, ale pod względem umiejętności społecznych zestawienie mężczyzny z kobietą wypada jakby wrzucić kota do klatki z tygrysem. Szczególnie gdy tygrys jest naprawdę piękny i dziki, a jego pazury przeorały już tysiąc kocich karków. Nie pobijesz kobiety doświadczeniem, szczególnie gdy masz w ręku talię blotek, a ona krztusi się ze śmiechu widząc Twoja pokerową twarz :)
        W tej grze jesteśmy obiadem, a one drapieżnikami, tylko trzeba mieć trochę dystansu do siebie, by to zobaczyć. A właśnie dystans do siebie jest u mężczyzny dobrem najrzadziej spotykanym. Te pojedynki na bicepsy, kutasy, portfele... Śmieszne ;)
        he, he, he :D
        www.youtube.com/watch?v=pGUt1bkkSVY
        • lybbla Re: Haremik w praktyce 30.01.18, 16:06
          sabat3 napisał:


          > W tej grze jesteśmy obiadem, a one drapieżnikami, tylko trzeba mieć trochę dyst
          > ansu do siebie, by to zobaczyć. A właśnie dystans do siebie jest u mężczyzny do
          > brem najrzadziej spotykanym. Te pojedynki na bicepsy, kutasy, portfele... Śmies
          > zne ;)

          Dobrze jest sie posypać solą, drapieżnik jest zdziwiony słonym smakiem.
      • lybbla Re: Haremik w praktyce 30.01.18, 15:40
        urquhart napisał:


        > Myślę że w Polsce jest paręnaście klubów które tworzą taki harem dla kobiet prz
        > ynajmniej raz w tygodniu impreza nazywa sie gangbang i rynek na sam seks i chęt
        > ne babki zajeżdżenie chętnych samców którzy dbają o siebie ale bez zaangażowani
        > a w związku są to ale bardzo niewielki odsetek istnieje ale się raczej nie rozw
        > ija mimo że za darmo mają.
        > Tyle że jak sam sam wcześniej zaważyłeś że kobieta musi uśpić ciało migdałowate
        > żeby realizować takie fantazje więc typowo jest być wstawiona po iluś drinach
        > albo bierze kokę. Widziałem to i całkiem nie moją bajka.
        > Facetów jest nadmiar chętnych na takie imprezy i płacą oni słono za wejście i j
        > eszcze jest selekcja, babki mają za darmo i jeszcze wspomniane driny, open bar
        > gratis wiec coś mówi to o popycie.

        Myślę Urqu, że przyszedłeś dzisiaj niewyspany, stąd ten śmierdzący klocek na forum. Nic to spróbujemy uprzątnąć nie brudząc się.

        Sułtańskie haremy zestawiasz z gangbangami na naćpanych kobietach.
        Ciśnie mi się jedno na usta: niezły z Ciebie posraniec.

        Uczestnicy tych spotkań bulą kasę i powinni bulić, za darmo nikt im nie da ;)
        Nie bierze się ich pod uwagę w szacunkach biednych, bez statusu, bez wyglądu. Ich po prostu nie ma.

        Słowa klucze w tym wątku,
        Jedna atrakcyjna kobieta, kilku mniej atrakcyjnych mężczyzn, BEZPIECZEŃSTWO STADA.




        • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 30.01.18, 20:42
          lybbla napisał:

          > Słowa klucze w tym wątku,
          > Jedna atrakcyjna kobieta, kilku mniej atrakcyjnych mężczyzn, BEZPIECZEŃSTWO STA
          > DA.

          Taa, a najlepiej stado jednorożców lub innych nieistniejących w przyrodzie bytów, zaludniających twój magiczny wszechświat.
          A możesz w końcu wyjaśnić po co atrakcyjnej kobiecie mniej atrakcyjny mężczyzna i to w liczbie mnogiej?
          Nabieram przekonania, patrząc na twoją pokrętną logikę, że jesteś kobietą. Zna Cię może ktoś na forum kto by mi zaświadczył że się mylę?
          • sabat3 Re: Haremik w praktyce 30.01.18, 21:53
            druginudziarz napisał:
            > Nabieram przekonania, patrząc na twoją pokrętną logikę, że jesteś kobietą. Zna
            > Cię może ktoś na forum kto by mi zaświadczył że się mylę?

            A może to atrakcyjna wielbicielka haremików? :D
            • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 30.01.18, 22:26
              sabat3 napisał:

              > druginudziarz napisał:
              > > Nabieram przekonania, patrząc na twoją pokrętną logikę, że jesteś kobietą
              > . Zna
              > > Cię może ktoś na forum kto by mi zaświadczył że się mylę?
              >
              > A może to atrakcyjna wielbicielka haremików? :D

              Atrakcyjna i haremiku średniaków? to mi pod jakąś parafilie podchodzi :D
              • sabat3 Re: Haremik w praktyce 30.01.18, 22:31
                druginudziarz napisał:

                > to mi pod jakąś parafilie podchodzi :D

                Na przykład taką w masce i z pejczami ;)
                • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 00:12
                  sabat3 napisał:

                  > druginudziarz napisał:
                  >
                  > > to mi pod jakąś parafilie podchodzi :D
                  >
                  > Na przykład taką w masce i z pejczami ;)

                  No patrz, na to nie wpadłem. To ma sens :)
              • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 30.01.18, 22:44
                druginudziarz napisał:

                > sabat3 napisał:
                >
                > > druginudziarz napisał:
                > > > Nabieram przekonania, patrząc na twoją pokrętną logikę, że jesteś k
                > obietą
                > > . Zna
                > > > Cię może ktoś na forum kto by mi zaświadczył że się mylę?
                > >
                > > A może to atrakcyjna wielbicielka haremików? :D
                >
                > Atrakcyjna i haremiku średniaków? to mi pod jakąś parafilie podchodzi :D

                Dlaczego sredniakow? Sami wypasieni kolesie, chyba nie wiecie o co tu chodzi. Panowie... Wzielibyscie srednie laski do swojego haremu?
                • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 30.01.18, 22:52
                  bgz0702 napisała:

                  > druginudziarz napisał:
                  >
                  > > sabat3 napisał:
                  > >
                  > > > druginudziarz napisał:
                  > > > > Nabieram przekonania, patrząc na twoją pokrętną logikę, że je
                  > steś k
                  > > obietą
                  > > > . Zna
                  > > > > Cię może ktoś na forum kto by mi zaświadczył że się mylę?
                  > > >
                  > > > A może to atrakcyjna wielbicielka haremików? :D
                  > >
                  > > Atrakcyjna i haremiku średniaków? to mi pod jakąś parafilie podchodzi :D
                  >
                  > Dlaczego sredniakow? Sami wypasieni kolesie, chyba nie wiecie o co tu chodzi. P
                  > anowie... Wzielibyscie srednie laski do swojego haremu?

                  Doczytalam
                • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 00:13
                  bgz0702 napisała:

                  > druginudziarz napisał:
                  >
                  > > sabat3 napisał:
                  > >
                  > > > druginudziarz napisał:
                  > > > > Nabieram przekonania, patrząc na twoją pokrętną logikę, że je
                  > steś k
                  > > obietą
                  > > > . Zna
                  > > > > Cię może ktoś na forum kto by mi zaświadczył że się mylę?
                  > > >
                  > > > A może to atrakcyjna wielbicielka haremików? :D
                  > >
                  > > Atrakcyjna i haremiku średniaków? to mi pod jakąś parafilie podchodzi :D
                  >
                  > Dlaczego sredniakow? Sami wypasieni kolesie, chyba nie wiecie o co tu chodzi. P
                  > anowie... Wzielibyscie srednie laski do swojego haremu?

                  Brałbym! :)
                  • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 09:59
                    druginudziarz napisał:
                    > > > >
                    > > > > A może to atrakcyjna wielbicielka haremików? :D
                    > > >
                    > > > Atrakcyjna i haremiku średniaków? to mi pod jakąś parafilie podchod
                    > zi :D
                    > >
                    > > Dlaczego sredniakow? Sami wypasieni kolesie, chyba nie wiecie o co tu cho
                    > dzi. P
                    > > anowie... Wzielibyscie srednie laski do swojego haremu?
                    >
                    > Brałbym! :)

                    Ale by sie za wlosy targaly walczac o pierwszenstwo:))
                    • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 16:16
                      bgz0702 napisała:

                      > > > Dlaczego sredniakow? Sami wypasieni kolesie, chyba nie wiecie o co
                      > tu cho
                      > > dzi. P
                      > > > anowie... Wzielibyscie srednie laski do swojego haremu?
                      > >
                      > > Brałbym! :)
                      >
                      > Ale by sie za wlosy targaly walczac o pierwszenstwo:))

                      A to nie, to takich podrapanych nie chcę.
                      Zaraz na etapie rekrutacji mają zrobić poziom testosteronu i jak wysoki to spadówa ;)
                      Ma być miło, pachnąco, cycato, a nie żeby biustu trzeba było szukać :)
                      • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 17:51
                        druginudziarz napisał:
                        > >
                        > > Ale by sie za wlosy targaly walczac o pierwszenstwo:))
                        >
                        > A to nie, to takich podrapanych nie chcę.
                        > Zaraz na etapie rekrutacji mają zrobić poziom testosteronu i jak wysoki to spad
                        > ówa ;)
                        > Ma być miło, pachnąco, cycato, a nie żeby biustu trzeba było szukać :)

                        Normalnie-fajne-dziewczyny... Pewnie czekaja sobie w ciepelku, pachnace, cytate az Drugus wroci do domu:)) ladne, moge sobie wyobrazic...:))

                        Wlasnie ogladam horror z synem i nie wiem czy glowny bohater opil sie kawy czy to testosteron mega..., w kazdym razie to nie gosc ode mnie:)))
                      • aandzia43 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 18:23

                        > > Ale by sie za wlosy targaly walczac o pierwszenstwo:))
                        >
                        > A to nie, to takich podrapanych nie chcę.
                        > Zaraz na etapie rekrutacji mają zrobić poziom testosteronu i jak wysoki to spad
                        > ówa ;)
                        > Ma być miło, pachnąco, cycato, a nie żeby biustu trzeba było szukać :)

                        A ty myślisz Drugi że w tej ostrej rywalizacji do lizania dupy Wielkiego Narcyza mile i łagodne mają jakichkolwiek szanse? Zanim się któraś dochrapała tego zaszczytu zostawiła za sobą kilka trupów ;-)
                        • lybbla Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 20:29
                          aandzia43 napisała:

                          > A ty myślisz Drugi że w tej ostrej rywalizacji do lizania dupy Wielkiego Narcyz
                          > a mile i łagodne mają jakichkolwiek szanse? Zanim się któraś dochrapała tego za
                          > szczytu zostawiła za sobą kilka trupów ;-)

                          I zobacz drugi w drugą stronę, jak zgodnie liżemy dupę aandzi. ;)

          • mabelle2000 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 00:29
            druginudziarz napisał:

            > Nabieram przekonania, patrząc na twoją pokrętną logikę, że jesteś kobietą.

            Nie jest. Jest bardzo, bardzo atrakcyjnym mezczyzna. Pierwsza liga. Po prostu mucha nie siada:-)
            • zawle Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 06:30
              Lybba..weż mi podeślij zdjęcie na priva...tak dawno nie widziałam bardzo, bardzo atrakcyjnego faceta. Ja w ramach wdzięcznosci odeślę Ci bardzo, bardzo średnią laskę:))
              • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 10:21
                zawle napisała:

                > Lybba..weż mi podeślij zdjęcie na priva...tak dawno nie widziałam bardzo, bardz
                > o atrakcyjnego faceta. Ja w ramach wdzięcznosci odeślę Ci bardzo, bardzo średni
                > ą laskę:))
                >
                ...jak juz bedziesz wysylal, wyslij i do mnie:))
              • lybbla Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 20:14
                zawle napisała:

                > Lybba..weż mi podeślij zdjęcie na priva...tak dawno nie widziałam bardzo, bardz
                > o atrakcyjnego faceta. Ja w ramach wdzięcznosci odeślę Ci bardzo, bardzo średni
                > ą laskę:))

                Mam takie dyżurne sprzed pięciu lat, niewiele widać, powiedziałbym, że przekłamuje, pięć kilo mniej, poczekaj zajrzę pod koszulkę, siedem kilo.
                A i obiecaj, że nigdy ale to nigdy nie prześlesz Kitce, wiadomo mało stabilna jest ;)

            • hello-kitty2 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 11:53
              mabelle2000 napisała:

              > Nie jest. Jest bardzo, bardzo atrakcyjnym mezczyzna. Pierwsza liga. Po prostu m
              > ucha nie siada:-)

              Tia, Yoricowi moze buty czyscic, a mnie najszerszy grzbietu i obly ;-) Poslady daruje, bo by mogl z tydzien mu zejsc ;-)
              • mabelle2000 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 12:15
                hello-kitty2 napisała:

                > Tia, Yoricowi moze buty czyscic, a mnie najszerszy grzbietu i obly ;-) Poslady
                > daruje, bo by mogl z tydzien mu zejsc ;-)

                Tego nie wiem, nie moge porownac, bo Yorica nie widzialam i Twoich najszerszych tez nie glaskalam niestety :-D Ale wizualnie tak, prawda, Lybbla bardzo trafia w moj gust.

                • hello-kitty2 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 13:04
                  mabelle2000 napisała:

                  > Tego nie wiem, nie moge porownac, bo Yorica nie widzialam i Twoich najszerszych
                  > tez nie glaskalam niestety :-D Ale wizualnie tak, prawda, Lybbla bardzo trafia
                  > w moj gust.

                  Wierze, wierze, ze trafia! Taki zarcik z mojego ulubionego serialu, bo akurat wczoraj ogladalam ;-)
                  www.youtube.com/watch?v=MTU0nkpMMw0
                • lybbla Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 20:22
                  mabelle2000 napisała:


                  > Tego nie wiem, nie moge porownac, bo Yorica nie widzialam i Twoich najszerszych
                  > tez nie glaskalam niestety :-D Ale wizualnie tak, prawda, Lybbla bardzo trafia
                  > w moj gust.

                  Oj tam Mabelle bierz przykład z Kitki ona potrafi sobie zwizualizować nawet jak nie widziała. ;) Z wzajemnością :)
                  • hello-kitty2 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 23:49
                    lybbla napisał:

                    > Oj tam Mabelle bierz przykład z Kitki ona potrafi sobie zwizualizować nawet jak
                    > nie widziała. ;) Z wzajemnością :)

                    Oj dobra, wierze Mabelle, ze jestes 'gorgeous' ale Cie po prostu nie lubie. Wtedy uroda nie ma juz wiekszego znaczenia. Niemniej nie kwestionuje jej, bo nie widzialam i nie chce.
                    • lybbla Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 00:02
                      hello-kitty2 napisała:

                      > Oj dobra, wierze Mabelle, ze jestes 'gorgeous' ale Cie po prostu nie lubie. Wte
                      > dy uroda nie ma juz wiekszego znaczenia. Niemniej nie kwestionuje jej, bo nie w
                      > idzialam i nie chce.

                      Wyczuwam tu nutkę kwaśnych winogron.
                      Niestety nie mogę się odwzajemnić nielubieniem.
                      Przykro mi.
              • lybbla Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 20:17
                hello-kitty2 napisała:


                > Tia, Yoricowi moze buty czyscic, a mnie najszerszy grzbietu i obly ;-) Poslady
                > daruje, bo by mogl z tydzien mu zejsc ;-)

                Akurat Yoricowi na buty to ja sikam a Ty pucujesz, niech tak zostanie.
                Ładnie wyglądasz na klęczkach. ;)
                • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 22:04
                  lybbla napisał:

                  > hello-kitty2 napisała:
                  >
                  >
                  > > Tia, Yoricowi moze buty czyscic, a mnie najszerszy grzbietu i obly ;-) Po
                  > slady
                  > > daruje, bo by mogl z tydzien mu zejsc ;-)
                  >
                  > Akurat Yoricowi na buty to ja sikam a Ty pucujesz, niech tak zostanie.
                  > Ładnie wyglądasz na klęczkach. ;)

                  A co Ty tak wszystko w kolo obsikujesz? to buty komuś, to kupki piasku, moczu nie trzymamy? problemy z prostatą?
                  • lybbla Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 22:07
                    druginudziarz napisał:


                    > A co Ty tak wszystko w kolo obsikujesz? to buty komuś, to kupki piasku, moczu n
                    > ie trzymamy? problemy z prostatą?

                    Wcielam się w kundla. Znaczę teren.
                    • sabat3 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 22:47
                      lybbla napisał:
                      > Wcielam się w kundla. Znaczę teren.

                      O!? A najbardziej to:
                      a) Piesek Leszek
                      b) Zakochany kundel
                      c) Pies, który jeździł koleją
                      d) Lessie, wróć!
                      e) francuski piesek
                      f) pies na baby
                      g) mops z "facetów w czerni"
                      h) inspektor Bełkot
                      i) Snoopy
                      j) Pluto
                      k) Droopy
            • lybbla Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 20:07
              mabelle2000 napisała:

              > Nie jest. Jest bardzo, bardzo atrakcyjnym mezczyzna. Pierwsza liga. Po prostu m
              > ucha nie siada:-)

              W ustach tak atrakcyjnej kobiety, tu musi być jakiś haczyk.
              W sensie atrakcyjnym inaczej (no taki murzyn albo coś). Pierwsza liga strefa spadkowa (najgorszy z najlepszych). Mucha nie siada bo się jeszcze oganiam.

          • lybbla Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 19:53
            druginudziarz napisał:


            > Taa, a najlepiej stado jednorożców lub innych nieistniejących w przyrodzie bytó
            > w, zaludniających twój magiczny wszechświat.
            > A możesz w końcu wyjaśnić po co atrakcyjnej kobiecie mniej atrakcyjny mężczyzna i to w liczbie mnogiej?

            Drugi ja wiem, że Ty nie masz koleżanek, które rozmawiają z Tobą na takie tematy
            a z żoną sobie uczciwie nie pogadasz. Świat jest bardziej różnorodny niż Ci się wydaje.

            Widzę szansę dla Ciebie bo jednak pytasz.
            Po pierwsze spróbuj poczytać Bussa/Meston `Dlaczego kobiety uprawiają seks'
            duże uproszczenia ale na początek wystarczy.
            Po drugie kluczem jest `mniej atrakcyjny' ale wciąż jednak ma jakieś zalety.
            I tu zaczyna się droga pod górkę. Przykład, `zazdrość' może być cechą dyskwalifikującą lub konieczną.

            > Nabieram przekonania, patrząc na twoją pokrętną logikę, że jesteś kobietą. Zna
            > Cię może ktoś na forum kto by mi zaświadczył że się mylę?


            Liniowe porządkowanie wszystkiego nie jest wyznacznikiem logiki, jest wskaźnikiem ułomności. Drzewa zgubiły liście popatrz jakie są acykliczne,
            wciąż dojrzysz w nich pewien porządek, te prawdziwe mają korzeń więc jest łatwiej.
            Dobre ćwiczenie zanim się zacznie mówić o priorytetach.
            • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 22:56
              lybbla napisał:

              > druginudziarz napisał:
              >
              >
              > > Taa, a najlepiej stado jednorożców lub innych nieistniejących w przyrodzi
              > e bytó
              > > w, zaludniających twój magiczny wszechświat.
              > > A możesz w końcu wyjaśnić po co atrakcyjnej kobiecie mniej atrakcyjny męż
              > czyzna i to w liczbie mnogiej?
              >
              > Drugi ja wiem, że Ty nie masz koleżanek, które rozmawiają z Tobą na takie temat
              > y
              > a z żoną sobie uczciwie nie pogadasz. Świat jest bardziej różnorodny niż Ci się
              > wydaje.

              Ta, taa, no jasne, "świat jest różnorodny", "każdy przypadek jest inny", "trudno opisać szczegółowo" i tak dalej tego komunały.
              No więc wyobraź sobie, że powietrze którym teraz oddychasz, składa się z olbrzymiej liczby cząsteczek które zapierdalaja bezładnie w różne strony i do tego każda z inną prędkością. Tylko widzisz, Ciebie nie interesuje, jak się każda z tych cząsteczek czuje, ty po prostu patrzysz na termometr i widzisz powiedzmy 20 st. C. I wyobraź sobie że tylko ta temperatura plus jeszcze tylko jeden parametr - ciśnienie - wystarczy by opisać całą tą "mega złożoność". Nie ma potrzeby wnikać co każda cząsteczka robi z osobna.

              > Widzę szansę dla Ciebie bo jednak pytasz.
              > Po pierwsze spróbuj poczytać Bussa/Meston `Dlaczego kobiety uprawiają seks'
              > duże uproszczenia ale na początek wystarczy.

              Ta pozycja mnie rozczarowała, ani to początek ani koniec. Ale nieważne, nie widze potrzeby podpierać się akuratą tą pozycją (nota bene jak to jest że zacząłeś czytać takie pozycje? toż to urqu tyle lat się na nie powołuje! ;) ).
              Od innej strony sprawę ujmę. Jedną z najważniejszych nauk jakie wyniosłem z tego forum to to, że kobieta nigdy nie mówi o swoich prawdziwych motywacjach i potrzebach. A już szczególnie nie mówi jesli to dotyczy seksualności. Przy czy nie ma tu wcale jakieś "złej woli
              " ze strony kobiet, po prostu tak jest. Tak, ze ciesze sie że odbywasz liczne rozmowy z licznymi kobietami ;)

              > Po drugie kluczem jest `mniej atrakcyjny' ale wciąż jednak ma jakieś zalety.
              > I tu zaczyna się droga pod górkę. Przykład, `zazdrość' może być cechą dyskwalif
              > ikującą lub konieczną.

              Żeby nie przedłużać, jest taka zgrubna zasada, że jeśli coś działa to widać że działa. Np. jeśli wiemy skad inąd że całkiem dobrym sposobem zdobycia jakiś dóbr jest kradzież, to te kradzieże widać w przyrodzie.
              No więc poliandria to margines marginesu, taki antropologiczny może nie jednorożec ale powiedzmy okapi.
              • sabat3 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 23:18
                druginudziarz napisał:
                > Od innej strony sprawę ujmę. Jedną z najważniejszych nauk jakie wyniosłem z teg
                > o forum to to, że kobieta nigdy nie mówi o swoich prawdziwych motywacjach i pot
                > rzebach. A już szczególnie nie mówi jesli to dotyczy seksualności. Przy czy nie
                > ma tu wcale jakieś "złej woli
                > " ze strony kobiet, po prostu tak jest. Tak, ze ciesze sie że odbywasz liczne r
                > ozmowy z licznymi kobietami ;)

                To trafna obserwacja, ale czy to nie dotyczy również mężczyzn, a ogólniej - ludzi?
                • lybbla Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 23:46
                  sabat3 napisał:


                  > To trafna obserwacja, ale czy to nie dotyczy również mężczyzn, a ogólniej - ludzi?

