redondo_beach
18.05.18, 15:10
Witajcie,
moim problemem jest to, że nie lubię seksu oralnego. Ani w jedną, ani w drugą stronę. Nie oczekuję od partnera, że będzie mi robił tzw. minetkę, ale już mój partner oczekuje, że będę mu robiła tzw. loda. I tu jest właśnie ten problem.
Wychodzi na to, że robię mu loda raz na kilka miesięcy, a i tak zawsze się do tego zmuszam. Nie kręci mnie to zupełnie, genitalia (nawet świeżo umyte) zawsze mają swój specyficzny zapach, który dla mnie jest odstręczający. Połykanie nasienia w ogóle nie wchodzi w grę, bo na sam zapach spermy mam mdłości, mam nawet problem przy zlizywaniu preejakulatu, który też pachnie i też smakuje. Partner jest zdrowy, czysty, nie pali, mało pije, to nie jest problem z nim, tylko ze mną.
No i w związku z tym mam pytanie, czy jest coś, co mogłabym zrobić, żeby ten problem rozwiązać? Nie wiem, jakaś hipnoza, klamerki na nos, czary-mary? A może powinnam mu pozwolić na skoki w bok, żeby sobie te lody robił u kogoś innego? Macie jakikolwiek pomysł?
Od razu uprzedzam, że problem raczej nie jest stricte psychiczny - nie uważam fellatio za upokarzające czy upadlające, nie wstydzę się, właściwie nie mam żadnych zahamowań w seksie (poza stroną oralną); wydaje mi się, że gdyby nie doznania węchowo-smakowe, to nie miałabym z tym żadnego problemu.
Z góry dziękuję za każdy głos w dyskusji.