                  Jak kobieta ma mówić o poliandrii skoro wie, że większość mężczyzn nie jest na tę wiadomość gotowa? Mężczyzna z haremem osiągnął sukces, kobieta
                  z haremem to naćpana dziwka. Nie dziwi Cię szlaban informacyjny?
                  • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 00:04
                    lybbla napisał:

                    > sabat3 napisał:
                    >
                    >
                    > > To trafna obserwacja, ale czy to nie dotyczy również mężczyzn, a ogólniej
                    > - ludzi?
                    >
                    > Jak kobieta ma mówić o poliandrii skoro wie, że większość mężczyzn nie jest na
                    > tę wiadomość gotowa? Mężczyzna z haremem osiągnął sukces, kobieta
                    > z haremem to naćpana dziwka. Nie dziwi Cię szlaban informacyjny?

                    Kiedyś w tramwaju jechał cesarz Napoleon Bonaparte, mówił do wyraźnie, przez kilka przystanków. Ale zdaje się że jego poddani nie byli jeszcze na to przygotowani, jakoś tak obojetnie wysiadali.
                    W summie dziwi mnie ten szlaban informacyjny.
                • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 23:49
                  sabat3 napisał:

                  > druginudziarz napisał:
                  > > Od innej strony sprawę ujmę. Jedną z najważniejszych nauk jakie wyniosłem
                  > z teg
                  > > o forum to to, że kobieta nigdy nie mówi o swoich prawdziwych motywacjach
                  > i pot
                  > > rzebach. A już szczególnie nie mówi jesli to dotyczy seksualności. Przy c
                  > zy nie
                  > > ma tu wcale jakieś "złej woli
                  > > " ze strony kobiet, po prostu tak jest. Tak, ze ciesze sie że odbywasz li
                  > czne r
                  > > ozmowy z licznymi kobietami ;)
                  >
                  > To trafna obserwacja, ale czy to nie dotyczy również mężczyzn, a ogólniej - lud
                  > zi?

                  No własnie nie.
                  Ja mam taka teorię, że kobiety bystrzejsze są od mężczyzn i lepiej sobie zdają sprawę z konfliktów między tym co mogą dostać od życia a tym co by chciały. A po drugie kobiety bardziej przeżywaja porażki osobiste i noszą w sobie urazę do świata. Dlatego głębiej w siebie wpychają i zasłaniaj, przed samą sobą to co by chciały.
                  • aandzia43 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 16:49

                    > > To trafna obserwacja, ale czy to nie dotyczy również mężczyzn, a ogólniej
                    > - lud
                    > > zi?
                    >
                    > No własnie nie.
                    > Ja mam taka teorię, że kobiety bystrzejsze są od mężczyzn i lepiej sobie zdają
                    > sprawę z konfliktów między tym co mogą dostać od życia a tym co by chciały. A p
                    > o drugie kobiety bardziej przeżywaja porażki osobiste i noszą w sobie urazę do
                    > świata. Dlatego głębiej w siebie wpychają i zasłaniaj, przed samą sobą to co by
                    > chciały.

                    Zależy jakimi kobietami się otaczasz. A moje obserwacje mówią, że urazę do świata noszą w sobie ludzie niezależnie od płci.
              • lybbla Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 23:35
                druginudziarz napisał:

                > Ta, taa, no jasne, "świat jest różnorodny", "każdy przypadek jest inny", "trudn
                > o opisać szczegółowo" i tak dalej tego komunały.
                > No więc wyobraź sobie, że powietrze którym teraz oddychasz, składa się z olbrzy
                > miej liczby cząsteczek które zapierdalaja bezładnie w różne strony i do tego ka
                > żda z inną prędkością. Tylko widzisz, Ciebie nie interesuje, jak się każda z ty
                > ch cząsteczek czuje, ty po prostu patrzysz na termometr i widzisz powiedzmy 20
                > st. C. I wyobraź sobie że tylko ta temperatura plus jeszcze tylko jeden paramet
                > r - ciśnienie - wystarczy by opisać całą tą "mega złożoność". Nie ma potrzeby w
                > nikać co każda cząsteczka robi z osobna.

                Zakładasz równowagę. Podstawowy błąd laików, stosowanie teorii tam gdzie założenia nie są spełnione.

                > Ta pozycja mnie rozczarowała, ani to początek ani koniec. Ale nieważne, nie wid
                > ze potrzeby podpierać się akuratą tą pozycją (nota bene jak to jest że zacząłeś
                > czytać takie pozycje? toż to urqu tyle lat się na nie powołuje! ;) ).

                Dawno przeczytane i bawi mnie wybiórcze traktowanie faktów przez panów.

                > Od innej strony sprawę ujmę. Jedną z najważniejszych nauk jakie wyniosłem z teg
                > o forum to to, że kobieta nigdy nie mówi o swoich prawdziwych motywacjach i potrzebach. A już szczególnie nie mówi jesli to dotyczy seksualności. Przy czy nie
                > ma tu wcale jakieś "złej woli
                > " ze strony kobiet, po prostu tak jest. Tak, ze ciesze sie że odbywasz liczne r
                > ozmowy z licznymi kobietami ;)

                Mówią, mówią z czasem przestają bo nic nie dociera to po co strzępić język:)
                Znaczy się Tobie wciskają kit, mają w tym swój interes.
                Ale zgadzam się, że poprawnie opisujesz rzeczywistość, Twoją rzeczywistość.


                > Żeby nie przedłużać, jest taka zgrubna zasada, że jeśli coś działa to widać że
                > działa. ...
                > No więc poliandria to margines marginesu, taki antropologiczny może nie jednoro
                > żec ale powiedzmy okapi.

                :) Nie. Jedna strona się afiszuje a druga skrzętnie ukrywa.
                Postaw sobie pytanie czemu przed Tobą ukrywa.
                • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 23:58
                  lybbla napisał:

                  > Zakładasz równowagę. Podstawowy błąd laików, stosowanie teorii tam gdzie założ
                  > enia nie są spełnione.

                  Równowagę czego z czym? bo nie rozumiem.
                  Ja Ci tylko mówię, że jak ktoś nie wie o co chodzi to widzi jedną wielką złożoność i brak regół, zależności, gonii za pojedynczymi cząsteczkami i sie dziwi że jedna taka szybka, druga znowóz wolna. Ktoś inny natomiast wyciąga termometr i wie wszystko o miliardach.

                  > > Ta pozycja mnie rozczarowała, ani to początek ani koniec. Ale nieważne, n
                  > ie wid
                  > > ze potrzeby podpierać się akuratą tą pozycją (nota bene jak to jest że za
                  > cząłeś
                  > > czytać takie pozycje? toż to urqu tyle lat się na nie powołuje! ;) ).
                  >
                  > Dawno przeczytane i bawi mnie wybiórcze traktowanie faktów przez panów.

                  Przez których panów? Poza tym co ma Twoje rozbawienie to zawartości samej książki?

                  > > Od innej strony sprawę ujmę. Jedną z najważniejszych nauk jakie wyniosłem
                  > z teg
                  > > o forum to to, że kobieta nigdy nie mówi o swoich prawdziwych motywacjach
                  > i potrzebach. A już szczególnie nie mówi jesli to dotyczy seksualności. Przy c
                  > zy nie
                  > > ma tu wcale jakieś "złej woli
                  > > " ze strony kobiet, po prostu tak jest. Tak, ze ciesze sie że odbywasz li
                  > czne r
                  > > ozmowy z licznymi kobietami ;)
                  >
                  > Mówią, mówią z czasem przestają bo nic nie dociera to po co strzępić język:)
                  > Znaczy się Tobie wciskają kit, mają w tym swój interes.
                  > Ale zgadzam się, że poprawnie opisujesz rzeczywistość, Twoją rzeczywistość.

                  OK, przyjmuję do wiadomości, na wariografie Ci się spowiadały.

                  > > Żeby nie przedłużać, jest taka zgrubna zasada, że jeśli coś działa to wid
                  > ać że
                  > > działa. ...
                  > > No więc poliandria to margines marginesu, taki antropologiczny może nie j
                  > ednoro
                  > > żec ale powiedzmy okapi.
                  >
                  > :) Nie. Jedna strona się afiszuje a druga skrzętnie ukrywa.
                  > Postaw sobie pytanie czemu przed Tobą ukrywa.

                  OK, to pokaż mi palcem tą powszechność okapi i będzie git.
                  • lybbla Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 00:31
                    druginudziarz napisał:

                    > Równowagę czego z czym? bo nie rozumiem.

                    Nie czego z czym tylko stan osiąga równowagę.
                    Będziemy się przepytywać z podstaw termodynamiki?
                    I went to good schools ale bez przesady.
                    Rzucę w Ciebie turbulencjami

                    > Ja Ci tylko mówię, że jak ktoś nie wie o co chodzi to widzi jedną wielką złożon
                    > ość i brak regół, zależności, gonii za pojedynczymi cząsteczkami i sie dziwi że
                    > jedna taka szybka, druga znowóz wolna. Ktoś inny natomiast wyciąga termometr
                    > i wie wszystko o miliardach.

                    Tak piękna ilustracja. A o jakiej regule mówimy?
                    Co można wytłumaczyć dwoma trzema parametrami w przypadku haremów?


                    > > > Ta pozycja mnie rozczarowała, ani to początek ani koniec. Ale niewa
                    > żne, n

                    > Przez których panów? Poza tym co ma Twoje rozbawienie to zawartości samej książki?

                    A takie, że znajdziesz tam nawet opisy altruistycznego uprawiania seksu przez kobiety `bo im było ich żal' :) Czyli takie okapi w rozmaitości ludzkich zachowań.
                    Nie do opisania kilkoma parametrami.

                    > OK, przyjmuję do wiadomości, na wariografie Ci się spowiadały.

                    Nie. Ale nie chowały poliandrii.

                    > OK, to pokaż mi palcem tą powszechność okapi i będzie git.

                    Ale to nie ja mam klucze tylko kobiety i to one decydują w tym przypadku.
                    • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 01:08
                      lybbla napisał:

                      > druginudziarz napisał:
                      >
                      > > Równowagę czego z czym? bo nie rozumiem.
                      >
                      > Nie czego z czym tylko stan osiąga równowagę.
                      > Będziemy się przepytywać z podstaw termodynamiki?
                      > I went to good schools ale bez przesady.
                      > Rzucę w Ciebie turbulencjami

                      Nie ma czegoś takiego jak "stan osiąga równowagę" :))
                      Jakiś układ może osiągnąć stan równowagi (chemicznej, termodynamicznej)
                      Coś tam naprędce wyguglowałeś, ale to nie takie proste, odpuść ;)

                      > > Ja Ci tylko mówię, że jak ktoś nie wie o co chodzi to widzi jedną wielką
                      > złożon
                      > > ość i brak regół, zależności, gonii za pojedynczymi cząsteczkami i sie dz
                      > iwi że
                      > > jedna taka szybka, druga znowóz wolna. Ktoś inny natomiast wyciąga term
                      > ometr
                      > > i wie wszystko o miliardach.
                      >
                      > Tak piękna ilustracja. A o jakiej regule mówimy?
                      > Co można wytłumaczyć dwoma trzema parametrami w przypadku haremów?

                      O żadnej regule nie mówimy. Mówię natomiast, że nie ma czegoś takiego jak "nieprzemierzona różnorodność". Wszyscy sa niby różni a i tak dzieci tak samo robią :))
                      Polemizuję z tym, że "skoro jest tak różnorodnie to nic nie można powiedzieć".

                      > A takie, że znajdziesz tam nawet opisy altruistycznego uprawiania seksu przez k
                      > obiety `bo im było ich żal' :) Czyli takie okapi w rozmaitości ludzkich zachowa
                      > ń.
                      > Nie do opisania kilkoma parametrami.

                      No i to jest właśnie słabośc tej książki, kilkadziesiąt (czy może trochę wiecej?) analiz "przypadków".
                      To ma wartość taką, plotkarską.

                      > > OK, przyjmuję do wiadomości, na wariografie Ci się spowiadały.
                      >
                      > Nie. Ale nie chowały poliandrii.

                      O poliandrii ci mówiły czy o gangbangu?
                      Bo to żadna nowość, że jest odsetek pań mających fantazje o byciu zgwałcona przez stadko samców. Z tym, że wcale do tego nie dążą, a jak któraś dąży to w warunkach znieczulenia o czym wspomniał urqu. A że ci o tym powiedziała która? bardzo rozsądnie bo się pewnie zorientowała że cie to kręci, no więc i dolewała troszku benzyny do ogniska.

                      > > OK, to pokaż mi palcem tą powszechność okapi i będzie git.
                      >
                      > Ale to nie ja mam klucze tylko kobiety i to one decydują w tym przypadku.

                      No więc zdecydowały i dlatego jednorożców nie ma.
                      • lybbla Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 02:39
                        druginudziarz napisał:


                        > Nie ma czegoś takiego jak "stan osiąga równowagę" :))
                        > Jakiś układ może osiągnąć stan równowagi (chemicznej, termodynamicznej)
                        > Coś tam naprędce wyguglowałeś, ale to nie takie proste, odpuść ;)

                        Świetnie przynajmniej nie mówimy już o równowadze czegoś z czymś, tylko o stanie równowagi. I o tym, że jeden termometr i jeden ciśnieniomierz nie wystarczy.

                        > O żadnej regule nie mówimy. Mówię natomiast, że nie ma czegoś takiego jak "nieprzemierzona różnorodność". Wszyscy sa niby różni a i tak dzieci tak samo robią :))
                        Polemizuję z tym, że "skoro jest tak różnorodnie to nic nie można powiedzieć".

                        Ja z tym nie polemizuję. Polemizuję z Twoją oceną rzeczywistości, że danych osobników nie ma lub są marginalne.

                        > No i to jest właśnie słabośc tej książki, kilkadziesiąt (czy może trochę wiecej
                        > ?) analiz "przypadków".
                        > To ma wartość taką, plotkarską.

                        Wyczuwam z góry założoną tezę. Reszta to plotki.


                        > O poliandrii ci mówiły czy o gangbangu?

                        Drugi co mu się gangbangi marzą.

                        Mówiły o tym jak monogamia seryjna zamienia się w poliandrię :)

                        > i dolewała troszku benzyny do ogniska.

                        Drugi specjalista od gangbangów załóż nowy wątek może co?


                        > No więc zdecydowały i dlatego jednorożców nie ma.

                        I oby tak zostało :)
                        • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 04:47
                          lybbla napisał:

                          > Świetnie przynajmniej nie mówimy już o równowadze czegoś z czymś, tylko o stani
                          > e równowagi. I o tym, że jeden termometr i jeden ciśnieniomierz nie wystarczy.

                          OK, rozumiem, potrzebujesz wiele termometrów. Ja w pokoju ma jeden i nie znam nikogo kto ma więcej, ułomny jestem, wiec znajomych też mam ułomnych.

                          > Polemizuję z tym, że "skoro jest tak różnorodnie to nic nie można powiedzieć".
                          >
                          > Ja z tym nie polemizuję. Polemizuję z Twoją oceną rzeczywistości, że danych os
                          > obników nie ma lub są marginalne.

                          W statystyce przyjmuje się 5% jako próg istotności. Czy zgodzisz się na takie kryterium co jest marginalne a co nie?
                          Jeśli tak, to dawaj źródło, gdzie stoi, że więcej niż 5% kobiet marzy o poliandrycznych związku z kiepskimi. I bedziemy mieli sprawę załatwiona.

                          > > O poliandrii ci mówiły czy o gangbangu?
                          >
                          > Drugi co mu się gangbangi marzą.
                          >
                          > Mówiły o tym jak monogamia seryjna zamienia się w poliandrię :)
                          >
                          > > i dolewała troszku benzyny do ogniska.
                          >
                          > Drugi specjalista od gangbangów załóż nowy wątek może co?

                          Mówiły Ci co chciałeś usłyszeć.
                          A w gangbangu widzę tyle ekscytującego ile w dłubaniu w nosie.
                          • lybbla Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 20:15
                            druginudziarz napisał:


                            > OK, rozumiem, potrzebujesz wiele termometrów. Ja w pokoju ma jeden i nie znam nikogo kto ma więcej, ułomny jestem, wiec znajomych też mam ułomnych.

                            Jak wybierałeś żonę to też zmierzyłeś jej temperaturę wyszło 36,6 więc nadawała się.

                            Jesteś ułomny bo nie sprawdzasz czy coś co opisujesz znajduje się w stanie równowagi. Nawet do głowy Ci to nie przyjdzie, jest tak
                            jak w chałupie z której nie wychodzisz.

                            > W statystyce przyjmuje się 5% jako próg istotności. Czy zgodzisz się na takie k
                            > ryterium co jest marginalne a co nie?
                            > Jeśli tak, to dawaj źródło, gdzie stoi, że więcej niż 5% kobiet marzy o poliand
                            > rycznych związku z kiepskimi. I bedziemy mieli sprawę załatwiona.

                            Izdebski twierdzi, że 10% jest w poliandrycznym związku (miło pomyśleć ile o tym marzy ;)

                            www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/zdrady-polskich-mezatek-w-dobie-internetu-w-nowym-newsweeku,artykuly,414327,1.html
                            Żurnalisty coś przekłamały?

                            > Mówiły Ci co chciałeś usłyszeć.

                            Hehehe. Innymi słowy leciały na mnie.
                            • mabelle2000 Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 20:36
                              lybbla napisał:

                              > Izdebski twierdzi, że 10% jest w poliandrycznym związku (miło pomyśleć ile o ty
                              > m marzy ;)

                              Chyba dam wiare co niektorym ze Ty naprawde zyjesz w Krainie Rozowych Jednorozcow ;-)
                              Popatrz, nawet tu na forum, przeciez ludzie pisza jak trudno jest zbudowac, rozwijac, nadac wartosc jednej erotycznej relacji, z JEDNYM czlowiekiem, tak zeby bylo satysfakcjonujaco dla obu stron i zeby trwalo przez lata.
                              Natomiast te korzysci o ktorych piszesz, pozaerotyczne, ktore rzekomo w takim ukladzie mialaby miec kobieta, ludzie realizuja w relacjach przyjacielskich na zasadzie wymiany. Do tego nie potrzeba haremu.

                              • lybbla Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 02:24
                                mabelle2000 napisała:


                                > Chyba dam wiare co niektorym ze Ty naprawde zyjesz w Krainie Rozowych Jednorozcow ;-)

                                Mabelle, niewątpliwie takim Jednorożcem jesteś, kwestia dyskusyjna
                                czy Różowym, powiedziałbym Pełnokrwistą Czerwienią z domieszką Różu ;P

                                > Popatrz, nawet tu na forum, przeciez ludzie pisza jak trudno jest zbudowac, roz
                                > wijac, nadac wartosc jednej erotycznej relacji, z JEDNYM czlowiekiem, tak zeby
                                > bylo satysfakcjonujaco dla obu stron i zeby trwalo przez lata.

                                I dlatego moje o 20 lat młodsze koleżanki zmieniają partnerów co dwa trzy lata.
                                I zawsze im jest żal byłego partnera. Czyli tak jak mówisz erotycznie JEDEN.

                                > Natomiast te korzysci o ktorych piszesz, pozaerotyczne, ktore rzekomo w takim u
                                > kladzie mialaby miec kobieta, ludzie realizuja w relacjach przyjacielskich na z
                                > asadzie wymiany. Do tego nie potrzeba haremu.

                                Pełna zgoda rozbudowana friendzone pełni taką rolę. Tylko część z kobiet dopuszcza przyjaciół do benefitów.

                                • mabelle2000 Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 03:46
                                  lybbla napisał:


                                  > Mabelle, niewątpliwie takim Jednorożcem jesteś, kwestia dyskusyjna
                                  > czy Różowym, powiedziałbym Pełnokrwistą Czerwienią z domieszką Różu ;P

                                  Sranie w banie.

                                  > I dlatego moje o 20 lat młodsze koleżanki zmieniają partnerów co dwa trzy lata.
                                  > I zawsze im jest żal byłego partnera. Czyli tak jak mówisz erotycznie JEDEN.

                                  Nie rozumiesz. Skoro z jednym czlowiekiem stworzyc cos wartosciowego jest duzym wyzwaniem, to z kilkoma osobami na raz problemow bedzie wiecej/ bedzie trudniej. Udajesz ze nie masz tej swiadomosci czy naprawde jej nie masz?

                                  > Pełna zgoda rozbudowana friendzone pełni taką rolę. Tylko część z kobiet dopusz
                                  > cza przyjaciół do benefitów.

                                  Friendzone kojarzy mi sie z kolesiami - gejami, ktorym zaplakane i rozhisteryzowane laski wyplakuja sie w rekaw ;-) Ja mowie o trwalych, bliskich, DLUGOLETNICH relacjach miedzyludzkich, ktore zapewniaja WZAJEMNA realna pomoc i wsparcie. Rzecz bezcenna, w dodatku bez podtekstow erotycznych. Krotko mowiac- masz przyjaciol na ktorych mozesz liczyc- niepotrzebny ci harem.
                                  • lybbla Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 06:51
                                    mabelle2000 napisała:


                                    > powiedziałbym Pełnokrwistą Czerwienią z domieszką Różu ;P
                                    >
                                    > Sranie w banie.

                                    Właśnie o tym mówiłem powyżej Pełnokrwista Czerwień poniżej Róż się przebija

                                    > Nie rozumiesz. Skoro z jednym czlowiekiem stworzyc cos wartosciowego jest duzym wyzwaniem, to z kilkoma osobami na raz problemow bedzie wiecej/ bedzie trudniej. Udajesz ze nie masz tej swiadomosci czy naprawde jej nie masz?

                                    Nie. To jak nabrać wiatru w żagle, łódź mknąc nad wodą wydaje się unosić nad jej taflą. Po drodze mijamy szamoczących się w łódkach.

                                    > Friendzone kojarzy mi sie z kolesiami - gejami, ktorym zaplakane i rozhisteryzo
                                    > wane laski wyplakuja sie w rekaw ;-)

                                    Wymarzona sytuacja do obserwacji a potem następuje `nie wiedziałem, że mogę poczuć coś takiego do kobiety'. Okazuje się, że `gej' słucha najlepiej, rozumie najlepiej i rucha najlepiej ;)

                                    > Ja mowie o trwalych, bliskich, DLUGOLETNICH relacjach miedzyludzkich, ktore zapewniaja WZAJEMNA realna pomoc i wsparcie.
                                    > Rzecz bezcenna, w dodatku bez podtekstow erotycznych.

                                    Faceci nazywają to friendzone. ;)

                                    > Krotko mowiac- masz przyaciol na ktorych mozesz liczyc- niepotrzebny ci harem.

                                    Nie ma w tym przymusu. Jedni mają przyjaciół inni przyjaciół z benefitami ;)
                                    • mabelle2000 Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 15:12
                                      lybbla napisał:

                                      > Nie. To jak nabrać wiatru w żagle, łódź mknąc nad wodą wydaje się unosić nad je
                                      > j taflą. Po drodze mijamy szamoczących się w łódkach.

                                      Jakiego wiatru w zagle? Porucham sie z kilkoma i ma to mi to zycie ulepszyc? Wez Ty sie puknij w leb.

                                      > Faceci nazywają to friendzone. ;)

                                      Chyba tacy jak Ty, ktorych przyjaciel nigdy nie ratowal z opresji i ktorzy nigdy nie staneli murem za swoim przyjacielem.

                                      > Nie ma w tym przymusu. Jedni mają przyjaciół inni przyjaciół z benefitami ;)

                                      Tobie sie najwyrazniej popierdoly przy kawie i przedmiotowe traktowanie ludzi z przyjaznia pomylilo.
                                      • lybbla Re: Haremik w praktyce 04.02.18, 19:56
                                        mabelle2000 napisała:

                                        > lybbla napisał:
                                        >
                                        > > Nie. To jak nabrać wiatru w żagle, łódź mknąc nad wodą wydaje się unosić
                                        > nad je
                                        > > j taflą. Po drodze mijamy szamoczących się w łódkach.
                                        >
                                        > Jakiego wiatru w zagle? Porucham sie z kilkoma i ma to mi to zycie ulepszyc? We
                                        > z Ty sie puknij w leb.

                                        Ty się puknij w czerep.
                                        Piszesz
                                        `z jednym czlowiekiem stworzyc cos wartosciowego jest DUZYM WYZWANIEM'
                                        a ja odpowiadam, że to łatwizna
                                        `to jak nabrać wiatru w żagle'.

                                        Ruchanie z wieloma to jak się dochodzi do wniosku, że ożaglowanie jest niepełne.


                                        > Chyba tacy jak Ty, ktorych przyjaciel nigdy nie ratowal z opresji i ktorzy nigd
                                        > y nie staneli murem za swoim przyjacielem.

                                        Z opresji to nawet nieprzyjaciół się ratuje.

                                        > Tobie sie najwyrazniej popierdoly przy kawie i przedmiotowe traktowanie ludzi z
                                        > przyjaznia pomylilo.

                                        Pokaż mi kobietę a powiem Ci czy ma szansę na przyjaźń
                                        z mężczyzną.
                                  • sabat3 Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 09:51
                                    mabelle2000 napisała:
                                    > Friendzone kojarzy mi sie z kolesiami - gejami, ktorym zaplakane i rozhisteryzo
                                    > wane laski wyplakuja sie w rekaw ;-)

                                    Geje maja chyba wystarczajaco duzo przyjaciol plci wlasnej ;)
                                    Chociaz kiedys mojej kolezance na portalu randkowym proponowal przyjazn transwestyta. Chcial z nia poplotkowac przy kawce o facetach, babskie wieczorki mu sie marzyly :)

                                    Ja mowie o trwalych, bliskich, DLUGOLETNIC
                                    > H relacjach miedzyludzkich, ktore zapewniaja WZAJEMNA realna pomoc i wsparcie.
                                    > Rzecz bezcenna, w dodatku bez podtekstow erotycznych. Krotko mowiac- masz przy
                                    > jaciol na ktorych mozesz liczyc- niepotrzebny ci harem.

                                    Harem to chyba od ruchania, a nie wspierania sie. To nie grupa terapeutyczna...
                                    • hello-kitty2 Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 10:55
                                      Ciekawe po co jakiejs babce harem? Jak Lybbla nie wie czego chce przecietna kobieta to podpowiem: jednego, kochajacego i wiernego jej faceta. A nie jakis harem facetow, ktorzy sa niezaangazowani emocjonalnie, nielojalni, bo ruchajacy po bokach. Kobieta to nie mezczyzna, pragnie zwiazac na wlasnosc, wylacznosc wybranego, a nie tarzac sie w obfitosci. Babka puszczajaca sie na raz z wieloma czuje sie jak kur*a. To jest naprawde nieprzyjemne, odrzucajace uczucie. Rzeczywiscie temat z serii rozowych bajek. Lybbla wykazal sie pseudo znajomoscia kobiecej natury ;-) Jak to mawia Urqu: zyczeniowa rzeczywistoscia. Wyobraza sobie bowiem, ze jedna atrakcyjna babka bedzie obslugiwac paru cienkich kolesi, ehe ;)
                                      • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 11:08
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > Ciekawe po co jakiejs babce harem? Jak Lybbla nie wie czego chce przecietna kobieta to podpowiem: jednego, kochajacego i wiernego jej faceta. A nie jakis harem facetow, ktorzy sa niezaangazowani emocjonalnie, nielojalni, bo ruchajacy po bokach. Kobieta to nie mezczyzna, pragnie zwiazac na wlasnosc, wylacznosc wybranego, a nie tarzac sie w obfitosci.
                                        ---------------------------------
                                        Tu jest jeszcze parę szczegółów, bo ten facet, to musi być TYM facetem, a nie facetem jako takim, ale dobrze. Podsumowaniem tej tezy jest znany już Wam wiersz o kiciach:

                                        Czego Kicio chce od życia?
                                        Żeby przy nim była Kicia.
                                        Czego Kicia pragnie w życiu?
                                        Zawsze być przy swoim Kiciu.

                                        Zwracam uwagę na kluczowe słowa, które napisałaś, mianowicie: ,,zawsze" i ,,swoim", czyli podkreślające ,,własność" i ,,wyłączność".
                                      • sabat3 Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 12:00
                                        hello-kitty2 napisała:
                                        > Jak Lybbla nie wie czego chce przecietna kob
                                        > ieta to podpowiem: jednego, kochajacego i wiernego jej faceta.

                                        To tak jak przecietny mezczyzna, z tym ze oczywiscie panowie chca jednej, kochajacej i wiernej kobiety :)
                                        • hello-kitty2 Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 12:30
                                          sabat3 napisał:

                                          > hello-kitty2 napisała:
                                          > > Jak Lybbla nie wie czego chce przecietna kob
                                          > > ieta to podpowiem: jednego, kochajacego i wiernego jej faceta.
                                          >
                                          > To tak jak przecietny mezczyzna, z tym ze oczywiscie panowie chca jednej, kocha
                                          > jacej i wiernej kobiety :)

                                          To skad ten haremik?
                                          • sabat3 Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 22:48
                                            hello-kitty2 napisała:
                                            > To skad ten haremik?

                                            Zapytaj pomysłodawcy :) To, że generalnie dobieramy się w pary, a nie parzymy jak Bonobo, całym stadem, z nieba nam nie spadło.
                                            • lybbla Re: Haremik w praktyce 04.02.18, 20:07
                                              sabat3 napisał:

                                              > To, że generalnie dobieramy się w pary, a nie parzymy jak Bonobo, całym stadem, z nieba nam nie spadło.

                                              Wiesz, żydzi wpadli na dobieranie się w pary gdzieś około X stulecia naszej ery,
                                              muzułmanie wciąż na to nie wpadli. Zachodnia Europa właśnie wpada na to by w ogóle nie dobierać się w pary. Wić tak zgadzam się z Tobą z nieba nam nie spadło.
                                          • lybbla Re: Haremik w praktyce 04.02.18, 19:38
                                            hello-kitty2 napisała:

                                            > sabat3 napisał:
                                            >
                                            > > hello-kitty2 napisała:
                                            > > > Jak Lybbla nie wie czego chce przecietna kob
                                            > > > ieta to podpowiem: jednego, kochajacego i wiernego jej faceta.
                                            > >
                                            > > To tak jak przecietny mezczyzna, z tym ze oczywiscie panowie chca jednej,
                                            > kocha
                                            > > jacej i wiernej kobiety :)
                                            >
                                            > To skad ten haremik?

                                            Bo sama nie stosowałaś się do reguł jakie obowiązują w poszukiwaniach
                                            `jednego, kochajacego i wiernego jej faceta'.
                                            Sugeruję zmienić reguły, niż utrzymywać te które i tak będą notorycznie łamane.
                                      • mabelle2000 Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 16:19
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > Rzeczywisc
                                        > ie temat z serii rozowych bajek. Lybbla wykazal sie pseudo znajomoscia kobiecej
                                        > natury ;-) Jak to mawia Urqu: zyczeniowa rzeczywistoscia. Wyobraza sobie bowie
                                        > m, ze jedna atrakcyjna babka bedzie obslugiwac paru cienkich kolesi, ehe ;)

                                        Dlatego mam watpliwosci gdzie on te informacje zbieral, bo tylko nieatrakcyjna kobieta, taka na ktora nikt nie leci, moze sobie pomarzyc" no zeby chociaz DWOCH mnie chcialo, to ja bym obydwu wziela " ;-)
                                        • zawle Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 16:26
                                          A taka jeszcze brzydsza to o 5 marzy:) taka logika...
                                          • mabelle2000 Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 16:56
                                            zawle napisała:

                                            > A taka jeszcze brzydsza to o 5 marzy:) taka logika...

                                            No skoro jakims cudem poczestowano piecioma ciastkamu, to warto schowac ze dwa na zapas, bo szybko sie taka okazja nie zdarzy ;-)
                                        • lybbla Re: Haremik w praktyce 04.02.18, 20:39
                                          mabelle2000 napisała:

                                          > Wyobraza sobie bowiem, ze jedna atrakcyjna babka bedzie obslugiwac paru cienkich kolesi, ehe ;)

                                          To akurat z Bussa :)

                                          > Dlatego mam watpliwosci gdzie on te informacje zbieral, bo tylko nieatrakcyjna
                                          > kobieta, taka na ktora nikt nie leci, moze sobie pomarzyc" no zeby chociaz DWOC
                                          > H mnie chcialo, to ja bym obydwu wziela " ;-)

                                          Kluczem są wymagania, nie atrakcyjność.
                                          • sabat3 Re: Haremik w praktyce 04.02.18, 22:14
                                            lybbla napisał:
                                            > To akurat z Bussa :)

                                            Buss pisal o partnerze zapasowym - ze posiadanie "lawki rezerwowych" bylo oplacalne w razie smierci partnera nr 1. Ale nie chodzilo o cienkiego Boleslawa, tylko o kogos w statusie i sile przynajmniej zblizonego do oficjalnego partnera. A potem wrecz pisal, ze wiekszosc zdrad u ludzi ma miejsce z mezczyznami o statusie wyzszym niz oficjalnego partnera.
                                            • lybbla Re: Haremik w praktyce 04.02.18, 23:25
                                              sabat3 napisał:

                                              > lybbla napisał:
                                              > > To akurat z Bussa :)
                                              >
                                              > Buss pisal o partnerze zapasowym - ze posiadanie "lawki rezerwowych" bylo oplacalne w razie smierci partnera nr 1.

                                              O tym też pisał (i chyba nie tylko w razie śmierci).

                                              >Ale nie chodzilo o cienkiego Boleslawa, tyl
                                              > ko o kogos w statusie i sile przynajmniej zblizonego do oficjalnego partnera. A
                                              > potem wrecz pisal, ze wiekszosc zdrad u ludzi ma miejsce z mezczyznami o statusie wyzszym niz oficjalnego partnera.

                                              A pamiętasz jak duża była ta większość?
                                              • sabat3 Re: Haremik w praktyce 04.02.18, 23:59
                                                lybbla napisał:
                                                > A pamiętasz jak duża była ta większość?

                                                Strzelam z pamieci ze 80%?
                                                • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 05.02.18, 09:46
                                                  sabat3 napisał:

                                                  > lybbla napisał:
                                                  > > A pamiętasz jak duża była ta większość?
                                                  >
                                                  > Strzelam z pamieci ze 80%?
                                                  ----------------
                                                  A jak to jest ze zdradami facetów? Ile % z młodszymi> Czy nie podobne proporcje?
                                      • lybbla Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 20:02
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > Ciekawe po co jakiejs babce harem? Jak Lybbla nie wie czego chce przecietna kob
                                        > ieta to podpowiem: jednego, kochajacego i wiernego jej faceta.

                                        Chcesz powiedzieć, że żaden Cię kochał i wszyscy Walii Cię po rogach?

                                        A nie jakis hare
                                        > m facetow, ktorzy sa niezaangazowani emocjonalnie, nielojalni, bo ruchajacy po
                                        > bokach.

                                        Tu jest mowa o lojalnych facetach.

                                        >Kobieta to nie mezczyzna, pragnie zwiazac na wlasnosc, wylacznosc wybra
                                        > nego, a nie tarzac sie w obfitosci.

                                        Tylko mózg jej robi psikusy. Najpierw wiąże a potem mu go żal. Nie ma, żaru nie ma przygody a tyle jeszcze ekscytującego może mi się przydarzyc.

                                        Babka puszczajaca sie na raz z wieloma czuj
                                        > e sie jak kur*a. To jest naprawde nieprzyjemne, odrzucajace uczucie. Rzeczywisc
                                        > ie temat z serii rozowych bajek.

                                        I tu odkrywasz moją główną motywację. Czujesz się jak kur*a, nawet wtedy gdy uprawiasz monogamie seryjna. Tymczasem ani ja ani nawet Zawle nigdy tak o Tobie nie myśleliśmy, wprost przeciwnie ciekawisz nas. Nawet Bułgarzy liczą Ci się na plus. Pewnie lecieli na Twój status. Wiadomo Polka. Natomiast Yorica i Kutuzowa postrzegamy jako amoralne kurwiszony. No może Kutuzowa już tak bardzo nie. Puszczali się na potęgę i jeszcze marudzili. ;)

                                        Stawiam sytuację na głowie nie tylko ja.

                                        Lybbla wykazal sie pseudo znajomoscia kobiecej
                                        > natury ;-) Jak to mawia Urqu: zyczeniowa rzeczywistoscia. Wyobraza sobie bowie
                                        > m, ze jedna atrakcyjna babka bedzie obslugiwac paru cienkich kolesi, ehe ;)

                                        Pytanie co to znaczy cienki, bo może być
                                        tym czego potrzebuje jej umysł ale nieatrakcyjny
                                        fizycznie i odwrotnie. Taki pech każdy może mieć jakąś pożądaną cechę niestety nie trafiła na egzemplarz, który ma wszystkie.
                                        Zapewnienie jednocześnie bezpieczeństwa i przygody trudno spotkać w jednym egzemplarzu.

                                        Lub inaczej nie ma tego co by chciała mieć.

                                        Pseudoznajomość? Luźne rozmowy przy kawie.
                                        Coś może źle przetworzylem.

                                        Cześć kobiet szuka tego jedynego inne korzystają z tego co dostępne, poliandrycznie (walą po rogach lepiej niż mężczyźni) .
                                    • mabelle2000 Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 15:15
                                      sabat3 napisał:

                                      > Harem to chyba od ruchania, a nie wspierania sie. To nie grupa terapeutyczna...

                                      Autor watku pisal cos o korzysciach nieerotycznych dla takiej babki w haremie, wiec chyba nie mial na mysli banknotow stuzlotowych, bo to by byla prostytucja.
                                      • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 20:23
                                        mabelle2000 napisała:

                                        > sabat3 napisał:
                                        >
                                        > > Harem to chyba od ruchania, a nie wspierania sie. To nie grupa terapeutyc
                                        > zna...
                                        >
                                        > Autor watku pisal cos o korzysciach nieerotycznych dla takiej babki w haremie,
                                        > wiec chyba nie mial na mysli banknotow stuzlotowych, bo to by byla prostytucja.

                                        Ciii...
                                        lybbla właśnie odkrył co to monogamia seryjna i że to to nie jest tym samym co związek poligamiczny/poliandryczny ;)
                                        • lybbla Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 23:44
                                          druginudziarz napisał:

                                          > Ciii...
                                          > lybbla właśnie odkrył co to monogamia seryjna i że to to nie jest tym samym co
                                          > związek poligamiczny/poliandryczny ;)

                                          Rozpiskę Ci zrobię w punktach bo się rozkojarzyles

                                          1) kobieta zaczyna od budzenia swojej seksualnosci, to okres eksperymentów, pełen różnorodności i niestabilnosci.

                                          2) w pewnym momencie sytuacja się stabilizuje kobieta przechodzi w tryb monogamii seryjnej

                                          3) Punkt 2 przechodzi płynnie w

                                          3a) znalezienie bardzo dopasowanego mężczyzny
                                          3b) znalezienie się w czarnej dziurze czyli fiasko poszukiwań.
                                          3c) znalezienie partnera odpowiadającego erotycznie, resztę załatwiają przyjaciele, przy czym mamy tu dwie możliwości
                                          -przyjaciele nie mają benefitow,
                                          -przyjaciele mają benefity (poliandria 1)
                                          3d) znalezienie partnera głównie do różańca i seksu powszedniego, pasje cielesne realizuje się z kimś innym (poliandria 2)
                                      • lybbla Re: Haremik w praktyce 04.02.18, 19:43
                                        mabelle2000 napisała:


                                        > Autor watku pisal cos o korzysciach nieerotycznych dla takiej babki w haremie,
                                        > wiec chyba nie mial na mysli banknotow stuzlotowych, bo to by byla prostytucja.

                                        A co za różnica czy banknot stuzłotowy, znajomość poezji młodej polski,
                                        umiejętność wymiany uszczelki. Deficyt to deficyt :)
                            • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 20:39
                              lybbla napisał:

                              > druginudziarz napisał:
                              >
                              >
                              > > OK, rozumiem, potrzebujesz wiele termometrów. Ja w pokoju ma jeden i nie
                              > znam nikogo kto ma więcej, ułomny jestem, wiec znajomych też mam ułomnych.
                              >
                              > Jak wybierałeś żonę to też zmierzyłeś jej temperaturę wyszło 36,6 więc nadawała
                              > się.
                              >
                              > Jesteś ułomny bo nie sprawdzasz czy coś co opisujesz znajduje się w stanie równ
                              > owagi. Nawet do głowy Ci to nie przyjdzie, jest tak
                              > jak w chałupie z której nie wychodzisz.

                              Skup się na merytoryce a nie na ad personam.
                              Masz konkrety? świetnie, więc słucham.

                              > > W statystyce przyjmuje się 5% jako próg istotności. Czy zgodzisz się na t
                              > akie k
                              > > ryterium co jest marginalne a co nie?
                              > > Jeśli tak, to dawaj źródło, gdzie stoi, że więcej niż 5% kobiet marzy o p
                              > oliand
                              > > rycznych związku z kiepskimi. I bedziemy mieli sprawę załatwiona.
                              >
                              > Izdebski twierdzi, że 10% jest w poliandrycznym związku (miło pomyśleć ile o ty
                              > m marzy ;)
                              >
                              > www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/zdrady-polskich-mezatek-w-dobie-internetu-w-nowym-newsweeku,artykuly,414327,1.html
                              > Żurnalisty coś przekłamały?

                              Pod tym linkiem nie ma tego co twierdzisz o Izdebskim.
                              W ogóle to świetny pomysł szukać informacji o relacja na portalu "dla zdradzających" :D

                              > > Mówiły Ci co chciałeś usłyszeć.
                              >
                              > Hehehe. Innymi słowy leciały na mnie.

                              Tak to interpretuję.
                              • lybbla Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 01:38
                                druginudziarz napisał:

                                > Skup się na merytoryce a nie na ad personam.
                                > Masz konkrety? świetnie, więc słucham.

                                Drugi skup się.
                                Nie rozmawiamy tutaj o termodynamice społeczeństwa polskiego
                                tylko o dynamice związków wszelakich w skali mikroskopowej.
                                A tu nawet efekty kwantowe widać. ;)

                                > Pod tym linkiem nie ma tego co twierdzisz o Izdebskim.
                                > W ogóle to świetny pomysł szukać informacji o relacja na portalu "dla zdradzają
                                > cych" :D

                                `Okazało się, że 12 procent mężczyzn uważa, że owszem, można uprawiać seks poza stałym związkiem. Można, można – odpowiedziała co dziesiąta Polka.

                                Podchwytliwych pytań w badaniu było więcej. Generalnie z ankiety wyszło profesorowi, że 10 proc. narodu, niezależnie od płci, żyje w stałym związku i jednocześnie ma na boku drugiego partnera. Nie chodzi o szybkie numerki, przypadkowe skoki w bok, tylko o równoległe relacje.'

                                W grupie w której jesteś jest jeszcze gorzej dla Ciebie

                                `Newsweek: Kto zdradza najczęściej?
                                Prof. Zbigniew Izdebski: Internauci. W badaniach, które w 2010 r. przeprowadziłem w tej grupie, do zdrady przyznało się aż 42 proc. kobiet i 48 proc. mężczyzn.'

                                Sabat czy 48 a 42 to znacząca różnica?


                                Zawsze możesz Drugi zajrzeć do oryginalnych badań. :)

                                > Tak to interpretuję.

                                Dzięki Drugi.
                            • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 20:54
                              lybbla napisał:

                              > Izdebski twierdzi, że 10% jest w poliandrycznym związku (miło pomyśleć ile o ty
                              > m marzy ;)
                              >
                              > www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/zdrady-polskich-mezatek-w-dobie-internetu-w-nowym-newsweeku,artykuly,414327,1.html
                              > Żurnalisty coś przekłamały?

                              Tak a propos - jak tu nie kochac "amerykańskich uczonych"
                              "Rafael Wlodarski z Uniwersytetu Oksfordzkiego dowiódł natomiast, że występuje korelacja między długością palca serdecznego lewej ręki a skłonnością do zdrady partnera. Związku przyczynowego badacze jednak nie znaleźli. "

                              Każdy tu na forum wie o co chodzi z tym serdecznym palcem a oni "nie znaleźli" :)))
                              • lybbla Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 01:55
                                druginudziarz napisał:

                                > Tak a propos - jak tu nie kochac "amerykańskich uczonych"
                                > "Rafael Wlodarski z Uniwersytetu Oksfordzkiego dowiódł natomiast, że występuje
                                > korelacja między długością palca serdecznego lewej ręki a skłonnością do zdrady
                                > partnera. Związku przyczynowego badacze jednak nie znaleźli. "
                                >
                                > Każdy tu na forum wie o co chodzi z tym serdecznym palcem a oni "nie znaleźli"
                                > :)))

                                Widzisz, ani ja ani Ty nie zajrzeliśmy do oryginalnego artykułu, mimo to Ty już zawyrokowałeś, że to coś tłumaczy.

                                Tymczasem w samym polskim opisie mamy

                                `W ramach badania autorzy przeanalizowali odpowiedzi 575 Amerykanów i Brytyjczyków na temat ich postaw i preferencji odnośnie seksu bez zobowiązań.'

                                `Profesor Dunbar wyjaśnił jednak, że różnice te są "widoczne tylko, gdy patrzymy na duże populacje". Dodał też, że "na ludzkie zachowanie ma wpływ wiele czynników, jak środowisko i doświadczenie życiowe, więc to, co działo się w życiu płodowym może mieć skromne znaczenie dla czegoś tak złożonego, jak relacje seksualne".'

                                Zastanawiająca niespójność co nie?

                                Obśmieję jeszcze
                                -`dowiedli' wiadomo ciężko o sprawnych intelektualnie dziennikarzy
                                - i oczywiście `amerykańscy naukowcy' nie wiedzą a Drugi z forum wie,
                                polecam artykuł `Stay or stray?' ;)
                    • sabat3 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 09:16
                      lybbla napisał:
                      > Ale to nie ja mam klucze tylko kobiety i to one decydują w tym przypadku.

                      Otoz to. Zatem wskaz powszechnosc zjawiska. Zauwaz, ze statystyki niewiernosci w wiekszosci badan wskazuja zauwazalnie wiekszy udzial panow w tym procederze.
                      Owszem, jestesmy strumieniem swiadomosci i bodzce erotyczne pojawiaja sie kilka a czasem kilkanascie razy w ciagu dnia. Ale to czy mozna mowic o ogolnej tendencji, to wynika raczej z dzialan praktycznych. Bo to dopiero jest wypadkowa wszystkich bodzcow tworzacych ten swiadomy strumien w ludzkiej glowie. Jesli w moim umysle pojawi sie pragnienie pomacania pulchnej pupy niebieskookiej blondyny, ktora cos upuscila i wypiela sie bezwstydnie, to dopoki nie podbije do niej z propozycja drinka, albo (w wersji hard) nie wciele tego pragnienia i nie poloze lapy na kraglej dupce nieznajomej, dopoty pozostanie to jedynie fantazja.
                      Tak i z kobietami. Moga sobie bezpiecznie podziwiac z odleglosci, jak na safari, ale o poliandrii mozna mowic dopiero wtedy, gdy wystepuje w praktyce bardzo duza goscinnosc w kroczu :)
                      A to zdarza sie rzadko.
                      • gogol77 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:33
                        sabat3 napisał:
                        >...o poliandrii mozna mowic dopiero wtedy, gdy wystepuje w praktyce bardzo duza goscinnosc w kroczu :)
                        > A to zdarza sie rzadko>

                        Bo one bardziej niż my (ach, ta nasza chętka by być gościem gdziekolwiek, nie koniecznie na jakimś bardzo wystawnym przyjęciu) - one mają tę gościnność taką bardziej... selektywną.
                        To zrozumiale, bo zapraszając gościa gospodyni powinna z grubsza wiedzieć czy gość nie zwymiotuje na dywan.
                        Problem występuje jednak wtedy gdy takiej gościnnej gospodyni brak środków na bardziej wykwintny bankiecik.
                        A wtedy to jak w tej Ewangelii: ...Wyjdź na drogi i między opłotki i nakłaniaj do wejścia, aby był zapełniony dom mój. Powiadam wam bowiem: – Nikt z tych zaproszonych nie posmakuje mojej uczty. Wielu jest bowiem powołanych, mało zaś wybranych. Łk, 14, 16-24, C
                        A gość mniej ryzykuje. Skonsumuje co mu dadzą i jak mu smakowało to tylko mocniej nastroszy piórka by zwiększyć szanse na częstsze bywanie gościem.
                        Goście mają łatwiej niż gospodynie. Szczególnie, że one bardzo nie chcą żeby wyszło, że są łatwe, więc tę gościnność muszą różnymi wyrafinowanymi sposobami maskować.
                        A i tak zdarza im się dać na drugiej randce! Podczas gdy porządne to dają na trzeciej!
                        • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 13:36
                          gogol77 napisał:
                          > Bo one bardziej niż my (ach, ta nasza chętka by być gościem gdziekolwiek, nie k
                          > oniecznie na jakimś bardzo wystawnym przyjęciu) - one mają tę gościnność taką b
                          > ardziej... selektywną.
                          > To zrozumiale, bo zapraszając gościa gospodyni powinna z grubsza wiedzieć czy g
                          > ość nie zwymiotuje na dywan.
                          > Problem występuje jednak wtedy gdy takiej gościnnej gospodyni brak środków na b
                          > ardziej wykwintny bankiecik.
                          > A wtedy to jak w tej Ewangelii: ...Wyjdź na drogi i między opłotki i nakłaniaj
                          > do wejścia, aby był zapełniony dom mój. Powiadam wam bowiem: – Nikt z tych zap
                          > roszonych nie posmakuje mojej uczty. Wielu jest bowiem powołanych, mało zaś wyb
                          > ranych. Łk, 14, 16-24, C
                          > A gość mniej ryzykuje. Skonsumuje co mu dadzą i jak mu smakowało to tylko mocni
                          > ej nastroszy piórka by zwiększyć szanse na częstsze bywanie gościem.
                          > Goście mają łatwiej niż gospodynie. Szczególnie, że one bardzo nie chcą żeby wy
                          > szło, że są łatwe, więc tę gościnność muszą różnymi wyrafinowanymi sposobami ma
                          > skować.
                          > A i tak zdarza im się dać na drugiej randce! Podczas gdy porządne to dają na tr
                          > zeciej!

                          :) ty to jestes, wiek ma swoje plusy, zawsze byles taki otwarty? Sprawiasz wrszenie czlowieka ktory malo chce i na mniej liczy ale to chyba nieprawda:) latwosc zrozumienia wrazwej strony medalu ci wiele ulatwia, laski lapia sie na bezpieczenstwo, masz klucz:) cwaniaku...:))
                      • lybbla Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 19:34
                        sabat3 napisał:


                        > Otoz to. Zatem wskaz powszechnosc zjawiska. Zauwaz, ze statystyki niewiernosci
                        > w wiekszosci badan wskazuja zauwazalnie wiekszy udzial panow w tym procederze.

                        Jeśli weźmiesz pod uwagę badania z Arabii Saudyjskiej to masz rację.

                        Tymczasem w Ameryce
                        23.2% and 19.2%
                        www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21667234
                        Stereotypy Sabat :)
                        www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21667234
              • mabelle2000 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 01:03
                druginudziarz napisał:

                > Od innej strony sprawę ujmę. Jedną z najważniejszych nauk jakie wyniosłem z teg
                > o forum to to, że kobieta nigdy nie mówi o swoich prawdziwych motywacjach i pot
                > rzebach. A już szczególnie nie mówi jesli to dotyczy seksualności.

                Alez mowi. Mowi glosno. Tylko wtedy sie okazuje, ze ten do kogo mowi ma mozg przez PUA- sow wyprany, wiec nie dociera.

                • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 01:15
                  mabelle2000 napisała:

                  > druginudziarz napisał:
                  >
                  > > Od innej strony sprawę ujmę. Jedną z najważniejszych nauk jakie wyniosłem
                  > z teg
                  > > o forum to to, że kobieta nigdy nie mówi o swoich prawdziwych motywacjach
                  > i pot
                  > > rzebach. A już szczególnie nie mówi jesli to dotyczy seksualności.
                  >
                  > Alez mowi. Mowi glosno. Tylko wtedy sie okazuje, ze ten do kogo mowi ma mozg pr
                  > zez PUA- sow wyprany, wiec nie dociera.

                  Mówi, ale to taka sursymulacja bardziej jest ;)
                  Mówi jak sobie to wyobraża, czyli w sumie na wariografie wyszłaby "prawda". I chwalić Pana, jeśli nie zjawią się okoliczności, najczęściej niemiłe, które to weryfikują na twardo.
                  • zyg_zyg_zyg Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 01:58
                    Ale jak CO sobie wyobraża? Gangbang, w którym gra rolę główną, czy swoje prawdziwe potrzeby?
                    • lybbla Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 03:07
                      zyg_zyg_zyg napisała:

                      > Ale jak CO sobie wyobraża? Gangbang, w którym gra rolę główną, czy swoje prawdziwe potrzeby?

                      Zostawmy Zyg pytania czy to możliwe, że istnieją mężczyźni myślący
                      że kobieta ma dwa stany `księzniczka obrabiająca berło sułtanowi' vs
                      `naćpana miłośniczka gangbangów'.

                      Drugi masz na myśli jakieś traumatyczne doświadczenia?
                      Rozdźwięk między tym co kobieta myśli, mówi i czyni można zmniejszyć,
                      wystarczy ją akceptować bezwarunkowo.

                      -Mężu chcę się bzyknąć z takim jednym
                      -Z kim?!!!!!
                      -Z Tomkiem
                      -A to spoko, wróć przed północą.
                      • mabelle2000 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 06:04
                        lybbla napisał:

                        > wystarczy ją akceptować bezwarunkowo.
                        >
                        > -Mężu chcę się bzyknąć z takim jednym
                        > -Z kim?!!!!!
                        > -Z Tomkiem
                        > -A to spoko, wróć przed północą.


                        Chyba Ci sie bezwarunkowa meska akceptacja pomylila z totalna meska kapitulacja :-) "Jestem tak kiepski w lozku, ze Tomek musi mnie zastapic".
                    • lybbla Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 03:18
                      zyg_zyg_zyg napisała:

                      > Ale jak CO sobie wyobraża? Gangbang, w którym gra rolę główną, czy swoje prawdz
                      > iwe potrzeby?

                      Myślę, że Drugi kwestionuje pojęcie `prawdziwe potrzeby kobiet'?
                      Ciekawe co to są te `niemiłe okoliczności' i `weryfikacja na twardo'.
                      • zyg_zyg_zyg Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 03:36
                        > Ciekawe co to są te `niemiłe okoliczności' i `weryfikacja na twardo'.

                        Może, kiedy zapraszasz na wieczór kolegów, żeby Ci zerżnęli żonę, po tym, jak Ci się zwierzy, że czasem fantazjuje o byciu braną przez sześciu brutali? A "chwalić Pana" to gdy w okolicy nie koczują bezdomni żule?
                        • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 04:53
                          zyg_zyg_zyg napisała:

                          > > Ciekawe co to są te `niemiłe okoliczności' i `weryfikacja na twardo'.
                          >
                          > Może, kiedy zapraszasz na wieczór kolegów, żeby Ci zerżnęli żonę, po tym, jak C
                          > i się zwierzy, że czasem fantazjuje o byciu braną przez sześciu brutali? A "chw
                          > alić Pana" to gdy w okolicy nie koczują bezdomni żule?

                          Bosh... ja napisałem:
                          "kobieta nigdy nie mówi o swoich prawdziwych motywacjach i potrzebach. A już szczególnie nie mówi jesli to dotyczy seksualności."
                          a ty w kółko o jakimś hard-dupczeniu.
                          A ja widzisz zakupy miałem na myśli, kupowanie zasłon i farby do przedpokoju.
                        • hello-kitty2 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 09:03
                          Ja mam przyklad: np Kag mowi, ze nie poleciala na kase, paszport i pochodzenie zachodniaka, chcociaz wszyscy udowodnili, ze tak wlasnie bylo, poniewaz niczym nie rozni sie od innych kobiet w takich stuacjach, ktore chca sobie zycie poprawic. Niemile okolicznosci i twarda weryfiacja malyby miejsce gdyby slubu nie bylo -> pozwolenia na prace by sie nie dostalo i trzebaby bylo nadal popier**lac na szmacie na czarno, a maz nie wdrozylby planu nierobstwa na zycie, a moczyc kutasa by chcial, jako jej chlopak. Choc z drugiej strony Kag twierdzi, ze sprzatanie na czarno jej nie przeszkadzalo i ze jest 'seksiara' wiec moze by go kantem nie puscila dla jakiegos z planem na zycie na Karaibach ;)
                          • sabat3 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 09:22
                            Kitty, z Kag to chyba troche bardziej skomplikowane. Spokala faceta, ktory jej sie podobal, a dodatkowe okolicznosci (forsa, status) byly "na plus". To wszystko razem wziete dalo efekt w postaci satysfakcjonujacego zycia malzenskiego.
                            Gdyby okolicznosci byly mocno "na minus", to koncowy efekt bylby niezbyt zadowalajacy. ;)
                            To ze kobieta jest zadowolona z kasy i statusu pana nie oznacza z automatu, ze nie odpowiada jej uroda tego faceta.
                            • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 10:00
                              sabat3 napisał:

                              > Kitty, z Kag to chyba troche bardziej skomplikowane. Spokala faceta, ktory jej sie podobal, a dodatkowe okolicznosci (forsa, status) byly "na plus". To wszystko razem wziete dalo efekt w postaci satysfakcjonujacego zycia malzenskiego. Gdyby okolicznosci byly mocno "na minus", to koncowy efekt bylby niezbyt zadowalajacy. ;)
                              > To ze kobieta jest zadowolona z kasy i statusu pana nie oznacza z automatu, ze nie odpowiada jej uroda tego faceta.
                              ------------------------------
                              Sabat, tak być mogło, ale jak wiesz tysiące Polek jechało niegdyś na Zachód z zamiarem tam zostania i chajtnięcia się z Zachodniakiem. To, że u KAG mogło być inaczej nie przesłania samego zjawiska, gdzie 95% babek w to wchodziło.
                              Teraz jednak jest jednak inaczej, bo polski paszport i nie trzeba pozwolenia na pracę.
                              • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 10:58
                                marek.zak1 napisał:

                                > sabat3 napisał:
                                >
                                > > Kitty, z Kag to chyba troche bardziej skomplikowane. Spokala faceta, ktor
                                > y jej sie podobal, a dodatkowe okolicznosci (forsa, status) byly "na plus". To
                                > wszystko razem wziete dalo efekt w postaci satysfakcjonujacego zycia malzenskie
                                > go. Gdyby okolicznosci byly mocno "na minus", to koncowy efekt bylby niezbyt za
                                > dowalajacy. ;)
                                > > To ze kobieta jest zadowolona z kasy i statusu pana nie oznacza z automat
                                > u, ze nie odpowiada jej uroda tego faceta.
                                > ------------------------------
                                > Sabat, tak być mogło, ale jak wiesz tysiące Polek jechało niegdyś na Zachód z z
                                > amiarem tam zostania i chajtnięcia się z Zachodniakiem. To, że u KAG mogło być
                                > inaczej nie przesłania samego zjawiska, gdzie 95% babek w to wchodziło.
                                > Teraz jednak jest jednak inaczej, bo polski paszport i nie trzeba pozwolenia na
                                > pracę.
                                Oszalec mozna od tej ilosci teorii. Jesli ludziom jest dobrze to po co szukac dziury w calym? Sa tacy co nie zyja w swiecie iluzji? Cudza iluzja odwraca uwage od wlasnej, i tak to leci:)
                                • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:06
                                  bgz0702 napisała:

                                  > > ------------------------------
                                  > > Sabat, tak być mogło, ale jak wiesz tysiące Polek jechało niegdyś na Zach
                                  > ód z z
                                  > > amiarem tam zostania i chajtnięcia się z Zachodniakiem. To, że u KAG mog
                                  > ło być
                                  > > inaczej nie przesłania samego zjawiska, gdzie 95% babek w to wchodziło.
                                  > > Teraz jednak jest jednak inaczej, bo polski paszport i nie trzeba pozwole
                                  > nia na
                                  > > pracę.

                                  > Oszalec mozna od tej ilosci teorii. Jesli ludziom jest dobrze to po co szukac d
                                  > ziury w calym? Sa tacy co nie zyja w swiecie iluzji? Cudza iluzja odwraca uwage
                                  > od wlasnej, i tak to leci:)

                                  O to to to :)
                                  Dlatego w popularnej modlitwie jest "i nie wódź nas na pokuszenie" ;)
                                  • sabat3 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:17
                                    Drugi:
                                    O to to to :)
                                    > Dlatego w popularnej modlitwie jest "i nie wódź nas na pokuszenie" ;)

                                    Dobry Boze - sytych nie wodz na pokuszenie, a glodnym daj szanse utrzymac sie na powierzchni :)
                                • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:08
                                  bgz0702 napisała:
                                  > Oszalec mozna od tej ilosci teorii. Jesli ludziom jest dobrze to po co szukac dziury w calym? Sa tacy co nie zyja w swiecie iluzji? Cudza iluzja odwraca uwage od wlasnej, i tak to leci:)
                                  ---------------
                                  A kto to robi i ciągle chce udowadniać, jak to KAG Pana Bogu powinna dziękować za znalezienie
                                  bogatego Zachodniaka? Ludzi kłuje w oczy że jest zadowolona.
                                  • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 12:25
                                    marek.zak1 napisał:

                                    > bgz0702 napisała:
                                    > > Oszalec mozna od tej ilosci teorii. Jesli ludziom jest dobrze to po co sz
                                    > ukac dziury w calym? Sa tacy co nie zyja w swiecie iluzji? Cudza iluzja odwraca
                                    > uwage od wlasnej, i tak to leci:)
                                    > ---------------
                                    > A kto to robi i ciągle chce udowadniać, jak to KAG Pana Bogu powinna dziękować
                                    > za znalezienie
                                    > bogatego Zachodniaka? Ludzi kłuje w oczy że jest zadowolona.

                                    Czytam po lebkach i nie moj temat ale mysle, ze nie o to im chodzi. Zauwaz ze na tekst sabata zareagowales wpisem o paszporcie i wspolczesnych Polkach na zachodzie, "schiza" marek bo bronisz corki w berlinie i samopoczucia wlasnego. Padly nawet liczby ze 95% kobiet wyjezdzala kirdys we wiadomym celu, skad te dane? A moze wyjechaly jak twoja corka, pouczyc sie, popracowac, pozyc? Czemu twoja cora w polsce nie chciala pozyc, gorzej sie zyje? Dla mnie takie rozmowy sa bez sensu, tak ogolnie, kazdy ma propagande sukcesu, tylko propaganda innych razi
                                    • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 13:46
                                      bgz0702 napisała:
                                      > Czytam po lebkach i nie moj temat ale mysle, ze nie o to im chodzi. Zauwaz ze na tekst sabata zareagowales wpisem o paszporcie i wspolczesnych Polkach na zachodzie, "schiza" marek bo bronisz corki w berlinie i samopoczucia wlasnego. Padly nawet liczby ze 95% kobiet wyjezdzala kirdys we wiadomym celu, skad te dane? A moze wyjechaly jak twoja corka, pouczyc sie, popracowac, pozyc? Czemu twoja cora w polsce nie chciala pozyc, gorzej sie zyje? Dla mnie takie rozmowy sa bez sensu, tak ogolnie, kazdy ma propagande sukcesu, tylko propaganda innych razi
                                      ----------------------
                                      Pisałem jak było dawniej, bo jeździłem sporo razy takimi pociagami do UK, Beneluxu, Francji (Fregata, GAL) i że podróż trwała 1.5 doby to młodzież piła i rozmawiała. Cel u dziewczyn był jeden: Zachód i związek z localsem.
                                      Teraz moja jest z Berlińczykiem i niczego finansowo ani organizacyjnie od niego nie potrzebuje. Oboje wynajmują mieszkania i pracuja w niemieckich firmach, zarabiają podobnie. Dzisiaj wróciła z business trip z Dubaju. Świat jest inny.
                                      • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 13:49
                                        marek.zak1 napisał:

                                        > bgz0702 napisała:
                                        > > Czytam po lebkach i nie moj temat ale mysle, ze nie o to im chodzi. Zauwa
                                        > z ze na tekst sabata zareagowales wpisem o paszporcie i wspolczesnych Polkach n
                                        > a zachodzie, "schiza" marek bo bronisz corki w berlinie i samopoczucia wlasnego
                                        > . Padly nawet liczby ze 95% kobiet wyjezdzala kirdys we wiadomym celu, skad te
                                        > dane? A moze wyjechaly jak twoja corka, pouczyc sie, popracowac, pozyc? Czemu
                                        > twoja cora w polsce nie chciala pozyc, gorzej sie zyje? Dla mnie takie rozmowy
                                        > sa bez sensu, tak ogolnie, kazdy ma propagande sukcesu, tylko propaganda innyc
                                        > h razi
                                        > ----------------------
                                        > Pisałem jak było dawniej, bo jeździłem sporo razy takimi pociagami do UK, Benel
                                        > uxu, Francji (Fregata, GAL) i że podróż trwała 1.5 doby to młodzież piła i rozm
                                        > awiała. Cel u dziewczyn był jeden: Zachód i związek z localsem.
                                        > Teraz moja jest z Berlińczykiem i niczego finansowo ani organizacyjnie od niego
                                        > nie potrzebuje. Oboje wynajmują mieszkania i pracuja w niemieckich firmach, za
                                        > rabiają podobnie. Dzisiaj wróciła z business trip z Dubaju. Świat jest inny.

                                        Wybrala zycie na zachodzie z jskiego powodu?
                                        • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 13:58
                                          bgz0702 napisała:
                                          > Wybrala zycie na zachodzie z jskiego powodu?
                                          -------------
                                          Osobistych. Rozwód i trauma. Tu zarabiała bardzo dobrze.
                                          • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 14:17
                                            marek.zak1 napisał:

                                            > bgz0702 napisała:
                                            > > Wybrala zycie na zachodzie z jskiego powodu?
                                            > -------------
                                            > Osobistych. Rozwód i trauma. Tu zarabiała bardzo dobrze.

                                            To zrozumiałe. "Nigdy więcej z Polakiem".
                                            A Rumunii co jej winni? Węgrzy? Litwini? ;)
                                            • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 14:20
                                              druginudziarz napisał:

                                              > marek.zak1 napisał:
                                              >
                                              > > bgz0702 napisała:
                                              > > > Wybrala zycie na zachodzie z jskiego powodu?
                                              > > -------------
                                              > > Osobistych. Rozwód i trauma. Tu zarabiała bardzo dobrze.
                                              >
                                              > To zrozumiałe. "Nigdy więcej z Polakiem".
                                              > A Rumunii co jej winni? Węgrzy? Litwini? ;)
                                              -------------------
                                              Nie znała ich języków, a niemiecki perfekcyjnie. Poza tym ma tamże znajomych, była na Erazmusie itp.
                                            • kag73 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 14:26
                                              "To zrozumiałe. "Nigdy więcej z Polakiem".
                                              A Rumunii co jej winni? Węgrzy? Litwini? ;)"

                                              jesetes naiwny, myslac, ze to tak hop siup. Myslisz, ze kogo jest najwiecej w Berlinie? Nadal Niemcow. Rumunow i Liwinow spotkasz rzadziej, bo tam legalnie pracowac nie moga, o ile dobrze kojarze. Jak ja pojechalam na zachod to Polacy bywali na budowach(pracujac na czarno), gdziesz na obrzerzach miast, wiec stycznosci z nimi mialam niewiele. I wiekszosc byla starsza ode mnie i byla ojacmi rodzin, zarabiajacych i regularnie jezdzacych go Kraju.
                                              Zreszta czesto bedac na ulicy albo w knajpie i ktos ci wpadnie w oko, nie wiesz kto zacz, zwlaszcza jezeli wyglada na Europoejczyka a babka na Europejke. Dlatego czesto decyduja okolicznosci i przypadek, tak jak w Polsce, jezeli nie szukasz docelowo przez agencje albo na portalach randkowych. Na wyglad.
                                            • sabat3 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 22:14
                                              druginudziarz napisał:
                                              > To zrozumiałe. "Nigdy więcej z Polakiem".
                                              > A Rumunii co jej winni? Węgrzy? Litwini? ;)

                                              A Polacy nie wyjeżdżają żenić się z bogatymi Angielkami, Niemkami czy Francuzkami. Co za dyletanci...
                                              • kag73 Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 14:11
                                                "A Polacy nie wyjeżdżają żenić się z bogatymi Angielkami, Niemkami czy Francuzkami. Co za dyletanci..."

                                                Zapomniales jak wybredni sa Polacy :) Dla nich Angielki sa grube, Niemki tez, no Francuzki to by moze uszly, ale one to lubia chodzic w bok. W doadatku kto by sie za nich jezyka nauczyl, no i kto by im jeszcze na czas obiadki serwowal, ogarnial chalupe i jeszcze ladnie wygladal? Takie rzeczy to tylko w Erze, eee. w Polace (albo w Rosji, i na Ukrainie). Uwierz mi! :)
                                                Pomijam co na to powiedzialy by one?
                                                • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 14:40
                                                  kag73 napisała:

                                                  > "A Polacy nie wyjeżdżają żenić się z bogatymi Angielkami, Niemkami czy Francuzk
                                                  > ami. Co za dyletanci..."
                                                  >
                                                  > Zapomniales jak wybredni sa Polacy :) Dla nich Angielki sa grube, Niemki tez, no Francuzki to by moze uszly, ale one to lubia chodzic w bok. W doadatku kto by sie za nich jezyka nauczyl, no i kto by im jeszcze na czas obiadki serwowal, o garnial chalupe i jeszcze ladnie wygladal? Takie rzeczy to tylko w Erze, eee. w Polace (albo w Rosji, i na Ukrainie). Uwierz mi! :) Pomijam co na to powiedzialy by one?
                                                  ----------------------
                                                  Przepraszam, ale znam takie przypadki. Otóż Jacek, kolega znanego wam Janka Mroza (postać autentyczna, mam jego pisemną zgodę na wprowadzenie prawdziwych danych) ożenił sie z własna szefową, milionerką i do tej pory sa zgodnym małżeństwem, mają dwoje dzieci, mieszkaja na Manhattanie. Wszystko to opisane w książce.
                                                  • kag73 Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 14:45
                                                    "Przepraszam, ale znam takie przypadki. Otóż Jacek, kolega znanego wam Janka Mroza (postać autentyczna, mam jego pisemną zgodę na wprowadzenie prawdziwych danych) ożenił sie z własna szefową, milionerką i do tej pory sa zgodnym małżeństwem, mają dwoje dzieci, mieszkaja na Manhattanie. Wszystko to opisane w książce."

                                                    Ja tez znam, mojej bylej szefowej ex maz byl Polakiem, zdarza sie ale zdarza sie rzadziej. Ale moze bedzie sie zdarzac coraz czesciej.
                                          • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 14:38
                                            marek.zak1 napisał:

                                            > bgz0702 napisała:
                                            > > Wybrala zycie na zachodzie z jskiego powodu?
                                            > -------------
                                            > Osobistych. Rozwód i trauma. Tu zarabiała bardzo dobrze.

                                            Uznala ze lepsze perspektywy czekaja ja tam. Przepraszam ze tak osobiste tematy poruszam, nie o to mi chodzi zeby grzebac w twoim zyciu, glupie to bylo ale sprowokowales rozmowe "wspolczesna kobieta na zachodzie", ze niby jest lepsza, a motywacja ta sama: lepsze zycie, fun
                                            • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 14:42
                                              bgz0702 napisała:
                                              > poruszam, nie o to mi chodzi zeby grzebac w twoim zyciu, glupie to bylo ale sprowokowales rozmowe "wspolczesna kobieta na zachodzie", ze niby jest lepsza, a motywacja ta sama: lepsze zycie, fun
                                              -----------
                                              Ja nie sprowokowałem tej rozmowy, ale odniosłem sie do wypowiedzi Sabata, który to, ...sama zopacz
                                • sabat3 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:08
                                  bgz0702 napisała:
                                  > Oszalec mozna od tej ilosci teorii. Jesli ludziom jest dobrze to po co szukac d
                                  > ziury w calym? Sa tacy co nie zyja w swiecie iluzji? Cudza iluzja odwraca uwage
                                  > od wlasnej, i tak to leci:)

                                  Malo komu jest dobrze, a ci, ktorym jest, sa bezustannie zagrozeni utrata tego stanu. Lepiej znac mechanizmy, ktore tym rzadza i w miare mozliwosci dzialac.
                                  To prawda, ze czasem nie da sie nic zrobic. Mozna wiedziec, ze wyglad ma znaczenie, ale pole do zmian w praktyce okazuje sie mocno ograniczone. Mozna wiedziec jakie znaczenie ma status i pieniadze, ale nie miec realnych mozliwosci zmiany tych czynnikow.
                                  To bardzo przykre uczucie. Niemniej - lepiej moim zdaniem wiedziec niz nie wiedziec. Dzialac tam gdzie to mozliwe i nie mamic sie mirazami i bajkami o Mikolaju.

                                  • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:21
                                    sabat3 napisał:

                                    > bgz0702 napisała:
                                    > > Oszalec mozna od tej ilosci teorii. Jesli ludziom jest dobrze to po co sz
                                    > ukac d
                                    > > ziury w calym? Sa tacy co nie zyja w swiecie iluzji? Cudza iluzja odwraca
                                    > uwage
                                    > > od wlasnej, i tak to leci:)
                                    >
                                    > Malo komu jest dobrze, a ci, ktorym jest, sa bezustannie zagrozeni utrata tego
                                    > stanu. Lepiej znac mechanizmy, ktore tym rzadza i w miare mozliwosci dzialac.
                                    > To prawda, ze czasem nie da sie nic zrobic. Mozna wiedziec, ze wyglad ma znacze
                                    > nie, ale pole do zmian w praktyce okazuje sie mocno ograniczone. Mozna wiedziec
                                    > jakie znaczenie ma status i pieniadze, ale nie miec realnych mozliwosci zmiany
                                    > tych czynnikow.
                                    > To bardzo przykre uczucie. Niemniej - lepiej moim zdaniem wiedziec niz nie wied
                                    > ziec. Dzialac tam gdzie to mozliwe i nie mamic sie mirazami i bajkami o Mikolaj
                                    > u.

                                    Wiesz sabat, obsługi tzw. prawdy też trzeba sie nauczyć. Z jej nadmiarem może byc tak jak z pojawiającym się nieoczekiwanie nadmiarem kasy u kogoś kto nie wie jak ja obsługiwać bo od dziecka nie nauczony. Przykład z wygranymi na loterii - badania podobno pokazują (ja ich nie czytałem) ze taka wygrana zazwyczaj niszczy człowieka, jego ułożone jakoś życie i relacje społeczne, i nie daje niz w zamian a wygrana "rozchodzi się" (konsumpcja, nietrafione inwestycje, fałszywe "dobre rady" przypadkowych doradców).
                                    • sabat3 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:34
                                      druginudziarz napisał:

                                      > Wiesz sabat, obsługi tzw. prawdy też trzeba sie nauczyć. Z jej nadmiarem może b
                                      > yc tak jak z pojawiającym się nieoczekiwanie nadmiarem kasy u kogoś kto nie wie
                                      > jak ja obsługiwać bo od dziecka nie nauczony. Przykład z wygranymi na loterii
                                      > - badania podobno pokazują (ja ich nie czytałem) ze taka wygrana zazwyczaj nisz
                                      > czy człowieka, jego ułożone jakoś życie i relacje społeczne, i nie daje niz w z
                                      > amian a wygrana "rozchodzi się" (konsumpcja, nietrafione inwestycje, fałszywe "
                                      > dobre rady" przypadkowych doradców).

                                      Wiem, ale to nie znaczy, ze nie nalezy tego robic. Wont, Yoric i Kutuzow niezle sobie radza z "obsluga prawdy". Jak widac im to nie zrobilo krzywdy.
                                      Prawda jest tez, ze w sytuacj bez wyjscia prawda bywa brzemieniem i trzeba miec twarda skore, zeby ja zniesc. Tutaj mozesz miec troche racji, bo mozg sam aplikuje znieczulenie w postaci iluzji. Ale i tak uwazam, ze prawda jest lepsza niz klamstwo. Nawet gdy jest sie rozbitkiem, zwykle gdzies rosnie jakas palma na ktora mozna sie wspiac, a po mieliznach chodza jadalne kraby. Walczymy tym co mamy.
                                      • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 13:27
                                        sabat3 napisał:
                                        >
                                        > Wiem, ale to nie znaczy, ze nie nalezy tego robic. Wont, Yoric i Kutuzow niezle
                                        > sobie radza z "obsluga prawdy". Jak widac im to nie zrobilo krzywdy.

                                        Akurat wont chcial czegos wiecej, chcial emocji i nie bal sie z tym zdradzac. Wont, daj znaki jak zyjesz :)

                                        > Prawda jest tez, ze w sytuacj bez wyjscia prawda bywa brzemieniem i trzeba miec
                                        > twarda skore, zeby ja zniesc. Tutaj mozesz miec troche racji, bo mozg sam apli
                                        > kuje znieczulenie w postaci iluzji. Ale i tak uwazam, ze prawda jest lepsza niz
                                        > klamstwo. Nawet gdy jest sie rozbitkiem, zwykle gdzies rosnie jakas palma na k
                                        > tora mozna sie wspiac, a po mieliznach chodza jadalne kraby. Walczymy tym co ma
                                        > my.
                                  • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:49
                                    sabat3 napisał:

                                    > bgz0702 napisała:
                                    > > Oszalec mozna od tej ilosci teorii. Jesli ludziom jest dobrze to po co sz
                                    > ukac d
                                    > > ziury w calym? Sa tacy co nie zyja w swiecie iluzji? Cudza iluzja odwraca
                                    > uwage
                                    > > od wlasnej, i tak to leci:)
                                    >
                                    > Malo komu jest dobrze, a ci, ktorym jest, sa bezustannie zagrozeni utrata tego
                                    > stanu.

                                    Nie bardzo w to wierza, to jest moc propagandy wlasnego sukcesu, lepiej koncentrowac sie na innych, a swojego cudu bronic

                                    Lepiej znac mechanizmy, ktore tym rzadza i w miare mozliwosci dzialac.

                                    Dlugosc naszego zycia powoduje ze je znamy, a intuicja podpowiada jak dzialac, ja tam nie wierze w "czary," ale naiwnosc rozumiem, sama chce wspolpracy z wlasna naiwnoscia, tylko nie wiem czy to nie wynik pracy rozumu, niestety oodejrzewam ze tak:)

                                    > To prawda, ze czasem nie da sie nic zrobic. Mozna wiedziec, ze wyglad ma znacze
                                    > nie, ale pole do zmian w praktyce okazuje sie mocno ograniczone. Mozna wiedziec
                                    > jakie znaczenie ma status i pieniadze, ale nie miec realnych mozliwosci zmiany
                                    > tych czynnikow.

                                    Zrobic duzo mozna, wiecej jesli sie ma potrzebe, ale nie wszystko:( chyba ze wszystko na co nas stac, ale na to juz jestesmy za starzy zeby nas przekonac na "wszystko", nie ma sie co czarowac, uroki wieku

                                    > To bardzo przykre uczucie. Niemniej - lepiej moim zdaniem wiedziec niz nie wied
                                    > ziec. Dzialac tam gdzie to mozliwe i nie mamic sie mirazami i bajkami o Mikolaj
                                    > u.
                                    >
                                    Odkad wiem ze mokolaja nie ma wierze w swiadomosc, nawet spontan pod to podciagam, we wlasnym przypadku
                              • sabat3 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:01
                                No ale co w tym dziwnego, Marku?
                                To takie zdziwienie na zasadzie "Marceli Szpak dziwi sie swiatu"?
                                Jak zapytasz osobno kazdej z tych kobiet co chcialy "nie Polaka, nie biedaka", to odpowiedza jednym chorem dokladnie to samo co Kag. "Wielka milosc".
                                I beda mialy racje, bo duze pieniadze i wysoki status u mezczyzny budza nie tylko chciwosc kobiety, ale sa tez kluczem do jej prawdziwych uczuc. To nie jest tylko wyrachowanie.
                                • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:16
                                  sabat3 napisał:


                                  > I beda mialy racje, bo duze pieniadze i wysoki status u mezczyzny budza nie tylko chciwosc kobiety, ale sa tez kluczem do jej prawdziwych uczuc. To nie jest tylko wyrachowanie.
                                  ---------------------
                                  Najwieksze uczucia sa i były między studentami, albo licealistkami i studentami, chociaż przeważnie z kasą było i jest krucho. Hormony Sabat, nie kasa sa najwazniejsze.
                                  • sabat3 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:22
                                    marek.zak1 napisał:

                                    > ieksze uczucia sa i były między studentami, albo licealistkami i studentami
                                    > , chociaż przeważnie z kasą było i jest krucho. Hormony Sabat, nie kasa sa najw
                                    > azniejsze.

                                    Hormony to w gimnazjum i na poczatku liceum. Na studiach to juz zaczyna byc ostre kombinowanie w kierunku sprytnego i zaradnego samca. Im pozniejszy rok, tym bardziej. A w zyciu doroslym to juz momentami wrecz czysty cynizm. Ten aspekt uczuc schodzi na coraz dalszy plan.
                                    • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:32
                                      sabat3 napisał:
                                      Hormony to w gimnazjum i na poczatku liceum. Na studiach to juz zaczyna byc ostre kombinowanie w kierunku sprytnego i zaradnego samca. Im pozniejszy rok, tym bardziej. A w zyciu doroslym to juz momentami wrecz czysty cynizm. Ten aspekt uczuc schodzi na coraz dalszy plan.
                                      ----------------
                                      Miłość miłością, a decyzja o wyborze partnera, że by zostawić go tylko hormonom i emocjom. Ja też miałem swoje założenia (kilka lat młodsza, atrakcyjna, wolna, warszawianka) i możesz mnie nazwać cynikiem. A to był tryb zadaniowy , co nie przeszkodziło mi kochać mojej od poczatku do dzisiaj.:).

                                  • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:23
                                    marek.zak1 napisał:

                                    > sabat3 napisał:
                                    >
                                    >
                                    > > I beda mialy racje, bo duze pieniadze i wysoki status u mezczyzny budza n
                                    > ie tylko chciwosc kobiety, ale sa tez kluczem do jej prawdziwych uczuc. To nie
                                    > jest tylko wyrachowanie.
                                    > ---------------------
                                    > Najwieksze uczucia sa i były między studentami, albo licealistkami i studentami
                                    > , chociaż przeważnie z kasą było i jest krucho. Hormony Sabat, nie kasa sa najw
                                    > azniejsze.

                                    To trochę smutne że źródłem "najjwiększych uczuć" jest szczypta jakiś polipeptydów :D
                                    • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:41
                                      druginudziarz napisał:
                                      > To trochę smutne że źródłem "najjwiększych uczuć" jest szczypta jakiś polipeptydów :D
                                      -------------
                                      + przepływ energii + impulsy elektryczne i elektromagnetyczne + miliony reakcji chemicznych i biochemicznych +++
                                      • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:47
                                        marek.zak1 napisał:

                                        > druginudziarz napisał:
                                        > > To trochę smutne że źródłem "najjwiększych uczuć" jest szczypta jakiś pol
                                        > ipeptydów :D
                                        > -------------
                                        > + przepływ energii + impulsy elektryczne i elektromagnetyczne + miliony reakcji
                                        > chemicznych i biochemicznych +++

                                        Ale jak tę szczyptę zabierzesz to te wszystkie konkretne +++ znikają a w ich miejsce wskakują inne ;)
                                  • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 12:29
                                    marek.zak1 napisał:

                                    > sabat3 napisał:
                                    >
                                    >
                                    > > I beda mialy racje, bo duze pieniadze i wysoki status u mezczyzny budza n
                                    > ie tylko chciwosc kobiety, ale sa tez kluczem do jej prawdziwych uczuc. To nie
                                    > jest tylko wyrachowanie.
                                    > ---------------------
                                    > Najwieksze uczucia sa i były między studentami, albo licealistkami i studentami
                                    > , chociaż przeważnie z kasą było i jest krucho. Hormony Sabat, nie kasa sa najw
                                    > azniejsze.

                                    No, pozniej to juz jestesmy starzy, rozum tu rzadzi albo egoizm, trudniej sie dopasowac
                              • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 15:16
                                marek.zak1 napisał:

                                > sabat3 napisał:
                                >
                                > > Kitty, z Kag to chyba troche bardziej skomplikowane. Spokala faceta, ktor
                                > y jej sie podobal, a dodatkowe okolicznosci (forsa, status) byly "na plus". To
                                > wszystko razem wziete dalo efekt w postaci satysfakcjonujacego zycia malzenskie
                                > go. Gdyby okolicznosci byly mocno "na minus", to koncowy efekt bylby niezbyt za
                                > dowalajacy. ;)
                                > > To ze kobieta jest zadowolona z kasy i statusu pana nie oznacza z automat
                                > u, ze nie odpowiada jej uroda tego faceta.
                                > ------------------------------
                                > Sabat, tak być mogło, ale jak wiesz tysiące Polek jechało niegdyś na Zachód z z
                                > amiarem tam zostania i chajtnięcia się z Zachodniakiem. To, że u KAG mogło być
                                > inaczej nie przesłania samego zjawiska, gdzie 95% babek w to wchodziło.
                                > Teraz jednak jest jednak inaczej, bo polski paszport i nie trzeba pozwolenia na
                                > pracę.
                                Nie, nie rozumiem. To pozwolenie na prace i paszport to odniesienie do malzenstwa kag (kazda Polke trzeba tu podstawic)? Nawet gdyby, abstrahujac od roznicy ktora chcesz zaznaczyc, to "wspolczesna" motywacja wyjazdu sie nie zmienia, to chec "lepszego zycia", ja mysle ze niektorzy cudzoziemcy przyjezdzajac do Polski nawet z wielkiej milosci do naszego rodaka. licza na to samo, no nie mow ze to nie korzysc. Sam pisales ze sama milosc to nie wystarcza, liczy sie zadaniowosc jeszcze, dobrze przemyslany wybor. Nie rozumiem braku konsekwencji
                                • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 16:03
                                  bgz0702 napisała:

                                  > Nie, nie rozumiem. To pozwolenie na prace i paszport to odniesienie do malzenstwa kag (kazda Polke trzeba tu podstawic)? Nawet gdyby, abstrahujac od roznicy ktora chcesz zaznaczyc, to "wspolczesna" motywacja wyjazdu sie nie zmienia, to chec "lepszego zycia", ja mysle ze niektorzy cudzoziemcy przyjezdzajac do Polski nawet z wielkiej milosci do naszego rodaka. licza na to samo, no nie mow ze to nie korzysc. Sam pisales ze sama milosc to nie wystarcza, liczy sie zadaniowosc jeszcze, dobrze przemyslany wybor. Nie rozumiem braku konsekwencji.
                                  -----------------
                                  Jadąc do kraju na wyższym poziomie cywilizacyjnym i finansowym, oczekuje się lepszego życia. Jednakże kiedyś za komuny to była głęboka przepaść, później juz nie taka głęboka, a teraz jest to po prostu różnica. Zważ, że dochód per capita w Warszawie jest na poziomie trzykrotnie wyższym niż w całej Polsce i na poziomie średnim w UE. Stąd dla wielu, wyjazd z Warszawy na Zachód nie ma sensu i stąd tylu przyjezdnych w Warszawie.
                                  www.portalsamorzadowy.pl/prawo-i-finanse/regiony-dzieli-przepasc-w-pkb-per-capita,64563.html
                                  • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 16:23
                                    marek.zak1 napisał:

                                    > bgz0702 napisała:
                                    >
                                    > > Nie, nie rozumiem. To pozwolenie na prace i paszport to odniesienie do ma
                                    > lzenstwa kag (kazda Polke trzeba tu podstawic)? Nawet gdyby, abstrahujac od roz
                                    > nicy ktora chcesz zaznaczyc, to "wspolczesna" motywacja wyjazdu sie nie zmienia
                                    > , to chec "lepszego zycia", ja mysle ze niektorzy cudzoziemcy przyjezdzajac do
                                    > Polski nawet z wielkiej milosci do naszego rodaka. licza na to samo, no nie mo
                                    > w ze to nie korzysc. Sam pisales ze sama milosc to nie wystarcza, liczy sie zad
                                    > aniowosc jeszcze, dobrze przemyslany wybor. Nie rozumiem braku konsekwencji.
                                    > -----------------
                                    > Jadąc do kraju na wyższym poziomie cywilizacyjnym i finansowym, oczekuje się le
                                    > pszego życia. Jednakże kiedyś za komuny to była głęboka przepaść, później juz n
                                    > ie taka głęboka, a teraz jest to po prostu różnica. Zważ, że dochód per capita
                                    > w Warszawie jest na poziomie trzykrotnie wyższym niż w całej Polsce i na poziom
                                    > ie średnim w UE. Stąd dla wielu, wyjazd z Warszawy na Zachód nie ma sensu i stą
                                    > d tylu przyjezdnych w Warszawie.
                                    > www.portalsamorzadowy.pl/prawo-i-finanse/regiony-dzieli-przepasc-w-pkb-per-capita,64563.html

                                    A w berlinie?:) chyba tez:)
                                    • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 17:15
                                      bgz0702 napisała:
                                      >
                                      > A w berlinie?:) chyba tez:)
                                      --------------
                                      Też, ale 1.5 tysiąca Euro w Warszawie to jednak jest lepiej, niż 2.5 tysiąca w Berlinie, z których jeszcze trzeba zapłacić za mieszkanie.
                                      • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 21:40
                                        marek.zak1 napisał:

                                        > bgz0702 napisała:
                                        > >
                                        > > A w berlinie?:) chyba tez:)
                                        > --------------
                                        > Też, ale 1.5 tysiąca Euro w Warszawie to jednak jest lepiej, niż 2.5 tysiąca w
                                        > Berlinie, z których jeszcze trzeba zapłacić za mieszkanie.

                                        Wydaje mi sie, ze mowiles kiedys, ze wspolfinansujesz dorosle corki. Z jakegos powodu wolala Berlin:) Powodzenia dla niej:)
                                        • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 21:58
                                          bgz0702 napisała:
                                          >
                                          > Wydaje mi sie, ze mowiles kiedys, ze wspolfinansujesz dorosle corki. Z jakegos powodu wolala Berlin:) Powodzenia dla niej:).
                                          ----------------------------------
                                          Tak bywało, bo zakręty były, ale już się wszystko ustatkowało. A swoja drogą Berlin jest super miastem. Bywam tam często. Mam swój kącik, rower...:) . Wszystkie moje dziewczyny są bardzo dzielne i jestem z nich dumny. I ten początek przy kiosku...
                                          • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 22:28
                                            marek.zak1 napisał:

                                            > bgz0702 napisała:
                                            > >
                                            > > Wydaje mi sie, ze mowiles kiedys, ze wspolfinansujesz dorosle corki. Z ja
                                            > kegos powodu wolala Berlin:) Powodzenia dla niej:).
                                            > ----------------------------------
                                            > Tak bywało, bo zakręty były, ale już się wszystko ustatkowało. A swoja drogą Be
                                            > rlin jest super miastem. Bywam tam często. Mam swój kącik, rower...:) . Wszyst
                                            > kie moje dziewczyny są bardzo dzielne i jestem z nich dumny. I ten początek prz
                                            > y kiosku...

                                            A wiesz ze nigdy nie bylam...? Ale wybieram sie w maju do tropical islands bo obiecuje od lat normalnie i jeszcze sie nie wywiazalam, a juz mam dzieci stare:) i planujemy trzy dni tam pobladzic. Zarezerwowalam noclegi gdzies centrum, i szalu nie bylo z cena w kosmos, normalna srednia europejska. Obejrzalam zdjecia, mape i mam nadzieje ze sie nie zdziwie:)
                            • hello-kitty2 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:26
                              sabat3 napisał:

                              > Kitty, z Kag to chyba troche bardziej skomplikowane. Spokala faceta, ktory jej
                              > sie podobal, a dodatkowe okolicznosci (forsa, status) byly "na plus". To wszyst
                              > ko razem wziete dalo efekt w postaci satysfakcjonujacego zycia malzenskiego.
                              > Gdyby okolicznosci byly mocno "na minus", to koncowy efekt bylby niezbyt zadowa
                              > lajacy. ;)
                              > To ze kobieta jest zadowolona z kasy i statusu pana nie oznacza z automatu, ze
                              > nie odpowiada jej uroda tego faceta.

                              > yoric napisał:
                              > > oczywiście my wiemy, bo czytamy Forum i wiemy, że Ty jesteś wyjątkowa. No
                              > ale g
                              > > dyby ktoś nie czytał. To mógłby przecież pomyśleć, że Ty tak samo na kasę
                              > i pas
                              > > zport swojego męża jak te Kubanki na kasę i paszport Kutuzowa? I wcale by
                              > nie w
                              > > iedział, że to dwa kompletnie różne przypadki.

                              sabat3 napisał:
                              > Nie no, to już ustaliliśmy, że Polki zakochują się w obcokrajowcach, a Kubanki
                              > i Tajki bezczelnie lecą na mamonę.

                              To moze odpowiedz: o jakich Polkach pisales? Bo Yoric pisal o Kag, a Ty mu przytaknales. Moze pisales o tych, ktorych nie znasz?
                              Dodatkowo rozumiem wyjasniasz, ze Ukraince Yoric, a Kubance Kutuzow sie niekoniecznie podoba fizycznie, bo pod tym wzgledem u Kag jest to *bardziej skomplikowane*, bo spotkala faceta, ktory jej sie podoba, a dodatkowe okolicznosci (forsa, status) byly "na plus". A jesli te wszystkie przypadki sa oparte o te same zasady, to czemu u Kag jest to bardziej skomplikowane?
                              • sabat3 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:46
                                hello-kitty2 napisała:
                                > To moze odpowiedz: o jakich Polkach pisales? Bo Yoric pisal o Kag, a Ty mu przy
                                > taknales. Moze pisales o tych, ktorych nie znasz?

                                Wysmiewalem roznice podejsc. Uwazam ze to podobne sytuacje.

                                > Dodatkowo rozumiem wyjasniasz, ze Ukraince Yoric, a Kubance Kutuzow sie niekoni
                                > ecznie podoba fizycznie, bo pod tym wzgledem u Kag jest to *bardziej skomplikow
                                > ane*, bo spotkala faceta, ktory jej sie podoba, a dodatkowe okolicznosci (forsa
                                > , status) byly "na plus". A jesli te wszystkie przypadki sa oparte o te same za
                                > sady, to czemu u Kag jest to bardziej skomplikowane?

                                Zle sie wyrazilem. Mowiac, ze u Kag to bardziej skomplikowane nie zestawialem z Yorickiem czy Kutuzowem, ale z teoria, ze leci tylko na kase.
                                Przeciwnie jak piszesz - mysle ze w przypadku chlopakow jest podobnie - kobiety nie leca TYLKO na ich kase i status, podobnie jak Kag nie poleciala TYLKO na status i kase tego Niemca.
                                Wydaje mi sie, ze kobiedcie jest dosc trudno wejsc w uklad, gdzie w jakims stopniu nie akceptuje fizycznie faceta i doslownie rzyga na jego widok.
                                Duzo czesciej to polaczenie "akceptowalna fizycznosc + fajne benefity". W zaleznosci od wielkosci benefitow "akceptowalna fizycznosc" robi sie bardziej "negocjowalna", ale jest.
                                Inaczej robi sie tak jak na tym filmie z Samantha uciekajaca od starego milionera z obwisla dupa, ktory linkowalas.
                                • aandzia43 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 20:57

                                  > Zle sie wyrazilem. Mowiac, ze u Kag to bardziej skomplikowane nie zestawialem z
                                  > Yorickiem czy Kutuzowem, ale z teoria, ze leci tylko na kase.
                                  > Przeciwnie jak piszesz - mysle ze w przypadku chlopakow jest podobnie - kobiety
                                  > nie leca TYLKO na ich kase i status, podobnie jak Kag nie poleciala TYLKO na s
                                  > tatus i kase tego Niemca.
                                  > Wydaje mi sie, ze kobiedcie jest dosc trudno wejsc w uklad, gdzie w jakims stop
                                  > niu nie akceptuje fizycznie faceta i doslownie rzyga na jego widok.
                                  > Duzo czesciej to polaczenie "akceptowalna fizycznosc + fajne benefity". W zalez
                                  > nosci od wielkosci benefitow "akceptowalna fizycznosc" robi sie bardziej "negoc
                                  > jowalna", ale jest.
                                  > Inaczej robi sie tak jak na tym filmie z Samantha uciekajaca od starego milione
                                  > ra z obwisla dupa, ktory linkowalas.

                                  Jasne że dziewczyny naszych forumowych chlopaków na gościnnych występach nie lecą cynicznie na kasę i nie grają pożądania. Tak jak piszesz ostateczny wynik czyli temperatura kobiecego afektu to miks różnych męskich zasobów (uroda, wiek, seksapil, osobowośc, status, perspektywy jakie daje, opiekunczosc). Tylko różne są kobiety i różne zasoby są dla nich kluczowe. Dla jednej uroda, seksapil i nie stary wiek są tak istotne, że cała reszta to właściwie...tylko reszta. Inna ma inaczej.
                                  Ostateczny sukces takiego związku zależy od tego czy spotkają się ze sobą rzeczywista propozycja mężczyzny z rzeczywistym zapotrzebowaniem kobiety. Czy na fali pierwszego zachłyśnięcia się zdobyczą laska lecąca mocno na męską urodę nie przyklepie układu z mocno starszym panem bo bogaty czy miły. Lub nakręcona na hajs i blichtr nie zwiąże się z facetem nie tak całkiem zamożnym jak jej się wydawało. Im dalej tym więcej "sprawdzam" samo życie pod nogi rzuca.
                                  • sabat3 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 22:32
                                    aandzia43 napisała:
                                    > Jasne że dziewczyny naszych forumowych chlopaków na gościnnych występach nie le
                                    > cą cynicznie na kasę i nie grają pożądania. Tak jak piszesz ostateczny wynik cz
                                    > yli temperatura kobiecego afektu to miks różnych męskich zasobów (uroda, wiek,
                                    > seksapil, osobowośc, status, perspektywy jakie daje, opiekunczosc). Tylko różne
                                    > są kobiety i różne zasoby są dla nich kluczowe. Dla jednej uroda, seksapil i n
                                    > ie stary wiek są tak istotne, że cała reszta to właściwie...tylko reszta. Inna
                                    > ma inaczej.
                                    > Ostateczny sukces takiego związku zależy od tego czy spotkają się ze sobą rzecz
                                    > ywista propozycja mężczyzny z rzeczywistym zapotrzebowaniem kobiety. Czy na fal
                                    > i pierwszego zachłyśnięcia się zdobyczą laska lecąca mocno na męską urodę nie p
                                    > rzyklepie układu z mocno starszym panem bo bogaty czy miły. Lub nakręcona na ha
                                    > js i blichtr nie zwiąże się z facetem nie tak całkiem zamożnym jak jej się wyda
                                    > wało. Im dalej tym więcej "sprawdzam" samo życie pod nogi rzuca.

                                    Już chyba o tym mówiłem, ale byłem jako młody chłopak zakochany w bardzo bogatej dziewczynie. Właściwie, to bogaci byli jej rodzice, ale ponieważ znam jej losy, to nie pomyliłem się i laska radzi sobie finansowo zajebiście.
                                    Do czego zmierzam - ja znam to uczucie! Pewnie większości mężczyzn nie było dane tego poczuć, bo są osobowościowo zbyt blisko archetypicznej męskości. Jako typ androginiczny miałem tę niezwykłą przyjemność doświadczenia tego stanu "zakochania dla kasy". Piszę w cudzysłowie, bo chociaż kasa odgrywała tam dość kluczową rolę, to nie była jedynym czynnikiem.
                                    Przede wszystkim - wizualizowałem sobie związek z nią jako fenomenalne rozwiązanie wszelkich problemów życiowych. Koniec lęków o przyszłość, pełne bezpieczeństwo. Umysł podpowiadał mi ją jako "trafny wybór". Jej wady wydawały się mało istotne przy tak dużej zalecie. Pełna akceptacja sytuacji. Ponieważ laska była ciekawa i dawała się lubić i bez całej tej otoczki finansowej, to razem z nią była wręcz fascynująca :P
                                    Wszystko w jednym - dobry związek, dobre życie, ciekawa partnerka. Jak tu nie brać? Jestem przekonany, że moja świadomość bogactwa jej rodziny była wielkim dopalaczem wszelkich żądz, więc mogę doskonale zrozumieć jak ten mechanizm działa naturalnie u większości bab, bo psim swędem przytrafiło mi się jeden, jedyny raz w życiu zjawisko pt. zauroczenie w posażnej pannie. Przyznaję bez bicia :)
                                    • sabat3 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 22:35
                                      androgyniczny
                                    • aandzia43 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 22:58
                                      > Już chyba o tym mówiłem, ale byłem jako młody chłopak zakochany w bardzo bogate
                                      > j dziewczynie. Właściwie, to bogaci byli jej rodzice, ale ponieważ znam jej los
                                      > y, to nie pomyliłem się i laska radzi sobie finansowo zajebiście.
                                      > Do czego zmierzam - ja znam to uczucie! Pewnie większości mężczyzn nie było dan
                                      > e tego poczuć, bo są osobowościowo zbyt blisko archetypicznej męskości. Jako ty
                                      > p androginiczny miałem tę niezwykłą przyjemność doświadczenia tego stanu "zakoc
                                      > hania dla kasy". Piszę w cudzysłowie, bo chociaż kasa odgrywała tam dość kluczo
                                      > wą rolę, to nie była jedynym czynnikiem.
                                      > Przede wszystkim - wizualizowałem sobie związek z nią jako fenomenalne rozwiąza
                                      > nie wszelkich problemów życiowych. Koniec lęków o przyszłość, pełne bezpieczeńs
                                      > two. Umysł podpowiadał mi ją jako "trafny wybór". Jej wady wydawały się mało is
                                      > totne przy tak dużej zalecie. Pełna akceptacja sytuacji. Ponieważ laska była ci
                                      > ekawa i dawała się lubić i bez całej tej otoczki finansowej, to razem z nią był
                                      > a wręcz fascynująca :P
                                      > Wszystko w jednym - dobry związek, dobre życie, ciekawa partnerka. Jak tu nie b
                                      > rać? Jestem przekonany, że moja świadomość bogactwa jej rodziny była wielkim do
                                      > palaczem wszelkich żądz, więc mogę doskonale zrozumieć jak ten mechanizm działa
                                      > naturalnie u większości bab, bo psim swędem przytrafiło mi się jeden, jedyny r
                                      > az w życiu zjawisko pt. zauroczenie w posażnej pannie. Przyznaję bez bicia :)

                                      Nie jesteś jedyny, choć u ciebie zaczęło się i skończyło na zfantazjach, czynów nie było. Znam kilku którzy żony wzięli sobie z klucza "bogata z domu i ustosunkowana". To akurat wcale nie były jakieś brzydactwa i mężowie jak najbardziej je posuwali bez wstrętu, ale jestem pewna,.że.prędzej by się ożenili z brzydszą niż z biedniejszą, bo znam ich specyficzny stosunek do kasy. Priorytety. Nie jest im w życiu źle, nie postąpili "wbrew sobie".
                          • kag73 Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 14:41
                            "Ja mam przyklad: np Kag mowi, ze nie poleciala na kase, paszport i pochodzenie zachodniaka, chcociaz wszyscy udowodnili, ze tak wlasnie bylo, poniewaz niczym nie rozni sie od innych kobiet w takich stuacjach, ktore chca sobie zycie poprawic."

                            Dobre:) Wszyscy udowodnili? Nawet nie znajac faktow i okolicznosci?

                            " Niemile okolicznosci i twarda weryfiacja malyby miejsce gdyby slubu nie bylo -> pozwolenia na prace by sie nie dostalo i trzebaby bylo nadal popier**lac na szmacie na czarno, a maz nie wdrozylby planu nierobstwa na zycie, a moczyc kutasa by chcial, jako jej chlopak. Choc z drugiej strony Kag twierdzi, ze sprzatanie na czarno jej nie przeszkadzalo i ze jest 'seksiara' wiec moze by go kantem nie puscila dla jakiegos z planem na zycie na Karaibach ;)

                            Kitty, ja nigdy nie myslalam o emigracji z Polaski. Pojechalam do Niemiec wakacyjnie, na miesiac, w celach jezykowych. Na miejscu stwierdzilam, ze jak znajde robote to zostane 3 miesiace. Udalo sie a potem za namowa rodzicielki (wtedy nie, ale dzieki jej za to!) zostalam caly rok. I to byl wspanialy rok. A ze urlop dziekanski mi sie konczyl wrocilam do Polski, ale postanowilam, ze wroce do Niemiec, pobede jeszcze ze dwa lata bo bardzo mi sie podobalo i dla jezyka bylo opcja niezaprzczalnie najlepsza.
                            No ale troche mi zlecialo w tych Niemczeh, bo zakochalam sie w eksie, ale jak sie rozstalismy, stwierdzilam, ze jeszcze troche pobaluje i sie bede zbierac, bo nic juz mnie nie trzyma. Pakowalam wiec walizki i wtedy wpadl mnie w oko teraz maz, ale wyjezdzalam za 3 tygodnie, on tez byl tylko na wakacjach i wyjezdzal. Wiec mial byc przygoda do lozka na te (wyszlo tego) 2 tygodnie. To bylo z mojej strony, ale nie z jego strony. Wiec polecialam na wyglad i bajer, owszem, za duzo nie nawija, ale jak cos powie to juz powie :) Tak seksiara jestem i seks z pociagajacymi mnie fizycznie lubie, da sie u mnie i bez zwiazku, odkad osiagnelam pewien wiek i "zepsul" mnie Zachod:) Cala reszta...pieknych wspomnien ale i bolu serca to piekne wspomninia. I tak, sabat, to byla wielka milosc i jest do dzis.
                            Wiec, kitty, praca na czarno nie bylaby konieczna, bo juz Ci kiedys pisalam, ze gdybym sie nie zakochala, to bym w tym kraju nie zostala. Poza tym mialam poznajac go status studentki, 90 dni legalnej pracy w roku, przy dobrych ukladach przedluzal sie czas, nawet do 6 miesiecy. Wiec miewalam prace legalna na targach i w przeroznych biurach a reszte dorabialam na czarno zajmujac sie dziecmi, bo dzieci bardzo lubie, wiec wolalam niz sprzatanie. Wszystko to bez znaczenia, bo emigracja na stale z Ojczyzny to nie byl moj plan, nigdy. Koniecznosc taka pojawila sie jak wyszalam za niego.
                            Sabat stawia tezy nie znajac sytuacji i jeszcze wmawia, ze to prawda. "Forsy" to on nie mial a status (ten paszport?) mnie nie obchodzil, bo ja zostawac na Zachodzie nie planowalam. I lepsze zycie zawodowo wyobrazalam sobie w Polsce. A zostajac liczylam sie z tym, ze bede miala gorsza prace i niekoniecznie w swoim zawodzie.
                            I raz sabat pisze o idywiduach, raz o tendencjach ale w moim przypadku jest pewnien: to byla kasa i status, na to polecialam. Niewiele mnie, Sabat, ochodzi w co Ty sobie wierzysz, ale mnie nie wmawiaj, ze nie pisze prawdy. Rzecz w tym, ze ja znam prawde a Ty wierzysz, ze znasz prawde.

                            • zawle Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 15:13
                              Po co sie tak emocjonujesz kag, wszak forum udowodnilo ze kitka tez poleciala na kase.
                              • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 15:30
                                zawle napisała:

                                > Po co sie tak emocjonujesz kag, wszak forum udowodnilo ze kitka tez poleciala n
                                > a kase.

                                No właśnie.
                                Tak jakby to było coś złego lecieć na kasę.
                                • sabat3 Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 16:28
                                  druginudziarz napisał:

                                  > zawle napisała:
                                  >
                                  > > Po co sie tak emocjonujesz kag, wszak forum udowodnilo ze kitka tez polec
                                  > iala n
                                  > > a kase.
                                  >
                                  > No właśnie.
                                  > Tak jakby to było coś złego lecieć na kasę.

                                  Ba, nawet sam sie przyznalem do takiego przypadku :)
                                  • rekreativa Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 16:38
                                    ªBa, nawet sam sie przyznalem do takiego przypadk"

                                    Dobra, dobra, juz nie zgrywajcie naiwnych, że niby lecenie na kase jest uznawane przez facetów za neutralne.
                                    • sabat3 Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 16:40
                                      Tak jak lecenie facetow na urode przez kobiety :)
                                      • rekreativa Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 17:13
                                        "Tak jak lecenie facetow na urode przez kobiety "

                                        Nie, znacznie bardziej. Nie widziałam w Internetach nawet 1/10 tego zawodzenia na męski zmysł wzroku, jaki widzę na kobiecy materializm.
                                        Po drugie zaś irytujące jest to wasze, męskie forumowe przekonanie, że to wy macie rację, podczas gdy kag wam czarno na białym pisze, jak się jej znajomość z chłopem rozwinęła. Nie, wy wiecie lepiej, że na kasę poleciała. Na kasę , której chłop wtedy nawet nie miał.
                                        • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 17:29
                                          rekreativa napisała:

                                          > Po drugie zaś irytujące jest to wasze, męskie forumowe przekonanie, że to wy macie rację, podczas gdy kag wam czarno na białym pisze, jak się jej znajomość z chłopem rozwinęła. Nie, wy wiecie lepiej, że na kasę poleciała. Na kasę , której chłop wtedy nawet nie miał.
                                          ------------------
                                          W necie każdy wie lepiej. Teraz o akcji ratowniczej w Himalajach. Wszyscy sie na tym znają, nawet ci, którzy w górach nigdy nie byli.
                                          >
                                          • rekreativa Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 17:33
                                            "W necie każdy wie lepiej. Teraz o akcji ratowniczej w Himalajach. Wszyscy sie na tym znają, nawet ci, którzy w górach nigdy nie byli. "

                                            A to już w ogóle są himalajskie szczyty głupoty i ignoranctwa, co ludzie wypisują o tych wspinaczach nieszczęsnych.
                                            Każdy , kurde, superman, co by na wysokości 8000 metrów zarzucił sobie chłopa 80 kg na plecy i zszedł spacerkiem na dół podśpiewując pod nosem.
                                          • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 17:58
                                            marek.zak1 napisał:

                                            > rekreativa napisała:
                                            >
                                            > > Po drugie zaś irytujące jest to wasze, męskie forumowe przekonanie, że to
                                            > wy macie rację, podczas gdy kag wam czarno na białym pisze, jak się jej znajom
                                            > ość z chłopem rozwinęła. Nie, wy wiecie lepiej, że na kasę poleciała. Na kasę
                                            > , której chłop wtedy nawet nie miał.
                                            > ------------------
                                            > W necie każdy wie lepiej. Teraz o akcji ratowniczej w Himalajach. Wszyscy sie n
                                            > a tym znają, nawet ci, którzy w górach nigdy nie byli.

                                            To akurat zły przykład, bo my tu ma forum w gratisie piszemy a te komentarze które masz na myśli sa odpłatnie pisane. Redakcje same ze sobą dyskutują pod swoimi artykułami oraz dokupuja komentarze w agencjach PR-owych.
                                            • rekreativa Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:04
                                              " Redakcje same ze sobą dyskutują pod swoimi artykułami oraz dokupuja komentarze w agencjach PR-owych."

                                              Rozumiem, że nie wierzysz w to, iż komentujący mogą być głupkami i nieukami sami z siebie? I że wszystkie debilne komentarze na temat Nanga Parbat były wystukane przez cwanych dziennikarzy, łącznie z tymi na prywatnych wallach znajomych z Facebooka?
                                              • marek.zak1 Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:08
                                                rekreativa napisała:

                                                > " Redakcje same ze sobą dyskutują pod swoimi artykułami oraz dokupuja komentarz
                                                > e w agencjach PR-owych."
                                                >
                                                > Rozumiem, że nie wierzysz w to, iż komentujący mogą być głupkami i nieukami sam i z siebie? I że wszystkie debilne komentarze na temat Nanga Parbat były wystukane przez cwanych dziennikarzy, łącznie z tymi na prywatnych wallach znajomych z Facebooka?
                                                -----------------
                                                Tez myślę, że to jest samoistne zjawisko. Każdy chce coś napisać w temacie, a im mniej wie, tym ma mniej ograniczeń.

                                                • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:29
                                                  marek.zak1 napisał:

                                                  > rekreativa napisała:
                                                  >
                                                  > > " Redakcje same ze sobą dyskutują pod swoimi artykułami oraz dokupuja kom
                                                  > entarz
                                                  > > e w agencjach PR-owych."
                                                  > >
                                                  > > Rozumiem, że nie wierzysz w to, iż komentujący mogą być głupkami i nieuka
                                                  > mi sam i z siebie? I że wszystkie debilne komentarze na temat Nanga Parbat były
                                                  > wystukane przez cwanych dziennikarzy, łącznie z tymi na prywatnych wallach zna
                                                  > jomych z Facebooka?
                                                  > -----------------
                                                  > Tez myślę, że to jest samoistne zjawisko. Każdy chce coś napisać w temacie, a i
                                                  > m mniej wie, tym ma mniej ograniczeń.

                                                  Witamy w XXI wieku :)
                                                  www.google.pl/search?rlz=1C1AVNE_enPL677PL677&biw=1600&bih=794&ei=mp90WvfuDdLRwQKi05SICg&q=pisanie+komentarzy+praca&oq=pisanie+komentatzy&gs_l=psy-ab.1.0.0i13k1l6j0i13i30k1l4.19647.30735.0.33818.32.22.0.4.4.0.263.2686.0j16j2.18.0....0...1c.1.64.psy-ab..10.22.2718...0j0i22i30k1j0i131k1j0i67k1j33i160k1.0.jpWEIOQY5NE
                                                  • rekreativa Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:37
                                                    Drugi, ale my nie negujemy, że takie zjawisko występuje. TYlko wydaje mi się trochę zbyt idealistycznie zakłądać, że większa część tych wszelkich głupot jest pisana na zamówienie, a zwykły internauta to poczciwy jest i niczego brzydkiego nie ma na myśli.
                                                    I też zależy od tematu. Sądzę właśnie po dyskusjach prywatnych, że ta rozdmuchana afera himalajska wyzwoliła dość emocji, by płatne komcie nie były potrzebne.
                                                  • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:52
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > Drugi, ale my nie negujemy, że takie zjawisko występuje. TYlko wydaje mi się tr
                                                    > ochę zbyt idealistycznie zakłądać, że większa część tych wszelkich głupot jest
                                                    > pisana na zamówienie,

                                                    No a dlaczego tak
                                                    > a zwykły internauta to poczciwy jest i niczego brzydkiego
                                                    > nie ma na myśli.

                                                    A to nie, to nnic takiego nie pisałem.
                                                    "Zwykły internauta" jest taki jak ty i np. widzi często to czego nie było, bo przecież wkładasz mi w usta słowa których nie powiedziałem, prawda?
                                                    A wracając do shit-stormów wywoływanych przez media to wynika z podatności społeczeństw na psychozy.


                                                    > I też zależy od tematu. Sądzę właśnie po dyskusjach prywatnych, że ta rozdmucha
                                                    > na afera himalajska wyzwoliła dość emocji, by płatne komcie nie były potrzebne.

                                                    Przede wszystkim zależy od intensywności eksponowania danego temat w mediach które s,a czytane przez tych Twoich "znajomych znajomy".
                                                  • rekreativa Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 19:11
                                                    ""Zwykły internauta" jest taki jak ty i np. widzi często to czego nie było, bo przecież wkładasz mi w usta słowa których nie powiedziałem, prawda?"

                                                    Niby nie powiedziałeś, ale na uwagę, że zwykli ludzie pisali to i owo wklejasz jakieś linki o pisaniu komci za kasę. W jakim więc celu to robisz, jeśli nie po to, by dać coś do zrozumienia?

                                                    "Przede wszystkim zależy od intensywności eksponowania danego temat w mediach"

                                                    No to oczywiste. Jak codzień widzisz 5 artykułów na jeden temat, to w końcu poświęcisz parę myśli temu tematowi, choćby Cię wcześniej nie interesował. Ale jakie to będą myśli, to już chyba niekoniecznie zależy od ilości artykułów.
                                                  • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 19:23
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > ""Zwykły internauta" jest taki jak ty i np. widzi często to czego nie było, bo
                                                    > przecież wkładasz mi w usta słowa których nie powiedziałem, prawda?"
                                                    >
                                                    > Niby nie powiedziałeś, ale na uwagę, że zwykli ludzie pisali to i owo wklejasz
                                                    > jakieś linki o pisaniu komci za kasę. W jakim więc celu to robisz, jeśli nie po
                                                    > to, by dać coś do zrozumienia?

                                                    Napisałem zaraz na początku w jakim celu.
                                                    I nie "jakieś linki" tylko konkretne ilustrujące fakt że pisanie komentarzy za pieniądze to taki sam zawód jak dziennikarz, elektryk czy nauczyciel, w co zdaje się powątpiewałaś jeszcze chwilę temu :)

                                                    > "Przede wszystkim zależy od intensywności eksponowania danego temat w mediach"
                                                    >
                                                    > No to oczywiste. Jak codzień widzisz 5 artykułów na jeden temat, to w końcu poś
                                                    > więcisz parę myśli temu tematowi, choćby Cię wcześniej nie interesował. Ale jak
                                                    > ie to będą myśli, to już chyba niekoniecznie zależy od ilości artykułów.

                                                    Zależy własnie od tego setu komentarzy sfabrykowanych przez redakcję lub na jej zamówienie.
                                                  • rekreativa Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 19:30
                                                    "Zależy własnie od tego setu komentarzy sfabrykowanych przez redakcję lub na jej zamówienie."

                                                    Ale co Ty sugerujesz? Że człowiek nie posiada absolutnie żadnych refleksji własnych, póki komci pod artykulem nie przejrzy?
                                                  • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 19:43
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > "Zależy własnie od tego setu komentarzy sfabrykowanych przez redakcję lub na je
                                                    > j zamówienie."
                                                    >
                                                    > Ale co Ty sugerujesz? Że człowiek nie posiada absolutnie żadnych refleksji włas
                                                    > nych, póki komci pod artykulem nie przejrzy?

                                                    "refleksje własne"
                                                    "czytelnik portali brukowo-plotkarskich"
                                                    Wybierz jedno.
                                                  • rekreativa Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 19:50
                                                    "
                                                    "refleksje własne"
                                                    "czytelnik portali brukowo-plotkarskich"
                                                    Wybierz jedno."

                                                    Skoro to się według Ciebie wyklucza z automatu.
                                                    A jak ktoś temat śledził z TV albo z radia? To już może mieć własne refleksje, czy też nie?
                                              • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:17
                                                rekreativa napisała:

                                                > " Redakcje same ze sobą dyskutują pod swoimi artykułami oraz dokupuja komentarz
                                                > e w agencjach PR-owych."
                                                >
                                                > Rozumiem, że nie wierzysz w to, iż komentujący mogą być głupkami i nieukami sam
                                                > i z siebie? I że wszystkie debilne komentarze na temat Nanga Parbat były wystuk
                                                > ane przez cwanych dziennikarzy, łącznie z tymi na prywatnych wallach znajomych
                                                > z Facebooka?

                                                Nie napisałem że "wszystkie", czytaj prosze uważnie bo sobie pomyślę, że jesteś jedną z "komentujący mogą być głupkami i nieukami" :D
                                                Redakcje piszą wiązkę "kontrowersyjnych" komentarzy (to te dłuższe) na wabia, a te krótsze to pisane przez agencje PR, bo im płaca kilkadziesiąt groszy za sztukę, więc długie być nie mogą :) Oczywiście że żywi ludzie też piszą ale ich komentarze są gdzieś na dołach "dyskusji", bo mają niskie rankingi. Zresztą komentarz podpisany imieniem i nazwiskiem z FB też o niczym nie świadczy, sprawdź sobie statystyki ile jest fejkowych kont na FB.
                                                Jak rozumiem, nie mieści CI się w głowie, jak działa ten rynek? no co ja mogę na to powiedzieć? :D
                                                • rekreativa Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:31
                                                  " Zresztą komentarz podpisany imieniem i nazwiskiem z FB też o niczym nie świadczy, sprawdź sobie statystyki ile jest fejkowych kont na FB."

                                                  Przecież nie mówię o fejkowych kontach, tylko o znajomych znajomych - ludziach jak najbardziej realnych. Również o dyskusjach mówię na forach gazety - dyskusjach między stałymi uczestnikami tych forów - czyli nie, że nagle się pojawia nowy nick i napiernicza, tylko stare, wieloletnie nicki przerzucają się dyrdymałami.
                                                  • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:35
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > " Zresztą komentarz podpisany imieniem i nazwiskiem z FB też o niczym nie świad
                                                    > czy, sprawdź sobie statystyki ile jest fejkowych kont na FB."
                                                    >
                                                    > Przecież nie mówię o fejkowych kontach, tylko o znajomych znajomych - ludziach
                                                    > jak najbardziej realnych. Również o dyskusjach mówię na forach gazety - dyskusj
                                                    > ach między stałymi uczestnikami tych forów - czyli nie, że nagle się pojawia no
                                                    > wy nick i napiernicza, tylko stare, wieloletnie nicki przerzucają się dyrdymała
                                                    > mi.

                                                    Ja się udzielałem kiedyś na forach "politycznych" i miałem w związku z tym kilka ofert pracy.
                                                    Skąd wiesz, jak to sprawdzisz? że nie mam kasy za napisanie komentarza którego właśnie czytasz? :D
                                                  • rekreativa Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:39
                                                    "Ja się udzielałem kiedyś na forach "politycznych" i miałem w związku z tym kilka ofert pracy.
                                                    Skąd wiesz, jak to sprawdzisz? że nie mam kasy za napisanie komentarza którego właśnie czytasz?"

                                                    Tak, a w ogóle to jesteśmy w Matrixie.
                                                  • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:42
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > "Ja się udzielałem kiedyś na forach "politycznych" i miałem w związku z tym kil
                                                    > ka ofert pracy.
                                                    > Skąd wiesz, jak to sprawdzisz? że nie mam kasy za napisanie komentarza którego
                                                    > właśnie czytasz?"
                                                    >
                                                    > Tak, a w ogóle to jesteśmy w Matrixie.

                                                    Boisz się odpowiedzi na to pytanie, prawda? :)
                                                  • rekreativa Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 19:05
                                                    "Boisz się odpowiedzi na to pytanie, prawda?"

                                                    Drżę ze strachu normalnie :D
                                                  • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 19:18
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > "Boisz się odpowiedzi na to pytanie, prawda?"
                                                    >
                                                    > Drżę ze strachu normalnie :D

                                                    Nie, po prostu nie odpowiadasz :P
                                                  • rekreativa Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 19:25
                                                    "Nie, po prostu nie odpowiadasz"

                                                    Ale na co mam odpowiadać? Na Twoje sugestie, że jesteś płatnym trollem?
                                                  • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 19:38
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > "Nie, po prostu nie odpowiadasz"
                                                    >
                                                    > Ale na co mam odpowiadać? Na Twoje sugestie, że jesteś płatnym trollem?

                                                    Ale czego nie zrozumiałaś w moim pytaniu? było proste, tak mi się wydawała, a widzę że tyle masz [problemów z jego zrozumieniem, ze już do nie pamiętasz :))
                                                    Powtórzę: jakie masz możliwości zweryfikowania kto ma kasę za komentarz a kto nie?
                                                  • rekreativa Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 19:44
                                                    "jakie masz możliwości zweryfikowania kto ma kasę za komentarz a kto nie?"

                                                    Nie mam możliwości. Po prostu uważam, że pewne tematy wywołujące pewne emocje są na tyle nośne, że ludzie sami z siebie te komentarze piszą i nie widzę powodu, by zakładać, że pierwsze 10 komci pod każdym artykułem jest fejkowa.
                                                  • lybbla Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:53
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > Tak, a w ogóle to jesteśmy w Matrixie.

                                                    Drugi z całą pewnością. :)
                                        • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:04
                                          rekreativa napisała:

                                          > "Tak jak lecenie facetow na urode przez kobiety "
                                          >
                                          > Nie, znacznie bardziej. Nie widziałam w Internetach nawet 1/10 tego zawodzenia
                                          > na męski zmysł wzroku, jaki widzę na kobiecy materializm.
                                          > Po drugie zaś irytujące jest to wasze, męskie forumowe przekonanie, że to wy ma
                                          > cie rację,

                                          A co z "ciotkami wszystko wiedzącymi" ja się pytam? co z nimi? ;)

                                          > podczas gdy kag wam czarno na białym pisze, jak się jej znajomość z
                                          > chłopem rozwinęła. Nie, wy wiecie lepiej, że na kasę poleciała. Na kasę , które
                                          > j chłop wtedy nawet nie miał.

                                          No ale co się dziwisz? wiemy o sobie tyle ile o sobie powiemy, plus to co sobie każdy na podstawie tych szczątków informacji "profiluje" o danej osobie. A profilowanie idzie po linii prawdopodobieństwa, czyż nie? Np. ja sobie wyprofilowałem, że masz 10 palców u stóp, no bo czasem sie zdarza 12, ale dość rzadko.
                                          • rekreativa Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:20
                                            " A profilowanie idzie po linii prawdopodobieństwa, czyż nie? "

                                            To jest prawdopodobieństwo jednej prawdy, wedle której laski lecą na kasę w pierwszej kolejności, a każdy facet na zachód od Odry (a może już nawet od Wisły) jest bogaty z założenia.
                                            • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:31
                                              rekreativa napisała:

                                              > " A profilowanie idzie po linii prawdopodobieństwa, czyż nie? "
                                              >
                                              > To jest prawdopodobieństwo jednej prawdy, wedle której laski lecą na kasę w pie
                                              > rwszej kolejności, a każdy facet na zachód od Odry (a może już nawet od Wisły)
                                              > jest bogaty z założenia.

                                              Wedle praw przyrody.
                                              Oczywiście zawsze jest sporo chętnych do dyskusji np. o płaskiej Ziemi.
                                  • kag73 Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 16:50
                                    Ba, nawet sam sie przyznalem do takiego przypadku :)

                                    Ano, skoro tak...to zapewne jest dowod na to, ze maja tak wszyscy i ze ni ma w tym nic zlego. Bo skoro sabat napisal... :)
                                    A ja teraz sie ustwie i Ci napisze, ze nie, nie piszesz prawdy i masz problem z "obslugiwaniem prawdy", bo tak naprawde to zamoczyc chciales u tej dziewczynki.
                                    • kag73 Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 16:51
                                      Pomijajac, ze ktos musi te kase miec, zeby w ogole moc na nia leciec!
                                      • kag73 Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 16:56
                                        Apropos, wlasnie obserwuje z tarasu przechodzaca parke. Ona, na oko, kolo 45, biala, on, na pewno nie ma jeszcze 30 stki, czarny. Da sie, da sie. W pewnym wieku wystarczy zmienic rynek i byc otwartym na "nowosci" i da sie. Poakzaju yoric, kutuzow i wont! Dziala rowniez w druga strone.To tyle w temacie, ze faceci nie leca na kase a kobieta po 40 stce to juz stare prochno nawet dla rownolatkow :)
                                        • kag73 Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 17:06
                                          Sabatowi napisze, bo to on widzi "obslugiwanie prawdy" i podobienstwa sytuacji. Yoric sam napisal, ze bedzie eksponowal zasoby i status i pojdzie do mlodziezy i na Ukraine. Potem napisal, ze sie ozenil z Ukrainka. Chce miec spokoj i kontrole w zwiazku i mniej wyemancypowana babke. Nastepnie zapodal stary watek, ze da sie byc sultanem, strona podazowa w seksie. Ozenil sie, bo brak obfitosci i za duze koszta. Znamy tylko te szczegoly, wiemy to wszysto od niego. Innych szczegolow nie podal. Slowo milosc nie padlo nigdzie, moze o niej sie nie mowi, albo to zrozumiale. Nie dziwia wiec skojarzenia i komentarze czytajacych. Wiec podobienstwo ze soba widze takie, ze i on i ja mamy partnerow obcokrajowcow. (Moze sa i inne, ale nie podal dalszych szczegolow). Wiem, bo ja klamie a on mowi prawde :)
                                          • hello-kitty2 Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:54
                                            kag73 napisała:

                                            > Slowo milosc nie padlo nigdzie, moze o niej sie nie mowi

                                            No jeszcze tego by brakowalo zeby tu wylewal tak intymna kwestie jaka jest uczucie i sie nie daj boze tym podpieral, wtedy na pewno by zyskal na wiarygodnosci ;) Taki glupi to On nie jest. Im wiecej klepiesz tym slowem, tym bardziej traci ono na znaczeniu. Jestem zdania, ze nalezy sie tylko osobie najblizszej, a nie calemu swiatu. Tak, o milosci sie do obcych nie mowi. Nie widze w tym nic dziwnego.
                                          • lybbla Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 19:05
                                            kag73 napisała:

                                            Znamy tylko te szczegoly, wiemy to wszysto od niego. Innych szc
                                            > zegolow nie podal. Slowo milosc nie padlo nigdzie, moze o niej sie nie mowi, a
                                            > lbo to zrozumiale. Nie dziwia wiec skojarzenia i komentarze czytajacych. Wiec p
                                            > odobienstwo ze soba widze takie, ze i on i ja mamy partnerow obcokrajowcow. (Moze sa i inne, ale nie podal dalszych szczegolow). Wiem, bo ja klamie a on mowi
                                            > prawde :)

                                            Na przeciwległym biegunie mamy wzruszającą przemianę Wonta, wiem bo sam płakałem przed komputerem. Nawet widmo haremu, co prawda to wciąż ten sam Wont ale w dwóch wcieleniach, nie powstrzymało go by podążyć za głosem serca. To naprawdę piękne. Na tym biegunie mamy również Kutuzowa, który doznał iluminacji, seks może być spontanicznym spotkaniem dwojga ludzi, rzecz nie do pomyślenia nad Wisłą gdzie trzeba w ten czy inny sposób się rozliczyć. Też ładne, nieprawdaż? :)


                                            • kag73 Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 01:08
                                              "Na przeciwległym biegunie mamy wzruszającą przemianę Wonta, wiem bo sam płakałem przed komputerem. Nawet widmo haremu, co prawda to wciąż ten sam Wont ale w dwóch wcieleniach, nie powstrzymało go by podążyć za głosem serca. To naprawdę piękne. Na tym biegunie mamy również Kutuzowa, który doznał iluminacji, seks może być spontanicznym spotkaniem dwojga ludzi, rzecz nie do pomyślenia nad Wisłą gdzie trzeba w ten czy inny sposób się rozliczyć. Też ładne, nieprawdaż? :)"

                                              Tak mniej wiecej. Rzeczywiscie ladne :)
                                        • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:09
                                          kag73 napisała:

                                          > Apropos, wlasnie obserwuje z tarasu przechodzaca parke. Ona, na oko, kolo 45, b
                                          > iala, on, na pewno nie ma jeszcze 30 stki, czarny. Da sie, da sie.

                                          No to ja sobie profiluję taką sytuacje następującą: ona zachwycona tym że ma seks, mimo juz nieatrakcyjnej powierzchowności, on zachwycony, że tanim kosztem jest szansa na brytyjski paszport.

                                          > W pewnym wie
                                          > ku wystarczy zmienic rynek i byc otwartym na "nowosci" i da sie. Poakzaju yoric
                                          > , kutuzow i wont! Dziala rowniez w druga strone.To tyle w temacie, ze faceci ni
                                          > e leca na kase a kobieta po 40 stce to juz stare prochno nawet dla rownolatkow
                                          > :)

                                          Stresujesz się swoim wiekiem? :P
                                          • kag73 Re: Haremik w praktyce 02.02.18, 18:15
                                            "Stresujesz się swoim wiekiem? :P"

                                            Wcale, bo moj rownolatek nadal mnie chetnie puka, a vice versa zreszta :) A gdyby przestal, to zawsze moge tak jak ta babka, ktora dzis obesrwowalam, muszka nie siada, drugi :))
                              • hello-kitty2 Re: Haremik w praktyce 03.02.18, 01:49
                                zawle napisała:

                                > Po co sie tak emocjonujesz kag, wszak forum udowodnilo ze kitka tez poleciala n
                                > a kase.

                                Ja uwielbiam kase, nie tyle zakupy, co sam pieniadz. Malo tego kasa mnie podnieca, szczegolnie banknoty. Uwielbiam gdy mezczyzna nosi je pozwijane po kieszeniach, bez portfela. Mialam szczescie poznac paru takich. Kiedys mialam takiego kochanka, upilismy sie w barze drinami, poszlismy do hotelu, nie pamietam z jakiego powodu ale facet wyrzucil z kieszeni wszystkie banknoty na biurko, takie pogiete, porozwalaly sie. Kochalismy sie na nich, niezly dopalacz, polecam ;) (tylko dziala wylacznie przy odpowiednim nominale i slusznej ilosci ;-)
                      • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 04:57
                        lybbla napisał:

                        > zyg_zyg_zyg napisała:
                        >
                        > > Ale jak CO sobie wyobraża? Gangbang, w którym gra rolę główną, czy swoje
                        > prawdz
                        > > iwe potrzeby?
                        >
                        > Myślę, że Drugi kwestionuje pojęcie `prawdziwe potrzeby kobiet'?

                        O, widzisz, jednak coś tam się rozumiemy. Tak, dostrzegam mielizny na które trafia to pojecie.

                        > Ciekawe co to są te `niemiłe okoliczności' i `weryfikacja na twardo'.

                        Na twardo to wtedy gdy życie mówi Ci "sprawdzam" i nie bardzo jest jak się wycofać. Np dostajesz w prezencie bilet na skok ze spadochronu.
                  • mabelle2000 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 03:36
                    druginudziarz napisał:

                    > Mówi, ale to taka sursymulacja bardziej jest ;)
                    > Mówi jak sobie to wyobraża, czyli w sumie na wariografie wyszłaby "prawda". I c
                    > hwalić Pana, jeśli nie zjawią się okoliczności, najczęściej niemiłe, które to w
                    > eryfikują na twardo.

                    Nie potrzeba wariografu. Autententyczne napalenie trudno ukryc. Brak tego napalenia rowniez.
                    • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 05:03
                      mabelle2000 napisała:

                      > druginudziarz napisał:
                      >
                      > > Mówi, ale to taka sursymulacja bardziej jest ;)
                      > > Mówi jak sobie to wyobraża, czyli w sumie na wariografie wyszłaby "prawda
                      > ". I c
                      > > hwalić Pana, jeśli nie zjawią się okoliczności, najczęściej niemiłe, któr
                      > e to w
                      > > eryfikują na twardo.
                      >
                      > Nie potrzeba wariografu. Autententyczne napalenie trudno ukryc. Brak tego napal
                      > enia rowniez.

                      Zaszło nieporozumienie mabelle, mnie chodzilo o:

                      > Jedną z najważniejszych nauk jakie wyniosłem
                      > z tego forum to to, że kobieta nigdy nie mówi o swoich prawdziwych motywacjach
                      > i potrzebach. A już szczególnie nie mówi jesli to dotyczy seksualności.

                      a nie o "napalenie".
                      • mabelle2000 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 06:08
                        druginudziarz napisał:

                        > Zaszło nieporozumienie mabelle, mnie chodzilo o:
                        >
                        > > Jedną z najważniejszych nauk jakie wyniosłem
                        > > z tego forum to to, że kobieta nigdy nie mówi o swoich prawdziwych motywa
                        > cjach
                        > > i potrzebach. A już szczególnie nie mówi jesli to dotyczy seksualności.
                        >
                        > a nie o "napalenie".

                        " Napalenie" w sensie " stawiam sobie diagnoze jakie mam motywacje i potrzeby". A taka diagnoza jest dosyc latwa, bo cialo reaguje instynktownie. Wystarczy skojarzyc fakty.
                        Ale ok. twierdzisz ze kobiety nie mowia.
                        • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 11:15
                          mabelle2000 napisała:

                          > druginudziarz napisał:
                          >
                          > > Zaszło nieporozumienie mabelle, mnie chodzilo o:
                          > >
                          > > > Jedną z najważniejszych nauk jakie wyniosłem
                          > > > z tego forum to to, że kobieta nigdy nie mówi o swoich prawdziwych
                          > motywa
                          > > cjach
                          > > > i potrzebach. A już szczególnie nie mówi jesli to dotyczy seksualno
                          > ści.
                          > >
                          > > a nie o "napalenie".
                          >
                          > " Napalenie" w sensie " stawiam sobie diagnoze jakie mam motywacje i potrzeby".
                          > A taka diagnoza jest dosyc latwa, bo cialo reaguje instynktownie. Wystarczy sk
                          > ojarzyc fakty.

                          Tylko pod warunkiem, że akceptujesz te instynkty.
                          Np. kobieta mówi "wszystko co robię w czasie rozwodu to dla dobra dziecka" dlatego że nie akceptuje instynktownego lęku o swoją materialna przyszłość.

                          > Ale ok. twierdzisz ze kobiety nie mówia.

                          To nie moja teza, to mądrość forumowa. Ja tą tezę tylko życiowo zweryfikowałem. I ona mi pomaga np. w pracy zawodowej w negocjacjach z klientkami ;) A ja przypomnę że własnie tak jest z "dobrymi hipotezami" sprawdzają się w życiu./
                • lybbla Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 02:41
                  mabelle2000 napisała:


                  > Alez mowi. Mowi glosno. Tylko wtedy sie okazuje, ze ten do kogo mowi ma mozg pr
                  > zez PUA- sow wyprany, wiec nie dociera.

                  Z tym się zgadzam. Na szczęście pocałunek prawdziwej miłości załatwia ten problem ;)
                  • mabelle2000 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 03:39
                    lybbla napisał:

                    > Z tym się zgadzam. Na szczęście pocałunek prawdziwej miłości załatwia ten probl
                    > em ;)

                    Mowilismy o slowach.
      • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 30.01.18, 23:04
        urquhart napisał:

        > lybbla napisał:
        >
        > Myślę że w Polsce jest paręnaście klubów które tworzą taki harem dla kobiet

        Dla kobiet? Laski tak same od siebie sa chetne? I obcy kolesie, z niewiadomo skad i kto? Dziki zachod:) skad wiesz ze sa takie kluby?

        prz
        > ynajmniej raz w tygodniu impreza nazywa sie gangbang i rynek na sam seks i chęt
        > ne babki zajeżdżenie chętnych samców którzy dbają o siebie ale bez zaangażowani
        > a w związku są to ale bardzo niewielki odsetek istnieje ale się raczej nie rozw
        > ija mimo że za darmo mają.

        Nie rozwija bo nie ma chetnych kobiet?

        > Tyle że jak sam sam wcześniej zaważyłeś że kobieta musi uśpić ciało migdałowate
        > żeby realizować takie fantazje więc typowo jest być wstawiona po iluś drinach
        > albo bierze kokę. Widziałem to i całkiem nie moją bajka

        Ooo..:) dlaczego nie twoja bajka?

        > Facetów jest nadmiar chętnych na takie imprezy i płacą oni słono za wejście i j
        > eszcze jest selekcja, babki mają za darmo i jeszcze wspomniane driny, open bar
        > gratis wiec coś mówi to o popycie.

        Musza uspic ciali migdalowate jak sam mowiles:) powiem ci ze to rzeczywiscie "wyzwanie" dla kobiety, nawet po pijaku
        • sabat3 Re: Haremik w praktyce 30.01.18, 23:14
          bgz0702 napisała:
          > Musza uspic ciali migdalowate jak sam mowiles:) powiem ci ze to rzeczywiscie "w
          > yzwanie" dla kobiety, nawet po pijaku

          No tak. Kobieta w takim klubie Urquharta poznaje nowy wymiar wyrażenia "mieć przejebane"...
          • rekreativa Re: Haremik w praktyce 30.01.18, 23:28
            ª Kobieta w takim klubie Urquharta poznaje nowy wymiar wyrażenia "mieć przejebane"...

            Ja tam nie wiem, ale na hasło " męski harem" widzę jednak coś innego niż stado napalonych kolesi ruchających naćpane laski.
            • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 00:16
              rekreativa napisała:

              > ª Kobieta w takim klubie Urquharta poznaje nowy wymiar wyrażenia "mieć przejeba
              > ne"...
              >
              > Ja tam nie wiem, ale na hasło " męski harem" widzę jednak coś innego niż stado
              > napalonych kolesi ruchających naćpane laski.

              Sabat wskazał realny wariant ;)
              Znaczy napalona jest laska, a kolesie skamlą na smyczach :)
              • rekreativa Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 00:19
                "Znaczy napalona jest laska, a kolesie skamlą na smyczach "

                No tak mniej więcej :)
                • zawle Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 07:19
                  rekreativa napisała:

                  > "Znaczy napalona jest laska, a kolesie skamlą na smyczach "
                  >
                  > No tak mniej więcej :)

                  No to ja sobie to inaczej wyobrażałam...panowie sprzatają , gotują i piorą. oczywiście chodzą też do roboty, wybeirają pościel i kolor scian. Ja sobie czytam, piję browca i wskazuję palcem który dzisiaj doświadczy. Czyli harem po polski:) Tyle że z racji mojego wieku i poglądów ..bez dzieci.
                  • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 10:08
                    zawle napisała:

                    > rekreativa napisała:
                    >
                    > > "Znaczy napalona jest laska, a kolesie skamlą na smyczach "
                    > >
                    > > No tak mniej więcej :)
                    >
                    > No to ja sobie to inaczej wyobrażałam...panowie sprzatają , gotują i piorą. ocz
                    > ywiście chodzą też do roboty, wybeirają pościel i kolor scian. Ja sobie czytam,
                    > piję browca i wskazuję palcem który dzisiaj doświadczy. Czyli harem po polski:
                    > ) Tyle że z racji mojego wieku i poglądów ..bez dzieci.
                    >
                    >
                    U zawle pelna kultura i organizacja:)) juz widze jak w podkasanych rekawach, we flanelowej koszuli w kratke podloge szoruje:) na rekach zolte, gumowe rekawiczki dlugie po lokcie i na kleczkach ze szczotka w reku. Oczywiscie szczotka ryzowa - tak twardo, po mesku i dzinsy na dupie:)) koszula wlozona w spodnie i w spodniach pasek, taki stary juz zuzyty, skorzany:)) bo umre:)))) zawle, teraz nie wiem czy to twoj harem czy to sie u mnie dzeje?:))))
                    • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 10:20
                      bgz0702 napisała
                      > >
                      > > No to ja sobie to inaczej wyobrażałam...panowie sprzatają , gotują i pior
                      > ą. ocz
                      > > ywiście chodzą też do roboty, wybeirają pościel i kolor scian. Ja sobie c
                      > zytam,
                      > > piję browca i wskazuję palcem który dzisiaj doświadczy. Czyli harem po p
                      > olski:
                      > > ) Tyle że z racji mojego wieku i poglądów ..bez dzieci.
                      > >
                      > >
                      > U zawle pelna kultura i organizacja:)) juz widze jak w podkasanych rekawach, we
                      > flanelowej koszuli w kratke podloge szoruje:) na rekach zolte, gumowe rekawicz
                      > ki dlugie po lokcie i na kleczkach ze szczotka w reku. Oczywiscie szczotka ryzo
                      > wa - tak twardo, po mesku i dzinsy na dupie:)) koszula wlozona w spodnie i w s
                      > podniach pasek, taki stary juz zuzyty, skorzany:)) bo umre:)))) zawle, teraz ni
                      > e wiem czy to twoj harem czy to sie u mnie dzeje?:))))

                      Oczywiscie to nie zawle szoruje tylko jej chlopak, jej albo moj:))
                      • sabat3 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 10:30
                        To ja wam wymysle harem z koszmarow sennych:
                        Mezczyzni szoruja w samych fartuszkach i czarnych ponczochach z podwiazkami, a w powietrzu bujaja sie ich gole, wlochate tylki i pokazne jadra. Co chwila ktorys wstaje, krzyczy "Mama! Mama!" I rzuca wam sie na cyca, poruszajac lapczywie ustami jak glonojad :))))
                        • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 11:10
                          sabat3 napisał:

                          > To ja wam wymysle harem z koszmarow sennych:
                          > Mezczyzni szoruja w samych fartuszkach i czarnych ponczochach z podwiazkami, a
                          > w powietrzu bujaja sie ich gole, wlochate tylki i pokazne jadra. Co chwila ktor
                          > ys wstaje, krzyczy "Mama! Mama!" I rzuca wam sie na cyca, poruszajac lapczywie
                          > ustami jak glonojad :))))

                          Nie, nie, nie, nie, nie...:) to nie ten harem. Pomyliles sie.
                          Ale sa elementy wspolne. Masz jeden strzal, zgadnij ktore?:)
                          • sabat3 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 11:44
                            bgz0702 napisała:
                            > Ale sa elementy wspolne. Masz jeden strzal, zgadnij ktore?:)

                            Pokazne jadra?
                            • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 13:55
                              sabat3 napisał:

                              > bgz0702 napisała:
                              > > Ale sa elementy wspolne. Masz jeden strzal, zgadnij ktore?:)
                              >
                              > Pokazne jadra?
                              Nie:) u mnie to wyglada tak;)) : ponczochy w podwiazkach ukryte pod dzinsami czekaja na odkrycie, w tym samym miejscu skrywa sie fartuszek z czarnej polyskujacej satyny obszyty koronka. Pan sciaga rekawiczki i odslaniaja sie pazurki jasno czerwone, w tym samym czasie na twarzy pojwia sie niewinna mina i delikatny rumieniec niepewnosci:)) a ja na to mowie: "przepraszam... Do domu!" :)) takich rzeczy sie kobietom nie robi:)) chyba ze chca:)))

                              To byla historis mojego pana i element wspolny. Nie miales szans...
                              • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 14:22
                                bgz0702 napisała:

                                > sabat3 napisał:
                                >
                                > > bgz0702 napisała:
                                > > > Ale sa elementy wspolne. Masz jeden strzal, zgadnij ktore?:)
                                > >
                                > > Pokazne jadra?
                                > Nie:) u mnie to wyglada tak;)) : ponczochy w podwiazkach ukryte pod dzinsami cz
                                > ekaja na odkrycie, w tym samym miejscu skrywa sie fartuszek z czarnej polyskuja
                                > cej satyny obszyty koronka. Pan sciaga rekawiczki i odslaniaja sie pazurki jasn
                                > o czerwone, w tym samym czasie na twarzy pojwia sie niewinna mina i delikatny r
                                > umieniec niepewnosci:)) a ja na to mowie: "przepraszam... Do domu!" :))
                                > takich rzeczy sie kobietom nie robi:)) chyba ze chca:)))
                                >
                                > To byla historis mojego pana i element wspolny. Nie miales szans...

                                I zebys nie myslal ze moja historis jest podobna do twojej bo nie jest. Moj pan byl niesmialy, zupelnie inny typ. Chcial zajac moje miejsce w haremie:))) to chyba przebiegly...?:)) natura babska:)))
                        • hello-kitty2 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 12:45
                          sabat3 napisał:

                          > To ja wam wymysle harem z koszmarow sennych:
                          > Mezczyzni szoruja w samych fartuszkach i czarnych ponczochach z podwiazkami, a
                          > w powietrzu bujaja sie ich gole, wlochate tylki i pokazne jadra. Co chwila ktor
                          > ys wstaje, krzyczy "Mama! Mama!" I rzuca wam sie na cyca, poruszajac lapczywie
                          > ustami jak glonojad :))))

                          Mezczyzni w ponczochach, rajtuzkach i na obcasach sa czestym motywem u pop ladacznic ale sa nieziemsko przystojni. NAjfajniejszych ma chyba Madonna: www.youtube.com/watch?v=tYkwziTrv5o choc Lady Gada w Alejandro tez ma niczego sobie ;)
                  • rekreativa Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 11:46
                    ".panowie sprzatają , gotują i piorą. oczywiście chodzą też do roboty, wybeirają pościel i kolor scian. Ja sobie czytam, piję browca i wskazuję palcem który dzisiaj doświadczy. Czyli harem po polskismile Tyle że z racji mojego wieku i poglądów ..bez dzieci."

                    Tak, też może być. TYlko na smyczach :)
                    • lybbla Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 20:24
                      rekreativa napisała:


                      > Tak, też może być. TYlko na smyczach :)

                      Smycze obowiązkowe ;)
          • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 30.01.18, 23:44
            sabat3 napisał:

            > bgz0702 napisała:
            > > Musza uspic ciali migdalowate jak sam mowiles:) powiem ci ze to rzeczywis
            > cie "w
            > > yzwanie" dla kobiety, nawet po pijaku
            >
            > No tak. Kobieta w takim klubie Urquharta poznaje nowy wymiar wyrażenia "mieć pr
            > zejebane"...

            Dlaczego urquharta? Zamykasz rozmowe w ten sposob.

            Porno ogladasz?:) myslisz ze laski z pozadania slinia sie i ciesza?:) rzadko ogladam ale niektore reakcje to chyba tylko na haju. I tez przejebane:) hektolitry zelu plyna chyba:) ze nie wspomne o zrytym berecie- ryzyko zawodowe. I patrz ile ludzi ogladaja, ogladasz?:)

            Zeby nie bylo, nie ogladam bo nie mam czasu i okazji. Potrzeb tez:) wyobraznia mi wystarcza:) raczej:) ale to chyba dlatego ze juz sie naogladalam:))

            • lybbla Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 19:57
              bgz0702 napisała:


              > Dlaczego urquharta? Zamykasz rozmowe w ten sposob.

              Odpowiedź masz w poście Rekreativy poniżej, tylko Urqu ma takie skojarzenia.

              rekreativa napisała:

              > ª Kobieta w takim klubie Urquharta poznaje nowy wymiar wyrażenia "mieć przejebane"...
              >
              > Ja tam nie wiem, ale na hasło " męski harem" widzę jednak coś innego niż stado
              > napalonych kolesi ruchających naćpane laski.


              • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 20:08
                lybbla napisał:

                > bgz0702 napisała:
                >
                >
                > > Dlaczego urquharta? Zamykasz rozmowe w ten sposob.
                >
                > Odpowiedź masz w poście Rekreativy poniżej, tylko Urqu ma takie skojarzenia.
                >
                > rekreativa napisała:
                >
                > > ª Kobieta w takim klubie Urquharta poznaje nowy wymiar wyrażenia "mieć pr
                > zejebane"...
                > >
                > > Ja tam nie wiem, ale na hasło " męski harem" widzę jednak coś innego niż
                > stado
                > > napalonych kolesi ruchających naćpane laski.
                >
                >
                Nie bardzo, klub jako fakt i istniejsce zjawisko nie powstal wyniku tego jak urqu intetpretuje damski harem:) pewnie tez go nie zalozyl, pisze tez ze nie jest fanem. Byl, widzial, tyle:)
                • lybbla Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 20:48
                  bgz0702 napisała:

                  > Nie bardzo, klub jako fakt i istniejsce zjawisko nie powstal wyniku tego jak ur
                  > qu intetpretuje damski harem:) pewnie tez go nie zalozyl, pisze tez ze nie jes
                  > t fanem. Byl, widzial, tyle:)

                  Bardzo, bardzo, tylko to mu się skojarzyło i to świadczy o nim :)
                  • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 21:41
                    lybbla napisał:

                    > bgz0702 napisała:
                    >
                    > > Nie bardzo, klub jako fakt i istniejsce zjawisko nie powstal wyniku tego
                    > jak ur
                    > > qu intetpretuje damski harem:) pewnie tez go nie zalozyl, pisze tez ze n
                    > ie jes
                    > > t fanem. Byl, widzial, tyle:)
                    >
                    > Bardzo, bardzo, tylko to mu się skojarzyło i to świadczy o nim :)

                    :) twoj haremik: milosc do kobiety, dobro stada- cos w tym rodzaju to bylo, sam wiesz ze mocno zyczeniowe, jesli chodzi o taki zwiazek "stado" to w naszej kulturze slabo :( byloby jak pisal sabat: "panom opada", dlatego "dziewczyny maja wiecej oleju w glowie" i jak pali to wpadaja do klubu, choc jak widac za duzo ich tam nie wpada jednak. Ot i cala filozofia:) Urqu da nam namiary to jutro pozamykamy. Ja powiem ze jestem z toba i w sumie mi nie zalezy, a ty powiesz "sio do domu!":) Pewnie o uprzedmiotowienie ci chodzi, to znow przypomne filmy porno, ogladasz?
                    • lybbla Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 22:05
                      bgz0702 napisała:


                      > :) twoj haremik: milosc do kobiety, dobro stada- cos w tym rodzaju to bylo, sam
                      > wiesz ze mocno zyczeniowe, jesli chodzi o taki zwiazek "stado" to w naszej kul
                      > turze slabo :( byloby jak pisal sabat: "panom opada", dlatego "dziewczyny ma
                      > ja wiecej oleju w glowie" i jak pali to wpadaja do klubu, choc jak widac za duz
                      > o ich tam nie wpada jednak. Ot i cala filozofia:) Urqu da nam namiary to jutro
                      > pozamykamy. Ja powiem ze jestem z toba i w sumie mi nie zalezy, a ty powiesz "s
                      > io do domu!":) Pewnie o uprzedmiotowienie ci chodzi, to znow przypomne filmy porno, ogladasz?


                      Mieć wybór to jedno z największych kobiecych pragnień. Kobiety w przeważającej
                      części dążą do tego by mieć realny wybór. Być może tylko po to by wybrać najlepszego, jednakże w chwili wyboru pojawiają się całkiem realne dylematy
                      co zrobić z tym niewybranym, tym bardziej, że wybór zazwyczaj nie jest prosty:)

                      Jeśli chodzi o porno to pytałaś kogoś innego. I po tym jakie porno ogląda poznasz osobę. A porno jest tak różnorodne, że nawet Ty znajdziesz coś dla siebie :P
                      • sabat3 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 22:36
                        lybbla napisał:

                        > I po tym jakie porno ogląda poznasz osobę. A porno jest tak różnorodne, że nawet Ty znajdziesz coś dla siebie :P

                        No właśnie, ja często skaczę w tej różnorodności, mam zmienne zainteresowania. Czasem są ze sobą dość silnie sprzeczne. Wątpię, żebyś wyciągnął z tego jakieś przejrzyste wnioski.
                        • lybbla Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 22:48
                          sabat3 napisał:

                          > No właśnie, ja często skaczę w tej różnorodności, mam zmienne zainteresowania.
                          > Czasem są ze sobą dość silnie sprzeczne. Wątpię, żebyś wyciągnął z tego jakieś
                          > przejrzyste wnioski.

                          Że lubisz różnorodność i gdzie stawiasz granice.
                          • druginudziarz Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 23:01
                            lybbla napisał:

                            > sabat3 napisał:
                            >
                            > > No właśnie, ja często skaczę w tej różnorodności, mam zmienne zainteresow
                            > ania.
                            > > Czasem są ze sobą dość silnie sprzeczne. Wątpię, żebyś wyciągnął z tego j
                            > akieś
                            > > przejrzyste wnioski.
                            >
                            > Że lubisz różnorodność i gdzie stawiasz granice.

                            No właśnie, pacjent zdrowy, parafilii nie stwierdzono :)
                      • bgz0702 Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 23:41
                        lybbla napisał:
                        >
                        > Mieć wybór to jedno z największych kobiecych pragnień. Kobiety w przeważającej
                        > części dążą do tego by mieć realny wybór.

                        Kazdy dazy, generalnie marzenie ludzkie.

                        Być może tylko po to by wybrać najlep
                        > szego, jednakże w chwili wyboru pojawiają się całkiem realne dylematy
                        > co zrobić z tym niewybranym, tym bardziej, że wybór zazwyczaj nie jest prosty:)

                        Dla mnie wybor jest prosty, szkoda mi czlowieka ewentualnie ale wybrac potrafie. To czy wybieram dobrze to juz inna sprawa:)

                        > Jeśli chodzi o porno to pytałaś kogoś innego. I po tym jakie porno ogląda pozna
                        > sz osobę. A porno jest tak różnorodne, że nawet Ty znajdziesz coś dla siebie :P

                        W porno znajde cos dla siebie na pewno, a grzebie i przebieram bo razi mnie laska glownie i wtedy "kolega" tez mnie nie kreci. Jak slysze te jeki och i ach i widze jej mine i oczy to se mysle "rany... Kto to lyka...? Pacan jakis. Next, please!" :) w moim przypadku mezczyzni maja znaczenie, pacanow nie lubie bo od razu wyobrazam sobie ze jest kijowy:))
                        • lybbla Re: Haremik w praktyce 31.01.18, 23:55
                          bgz0702 napisała:


                          > Kazdy dazy, generalnie marzenie ludzkie.

                          Niektórzy jednak dochodzą do zasady `never pick sides never choose between two'

                          > Dla mnie wybor jest prosty, szkoda mi czlowieka ewentualnie ale wybrac potrafie
                          > . To czy wybieram dobrze to juz inna sprawa:)

                          Ja rozumiem, że wybrać potrafisz. Ustawiasz w rządku i wybierasz :)

                          > W porno znajde cos dla siebie na pewno, a grzebie i przebieram bo razi mnie las
                          > ka glownie i wtedy "kolega" tez mnie nie kreci. Jak slysze te jeki och i ach i
                          > widze jej mine i oczy to se mysle "rany... Kto to lyka...? Pacan jakis. Next, p
                          > lease!" :) w moim przypadku mezczyzni maja znaczenie, pacanow nie lubie bo od razu wyobrazam sobie ze jest kijowy:))

                          I tu jest istotne kryterium.
                          Z kobietą można robić wszystko, pod warunkiem, że jest ZADOWOLONA.
                          Założę się, że tym czego szuka Sabat jest porno z zadowolonymi kobietami :)

                      • mabelle2000 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 03:31
                        lybbla napisał:

                        > Mieć wybór to jedno z największych kobiecych pragnień. Kobiety w przeważającej
                        > części dążą do tego by mieć realny wybór.

                        Kobiety pragna miec wybor. Genialne. Pragna miec wybor miedzy Ferdkami Kiepskimi, Boczkami, a Pazdziochami Marianami.
                        • sabat3 Re: Haremik w praktyce 01.02.18, 09:00
                          mabelle2000 napisała:
                          > Boczkami

                          Z tej trojki najbardziej identyfikowalbym sie wlasnie z Arnoldem Boczkiem. :)
    • pieszczochy Re: Haremik 05.02.18, 16:03
      To jest psychol z cluster B. Zaloze się ze ma już co najmniej jeden rozwod z abused wife na koncie i alimenty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka