sabat3 06.06.18, 11:44 Posłowie PiS chcą zakazu porno? wiadomosci.wp.pl/poslowie-pis-chca-zakazu-porno-uzaleznia-jak-narkotyki-6259526037866113a Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 12:23 Dlaczego 'panom'? A panie to nie jada na pornusach? Dobra moze nie wszystkie, ja tam jade ostro. Ciekawostka: ostatnio chcialam pokazac przyjaciolce fajnego kutasa. Kutas jak to kutas, anonimowy. Zachnela sie i wykrzywila twarz ze wstretem. Mowi: mnie to takie rzeczy nie podniecaja. MNie podnieca jak facet sie ubierze w fajny, drogi garnitur, wypachni, zabierze mnie gdzies. Kurcze, se mysle, ciekawie, do mnie bym mogl przyjsc nawet w dresach tylko ze sprzetem ;-) Ale jednak warto rozmawiac z kobietami, duze roznice osobnicze, jak widac sa. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 12:51 hello-kitty2 napisała: > Ciekawostka: ostatnio chcialam pokazac przyjaciolce fajnego kutasa. Kutas jak t > o kutas, anonimowy. Zachnela sie i wykrzywila twarz ze wstretem. Mowi: mnie to > takie rzeczy nie podniecaja. MNie podnieca jak facet sie ubierze w fajny, drogi > garnitur, wypachni, zabierze mnie gdzies. Kurcze, se mysle, ciekawie, do mnie > bym mogl przyjsc nawet w dresach tylko ze sprzetem ;-) Ale jednak warto rozmawi > ac z kobietami, duze roznice osobnicze, jak widac sa. Nie ma aż tak dużych różnic. Pro prostu Ty jesteś odmieńcem wśród kobiet. Bez urazy. Nie chodzi mi o styl czy cechy fizyczne, bo tutaj wręcz przeciwnie, ale myślenie masz tak z 70-80% męskie. Dla mnie to zaleta, wręcz nie do przecenienia, bo większość panów musi użerać się przez większość czasu z głupimi cipami pokroju Twojej koleżanki. Nawet nie wiesz jakie to jest wkurwiające dla mężczyzn. Tak szczerze - przypływ szczerości dzisiaj mam: moim zdaniem większość facetów nienawidzi tego "babskiego stylu". Po stokroć właśnie woleliby przyjść do Ciebie z kutasem, być ostrymi jak Desperado, rozmieść rękami zastawę na blacie kuchni i wypierdolić na nim babę, zdzierając z niej spódnicę, niż bujać się po kawiarniach wystrojeni jak koń na dożynki, przytakiwać głupiej gęsi siedzącej po drugiej stronie z miną Kermita Żaby (słynny gif Kermit vs Tom Cruise), wysłuchiwać referatów o perfumach, kieckach, ciotkach, ple ple ple, ko ko ko... ech. Myślę, że tak naprawdę, biegunowa kobiecość jest dla większości facetów skrajnie wkurwiająca, ale akceptują ją, bo natura stworzyła ich tak, by pragnęli czegoś co kobieta ma między nogami. Baby to wiedzą. Wiedzą też że ze strony mężczyzn to fałszywa gra. Ponieważ facetowi musiałyby najpierw urosnąć cycki, albo zamiast sterydów walić sobie w udo zastrzyki z estrogenu, żeby nadążyć w tych słabych gadkach za "bobasami, cekinami, bijou, fajny zapach ostatnio znalazłam", to ostatecznie w wyścigu do cipy takiej kobiety wygrywają patologiczni kłamcy i psychopaci, którzy rozmowy prowadzą tak, by kobieca kobieta uwierzyła, że "on jej naprawdę słucha". Tak, zaprawdę, on jest inny niż wszyscy. No i w sumie jest, bo w efekcie okazuje się być po prostu większym chujem ;) I tak to się kręci. Imo pierwiastek męski i żeński w czystej postaci są nie do pogodzenia. A już w szczególności w łóżku. Nie da się pogodzić bezjajecznego dziumdziania z ostrym jebaniem. Szczęśliwi androgyniczni, zawieszeni między płciami :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 13:40 hehe wystrojeni jak kon na dozynki ;) Wprawdzie skrzynke emailowa mam tak zawalona, ze tego nie odszukam ale sparafrazuje rowniez w przyplywie szczerosci: facet z ktorym sie dzieki portalowi blizej zaznajomilam przyznal sie po czasie, ze moj profil (po korekcie moderacji oczywiscie wiec lagodny i miekki jak baranek) byl tak nietypowy i tak niewiarygodny, ze az nieprawdziwy (jeszcze raz: tam naprawde nie bylo nic ale to nic pieprznego), krotko podsumowal, ze jestem czarna owca tego portalu. NIe skumalam do konca wiec jak to mam w zwyczaju dopytalam. MOwi do mnie: ty sobie nie zdajesz sprawy, bo nie widzisz profili innych kobiet. ONE WSZYSTKIE GADAJA WYLACZNIE O WARTOSCIACH DUCHOWYCH. Aha (?!) I tu ulo w strone Kutuzowa, ktory wielokrotnie na forum probowal tlumaczyc nam jakie to kobiety sa beznamietne w Polsce i jak seksem nie zainteresowane ale nikt mu nie wierzyl, no bo my tu wszystkie takie som, panie. Zadna czarna wca tu nie jestem i ciesze sie z tego. Taka dygresja. Ale wracajac do kobiecego pierwiastka: Sabat skoro to ja podnieca (moja przyjaciolke i inne) to tego nie przeskoczysz. Przeciez podniecenie to nie jest cos, co mozesz sztucznie wywolac w kims, musisz sie wpasowac w jej algorytm. A dziewczyna jest oszalamiajaco piekna i nieglupia, nie jeden sie staral o jej wzgledy i nie jeden sie na ulicy za nia oglada do dzisiaj mimo wieku. I co zrobisz? MUsisz sie wstrzelic, bo ani ona nie jest sie w stanie nagiac (jej seksualnosc tez sie juz dawno uksztaltowala i utrwalila) ani ty nie dopadniesz jej cipki na skroty. Krotko: facet nie ma wyjscia. Inna sprawa: takie kobiety wiecej uzyskuja od mezczyzn. Wiecej atencji, wiecej zainwestowanego pieniadza i energii, bo tam mezczyzna musi sie starac, zabiegac, a nie ze dasz juz chlopu wszystko, co mu mozesz dac na wstepnie, wtedy wezmie i pojdzie do innej w konkury i tam bedzie walil piniadz i bedzie cenil, bo trudno zdobyte, a wszyscy zazdroszcza. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 13:46 Korekta: "I tu UKLON w strone Kutuzowa, ktory wielokrotnie na forum probowal tlumaczyc nam, jakie to kobiety sa beznamietne w Polsce i jak seksem niezainteresowane ale nikt mu nie wierzyl" ps ciekawostka: moja przyjaciolka w innych dziedzinach zycia jest calkiem meska wiec jest jakas pomieszana... nie zgadlabym, ze seksualnosc ma taka kobieca, gdyby mi szczerze nie opowiedziala o niej Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 14:07 hello-kitty2 napisała: > Ale wracajac do kobiecego pierwiastka: Sabat skoro to ja podnieca (moja przyjac > iolke i inne) to tego nie przeskoczysz. Przeciez podniecenie to nie jest cos, c > o mozesz sztucznie wywolac w kims, musisz sie wpasowac w jej algorytm. Nie przeskoczę, to prawda. Niemniej - chociaż mężczyzna w uwodzeniu ma generalnie przejebane, to jednak jest przynajmniej jedna bardzo mocna strona bycie facetem w całym procesie - stoi za tobą szansa na bardzo dużą liczbę prób. Kobiety o seksualności charakterystycznej dla mężczyzn istnieją i można, zamiast grać w "kobiecą grę", po prostu poszukać takiej, która będzie mężczyźnie naprawdę odpowiadać pod tym względem. A dziewc > zyna jest oszalamiajaco piekna i nieglupia, nie jeden sie staral o jej wzgledy > i nie jeden sie na ulicy za nia oglada do dzisiaj mimo wieku. I co zrobisz? MUs > isz sie wstrzelic, bo ani ona nie jest sie w stanie nagiac (jej seksualnosc tez > sie juz dawno uksztaltowala i utrwalila) ani ty nie dopadniesz jej cipki na sk > roty. Krotko: facet nie ma wyjscia. Ma. Po prostu musi przenieść ciężar z "oszołamiająco piękna" na "odpowiadająca mi seksualnie". Jeśli kryterium będzie wyłącznie lub głównie uroda, to strasznie zwiększa szansę na spotkanie "kobiecej kobiety" czyli - jak mówisz - konieczność gry tak, jak baba zagra. A to jest w gruncie rzeczy i tak przegrana sprawa, bo nawet jak jej się dobierze do majtek, to seks najprawdopodobniej będzie chujowy. "To nie", "tamto fuj" - a idź mi z czymś takim. Ta wielka uroda moim zdaniem nie jest tego wszystkiego warta. > Inna sprawa: takie kobiety wiecej uzyskuja od mezczyzn. Wiecej atencji, wiecej > zainwestowanego pieniadza i energii, bo tam mezczyzna musi sie starac, zabiegac > , a nie ze dasz juz chlopu wszystko, co mu mozesz dac na wstepnie, wtedy wezmie > i pojdzie do innej w konkury i tam bedzie walil piniadz i bedzie cenil, bo tru > dno zdobyte, a wszyscy zazdroszcza. To zależy jakie ma priorytety. Według mnie strasznie na tym traci życie łóżkowe, bo waniliowy seks jaki proponują takie kobiety jest dobry na parę razy, a potem zaczynają się schody. Ty byś chciała mieć partnera, który jest beznadziejny w łóżku i na wszystko mówi "nie"? Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 14:36 sabat3 napisał: . Krotko: facet nie ma wyjscia. > > Ma. Po prostu musi przenieść ciężar z "oszołamiająco piękna" na "odpowiadająca > mi seksualnie". Jeśli kryterium będzie wyłącznie lub głównie uroda, to straszni > e zwiększa szansę na spotkanie "kobiecej kobiety" czyli - jak mówisz - konieczn > ość gry tak, jak baba zagra. A to jest w gruncie rzeczy i tak przegrana sprawa, > bo nawet jak jej się dobierze do majtek, to seks najprawdopodobniej będzie chu > jowy. "To nie", "tamto fuj" - a idź mi z czymś takim. Ta wielka uroda moim zdan > iem nie jest tego wszystkiego warta. > > > Inna sprawa: takie kobiety wiecej uzyskuja od mezczyzn. Wiecej atencji, w > iecej > > zainwestowanego pieniadza i energii, bo tam mezczyzna musi sie starac, za > biegac > > , a nie ze dasz juz chlopu wszystko, co mu mozesz dac na wstepnie, wtedy > wezmie > > i pojdzie do innej w konkury i tam bedzie walil piniadz i bedzie cenil, > bo tru > > dno zdobyte, a wszyscy zazdroszcza. > > To zależy jakie ma priorytety. Według mnie strasznie na tym traci życie łóżkowe > , bo waniliowy seks jaki proponują takie kobiety jest dobry na parę razy, a pot > em zaczynają się schody. Ty byś chciała mieć partnera, który jest beznadziejny > w łóżku i na wszystko mowi “nie”. Nie wiem jak inni ale ja to wszystko wiedzialem juz od gdzies tak czasow liceum. Byc moze dlatego nie rozumiem wielu meskich problemow tutaj Dyskutowanych. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 14:48 szopen_cn napisał: > Nie wiem jak inni ale ja to wszystko wiedzialem juz od gdzies tak czasow liceum > . > Byc moze dlatego nie rozumiem wielu meskich problemow tutaj Dyskutowanych. Chłopie, jesteś inżynierem z międzynarodowym doświadczeniem. Może wziąłbyś pod uwagę fakt, że Twoje IQ prawdopodobnie przerasta przeciętną w znaczący sposób? Po prostu niektórzy uczą się wolniej. Odpowiedz Link
kutuzow Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 14:54 szopen_cn napisał: > Nie wiem jak inni ale ja to wszystko wiedzialem juz od gdzies tak czasow liceum > . > Byc moze dlatego nie rozumiem wielu meskich problemow tutaj Dyskutowanych. Chcesz powiedzieć, że już w liceum wiedziałeś, że trzeba wybierać laski które oferują fajny seks bez zgrywania Księżniczek? I jeszcze bez problemu takowe WTEDY znajdowałeś? Serio? W którym liceum tak było? Wydaje mi się że jesteśmy w podobnym wieku, (może się mylę), ale z tego co ja pamiętam to seks był raczej słaby. laski poblokowane (bo nie chce wyjść na łatwą). Jak któraś z koleżanek kilka dni temu pisała (Aandzia?) że "lodziara" wtedy to była najgorsze przezwisko...więc o BJ można było zapomnieć...anal to grzech śmiertelny itp. Więc albo miałeś niesłychane szczęście w tym swoim liceum, albo troszkę Lybbią zajeżdzasz: forum.gazeta.pl/forum/w,15128,164979168,164979168,Zainteresowanie_seksem_z_partnerem_traca_po_12_mie.html#p164990596 Odpowiedz Link
urquhart Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:52 kutuzow napisał: > szopen_cn napisał: > > Nie wiem jak inni ale ja to wszystko wiedzialem juz od gdzies tak czasow > liceum > > . > > Byc moze dlatego nie rozumiem wielu meskich problemow tutaj Dyskutowan > Chcesz powiedzieć, że już w liceum wiedziałeś, że trzeba wybierać laski które o > ferują fajny seks bez zgrywania Księżniczek? I jeszcze bez problemu takowe WTED > Y znajdowałeś? Serio? W którym liceum tak było? > Może Szopen mial skuteczny męski wzorzec ktory wylozyl mu ze to co sfeminizowana kultura przekazuje o medkiej roli to lipa dla naiwniaków ale większość facetow budzi aie z reka w nocniku i odkrywa tę prawdę o slepej ścieżce dopiero na takim forum, Braciach samcach czy innych RedPill www.salon24.pl/u/redpillersi/852283,czas-zaczac-przygode-z-the-red-pill Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:25 > owan > > Chcesz powiedzieć, że już w liceum wiedziałeś, że trzeba wybierać laski k > tóre o > > ferują fajny seks bez zgrywania Księżniczek? I jeszcze bez problemu takow > e WTED > > Y znajdowałeś? Serio? W którym liceum tak było? > > > > Może Szopen mial skuteczny męski wzorzec ktory wylozyl mu ze to co sfeminizowan > a kultura przekazuje o medkiej roli to lipa dla naiwniaków ale większość faceto > w budzi aie z reka w nocniku i odkrywa tę prawdę o slepej ścieżce dopiero na ta > kim forum, Braciach samcach czy innych RedPill > > www.salon24.pl/u/redpillersi/852283,czas-zaczac-przygode-z-the-red-pill Jest bardzo prawdopodobne, że Szopen miał dobry wzorzec męskości, który pokazał mu, że patriarchalna MiL-owska kultura dzieląca dziewczyny na te, co się je ostro pożąda i te, co się szanuje bo nie dają od razu (twoje słowa) jest o kant dupy potłuc jeśli chłopak chce fajnie zaruchać a docelowo znaleźć długoterminową partnerkę z dobrym seksem w pakiecie. Ominęły chłopaka religianckie klimaty, ominęło poczucie wstydu przy masturbacji, ominął MiL, patrzył na laskę i wiedział czym najprawdopodobniej pachnie zadawanie się z nią i czy chce mu się startować. Ktoś/coś/klimat wychowania pomogły mu posiąść to rozeznanie w sobie i w kobietach. Bogu dzięki nie był takim wyjątkiem w swoim pokoleniu. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:19 Urquhart napisal: “Może Szopen mial skuteczny męski wzorzec ktory wylozyl mu ze to co sfeminizowana kultura przekazuje o medkiej roli to lipa dla naiwniaków ale większość facetow budzi aie z reka w nocniku i odkrywa tę prawdę o slepej ścieżce dopiero na takim forum, Braciach samcach czy innych RedPill “ Ja nawet nie zauwazylem istnienia sfeminizowanej kultury. Aandzia napisala: “Jest bardzo prawdopodobne, że Szopen miał dobry wzorzec męskości, który pokazał mu, że patriarchalna MiL-owska kultura dzieląca dziewczyny na te, co się je ostro pożąda i te, co się szanuje bo nie dają od razu (twoje słowa) jest o kant dupy potłuc jeśli chłopak chce fajnie zaruchać a docelowo znaleźć długoterminową partnerkę z dobrym seksem w pakiecie. Ominęły chłopaka religianckie klimaty, ominęło poczucie wstydu przy masturbacji, ominął MiL, patrzył na laskę i wiedział czym najprawdopodobniej pachnie zadawanie się z nią i czy chce mu się startować. Ktoś/coś/klimat wychowania pomogły mu posiąść to rozeznanie w sobie i w kobietach. Bogu dzięki nie był takim wyjątkiem w swoim pokoleniu.” To chyba ciut blizej. Rzeczywiscie ominely mnie religijne klimaty I zwiazane z tym schizy. Na usprawiedliwienie moge napisac, ze oboje rodzice zajmuja sie matematyka. W tym temacie, z innej ciut strony. Z mojego punktu widzenia wielka zaleta kobiet z Azji jest wychowanie bez tych religijnych klimatow, wstydu I grzechu. Odpowiedz Link
urquhart nie zauwazylem istnienia sfeminizowanej kultury? 06.06.18, 22:18 szopen_cn napisał: > Ja nawet nie zauwazylem istnienia sfeminizowanej kultury. (...) Żeby ci nie umknęło zacytuję jak przemianę rzeczywistości opisuje opisuje Eihelberger : "„Nowy matriarchat” wpędza część mężczyzn w emocjonalny regres, a u innych konserwuje niedojrzałość. Zważmy, że stale wzrasta ilość chłopców wychowanych przez samodzielne matki singielki.(...) Ciągle jeszcze bardziej „samotne” niż „samodzielne” matki zazwyczaj, niestety, wychowują synów w duchu potępienia, lekceważenia, a nawet pogardy dla ich ojców. Nie zdają sobie sprawy, że dewaluowanie ojca niszczy poczucie wartości syna jako mężczyzny. W rezultacie ci chłopcy, szukając wzorca na bycie sobą, który zaakceptowałaby ich matka, nadmiernie czerpią z jej sposobu przeżywania i nazywania świata, z jej ocen, przekonań i emocji. Nie wyrastają więc na dzielnych mężczyzn, lecz na rozgoryczone, depresyjne i rozemocjonowane kobiety, tyle że przyobleczone w męskie ciała. Samotne matki wychowują też córki, którym również przekazują jednostronny, negatywny obraz mężczyzn: słabych, niedojrzałych, nielojalnych i leniwych. Tragikomiczny paradoks tej sytuacji polega na tym, że mężczyźni o takich psychologicznych parametrach to z reguły ci wychowani przez samotne matki. I tak powstaje błędne koło, które produkuje coraz więcej słabych, niedojrzałych mężczyzn i coraz więcej samodzielnych, rozgoryczonych, nieufnych i wyrachowanych kobiet. Szczęśliwej pary taki mężczyzna i taka kobieta nie stworzą? A jakim cudem kobieta obciążona negatywnym stereotypem mężczyzny i psychicznie wykastrowany przez swoją matkę, odcięty od ojca mężczyzna mogliby stworzyć szczęśliwy związek? Oboje nauczyli się przecież, że zaangażowanie emocjonalne w relacje z osobnikiem płci przeciwnej kończy się cierpieniem i upokorzeniem. Facet w takim związku jest z góry skazany na potwierdzanie negatywnego stereotypu mężczyzny zainstalowanego w umyśle partnerki, a kobieta – na przeżycie gorzkiej satysfakcji wynikającej z potwierdzenia jej najgorszych przewidywań. (...) Uogólniona krytyka i dewaluacja mężczyzn przez matki demoluje wewnętrznie synów. Nie pozwalają młodym mężczyznom identyfikować się z własną płcią. I co wtedy mają robić? Priorytetem ich życiowej strategii staje się unikanie niezależnych, wymagających, często gardzących mężczyznami kobiet – czyli kobiet podobnych do ich matek. Ale testosteron działa, więc ich wyparta, niedojrzała seksualność realizuje się w kontakcie z internetową pornografią, w autoerotyzmie, w skłonnościach do pedofilii, a także w eksperymentach homoseksualnych. Dzieje się tak, bo kobiety nie dają im nadziei na bycie kochanymi. Z tego samego powodu mężczyźni coraz częściej nie chcą dorastać i mieszkają z mamą aż do jej śmierci, czyli do 40., a nawet 50. roku swego życia. Albo wybierają strategię casanowy, który swoją potrzebę miłości i uznania próbuje na próżno zaspokoić wykradanym, wyłudzanym seksem. Jeśli więc nadal krytyka patriarchatu będzie się przeradzać w krytykę męskości, wylejemy dziecko z kąpielą. zwierciadlo.pl/psychologia/programy-eichelbergera/mezczyzna-to-obciach Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: nie zauwazylem istnienia sfeminizowanej kultu 06.06.18, 22:33 urquhart napisał: Albo wybierają strategię casanowy, który swoją potrzebę miłości i uznania próbuje na próżno zaspokoić wykradanym, wyłudzanym seksem. -------------------- Sugeruję Ci przeczytanie pamiętników Casanowy a potem pisanie takich rzeczy. Casanova kochał swoje kobiety, ze wzajemnością a seksu nie wykradał i nie wyłudzał, bo kochające go kobiety oferowały mu go chętnie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: nie zauwazylem istnienia sfeminizowanej kultu 06.06.18, 22:36 marek.zak1 napisał: > Sugeruję Ci przeczytanie pamiętników Casanowy a potem pisanie takich rzeczy. Ca > sanova kochał swoje kobiety, ze wzajemnością a seksu nie wykradał i nie wyłudza > ł, bo kochające go kobiety oferowały mu go chętnie. To Eichelbergerowi sugeruj. Odpowiedz Link
urquhart Re: nie zauwazylem istnienia sfeminizowanej kultu 06.06.18, 22:51 > marek.zak1 napisał: > > Sugeruję Ci przeczytanie pamiętników Casanowy a potem pisanie takich rzec > zy. Ca > > sanova kochał swoje kobiety, ze wzajemnością a seksu nie wykradał i nie w > yłudza > > ł, bo kochające go kobiety oferowały mu go chętnie. > > To Eichelbergerowi sugeruj. A potem na babskich forach zapytaj jak będą kochały gościa który codziennieadoruje i dyma inną :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: nie zauwazylem istnienia sfeminizowanej kultu 06.06.18, 23:02 urquhart napisał: A potem na babskich forach zapytaj jak będą kochały gościa który codziennie adoruje i dyma inną :) ---------------- Casanova był generalnie okresowym monogamistą i kochał swoje kobiety. Naprawdę przeczytaj te pamiętniki. Mylisz z Don Juanem, który to robił. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: nie zauwazylem istnienia sfeminizowanej kultu 06.06.18, 23:05 urquhart napisał: > szopen_cn napisał: > > Ja nawet nie zauwazylem istnienia sfeminizowanej kultury. (...) > > Żeby ci nie umknęło zacytuję jak przemianę rzeczywistości opisuje opisuje Eihe > lberger : > > > zwierciadlo.pl/psychologia/programy-eichelbergera/mezczyzna-to-obciach > > > I to bylo tak powszechne w koncowce lat osiemdziesiatych, o ktorych pisalem, ze ja musialem byc gluchy i slepy by nie zauwazyc? Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:10 Kutuzow napisal: “Chcesz powiedzieć, że już w liceum wiedziałeś, że trzeba wybierać laski które oferują fajny seks bez zgrywania Księżniczek? I jeszcze bez problemu takowe WTEDY znajdowałeś? Serio? W którym liceum tak było? Wydaje mi się że jesteśmy w podobnym wieku, (może się mylę), ale z tego co ja pamiętam to seks był raczej słaby. laski poblokowane (bo nie chce wyjść na łatwą). Jak któraś z koleżanek kilka dni temu pisała (Aandzia?) że "lodziara" wtedy to była najgorsze przezwisko...więc o BJ można było zapomnieć...anal to grzech śmiertelny itp.” Tak, juz wtedy wiedzialem, ze “ksieznicznki” to tylko ladne opakowanie I na dluga mete zwiazki z takimi nie maja sensu dla kogos takiego jak ja. Nie bede ubarwial dawnej przeszlosci wiec to nie bylo nigdy tak, ze bez problemu dziewczyny znajdowalem (czy to jest rzeczywiste slowo???). To bylaby opowiesc fantastyczna. Moge powiedziec, ze wzbudzalem szczere zainteresowanie dziewczyn odstajacych od sredniej, czesto silnych osobowosci. Mnie tez takie interesowaly. To byla koncowka lat osiemdziesiatych, punk rock, reggae, alternatywa. To zbieralo razem bardzo ciekawe osoby. W tym wieku (nastoletnim) obie strony zajmowaly sie raczej powolnym rozwijaniem swojej seksualnosci a nie orgiami z seksem analnym. To byly czasy przed pojawieniem sie magnetowidow I kaset z porno, koncowka system. Troche rozwijajac to gdzie w tych czasach przeczytalem ksiazke “Kompleks Portnoya”. Pomijajac inne tresci tam autor opisywal typ kobiety, krory nazywal JAP. Skrot od Jewish American Princess. Dokladnie ten typ ksiezniczki, o ktorym tutaj rozmawiamy: przed pojsciem do luzka nalezy sprawdzic czy facet zasluzyl I czy przypadkiem nie ma brudu pod paznokciem u stopy. Ja wiem,ze tutaj teraz wielu wydaje sie, ze takie ksiezniczki to product typowo polski ale jak lektura ksiazki dowodzi sa tez powszechne w innych czesciach swiata. Spotkalem takie ksiezniczki z Shanhaju (ogromne zageszczenie takowych), z San Francisco, z Pretorii, z Tokyo I z wielu innych miejsc. Z ciekawostek to wiekszosc liceum zpedzilem w zwiazku z pewna bardzo ognistowlosa zydowka, ktorej bylo bardzo daleko do ksiezniczki. Kutozow tez napisal: “Więc albo miałeś niesłychane szczęście w tym swoim liceum, albo troszkę Lybbią zajeżdzasz:” Wiesz, majac jakies osienascie lat ja I Lybbla siedzielismy razem. Nic dziwnego, ze mamy podobny punkt widzenia na zycie. Siedzielismy razem w namiocie. Obsciskujac chyba piec czy szesc kolezanek zainteresowanych astronomia/fizyka lub archeologia I bardzo z tego obsciskiwania zadowolonych. Odpowiedz Link
kag73 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:21 "Tak, juz wtedy wiedzialem, ze “ksieznicznki” to tylko ladne opakowanie I na dluga mete zwiazki z takimi nie maja sensu dla kogos takiego jak ja. Nie bede ubarwial dawnej przeszlosci wiec to nie bylo nigdy tak, ze bez problemu dziewczyny znajdowalem (czy to jest rzeczywiste slowo???). To bylaby opowiesc fantastyczna. Moge powiedziec, ze wzbudzalem szczere zainteresowanie dziewczyn odstajacych od sredniej, czesto silnych osobowosci." O, o i tu jest ten piesek pogrzebany, bo dla np. kutuzowa ona ma miec piekne opakowanie i w dodatku ma nie byc ksiezniczka, chetnie dawac dupy (anala), robic lody i nie grymasic, o dzieciach nie myslec i...cos pominelam? Hmm, ciezko no. Mamy sytuacje dosc powszechna, wszyscy ustawiaja sie do tych z pieknym opakowaniem i skad sie tu dziwic, ze sie robia ksiezniczkowate? No, bo moga. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 00:24 kag73 napisała: > "Tak, juz wtedy wiedzialem, ze “ksieznicznki” to tylko ladne opakowanie I na dl > uga mete zwiazki z takimi nie maja sensu dla kogos takiego jak ja. > Nie bede ubarwial dawnej przeszlosci wiec to nie bylo nigdy tak, ze bez problem > u dziewczyny znajdowalem (czy to jest rzeczywiste slowo???). To bylaby opowiesc > fantastyczna. > Moge powiedziec, ze wzbudzalem szczere zainteresowanie dziewczyn odstajacych od > sredniej, czesto silnych osobowosci." > > O, o i tu jest ten piesek pogrzebany, bo dla np. kutuzowa ona ma miec piekne op > akowanie i w dodatku ma nie byc ksiezniczka, chetnie dawac dupy (anala), robic > lody i nie grymasic, o dzieciach nie myslec i...cos pominelam? Hmm, ciezko no. > Mamy sytuacje dosc powszechna, wszyscy ustawiaja sie do tych z pieknym opakowan > iem i skad sie tu dziwic, ze sie robia ksiezniczkowate? No, bo moga. Mysle, ze KAg trafila w punkt. Powodzenie Szopena to mix (w tej chwili) bialego murzynstwa + branie mniej urodziwych, co sie chwali zeby nie bylo, ze krytykuje. NIemniej jednak przecietny facet chce jak najladniejsza, jak najzgrabniejsza i niemijajaco z wiekiem jak najmlodsza (jak moi adoratorzy z portalu w wieku 50+ wygladajacy na 60+ ;-) Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 01:41 Z wpisow na forum kutuzowa mam bardzo podobne wrazenie jak kag. Jego cyrk. Widzisz, to co chce/poszukuje “przecietny” facet czy kobieta tak naprawde nie ma wielkiego znaczenia w mojej czy Twojej czy Kutuzowa sytuacji. Rozszerzanie spora grupa => wiekszosc => wszyscy prowadzi na manowce bo tak naprawde to kazdy ma swoje wlasne preferencje, inne od reszty. Jesli chodzi o wybor osoby do zwiazku to kireowanie sie tym co podoba sie innym/wiekszosci nie ma sensu. Powiedzmy, ze dla mnie “oszalamiajaca uroda” wg powszechnych kryterii nigdy nie miala szczegolnej Wartosci. Zawsze bardziej liczylo sie co innego. Ale... Kiedy przygladam sie zonie ona dla mnie wyglada zdecydowanie lepiej niz wiekszosc kobiet 10-15 lat on niej mlodszych. Z mojego punktu widzenia jestem zdecydowanie wygrany. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 02:19 szopen_cn napisał: > > Powiedzmy, ze dla mnie “oszalamiajaca uroda” wg powszechnych kryterii nigdy nie > miala szczegolnej Wartosci. > Zawsze bardziej liczylo sie co innego. > > Ale... > > Kiedy przygladam sie zonie ona dla mnie wyglada zdecydowanie lepiej niz wiekszo > sc kobiet 10-15 lat on niej mlodszych. Z mojego punktu widzenia jestem zdecydow > anie wygrany. Znam Cie juz na tyle zeby to wiedziec, a Ty mam nadzieje mnie na tyle, zeby wiedziec, ze wypowiadalam sie punktu widzenia nieoszalamiajaco pieknej zamartwionej nieco otaczajaca rzeczywistoscia ale niezamierzajacej jej podkolorowywac. Z pozytywnej strony po cichu licze, ze w naszym wieku inaczej da sie jednak wszystko poukladac i byc w koncu szczesliwym bez sztucznych rzes, doczepow wlosow, pogrubionych brwi i liftingu cyckow. Zobaczymy. Odpowiedz Link
urquhart Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 08:27 hello-kitty2 napisała > Mysle, ze KAg trafila w punkt. Powodzenie Szopena to mix (w tej chwili) bialego > murzynstwa + branie mniej urodziwych, co sie chwali zeby nie bylo, ze krytykuj > e. NIemniej jednak przecietny facet chce jak najladniejsza Piękno najładniejszej jest gratyfikacją dla zwojów mózgowych wzrokowca samą w sobie i nie ma tego co deprecjonować, nie musi być od razu najładniejszą księżniczką. Z drugiej strony ja tak mam że nawet jak oglądam porno sadomacho to jak baba jest po prostu brzydka z gęby i postury jak buldog czy mops (Sowa Marka?) to nic to na mnie nie działa, czy nawet anonimowa cipka, zero. Musze poczuć zachwyt urodą, najpierw. No ale może ja jestem wyjątkiem wychowany w otoczeniu gdzie nie było na książeczki dla dzieci i zabawki ale do zabawy yły miniatury i albumy sztuki aktów antycznych greków, mistyczna symbolika celtów, obrazy muzeów Drezna, Ermitarza czy Luwru. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 08:40 urquhart napisał: > Z drugiej strony ja tak mam że nawet jak oglądam porno sadomacho to jak baba jest po prostu brzydka z gęby i postury jak buldog czy mops (Sowa Marka?) to nic to na mnie nie działa, czy nawet anonimowa cipka, zero. Musze poczuć zachwyt urodą, najpierw. -------------------------------- Sowa jest bokserką i tysiące ludzi w realu i w na FB ją lubi i uważa, że jest piękna. Jeśli chodzi o zachwyt urodą to też tak mam. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 08:40 urquhart napisał: > Z drugiej strony ja tak mam że nawet jak oglądam porno sadomacho to jak baba je > st po prostu brzydka z gęby i postury jak buldog czy mops (Sowa Marka?) to nic > to na mnie nie działa, czy nawet anonimowa cipka, zero. Musze poczuć zachwyt ur > odą, najpierw. Zauwazylem, ze dominy w pornosach czesto sa wrecz posagowo piekne. Pare buldogow tez sie trafilo, podobie jak u Ciebie - mowie "next". Ale wszystkie byly dominami. Nawet nie dlatego ze brzydka, ale wlasnie w SM te brzydkie egzemplarze maja cechy, ktore mnie kompletnie odrzucaja u kobiet. Chinska plywaczka/kwadratowy robocop ze smutna mina. Na buldoga-ulegla nie trafilem. Irl nie probowalem szukac, jedyna pani, o ktorej wiedzialem, ze ja to kreci, byla akurat bardzo ladna. > No ale może ja jestem wyjątkiem wychowany w otoczeniu gdzie nie było na książec > zki dla dzieci i zabawki ale do zabawy yły miniatury i albumy sztuki aktów anty > cznych greków, mistyczna symbolika celtów, obrazy muzeów Drezna, Ermitarza czy > Luwru. Mysle ze raczej chodzi o wplyw specyficznego porno. Ja tez chowalem sie na sztuce i albumach malarskich, a jakos nie mam odruchow wymiotnych na widok srednio lub malo atrakcyjnych pan, o ile maja typowo kobiece cechy. Jestem bardzo liberalny jesli chodzi o KOBIECA urode. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 09:16 urquhart napisał: > Piękno najładniejszej jest gratyfikacją dla zwojów mózgowych wzrokowca samą w s > obie i nie ma tego co deprecjonować, nie musi być od razu najładniejszą księżni > czką. > Z drugiej strony ja tak mam że nawet jak oglądam porno sadomacho to jak baba je > st po prostu brzydka z gęby i postury jak buldog czy mops (Sowa Marka?) to nic > to na mnie nie działa, czy nawet anonimowa cipka, zero. Musze poczuć zachwyt ur > odą, najpierw. > No ale może ja jestem wyjątkiem wychowany w otoczeniu gdzie nie było na książec > zki dla dzieci i zabawki ale do zabawy yły miniatury i albumy sztuki aktów anty > cznych greków, mistyczna symbolika celtów, obrazy muzeów Drezna, Ermitarza czy > Luwru. NA marginesie: mops to jest jedyna rasa psa, ktora szczerze mi sie podoba. ps. zauwazylam, ze ja totalnie nie zwracam uwagi na urode aktorow porno, szczerze mowiac rezyser moze w ogole nie pokazywac ich twarzy, nawet nie mysle czy tam na tym obrazku w ogole byla twarz :) A nie, czekaj podniecaja mnie panie w maskach. Wczoraj mialam fajna na tapecie: yespornplease.com/view/287546275 Fajna nie? Proteinowy koniowale wymienisz sie na cos? Wstaw. MOze sie zainspiruje ;) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 09:40 hello-kitty2 napisała: > yespornplease.com/view/287546275 Aha co wazne, plusem jest, ze nie przerabianej cipy na obecnie modna. Mnie przycietne cipki (chodzi o wargi) zupelnie nie podniecaja. Lubie tez cipy brunetek takie przykolorowione na ciemno, dlatego czesto ogladam Lationo ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 10:01 Skoro temat zszedl na cipy - mnie sie podoba wiekszosc cip. Wyjatkiem jest, co widzialem w kilku pornosach, wianuszek kolczykow wpiety w wargi sromowe. Uch, obrzydliwe, az boli jak patrze. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 12:35 hello-kitty2 napisała: > > yespornplease.com/view/287546275 > > Aha co wazne, plusem jest, ze nie przerabianej cipy na obecnie modna. Mnie przy > cietne cipki (chodzi o wargi) zupelnie nie podniecaja. Lubie tez cipy brunetek > takie przykolorowione na ciemno, dlatego czesto ogladam Lationo ;-) Bo to chyba jacyś swingersi, a w tle słychać jak szaleją dzieci tych bawiących się par (tak się domyślam). Stąd zawiązane oczy, żeby nie widziała czy to mąż czy inny facet. Swoją drogą to chyba raczej ciężko się pomylić nawet na dotyk ;P Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 13:26 sabat3 napisał: > Bo to chyba jacyś swingersi, a w tle słychać jak szaleją dzieci tych bawiących > się par (tak się domyślam). Stąd zawiązane oczy, żeby nie widziała czy to mąż c > zy inny facet. Swoją drogą to chyba raczej ciężko się pomylić nawet na dotyk ;P No no najlepsze te odlosy dzieci w tle ;-) Ciekawe co na to Aandzia? Dzieci zabierac do kochanka (conajmniej jeden to kochanek), tfu ;-) Swoja droga widze, ze coraz wiecej produkcji z kategorii homemade to jakis filmiki rosyjskie czy z okolicy, tez sobie tam ladnie poczynaja. Budownictwo na biednie, moze dzieci sasiada za sciana? Odpowiedz Link
kag73 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 13:36 "No no najlepsze te odlosy dzieci w tle ;-) Ciekawe co na to Aandzia? Dzieci zabierac do kochanka (conajmniej jeden to kochanek), tfu ;-)" Moze dzieci cudze, za oknem, na placu zabaw. Bo tam widac jakies okno. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 13:55 kag73 napisała: > Moze dzieci cudze, za oknem, na placu zabaw. Bo tam widac jakies okno. O Kag, a jak oceniasz gabaryty tej Pani? W jaka szufladke u Ciebie narodowosciowa wpada? Za chuda na LAtynoske? (z ciekawosci pytam vide rozmowa o wygladzie pan z roznych krajow) Odpowiedz Link
kag73 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 14:35 "O Kag, a jak oceniasz gabaryty tej Pani? W jaka szufladke u Ciebie narodowosciowa wpada? Za chuda na LAtynoske? (z ciekawosci pytam vide rozmowa o wygladzie pan z roznych krajow) No tak sobie normalna babka figurowo, te cyce lekko wiszace, bo dosc duze.Buzia ladna. Moze jakas Bulgarka, Rosjanka, cos takiego. Latynoski chude tez bywaja, ale najczesciej mlode. Latynoska by raczej byla ciemniejsza. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 12:55 > Mysle, ze KAg trafila w punkt. Powodzenie Szopena to mix (w tej chwili) bialego > murzynstwa + branie mniej urodziwych, co sie chwali zeby nie bylo, ze krytykuj > e. NIemniej jednak przecietny facet chce jak najladniejsza, jak najzgrabniejsza > i niemijajaco z wiekiem jak najmlodsza (jak moi adoratorzy z portalu w wieku 5 > 0+ wygladajacy na 60+ ;-) Tak się zastanowiłam nad tym sugerowanym "braniem mniej urodziwych". On nie napisał że brał mniej urodziwe tylko ze duża uroda nie stanowiła podstawowego kryterium do zadurzenia się w dziewczynie czy startowania do niej. Są faceci zauważający wyłącznie najpiękniejsze w szkole i ci, którzy zauważają ładne plus coś tam jeszcze (zależy co kogo kręci). Ponieważ ostatecznie ocknął się koło pięćdziesiątki z kobietą wyglądająca ładniej niż młodsze od niej o dekadę możemy wnosić, że jego panie jednak były urodziwe i ich uroda była dla niego ważna. No i osiągalna :-) Nie wiem czy przeciętny facet chce jak najładniejszą za wszelką cenę. Choć na pewno każdy chętnie łyknie ładną w dostępnej mu cenie ;-) Musi być balans między urodą a brakiem innych waznych dla niego zalet. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 13:18 aandzia43 napisała: > Musi być balans między urodą a brakiem innych waznych dla niego zalet. No i weź pod uwagę zmienność męskich gustów co do urody. Czasem słyszę jak jakiś kolega mówi pogardliwie "jaki pasztet..." a ja myślę sobie "że co, kurwa??". A bywa odwrotnie - kumple się nakręcają, a ja stwierdzę "no, owszem, ładna, ale bez tego czegoś". Przede wszystkim chłopaki strasznie łatwo dają nabierać się na "overall". Nie wiem jak to ładnie ubrać w słowa. Mężczyźni nie postrzegają detalami, tylko holistycznie, więc ta sama kobieta może się tak przebrać, że faceci, którzy piętnaście minut wcześniej z niej brechtali, tym razem będą myśleli że to inna laska i zaczną gwizdać z zachwytu. Dlatego możliwe są przemiany z "Uli-Brzyduli" w niezłą laskę. Baaardzo liczy się "stylówa" i makijaż. Strasznie. O ile laska nie jest gruba jak hipopotam, bo to już jednak przeszkadza wielu panom i ciężko to ukryć. W każdym razie w szkole styl okulary a la denka od słoików po musztardzie, warkoczyki mysie ogonki i aparat nazębny kojarzy się z kujonką, albo typem "szara mysza" i generalnie jest postrzegany jako nieładny, mimo że za tym przybraniem kryje się często bardzo smakowite danie. Na etapie studiów i trochę później ta stylówa sprzedaje się znacznie lepiej. A potem - znowu gorzej, bo robi się z tego dzidzia piernik, ewentualnie księgowa :D Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 13:36 aandzia43 napisała: możemy wnosi > ć, że jego panie jednak były urodziwe i ich uroda była dla niego ważna. Nie mozemy. Tak sobie nieraz mysle jak Ty Aandzia lubisz szpachlowac rzeczywistosc pod swoje samopczucie. Czlowiek pisze wprost, ze uroda nie byla dla niego wazna, a Tobie wychodzi, ze byla i wybieral urodziwe ;-) Lagodniejsza wersje tego wirusa nosi Kag, tylko ze Kag jest zwyczajnie zyczliwa. MOze odstaw te antydepresanty albo zmniejsz dawke ;-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 14:09 hello-kitty2 napisała: > aandzia43 napisała: > > możemy wnosi > > ć, że jego panie jednak były urodziwe i ich uroda była dla niego ważna. > > Nie mozemy. Tak sobie nieraz mysle jak Ty Aandzia lubisz szpachlowac rzeczywist > osc pod swoje samopczucie. Czlowiek pisze wprost, ze uroda nie byla dla niego w > azna, a Tobie wychodzi, ze byla i wybieral urodziwe ;-) > > Lagodniejsza wersje tego wirusa nosi Kag, tylko ze Kag jest zwyczajnie zyczliwa > . MOze odstaw te antydepresanty albo zmniejsz dawke ;-) A może ty za ostro widzisz? Zjedz jakąś tabletkę ;-) Człowiek napisał": "Tak, juz wtedy wiedzialem, ze “ksieznicznki” to tylko ladne opakowanie I na dluga mete zwiazki z takimi nie maja sensu dla kogos takiego jak ja." oraz "Powiedzmy, ze dla mnie “oszalamiajaca uroda” wg powszechnych kryterii nigdy nie miala szczegolnej Wartosci. Zawsze bardziej liczylo sie co innego." A na koniec człowiek napisał: "Ale... Kiedy przygladam sie zonie ona dla mnie wyglada zdecydowanie lepiej niz wiekszosc kobiet 10-15 lat on niej mlodszych. Z mojego punktu widzenia jestem zdecydowanie wygrany" Nie napisał, że uroda nie była ważna. Tego zresztą nie napisałby szczerze żaden mężczyzna. Ładna żona 40-50 to tym bardziej ładna żona 30. Takie wnioski wyciągnęłam. Odpowiedz Link
lybbla Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 15:44 aandzia43 napisała: > Tak się zastanowiłam nad tym sugerowanym "braniem mniej urodziwych". On nie napisał że brał mniej urodziwe tylko ze duża uroda nie stanowiła podstawowego kryterium do zadurzenia się w dziewczynie czy startowania do niej. Są faceci zauważający wyłącznie najpiękniejsze w szkole i ci, którzy zauważają ładne plus coś tam jeszcze (zależy co kogo kręci). Ładne w sensie `dobrze się prezentuje przy rodzinnym stole' czy atrakcyjne `brałbym nawet na rodzinnym stole'? Zakładam, że mowa o tym drugim. W języku polskim niebrzydkie znaczy ładne, ciekawe czemu :) Kobiety mawiają, że `coś w nim się znajdzie', czyli piękny to on może nie jest ale obleci. Spotykanie kobiet po ciemku, też wiele uczy. Tu brzydota nabiera innego znaczenia. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:26 > Tak, juz wtedy wiedzialem, ze “ksieznicznki” to tylko ladne opakowanie I na dlu > ga mete zwiazki z takimi nie maja sensu dla kogos takiego jak ja. > Nie bede ubarwial dawnej przeszlosci wiec to nie bylo nigdy tak, ze bez problem > u dziewczyny znajdowalem (czy to jest rzeczywiste slowo???). To bylaby opowiesc > fantastyczna. > Moge powiedziec, ze wzbudzalem szczere zainteresowanie dziewczyn odstajacych od > sredniej, czesto silnych osobowosci. Mnie tez takie interesowaly. To byla konc > owka lat osiemdziesiatych, punk rock, reggae, alternatywa. To zbieralo razem ba > rdzo ciekawe osoby. Tak, najciekawiej bywało na styku niezłego liceum, subkultury, z dala od KK i drobnomieszczańskiego smrodku :-) Odpowiedz Link
urquhart Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:30 aandzia43> Tak, najciekawiej bywało na styku niezłego liceum, subkultury, z dala od KK i d > robnomieszczańskiego smrodku :- Skoro bylo tak ciekawie a Szopen nie byl takim wyjatkiem to czemu teraz jesteś sama? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:48 urquhart napisał: > aandzia43> Tak, najciekawiej bywało na styku niezłego liceum, subkultury, z > dala od KK i d > > robnomieszczańskiego smrodku :- > > Skoro bylo tak ciekawie a Szopen nie byl takim wyjatkiem to czemu teraz jesteś > sama? Ale com se po drodze użyła :-) Patrz punkt pierwszy wyliczanki Mabelle. Czasem mówię "sprawdzam". Zawsze wtedy, kiedy jestem w stanie unieść konsekwencje efektów. Nic nie jest wieczne. Odpowiedz Link
urquhart Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 07:46 aandzia43 napisała: > Ale com se po drodze użyła :-) > Patrz punkt pierwszy wyliczanki Mabelle. Czasem mówię "sprawdzam". Zawsze wtedy > , kiedy jestem w stanie unieść konsekwencje efektów. Nic nie jest wieczne. A widzisz zdradzę Ci słusznie czy nie, dla mnie jesteś Andzia emocjonalnie personifikacją destrukcyjnej postawy owych Silnych Kobiet z tekstu Eihelbergera źle nastawionej i pielęgnującej rozczarowania do mężczyzn (wielopokoleniowe) dla której związek " jest z góry skazany na potwierdzanie negatywnego stereotypu mężczyzny zainstalowanego w umyśle partnerki, a kobieta – na przeżycie gorzkiej satysfakcji wynikającej z potwierdzenia jej najgorszych przewidywań." Kobiet tak skupionych na krytyce patriarchatu i pielęgnowaniu rozczarowaniu męskością że nawet nie zauważyły (albo wypierają to) że po patriarchacie dziś tu i teraz zostały zgliszcza, że władzę i odpowiedzialność za dzisiejsza rzeczywistość przejął już ten ich Nowy Matriarchat który paradoksalnie pogłębia tylko tą przepaść wzajemnej samotności produkując paradoksalnie jeszcze więcej słabych i niedojrzałych mężczyzn jak i tych rozgoryczonych i roszczeniowych kobiet . Jednym słowem "fałszywa ścieżka" Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 08:15 Andzia? Nieee, ale dowaliles Urqu. Predzej Jesod, Bonita, Triss (jedna i druga) albo wlasnie Mabelle, ktora holubisz. Jedynym mankamentem postawy Aandzi jest takie propozytywne podejscie, ktore moze byc ryzykowne jesli chodzi o braki we wbudowanych systemach wczesnego ostrzegania przed zlymi ludzmi. Przy zyczliwej postawie latwiej sie naciac. No i jednak prawda jest taka, ze bedac wychowywanym przez kobiete pokroju Aandzi (po prostu takiego zwyklego, dobrego czlowieka) chlopak moglby miec mniejsze rozeznanie co do calego spektrum babskiego syfu, ktory moze go w zyciu spotkac. Moze nie byc az tak przygotowany na chciwosc, prostactwo, pazernosc, plytkie pobudki, jesli wychowa go dobra i rozumna kobieta. Bo nie bedzie znal takich wzorcow. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 13:29 sabat3 napisał: > Andzia? Nieee, ale dowaliles Urqu. Predzej Jesod, Bonita, Triss (jedna i druga) > albo wlasnie Mabelle, ktora holubisz. > Jedynym mankamentem postawy Aandzi jest takie propozytywne podejscie, ktore moz > e byc ryzykowne jesli chodzi o braki we wbudowanych systemach wczesnego ostrzeg > ania przed zlymi ludzmi. > Przy zyczliwej postawie latwiej sie naciac. > No i jednak prawda jest taka, ze bedac wychowywanym przez kobiete pokroju Aandz > i (po prostu takiego zwyklego, dobrego czlowieka) chlopak moglby miec mniejsze > rozeznanie co do calego spektrum babskiego syfu, ktory moze go w zyciu spotkac. > Moze nie byc az tak przygotowany na chciwosc, prostactwo, pazernosc, plytkie p > obudki, jesli wychowa go dobra i rozumna kobieta. Bo nie bedzie znal takich wzo > rcow. Dzięki Sabat za dobre słowo :-) Urqu ci zaraz powie ze się nie znasz, bo ci Wszechświatowa Matriarchia oczy mlekiem zalała ;-) Propozytywne wychowanie? Moja córka, choć dobrze zsocjalizowana, niegłupia i dobrze czytająca sygnały pozawerbalne, miała długo pewien problem z kontaktach z niektórymi rówieśnikami: brała na serio komunikaty, nawet te fałszywe, nie odnajdywała się w świecie niedpowiedzeń i manipulacji. Oczywiście odkrywała je dzięki w/w kompetencjom, ale nei wchodziła w grę tylko natychmiast je wytykała i żądała wyjaśnień. Jak się można domyślić bywało krwawo ;-) Zastanawiałam się czy to jakieś dysfunkcje czy naiwne traktowanie wszystkich jak ludzi honoru ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 14:33 aandzia43 napisała: > Zastanawiałam się czy > to jakieś dysfunkcje czy naiwne traktowanie wszystkich jak ludzi honoru ;-) A może w dzisiejszym świecie naiwne traktowane wszystkich lak ludzi honoru jest dysfunkcją? To jest tak, jakbyś wychowywała syna na lekturze francuskich klasyków literatury, a potem dzieciak ruszyłby w świat pełny żebraków, który dla jego adidasów odrąbią mu stopy. Chcemy dać dzieciom wszystko co dobre, ale do co uważamy za dobre, nie musi być adekwatne do rzeczywistości, w której terroryści przybijają babom cycki gwoździami do stołu i paradują z ich obciętymi głowami na ulicach. Słaby kręgosłup moralny ugnie się pod butem sołdata, a mocny będzie musiał pod nim pęknąć. Kurwa, dekadę bujałem się z tym, żeby zdradzić żonę. Inny wykorzystałby pierwszą okazję i spłynęło by po nim jak po gęsi. A ja przeżywałem "cierpienia młodego Wertera" zanim pękł mi kręgosłup i zostałem szczurem. Może łatwiej byłoby nie wychowywać człowieka w tę stronę, w którą ja zostałem popchnięty? Łatwiej być szczurem od początku, wierz mi. Szkoda zdrowia na takie szarpanie się z samym sobą. Bycie uczciwym, honorowym, dobrym i szczerym to takie brzemię, że w wielu sytuacjach po prostu nie da się go unieść. I najczęściej nie prowadzi człowieka w miejsca, które są przyjemne. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 15:08 sabat3 napisał: > aandzia43 napisała: > > Zastanawiałam się czy > > to jakieś dysfunkcje czy naiwne traktowanie wszystkich jak ludzi honoru ; > -) > > A może w dzisiejszym świecie naiwne traktowane wszystkich lak ludzi honoru jest > dysfunkcją? > To jest tak, jakbyś wychowywała syna na lekturze francuskich klasyków literatur > y, a potem dzieciak ruszyłby w świat pełny żebraków, który dla jego adidasów od > rąbią mu stopy. No z tyli klasykami francuskim to nie wiem, nie wiem. Balzak - głowny bohater jego stu iluś powieści to pieniądz, Zola - Jezu, już same tytuły "Germinal" czy "Nana" wsytarczą ;-) > Chcemy dać dzieciom wszystko co dobre, ale do co uważamy za dobre, nie musi być > adekwatne do rzeczywistości, w której terroryści przybijają babom cycki gwoźdz > iami do stołu i paradują z ich obciętymi głowami na ulicach. > Słaby kręgosłup moralny ugnie się pod butem sołdata, a mocny będzie musiał pod > nim pęknąć. > Kurwa, dekadę bujałem się z tym, żeby zdradzić żonę. Inny wykorzystałby pierwsz > ą okazję i spłynęło by po nim jak po gęsi. A ja przeżywałem "cierpienia młodego > Wertera" zanim pękł mi kręgosłup i zostałem szczurem. Może łatwiej byłoby nie > wychowywać człowieka w tę stronę, w którą ja zostałem popchnięty? Łatwiej być s > zczurem od początku, wierz mi. Szkoda zdrowia na takie szarpanie się z samym so > bą. > Bycie uczciwym, honorowym, dobrym i szczerym to takie brzemię, że w wielu sytua > cjach po prostu nie da się go unieść. I najczęściej nie prowadzi człowieka w mi > ejsca, które są przyjemne. Nie wychowywałam jej na ofiarę, miała wdrukowane kody uczciwości w komunikacji i postępowaniu, słowo to słowo, czysta gra, ale jak widziałam, że się nie dawało dogadać pokojowo to nie mitygowałam gdy przechodziła do ostrzejszych sposobów. Żadne tam "bądź grzeczna dla dziewczynki" gdy dziewczynka waliła ją w łeb łopatką albo napuszczała na nią inne dzieci. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 13:48 > Andzia? Nieee, ale dowaliles Urqu. Andzia chowa w szafie jakies grubsze nieporozumienie z facetem lub facetami jako grupą. Tzn taki vibe odbieram. Ale jednoczesnie jest miła, sprawiedliwa, pewna siebie, wszystko jak trzeba, spokojnie pisze sie na taka szefowa, podwładna, kolezanke, kogos zaufanego przy rodzinnym stole. Moze i bardziej od wesołej dziewczyny bez tajemnicy w szafie. > Mabelle, ktora holubisz. Ja tez. Mabelle widzi równouprawnienie płci w kategoriach bycia fair, pracy i odpowiedzialności a nie szwedzkiego bufetu albo okazji do karmienia uraz, lęków i neuroz. Do tego nie chowa sie za tożsamością grupy, podchodzi do ludzi indywidualnie. Pisze sie na taka siostrę, czy przyjaciela. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 14:22 proteinawy napisał(a): > Ja tez. Mabelle widzi równouprawnienie płci w kategoriach bycia fair, pracy i o > dpowiedzialności a nie szwedzkiego bufetu albo okazji do karmienia uraz, lęków > i neuroz. Do tego nie chowa sie za tożsamością grupy, podchodzi do ludzi indywi > dualnie. Pisze sie na taka siostrę, czy przyjaciela. Rozumiem. No to wybacz, ale będzie personalnie i może zaboleć: Ta laska namawiała mnie na rozwód w sytuacji gdy zarabiałem na rękę 1370 PLN. Dokładnie tyle. Kiedy jej oświadczyłem, że wszystko fajnie, ale ma lekki rozjazd z realiami, to napadła na mnie jak na psa. Jednocześnie Ty, będąc w stanie udźwignąć finansowo i życiowo w zasadzie wszystko co chcesz, dalej pławisz się w swoim koniobijstwie, byciu osiołkiem kłapouchym, z miną cierpiętnika płodzisz kolejne potomstwo i z każdym dniem pogrążasz siebie i swoją rodzinie w jakiejś nieszczęśliwej czarnej mazi, zamiast być wolnym! Wolnym, kurwa, tak jak ideologiczna siostra przełożona zarządza. Nie. Ty siedzisz i patrzysz, jak ten wykastrowany kocur pogrążający się w depresji, którego przywołałeś. Ale Ciebie siostra Mabelle nie opluje, chociaż żyjesz w podobnym kłamstwie jak ja. Może nawet większym, bo byłoby Cię stać fizycznie i psychicznie by być olbrzymem i zrzucić z siebie więzy. Być wolnym jak Mabelle :) Zobacz jak różnie nas ta laska traktuje, jaka to jest krzycząca i kwicząca niesprawiedliwość. I tu nie chodzi o kochankę, bo tak było już dużo wcześniej. Wiesz co nas różni i czemu Mabelle atakuje mnie a nie Ciebie? To proste - bo ja wywołuję w niej agresje, a Ty nie. Mój skrypt zachowań to latarnia morska, która przyciąga osoby zainteresowane przemocą. Tu, na tym forum, jestem przypadkiem studyjnym dla ludzi zajmujących się wiktymologią. A Ty chciałbyś mieć za siostrę czy przyjaciela osobę, która nie umie opanować się na samą woń krwi i rzuca się drugiej osobie do gardła. Dla której słabość drugiego człowieka jest sygnałem do ataku? Aż tak Ci się zjebał radar na ludzi, czy w głębi ducha jesteś taki jak ona? Odpowiedz Link
lybbla Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 15:07 sabat3 napisał: > Mój skrypt zachowań to latarnia morska, któ > ra przyciąga osoby zainteresowane przemocą. Tu, na tym forum, jestem przypadkie > m studyjnym dla ludzi zajmujących się wiktymologią. > A Ty chciałbyś mieć za siostrę czy przyjaciela osobę, która nie umie opanować s > ię na samą woń krwi i rzuca się drugiej osobie do gardła. Dla której słabość dr > ugiego człowieka jest sygnałem do ataku? > Aż tak Ci się zjebał radar na ludzi, czy w głębi ducha jesteś taki jak ona? Jaka SŁABOŚĆ Sabat? Odkąd skoczyłeś w nadprzestrzeń nikt Cię nie traktuje jak słabego. Innymi słowy nie masz powrotu do wygodnego jojczenia `nie da się'. Traktuj te ataki na Ciebie jako testy na hart ducha, bo każdy jest ciekawy czy przebywanie w ciasnych nażelowanych powoduje, że duch się istotnie hartuje. :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 15:08 sabat3 napisał: > Wiesz co nas różni i czemu Mabelle atakuje mnie a nie Ciebie? JA Ci powiem Sabat: 1. bo Ty preferujesz seks nad walenie konia, 2. bo nie pierdo***sz o dzieciatkach matki boskiej sabatowej, 3. nie przedkladasz etosu pracy nad zarabianie pieniedzy, brak Ci ideologicznej nadbudowy I najmniej oczekiwane: 4. nie masz takiej kasy, jaka trzepie Proteina, no wiadomo dla rodziny, nie to zeby Mabelle cos tam chciala czy nawet pomyslala zeby uszczknac dla siebie, chodzi o pomoc dziatwie ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 15:48 hello-kitty2 napisała: > sabat3 napisał: > > > Wiesz co nas różni i czemu Mabelle atakuje mnie a nie Ciebie? > > JA Ci powiem Sabat: > 1. bo Ty preferujesz seks nad walenie konia, > 2. bo nie pierdo***sz o dzieciatkach matki boskiej sabatowej, > 3. nie przedkladasz etosu pracy nad zarabianie pieniedzy, brak Ci ideologicznej > nadbudowy > > I najmniej oczekiwane: > 4. nie masz takiej kasy, jaka trzepie Proteina, no wiadomo dla rodziny, nie to > zeby Mabelle cos tam chciala czy nawet pomyslala zeby uszczknac dla siebie, cho > dzi o pomoc dziatwie ;) Tak szczerze, to mysle ze kobiety "forumowa sympatie" biora z atrakcyjnosci seksualnej danego mezczyzny w ich oczach. To jest pewnie podswiadome, ale tak jest. Jesli facet jest nierokujacy w zaden sposob (nigdy, nawet potencjalnie nie bedzie z niego najmniejszego zysku) to w najlepszym razie zrzuca sie go w niebyt obojetnosci . Mowie tez o ukladach, ktore nie moga sie ziscic irl. Ale wciaz cechy atrakcyjne seksualnie dla kobiet buduja nic sympatii. Odpowiedz Link
lybbla Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 16:00 sabat3 napisał: > > > Wiesz co nas różni i czemu Mabelle atakuje mnie a nie Ciebie? > Tak szczerze, to mysle ze kobiety "forumowa sympatie" biora z atrakcyjnosci sek > sualnej danego mezczyzny w ich oczach. To jest pewnie podswiadome, ale tak jest > . Jesli facet jest nierokujacy w zaden sposob (nigdy, nawet potencjalnie nie be > dzie z niego najmniejszego zysku) to w najlepszym razie zrzuca sie go w niebyt > obojetnosci . > Mowie tez o ukladach, ktore nie moga sie ziscic irl. Ale wciaz cechy atrakcyjne > seksualnie dla kobiet buduja nic sympatii. Chcesz powiedzieć, że jesteś `forumowo niesympatyczny'? Wskaż drugą kobietę, która Ciebie na forum atakuje. Postaw sobie pytanie dlaczego zależy Ci na akceptacji Mabelle? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 20:44 lybbla napisał: > Postaw sobie pytanie dlaczego zależy Ci na akceptacji Mabelle? Nie zalezy. Na sasiednim forum jest jakas baba, ktora non stop pisze, ze malzenstwo ma wartosc dopiero jesli jest w nim Jezus Chrystus. Dla mnie slowa Mabelle maja mniej wiecej taka sama wartosc, przy czym Jezusa trzeba by zastapic mieszanina Dalekiego Wschodu, nurtu hippie i lewicowej hipokryzji. Ale wydzwiek podobny. Tyle ze wkurwia od dluzszego czasu, bo bywa zwyczajnie napastliwa... PLUS Wkuwria rowniez oportunizm innych uczestnikow forum, ktorym jest fajowo jesli dostaja od niej glaski i nie reagowali, kiedy Mabelle traktowala z buta innych. Chujowa postawa, najbardziej rozczarowal mnie tutaj Urqu. Mocno zachwialo to jego wizerunkiem mocnego faceta w moich oczach, zajechalo zwyklym wlazidupem. Odpowiedz Link
lybbla Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 21:58 sabat3 napisał: > Tyle ze wkurwia od dluzszego czasu, bo bywa zwyczajnie napastliwa... Z napastliwoscia jednej kobiety sobie poradzisz. Wyłączając Mabelle masz tu Cieplarniane warunki. To tylko łyżka dziegciu. > PLUS > Wkuwria rowniez oportunizm inny ch uczestnikow forum, ktorym jest fajowo jesli d > ostaja od niej glaski i nie reagowali, kiedy Mabelle traktowala z buta innych. > Chujowa postawa, najbardziej rozczarowal mnie tutaj Urqu. Mocno zachwialo to je > go wizerunkiem mocnego faceta w moich oczach, zajechalo zwyklym wlazidupem. Ależ Sabacie Ty, żadnej kobiecie na forum nie włazisz w dupe? Szczególnie pytam o te co nie przebieraly w środkach wyrazu? :) Czy ktoś reaguje gdy Zawle naparza się z Drugim, Aandzia z Urciem? Takie tam czochranie bobrów. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 23:48 Czy ktoś reaguje > gdy Zawle naparza się z Drugim, Aandzia z Urciem? Takie tam czochranie bobrów. Tak, to jest czochranie bobrów i danse reweranse. Do miękkich podbrzuszy nie rzucamy się z zębami (choć możnaby bo trochę obnażone), kończy się na podgryzaniu ogonów. Czemu? No jakieś hamulce chyba mamy wmontowane i brak gratyfikacji z dobijania. Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 22:00 > Wkuwria rowniez oportunizm innych uczestnikow forum, ktorym jest fajowo jesli d > ostaja od niej glaski i nie reagowali, kiedy Mabelle traktowala z buta innych. > Chujowa postawa, najbardziej rozczarowal mnie tutaj Urqu. Mocno zachwialo to je > go wizerunkiem mocnego faceta w moich oczach, zajechalo zwyklym wlazidupem. Jak już się prosisz to nakreślę Ci że twój obraz jest jednostronny jak maksitowska agitka. Nawet Kitka zarejestrowała że M. jako jedyna zaproponowała ci konkretną pomoc za granicą. Pomimo wielu starć w przeszłości mam dla niej słabość za podobną mojej wiarę w Grala jakim może być długoterminowy satysfakcjonujący związek mężczyzny i kobiety Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 22:07 > Chujowa postawa, najbardziej rozczarowal mnie tutaj Urqu A ja mu to zaliczam na plus. Jakby walczył z każdą feministka, byłby oszołomem. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 00:50 sabat3 napisał: > Chujowa postawa, najbardziej rozczarowal mnie tutaj Urqu. Mocno zachwialo to je > go wizerunkiem mocnego faceta w moich oczach, zajechalo zwyklym wlazidupem. Najpierw rozczarowal Cie Lybbla, po ktorym pojechales jak ostatni debil, pozniej na podobnym poziomie chamstwa dostal zjebke Proteina, o mnie nie wspominam- bo wiadomo. I tak mi kolo dupy lata. Teraz jeszcze Urqu - najwieksze rozczarowanie- slabeusz i wazeliniarz. Jak Ci powiem zebys sie leczyl ze swoich schizow, to sie na mnie obrazisz. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 16:23 sabat3 napisał: > Tak szczerze, to mysle ze kobiety "forumowa sympatie" biora z atrakcyjnosci sek > sualnej danego mezczyzny w ich oczach. Zeby ocenic atrakcyjnosc SEKSUALNA trzeba czlowieka przynajmniej na zdjeciu zobaczyc. Chyba musialabym byc wrozka zeby seksualnie atrakcyjnego ocenic online na podstawie wpisow na forum, wez sie puknij w leb. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 16:24 sabat3 napisał: > Tak szczerze, to mysle ze kobiety "forumowa sympatie" biora z atrakcyjnosci sek > sualnej danego mezczyzny w ich oczach. To jest pewnie podswiadome, ale tak jest > . Jesli facet jest nierokujacy w zaden sposob (nigdy, nawet potencjalnie nie be > dzie z niego najmniejszego zysku) to w najlepszym razie zrzuca sie go w niebyt > obojetnosci . > Mowie tez o ukladach, ktore nie moga sie ziscic irl. Ale wciaz cechy atrakcyjne > seksualnie dla kobiet buduja nic sympatii. Nie lub conajmniej niepowszechnie. Myslisz, ze REkreativia obdarza Cie sympatia, bo ma na Ciebie ochote? ;-) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 15:35 sabat3 napisał: > Rozumiem. > No to wybacz, ale będzie personalnie i może zaboleć: > Ta laska namawiała mnie na rozwód w sytuacji gdy zarabiałem na rękę 1370 PLN. D > okładnie tyle. Kiedy jej oświadczyłem, że wszystko fajnie, ale ma lekki rozjazd > z realiami, to napadła na mnie jak na psa. Pomylka. Ciebie nie bylo stac na malzenstwo, a nie na rozwod. > Jednocześnie Ty, będąc w stanie udźwignąć finansowo i życiowo w zasadzie wszyst > ko co chcesz, dalej pławisz się w swoim koniobijstwie, byciu osiołkiem kłapouch > ym, z miną cierpiętnika płodzisz kolejne potomstwo i z każdym dniem pogrążasz s > iebie i swoją rodzinie w jakiejś nieszczęśliwej czarnej mazi, zamiast być wolny > m! Wolnym, kurwa, tak jak ideologiczna siostra przełożona zarządza. Nie. Ty sie > dzisz i patrzysz, jak ten wykastrowany kocur pogrążający się w depresji, któreg > o przywołałeś. Ale Ciebie siostra Mabelle nie opluje, chociaż żyjesz w podobnym > kłamstwie jak ja. Może nawet większym, bo byłoby Cię stać fizycznie i psychicz > nie by być olbrzymem i zrzucić z siebie więzy. Być wolnym jak Mabelle :) Chocbys sie zesral, to nigdy w zyciu nie zrozumiesz jaka wartoscia jest rodzina i dlaczego zycie, zdrowie i spokoj bliskich jest wazniejszy niz moj wlasny. Takich rzeczy Proteinowemu nawet nie trzeba tlumaczyc. Ty nie wiesz ze takie rzeczy w ogole istnieja. > Zobacz jak różnie nas ta laska traktuje, jaka to jest krzycząca i kwicząca nies > prawiedliwość. > I tu nie chodzi o kochankę, bo tak było już dużo wcześniej. > Wiesz co nas różni i czemu Mabelle atakuje mnie a nie Ciebie? To proste - bo ja > wywołuję w niej agresje, a Ty nie. Mój skrypt zachowań to latarnia morska, któ > ra przyciąga osoby zainteresowane przemocą. Tu, na tym forum, jestem przypadkie > m studyjnym dla ludzi zajmujących się wiktymologią. Udalo Ci czerpac przez wiele lat profity z roli ofiary ktora sobie przyjales. Dosyc juz tego. Ty nigdy nie byles ofiara. Umosciles sie w ciepelku, zeby poskamlec jak jest Ci zle. Najlepsza rada udzielona na forum byla rada Kombiego " wez syna- idz w gory". Sek w tym ze Tobie nie chce sie stawac lepszym czlowiekiem i nigdy nie wyjdziesz poza troske o wlasna dupe i wlasnego chuja. > A Ty chciałbyś mieć za siostrę czy przyjaciela osobę, która nie umie opanować s > ię na samą woń krwi i rzuca się drugiej osobie do gardła. Dla której słabość dr > ugiego człowieka jest sygnałem do ataku? Slabosc drugiego czlowieka jest dla mnie sygnalem do ataku. Dokladnie tak. Slabosc Twojej zony i ninkowego przemocowca jest dla mnie sygnalem do ataku, po to zeby pozujace na ofiary cwaniaczki nie rosli w piorka. > Aż tak Ci się zjebał radar na ludzi, czy w głębi ducha jesteś taki jak ona? Z tego podobienstwa mnie pozostaje sie tylko cieszyc. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 15:59 mabelle2000 napisała: > Slabosc drugiego czlowieka jest dla mnie sygnalem do ataku. Dokladnie tak. Slab > osc Twojej zony i ninkowego przemocowca jest dla mnie sygnalem do ataku, po to > zeby pozujace na ofiary cwaniaczki nie rosli w piorka. Pomysl troche - czy osoba "pozujaca na ofiare" ucieklaby z dziecmi do jakiejs ciasnej, wynajmowanej kwatery z wygodnej willi z ogrodem? A moze Zawle tez zmyslila sobie wszystko i w rzeczywistosci to ona znecala sie nad biednym mezem? Potem jeszcze duchowo sie z tego styropianu u umierajacej na raka matki znecala nad bylym mezem? Ty Mabelle chyba serio masz malo zwiazkow z rzeczywistoscia. Poza tym o historii Ninek masz troche za malo danych, zeby sie wypowiadac. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 16:41 mabelle2000 napisała: > Chocbys sie zesral, to nigdy w zyciu nie zrozumiesz jaka wartoscia jest rodzina > i dlaczego zycie, zdrowie i spokoj bliskich jest wazniejszy niz moj wlasny. Ta > kich rzeczy Proteinowemu nawet nie trzeba tlumaczyc. Ty nie wiesz ze takie rzec > zy w ogole istnieja. MAbelle nieslusznie zakladasz, ze rodzina jest jakas uniwersalna wartoscia. KAzdy sam wybiera swoje wartosci w zyciu. Po drugie nie jestes uczciwa, poniewaz ze swojej rodziny i bliskich wykluczylas mezczyzne, z ktorym ta rodzine zakladalas i ktory byl jej pierwszym czlonkiem, chyba ze chcesz powiedziec, ze rodzina to ja i moje dzieci, a chlop jest przechodni, no ale wtedy afiszowanie sie z wartosciami rodzinnymi to hipokryzja. Wartosci rodzinne u ludzi po rozwodach... smiech ;-) JA tam jak czytam takie rewelacje w profilach rozwodnikow na portalu, to omijam ich szerokim lukiem. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 16:55 hello-kitty2 napisała: > Po drugie nie jestes uczciwa, poniewaz z > e swojej rodziny i bliskich wykluczylas mezczyzne, z ktorym ta rodzine zakladal > as i ktory byl jej pierwszym czlonkiem Swiete slowa. Z drugiej strony uwolnila go od swojej obecnosci, co jest jednak zdarzeniem bardzo pozytywnym dla tego czlowieka. Odpowiedz Link
kutuzow Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 16:57 hello-kitty2 napisała: > MAbelle.....nie jestes uczciwa, poniewaz z > e swojej rodziny i bliskich wykluczylas mezczyzne, z ktorym ta rodzine zakladal > as i ktory byl jej pierwszym czlonkiem, chyba ze chcesz powiedziec, ze rodzina > to ja i moje dzieci, a chlop jest przechodni, no ale wtedy afiszowanie sie z wa > rtosciami rodzinnymi to hipokryzja. Wartosci rodzinne u ludzi po rozwodach... s > miech ;-) Nie raz pisałem tutaj, że u wielu Polek dominuje właśnie takie podejście że "facet rzecz nabyta". Jedynie przyszłe (lub obecne) dzieci są ważne. To szczególnie widać w dyskusjach o zdrowym podejściu wg psychologów najwazniejszy powinien być związek dwojga ludzi a dopiero potem dziecko (bo wtedy ma ono zdrowe podstawy do rozwoju i widzi miłość wśród rodziców). Podczas gdy (w czasie biurowych rozmów) wychodzi że najpopularniejsze jest podejście "dzieci są najważniejsze" i potem tworzą sie takie związki helikopterowych rodziców, którzy przestają widzieć sens bycia z sobą gdy dziecko podrośnie i wyfrunie z domu. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 17:04 kutuzow napisał: > hello-kitty2 napisała: > > > MAbelle.....nie jestes uczciwa, poniewaz z > > e swojej rodziny i bliskich wykluczylas mezczyzne, z ktorym ta rodzine za > kladal > > as i ktory byl jej pierwszym czlonkiem, chyba ze chcesz powiedziec, ze ro > dzina > > to ja i moje dzieci, a chlop jest przechodni, no ale wtedy afiszowanie si > e z wa > > rtosciami rodzinnymi to hipokryzja. Wartosci rodzinne u ludzi po rozwodac > h... s > > miech ;-) > > Nie raz pisałem tutaj, że u wielu Polek dominuje właśnie takie podejście że "fa > cet rzecz nabyta". Jedynie przyszłe (lub obecne) dzieci są ważne. Mnie za wzruszają do łez przemowy o wartościach rodzinnych wygłaszane przez panów prawicowych co to nie dość że kochanki mają i na kurwy chodzą, to jeszcze drugą żonę w domu oficjalnie trzymają. Pan takich też nie brakuje, żeby tak symetrycznie było. . Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 17:29 hello-kitty2 napisała: > MAbelle nieslusznie zakladasz, ze rodzina jest jakas uniwersalna wartoscia. KAz > dy sam wybiera swoje wartosci w zyciu. Prawda. Kazdy wybiera sam. Ale jesli rodzina nie ma dla kogos wartosci, a jest zal, ze ktos z tej rodziny nie dal seksu, bliskosci czulosci, podziwu, to co wtedy? Czyli jednak rodzina ma wartosc, bo moze byc przydatna, tak ? Po drugie nie jestes uczciwa, poniewaz z > e swojej rodziny i bliskich wykluczylas mezczyzne, z ktorym ta rodzine zakladal > as i ktory byl jej pierwszym czlonkiem, Slucham ? Ale przeciez to on sie z tej rodziny wykluczyl. On nie jest zainteresowany budowaniem wiezi ani ze mna ani z dziecmi. Z nikim nie utrzymuje kontaktu. Nie ma tez przyjaciol, z sasiadami tylko na " dzien dobry". Rodzina to zyczliwosc, to przyjazn, to wsparcie. chyba ze chcesz powiedziec, ze rodzina > to ja i moje dzieci, a chlop jest przechodni, no ale wtedy afiszowanie sie z wa > rtosciami rodzinnymi to hipokryzja. Rodzina to maz, to rodzice, dzieci, rodzenstwo. Boleje nad tym, ze kilka najblizszych mi osob juz nie zyje, albo sa bardzo daleko. Nie mam mocy zeby to zmienic. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 17:37 > No to wybacz, ale będzie personalnie i może zaboleć A skąd, nie bolało. Jasne, ze mam finansowa wolność zeby zostawić swoja kobietę i dzieciory, głownie dlatego ze juz spałem pod stołem, nie potrzebuje wiele. Nie chce ich zostawić. Przy pierwszym dziecku byłem ledwie dostatecznym ojcem. Przy drugim idzie mi lepiej. Miałbym dobrowolnie zostawić jedyne istnienie na planecie, ktore cieszy widok mojej mordy na horyzoncie? Dla „wolności” do robienia czego? Kolejnych rozczarowań z kolejnymi kobietami? Get fucked. > Aż tak Ci się zjebał radar na ludzi, czy w głębi ducha jesteś taki jak ona? < E tam. Nigdy nie miałem dobrego radaru na ludzi, na awatary w internecie jeszcze mniej. Mogę sie mylić co wszystkich, Ciebie tez. Rozumiem ze jej nie lubisz, ale nie popadajmy w skrajność. Mysle ze wywołujesz w niej agresje swoja amorficznością, nihilizmem. Próbuj sie nie angażować powiedziałbym. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 18:25 proteinawy napisał(a): > Nie chce ich zostawić. Przy pierwszym dziecku byłem ledwie dostatecznym ojcem. > Przy drugim idzie mi lepiej. Miałbym dobrowolnie zostawić jedyne istnienie na p > lanecie, ktore cieszy widok mojej mordy na horyzoncie? Dla „wolności” do robien > ia czego? Kolejnych rozczarowań z kolejnymi kobietami? Get fucked. Rzecz w tym, ze ludzie tacy jak ja czy Ty w ogole nie powinni miec dzieci. Jesli sadzisz, ze nauczysz dziecko wiecej angazujac sie bardziej w ojcostwo, to obawiam sie, ze dziala to podobnie jak "angazuj sie bardziej" w malzenstwie. Dzieci ucza sie na zasadzie monkey see, monkey do. Bedac z nimi skazujesz ich na przynajmniej borykanie sie w zyciu doroslym z Twoim niedostosowaniem zwiazkowym, a odchodzac od nich sprowokujesz matke do zakazenia ich jadem, ze wzgledu na rozczarowanie Toba. Zreszta, jesli Twoja kobieta nie jest z kamienia, to i ja zacznie z czasem dopadac silna frustracja seksualna. Moze zaczac sie wyzywac na Tobie i dzieciach. Nie wyglada to dobrze. Nie czaruj sie, ze tkwiac w tym ukladzie nauczysz dzieci czegos wiecej poza poczuciem rozczarowania, wyuczonej bezradnosci i glebokiego dola w ktorym raz po raz sam ladujesz. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 19:14 > Rzecz w tym, ze ludzie tacy jak ja czy Ty w ogole nie powinni miec dzieci. Ja nie powinienem mieć kobiet, ty dzieci. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 20:35 proteinawy napisał(a): > Ja nie powinienem mieć kobiet, ty dzieci. Proteina skoro dzieci i tacierzynstwo Cie tak gratyfikuje to chu* z seksem. W sumie wybor jest prosty. Nie przepraszaj ;-) A jak nie bedziesz mogl jednak wytrzymac to wez sobie kogos na boku bez uczuc, dokladnie tak, jak potrafisz, a jak pojawia sie wyrzuty sumienia, to przypomnij sobie co Cie gratyfikuje :) MIalam pisac, ze skoro tak bardzo nie moglbys sie rozstac z dziecmi, to je zabierz ze soba ale po zastanowieniu to po co? Przeciez teraz masz je z najlepsza nianka na swiecie. Tak trzymaj. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 20:47 hello-kitty2 napisała: > Proteina skoro dzieci i tacierzynstwo Cie tak gratyfikuje to chu* z seksem. W s > umie wybor jest prosty. Nie przepraszaj ;-) Nie bylbym zaskoczony... zreszta... Proteinowy, kiedy ostatni raz uprawiales seks (nie filozofujac i dzielac seks na dobry, zly i takie tam)? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 21:41 > A jak nie bedziesz mogl jednak wytrzymac to wez sobie kogos na boku bez uczuc, dokladnie tak, jak potrafisz < A skąd. Juz opowiadałem - byłem tak kiedys z kobieta, układ był czysty i kłamać nie trzeba było. I seks faktycznie najlepszy w życiu. Ale widzisz kluczem to odblokowania cielaka okazała sie garść tabletek i noc na pogotowiu. Bez znaczenia czy to był teatr czy nie - nie ma czegos takiego jak darmowy seks bez uczuc, chyba ze jestes psychopata. A cielak raz odblokowany was wysusza.... Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 21:54 proteinawy napisał(a): > A cielak raz odblokowany was wysusza.... Nie do konca. Jesli rozpalal robot bez uczuc, wtedy faktycznie cielak wysuszy. Ale jesli uwodziles na cielaka i dzialalo, to znaczy, ze nie bedzie wysuszac na dluzsza mete. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 22:09 > Ale jesli uwodziles na cielaka i dzialalo A znasz takie przypadki? W sensie, ze jest fantastyczny seks dla cielaków? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 22:16 proteinawy napisał(a): > A znasz takie przypadki? W sensie, ze jest fantastyczny seks dla cielaków? Ja tez nie do konca rozumiem co masz na mysli z tym cielakiem, ale jesli rozumiem to prawidlowo, to zawsze taki bylem i na niektore dzialalo :) W kazdym razie obecnie chyba spelniam te definicje seksu dla cielakow. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 22:25 > co masz na mysli z tym cielakiem To ze jestes zakochany. Przeciwieństwo PUA, półek, najlepszej z dostępnych + ławka rezerwowych i innych kalkulacji. > zawsze taki bylem Ja tak Cie nie widze. Mimo sporej wrażliwości, moze i miekkości robisz wrazenie kogos kto nie traci kontaktu z podłożem. Ale wiesz - ja mogę mieć zjebany radar ;) Odpowiedz Link
lybbla Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 22:47 proteinawy napisał(a): > > co masz na mysli z tym cielakiem > To ze jestes zakochany. A to ta od wyjazdu pod namiot nie z Tobą? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 22:55 lybbla napisał: > A to ta od wyjazdu pod namiot nie z Tobą? No gdzie! Niby tak rejestrujesz/sledzisz a tu taka wpadka ;) Z MAdonna dzieci ma, kto by dzieci z dziwka robil? Dziwki sa tylko od rucha**a. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 23:05 hello-kitty2 napisała: > Z MAdonna dzieci ma O! Mąż celebrytki... (Sprawdzić, czy nie Bóg-Ojciec) Odpowiedz Link
lybbla Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 23:14 hello-kitty2 napisała: > No gdzie! Niby tak rejestrujesz/sledzisz a tu taka wpadka ;) Z MAdonna dzieci m > a, kto by dzieci z dziwka robil? Dziwki sa tylko od rucha**a A Ty niby rozgarnięta a nie jarzysz pytania. Chcesz powiedzieć, że w madonnie był zakochany? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 23:21 lybbla napisał: > A Ty niby rozgarnięta a nie jarzysz pytania. Chcesz powiedzieć, że w madonnie > był zakochany? NIe byl. Najebana jestem i nie dowidze pytan wiec strzelam. Zastanawiam sie po co jeszcze raz to drazymy? Jeszcze raz, ba, po raz tysieczny. Do czego zmierzamy? JA chyba do kibla albo do lozka ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 23:24 hello-kitty2 napisała: > JA chyba do kibla albo do lozka ;) Ostrożnie, bo można pomylić ;) W obu wariantach... Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 22:54 proteinawy napisał(a): > > co masz na mysli z tym cielakiem > To ze jestes zakochany. Przeciwieństwo PUA, półek, najlepszej z dostępnych + ła > wka rezerwowych i innych kalkulacji. > Chyba mamy zdecydowanie inna definicje cielaka. Ja myslalem, ze piszesz o takim co nie wiedzial co zrobic, wpadal w panike, robil histerie i potem cielece oczy. Jesli piszesz o pojawieniu sie uczuc pomimo ukladu no strings attached i to bez garba nakladanego przez "tych co pilnikiem wygladzaja fraktale" i twierdzisz, ze to wysusza to moim zdaniem bardzo sie mylisz. Ten kawalek o idywidualnosci fraktali , ktory ostatnio popelniles jest zajebisty. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 23:08 > moim zdaniem bardzo sie mylisz. Możliwe ze sie mylę w skali globalnej. Ale pisze lokalnie i w tej skali sie nie tylko nie mylę - jestem wrecz reporterem. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 23:23 proteinawy napisał(a): > > moim zdaniem bardzo sie mylisz. > > Możliwe ze sie mylę w skali globalnej. > > Ale pisze lokalnie i w tej skali sie nie tylko nie mylę - jestem wrecz reporter > em. I nie może być inaczej, gdy rozpoczynasz znajomość skryptem "nie-cielaka" i to działa. Siłą rzeczy "cielak" działać nie może. To są wykluczające się postawy. Są kobiety, które lubią zimnych drani. I one nie lubią uczuciowych wrażliwców, którzy w dodatku są zakochani właśnie w nich :) Czy to nie jest oczywiste? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 00:04 sabat3 napisał: > I nie może być inaczej, gdy rozpoczynasz znajomość skryptem "nie-cielaka" i to > działa. Siłą rzeczy "cielak" działać nie może. To są wykluczające się postawy. > Są kobiety, które lubią zimnych drani. I one nie lubią uczuciowych wrażliwców, > którzy w dodatku są zakochani właśnie w nich :) Czy to nie jest oczywiste? SZczerze mowiac niewiele z tego rozumiem. RAz pisze, ze nigdy nie upawial seksu w polaczeniu z zakochaniem, potem pisuje, ze zcielaczal przy tej, co najlepiej mu sie ja posuwalo (?) To w ogole nie w tym rzecz. Pies jest pogrzebany w MiLu. Zwyczajnie trzeba rozdzielic tacierzynstwo od ruchania i wszystko. Z kim innym masz dzieci i z kims innym masz stosunki. Tutaj nie ma miejsca na skrupuly i wyrzuty sumienia. A jak sie zakocha w kochance, to sie wtedy bedzie martwil. MOze bedzie trzezwa i go pogoni. I wtedy znowu nie bedzie musial podejmowac zadnej decyzji. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 00:20 Aaaa zapomnialam dodac przed ostatecznym zjazdem z kiblu: najlepsze sa Panie niby tak pieja tu o seksie, a jak przychodzi do Proteinowego to NAJWAZNIEJSZE ze jest dobrym ojcem, dziecmi sie zajmuje na ochotnika i kaske przynosi do domu, a wyciszone zupelnie, ze kutasa to se ma najwyrazniej na supelek zawiazac, no tematu nie ma, cichosza ;-) Od razu widac jaka funkcje maja ojcowie dzieci w oczach pan, nawet tych seksem zainteresowanyc: do dzieciorow i morda w kubel, medal za myslenie o rodzinie od MAbelle, a cze o? ze ruchac Ci sie chce? bredzisz jak zwykle wg Aandzi... :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 00:58 hello-kitty2 napisała: > Aaaa zapomnialam dodac przed ostatecznym zjazdem z kiblu: najlepsze sa Panie ni > by tak pieja tu o seksie, a jak przychodzi do Proteinowego to NAJWAZNIEJSZE ze > jest dobrym ojcem, dziecmi sie zajmuje na ochotnika i kaske przynosi do domu, a > wyciszone zupelnie, ze kutasa to se ma najwyrazniej na supelek zawiazac, no te > matu nie ma, cichosza ;-) Kitka, ja sie nie musze kryc z tym ze mam slabosc do dobrych ojcow. Podobnie mam slabosc do wszelkiej masci ratownikow, o czym pare razy pisalam. Jesli chodzi o seks to akurat Proteina nie sprawia wrazenia ulomka z zahamowaniami. Relacji zony owszem nie znamy, ale skoro byl inicjatorem powiekszania rodziny, to raczej wzial na klate ze seksu przez jakis czas moze byc mniej. . Po urodzeniu dziecka czesto seksOd razu widac jaka funkcje maja ojcowie dzieci w ocza > ch pan, nawet tych seksem zainteresowanyc: do dzieciorow i morda w kubel, medal > za myslenie o rodzinie od MAbelle, a cze o? ze ruchac Ci sie chce? bredzisz ja > k zwykle wg Aandzi... :) E tam. Pieprzenie. Mnie sie po porodzie bardzo chcialo ruchac. Zreszta co maja dzieci do ruchania. Co ma w ogole relacja z facetem do relacji z dziecmi. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 01:54 > SZczerze mowiac niewiele z tego rozumiem. RAz pisze, ze nigdy nie upawial seksu w polaczeniu z zakochaniem, potem pisuje, ze zcielaczal przy tej, co najlepiej mu sie ja posuwalo (?) < Źle podałem definicje cielaka Sabatowi. Niepelnie. Jeden z powodu zachowywania się jak łajza to jest cielęce zakochanie to prawda. Sabat argumentuje, słusznie zapewnie, że to moze niektóre lasie kręcić. Lasie skłonne do sentymentalnych pierdów. Inne cielęce emocje, znacznie bardziej ofensywne dla zainteresowanej to np litość i pokrewne. Litość kiedy uświadamiasz sobie kruchość jej psychiki. Litość kiedy widzisz kruchość jej ciała. Przy porodzie na przykład. Nie porcelanowa kruchość z powieści J Austin tylko kruchość prutych tkanek. I wreszcie przyszpiliłem teraz to co (błędnie) kojarzyłem z MiL. MiL = orwellowski bullshit w tym przypadku. Nie wiem, czy jasno wytłumaczę, jakby co pytaj. Męski seks drive mieszka gdzies koło instynktu polowania u facetow, dosłownie. U mnie na pewno. Urqu mowi o tym samym, tylko innym językiem. Dopóki ścigasz samiczkę (fizycznie, intelektualnie, zakresem zdobytej władzy/mocy) a ona kluczy, z duża przewaga uroku, giętkości, empatii i innych mocy psychicznych - gra jest zajebista. Moment kiedy pozwalasz sobie (jako facet) na perspektywę osiedleńcza, rolnicza, przedsiębiorcza, prawnicza - twoja kobieta to zasób, odpowiedzialność, dług, partner. W teorii partner, w praktyce ... zostawmy na razie. Do tego dochodzi wspomniana wczesniej litość. Kombinacja tych wszystkich cech nie ma nic ale to nic wspólnego z Madonna. Bardziej z księgowa. Teraz element Ladacznicy. Krócej, bo nie mam praktyki, użyjmy doświadczen seniora Gogola. Ladacznica uosabia powrót do zbieraczo-myśliwwej rzeczywistości. Czy raczej jego złudzenie. Ja widze pogon za ladacznica jako objaw kryzysu wieku średniego. Znaczy tyle co zakup Harleya czy glanów. Cytując Ciebie, Kitty, pierwsza rzecz przy biznesach zdradzieckich to mieć haka na kochania, żeby nie fiknął. Nie uwierzysz, ze dosłownie to samo powiedziała moja Madonna o biznesach małżeńskich. Ironia ludzkich relacji polega na tym, ze samczyk chce byc myśliwym ścigającym łanie po lesie, a zazwyczaj kończy jako durny jeleń złapany na kłusowniczy hak, czy haki. Podsumowując te nieco pijackie wywody: MiL jest taka sama ściema jak grzech pierworodny albo walka klas. Madonna jest tak naprawde księgową. Ladacznica to młodsza księgowa przebrana za łanię. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 06:02 Proteinowy, to raczej chodzi o bycie "zlapanym", "oblaskawionym". Mezczyzna, ktory "nie moze odejsc", "jest na postronku" traci na uroku i atrakcyjnosci. Bo jest niedecyzyjny, slaby i dajacy soba sterowac. Gdyby taka byla definicja cielaka, to bym sie zgodzil. Mysle ze niepotrzebnie mieszasz to z komponentem emocjonalnym. Chodzi o bardziej przyziemne sprawy. Z Samsona bez wlosow i oczu smieja sie Filistyni, a zona Samsona im wtoruje, pijac wino, smiejac sie i zdradzajac go w jego obecnosci. To po naszemu cuckold, a nie cielak :) Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 08:24 proteinawy napisał(a): > artner. W teorii partner, w praktyce ... zostawmy na razie. Do tego dochodzi ws > pomniana wczesniej litość. Kombinacja tych wszystkich cech nie ma nic ale to ni > c wspólnego z Madonna. Bardziej z księgowa. (...) > Podsumowując te nieco pijackie wywody: MiL jest taka sama ściema jak grzech pie > rworodny albo walka klas. Madonna jest tak naprawde księgową. Ladacznica to mło > dsza księgowa przebrana za łanię. MiL to jednak dla mnie coś kompletnie zupełnie innego niż ten Cielak - fundamentalna sprzeczność paradygmatów pożądania z paradygmatami zaangazowania wg Perel. Że wymogi bezpiecznego środowiska dla płodzenia i wychowanie dzieci są sprzeczne z definicji z wymogami przeżywania namiętności. MiL to wewnętrzny konflikt a nie poddanie kiedy facet idzie na dziwki czy porno i brzydzi się tą swoja naturą, pożąda ich a jednocześnie pogardza za puszczalskość, komunikuje ze są szmatami, absolutnie nie chce elementów ladacznicy u swojej żony zrobi jej za to awanturę . MiL to nie zablokowanie i wyparcie ale nienawiść i odrzucenie dzikiej, prymitywnej części natury wraz i przeniesienie tych negatywnych uczuć (na dziwki, aktorki porno). Chciałby z żoną po bożemu ale tu znowu mu nie staje , jest rozczarowujące, nudne bez sensu. Naprawdę znam parę facetów który mają to ewidentnie. U kobiet RiR (zespół rycerza i rozpustnika). Cielak to dokładnie przesłanie Esther Perel, jedynie chyba było na tapecie jeszcze u Glamorus teza oprócz mnie mało kogo interesuje , zakłada że para świetnie współpracuje, oboje mają dobre szczere intencje i brak (czy przełamanie) destrukcyjnych rodzinnych kodów , tworzy bezpieczeństwo i stabilność ale nie ma ochoty na seks ani pożądania i to niszczy relacje. Typowo właśnie dlatego że facet jest tym rolnikiem czy inaczej podporządkowany jedynie słusznym matriarchalnym potrzebom gniazda i rodziny. Całe zaś klasyczne podejście "wszystkowiedzących ciotek" (licencja poetica Mabelle) czy "fałszywej ścieżki" jest takie że kobieta wtedy nie ma ochoty na seks bo facet się nie podporządkowuje oczekiwaniom kobiety, czy też podporządkowuje niewystarczająco. No nie da się rozwiązać problemu którego się nawet nie jest w stanie zdefiniować. Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 08:49 Swoją drogą Perel zaraz po Fisher jest moją idolką. Insprująca kobieta z męskim mózgiem (i mocno męskimi palcami zdjęcie palców poniżej) która wykorzystuje swoją energię i androgynicznoć na budowanie porozumienia, pojednania miedzy odrębnymi i światami samców i kobiet, szanując i uwypuklając ich odrębność i konflikt interesów a nie skupiając się na podporządkowaniu samców "słusznym" genderowym paradygmatom . Nienawidzą ją za to zarówno lewicowe feministki jak i konserwatywni moralizatorzy za postulowanie aikido wykorzystania energii promiskuityzmu . wyborcza.pl/7,95791,23497958,tygodnik-wysokie-obcasy-w-sobote-z-gazeta-wyborcza.html?disableRedirects=true Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 09:22 urquhart napisał: Typowo właśnie dlatego że facet jest tym rolnikiem czy inaczej podporządkowany jedynie słusznym matriarchalnym potrzebom gniazda i rodziny. > Całe zaś klasyczne podejście "wszystkowiedzących ciotek" (licencja poetica Mabelle) czy "fałszywej ścieżki" jest takie że kobieta wtedy nie ma ochoty na seks bo facet się nie podporządkowuje oczekiwaniom kobiety, czy też podporządkowuje niewystarczająco. ---------------- Jak facet się podporządkowuje to już po nim i po seksie. Juz o tym pisałem, ale przytoczę fragment o zającu: Nie pomogą ci starania, Prośby, groźby i żebrania, Wielka miłość, farmazony, Nie zachęcą twojej żony. .................................... Ale jedno zawsze działa, O tym wie polana cała. To co działa, to jest władza, Władza sama się nagradza. .................................... Ty masz władzę, ona chcąca, Ciebie, męża i zająca. Twoja nad nią władza sprawia, Że ci nigdy nie odmawia. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 09:30 > Jak facet się podporządkowuje to już po nim i po seksie. Juz o tym pisałem, ale przytoczę fragment o zającu < Zamiast wiersza powiedz mi jak dokładnie, w praktyce, sprawowałbys władze nad dajmy na to Zawle, zakładając ze byś był z nią chajtniety? Sportem? Sroga miną? Rymem? Trickami z korpo-szkoleń dla managerów? Co byś zrobił gdyby zabójczy koktajl powyższych jednak nie zadziałał? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 09:37 proteinawy napisał(a): > > Jak facet się podporządkowuje to już po nim i po seksie. Juz o tym pisałem, ale przytoczę fragment o zającu < > > Zamiast wiersza powiedz mi jak dokładnie, w praktyce, sprawowałbys władze nad dajmy na to Zawle, zakładając ze byś był z nią chajtniety? Sportem? Sroga miną? Rymem? Trickami z korpo-szkoleń dla managerów? Co byś zrobił gdyby zabójczy koktajl powyższych jednak nie zadziałał? ---------------------------- Przywództwo w związku ustala sie na samym jego początku. To wzajemna relacja charakterów. Charakter słabszy podporządkowuje się silniejszemu samoistnie. Dobre decyzje przywódcy umacniają jego pozycję, a złe powoduję chęć zmiany modelu relacji. Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 09:56 marek.zak1 napisał: > Przywództwo w związku ustala sie na samym jego początku. To wzajemna relacja ch > arakterów. Charakter słabszy podporządkowuje się silniejszemu samoistnie. Dobre > decyzje przywódcy umacniają jego pozycję, a złe powoduję chęć zmiany modelu re > lacji. To się nazywa model nie uwzględniający dynamiki :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 10:20 urquhart napisał: > marek.zak1 napisał: > > Przywództwo w związku ustala sie na samym jego początku. To wzajemna relacja charakterów. Charakter słabszy podporządkowuje się silniejszemu samoistnie. > Dobre decyzje przywódcy umacniają jego pozycję, a złe powoduję chęć zmiany modelu relacji. > > To się nazywa model nie uwzględniający dynamiki > :) > ------------------- Jest to model dynamiczny, gdyż jak wspomniałem dobre decyzje wzmacniają przywództwo (w państwie i firmie też)) a złe podkopują zaufanie do przywódcy. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 10:04 > Zamiast wiersza powiedz mi jak dokładnie, w praktyce, sprawowałbys władze nad d > ajmy na to Zawle, zakładając ze byś był z nią chajtniety? Sportem? Sroga miną? > Rymem? Trickami z korpo-szkoleń dla managerów? Co byś zrobił gdyby zabójczy kok > tajl powyższych jednak nie zadziałał? Nie sprawowałby bo nie weszliby w związek :-) Wiesz, ja nie kumam dalej o co chodzi z tym cielakiem. U mnie dynamika była taka: fascynacja, wstępne bara-bara, głębsze bara-bara, zakochanie, wyznania czyli pokazanie miękkiego brzucha przez oboje (cielak?), jeszcze lepszy seks. Najlepsze rzeczy, najodważniejsze, przełomy w seksie spotkały mnie w stałych i bezpiecznych relacjach. Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 10:40 > pokazanie miękkiego brzucha przez oboje (cielak?), jeszcze lepszy seks. Najlep Nie byli Cielakami bo nie podporzadkowali egostycznego interesu i idywidualnosci intresowi związku dlatego z nimi juz nie jesteś . Za malo indywidualnosci rozpad pążadania Za dużo indywidalnosci rozpad związku Czyli klasyczna dyskusja o znaczeniu soli na smak zupy Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 10:52 urquhart napisał: > > pokazanie miękkiego brzucha przez oboje (cielak?), jeszcze lepszy seks. > Najlep > > Nie byli Cielakami bo nie podporzadkowali egostycznego interesu i idywidualnosc > i intresowi związku dlatego z nimi juz nie jesteś . > Za malo indywidualnosci rozpad pążadania > Za dużo indywidalnosci rozpad związku > > Czyli klasyczna dyskusja o znaczeniu soli na smak zupy Znam znaczenie odpowiedniej dawki soli w zupie (włącznie z szerokim rozstawem gustów odnośnie wielkości tej dawki) i właśnie staram się dociec o co.chodzi Proteinowemu. Czy spotkał laskę nastawioną na samą sól (choroba, np. nerek ;-)), czy on w stanie miękkiego brzucha robi coś, czego nie.robi większość facetów (ostatecznie babki nie czmychają gremialnie po pierwszym miłosnym wyznaniu ;-)) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 11:08 Tylko silnego i pewnego swoich walorów faceta stać na pokazywanie tego ,,miękkiego podbrzusza". Inni go starannie ukrywają. Pamiętasz jak ten facet się nazywa? Kicio :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 11:25 marek.zak1 napisał: > Tylko silnego i pewnego swoich walorów faceta stać na pokazywanie tego ,,miękki > ego podbrzusza". Inni go starannie ukrywają. Pamiętasz jak ten facet się nazyw > a? Kicio :) Nie, nie nazywa się Kicio. Kicio to wyłącznie twoja bajka i twój świat. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 11:28 aandzia43 napisała: > marek.zak1 napisał: > > > Tylko silnego i pewnego swoich walorów faceta stać na pokazywanie tego ,,miękki > > ego podbrzusza". Inni go starannie ukrywają. Pamiętasz jak ten facet się nazywa? Kicio :) > > Nie, nie nazywa się Kicio. Kicio to wyłącznie twoja bajka i twój świat. > > ---------------------- A ma jakąś inną nazwę? > > Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 15:51 marek.zak1 napisał: > aandzia43 napisała: > > > marek.zak1 napisał: > > > > Nie, nie nazywa się Kicio. Kicio to wyłącznie twoja bajka i twój świat. > > > > ---------------------- > A ma jakąś inną nazwę? > > > > Tak. Samiec alfa. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 15:59 mabelle2000 napisała: > marek.zak1 napisał: > > > ---------------------- > > A ma jakąś inną nazwę? > > > > > > > > Tak. Samiec alfa. ---------------------- Kicio wcale nie musi być samcem alfa, przywódcą, dominatorem. To wewnętrznie silny, konsekwentny facet, nie bojący się okazywać swoich słabości. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 16:25 marek.zak1 napisał: > Kicio wcale nie musi być samcem alfa, przywódcą, dominatorem. To wewnętrznie si > lny, konsekwentny facet, nie bojący się okazywać swoich słabości. Motasz sie Marek. Ludzie wewnetrznie silni zawsze dominuja, nadaja kierunek, czesto maja charyzme przyciagajaca innych. Alfa nawet jesli sie boi, to podejmuje wyzwania, wbrew lekowi. I do swojej slabosci potrafi die przyznac. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 16:46 mabelle2000 napisała: > marek.zak1 napisał: > > > Kicio wcale nie musi być samcem alfa, przywódcą, dominatorem. To wewnętrznie silny, konsekwentny facet, nie bojący się okazywać swoich słabości. > > Motasz sie Marek. Ludzie wewnetrznie silni zawsze dominuja, nadaja kierunek, czesto maja charyzme przyciagajaca innych. Alfa nawet jesli sie boi, to podejmuje wyzwania, wbrew lekowi. I do swojej slabosci potrafi die przyznac. -------------------------- Nie, ludzie pracujący choćby indywidualnie, mający wolne zawody, artyści, sportowcy, ale i choćby motorniczy pociągów, czy kierowcy autobusów. Oni wcale nie są nie muszą być samcami alfa. To mogą być zwyczajni faceci. Facet alfa jest zupełnie inną jednostką, z cechami mogącymi się czasami pokrywać. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 11:27 > Wiesz, ja nie kumam dalej o co chodzi z tym cielakiem. Moja wina, raz ze nie umiem dobrze pisać, dwa ze ciagle chyba nie uchwyciłem tematu mentalnie (a co dopiero nazewniczo), trzy ze istnieją utarte koleiny podejścia do tego tematu w ktore łatwo wpaść. Juz obok jeden wpadł w niesflaczałe kutasy alf, a drugi w samozachwyt. Wiem o czym mowisz z tym poczuciem bezpieczeństwa, jakbym miał czas to bym dorzucił jak to moze wyglądać od meskiej strony. Dosc podobnie, zwłaszcza w kategoriach pierwszego impetu i docierania sie. Jedyna różnica to słowo „bezpieczeństwo”. Jakos zgrzyta, ale łódka nie kołyszę w domu, tez mam wrazenie ze mojej kobiecie jest potrzebne bezpieczeństwo. Hm musze sie wylogować na jakiś czas. Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 12:27 > iach pierwszego impetu i docierania sie. Jedyna różnica to słowo „bezpieczeństw > o”. Jakos zgrzyta, ale łódka nie kołyszę w domu, tez mam wrazenie ze mojej kobi > ecie jest potrzebne bezpieczeństwo. Zapewnianie bezpieczeństwa to jeden z imperatywow pojecia meskosci. Jest konieczne. Dyskusja jest co do ilosci i bezwarunkowosci . Też bym tego nie nazwal remedium kolysanie łódka to określenie karykaturalne które pprzesmiewczo przykleja Lyblasty. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 12:53 > Wiem o czym mowisz z tym poczuciem bezpieczeństwa, jakbym miał czas to bym dorz > ucił jak to moze wyglądać od meskiej strony. Dosc podobnie, zwłaszcza w kategor > iach pierwszego impetu i docierania sie. Jedyna różnica to słowo „bezpieczeństw > o”. Jakos zgrzyta, ale łódka nie kołyszę w domu, tez mam wrazenie ze mojej kobi > ecie jest potrzebne bezpieczeństwo. > > Hm musze sie wylogować na jakiś czas. > Mnie słowo bezpieczeństwo bardzo pasuje. Zaufanie a nie gnuśność, szeroki i pewny obszar do działań a nie koleiny. Może to osobnicze, może kwestia płci. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 15:52 proteinawy napisał(a): > > Wiesz, ja nie kumam dalej o co chodzi z tym cielakiem. > > Moja wina, raz ze nie umiem dobrze pisać, dwa ze ciagle chyba nie uchwyciłem te > matu mentalnie (a co dopiero nazewniczo), trzy ze istnieją utarte koleiny podej > ścia do tego tematu w ktore łatwo wpaść. Juz obok jeden wpadł w niesflaczałe ku > tasy alf, a drugi w samozachwyt. > > Wiem o czym mowisz z tym poczuciem bezpieczeństwa, jakbym miał czas to bym dorz > ucił jak to moze wyglądać od meskiej strony. Dosc podobnie, zwłaszcza w kategor > iach pierwszego impetu i docierania sie. Jedyna różnica to słowo „bezpieczeństw > o”. Jakos zgrzyta, ale łódka nie kołyszę w domu, tez mam wrazenie ze mojej kobi > ecie jest potrzebne bezpieczeństwo. > > Gdzies powyzej Urquhart sensownie napisal, ze aby rozwiazac problem trzeba go najpierw zdefiniowac. I tu jak reszta mam problem ze zrozumieniem co Cie gryzie. Nie chodzi o udzielanie porad,jak ten problem rozwiazac bo to sam musisz wykombinowac. Jesli ja dobrze zrozumialem, to byles kiedys w zwiazku “jazda bez trzymanki”, ktory z jakiegos powodu sie rozsypal. Ty myslisz,ze to powodem jest to,ze zostales zlapany na potajemnym zabieraniu antidotum na wyprawe do jaskini pelnej jadowitych wezy bo zauwazyles, ze nie chcialbys tej kobiety stracic z byle jakiego Powodu. Okazalo sie,ze to juz nie takie same emocje. Czy jestes pewien, ze to byl prawdziwy powod? Czasem sypie sie bez powodu i zadne rozkminanie nic nie da. Teraz jarasz sie dziecmi i wiesz, ze to dostarczy wiele lat satysfakcji (u mnie juz lat kilkanascie). Myslisz, ze okazje na kolejna “jazde bez trzymanki” mijaja Cie bezpowrotnie jednoczesnie wiedzac, ze z tego na boku to wyjdzie albo awans moldszej ksiegowej albo Trainspotting. Masz dzieci i zadna z tych mozliwych opcji nie wyglada rozowo. Wiesz rowniez, ze kolysanie lodka w domu to droga donikad. Czy ty chwile temu nie “marzyles o Eli”? Ciezko zrozumiec czego szukasz. szopen, jakies dziesiec tysiecy metrow nad Iranem. Wracam do domu po kilku tygodniach w Europie. Inny swiat. Odpowiedz Link
sea.sea Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 17:07 Ja też nadal nie rozumiem o co chodzi z tym "cielakiem". Zasadniczo nie rozumiem o co chodzi w większości opisów Proteinowego - niby zdań dużo i jest tam jakaś treść, ale jak usiłuję z tego wyselekcjonować jakiś konkret, to żadnego nie ma, wszystko jest jakieś takie bez esencji i zrozumiałego sensu :/ Odpowiedz Link
lybbla Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 22:32 sea.sea napisała: > Ja też nadal nie rozumiem o co chodzi z tym "cielakiem". > Zasadniczo nie rozumiem o co chodzi w większości opisów Proteinowego - niby zda > ń dużo i jest tam jakaś treść, ale jak usiłuję z tego wyselekcjonować jakiś kon > kret, to żadnego nie ma, wszystko jest jakieś takie bez esencji i zrozumiałego > sensu :/ Bo Proteinowy najpierw coś bąknie a potem przez kilka akapitów myli tropy. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 12:09 proteinawy napisał(a): > Zamiast wiersza powiedz mi jak dokładnie, w praktyce, sprawowałbys władze nad dajmy na to Zawle, zakładając ze byś był z nią chajtniety? Sportem? Sroga miną? Rymem? Trickami z korpo-szkoleń dla managerów? Co byś zrobił gdyby zabójczy koktajl powyższych jednak nie zadziałał? > Ale dlaczego w tej Twojej wyliczance niema .... orgazmów? Orgazmów sensu lato. Czyżby Zawle by ich nie miała i seks jest dla niej przereklamowany? I tej wyliczanki Mabelle dla Kitki?: "Kitka , bierz goscia ktorego sluchasz jednym uchem, bo myslisz kiedy w koncu mu rozepniesz spodnie. Takiego na ktorego patrzysz i cieszy Ci sie micha. I cokolwiek z nim robisz, to wszystko Cie cieszy. A jak w czwartek wskakujecie do wyra, to w niedziele macie wrazenie, ze minelo zaledwie kilka godzin. Bierz goscia przy ktorym niedojadasz, bo zal wam czasu na gotowanie. I wszystkie rozrywki wydaja Ci sie banalne jesli masz do wyboru seks z nim" Uzależnienie faceta od cipki, (Jej Cipki!!!) i vice versa jej od jego fiuta jest jednym z fundamentów władzy! W obie strony. I żeby uprzedzić zarzuty o hipokryzji - problem w tym że nie zawsze to jest ta sama cipka na całe życie. Odpowiedz Link
kag73 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 12:26 "Uzależnienie faceta od cipki, (Jej Cipki!!!) i vice versa jej od jego fiuta jest jednym z fundamentów władzy! W obie strony. I żeby uprzedzić zarzuty o hipokryzji - problem w tym że nie zawsze to jest ta sama cipka na całe życie." No tak, to niby argument. Ale co jezeli jedno jest uzalenione od cipki a drugie od kutasa. Kto wtedy ma nad kim wladze, ze sie tak zapytam? No, kto? Moze nikt a moze oboje? A moze na tym polega trick, ze komus sie wydaje, ze ma wladze a wcale jej nie ma, albo ktos mu pozwala wierzyc, ze te wladze ma. Albo, no owszem tak sie dobrali charakterami i do siebie pasuja. Tak mi sie kojarzy: kicia i kicio u Marka, dla mnie to dwojka, ktora sie dobrze dobrala i do siebie pasuja. Szczescie albo przypadek, albo dlatego sie zwiazali, bo do siebie pasowali i sa, bo do siebie pasuja. Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 12:32 > A moze na tym polega trick, ze komus sie wydaje, ze ma wladze a wcale jej nie m > a, albo ktos mu pozwala wierzyc, ze te wladze ma. Albo, no owszem tak sie dobra > li charakterami i do siebie pasuja. Tak mi sie kojarzy: kicia i kicio u Marka Sekretem moim zdaniem jest sprawwanie wladzy przez kocice zadawalajaca sie wladza z pozycji szarej eminencji Zupelnie jak u ciebie. Odpowiedz Link
kag73 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 13:04 "Sekretem moim zdaniem jest sprawwanie wladzy przez kocice zadawalajaca sie wladza z pozycji szarej eminencji Zupelnie jak u ciebie." Nie kumam o czym piszesz, ja calkiem OFICJALNIE mam wladze :)) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 13:13 kag73 napisała: > "Sekretem moim zdaniem jest sprawwanie wladzy przez kocice zadawalajaca sie wladza z pozycji szarej eminencji > Zupelnie jak u ciebie." > > Nie kumam o czym piszesz, ja calkiem OFICJALNIE mam wladze :)). ----------------- Super. Cieszą mnie sukcesy Polaków na obczyźnie :) Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 13:38 kag73 napisała: > Nie kumam o czym piszesz, ja calkiem OFICJALNIE mam wladze :)) Masz władzę pitoląc oficjalnie o równouprawnieniu :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 13:49 urquhart napisał: > kag73 napisała: > > Nie kumam o czym piszesz, ja calkiem OFICJALNIE mam wladze :)) > > Masz władzę pitoląc oficjalnie o równouprawnieniu :) ----------------------- Władza nie ma sie nijak do równouprawnienia. > Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 14:07 urquhart napisał: > Masz władzę pitoląc oficjalnie o równouprawnieniu :) :-D Oczywiscie w nawiazaniu do wyswiechtanego teksciora " mezczyzna jest glowa, kobieta szyja " ;-)) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 14:28 urquhart napisał: > Sekretem moim zdaniem jest sprawwanie wladzy przez kocice zadawalajaca sie wlad > za z pozycji szarej eminencji > Zupelnie jak u ciebie. Ja bym jednak bala sie wersji, na ktora reaguje alergicznie od dziecinstwa, w czasach kiedy namietnie podsluchiwalam na podworku rozmowy sasiadek, czyli " mezczyzni to duze dzieci, nakarmic, dac dupy i beda chodzic jak zegarki". Poblazliwosc i lekcewazenie az szczypala w uszy, no kurna, juz wtedy czulam ze to jakas slepa uliczka. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 12:27 > Ale dlaczego w tej Twojej wyliczance niema .... orgazmów? Bo pisalem do Marka, cytując rzeczy o ktorych pisze on. Gdybym pisał do np Lybbli - byłyby orgazmy na tapecie. Gdybym pisał do Ciebie oklaskiwałbym utrzymanie hybrydowego stylu myśliwsko-rolniczego, z dojna krowa w zagrodzie i łania hasającą w hotelach. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 13:20 Moze niech kazda z Pan sama napisze, jakby facet mogl sprawowac nad nia wladze? JA wrzuce z miejsca tekst, jaki zapodal moj adorator, ni stad ni zowad, oczywiscie po pijaku (ja to warto pic! O Kag! PIcie jest nie do przecenienia), cytuje: "JA mam silny charakter, ja cie wychowam" ;-) Moja reakcja byl usmiech od ucha do ucha ale i tez bezgraniczne podniecenie, trzymajace mnie za ryja do dzis. Ehe. MArek tylko nie sciagaj, jak zwykle :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 13:27 hello-kitty2 napisała: > Moze niech kazda z Pan sama napisze, jakby facet mogl sprawowac nad nia wladze? > > > JA wrzuce z miejsca tekst, jaki zapodal moj adorator, ni stad ni zowad, oczywiscie po pijaku (ja to warto pic! O Kag! PIcie jest nie do przecenienia), cytuje: "JA mam silny charakter, ja cie wychowam" ;-) Moja reakcja byl usmiech od ucha do ucha ale i tez bezgraniczne podniecenie, trzymajace mnie za ryja do dzis. Ehe. MArek tylko nie sciagaj, jak zwykle :). -------------------- Każdy sobie może mówić, a liczą się fakty :) Odpowiedz Link
kag73 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 14:02 "PIcie jest nie do przecenienia), cytuje: "JA mam silny charakter, ja cie wychowam" ;-)" Nie do przyjecia, nie do przejscia ze mna takie michalki, nie! Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 15:28 kag73 napisała: > "PIcie jest nie do przecenienia), cytuje: "JA mam silny charakter, ja cie wycho > wam" ;-)" > > Nie do przyjecia, nie do przejscia ze mna takie michalki, nie! Kag a za sam tekscior bys go juz z buta pocisnela, czy dopiero potem? Mi blizej tu do MAbelle. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 15:45 hello-kitty2 napisała: > Kag a za sam tekscior bys go juz z buta pocisnela, czy dopiero potem? Ale gosciu nie powiedzial przeciez " wszystkie swoje suczki trzymalem za ryja " ? ;-) Odpowiedz Link
kag73 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 16:25 "Kag a za sam tekscior bys go juz z buta pocisnela, czy dopiero potem?" Hmm, po pierwsze zalezy w jakim kontekscie, skad przyjsc moze gostkowi na mysl powiedziec mnie cos takiego? Gdzie mnie wychowa, w jakim aspekcie, o co tu chodzi? Jaki byl ton tej muzyki. Po nastepne jak wyglodowo chemicznie i ogolnie osobowosciowo dziala na mnie, czy dziala. Te czynniki zadecydowalyby czy bym stwierdzila w duchu "no to zobaczymy" jak to wychowywanie mialo by wygladac i co sie moze w praktyce okazac. Odpowiedz Link
kag73 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 14:04 Owszem w lozku, jak akurat jest w pozycji domininujacej to jest inna bajka, ale w zyciu...nie no w zyciu, nigdy w zyciu mnie zaden facet nie bedzie wychowywal. Ja juz jestem wychowana :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 14:16 hello-kitty2 napisała: > "JA mam silny charakter, ja cie wychowam" ;-) Moja reakcja byl usmiech od ucha > do ucha ale i tez bezgraniczne podniecenie, trzymajace mnie za ryja do dzis. Jak po pijaku to pewnie byl szczery :-D Powiedzialabym ze wchodze od razu. Jesli to jakis psychol i sadysta, to szybko sie okaze i zdazysz zwiac. Jesli amator ostrych, erotycznych zabaw, to moze czeka Cie niezla przygoda ;-) A jesli bedzie probowal przeciagac line w zyciu, to podejmiesz jego gre i bedzie iskrzenie. Tak czy tak warto rozwazyc ;-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 15:58 hello-kitty2 napisała: > Moze niech kazda z Pan sama napisze, jakby facet mogl sprawowac nad nia wladze? Podstępem i manipulacją przez jakiś czas, zanim bym się zorientowała. > JA wrzuce z miejsca tekst, jaki zapodal moj adorator, ni stad ni zowad, oczywis > cie po pijaku (ja to warto pic! O Kag! PIcie jest nie do przecenienia), cytuje: > "JA mam silny charakter, ja cie wychowam" ;-) Moja reakcja byl usmiech od ucha > do ucha ale i tez bezgraniczne podniecenie, trzymajace mnie za ryja do dzis. E > he. MArek tylko nie sciagaj, jak zwykle :) Po.takim tekście odwróciłabym się na pięcie i nie spojrzała więcej w tamtym kierunku. Przerabiałam w młodości więc wiem jak reaguję, a z wiekiem nic się nie zmieniło. To znaczy aż tak otwartym tekstem żaden nie śmiał pojechać, ale owijając w bawełnę coś tam ktoś kiedyś, potem znikał bezpowrotnie z pola widzenia. Z obserwacji na bliźnich: jak facet sadzi takimi bąkami bez żenady to jest prymitywnym bufonem. Może ten twój pan ma specyficzne poczucie humoru i nie ma się czym przejmować? Gdy zaś słyszę coś w rodzju "oj kobieto kobieto, co ty wyczyniasz, popatrz, to się robi tak i tak" i propozycja pomocy czy wsparcia to mięknę i oddaję prowadzenie na tym konkretntym odcinku. Bardzo lubię oddawać prowadzenie na odcinkach w których nie.czuję się mocna, a jest ich wiele. Zresztą nie wiem.czy jest to oddawanie władzy czy tylko delegowanie kompetencji ;-) Uwielbiam delegować kompetencje. Mogę sobie być szarą eminencją, światła rampy nie są potrzebne do szczęścia, nie muszę też niczego nikomu udowadniać. Szara eminencja ma jak najbardziej realną władzę. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 16:17 aandzia43 napisała: > Gdy zaś słyszę coś w rodzju "oj kobieto kobieto, co ty wyczyniasz, popatrz, to > się robi tak i tak" i propozycja pomocy czy wsparcia to mięknę i oddaję prowadz > enie na tym konkretntym odcinku. A jakim tonem to mowia ? Bo jesli zartobliwie, to milo, ale jesli calkiem na powaznie, to nie jest to propozycja pomocy i wsparcia, tylko pokazanie " jestem lepszy". Bardzo lubię oddawać prowadzenie na odcinkach > w których nie.czuję się mocna, a jest ich wiele. Zresztą nie wiem.czy jest to o > ddawanie władzy czy tylko delegowanie kompetencji ;-) A nie lepiej zapytac jak to sie robi, dostac dobre, fachowe wskazowki i sprobowac zrobic samemu ? Uwielbiam delegować kompe > tencje. Mogę sobie być szarą eminencją, światła rampy nie są potrzebne do szczę > ścia, nie muszę też niczego nikomu udowadniać. Szara eminencja ma jak najbardzi > ej realną władzę. Mnie osobiscie nie zalezy na wladzy, bardzo zalezy mi za to na wspolpracy. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 17:06 > Gdy zaś słyszę coś w rodzju "oj kobieto kobieto, co ty wyczyniasz, popatr > z, to > > się robi tak i tak" i propozycja pomocy czy wsparcia to mięknę i oddaję p > rowadz > > enie na tym konkretntym odcinku. > > A jakim tonem to mowia ? Bo jesli zartobliwie, to milo, ale jesli calkiem na po > waznie, to nie jest to propozycja pomocy i wsparcia, tylko pokazanie " jestem l > epszy". Tonem żartobliwie troskliwym. Nie, nie odbieram tego jak "jestem lepszy" (nie mam lęków że ktoś ze mną rywalizuje bo sama nie jestem rywalizacyjna), t ylko "umiem dobrze zrobić coś co najwyraźniej tobie nie bardzo wychodzi i mogę ci pomóc". > Bardzo lubię oddawać prowadzenie na odcinkach > > w których nie.czuję się mocna, a jest ich wiele. Zresztą nie wiem.czy jes > t to o > > ddawanie władzy czy tylko delegowanie kompetencji ;-) > A nie lepiej zapytac jak to sie robi, dostac dobre, fachowe wskazowki i sprobow > ac zrobic samemu ? To potem, w trakcie jego działań. Najpierw jest moja reakcja na jego propozycję wsparcia. Reakcja przyzwalająca, czasem po wahaniach. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 18:16 aandzia43 napisała: > Tonem żartobliwie troskliwym. Nie, nie odbieram tego jak "jestem lepszy" (nie m > am lęków że ktoś ze mną rywalizuje bo sama nie jestem rywalizacyjna), t ylko "u > miem dobrze zrobić coś co najwyraźniej tobie nie bardzo wychodzi i mogę ci pomó > c". Nie pomoc, tylko zrobic za Ciebie. Inaczej rozumiem slowo pomoc. > To potem, w trakcie jego działań. Najpierw jest moja reakcja na jego propozycję > wsparcia. Reakcja przyzwalająca, czasem po wahaniach. > Dobrze sie podroczyc, rozumiem ;-) Jeszcze slodki tekscik o watlych nadgarstkach by sie przydal i ze nie nadajesz sie do fizycznej pracy :-) Jak sie mezczyzni na to lapia, to ok. Mnie sie podoba. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 23:20 mabelle2000 napisała: > aandzia43 napisała: > > > Tonem żartobliwie troskliwym. Nie, nie odbieram tego jak "jestem lepszy" > (nie m > > am lęków że ktoś ze mną rywalizuje bo sama nie jestem rywalizacyjna), t y > lko "u > > miem dobrze zrobić coś co najwyraźniej tobie nie bardzo wychodzi i mogę c > i pomó > > c". > > Nie pomoc, tylko zrobic za Ciebie. Inaczej rozumiem slowo pomoc. Czasem pomoc to wykonanie za kogoś jakiegoś fragmentu zadania. > > > To potem, w trakcie jego działań. Najpierw jest moja reakcja na jego prop > ozycję > > wsparcia. Reakcja przyzwalająca, czasem po wahaniach. > > > > Dobrze sie podroczyc, rozumiem ;-) Jeszcze slodki tekscik o watlych nadgarstkac > h by sie przydal i ze nie nadajesz sie do fizycznej pracy :-) Jak sie mezczyzni > na to lapia, to ok. Mnie sie podoba. Mnie też ;-) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 00:47 aandzia43 napisała: > Czasem pomoc to wykonanie za kogoś jakiegoś fragmentu zadania. Jak wchodzisz do sklepu to uprzejmy sprzedawca pyta, calkiem slusznie i prawidlowo zreszta " czym moge sluzyc? ", a nie " w czym moge pomoc ? ". Roznica kolosalna jak dla mnie. Wiec jesli poprosze kolegow o pomoc w zmianie kol, to dam sobie palec uciac, ze zapytaja " A czego potrzebujesz ? Klucza, lewarka, czy ktorejs sruby nie mozesz odkrecic?" Tak rozumieja pomoc i tak ja ja tez rozumiem. Wiec moje pytanie czy Ty proszac o te sama pomoc liczysz na " wpadne w sobote i wszystkie kola ci zmienie " ? Sory ze tak dociekam, ale w meskim swiecie chyba sa inne zasady pomocy :-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 02:11 mabelle2000 napisała: > aandzia43 napisała: > > > Czasem pomoc to wykonanie za kogoś jakiegoś fragmentu zadania. > > Jak wchodzisz do sklepu to uprzejmy sprzedawca pyta, calkiem slusznie i prawidl > owo zreszta " czym moge sluzyc? ", a nie " w czym moge pomoc ? ". Roznica kolos > alna jak dla mnie. > Wiec jesli poprosze kolegow o pomoc w zmianie kol, to dam sobie palec uciac, ze > zapytaja " A czego potrzebujesz ? Klucza, lewarka, czy ktorejs sruby nie mozes > z odkrecic?" Tak rozumieja pomoc i tak ja ja tez rozumiem. > Wiec moje pytanie czy Ty proszac o te sama pomoc liczysz na " wpadne w sobote i > wszystkie kola ci zmienie " ? > Sory ze tak dociekam, ale w meskim swiecie chyba sa inne zasady pomocy :-) Męczące. Cofnij się do mojego pierwszego posta w temacie jak ci się chce, tam jest wszystko, bo dyskusja uciekła mocno w bok i jest nie na temat. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 03:59 aandzia43 napisała: > Męczące. Cofnij się do mojego pierwszego posta w temacie jak ci się chce, tam j > est wszystko, bo dyskusja uciekła mocno w bok i jest nie na temat. Jest jak najbardziej na temat. Ale dzieki, bo nareszcie mi uswiadomilas pewna istotna roznice. Jak baba oczekuje od chlopa pomocy, to to sie tylko tak ladnie *pomoc* nazywa, bo z gory zaklada, ze on zrobi to za nia. Zwlaszcza w sprawach, o ktorych ona nie ma zielonego pojecia. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 04:21 mabelle2000 napisała: > aandzia43 napisała: > > > Męczące. Cofnij się do mojego pierwszego posta w temacie jak ci się chce, > tam j > > est wszystko, bo dyskusja uciekła mocno w bok i jest nie na temat. > > Jest jak najbardziej na temat. Ale dzieki, bo nareszcie mi uswiadomilas pewna i > stotna roznice. Jak baba oczekuje od chlopa pomocy, to to sie tylko tak ladnie > *pomoc* nazywa, bo z gory zaklada, ze on zrobi to za nia. Zwlaszcza w sprawach, > o ktorych ona nie ma zielonego pojecia. Tam nic nie było o OCZEKIWANIU pomocy. Nie przeczytałaś. Było o reakcji na nieco władcze postępowanie mężczyzny ze mną i na ile tę władczość mogę znieść. A wszystko w kontekście tekstu nowego pana Kitty o wychowywaniu. Swoją drogą nigdy nie powiedziałam żadnemu facetowi, że go będę wychowywać. Chamskie. Kurwa, te bezsenne "białe" noce. Wypilam wieczorem dwa piwa, wróciłam do domu i polozylam się grzecznie spać. No i chuj. Czasem, jak przegapie pierwszy szumek alkoholowy to potem nie ma spania. Gdybym jeszcze miała obyczaj przechowywać w domu alkohol to bym se golnęła ;-) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 05:53 aandzia43 napisała: > Kurwa, te bezsenne "białe" noce. Wypilam wieczorem dwa piwa, wróciłam do domu i > polozylam się grzecznie spać. No i chuj. Czasem, jak przegapie pierwszy szumek > alkoholowy to potem nie ma spania. Gdybym jeszcze miała obyczaj przechowywać w > domu alkohol to bym se golnęła ;-) :-) A ja grzecznie po pracy do domciu. W takim razie to ja golne sobie za Twoje zdrowie. Spij dobrze :-) Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 10:38 mabelle2000 napisała: > Jest jak najbardziej na temat. Ale dzieki, bo nareszcie mi uswiadomilas pewna i > stotna roznice. Jak baba oczekuje od chlopa pomocy, to to sie tylko tak ladnie > *pomoc* nazywa, bo z gory zaklada, ze on zrobi to za nia. Zwlaszcza w sprawach, > o ktorych ona nie ma zielonego pojecia. Celne. To jednocześnie odbieranie należnego uznania: przecież "tylko" pomógł. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 11:34 urquhart napisał: > > Celne. To jednocześnie odbieranie należnego uznania: przecież "tylko" pomógł. Ty odbierasz ludziom należne im uznanie bo "tylko" ci pomogli? Hhmm, to bardzo przykre, bo ja jestem im bardzo wdzięczna i uznanie okazuję wyraźnie. Nie mam z tym problemu. Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 11:43 aandzia43 napisała: > Ty odbierasz ludziom należne im uznanie bo "tylko" ci pomogli? Hhmm, to bardzo > przykre, bo ja jestem im bardzo wdzięczna i uznanie okazuję wyraźnie. Nie mam z > tym problemu. Idziesz dobrym tropem. Czujesz jaka jest różnica poproszenia kogoś w? Kutuzow tu tropił takie semantyczne manipulacje. Typu babka decyduje jedynie, rozporządza pieniędzmi/zasobami/kompetencjami faceta, a potem pisze uwłaszczając sie na tym: "kupiliśmy samochód/dom" , "pomógł mi to i tamto" Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 11:59 > > przykre, bo ja jestem im bardzo wdzięczna i uznanie okazuję wyraźnie. Nie > mam z > > tym problemu. Przed chwilą moja żona w tym stylu powiedziała : " no i ten dywan zabieramy" (znaczy ja i ona, dywan ciężki w życiu ona nie podniesie, polecenie "nie wprost" zamiast prośby ) Ja je na to: "no to zabierajcie" :) popatrzyła na mnie jak na typowego przemocowca :) Odpowiedz Link
kag73 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 14:14 Przed chwilą moja żona w tym stylu powiedziała : " no i ten dywan zabieramy" (znaczy ja i ona, dywan ciężki w życiu ona nie podniesie, polecenie "nie wprost" zamiast prośby ) Ja je na to: "no to zabierajcie" :) Kazdy ma zone jaka se wybral. Ja bym powiedzialam mojemu : bierz ten dywan, albo tylko "dywan". Proste i jasne komunikaty. Natomisat sa ludzie, ktorzy takich polecen nie trawia i im lepiej powiedziec "o i dywan tez do zabrania". Tez wiadomo kto ale maja iluzje, ze zechcieli wiec zabrali dywan. I o co Cie prosic jak ona pewnie nieproszona zabrala/zabiera inne rzeczy, nie ciezkie ale i tak trzeba bylo pomyslec by je zabrac. Tyle w temacie. Czesto juz plusem jest, ze ktos pomyslal, bo to tez jest uciazliwe, o wielu rzeczach myslec i nie zapomniec czegos. Odpowiedz Link
kag73 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 14:17 I jeszcze moze ona rzeczywiscie chciala razem z Toba ten dywan, ale dla Ciebie "no smiechu nie rob, sam wezme bedzie latwiej". Tez sie mnie zdarza. Kiedys chcialam tak pomagac facetowi co mi dowiozl meble. Spojrzal na mnie, usmiechnal sie i powiedzial "ja se sam to wniose", na zasadzie "pani to raczej sie bedzie platac pod nogami a tak naprawde nic nie uniesie". Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 20:31 kag73 napisała: > Kazdy ma zone jaka se wybral. Ja bym powiedzialam mojemu : bierz ten dywan, alb > o tylko "dywan". :-) Proste i jasne komunikaty jak dla psa. Cala KAg :) JAk to mawiaja ostatnio mezczyzni do mnie: ''rownouprawnienie sie konczy, gdy trzeba wnies lodowke na 4 pietro''. Odpowiedz Link
kag73 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 20:49 ":-) Proste i jasne komunikaty jak dla psa. Cala KAg :) " Bo tak sobie zyczyl/zyczy, znam go wiele lat. I w dodatku jest psem :) Ja lubie psy zreszta " JAk to mawiaja ostatnio mezczyzni do mnie: ''rownouprawnienie sie konczy, gdy trzeba wnies lodowke na 4 pietro''. Wychodzi, ze nie wiedza co znaczy pojecie "rownouprawnienie" :) Poradz sie doinformowac. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 10.06.18, 12:15 kag73 napisała: > Wychodzi, ze nie wiedza co znaczy pojecie "rownouprawnienie" :) Poradz sie doin > formowac. Zgaduje: rowne uprawnienia, a nie obowiazki? :) Walnal mi tak ostatnio pan, z ktorym sie przescigalam kto ile narodu przelecial, bo tam mi probowal wmowic, ze on sie lepiej zna. Mowi do mnie: 'wiesz dla kobiety to zaden zaszczyt/chwala' w sensie to jest wstyd, a ja wtedy, ze mamy rownouprawnienie, a on z ta lodowka. Rzecz w tym, ze ja spokojnie wniose lodowke na 4 pietro, i co teraz cwaniaczku moge sie puszczac ile chce? No ale puszczac sie to nie znaczy ze z kazdym, a ze z nim nie chcialam, to sie oficjalnie obrazil o to rownouprawnienie. Powolywanie sie na rownoupawnienie jest wygodne, a czy rzeczywiscie ma ono miejsce, co oznacza w praktyce i czy sie jest 'za' czy 'przeciw', to zupelnie inna sprawa... Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 10.06.18, 13:16 hello-kitty2 napisała: > kag73 napisała: > > > Wychodzi, ze nie wiedza co znaczy pojecie "rownouprawnienie" :) Poradz si > e doin > > formowac. > > Zgaduje: rowne uprawnienia, a nie obowiazki? :) > > Walnal mi tak ostatnio pan, z ktorym sie przescigalam kto ile narodu przelecial > , bo tam mi probowal wmowic, ze on sie lepiej zna. Mowi do mnie: 'wiesz dla kob > iety to zaden zaszczyt/chwala' w sensie to jest wstyd, a ja wtedy, ze mamy rown > ouprawnienie, a on z ta lodowka. Rzecz w tym, ze ja spokojnie wniose lodowke na > 4 pietro, i co teraz cwaniaczku moge sie puszczac ile chce? No ale puszczac si > e to nie znaczy ze z kazdym, a ze z nim nie chcialam, to sie oficjalnie obrazil > o to rownouprawnienie. Powolywanie sie na rownoupawnienie jest wygodne, a czy > rzeczywiscie ma ono miejsce, co oznacza w praktyce i czy sie jest 'za' czy 'prz > eciw', to zupelnie inna sprawa... Taaa, argument pana cienki jak dupa węża. Jak żyję w miejscu gdzie mam możliwość zarobić kasę to sobie wynajmuję za grosze osiłka co mi szafę wniesie. I zasada równouprawnienia nie cierpi na tym ;-) Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 10.06.18, 13:21 aandzia43 napisała: > Taaa, argument pana cienki jak dupa węża. Jak żyję w miejscu gdzie mam możliwoś > ć zarobić kasę to sobie wynajmuję za grosze osiłka co mi szafę wniesie. I zasad > a równouprawnienia nie cierpi na tym ;-) Ale świetny argument prawdziwych przyczyn istnienia "Pay gap" nczas.com/2017/09/20/feministki-udowodnily-teze-jakubiaka-w-prosty-sposob-pokazaly-ze-do-wniesienia-lodowki-potrzebne-sa-4-kobiety-podczas-gdy-wystarczyloby-dwoch-mezczyzn/ Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 10.06.18, 14:16 urquhart napisał: > aandzia43 napisała: > > Taaa, argument pana cienki jak dupa węża. Jak żyję w miejscu gdzie mam mo > żliwoś > > ć zarobić kasę to sobie wynajmuję za grosze osiłka co mi szafę wniesie. I > zasad > > a równouprawnienia nie cierpi na tym ;-) > > Ale świetny argument prawdziwych przyczyn istnienia "Pay gap" > nczas.com/2017/09/20/feministki-udowodnily-teze-jakubiaka-w-prosty-sposob-pokazaly-ze-do-wniesienia-lodowki-potrzebne-sa-4-kobiety-podczas-gdy-wystarczyloby-dwoch-mezczyzn/ Co za pierdy cytujesz, Sklepowicz? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 12:10 urquhart napisał: > aandzia43 napisała: > > Ty odbierasz ludziom należne im uznanie bo "tylko" ci pomogli? Hhmm, to b > ardzo > > przykre, bo ja jestem im bardzo wdzięczna i uznanie okazuję wyraźnie. Nie > mam z > > tym problemu. > > Idziesz dobrym tropem. Czujesz jaka jest różnica poproszenia kogoś w? > Kutuzow tu tropił takie semantyczne manipulacje. > Typu babka decyduje jedynie, rozporządza pieniędzmi/zasobami/kompetencjami face > ta, a potem pisze uwłaszczając sie na tym: > "kupiliśmy samochód/dom" , "pomógł mi to i tamto" Nie idę żadnym tropem, kompletnie nie ten kierunek, jakaś boczna uliczka (co nie znaczy że nie ciekawa). Zostawiam. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 16:31 proteinawy napisał(a): > > Jak facet się podporządkowuje to już po nim i po seksie. Juz o tym pisałe > m, ale przytoczę fragment o zającu < > > Zamiast wiersza powiedz mi jak dokładnie, w praktyce, sprawowałbys władze nad d > ajmy na to Zawle, zakładając ze byś był z nią chajtniety? Sportem? Sroga miną? > Rymem? Trickami z korpo-szkoleń dla managerów? Co byś zrobił gdyby zabójczy kok > tajl powyższych jednak nie zadziałał? > Dobre pytanie. Nie wiem czy doczekamy sie odpowiedzi. Ja zadam moze ciut prostsze. Czy moglbys nam Marek dac 8 rzeczywistych przykladow na to jak sie ta twoja wladza w zwiazku objawia? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 16:47 szopen_cn napisał: > Czy moglbys nam Marek dac 8 rzeczywistych przykladow na to jak sie ta twoja wladza w zwiazku objawia? ------------------- W przycisku "enter" dla kluczowych życiowych decyzji. > > Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 16:58 marek.zak1 napisał: > W przycisku "enter" dla kluczowych życiowych decyzji. > > Konkretnie Marek. Jaka decyzje podjales samodzielnie i ktora swiadczylaby, ze masz w zwiazku wladze ? Podpowiem Ci - jesli konsultujesz z zona, to juz nie jest samodzielna decyzja. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 17:03 mabelle2000 napisała: > marek.zak1 napisał: > > > W przycisku "enter" dla kluczowych życiowych decyzji. > > > > > Konkretnie Marek. Jaka decyzje podjales samodzielnie i ktora swiadczylaby, ze masz w zwiazku wladze ? Podpowiem Ci - jesli konsultujesz z zona, to juz nie jest samodzielna decyzja. -------------------------- Znowu mylisz pojęcia. Wszystkie ważne decyzje konsultuję z żoną. Mylisz władzę z dyktaturą. Premier w Polsce ma ostateczną decyzję w bieżących sprawach, ale kluczowe decyzje konsultuję z koalicjantami, partią itp. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 17:10 marek.zak1 napisał: > Znowu mylisz pojęcia. Wszystkie ważne decyzje konsultuję z żoną. Mylisz władzę > z dyktaturą. Premier w Polsce ma ostateczną decyzję w bieżących sprawach, ale k > luczowe decyzje konsultuję z koalicjantami, partią itp. To znaczy ze nie masz wladzy. Konsultacje z zona jak mniemam sa po to, zeby przyjac najlepszy wariant, bez wzgledu na to kto jest autorem i wybrac rozwiazanie optymalne dla obojga. No chyba ze sie durnie upierasz, ze Twoje jest lepsze, ale o to Cie akurat nie podejrzewam ;-) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 17:36 mabelle2000 napisała: To znaczy ze nie masz wladzy. Konsultacje z zona jak mniemam sa po to, zeby przyjac najlepszy wariant, bez wzgledu na to kto jest autorem i wybrac rozwiazanie optymalne dla obojga. No chyba ze sie durnie upierasz, ze Twoje jest lepsze, ale o to Cie akurat nie podejrzewam ;-) ------------------------- Mam taką samą władze jak premier. W przypadkach , gdy są sprzeczne zdania w rządzie, on podejmuje decyzję dla dobra rodziny / ogółu :). Możesz to nazwać najlepszym wariantem. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 17:45 marek.zak1 napisał: > Mam taką samą władze jak premier. W przypadkach , gdy są sprzeczne zdania w rzą > dzie, on podejmuje decyzję dla dobra rodziny / ogółu :). Możesz to nazwać najle > pszym wariantem. To teraz jeszcze podaj przyklad takiej decyzji, kiedy zona byla w opozycji, a Ty postawiles na swoim. Dla dobra rodziny oczywiscie. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 17:54 mabelle2000 napisała: > marek.zak1 napisał: > To teraz jeszcze podaj przyklad takiej decyzji, kiedy zona byla w opozycji, a Ty postawiles na swoim. Dla dobra rodziny oczywiscie. ------------------------------------------ Na przykład nie chciała urodzić trzeciego dziecka. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 18:08 marek.zak1 napisał: > Na przykład nie chciała urodzić trzeciego dziecka. Rozumiem. I Ty za nia zadecydowales. Dziekuje, nie mam wiecej pytan. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 18:25 mabelle2000 napisała: > marek.zak1 napisał: > > > Na przykład nie chciała urodzić trzeciego dziecka. > > Rozumiem. I Ty za nia zadecydowales. Dziekuje, nie mam wiecej pytan. ---------------- Tak. Przeciwstawiłem się całej rodzinie. Odtąd każdego dnia odtąd jest mi za to wdzięczna a naszą córkę uwielbiamy. Jest źródłem naszej wielkiej radości. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 18:42 marek.zak1 napisał: > Tak. Przeciwstawiłem się całej rodzinie. Podziwiam Marek Twoja wiare w swoja decyzyjnosc. Naprawde. Ale w tym przypadku mogles tylko przekonywac, ewentualnie prosic. A wiesz dlaczego ? Bo kobiety sa w stanie zrobic bardzo, bardzo duzo zeby dziecko miec i rownie duzo zeby go nie miec. Koniec tematu. Odtąd każdego dnia odtąd jest mi za to > wdzięczna a naszą córkę uwielbiamy. Jest źródłem naszej wielkiej radości. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 23:18 marek.zak1 napisał: > mabelle2000 napisała: > > > marek.zak1 napisał: > > To teraz jeszcze podaj przyklad takiej decyzji, kiedy zona byla w opozycj > i, a Ty postawiles na swoim. Dla dobra rodziny oczywiscie. > ------------------------------------------ > Na przykład nie chciała urodzić trzeciego dziecka. .... Marek...? Jestes jak uczestnik big brothera czy innego show... Zgon mam czasami jak cie czytam. Kariera publiczna i promocja siebie narzedziem jakim jest rodzina. Niesmak czesto mam jak cie czytam czy twoja tworczosc. Nie jestem z warszawy:( Przepraszam ze to mowie, glownie twoja zone, bo tez jest publiczna Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 23:26 > > > To teraz jeszcze podaj przyklad takiej decyzji, kiedy zona byla w o > pozycj > > i, a Ty postawiles na swoim. Dla dobra rodziny oczywiscie. > > ------------------------------------------ > > Na przykład nie chciała urodzić trzeciego dziecka. > > .... Marek...? Jestes jak uczestnik big brothera czy innego show... Zgon mam cz > asami jak cie czytam. Kariera publiczna i promocja siebie narzedziem jakim jest > rodzina. Niesmak czesto mam jak cie czytam czy twoja tworczosc. Nie jestem z w > arszawy:( Przepraszam ze to mowie, glownie twoja zone, bo tez jest publiczna Też mam niesmak. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 03:53 aandzia43 > Też mam niesmak. > A ja mam dowody na to, ze istnieja kobiety, ktore chetnie sie podporzadkowuja, o ile ktos wezmie na siebie odpowiedzialnosc, a tym samym zwolni je nie tylko z podejmowania decyzji, ale z myslenia w ogole. Strategia dobra, bo pozwala sie nienarobic. Prawdopodobnie wiec Marek podjal decyzje, ze nie urodzi za zone jak sobie tu wszyscy robia podsmiechujki ;-), tylko ze na to trzecie dziecko zarobi. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 04:03 mabelle2000 napisała: > aandzia43 > > > Też mam niesmak. > > > > A ja mam dowody na to, ze istnieja kobiety, ktore chetnie sie podporzadkowuja, > o ile ktos wezmie na siebie odpowiedzialnosc, a tym samym zwolni je nie tylko z > podejmowania decyzji, ale z myslenia w ogole. Strategia dobra, bo pozwala sie > nienarobic. Prawdopodobnie wiec Marek podjal decyzje, ze nie urodzi za zone jak > sobie tu wszyscy robia podsmiechujki ;-), tylko ze na to trzecie dziecko zarob > i. Tak właśnie napisałam w którymś z postow. Dostała zapewnienie.(wiarygodny musiał być Marek) że nie będzie sama, że będzie kasa i że wszystko się ułoży, to i urodziła. Niesmak wzbudził bufoniasty tekst Marka. Przestrzelił. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 06:02 Zblizamy sie do konsensusu: Ela podjela decyzje, ze o wszystkim bedzie decydowac Marek. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 23:31 marek.zak1 napisał: > mabelle2000 napisała: > > > marek.zak1 napisał: > > To teraz jeszcze podaj przyklad takiej decyzji, kiedy zona byla w opozycj > i, a Ty postawiles na swoim. Dla dobra rodziny oczywiscie. > ------------------------------------------ > Na przykład nie chciała urodzić trzeciego dziecka. Żona była w opozycji a ty postawiłeś na swoim czyli pierdolnąłeś pięścią w stół i wrzasnąłeś "rodzisz kobieto i basta!"? A może przykułeś ją za nogę do kaloryfera? :-D Odpowiedz Link
sabat3 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 00:01 aandzia43 napisała: > Żona była w opozycji a ty postawiłeś na swoim czyli pierdolnąłeś pięścią w stół > i wrzasnąłeś "rodzisz kobieto i basta!"? A może przykułeś ją za nogę do kalory > fera? :-D Stawiam, że Marek się wkurwił i urodził trzecie dziecko za żonę. Nie miała nic do powiedzenia. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 00:19 sabat3 napisał: > aandzia43 napisała: > > Żona była w opozycji a ty postawiłeś na swoim czyli pierdolnąłeś pięścią > w stół > > i wrzasnąłeś "rodzisz kobieto i basta!"? A może przykułeś ją za nogę do > kalory > > fera? :-D > > Stawiam, że Marek się wkurwił i urodził trzecie dziecko za żonę. Nie miała nic > do powiedzenia. Sabat, chyba dawno niemówiłam ci że cię kocham :-D Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 08:07 aandzia43 napisała: > Żona była w opozycji a ty postawiłeś na swoim czyli pierdolnąłeś pięścią w stół i wrzasnąłeś "rodzisz kobieto i basta!"? A może przykułeś ją za nogę do kaloryfera? :-D ---------------- Nie, kasę dostała od swojej matki i wychodziła na zabieg, a ja powiedziałem, że jej tego nigdy nie wybaczę i tego nasz związek nie przetrwa. Mieliśmy już dwoje naprawdę pięknych i fajnych dzieci i nie było powodu, dla którego trzecie miało być inne. Pytaliście o rzeczy ważne, więc podałem przykład. Jeśli A uważasz, że jest to bufoniasty tekst , to jestem innego zdania, bo to była decyzja o życiu MOJEGO dziecka. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 11:28 marek.zak1 napisał: > aandzia43 napisała: > > Żona była w opozycji a ty postawiłeś na swoim czyli pierdolnąłeś pięścią > w stół i wrzasnąłeś "rodzisz kobieto i basta!"? A może przykułeś ją za nogę do > kaloryfera? :-D > ---------------- > Nie, kasę dostała od swojej matki i wychodziła na zabieg, a ja powiedziałem, że > jej tego nigdy nie wybaczę i tego nasz związek nie przetrwa. Mieliśmy już dwoj > e naprawdę pięknych i fajnych dzieci i nie było powodu, dla którego trzecie mia > ło być inne. Pytaliście o rzeczy ważne, więc podałem przykład. Jeśli A uważasz, > że jest to bufoniasty tekst , to jestem innego zdania, bo to była decyzja o ży > ciu MOJEGO dziecka. Nie ty podjąłeś decyzję o donoszeniu ciąży tylko twoja żona. Bufonadą jest przypisywanie sobie ostatecznego wciśnięcia guzika enter. Decyzję podjęła twoja żona, a ty oczywiście na nią wpłynąłeś (szantaż, obietnice stworzenia lepszych warunków, itd.) Wszystko dobre co się dobrze kończy. Cieszę się, że wszystko zakończyło się dobrze i macie fajne dziecko. Dodam tylko, że gdyby było chore albo nieudane w inny sposób to raczej nie miałbyś szczęśliwej rodziny tylko dozgonnego wroga w domu w osobie małżonki do końca dni swoich. No chyba że wyjechałbyś na Cypr, ale Ciebie akurat o to nie podejrzewam :-) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 12:42 aandzia43 napisała: > Nie ty podjąłeś decyzję o donoszeniu ciąży tylko twoja żona. Bufonadą jest przypisywanie sobie ostatecznego wciśnięcia guzika enter. Decyzję podjęła twoja żona, a ty oczywiście na nią wpłynąłeś (szantaż, obietnice stworzenia lepszych warunków, itd.) Wszystko dobre co się dobrze kończy. Cieszę się, że wszystko zakończyło się dobrze i macie fajne dziecko. Dodam tylko, że gdyby było chore albo nieudane w inny sposób to raczej nie miałbyś szczęśliwej rodziny tylko dozgonnego wroga w domu w osobie małżonki do końca dni swoich. No chyba że wyjechałbyś na Cypr, ale Ciebie akurat o to nie podejrzewam :-) > ---------------------- Fizycznie oczywiście decyzje podjęła ona, ale w określonych warunkach była to jedyna racjonalna decyzja. Dwoje udanych dzieci stanowiły racjonalne przesłanki, że kolejne będzie też udane. Oczywiście mogło być inaczej, bo przyszłość to tylko prawdopodobieństwo, że coś się wydarzy, albo nie. Szantaż, czy inne słowa nie są istotne. Dobro zwyciężyło. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 13:07 > a powiedziałem, że jej tego nigdy nie wybaczę i tego nasz związek nie przetrwa. < Pytalem Cie gdzie indziej o metody ale tam nie odpowiedziałeś. Teraz juz wiem. Kombinacja szantażu emocjonalnego i faktycznego. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 14:10 proteinawy napisał(a): > > a powiedziałem, że jej tego nigdy nie wybaczę i tego nasz związek nie prz > etrwa. < > > Pytalem Cie gdzie indziej o metody ale tam nie odpowiedziałeś. Teraz juz wiem. > Kombinacja szantażu emocjonalnego i faktycznego. > Tak samo widze ta Marka “wladze” z dodatkiem, ze tam tez pojawiaja sie drobne nagrody za posluszenstwo. Mam kolejne pytanie do Marka. Czy Ela ma prawo jazdy, swoj samochod i czy moze sobie pojechac gdzie chce i kiedy chce? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 15:22 szopen_cn napisał: > Mam kolejne pytanie do Marka. > Czy Ela ma prawo jazdy, swoj samochod i czy moze sobie pojechac gdzie chce i kiedy chce? -------- Ela ma od wielu lat prawo jazdy, swój samochód, wspólne karty i może pojechać kiedy i dokąd tylko chce, wcześniej mnie informując ze względów organizacyjnych. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 16:07 marek.zak1 napisał: > szopen_cn napisał: > > > Mam kolejne pytanie do Marka. > > Czy Ela ma prawo jazdy, swoj samochod i czy moze sobie pojechac gdzie chc > e i kiedy chce? > -------- > Ela ma od wielu lat prawo jazdy, swój samochód, wspólne karty i może pojechać k > iedy i dokąd tylko chce, wcześniej mnie informując ze względów organizacyjnych. > Dziekuje za odpowiedz. To sporo zmienia w tym jak widze Wasz zwiazek. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 23:26 marek.zak1 napisał: > mabelle2000 napisała: > To znaczy ze nie masz wladzy. Konsultacje z zona jak mniemam sa po to, zeby pr > zyjac najlepszy wariant, bez wzgledu na to kto jest autorem i wybrac rozwiazani > e optymalne dla obojga. No chyba ze sie durnie upierasz, ze Twoje jest lepsze, > ale o to Cie akurat nie podejrzewam ;-) > ------------------------- > Mam taką samą władze jak premier. W przypadkach , gdy są sprzeczne zdania w rzą > dzie, on podejmuje decyzję dla dobra rodziny / ogółu :). Możesz to nazwać najle > pszym wariantem. W tej sytuacji utwierdzasz mnie w przekonaniu ze kobiety rzeczywiscie powinny pracowac i byc samodzielne, bo bycie kura domowa konczy sie podleganiem takim "premierom" jak. Twoja zona nie moze byc atrakcyjna, wybacz Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 01:25 > W tej sytuacji utwierdzasz mnie w przekonaniu ze kobiety rzeczywiscie powinny pracowac i byc samodzielne, bo bycie kura domowa konczy sie podleganiem takim "premierom" jak. Twoja zona nie moze byc atrakcyjna, wybacz < Spokojnie, Marek sobie po prostu strzelił samobója. Pomyśl: został poproszony o przykład gdzie zadecydował o czymś wbrew żonie i jako jedyny przykład przyszedł mu do głowy taki sprzed dziesięcioleci, gdzie doszło do różnicy zdań w istotnym temacie i zona dała sie przekonać. Sam dobór przykładu świadczy o tradycyjnym układzie szyja->głowa. Jako ze jestem paranoik nie zdziwiłbym sie, gdyby Ela tak naprawde chciała rodzic, ale musiała mieć pewnosc, wiec mu wrzuciła tzw shit-test, żeby go wysondować. Przykład o tyle dobry, że gwarantuje o czytelniczek skok ciśnienia. Sabat to wszytko przejrzał i ujął w jednej linijce - szacun Sabat. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 02:05 > Jako ze jestem paranoik nie zdziwiłbym sie, gdyby Ela tak naprawde chciała rodz > ic, ale musiała mieć pewnosc, wiec mu wrzuciła tzw shit-test, żeby go wysondowa > ć. Hehe :-D Kobieta zaskoczona nieplanowaną i nie bardzo już chcianą ciążą ma w głowie niezły galimatias. Jeśli jej wewnętrzny opór przeciwko tej konkretnej ciąży nie jest szczególnie silny i jeśli znajdzie poważne wsparcie w otoczeniu (mąż najczęściej) to z dużym prawdopodobieństwem podejmie decyzję o urodzeniu. Jeśli Marek zintensyfikował swoje działania na niwie "odpowiedzialny i skuteczny obrońca rodziny" to wystarczyło by żonę przekonać. Nic więcej nie musiał robić. Jeśli by nie był przekonujący w powyższym mógłby jej naskoczyć. Jak słusznie zauważyła Mabelle kobieta jest w stanie zrobić bardzo dużo jeśli chce dziecka i bardzo dużo jeśli go nie chce. Ciąże wydrapywane wieszakiem z jednej strony i dzieci rodzone i utrzymywane przy życiu w Auschwitz z drugiej są tego przykładem. A Marek zbłaźnił się tym postem. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 02:54 Taki kiedys zaslyszany dowcip: Zaraz pp slubie malzenstwo rozmawia o tym jak widza przyszlosc i swoje role. Malzonka mowi: wiesz ja bede decydowac o drobiazgach i malo istotnych kwestiach, co befzie na obiad, na kolacje, ile jakie kwiaty do domu kupimy, gdzie pojedziemy na wakacje, do ktorej szkoly wyslemy dzieci, ktory dom kupimy, ot takie blahostki. Maz sie pyta: A o czym ja bede decydowal? Malzonka: Ty Kiciu musisz podejmowac decyzje w powaznych i istotnych sprawach, takich gdzie ja sobie napewno nie poradze: jakiego psa kupimy, czy mamy wypowiedziec wojne Rosji, na kogo mamy glosowac, jak osiagnac pokoj na swiecie.... Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 03:39 :) Nietypowo dla dowcipu najśmieszniejsza linijka w środku: > Maz sie pyta: A o czym ja bede decydowal? Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 11:12 proteinawy napisał(a): > Nietypowo dla dowcipu najśmieszniejsza linijka w środku: > > Maz sie pyta: A o czym ja bede decydowal? Oświeciłeś mnie że kluczem jest samo DECYDOWANIE nie władza. Myślę że to bardziej złożone. Nie jest tak że wiekszość kobiet pragnie władzy. Władza to przywilej decydowania ale i koszt jaką niesie odpowiedzialność. Nieformalny sposób kierowania szyją to decydowanie bez ponoszenia konsekwencji kiedy decyzje są złe i prowadzą do porażek czy innych nieprzyjemnych konsekwencji. Psychologowie twierdzą że jak kobiety, ogólne mózgi estrogenowe biorą się za sprawowanie władzy to rodzi typowo konsekwencje u nich w postaci nerwic, czyli kumulacji lęków, przeżywania odpowiedzialności, a nie mają gratyfikacji testoteronowego mózgu, wrażliwi mają problem z naodpiedzialnością ( stąd podobno w naszym zachodnim społeczeństwie głoszacym równouprawnie pandemia nerwic na tle reszty świata) Więc chętnie pozbywają się tego ciężaru odpowiedzialności bez rezygnowania przywileju z decydowania :) Kluczowy jest język tego nowego stylu sprawowania władzy w rodzinie "nowego matriarchatu" odwracające odpowiedzialność sprawczość na obiekt kontroli: "trzeba zrobić" - Zamiast "zrób to", Czy jak zauważyłeś: Jeżeli chłop jawnie nie wykonuje poleceń to przemocowiec. Jeżeli wykonuje polecenia ale niewystarczająco i ociąganiem to bierny przemocowiec Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 13:10 urquhart napisał: > proteinawy napisał(a): > > Nietypowo dla dowcipu najśmieszniejsza linijka w środku: > > > Maz sie pyta: A o czym ja bede decydowal? > > Oświeciłeś mnie że kluczem jest samo DECYDOWANIE nie władza. Myślę że to bardzi > ej złożone. Oczywiscie, ze istotne jest decydowanie. I w roznych zwiazkach sa rozne metody podejmowania decyzji. I rzeczywiscie jezt to zlozone oraz plynne w zaleznosci od czasu i sytuacji. Wladza w zwiazku to iluzja. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 08:31 proteinawy napisał(a): > Spokojnie, Marek sobie po prostu strzelił samobója. Wiem i jak sadze pozalowal tego chwile po tym jak to wyslal. Potrzeba wygrania i bycia "szefem". Tak czy tak za duzy koszt tego zwyciestwa > Pomyśl: został poproszony o przykład gdzie zadecydował o czymś wbrew żonie i ja > ko jedyny przykład przyszedł mu do głowy taki sprzed dziesięcioleci, gdzie doszło do różnicy zdań w istotnym temacie i zona dała sie przekonać. Sam dobór przykładu świadczy o tradycyjnym układzie szyja->głowa. Tak pomyslalam. Ale zeby nie bylo decyzja musi byc wazna bo takimi chwali sie premier. Ja to wszysyko rozumiem. Ale ciasno mam pod sufitem i nieprzekraczalnie w niektorych kwestiach > Jako ze jestem paranoik nie zdziwiłbym sie, gdyby Ela tak naprawde chciała rodz > ic, ale musiała mieć pewnosc, wiec mu wrzuciła tzw shit-test, żeby go wysondowa > ć. > > Przykład o tyle dobry, że gwarantuje o czytelniczek skok ciśnienia. Sabat to ws > zytko przejrzał i ujął w jednej linijce - szacun Sabat. > Przyklad nie na ten poziom, nie na poziom marka, i nie na poziom jego kobiety. Jego opisy zycia rodzinnego, seksu, intymnosci robia z niej nietrakcyjna, jakos mija mi sie to z atrakcyjnoscia. I zosraje niestety tematem publicznych rozmow :( Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 08:54 bgz0702 napisała: > proteinawy napisał(a): > > Spokojnie, Marek sobie po prostu strzelił samobója. > > Wiem i jak sadze pozalowal tego chwile po tym jak to wyslal. Potrzeba wygrania i bycia "szefem". Tak czy tak za duzy koszt tego zwyciestwa. ------------------------------ Jeszcze wyjaśniam, przed urlopem od forum., Ja nie mam żadnej potrzeby bycia szefem. Więcej, mnie to męczy, bo decyzyjność oznacza odpowiedzialność i wiele razy chciałbym mieć, że ktoś za mnie decyduje, mówi mi co mam robić i bierze za to odpowiedzialność. Stety / niestety tak sie nie ułożyło i od 15 roku życia nikt mi nie mówi, co mam robić. Rodzice przestali, a nikt inny się nie pojawił. Tak więc wstaję rano i sam sobie układam co zrobię, a czego nie. To jest naprawdę męczące, ale tak wyszło. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 13:24 proteinawy napisał(a): > Jako ze jestem paranoik nie zdziwiłbym sie, gdyby Ela tak naprawde chciała rodz > ic, ale musiała mieć pewnosc, wiec mu wrzuciła tzw shit-test, żeby go wysondowa > ć. Swiete slowa Zawle, ze jak facet mowi o sobie negatywnie, to trzeba wierzyc w 100% a nawet (ode mnie dodane) i w 200%. TY nie tyle nie powinienes byc z kobietami, bo nie potrafisz stworzyc relacji emocjonalnej czy partnerskiej, tylko caly czas masz z tylu glowy, ze kazda chce Cie ojeb*c i to nie tylko na kase ;-) Wyrazanie sie o wlasnej malzonce 'moja kobieta' jest conajmniej niesmaczne. Chyba 'moja niania od dzieci' i ta 'moja ksiegowa', hehe. Ja po prostu nie przydzielam punktow za dobre ojcowstwo obcym chlopom jak Panie tutaj. Lecac Sabatem: nie jara mnie to. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 14:20 > TY nie tyle nie powinienes byc z kobietami, bo nie potrafisz stworzyc relacji emocjonalnej czy partnerskiej, tylko caly czas masz z tylu glowy, ze kazda chce Cie ojeb*c i to nie tylko na kase ;-) < No bo przeciez shit-testy sie w ogole nie zdarzają, a w zwiazku kazda informacja jest wolna od emocjonalnej manipulacji świadomej, czy nieświadomej. Wstyd, proteina, tak ludziom nie wierzyć na słowo :) Długie życie ma tą zaletę, że mozna sprobowac strategii i takiej i takiej. Za młodu rękę bym sobie dał uciąć że jestem w relacji bez kłamstw. Sam mowilem wtedy prawdę bez owijania w bawelne. I bym teraz nie miał ręki, spory praktyczny problem w moim zawodzie. Co do kaski - nie rozumiem. Odnioslas wrazenie ze odmawiałem kiedykolwiek którejkolwiek czegokolwiek? Albo ze moja obecna zona siedzi ze mną dla kasy? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 14:31 proteinawy napisał(a): > No bo przeciez shit-testy sie w ogole nie zdarzają, a w zwiazku kazda informacj > a jest wolna od emocjonalnej manipulacji świadomej, czy nieświadomej. Wstyd, pr > oteina, tak ludziom nie wierzyć na słowo :) LAdnie Ci w pozie cwaniaczka ;-) > Co do kaski - nie rozumiem. Odnioslas wrazenie ze odmawiałem kiedykolwiek które > jkolwiek czegokolwiek? Albo ze moja obecna zona siedzi ze mną dla kasy? Sporo pisujesz o 'pieniazkach', tak jak ja, byc moze jestesmy najwiekszymi darczyncami forum wbrew pozorom. A na powaznie: nic nie sugeruje, Ty wprowadziles pojecie ksiegowej. Ksiegowi maja przyjemnosc z liczenia pieniedzy, a nie tylko, jak obiegowo sie sadzi, z zaglowania cyferkami w excelu czy innym sheet'ie ;-) Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 17:01 > Sporo pisujesz o 'pieniazkach', Lybbla użył kiedys określenia „micha”. Lepiej pasuje. Niektórzy maja kasę ale sa skąpi, albo rozrzutni albo ryzykują za bardzo. A ja jestem przede wszystkim dostarczycielem: jak mam to dam. Pisuje głownie o tym, ze to jest oś mojego małżeństwa. To, ciut przywiązania, minimum dobrych manier. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 16:28 proteinawy napisał(a): > No bo przeciez shit-testy sie w ogole nie zdarzają, a w zwiazku kazda informacj > a jest wolna od emocjonalnej manipulacji świadomej, czy nieświadomej. Wstyd, pr > oteina, tak ludziom nie wierzyć na słowo :) Test pandy :-) Samice tych przemilych zwierzakow tak testuja samcow do rozrodu, walcza z nimi, gryza i drapia. Samiec ktory stawi czola i nie spieprzy ze strachem - wygrywa, bo okazuje sie najlepszy, najdzielniejszy. Spotykajac kobiete zawsze bedziesz przechodzil test pandy, ona musi Cie sprawdzic czy kochasz ja wystarczajaco. Mozesz myslec " co ona robi, co ona wygaduje, ozenilem sie z wariatka", ale jesli zwatpisz i odejdziesz, to nie ludz sie - spotkasz kolejna kobiete i przejdziesz kolejny test pandy. Tyle mowi tantra. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 19:46 marek.zak1 napisał: > szopen_cn napisał: > > > > Czy moglbys nam Marek dac 8 rzeczywistych przykladow na to jak sie ta two > ja wladza w zwiazku objawia? > ------------------- > W przycisku "enter" dla kluczowych życiowych decyzji. > > > > Czy dobrze rozumiem, ze guzik Ci wolno naciskac? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 16:52 szopen_cn napisał: > Ja zadam moze ciut prostsze. > Czy moglbys nam Marek dac 8 rzeczywistych przykladow na to jak sie ta twoja wla > dza w zwiazku objawia? > Przylaczam sie do pytania, bo sama jestem ciekawa. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 09:25 > MiL to jednak dla mnie coś kompletnie zupełnie innego Tez tak to widze. Pojawia sie tu jednak jako sugestia diagnozy w sytuacjach kiedy facet nie ma ochoty na seks ze ślubna, ale ciągnie go jakiejs innej łani. Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 09:54 proteinawy napisał(a): > Tez tak to widze. Pojawia sie tu jednak jako sugestia diagnozy w sytuacjach kie > dy facet nie ma ochoty na seks ze ślubna, ale ciągnie go jakiejs innej łani. Nie wiem jak to nazwać ale to ogólne zasady psychologii społecznej łatwe do obserwacji u szympansów że osobnikom niżej w hierarchii zanika erekcja przy obecności osobnika alfa. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 11:05 > osobnikom niżej w hierarchii zanika erekcja przy obecności osobnika alfa. < Nawet nie wiesz jak przypominasz Marka w powyższym zdaniu. Nie na temat (mowa była o dylematach „polowanie vs świniobicie” a nie impotencji). I z delikatna sugestią sroczki co chwali własny ogonek. Prawda, ludziom w seksie grupowym kutas może nie fiknąć zwłaszcza jak maja tego typu lęki, dlatego nie należy tego robić ani z zakompleksionymi „beta” ani z bucami „alfa”, ktorych od dobrej zabawy bardziej interesuje pozycja w stadzie. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 11:12 proteinawy napisał(a): > > osobnikom niżej w hierarchii zanika erekcja przy obecności osobnika alfa. > < > > Nawet nie wiesz jak przypominasz Marka w powyższym zdaniu. -------------- Nie mam tutaj doświadczeń, bo generalnie faceci są dla mnie transparentni w znaczeniu alfa, beta, czy ktokolwiek inny. Nie wiem, jak byłoby w obecności takowych z erekcją. To nie mój ogródek. Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 12:38 proteinawy napis > Nawet nie wiesz jak przypominasz Marka w powyższym zdaniu. Nie na temat (mowa b > yła o dylematach „polowanie vs świniobicie” a nie impotencji). I z delikatna su > gestią sroczki co chwali własny ogonek. Dobra, kajam się, to byla zagrywka na zdestabilizowanie emocji. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 13:37 proteinawy napisał(a): > > MiL to jednak dla mnie coś kompletnie zupełnie innego > > Tez tak to widze. Pojawia sie tu jednak jako sugestia diagnozy w sytuacjach kie > dy facet nie ma ochoty na seks ze ślubna, ale ciągnie go jakiejs innej łani. CZekaj, przeciez to Ty SAM napomknales kiedys, ze najwyrazniej masz MIL, samozdiagnozowales sie, dlatego na tym teraz jedziemy, nie? Inne pytanie, ktore mi sie nasuwa na kacu to: w czym teraz jest wlasciwie problem po tym drugim dziecku: ze to Ty przestales ja pozadac czy Ona Ciebie? To pierwsze? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 14:07 proteinawy napisał(a): > Inne cielęce emocje, znacznie bardziej ofensywne dla zainteresowanej to np lito > ść i pokrewne. Litość kiedy uświadamiasz sobie kruchość jej psychiki. Litość ki > edy widzisz kruchość jej ciała. Przy porodzie na przykład. Nie porcelanowa kruc > hość z powieści J Austin tylko kruchość prutych tkanek. Madonna jest tak naprawde księgową. Ladacznica to mło > dsza księgowa przebrana za łanię. Wytkne Ci niespojnosc podyktowana zapewne hustawka nastrojow. Popatrz: z jednej strony osobe = kobiete postrzegasz jako postac o kruchej psychice, a z drugiej jako ksiegowa. NIe widzisz sprzecznosci? Ksiegowe to nie sa baby o kruchej psychice wiec albo tu albo tam podrysowywujesz. Inna dziwna rzecz to wzruszanie sie i roklejanie tam, gdzie nie ma powodu. Pije do porodu i kruchosci tkanek. Sluchaj matka mojej przyjaciolki (ktora jest jej trzecim dzieckiem z kolei) powiedziala jej, ze urodzic dziecko to jak piernac czy beknac. Owszem zdarzaja sie komplikacje, jak u mnie podczas porodu ale jak juz mi lekarze pomogli sie z nim uporac i dziecko opuscilo moj kanal rodny, to moglabym wstac, podziekowac i wyjsc normalnie z buta, na pieszo zapieprzac do domu, jeszcze wskoczyc po drodze do monopolowego po winiasza, powaznie ;) Istota porodu najlepiej zostala przedstawiona w filmie Ksiega Diny, w ktorej to bohaterka u kresu ciazy, w bolach udaje sie na koniu samotnie do jaskini i rodzi w kuckach dziecko. How simple is that? Reszta to tylko rozdmuchanie, ktore sie wykorzystuje, jak to PSM (zgadzam sie z MAbelle) do 'litowania' sie nad kobieta. Zolniersko: porod to jest jak sranie, naturalna rzecz dla kobiety. NIe ma sie nad czym rozczulac, uwierz. Ale zeby nie bylo, tez mi ktos zwrocil uwage, ze smieje sie z glupot i wzruszam sie tez glupotami, a sprawy swiata duzego kalibru przechodza mi obojetnie, nie sa w stanie nawet spowodowac u mnie zadrgania powieki. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 14:38 hello-kitty2 napisała: > Z > olniersko: porod to jest jak sranie, naturalna rzecz dla kobiety. NIe ma sie na > d czym rozczulac, uwierz. Znani mi twardzi faceci, w takich momentach, plakali na widok swojego nowonarodzonego dziecka. Widzialam to u mnie i slyszalam od wielu innych kobiet, wiec cos w tym musi byc. Co do porodu to mam koncepcje, ze kobiety rodza pozno, wiec trzesa sie nad zdrowiem swoim i dziecka, bo mialy dosc czasu zeby naczytac sie o komplikacjach, nasluchac porodowych horrorow, zdiagnozowac u siebie mnostwo innych dolegliwosci. Taki znak czasu, ze porod stal sie skomplikowanym projektem i dawno juz przestal byc naturalny. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 15:07 mabelle2000 napisała: > hello-kitty2 napisała: > > > Z > > olniersko: porod to jest jak sranie, naturalna rzecz dla kobiety. NIe ma > sie na > > d czym rozczulac, uwierz. > > Znani mi twardzi faceci, w takich momentach, plakali na widok swojego nowonarod > zonego dziecka. Widzialam to u mnie i slyszalam od wielu innych kobiet, wiec co > s w tym musi byc. Zgadzam sie. Tylko zauwaz to sa dwie rodrebne sprawy: porod (rozrywanie tkanek) = sranie, a nowonarodzone dziecko = cud. On sie rozlitowal nad tym pierwszym, niepotrzebnie. > Co do porodu to mam koncepcje, ze kobiety rodza pozno, wiec trzesa sie nad zdro > wiem swoim i dziecka, bo mialy dosc czasu zeby naczytac sie o komplikacjach, na > sluchac porodowych horrorow, zdiagnozowac u siebie mnostwo innych dolegliwosci. > Taki znak czasu, ze porod stal sie skomplikowanym projektem i dawno juz przest > al byc naturalny. Prawda. Poza tym rodzi sie czesto tylko raz wiec albo teraz albo nigdy, wszystko musi byc perfekt. Pamietam, ze tez tak sie trzeslam, umialam nawet swoj wlasny porod odebrac tj powiedziec komus po kolei co ma mi robic gdybym sie znalazla w sytuacji bez lekarza/poloznej. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 16:22 > > Inna dziwna rzecz to wzruszanie sie i roklejanie tam, gdzie nie ma powodu. Pije > do porodu i kruchosci tkanek. Sluchaj matka mojej przyjaciolki (ktora jest jej > trzecim dzieckiem z kolei) powiedziala jej, ze urodzic dziecko to jak piernac > czy beknac. Owszem zdarzaja sie komplikacje, jak u mnie podczas porodu ale jak > juz mi lekarze pomogli sie z nim uporac i dziecko opuscilo moj kanal rodny, to > moglabym wstac, podziekowac i wyjsc normalnie z buta, na pieszo zapieprzac do d > omu, jeszcze wskoczyc po drodze do monopolowego po winiasza, powaznie ;) Istota > porodu najlepiej zostala przedstawiona w filmie Ksiega Diny, w ktorej to bohat > erka u kresu ciazy, w bolach udaje sie na koniu samotnie do jaskini i rodzi w k > uckach dziecko. How simple is that? Reszta to tylko rozdmuchanie, ktore sie wyk > orzystuje, jak to PSM (zgadzam sie z MAbelle) do 'litowania' sie nad kobieta. Z > olniersko: porod to jest jak sranie, naturalna rzecz dla kobiety. NIe ma sie na > d czym rozczulac, uwierz. Nie jestem za tym by Proteinowy rozczulał się byle czym ale o porodach, połogach i rozmnażaniu to pierdolisz Kitty. Ty i mama twojej przyjaciółki (oraz wiele innych kobiet) może i wysrałyście bez szczególnego bólu i żadnych komplikacji swoje dzieci a chwilę potem poszłyście na piwo, ale większość kobiet wczoraj, dziś i jutro nie. Jeszcze 200 lat temu główną przyczyną śmierci kobiet były sprawy okołoporodowe. Niby fizjologia, a jakieś takie źródło bardzo śmiercionośnej patologii, nie? Teraz mamy łatwiej a na pewno bezpieczniej, co nie znaczy że sramy tymi dziećmi, podcieramy tyłek i nakładamy majtki. Jak powiem "oj Kitty, ja to nie rozumiem co ty się rozczulasz, że ci się w głowie coś zrobiło. Mnie i mojej rodzinie nic się nigdy nie zrobiło" to będę cham i głupek, prawda? Zdajesz sobie sprawę, że należysz do tych szczęśliwtch kobiet co nic im nie pękło, nie bolało, zagoiło się, nie wypadło, mocz się trzyma, ciśnienie nie skoczyło, tarczyca nie zdechła? Uszanuj to i nie opowiadaj głupot. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 16:43 aandzia43 napisała: > Jeszcze 200 lat temu główną przyczyną śmierci kobiet były spraw > y okołoporodowe. Konkretnie zakazenia okoloporodowe. Brudne rece i brak higieny. Tutaj ladnie wpisuja sie obserwacje doktora Semelweisa, wegierskiego poloznika, ktory odkryl ze smiertelnosc kobiet jest duzo wyzsza na oddziale gdzie przy porodach asystuja studenci, ktorzy dokonuja sekcji zwlok w prosektorium. To smiertelna zaraza przywlekana stamtad na brudnych rekach zabijala te kobiety. I chociaz wtedy nie znano jeszcze bakterii i wirusow, to powstaly podwaliny antyseptyki. Niby fizjologia, a jakieś takie źródło bardzo śmiercionośnej p > atologii, nie? Teraz kobiety umieraja przy porodach niezwykle rzadko. Teraz mamy łatwiej a na pewno bezpieczniej, co nie znaczy że sra > my tymi dziećmi, podcieramy tyłek i nakładamy majtki. No nie. Pierwsze moje dziecko rodzilo sie 23 godziny, drugie juz tylko 6 :-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 00:15 mabelle2000 napisała: > aandzia43 napisała: > > > Jeszcze 200 lat temu główną przyczyną śmierci kobiet były spraw > > y okołoporodowe. > > Konkretnie zakazenia okoloporodowe. Brudne rece i brak higieny. Tutaj ladnie wp > isuja sie obserwacje doktora Semelweisa, wegierskiego poloznika, ktory odkryl z > e smiertelnosc kobiet jest duzo wyzsza na oddziale gdzie przy porodach asystuj > a studenci, ktorzy dokonuja sekcji zwlok w prosektorium. To smiertelna zaraza p > rzywlekana stamtad na brudnych rekach zabijala te kobiety. I chociaz wtedy nie > znano jeszcze bakterii i wirusow, to powstaly podwaliny antyseptyki. Semelweis to tragiczna postać. Pomijam to, że niedługo po niepowodzeniu w próbach uświadomienia kolegom doktorom prawidłowości prosektorium-nie mycie rąk-kobiety umierające na zakażenie zapadł na schizofrenię (może zachorowałby na nią bez tych przeżyć). Jego przegrana walka jest przykładem (nie jedynym) triumfu buty, twardogłowia i programowej ślepoty nad otwartością i wielokierunkowym myśleniem w świecie medycyny. Zakażenia okołoporodowe to zaledwie jedna z wielu przyczyn śmierci kobiet. Wadliwa budowa miednicy (poza genetycznie zaprogramowaną wąską budową częste były zniekształcenia kości miednicy po krzywicy i gruźlicy kości) i niemożność wydalenia płodu. Krwotoki z macicy po porodzie. Nie odklejone do końca łożysko gnijące czasem miesiącami i w końcu doprowadzające do zakażenia całego organizmu. Serce nie wytrzymujące trwającego kilka dni porodu. Rzucawka. To przyczyny śmierci. Poza tym całkiem powszechne było inwalidztwo kobiet po przeżytych porodach. Przebicie pęcherza po ciężkim lub źle.przeprowadzonym porodzie i sączenie się moczu przez otwór. Wypadanie macicy i nie trzymanie moczu w wyniku wielu porodów i ciężkiej pracy fizycznej (dotykało prawie wszystkich kobiet fizycznie pracujących). Pęknięcia i nietrzymaniemoczu i kału. Przetoki. I coś tam jeszcze by się znalazło ale nie chce mi się grzebać w pamięci. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 00:54 aandzia43 napisała: > Zakażenia okołoporodowe to zaledwie jedna z wielu przyczyn śmierci kobiet. Wadl > iwa budowa miednicy (poza genetycznie zaprogramowaną wąską budową częste były z > niekształcenia kości miednicy po krzywicy i gruźlicy kości) i niemożność wydale > nia płodu. Krwotoki z macicy po porodzie. Nie odklejone do końca łożysko gnijąc > e czasem miesiącami i w końcu doprowadzające do zakażenia całego organizmu. Ser > ce nie wytrzymujące trwającego kilka dni porodu. Rzucawka. > To przyczyny śmierci. Poza tym całkiem powszechne było inwalidztwo kobiet po pr > zeżytych porodach. Przebicie pęcherza po ciężkim lub źle.przeprowadzonym porodz > ie i sączenie się moczu przez otwór. Wypadanie macicy i nie trzymanie moczu w w > yniku wielu porodów i ciężkiej pracy fizycznej (dotykało prawie wszystkich kobi > et fizycznie pracujących). Pęknięcia i nietrzymaniemoczu i kału. Przetoki. I co > ś tam jeszcze by się znalazło ale nie chce mi się grzebać w pamięci. > O ja pierdziu, az mnie ciary przeszly :-D Tymczasem czytam ze patologicznych porodow, gdzie niezbedna jest interwencja medyczna, jest zaledwie 5 %. Cesarek na zyczenie nie liczymy ;-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 02:52 > O ja pierdziu, az mnie ciary przeszly :-D Tymczasem czytam ze patologicznych po > rodow, gdzie niezbedna jest interwencja medyczna, jest zaledwie 5 %. Cesarek na > zyczenie nie liczymy ;-) Nie wiem jak i kto liczy. Może być 5, 3 albo 15. Nawet jeśli jest 5 % czyli 5 na 100 to we wsi gdzie mamy 100 kobiet i każda rodzi raz w życiu 5 ucierpi (śmierc położnicy, dziecka lub okaleczenie). Sporo. Jeśli weźmiemy pod uwagę że jednak kobiety rodziły i rodzą częściej niż raz w życiu wychodzi nam już poważne zagrożenie na twarz (jeśli to można nazwać twarzą ;-)). Kilka procent nieprawidłowo przebiegających porodów to szacunki w naszych współczesnych pięknych i gładkich warunkach. Dzisiaj rodzą kobiety dobrze odżywione, zazwyczaj zdrowe, nie zachodzą w ciążę gruźliczki, syfilityczki, wyczerpane, z niewyleczonymi problemami ginekologicznymi (albo szybko leczą się w czasie ciąży). Do czasu porodu lekarze przygotowują organizm pacjentki jak się da najlepiej, a jak się nie da to ciążę się przerywa. Kiedyś zachodziły i rodziły w zasadzie wszystkie plodne które współżyły płciowo, więc i te chore czy słabe, więc i ilość porodów nieprawidłowo przebiegających i stanowiących zagrożenie była większa. Co było widać po wysokiej śmiertelności położnic i powszechnych okaleczeniach. Aha, do interwencji medycznych w związku z porodem poza cesarką wliczam również konieczność czyszczenia macicy, tamowanie krwotoków, obracanie nieprawidłowo ułożonego płodu i szycie pęknięć. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 03:50 > Nie wiem jak i kto liczy. Steven Pinker wydał ostatnio: Enlighment Now. Dobry balans miedzy ogółem i ciekawostką. Jedna z ciekawostek: szanse przeżycia raka piersi sa dziś większe niz kiedys szanse przeżycia ciąży. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 14:03 mabelle2000 napisała: Cesarek na > zyczenie nie liczymy ;-) To jest modne, slysze. Panna (lat gora 24?) od ksieciunia co babki bez pietki (zeba) nie chcial rodzila na jego zyczenie cesarskim cieciem, zeby cipka sie nie rozwlekla i nie karmila na zyczenie wlasne w ogole zeby cyce sie nie rozwlekly. Najciekawsze w tym wszytskim jest to, ze zeby te zyczenia zrealizowac to pojechala rodzic do Polski, bo w Holandii by ja chyba wysmiali, siedzi juz tam po prorodzie z drugi miesiac, a ksieciunio tu na miejscu, dziecka nawet swojego nie widzial. A jak by go spytac o dziecko, matke dzicka i ojcowstwo, to podobniez mowi, ze babka juz schudla do nizszej wagi niz przed zajsciem w ciaze. Urqu by sie cieszyl cipa ladna, cyc ladny, dziecka niet. Z plusow gosc bedzie ruch*l az beda mu sie uszy trzesly, litosc do rozrywanych tkanek go do matki dziecka nie osuszy na pewno ;-) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 16:13 hello-kitty2 napisała: > rodzila na jego zyczenie cesarskim cieciem, zeby cipka sie nie > rozwlekla i nie karmila na zyczenie wlasne w ogole zeby cyce sie nie rozwlekly > . Nie ma to jak wiara w zabobon. Czyli rozumiem, lepsza jest blizna po cesarce, bo ze cipka nie musi byc wcale szersza po porodzie, to jasne. A cycki rozciaga nie karmienie, ale ciaza, juz to dawno udowodniono. Najciekawsze w tym wszytskim jest to, ze zeby te zyczenia zrealizowac to poje > chala rodzic do Polski, bo w Holandii by ja chyba wysmiali, siedzi juz tam po p > rorodzie z drugi miesiac, a ksieciunio tu na miejscu, dziecka nawet swojego nie > widzial. A jak by go spytac o dziecko, matke dzicka i ojcowstwo, to podobniez > mowi, ze babka juz schudla do nizszej wagi niz przed zajsciem w ciaze. Urqu by > sie cieszyl cipa ladna, cyc ladny, dziecka niet. Z plusow gosc bedzie ruch*l az > beda mu sie uszy trzesly, litosc do rozrywanych tkanek go do matki dziecka nie > osuszy na pewno ;-) Ale patrz za to jaki ugodowy. Dwa miesiace juz nie rucha. :-D W dodatku ani za baba mu nie teskno, ani za dzieckiem. A ten to z jakiej choinki sie urwal ? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 21:40 mabelle2000 napisała: > hello-kitty2 napisała: > > > rodzila na jego zyczenie cesarskim cieciem, zeby cipka sie nie > > rozwlekla i nie karmila na zyczenie wlasne w ogole zeby cyce sie nie roz > wlekly > > . > > Nie ma to jak wiara w zabobon. Czyli rozumiem, lepsza jest blizna po cesarce, b > o ze cipka nie musi byc wcale szersza po porodzie, to jasne. A cycki rozciaga n > ie karmienie, ale ciaza, juz to dawno udowodniono. Ostatnio wysluchalam opinie kobiety, ktora uzmyslawia, ze cesarki na zyczenie, przycinanie cipek na gladko laserem, powiekszanie cyckow i ust na kaczora, ect to jest wspolczesne wycinanie lechtaczek kobietom. Litujemy sie nad tamtymi kobietami, co z nimi robi obyczaj, a tymczasem co robi pocichutku z nami...cos w tym jest. Ciekawe czy nierozwleczone cipki i sterczace cycuchy zwracaja sie tym kobietom w orgazmach, bo jak nadal nie dochodza, to na chu* tyle zabiegow. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 22:30 > > Ostatnio wysluchalam opinie kobiety, ktora uzmyslawia, ze cesarki na zyczenie, > przycinanie cipek na gladko laserem, powiekszanie cyckow i ust na kaczora, ect > to jest wspolczesne wycinanie lechtaczek kobietom. Litujemy sie nad tamtymi kob > ietami, co z nimi robi obyczaj, a tymczasem co robi pocichutku z nami...cos w t > ym jest. Ciekawe czy nierozwleczone cipki i sterczace cycuchy zwracaja sie tym > kobietom w orgazmach, bo jak nadal nie dochodza, to na chu* tyle zabiegow. W orgazmach pewnie nie, ale utrzymanie mają zapewnione na najbliższych parę lat ;-) Więc w tym kontekscie opłaca im się. Nie przyszłoby mi do głowy porównywać nieobligatoryjny europejski kulturowy przymus dbania o urodę (nawet zahaczający o inwazyjne zabiegi) z przymusowym okaleczaniem fizycznym i psychicznym kobiet w Afryce. Wydumane jakieś. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 22:45 > Wydumane jakieś. Tu w UK dosc popularne podejście, w sensie: kimże jestem zeby oceniać Twoja kulturę, ktora na pewno tez jest zajebista. Wiecej - nasza na pewno gorsza, opresyjna, inwazyjna, najeźdźcza. Niedługo Brytole zaczną przepraszać Hindusów za zakaz palenia żywcem wdów w okupowanych Indiach. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 10.06.18, 11:25 proteinawy napisał(a): > > Wydumane jakieś. > > Tu w UK dosc popularne podejście, w sensie: kimże jestem zeby oceniać Twoja kul > turę, ktora na pewno tez jest zajebista. Wiecej - nasza na pewno gorsza, opresy > jna, inwazyjna, najeźdźcza. Niedługo Brytole zaczną przepraszać Hindusów za zak > az palenia żywcem wdów w okupowanych Indiach. Hehe, popierdoliło białasów ;-) Oglądałam film dokumentalny o okaleczaniu żeńskich narządów płciowych w Anglii. Sonda uliczną, ludzie pytani o zdanie radośnie wypowiadają się "ok, tradycja, kultura, każdy ma prawo do swojej, pierdu pierdu". Niedoinformowanie co do konkretów - przebieg zabiegu i skutki dalekosiężne. A niedoinformowanie bo nie wypada w telewizji mówić o sekretnych obyczajach naszych współsąsiadów z Afryki przybyłych. Jak dziennikarze wzięli grupę chłopaków, również pochodzących z kultur w których się to robi, na pokaz (wielki model krocza z pasteliny) to jeden zemdlał a wszyscy inne zdanie mieli po niż przed. Relatywizm kulturowy kończy się tam, gdzie zaczynasz odczuwać ból (nawet czyjś). Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 18:30 aandzia43 napisała: > Nie jestem za tym by Proteinowy rozczulał się byle czym ale o porodach, połogac > h i rozmnażaniu to pierdolisz Kitty. Ty i mama twojej przyjaciółki (oraz wiele > innych kobiet) może i wysrałyście bez szczególnego bólu i żadnych komplikacji s > woje dzieci a chwilę potem poszłyście na piwo, ale większość kobiet wczoraj, dz > iś i jutro nie. Jeszcze 200 lat temu główną przyczyną śmierci kobiet były spraw > y okołoporodowe. Niby fizjologia, a jakieś takie źródło bardzo śmiercionośnej p > atologii, nie? A co mnie obchodzi co bylo 200 lat temu? Teraz mamy łatwiej a na pewno bezpieczniej, co nie znaczy że sra > my tymi dziećmi, podcieramy tyłek i nakładamy majtki. Alez sramy, podcieramy i zakladamy majty moja droga, przyklad: do szpitala to sie w POlsce jezdzi do porodu, w Holandii kobiety masowo rodza w domu, bez lekarza, nie ma specjalnie obslugi wiec owszem musza podetrzec sie i wstac. No moze polozna je wstepnie podetrze zanim wyjdzie. Jak powiem "oj Kitty, ja > to nie rozumiem co ty się rozczulasz, że ci się w głowie coś zrobiło. Mnie i mo > jej rodzinie nic się nigdy nie zrobiło" to będę cham i głupek, prawda? Zdajesz > sobie sprawę, że należysz do tych szczęśliwtch kobiet co nic im nie pękło, nie > bolało, zagoiło się, nie wypadło, mocz się trzyma, ciśnienie nie skoczyło, tarc > zyca nie zdechła? Uszanuj to i nie opowiadaj głupot. ZA chama to ja robie na forum ;) NIeslusznie zakladasz, ze skoro przedkladam teze, ze porod jest naturalny dla kobiety jak sranie, to znaczy, ze mi nic nie peklo, nie bylam cieta, nie bylam operowana, nie bylam szyta, nie mialam transfuzji krwi, nie bolalo mnie (bol to jest chyba najnaturalniejsza rzecz na swiecie), nie skoczylo mi cisnienie, nie popekaly mi masowo naczynka na twarzy od parcia, nie rzucalam kurwami, nie wyskoczyly mi hamorojdy, mocz mi sie trzyma i tam inne. Jak to Urqu mawia: falszywa sciezka ;) A z szacunkiem czy brakiem szacunku moja teza nie ma nic wspolnego tylko z istota/natura porodu. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 18:52 hello-kitty2 napisała: > Alez sramy, :-D Przypomnialo mi sie jak weszlam na porodowke, a tam wielka wanna, bo mialam rodzic w wodzie. A z boku lezala siateczka, taka jak do odlowu rybek akwariowych. Dobrze ze nie podbierak na suma, bo bym stamtad spierdolila :-D No w koncu ile tego srania sie moze z czlowieka wydobyc podczas porodu ? ;-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 22:44 > Alez sramy, podcieramy i zakladamy majty moja droga, przyklad: do szpitala to s > ie w POlsce jezdzi do porodu, w Holandii kobiety masowo rodza w domu, bez lekar > za, nie ma specjalnie obslugi wiec owszem musza podetrzec sie i wstac. No moze > polozna je wstepnie podetrze zanim wyjdzie. Tak, znałam taką jedną po holenderskim "naturalnym" porodzie domowym. Największa trauma w jej życiu. Ale jak się źle trafi to traumę można złapać wszędzie, więc nie czepiam się szczególnie. Mimo wszystko wolałabym w szpitalu ze względu na KTG, bo znam kilkoro dzieci uratowanych od stanu warzywnego albo zejścia śmiertelnego właśnie dzięki wyłapaniu przez kontrolę KTG zagrożenia, które było nie do wyłapania w inny sposób (na pewno nie przez położną przyglądającą się rodzącej). Ponieważ ostatnimi czasy nie rodzimy dzieci na zapas a popsute żyją dluuugo dzięki wysoko rozwiniętej medycynie to rozsądnie byłoby skorzystać z tej medycyny w celu nie popsucia dobrze przez Matkę Naturę zrobiobego dzieciaka. Jedno mi się podoba w zachodnich systemach położniczych: nie rozczulanie się nad wczesnymi ciazami, nie podtrzymywanie dla zasady wszystkiego co się poczęło. ) NIeslusznie zakladasz, ze skoro przedkladam te > ze, ze porod jest naturalny dla kobiety jak sranie, to znaczy, ze mi nic nie pe > klo, nie bylam cieta, nie bylam operowana, nie bylam szyta, nie mialam transfuz > ji krwi, nie bolalo mnie (bol to jest chyba najnaturalniejsza rzecz na swiecie) > , nie skoczylo mi cisnienie, nie popekaly mi masowo naczynka na twarzy od parci > a, nie rzucalam kurwami, nie wyskoczyly mi hamorojdy, mocz mi sie trzyma i tam > inne. No chyba jednak nie, bo po tym wszystkim nie chciałoby ci się lecieć na piwo. Chyba że przez pewien określony czas po porodzie gdy hormony działają tak, jak szok na człowieka po wypadku (zapierdalanie ze złamaną nogą i inne takie anomalie), ale tego nie bierzemy pod uwagę. Jak to Urqu mawia: falszywa sciezka ;) A z szacunkiem czy brakiem szacunk > u moja teza nie ma nic wspolnego tylko z istota/natura porodu. A ja zaprzeczam że poród nie jest czymś naturalnym? Do głowy by mi nie przyszło. Jest tak samo naturalny jak psucie się zęba, rodzenie kamienia nerkowego, gnicie żywcem na syfilis czy umieranie na raka. To jest wszystko Natura. Ale nadal naturalność ciężkiej próby i cierpienia jakie człowiek podczas niej przeżywa nie oznacza, że nie należy mu się współczucie. Jak mój chłop rodzi kamień nerkowy to mu współczuję jak Proteinowy swojej rodzącej dziecko żonie, a nie macham ręką "oj, to przecież takie naturalne, nie on pierwszy". Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 23:12 A, zapomniałam. Wspomniałam o tym że jeszcze niedawno większość kobiet umierała w związku ze spełnianiem powinności "dawania życia" po to by uświadomić ci jakim ogromnym wysiłkiem i ryzykownym przedsięwzięciem jest wydawanie na świat dziecka. Obstawione przez osiągnięcia medycyny nie ryzykujemy aż tak jak nasze praszczurzyce i odpada nam większość zagrożeń, ale... to już nie jest natura ;-) Którą się zachłystują pańcie obstawione w gruncie rzeczy ze wszystkich stron miękkimi poduszkami dzięki tej strrrasznej cywilizacji ;-) Prawdziwa Natura to beznamiętna krwiożercza bestia i żadna z pańć jej na oczy jeszcze nie.widziała i w jej tryby nie wpadła. Ot, takie pustawe bagatelizowanie siły lwa oglądanego przez szyby jeepa na sawannie ;-) Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 10:04 aandzia43 napisała: > A ja zaprzeczam że poród nie jest czymś naturalnym? Do głowy by mi nie przyszło > . Jest tak samo naturalny jak psucie się zęba, rodzenie kamienia nerkowego, gni > cie żywcem na syfilis czy umieranie na raka. Muszę zaprotestować na takie postmodernistyczne pomieszanie pomięć "naturalności" inaczej cywilizacji śmierci. Poród jest naturalny jak ból wyrzynania się zęba. Psucie się zęba , gnicie , choroby to zepsucie, patologia, degeneracja czyli inaczej odstępstwo od tego stanu naturalności. > ycyny w celu nie popsucia dobrze przez Matkę Naturę zrobiobego dzieciaka. > Jedno mi się podoba w zachodnich systemach położniczych: nie rozczulanie się na > d wczesnymi ciazami, nie podtrzymywanie dla zasady wszystkiego co się poczęło. Tu jest faktycznie pewne istotne rozejście się dróg. Konserwatyści rozczulają się nad wszystkim co sie poczęło ziomkom (konsekwencja odpowiedzialności). Lewicowcy roczulają się zaś wszystkim co poczęło się gdzieś daleko w Afryce i sobie nie radzi żeby bo to nowi biedni ciemieżeni uciskani których brakuje Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 11:01 urquhart napisał: > aandzia43 napisała: > > A ja zaprzeczam że poród nie jest czymś naturalnym? Do głowy by mi nie pr > zyszło > > . Jest tak samo naturalny jak psucie się zęba, rodzenie kamienia nerkoweg > o, gni > > cie żywcem na syfilis czy umieranie na raka. > > Muszę zaprotestować na takie postmodernistyczne pomieszanie pomięć "naturalnośc > i" inaczej cywilizacji śmierci. > Poród jest naturalny jak ból wyrzynania się zęba. > Psucie się zęba , gnicie , choroby to zepsucie, patologia, degeneracja czyli in > aczej odstępstwo od tego stanu naturalności. Sądzisz że jak wsadzisz ni w pięć ni w w dziesięć "postmodernizm" i "cywilizacja śmierci" to będzie mądrze? Pierwsze zdaniej to jakiś wyjątkowo pokręcony nowotwór semantyczny, nie będę cię nawet prosić o rozkminienie ;-) Ja pisałam o Naturze, a w niej zawiera się i anatomia, i patologia, fizjologia, i patolofizjologia (takie dla porządku przez naukę ustalone pojęcia, trochę sztuczne podziały, ale porządek musi być i nikt nie protestuje). Natura to poczęcie, wzrost, rozwój, choroba, uwiąd i śmierć. Nie wiem co ma do tego postmodernizm (no dobra, miałam być miłosierna ;-)), to obserwacja dostępna każdemu człowiekowi od zarania dziejów, temu sprzed homo sapiens pewne też. Mylisz stan naturalności ze zdrowiem czyli sprawnie przebiegającymi procesami fizjologicznymi. W stanie naturalnym natomiast mieści się: zdrowie, choroba, wzrost, rozkład i śmierć. Odpowiedz Link
urquhart Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 11:37 > a śmierci" to będzie mądrze? Pierwsze zdaniej to jakiś wyjątkowo pokręcony nowo > twór semantyczny, nie będę cię nawet prosić o rozkminienie ;-) Sugeruję źródło takiego nastawienia w przekazie społecznym. Dewaluacja tradycyjnych w wartości w kulturze (dobro, życie ich personifikacje jak Bog) . Że wszytko jest redefiniowane. > ekowi od zarania dziejów, temu sprzed homo sapiens pewne też. Mylisz stan natur > alności ze zdrowiem czyli sprawnie przebiegającymi procesami fizjologicznymi. Ty to teraz nazywasz "sprawnie". Niesprawnie to choroba. Ciąża i poród nie jest chorobą, ani stanem nienaturalnym dla człowieka. Patologa ciąży jest stanem nienaturalnym. Można powiedzieć że naturalną konsekwencją niezdrowo pożywienia braku higieny jest psucie zębów ale nie że żeby psują sie naturalnie. Naturalnie jest gnicie ale nie dla życia ale po śmieci. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 12:04 > > ekowi od zarania dziejów, temu sprzed homo sapiens pewne też. Mylisz stan > natur > > alności ze zdrowiem czyli sprawnie przebiegającymi procesami fizjologiczn > ymi. > > Ty to teraz nazywasz "sprawnie". Niesprawnie to choroba. > Ciąża i poród nie jest chorobą, ani stanem nienaturalnym dla człowieka. Patolog > a ciąży jest stanem nienaturalnym. > Można powiedzieć że naturalną konsekwencją niezdrowo pożywienia braku higieny j > est psucie zębów ale nie że żeby psują sie naturalnie. > Naturalnie jest gnicie ale nie dla życia ale po śmieci. Owszem, dla.życia przed śmiercią gnicie też jest naturalne. Tylko niemiłe. No i jest to patologia, nie fizjologia. To znaczy dla rozkładającej organizm żywiciela bakterii jest to jak najbardziej fizjologia ;-). Gnicie za życia to jednen ze sposobów doprowadzania życia do śmieci, a śmierć też jest naturalnym zajściem na tym łez padole. Jeszcze raz: Natura to ciąża, poród, ten przebiegający prawidłowo czyli sprawnie i ten kończący się śmiercią. Natura to stan fizjologiczny i patologiczny organizmu. Natura to choroba, zdrowie, narodziny i śmierć. Ja wiem że wygodnie jest wybiórczo i intencjonalnie pchać przed oczy ludziom słowo "naturalny" (np. tzw. "prawo naturalne") i tresowac ich przy pomocy rzekomej natury i jej rzekomych wyroków. Kraina tresowanych tygrysów, wybiorcze wielbienie wygodnych aspektów Natury i szantażowanie nimi wiernych. Kastracja Natury jak kastracja Kobiety i przykrawanie jej w kastrowane żeńskie bóstwa typu Matka Boska. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 13:52 > Naturalnie jest gnicie ale nie dla życia ale po śmieci Rozpad i autodestrukcja jest wpisana w kod genetyczny - biliony małych zapalników (łańcuchy telomerazowe). Kazdy z nich wyznacza ilosc poprawnych podziałów komórki. Zaczynasz umierać juz od poczęcia. Juz nie wspomnę o takich rzeczach, jak pewien gatunek osy, ktory pasożytuje na większej osie, ktora pasożytuje na jeszcze większej osie, ktora pasożytuje na larwach pewnej muchy. Przez pasożytuje mam na mysli: wstrzykuje jad, paraliżuje i zjada żywcem od środka. Taka zombie-matrioszka. Trudno czcić personifikacje czegos takiego. Budda chyba sie lepiej sprawdza jak ktos musi personifikować dobro. Chociaż jako inżynier-programista w sumie jestem pod wrażeniem. Zwłaszcza pod wrażeniem projektu tej najmniejszej osy. Jest mniejsza od ludzkiego jaja, czy np ameby. Zeby jako owad osiągnąć tego typu gabaryty i np upchnąć garść neuronów w głowie, wiele komórek dorosłej wersji nie ma jąder. To jest bio-maszyna zoptymalizowana do poziomu, gdzie pojedyncze proteiny sa ważne w projekcie. Nie to co nasz wór miecha uwieszony na rzeszotowiejącym stelażu z wapna, zdychający od problemów hydraulicznych (zapchana rurka w centralnej pompce). Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 14:22 aandzia43 napisała: > No chyba jednak nie, bo po tym wszystkim nie chciałoby ci się lecieć na piwo. A jednak tak Aandzia, mam zadziwiajaca zdolnosc regeneracji. Przyklad po rozcieciu czaski, gdzie 2 dni celowo spalam, na trzeci dzien nie moglam nawet zalozyc wlasnych okularow, bo mialam spuchnieta glowe jak balon, a od lekow na morfinie widzialam rzeczy ktorych nie ma, czwartego dnia wzielam samodzielnie prysznic tylko musialam wjechac don z podlaczona kroplowka, to po tygodniu wyszlam do domu ;) Dobra, przepraszam jesli urazilam uczucia nawet pojedynczej kobiety, wymadrowalam sie, ot co, czasem szybciej klapie pyskiem niz mysle. KLaniam sie rowniez twojej zaawansowanej wiedzy pani doktor i juz, co zlego to nie ja. Zolniersko: wybacz. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 09.06.18, 22:19 hello-kitty2 napisała: > aandzia43 napisała: > > > No chyba jednak nie, bo po tym wszystkim nie chciałoby ci się lecieć na p > iwo. > > A jednak tak Aandzia, mam zadziwiajaca zdolnosc regeneracji. Wańka-wstańka, nie do zarąbania :-) Pozazdrościć, choć ja też nie śmiem narzekać bo źle nie jest. > Dobra, przepraszam jesli urazilam uczucia nawet pojedynczej kobiety, wymadrowal > am sie, ot co, czasem szybciej klapie pyskiem niz mysle. Czasem się zapędzamy :-) Syty głodnego nie rozumie kiedy zaczyna zapominać uczucie głodu z dawniejszych czasów. Z tej przyczyny pobyt w szpitalu lub bolesne leczenie zęba świetnie robią pracownikom służby zdrowia na zawodowe morale ;-) A swoją drogą nie daj Boże pielęgniarki czy dentysty z wysokim progiem bolowym lub mentalnością stachanowca lub wdrukowanym "cierpienie uszlachetnia". Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 10.06.18, 00:13 Slyszalam taka opinie, ze porod jest wyposazony w naturalna amnezje tj. ze kobieta MA zapomniec czesciowo/ma jej sie to zarzec w pamieci jak rodzila, zeby nie daj boze ja to mialo powstrzymac przed zachodzeniem w kolejne ciaze. NIe wiem czy to prawda? W kazdym razie ja podczas poodu pocieszalam sie mysla (od momentu parcia) 'za gora 2 godziny sie to wszystko skonczy, nie bedzie tego, bo nie moze trwac ciagle, skup sie na tym, ze czas plynie i porob uplynie, byle do przodu' i dalej tam wyzywac personel, ojca dziecko i to biedne dziecko ;-) Na szczescie robili swoje niewzruszeni, pewnie przyzwyczajeni, ze babom potrafi odbic ;) Odpowiedz Link
kag73 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 10.06.18, 01:25 "Slyszalam taka opinie, ze porod jest wyposazony w naturalna amnezje tj. ze kobieta MA zapomniec czesciowo/ma jej sie to zarzec w pamieci jak rodzila, zeby nie daj boze ja to mialo powstrzymac przed zachodzeniem w kolejne ciaze. NIe wiem czy to prawda". No nie wiem. Siostra moja mi mowila, ze do drugiego porodu szla wiedzac dokladnie jak orgromny bol ja czeka i absolutnie rodzenie jej nie bawi, chociaz miala szybkie porody. No ale jak chcesz dziecko, nagroda jest dziecko. Ja miala cesarke, wiec zadnen tam wielki bol podczas porodu (najwiekszy bol byl od jakichs igiel w nadgarstach i zastrzku w plechy, ktrorego chorelnie sie balam), ale bol po cesarce pamietam do dzis. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 10.06.18, 11:08 hello-kitty2 napisała: > Slyszalam taka opinie, ze porod jest wyposazony w naturalna amnezje tj. ze kobi > eta MA zapomniec czesciowo/ma jej sie to zarzec w pamieci jak rodzila, zeby nie > daj boze ja to mialo powstrzymac przed zachodzeniem w kolejne ciaze. NIe wiem > czy to prawda? Nic mi o tym nie wiadomo, do tej pory pamiętam cały mój pierwszy i jedyny poród choć minęło 30 lat. Wiedziałam zawsze, że gdyby mi przyszło wydawać na świat jeszcze jedno dziecko to kupiłabym sobie cesarkę. Jestem cienias, nie matka polka. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 10.06.18, 12:03 aandzia43 napisała: > Nic mi o tym nie wiadomo, do tej pory pamiętam cały mój pierwszy i jedyny poród > choć minęło 30 lat. Wiedziałam zawsze, że gdyby mi przyszło wydawać na świat j > eszcze jedno dziecko to kupiłabym sobie cesarkę. Jestem cienias, nie matka polk > a. Najlepiej nie rodzic ponownie, hehe A na powaznie, a to nie lepiej poprosic o znieczulenie w kregoslup zamiast o operacje? Przeciez to sie goisz jak po kazdej innej operacji chyba z miesiac czy jakos, no i blizna. Okreslenie Matka Polka, wg mnie, nie odnosi sie do progu bolu, jaki osobniczo jestes w stanie zniesc, tylko do postawy wobec dziecka juz narodzonego. Szczerze? Bardziej bolalo mnie zlamanie. Bole porodowe to sa zwykle bole miesiaczkowe z ta roznica, ze tu nie mozesz wziac tabletki przeciwbolowej, a niektore kobiety to nawet nie biora jak miesiaczkuja, no to maja dobre przygotowanie do porodu ;) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 10.06.18, 13:07 hello- > Najlepiej nie rodzic ponownie, hehe > A na powaznie, a to nie lepiej poprosic o znieczulenie w kregoslup zamiast o op > eracje? Przeciez to sie goisz jak po kazdej innej operacji chyba z miesiac czy > jakos, no i blizna. W normalnej służbie zdrowia jak najbardziej, znieczulenie zewnątrzoponowe to najlepsze rozwiązanie dla kobiety z niskim progiem bólowym, przy przeciągającym się porodzie, przy lękach, przy słabym psyche. U nas czujnie i niepewnie. Pomijam już,.że od kilku lat nie ma możliwości kupić sobie oficjalnie znieczulenia. Mało anestezjologów (jak jeden jedyny anestezjolog pójdzie do operacji kiedy tobie akurat przyjdzie rodzić to kicha), nieopłacalność pewnych procedur medycznych, wdupiemanie personelu, itd. Jak dobrze trafisz to dywan czerwony przed tobą rozwijają i sami proponują znieczulenie i inne sposoby ulżenia, jak źle to kończysz jak pani Bonk (matka bliźniaczek z których jedno odmóżdżone, bo ktoś nie chciał zrobić zaleconego przez lekarza prowadzącego ciążę cc i kazał kobiecie rodzić bliźnięta dołem). > Okreslenie Matka Polka, wg mnie, nie odnosi sie do progu bolu, jaki osobniczo j > estes w stanie zniesc, tylko do postawy wobec dziecka juz narodzonego. Zgadza się, ale na portalach katolskich są takie panie co twierdzą, że jak nie urodzisz w bólach, dołem, nie popękasz, nie nacierpisz się, to żadna z ciebie matka i do tego piję ;-) Szczerze > ? Bardziej bolalo mnie zlamanie. Bole porodowe to sa zwykle bole miesiaczkowe z > ta roznica, ze tu nie mozesz wziac tabletki przeciwbolowej, a niektore kobiety > to nawet nie biora jak miesiaczkuja, no to maja dobre przygotowanie do porodu > ;) Szczerze? Nic mnie z.życiu tak nie bolało jak poród, a trochę mnie już bolało. Ani miesiączki (nielekkie niegdyś), ani leczenie kanalowe zęba (kiedyś robiono to na żywca), ani ropne zakażenie suchego zębodołu, itd. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Wazna sprawa - oswoj smoka 08.06.18, 14:52 proteinawy napisał(a): . Cytując Ciebie, Kitty, pierw > sza rzecz przy biznesach zdradzieckich to mieć haka na kochania, żeby nie fikną > ł. Nie uwierzysz, ze dosłownie to samo powiedziała moja Madonna o biznesach mał > żeńskich. Wazna sprawa Proteina. Biznesy ludzkie tego rodzaju opieraja sie na ZASTRASZENIU, nie na faktycznej wladzy (fizycznej, fnansowej, intelektualnej) tylko doslownie tak, jak pisze. Dobrze jest wziac sobie na ofiare (malzonka, kochanka) osobe, ktora sie czegos boi (praktycznie caly zbior ludzki, hehe), najlepiej czegos irracjonalnego, zdobyc w tym obszarze wiedze o niej i dac jej do zrozumienia subtelnie, ze moze sie zarzadzanie taka informacja wymsknac spod kontroli, gdy grunt pod nogami zastraszajacego zacznie sie nieprzyjemnie osuwac ;) I teraz jak z tego wyjsc gdy sie jest ofiara takiego zastraszenia (ktos cos o nas wie, a my sie boimy, ze to ujrzy swiatlo dzienne). Ano nalezy OSWOIC SMOKA, tj wyobrazic sobie, dopuscic w umysle zaistnienie takiej sytuacji, a nawet w sposob kontrolowany dopuscic jej zaistnienie w realu w kontrolowanym srodowisku. Sutuacji, ktora jest kwintesencja a dokladniej ziszczeniem sie naszych obaw. Najczesciej jest to wyjscie tzw prawdy o nas, naszym postepku na jaw, prawdy o nas ofierze zastraszenia. Nalezy to przezyc emocjonalnie sobie w glowie, doslownie poczuc te emocje i sie z nimi uporac (z upiciem sie, zalamaniem, dolem co tam komu potrzeba zeby sie otrzasnac). Dwa nastepnie na trzezwo, bez emocji skalkulowac plusy i minusy znalezienia sie w sytuacji 'wszystko sie wydalo'. Nastepnie nalezy dokoptowac plusow. Cztery: przygotowac sie fizycznie (nie wiem zgromadzic srodki, miec papiery podszykowane, gotowe rozwiazania logistyczne, techniczne, umowionych ludzi, byc po rozmowach z prawnikami, ect) na zaistnienie wpadki. Piec: przezyc sobie taka mini wtope w laborytoryjnych warunkach np na naszym forum, wspaniale miejsce do takich eksperymentow. Szesc: przestac sie bac, przeciez JUZ MASZ TO RAZ ZA SOBA. Zastraszenie odklete. Tadam! JAkbys potrzebowal bardziej na przykladach to wal jak w dym, ja tam nie Marek ze lece tylko powtarzanymi ogolnikami. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 22:19 proteinawy napisał(a): > > Ale jesli uwodziles na cielaka i dzialalo > > A znasz takie przypadki? W sensie, ze jest fantastyczny seks dla cielaków? > Cielaki to chyba w zdecydowanej wiekszosci ida do rzezni. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 22:36 > Cielaki to chyba w zdecydowanej wiekszosci ida do rzezni. Dokładnie. Pozostała mniejszość - do rozplodu. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 22:57 proteinawy napisał(a): > > Cielaki to chyba w zdecydowanej wiekszosci ida do rzezni. > > Dokładnie. Pozostała mniejszość - do rozplodu. > Niestety nie. Pozostala mniejszosc do kastracji i tylko ciut pozniej do rzezni. Byki rozplodowe to zupelnie inna bajka. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 23:06 > Niestety nie. Pozostala mniejszosc do kastracji i tylko ciut pozniej do rzezni. Byki rozplodowe to zupelnie inna bajka. < Kazda metafora ma swoje granice. Niemniej do pewnego stopnia widze co chcesz powiedziec - i tez tak widze gre charakterów. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 00:20 proteinawy napisał(a): > > Niestety nie. > Pozostala mniejszosc do kastracji i tylko ciut pozniej do rzezni. > > Byki rozplodowe to zupelnie inna bajka. < > > Kazda metafora ma swoje granice. Niemniej do pewnego stopnia widze co chcesz po > wiedziec - i tez tak widze gre charakterów. > Prosze mnie nie posadzac o metafory Ja tu o hodowli krow pisalem. Zycie takiego byka rozplodowego to raczej niewielka przyjemnosc. Na youtubie sa filmy jak takie byki na siano zarabiaja. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 21:58 proteinawy napisał(a): > A skąd. Juz opowiadałem - byłem tak kiedys z kobieta, układ był czysty i kłamać > nie trzeba było. I seks faktycznie najlepszy w życiu. Ale widzisz kluczem to o > dblokowania cielaka okazała sie garść tabletek i noc na pogotowiu. Bez znaczeni > a czy to był teatr czy nie - nie ma czegos takiego jak darmowy seks bez uczuc, > chyba ze jestes psychopata. A cielak raz odblokowany was wysusza.... OK, to zapomnij o seksie, wobrazaj sobie, ze go nie ma i nigdy nie bylo. Ja tak robie z mezczyznami i dziala. Uprzedzam o wystepowaniu okresu przejsciowego ale potem faktycznie jak reka odjal, ehe. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 22:08 hello-kitty2 napisała: > proteinawy napisał(a): > > > A skąd. Juz opowiadałem - byłem tak kiedys z kobieta, układ był czysty i > kłamać > > nie trzeba było. I seks faktycznie najlepszy w życiu. Ale widzisz klucze > m to o > > dblokowania cielaka okazała sie garść tabletek i noc na pogotowiu. Bez zn > aczeni > > a czy to był teatr czy nie - nie ma czegos takiego jak darmowy seks bez u > czuc, > > chyba ze jestes psychopata. A cielak raz odblokowany was wysusza.... > > OK, to zapomnij o seksie, wobrazaj sobie, ze go nie ma i nigdy nie bylo. Ja tak > robie z mezczyznami i dziala. Uprzedzam o wystepowaniu okresu przejsciowego al > e potem faktycznie jak reka odjal, ehe. Z innej strony skoro darmowy seks bez uczuc nie istnieje, to moze sobie znajdz utrzymanke. Znalam jedna mega inteligentna i na pewno dobra w lozku, do tego cenila sobie na wylacznosc. Da sie. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 08.06.18, 01:03 proteinawy napisał(a): > A cielak raz odblokowany was wysusza.... Nieprawda Odpowiedz Link
kag73 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 19:31 Alez oczywiscie, ze nauczy i da wiecej dzieciom angazujac sie w ojcostwo. Nie ma nic cenniejszego niz zaangazowanie/czas jaki ojciec (matka) moze dac dzieciom. Przekazuje dzieciakom meska perspektywe, swoje spojrzenie na swiat, pomijam juz aktywnosci jakie dzieciom zapewnia ojciec, wzorzec zaangazowanego ojca i dobre wspomnienia a wspomniena maja przebicie. Dziecko czuje sie chciane, kochane i akceptowane. W przszlosci nadal chce obcowac z kims, bo "sie sprawdzil", bo dal duzo i warto i chce sie dawac jemu. A w zwiazku proteina chyba nie ma bujek i jakiejs patologii. Jest dobrze funkcjonujacy team work. Natomiast w ich sypialni dzieciaki nie siedza. A nawet gdyby siedzialy, ze troche czasem jest posuchy, nie znaczy, ze zawsze i ze tak musi zostac. Jak najbardziej protein powinien byc ojcem, bo jego dzieci de facto ciesza, ubarwiaja mu zycie i z tego dzieciaki czerpia prawdziwe profity. Maja piekne dziecinstwo z zaangazowanym ojcem, tego sie nie zapomina. I te wspomnienia wracaja kiedy na swiat przychodza wlasne dzieci. I czesto chce sie przekazac dalej/oddac to co sie samemu dostalo w pakiecie od ojca/rodzicow/dzaiadkow: milosc, akceptacje, czas. A to chyba dobrze. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 14:53 proteinawy napisał(a): > > Andzia? Nieee, ale dowaliles Urqu. > > Andzia chowa w szafie jakies grubsze nieporozumienie z facetem lub facetami jak > o grupą. Tzn taki vibe odbieram. Ale jednoczesnie jest miła, sprawiedliwa, pewn > a siebie, wszystko jak trzeba, spokojnie pisze sie na taka szefowa, podwładna, > kolezanke, kogos zaufanego przy rodzinnym stole. Moze i bardziej od wesołej dzi > ewczyny bez tajemnicy w szafie. > > > Mabelle, ktora holubisz. > > Ja tez. Mabelle widzi równouprawnienie płci w kategoriach bycia fair, pracy i o > dpowiedzialności a nie szwedzkiego bufetu albo okazji do karmienia uraz, lęków > i neuroz. Do tego nie chowa sie za tożsamością grupy, podchodzi do ludzi indywi > dualnie. Pisze sie na taka siostrę, czy przyjaciela. Hehe frindzone az wali po oczach ;-) Dobrze dzisiaj zwaliles sobie Proteinowy, cisnienie uszlo i jest poprawnie wrecz gejowsko. Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 08:26 A nie lepiej było napisać „Twój ojciec jest głupi”? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Nowy Matriarchat - Fałszywa Ścieżka 07.06.18, 13:11 urquhart napisał: > aandzia43 napisała: > > Ale com se po drodze użyła :-) > > Patrz punkt pierwszy wyliczanki Mabelle. Czasem mówię "sprawdzam". Zawsze > wtedy > > , kiedy jestem w stanie unieść konsekwencje efektów. Nic nie jest wieczne > . > > A widzisz zdradzę Ci słusznie czy nie, dla mnie jesteś Andzia emocjonalnie pers > onifikacją destrukcyjnej postawy owych Silnych Kobiet z tekstu Eihelbergera źle > nastawionej i pielęgnującej rozczarowania do mężczyzn (wielopokoleniowe) dla k > tórej związek " jest z góry skazany na potwierdzanie negatywnego stereotypu męż > czyzny zainstalowanego w umyśle partnerki, a kobieta – na przeżycie gorzkiej sa > tysfakcji wynikającej z potwierdzenia jej najgorszych przewidywań." Mogę być dla ciebie czym tam sobie zechcesz, czas i miliony literek w necie pokazały, że nie mam na to żadnego wpływu ;-) Masz ideę fixe i wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, nawet przez piaski Marsa i bagna Florydy. Betonowa konwergencja ;-) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:26 szopen_cn napisał: > Tak, juz wtedy wiedzialem, ze “ksieznicznki” to tylko ladne opakowanie ----------------- Ja w mojej prostocie chciałem tylko z księżniczkami. Stąd sporo początkowych porażek. Nie chciałem bzykać chętnej koleżanki z ławki myśleć, że robię to z inną. A z opakowaniami, to są czynniki niezależne, bo ładna może być mądra, a brzydka - głupia. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:43 marek.zak1 napisał: > szopen_cn napisał: > > > Tak, juz wtedy wiedzialem, ze “ksieznicznki” to tylko ladne opakowanie > ----------------- > Ja w mojej prostocie chciałem tylko z księżniczkami. Stąd sporo początkowych po > rażek. Nie chciałem bzykać chętnej koleżanki z ławki myśleć, że robię to z inną > . A z opakowaniami, to są czynniki niezależne, bo ładna może być mądra, a brzyd > ka - głupia. Marku, odnoszę wrażenie, że Szopen pisząc "księżniczki" miał na myśli spięte laski robiące wokół swojej cnoty i niedostępnośc dużo szumu. Opakowanie jako ochrona produktu nie jako uroda. Choc zapewne ładne były też. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:49 aandzia43 napisała: > Marku, odnoszę wrażenie, że Szopen pisząc "księżniczki" miał na myśli spięte laski robiące wokół swojej cnoty i niedostępnośc dużo szumu. Opakowanie jako ochrona produktu nie jako uroda. Choc zapewne ładne były też. ------------------- Może. W każdej szkole były te najładniejsze i to one były księżniczkami. Zachowanie było wtórne. Wg marksistów - nadbudową, bo bazą była uroda. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 03:21 > Wiesz, majac jakies osienascie lat ja I Lybbla siedzielismy razem. Nic dziwnego, ze mamy podobny punkt widzenia na zycie. < Bardzo podobny. Ostatnio wymknął Ci sie manieryzm Lybbli - liczba mnoga pierwszej osoby. Królewskie „my” połączone z pogarda wobec jakiegoś prola. Co ciekawe nie pasuje do Towjego awatara tak jak do Lybblowego. Odpowiedz Link
lybbla Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 03:57 proteinawy napisał(a): > Bardzo podobny. Ostatnio wymknął Ci sie manieryzm Lybbli - liczba mnoga pierwszej osoby. Królewskie „my” połączone z pogarda wobec jakiegoś prola. Co ciekawe nie pasuje do Towjego awatara tak jak do Lybblowego. A ten prol to Urciu? Przecież sam skrzętnie takie kupy omijasz. Obronę uciśnionych królewsko pochwalam. Tylko ten prol nie daje mi spokoju. Bo tu na forum albo bogaci proletariusze z zachodu albo Sabat zadowolony, że z tego właśnie wyszedł. I jak zwykle powtórzę: wieMY, że kłapouchy lepiej się sprzedaje. Tak jak pogarda do elit :P Odpowiedz Link
lybbla Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 03:25 szopen_cn napisał: > Kutozow tez napisal: > > “Więc albo miałeś niesłychane szczęście w tym swoim liceum, albo troszkę Lybbią zajeżdzasz:” > Wiesz, majac jakies osienascie lat ja I Lybbla siedzielismy razem. Nic dziwnego > , ze mamy podobny punkt widzenia na zycie. > > Siedzielismy razem w namiocie. Obsciskujac chyba piec czy szesc kolezanek zainteresowanych astronomia/fizyka lub archeologia I bardzo z tego obsciskiwania zadowolonych. Chodziliśmy z koleżankami na zajęcia z tantry a jak nam się znudziło to tańczyliśmy pogo przy Kryzysie. Anala i głębokiego gardła rzeczywiście nie było. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:38 > Wydaje mi się że jesteśmy w podobnym wieku, (może się mylę), ale z tego co ja p > amiętam to seks był raczej słaby. laski poblokowane (bo nie chce wyjść na łatwą > ). Bez przesady z tym poblokowaniem, kwestia środowiska. Ale jeśli ktoś chciał orala na początku bliskości z dziewczyną, a anala zaraz potem to raczej miał łatwo ;-) Jak któraś z koleżanek kilka dni temu pisała (Aandzia?) że "lodziara" wtedy > to była najgorsze przezwisko...więc o BJ można było zapomnieć...anal to grzech > śmiertelny itp. To Zawle, nie ja, ale ci wyjaśnię. "Lodziara" to była obelga nie dlatego ze oral komuś uwłaczał (był obecny w pożyciu, tylko w późniejszej fazie bara-bara). Lodziara robiła loda każdemu kto mocniej zwrócił na nią uwagę. Odpowiednik lachociąga z czasów, kiedy oral stał się przecież obowiązkowym punktem programu na pierwszej randce ;-) Więc jak widać niewiele się w obelgach zmieniło ;-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 22:13 Ale jeśli ktoś chciał ora > la na początku bliskości z dziewczyną, a anala zaraz potem to raczej miał łatwo > ;-) "NIE miał łatwo" miało być. Odpowiedz Link
lybbla Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 02:03 kutuzow napisał: > Więc albo miałeś niesłychane szczęście w tym swoim liceum, albo troszkę Lybbią > zajeżdzasz: > forum.gazeta.pl/forum/w,15128,164979168,164979168,Zainteresowanie_seksem_z_partnerem_traca_po_12_mie.html#p164990596 Kutuzow, Twoje posty od momentu poznania Kubanki zalatują Lybblą. Różni Cię ode mnie jedynie to, że ja `leczyłem' się w Anglii i we Włoszech, trzymasz się kurczowo swoich traum (czas zrobi swoje) i nawyku płacenia (zły skrypt) i zaprzeczaniem, że właśnie Ci się wzrok wyostrzył i dostrzegasz jedynie te rokujące czyli jakieś 350 milionów kobiet. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 14:55 szopen_cn napisał: > Nie wiem jak inni ale ja to wszystko wiedzialem juz od gdzies tak czasow liceum > . > Byc moze dlatego nie rozumiem wielu meskich problemow tutaj Dyskutowanych. Najwyrazniej byles lepiej rozwiniety w temacie. MI osobiscie mocno bakowalo teoretycznej nadbudowy, koncentrowalam sie zwyczajnie na ruchaniu, tak do 36 roku zycia kiedy tu trafilam (dzieki Ci Panie!). Cos tam mi matka klarowala, ze jak to jako nastolatka wzielam sobie starego byka po wojsku (o mamo! lat 22 ;) i mu dupy daje ot tak, a przeciez na co sie wymienie z mezczyzna z przyszloscia jak juz sie tak wymydle? POniewaz matke przeroslam w wieku lat 15, to zlalam to pierd***nie. Potem zadnych tematow o ksztaltowaniu sie stosunkow damsko-meskich w klimacie umiarkowanym nikt nie podejmowal w mojej obecnosci. A Ty skad wiedziales? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 14:57 sabat3 napisał: > Ma. Po prostu musi przenieść ciężar z "oszołamiająco piękna" na "odpowiadająca mi seksualnie". Jeśli kryterium będzie wyłącznie lub głównie uroda, to strasznie zwiększa szansę na spotkanie "kobiecej kobiety" czyli - jak mówisz - konieczność gry tak, jak baba zagra. --------------------------- Coś cCi się pomylilo. Kobieca kobieta chętnie poddaje się swojemu facetowi, jest dla niego mila i słodka. Jesli oczywiście jej na nim mocno zależy. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:31 "Ty byś chciała mieć partnera, który jest beznadziejny w łóżku i na wszystko mówi "nie"?" Ale mówienie na wszystko "tak" też nie gwarantuje bynajmniej, że partner zostanie z Tobą do grobowej deski, ani nawet do następnego sezonu "Gry o tron". Może nawet przeciwnie - jak facet musiał się tak bardzo starać, nachodzić, nabiegać, nasiedzieć w tych fancy schmancy restauracjach, nasłuchać tego bełkotania o "nowy zapach znalazłam", to bardziej się potem tej baby trzyma. Bo tyyyyyyle zainwestował. Taką, która po prostu sama przyszła i sama namiętnie się wypięła, łatwiej jakoś w dupę kopnąć. Easy come, easy go. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:46 rekreativa napisała: > Taką, która po prostu sama przyszła i sama namiętnie się wypięła, łatwiej jakoś > w dupę kopnąć. Easy come, easy go. To zależy od mężczyzny. Jeśli ma zespół MiL, to pewnie będzie tak jak mówisz. Jeśli nie - może poczuć się zawiedziony, że na co dzień nie będzie miał tego co lubi. Jak się nachodzę za suchym chlebem, to będę go bardziej cenił, jeśli mam do wyboru wykwintny obiad, albo słodycze? Nie, to raczej chodzi o to, że kobiety uważają, że nie muszą się starać, bo i tak mężczyzna nie ma wyboru. Niestety jednak często z różnych względów rzeczywiście nie ma i wtedy godzi się na chujową ofertę. Tak jak w tym "kwejku": "Tysionc czysta i umowa o dzieło, bo mam jusz chentntych na pana miejsce"... ;) No i robią chłopaki za "tysionc czysta", bo co mają począć. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:00 sabat3 napisał: > To zależy od mężczyzny. Jeśli ma zespół MiL, to pewnie będzie tak jak mówisz. J > eśli nie - może poczuć się zawiedziony, że na co dzień nie będzie miał tego co > lubi. > Jak się nachodzę za suchym chlebem, to będę go bardziej cenił, jeśli mam do wyb > oru wykwintny obiad, albo słodycze? > Nie, to raczej chodzi o to, że kobiety uważają, że nie muszą się starać, bo i t > ak mężczyzna nie ma wyboru. Niestety jednak często z różnych względów rzeczywiś > cie nie ma i wtedy godzi się na chujową ofertę. > Tak jak w tym "kwejku": "Tysionc czysta i umowa o dzieło, bo mam jusz chentntyc > h na pana miejsce"... ;) > No i robią chłopaki za "tysionc czysta", bo co mają począć. Sabat nie rozumiesz. Rekreativia ma racje. Zreszta pogadaj z w miare przypadkowymi mezczyznami (ja kiedys gadalam) i wszyscy mowia jak jeden maz, ze jak od razu dostana dupy od laski, to uwazaja ja za latwa i nie szanuja jej. Rozumuja: dala mi od razu = daje wszystkim, puszcza sie. Cos jak MAbelle nie rozumie, ze mozna wygasic libido. NIestety ale tak jest powszechnie wsrod mezczyzn. Mowia o tym wprost. Jak nie wychodza swojego, to nie inwestuja w dluzsza relacje. P O W S Z E C H N E. Uwierz. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:07 Tutaj działa mechanizm psychologiczny, zgodnie z którym bardziej się ceni to, co się zdobyło jakąś pracą i wysiłkiem. To dotyczy każdej dziedziny życia. Ja np. zauważam, że znacznie trudniej mi wydać na ciucha własną kasę, niż kasę, którą dostałam od kogoś. Bo wiem, ile mi zajęło ją zarobić. I to samo z relacjami. Jak się człowiek nie musi starać, to mu mniej zależy. To przecież widać w związkach, gdzie jest ten dobry, miły łoś, po którym baba jeździ, albo gdzie jest dobra, poczciwa, troskliwa i dająca na zawołanie dziunia, której chłop nie szanuje i którą zdradza, kiedy tylko może. Odpowiedz Link
kutuzow Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:18 hello-kitty2 napisała: >... pogadaj z w miare przypadkow > ymi mezczyznami (ja kiedys gadalam) i wszyscy mowia jak jeden maz, ze jak od ra > zu dostana dupy od laski, to uwazaja ja za latwa i nie szanuja jej. Rozumuja: d > ala mi od razu = daje wszystkim, puszcza sie. Cos jak MAbelle nie rozumie, ze m > ozna wygasic libido. NIestety ale tak jest powszechnie wsrod mezczyzn. Mowia o > tym wprost. Jak nie wychodza swojego, to nie inwestuja w dluzsza relacje. P O W > S Z E C H N E. Uwierz. Moim zdaniem to bardziej pokazuje ogromne pokłady kompleksów (i brak wiary w siebie) u tych facetów, niż jakiś zły skrypt (na zasadzie "jak dostałem za wcześnie - znaczy że drugiemu też da od razu jak tylko wyjdę za drzwi do roboty"). Dla nie to takie bardziej społecznie akceptowalne wycinanie łechtaczek. Na zasadzie...może i demonem seksu nie jest...ale mam choć pewność, że i ew konkurent też będzie miał pod górkę. Osobiście mam dokładnie odwrotnie. Zresztą pisałem niedawno o przypadku "ja to bym chciała żeby seks się sam ułożył [czytaj: ma być tak jak ja chcę, a nie jak Ty]". Żeby nie być gołosłownym, mogę napisać iż z moją obecną dziewczyną wylądowaliśmy w łóżku po pierwszej randce. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:28 > Osobiście mam dokładnie odwrotnie. Zresztą pisałem niedawno o przypadku "ja to > bym chciała żeby seks się sam ułożył [czytaj: ma być tak jak ja chcę, a nie jak > Ty]". > Żeby nie być gołosłownym, mogę napisać iż z moją obecną dziewczyną wylądowaliśm > y w łóżku po pierwszej randce. Najfajniejsze rzeczy w moim życiu zaczynały się od seksu. Może nie na pierwszej randce, ale bardzo szybko. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:31 "Żeby nie być gołosłownym, mogę napisać iż z moją obecną dziewczyną wylądowaliśmy w łóżku po pierwszej randc" No bo to nie znaczy, że takich facetów nie ma. TYlko jest ich mniej. Za mało. Sabat pisze o pewnych skryptach wedle których działają kobiety. Tymczasem one nie działają w próżni, same dla siebie. Faceci też jadą na skryptach, a jednym z najpowszechniejszych jest właśnie ten, że baba ma się szanować i dawać dopiero po długich i żmudnych zalotach. Jak w bajce - najpierw trza pójść za 7 gór i rzek, zaje... smoka, uciąć łeb złej czarownicy, wspiąć się na Bardzo Wysoką Górę po eliksir młodości, odstrzelić kolejnego smoka i dopiero gdzieś tam, na końcu wydymać królewnę. Z drugiej strony wielokrotnie pisaliście, panowie, na forum, że to własnie chęć zdobywania najfajniejszych posiadaczek piczki motywuje was do robienia czegokolwiek. Gdyby każda babka po prostu bzykała się radośnie bez żadnych wstępnych ofiar, to czy czasem cywilizacja nie stanęłaby w miejscu? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:43 rekreativa napisała: > Tymczasem one n > ie działają w próżni, same dla siebie. Faceci też jadą na skryptach, a jednym z > najpowszechniejszych jest właśnie ten, że Prawda. Jedziemy na skryptach zawsze wtedy kiedy nie chce nam sie myslec. To jest niesamowite, ale lenistwo w mysleniu przestawia nas automatycznie na tryb " jade schematem". Jak ktos nie wierzy moze sobie zrobic cwiczenie- jak sie zastanowi i wyciagnie logiczne wnioski, to czesto postapi zupelnie inaczej niz wtedy gdy realizuje bezmyslnie zlote mysli rodzicow, szkoly i spoleczenstwa. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 17:13 "wyciagnie logiczne wnioski, to czesto postapi zupelnie inaczej niz wtedy gdy realizuje bezmyslnie zlote mysli rodzicow, szkoly i spoleczenstwa." Tylko ilu ludzi tak naprawdę próbuje samodzielnie się zastanowić, poobserwować cierpliwie, dojść do jakichś wniosków? Lepiej korzystać z gotowców, szybciej i prościej. Tutaj panowie piszą, jak to łykali skrypty sprzedawane w toku wychowania przez mamunię, albo inną ważną postać kobiecą. A potem zaczęli myśleć samodzielnie i... łykać skrypty sprzedawane przez anonimową brać męską na rozmaitych forumach. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 17:39 rekreativa napisała: > Tylko ilu ludzi tak naprawdę próbuje samodzielnie się zastanowić, poobserwować > cierpliwie, dojść do jakichś wniosków? No ja mysle ze to przychodzi z wiekiem ;-) Jesli czlowiek nie czuje sie szczesliwy, to chyba powinien cos zmienic. Dotychczasowy schemat nie zadzialal, to trzeba sprobowac czegos innego. A moze chociaz samo przygladanie sie, poszukanie nowych rozwiazan, daje poczucie ze tworzy sie nowa, lepsza jakosc ? Chocby zludzenie postepu wtedy mamy ;-) > Lepiej korzystać z gotowców, szybciej i prościej. I tak jedziemy na tych gotowcach. To co wynosimy z dziecinstwa i z mlodosci, to tez przeciez byly gotowce, bo wszyscy bioracy udzial w procesie naszego wychowania rowniez na gotowcach jechali. Smutne w sumie. > Tutaj panowie piszą, jak to łykali skrypty sprzedawane w toku wychowania przez > mamunię, albo inną ważną postać kobiecą. A potem zaczęli myśleć samodzielnie i. > .. łykać skrypty sprzedawane przez anonimową brać męską na rozmaitych forumach. :-D Odpowiedz Link
urquhart Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 17:56 rekreativa napisała: > Tutaj panowie piszą, jak to łykali skrypty sprzedawane w toku wychowania przez > mamunię, albo inną ważną postać kobiecą. A potem zaczęli myśleć samodzielnie i. > .. łykać skrypty sprzedawane przez anonimową brać męską na rozmaitych forumach. O to to. Ciekawie co lyknely córy i synowie tutejszych Silnych kobiet jako przekaz życiowy ? Fakt . Przecieralem parę dni temu oczy ze zdziwienia ze tacy RedPillers to wypisz wymaluj skrót odklamywania zyczeniowej rzeczywistosci z wieloletniego przekazu dla mezczyzn z tego forum . Taka mapa pola minowego jest bezcenna Chyba warto zrobić osoby wątek o tym bo to forum nie takiego FAQ Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 17:06 rekreativa napisała: > "Żeby nie być gołosłownym, mogę napisać iż z moją obecną dziewczyną wylądowaliś > my w łóżku po pierwszej randc" > > No bo to nie znaczy, że takich facetów nie ma. TYlko jest ich mniej. Za mało. > Sabat pisze o pewnych skryptach wedle których działają kobiety. Tymczasem one n > ie działają w próżni, same Masz mnie :) Rzeczywiscie. Ale na forum sa sami fajni, ktorzy ciesza sie rozbuchanymi erotycznie paniami :) przynajmniej pod tym wzgledem tez jestem fajny ;) Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 17:09 "tez jestem fajny" Jesteś, jesteś. I trzymaj się tego :) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 18:30 kutuzow napisał: >... mogę napisać iż z moją obecną dziewczyną wylądowaliśmy w łóżku po pierwszej randce> I co? I masz ją za łatwą? A jeśli nawet to co, to jest jakaś straszny defekt? Wprost przeciwnie, łatwe zapewniają częste, długie i urozmaicone ruchanie. A poznaje się je po tym, że one grę wstępną uważają za niepotrzebną stratę czasu. Bo kochają seks, lubią się ruchać. I pewnie zdarza Ci się czasem tak sobie trochę pokadzić: jaki ja to jestem fantastyczny gość jeśli taka fajna laska nie mogła mi się oprzeć i dała na pierwszej. Odpowiedz Link
kutuzow Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 18:42 gogol77 napisał: > I co? I masz ją za łatwą? Jeśli czytałeś pierwszą cześć posta, to nie muszę Ci pisać/odpowiadać. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 18:54 gogol77 napisał: > I co? I masz ją za łatwą? A jeśli nawet to co, to jest jakaś straszny defekt? > Wprost przeciwnie, łatwe zapewniają częste, długie i urozmaicone ruchanie. O sobie piszesz Gogol ? Raz na dwa tygodnie to jest czesto ? W dodatku jak piszesz Twoja kochanka sie nawet nie masturbuje, bo podobno lubi tylko z Toba. Kutuzow chce seksu codziennie, rozumiem go bo mnie sie marzy to samo. Wiec moze my tu o innych rzeczach mowimy ? Np. definicja dobrego seksu nam sie je rozjezdza, albo nie wiem co. > A poznaje się je po tym, że one grę wstępną uważają za niepotrzebną stratę czas > u. Pytanie co to jest gra wstepna ? Wycieczka do Buska, kolacja w restauracji, spacerek i tance, to nie jest gra wstepna ? Moze inne lubia lizanie piersi, albo masaz stop ? Poza tym skad wiesz co dla kogo jest gra wstepna, a co daniem glownym ? > Bo kochają seks, lubią się ruchać. > I pewnie zdarza Ci się czasem tak sobie trochę pokadzić: jaki ja to jestem fant > astyczny gość jeśli taka fajna laska nie mogła mi się oprzeć i dała na pierwsze > j. Gdyby dala jeszcze na drugiej i na trzeciej, a takze na czwartej i piatej, to mozna by ewentualnie cokolwiek pomyslec ;-))) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 19:36 mabelle2000 napisała: > O sobie piszesz Gogol ? > Nie, o Kutuzowie. Ale pięknie wspominam czasy gdy moglem co dzień albo częściej. > Pytanie co to jest gra wstepna ? Poza tym skad wiesz co dla kogo jest gra wstepna, a co daniem glownym ? > No właśnie. Ale np. takie niecierpliwe: no wkładaj już wreszcie! - coś mówi. Mówiłaś już tak któremuś? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 19:44 gogol77 napisał: > No właśnie. Ale np. takie niecierpliwe: no wkładaj już wreszcie! - coś mówi. Mó > wiłaś już tak któremuś? To sa jakies oczywiste rzeczy przeciez. Ameryke odkrywasz Gogol ? Wiadomo ze kutas nie moze sie marnowac ;-) Odpowiedz Link
desygnator Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 17:28 hello-kitty2 napisała: > Sabat nie rozumiesz. Rekreativia ma racje. Zreszta pogadaj z w miare przypadkow > ymi mezczyznami (ja kiedys gadalam) i wszyscy mowia jak jeden maz, ze jak od ra > zu dostana dupy od laski, to uwazaja ja za latwa i nie szanuja jej. Rozumuja: d > ala mi od razu = daje wszystkim, puszcza sie. Cos jak MAbelle nie rozumie, ze m > ozna wygasic libido. NIestety ale tak jest powszechnie wsrod mezczyzn. Mowia o > tym wprost. Jak nie wychodza swojego, to nie inwestuja w dluzsza relacje. P O W > S Z E C H N E. Uwierz. To jest naturalny mechanizm dobrze wyjaśniony przez psychologię ewolucyjną. Podobnie jak inne schematy postępowania kobiet wobec potencjalnych partnerów krótkoterminowych, a inne wobec potencjalnie długoterminowych. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:02 "Nie, to raczej chodzi o to, że kobiety uważają, że nie muszą się starać, bo i tak mężczyzna nie ma wyboru" No zawsze może se zawiązać na supełek, jak to moja babcia mawiała :) Ale tak serio, to mnie czasem aż się wstyd za jakiegoś kolegę robiło, że potrafi aż tak się płaszczyć i pełzać przed jakąś dziumdzią, byle tylko mu dała. Czasem aż się chciało trzepnąć w glacę i zawołać "Ku... miej trochę godności, człowieku!" A nie tak, wszystko dla piczy. Ale cóż, to nie wina kobiet w końcu, że tak macie. Wasza w sumie też nie. Ktoś równo spierd... dzieło stworzenia, whoever that was. Odpowiedz Link
kutuzow Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 14:09 hello-kitty2 napisała: > Ale wracajac do kobiecego pierwiastka: Sabat skoro to ja podnieca (moja przyjac > iolke i inne) to tego nie przeskoczysz. Przeciez podniecenie to nie jest cos, c > o mozesz sztucznie wywolac w kims, musisz sie wpasowac w jej algorytm. A dziewc > zyna jest oszalamiajaco piekna i nieglupia, nie jeden sie staral o jej wzgledy > i nie jeden sie na ulicy za nia oglada do dzisiaj mimo wieku. I co zrobisz? MUs > isz sie wstrzelic, bo ani ona nie jest sie w stanie nagiac (jej seksualnosc tez > sie juz dawno uksztaltowala i utrwalila) ani ty nie dopadniesz jej cipki na sk > roty. Krotko: facet nie ma wyjscia Właśnie ma...tylko potem pojawiają się płacze, że faceci wolą teraz porno (albo utrzymanki) od PRAWDZIWYCH relacji. Cała "zabawa" polega na tym, że w relacji z taką laską facet zasuwa na dwa "etaty". Jeden etat -to to całe gonienie króliczka, staranie się, zabieganie itp. Gdy już dojdzie co do czego, to zazwyczaj Pani w swej łaskawości pozwoli się...rozpieszczać. Czyli znów, facet ma się starać, "rozbudzać" (znane słowo na tym forum), domyślać się co Królewna lubi (bo przecież zazwyczaj laski się wstydzą tak wprost powiedzieć -bo wyjdą na łatwe), zadbać o jej orgazm a na koniec po całym dniu zabiegania i połowie wieczoru/nocy gdy gość musiał się wykazywać, łaskawie może pomyśleć o swojej przyjemności. Ci którzy myślą, że tak trzeba -że tylko tak można, godzą się na to. Ci którzy wiedzą, że może być bardziej "po równo" (oboje uwodzą, oboje się starają dla drugiej strony w łóżku), nie nabierają się na takie "oferty" i takie laski omijają szerokim łukiem. To trochę jak z Sabatem i HandJob-em. Kiedyś nie mogłem się nadziwić, że Sabat się na to godzi (jako najniższą formę seksu/zaangażowania w seks ze strony żony). Dla niego było to (wtedy) coś co on znał i nie wiedział że gdzieś indziej może być inaczej. Jestem pewien, że teraz gdy trochę zmienił horyzonty, na tą samą żoniną propozycję HJ-a pewnie by zareagował śmiechem. P.S. Żeby nie było że to jakieś wycieczki personalne. Sam jestem podobny do Sabata w wielu kwestiach -po prostu ten przykład mi się przypomniał bo do dziś pamiętam różnicę w odbiorze tego HJ-a. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 14:02 > Szczęśliwi androgyniczni, zawieszeni między płciami :) I koniowały. Bycie koniowałem jest troche jak pedalstwo, żydostwo i bycie kolorowym. Może bez protekcjonalnej ochrony ze strony „kultury” - całe szczęście. Ale czy musisz zawracać sobie głowę rozmowami o tym, że worek z logo Gucci jest fajniejszy od nieoznakowanego worka? Nie musisz :) Jest tutaj nick, ktory wypowiada sie rzadko i krótko, ale wydaje mi sie ze znalazł klucz do relacji damsko-męskich: Obrotowy. Gość sie nie rozdrabnia i nie wnika w detale - działa, tzn dupczy gdzie sie da. Drugi rownie rzeczowy nick to Triss. Rzeczowa, ale dupczy wybiórczo. Pamiętasz ten dysk z obrazkiem kobiety i mezczyzny wysłany na pokładzie Pioneera w kosmos? Ja bym wysłał posty Obrotowego i Triss. Lepiej oddają nasza naturę. Kontekst: en.m.wikipedia.org/wiki/Pioneer_plaque Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 14:47 proteinawy napisał(a): > I koniowały. Bycie koniowałem jest troche jak pedalstwo, żydostwo i bycie kolor > owym. Może bez protekcjonalnej ochrony ze strony „kultury” - całe szczęście. Al > e czy musisz zawracać sobie głowę rozmowami o tym, że worek z logo Gucci jest f > ajniejszy od nieoznakowanego worka? Nie musisz :) Ale wytlumacz dlaczego wrociles do koniowalstwa? Probowalam to rozkminic w drugi watku, jak tam tlumaczyles to tu zignoruj, mam zaleglosci w czytaniu. Przeciez juz bylo tak pieknie, juz byles w ogrodku, juz witales sie z gaska... ;) > Pamiętasz ten dysk z obrazkiem kobiety i mezczyzny wysłany na pokładzie Pioneer > a w kosmos? Ja bym wysłał posty Obrotowego i Triss. Lepiej oddają nasza naturę. POdporzadkowac sobie wszystko pod fiuta i cipe i nie rozkminiac za bardzo? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:12 > > Pamiętasz ten dysk z obrazkiem kobiety i mezczyzny wysłany na pokładzie P > ioneer > > a w kosmos? Ja bym wysłał posty Obrotowego i Triss. Lepiej oddają nasza n > aturę. > > POdporzadkowac sobie wszystko pod fiuta i cipe i nie rozkminiac za bardzo? Błąd - ani Triss, ani Obrotowy nie podporządkowują wszystkiego narządom płciowym. Wręcz przeciwnie, mają kupę zdrowego rozsądku i rewelacyjnie ogarniają całokształt. Pewnie dlatego, że dobrze i szybko rozkminiają temat. Taka umiejętność. Można ich oczywiście nie lubić i zżymać się na ich brak sentymentów w komentarzach. Poza tym różni są jak dzień i noc. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 18:32 aandzia43 napisała: > Błąd - ani Triss, ani Obrotowy nie podporządkowują wszystkiego narządom płciowy > m. Wręcz przeciwnie, mają kupę zdrowego rozsądku i rewelacyjnie ogarniają całok > ształt. Pewnie dlatego, że dobrze i szybko rozkminiają temat. Taka umiejętność. > Można ich oczywiście nie lubić i zżymać się na ich brak sentymentów w komentar > zach. Poza tym różni są jak dzień i noc. Brak sentymentow w komentarzach to pikus, gorzej z brakiem sentymentow w zyciu. NA szczescie nie mam kolo siebie takich ludzi w zyciu. Zreszta goscia i tak nie czytam. I co chcialabys zeby reprezentowali nasz gatunek, tacy zdroworozsadkowi, jest sie czym pochwalic na zewnatrz, uwazasz? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 20:58 hello-kitty2 napisała: > aandzia43 napisała: > > > Błąd - ani Triss, ani Obrotowy nie podporządkowują wszystkiego narządom p > łciowy > > m. Wręcz przeciwnie, mają kupę zdrowego rozsądku i rewelacyjnie ogarniają > całok > > ształt. Pewnie dlatego, że dobrze i szybko rozkminiają temat. Taka umieję > tność. > > Można ich oczywiście nie lubić i zżymać się na ich brak sentymentów w ko > mentar > > zach. Poza tym różni są jak dzień i noc. > > Brak sentymentow w komentarzach to pikus, gorzej z brakiem sentymentow w zyciu. Tego nie wiem. > NA szczescie nie mam kolo siebie takich ludzi w zyciu. Zreszta goscia i tak ni > e czytam. I co chcialabys zeby reprezentowali nasz gatunek, tacy zdroworozsadko > wi, jest sie czym pochwalic na zewnatrz, uwazasz? Niczego bym nie chciała, lubię płodozmian w typach ludzkich i postawach, ludzkość zyskuje na róznorodności. Wypowiedziałam się, bo uznałam że mylisz się co do rzekomego "podporządkowywania wszystkiego narządom płciowym" przez w/w. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 01:12 > Ale wytlumacz dlaczego wrociles do koniowalstwa? Tylko na czas kiedy dzieci są małe, przy drugim to było poniekąd do przewidzenia. Uwaga o starym Ninka: nie podejmuje sie teraz tłumaczyć, ale sprobuje jakoś to zebrać w słowa. Kiedyś próbowałem - poległem w momencie kiedy użyłem określenia MiL. To było jak gwizdek Pawłowa, sygnał, że skończyła się rozmowa, przyszedł czas na "virtue signalling" - nie wiem czy spotkałaś się z określeniem i czy jest jakieś fajne polkie tłumaczenie? en.wikipedia.org/wiki/Virtue_signalling W każdym razie oddałbym sporo, żeby posłuchać tego przemocowca, pana Ninka. Może i jest z niego kutas. A może pomógłby mi zebrać myśli w słowa. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 14:12 proteinawy napisał(a): > Tylko na czas kiedy dzieci są małe, przy drugim to było poniekąd do przewidzeni > a. No przeciez przewidzieli my juz wtedy, gdy miales jeszcze rozowe okulary i tyle seksu i mebelkow z Ikei do skladania, ze nie starczalo poweru na walenie konia. Ale dobra, zniknales, teraz jestes, nie wracajmy. > Uwaga o starym Ninka: nie podejmuje sie teraz tłumaczyć, ale sprobuje jakoś to zebrać w słowa. Kiedyś próbowałem - poległem w momencie kiedy użyłem określenia MiL. To było jak gwizdek Pawłowa, sygnał, że skończyła się rozmowa, przyszedł czas na "virtue signalling" - nie wiem czy spotkałaś się z określeniem i czy jest jakieś fajne polkie tłumaczenie? en.wikipedia.org/wiki/Virtue_signalling > > W każdym razie oddałbym sporo, żeby posłuchać tego przemocowca, pana Ninka. Moż > e i jest z niego kutas. A może pomógłby mi zebrać myśli w słowa. Od wczoraj nad tym mysle i nie wiem co napisac. Terminu nie znalam, mysle jednak, ze mi sie nie przyda ;) Sadzisz, ze Ninkowy przezywal to, co Ty? Ze jestes na prostej drodze do stania sie przemocowcem, gdy zona skapnie sie, ze spada Ci statystyczna minet w przedziale czasowym? Czy nie lapie? Czy MiL jest nieuleczalny? Tu by chyba Urqu mogl odpowiedziec? Inna sprawa nurtujaca od zawsze: dlaczego Ty sie zawsze karasz (karzesz?) przypisujac wylacznie sobie pra-zrodlo wszelkich swoich wycofanych czy niegatywnych zachowan. Podlegasz przeciez wplywom, interekcjom, nie zyjesz w prozni i na pewno nie jestes pierwocina calego zla w najblizszej okolicy czy kryzysow. Czy to wynika z nadodpowiedzialnosci? Czy z dazenia do autodestrukcji? Czy z nalogu do przyjmowania obciazen? Cholera wie? Szczerze mowiac w zderzeniu z Toba inteligencja mi siada. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 17:16 > Ze jestes na prostej drodze do stania sie przemocowcem, gdy zona skapnie sie, ze spada Ci statystyczna minet w przedziale czasowym? Czy nie lapie? < Przede wszystkim, ze ten termin nie znaczy dziś wiele więcej niz „chłop nie robi to czego chcę (abo robi to czego ja nie chcę) i w rezultacie doświadczam psychicznej przykrości”. Rzuć okiem na moją stopki. Wyłażę powoli z wora „ja plose pani chciałbym byc najlepszym uczniem” i mam w dupie czy bede nazwany przemocowcem czy samym hitlerem... > Czy MiL jest nieuleczalny? Tu by chyba Urqu mogl odpowiedziec? Nie liczę się z opinia Urqu w tematach okolonaukowych, za duzo nawrzucał idiotyzmów na swoja reputacje w tym zakresie. Co do MiLa i innych „problemów” - to tylko szufladka, pretekst do przerzucania odpowiedzialności a zatem winy na innych. W wersji hipokrytów - z poklepywaniem po plecach, w wersji szczerej: z nienawiścią. Czy Sabat cierpi na cos takiego? Przeczuwam, ze np partnerzy tej Twojej koleżanki ktora „podnieca” garnitur i pachnidło beda mieć diagnozowaną jakąś formę „niedojrzałości” wczesniej czy pozniej. > Inna sprawa nurtujaca od zawsze: dlaczego Ty sie zawsze karasz (karzesz?) przypisujac wylacznie sobie pra-zrodlo wszelkich swoich wycofanych czy niegatywnych zachowan. < Nie do konca, dobrze sie czuje ze soba, ale mizeria wszystkch moich związkow wskazuje na obiektywne niedopasowanie do związkow i kobiet. Za duzo facetow pcha sie do cipki mowie Ci. Co do autodestrukcji - kiedy indziej. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 14:45 proteinawy napisał(a): > Uwaga o starym Ninka: nie podejmuje sie teraz tłumaczyć, ale sprobuje jakoś to zebrać w słowa. Kiedyś próbowałem - poległem w momencie kiedy użyłem określenia MiL. To było jak gwizdek Pawłowa, sygnał, że skończyła się rozmowa, przyszedł czas na "virtue signalling" - nie wiem czy spotkałaś się z określeniem i czy jest jakieś fajne polkie tłumaczenie? en.wikipedia.org/wiki/Virtue_signalling > > W każdym razie oddałbym sporo, żeby posłuchać tego przemocowca, pana Ninka. Moż > e i jest z niego kutas. A może pomógłby mi zebrać myśli w słowa. Może pomógłby Ci zrozumieć, że Ninek zrobiła to, na co Ty nie miałeś odwagi. Przy czym różnicie się jeszcze tym, że Ona nie miała ku temu nawet dziesiątej części tych środków, którymi Ty rozporządzasz. Ona jest po prostu dzielna, mocna, ma wspaniały charakter. Pod względem odwagi życiowej i decyzyjności mógłbyś jej buty czyścić. Ja zresztą też. Odpowiedz Link
lybbla Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 15:17 sabat3 napisał: > Może pomógłby Ci zrozumieć, że Ninek zrobiła to, na co Ty nie miałeś odwagi. Pr > zy czym różnicie się jeszcze tym, że Ona nie miała ku temu nawet dziesiątej czę > ści tych środków, którymi Ty rozporządzasz. Ona jest po prostu dzielna, mocna, > ma wspaniały charakter. > Pod względem odwagi życiowej i decyzyjności mógłbyś jej buty czyścić. Ja zreszt > ą też. `Bycie uczciwym, honorowym, dobrym i szczerym to takie brzemię, że w wielu sytuacjach po prostu nie da się go unieść. I najczęściej nie prowadzi człowieka w miejsca, które są przyjemne. ' Nie rozumiem więc co masz do Proteinowego, który próbuje taki być a forum traktuje jako miejsce do wyrzygania żółci, która w nim narasta. Witaj w szczurzym (króliczym) świecie i baw się dobrze. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 15:55 sabat3 napisał: > Może pomógłby Ci zrozumieć, że Ninek zrobiła to, na co Ty nie miałeś odwagi. Miala odwage znalezc sobie kochanka i smiac sie mezowi w oczy jaka jest sprytna i " co mi chuju zrobisz" ? O te odwage Ci chodzi ? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 16:01 mabelle2000 napisała: > Miala odwage znalezc sobie kochanka i smiac sie mezowi w oczy jaka jest sprytna > i " co mi chuju zrobisz" ? O te odwage Ci chodzi ? A skad wiesz czy jej maz nie mial juz wtedy sam kolejnej kochanki? Bylas tam? Jestes wszechwiedzaca? A co do odwagi to mowie o wyprowadzce z domu, nie udawaj glupiej, bo nie jestes. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 16:18 > A skad wiesz czy jej maz nie mial juz wtedy sam kolejnej kochanki? Bylas tam? J > estes wszechwiedzaca? Poniewaz jego zona, tu na forum, pogardliwie wyrazala sie o jego seksualnych mozliwosciach. Wiec jesli nawet kochanke mial, to ta pogarda zony byla dokladnie tym samym co wedlug Twojej wersji Sabatowa okazuje Tobie. > A co do odwagi to mowie o wyprowadzce z domu, nie udawaj glupiej, bo nie jestes > . Skoro dom byl jego, a baba mu sie puscila, to mogl zwyczajnie powiedziec paszol won. Cieple gniazdko sie skonczylo, wiec co innego jej pozostalo ? Odpowiedz Link
lybbla Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 16:34 mabelle2000 napisała: > Skoro dom byl jego, a baba mu sie puscila, to mogl zwyczajnie powiedziec paszol > won. Cieple gniazdko sie skonczylo, wiec co innego jej pozostalo ? Skończyła się złota klatka. I z tego co czytaliśmy na forum Ninek była z tego faktu zadowolona. A że ciężko jej było? Nic tak nie cieszy jak oddech wolności. Pytanie tylko czy koszmary przeszłości zostały odegnane raz na zawsze czy upiór wciąż nad nią wisi. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 16:38 mabelle2000 napisała: > Poniewaz jego zona, tu na forum, pogardliwie wyrazala sie o jego seksualnych mo > zliwosciach. Wiec jesli nawet kochanke mial, to ta pogarda zony byla dokladnie > tym samym co wedlug Twojej wersji Sabatowa okazuje Tobie. Czyli identycznie jak w Twoim wypadku - wielokrotnie wypowiadalas sie pogardliwie na forum o niskich mozliwosciach erotycznych bylego meza. A ja na przyklad mam przekonanie graniczace z pewnoscia, ze Twoj byly jest swietnym facetem, tylko trafil na niewlasciwa kobiete, ktora zniszczyla mu zycie. > Skoro dom byl jego, a baba mu sie puscila, to mogl zwyczajnie powiedziec paszol > won. Cieple gniazdko sie skonczylo, wiec co innego jej pozostalo ? No to identyko jak u Ciebie. Bye bye, slodki domq :D Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 17:06 sabat3 napisał: > Czyli identycznie jak w Twoim wypadku - wielokrotnie wypowiadalas sie pogardliw > ie na forum o niskich mozliwosciach erotycznych bylego meza. Niskie mozliwosci to ja mialam, trudno zmiescic duzego chuja i obciac sobie kawalek swojej tantrycznej seksualnosci. > A ja na przyklad mam przekonanie graniczace z pewnoscia, ze Twoj byly jest swie > tnym facetem, tylko trafil na niewlasciwa kobiete, ktora zniszczyla mu zycie. Zgadza sie. Dlatego umyslil sobie ze byloby niezle aby dalej zyc z ta ktora zniszczyla mu zycie. Dobrze kombinujesz. > No to identyko jak u Ciebie. Bye bye, slodki domq :D Domek byl moj. W polowie. Pol roku mojej ciezkiej pracy, ponad sily. To byl projekt mojego zycia i zrealizowane marzenie. Takie trzecie dziecko :-) Moj zastrzyk sily i odwagi zeby urealniac marzenia. I charowa od switu do nocy. Nie traktuje tego jako strate, ale jako zysk, ze moglam sie sprawdzic. Zycze kazdemu takiego doswiadczenia. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 16:47 mabelle2000 napisała: > Poniewaz jego zona, tu na forum, pogardliwie wyrazala sie o jego seksualnych mo > zliwosciach. NIe przypominam sobie takich zapisow Ninek. A co pisala? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 19:43 > Ona jest po prostu dzielna, mocna, ma wspaniały charakter. Pod względem odwagi życiowej i decyzyjności mógłbyś jej buty czyścić. Ja zresztą też. < Sabat, na białym koniu i w lśniącej zbroi trzeba umieć jeździć. Jak przedobrzysz ośmieszasz inteligencje swojej Pani. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 21:48 proteinawy napisał(a): > Sabat, na białym koniu Preferuje rozowe jednorozce. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 14:55 proteinawy napisał(a): > I koniowały. Bycie koniowałem jest troche jak pedalstwo, żydostwo i bycie kolor > owym. :-) Koniowalstwo pozwala wylogowac sie na stale z grupy " potrzebujacych". Ja tam sobie chwale w kazdym razie. > Jest tutaj nick, ktory wypowiada sie rzadko i krótko, ale wydaje mi sie ze znal > azł klucz do relacji damsko-męskich: Obrotowy. Gość sie nie rozdrabnia i nie wn > ika w detale - działa, tzn dupczy gdzie sie da. Dupczy ? Chyba w marzeniach. Odpowiedz Link
kutuzow Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:03 proteinawy napisał(a): > Drugi rownie rzeczowy nick to T > riss. Rzeczowa, ale dupczy wybiórczo. Chyba inną Triss czytujemy. (linki przykładów na końcu) > Pamiętasz ten dysk z obrazkiem kobiety i mezczyzny wysłany na pokładzie Pioneer > a w kosmos? Ja bym wysłał posty Obrotowego i Triss. Lepiej oddają nasza naturę. > > Kontekst: en.m.wikipedia.org/wiki/Pioneer_plaque Swoją drogą z jednym muszę się zgodzić - analogia do obrazka na plakietce świetna...bo jak zwrócisz uwagę, zarówno Triss jak i kobieta na plakietce jest poddana ideologicznej obróbce. Zobacz że rysunek kobiety nie ma "pionowej kreseczki" - jest jak Barbie...bez cipki. Triss jest także cała pełna takiej ideologicznej obróbki; forum.gazeta.pl/forum/w,15128,134065566,134065566,Grzeczni_faceci_placa_wiecej.html#p134212144 forum.gazeta.pl/forum/w,15128,145088322,145088322,Zuraw_i_czapla_Po_roku_zimy_.html#p145138277 Odpowiedz Link
kutuzow ...jeszcze jeden cytat Triss -dla Proteiny 06.06.18, 15:09 Znalazłem dla Ciebie coś co powinno Cię osobiście zainteresować. Przeklejam, żeby nie przepisywać: "Brak zaangażowania finansowego ze strony faceta uważasz ża gorszy od fizycznej zdrady. Z drugiej strony, brak zaangażowania kobiety w dbanie o wygląd (sąsiedni wątek) jest jak najbardziej OK" forum.gazeta.pl/forum/w,15128,119094569,119094569,Macierzynstwo_i_rozdzielnosc_majatkowa.html#p119097618 Odpowiedz Link
aandzia43 Re: ...jeszcze jeden cytat Triss -dla Proteiny 06.06.18, 16:30 kutuzow napisał: > Znalazłem dla Ciebie coś co powinno Cię osobiście zainteresować. > Przeklejam, żeby nie przepisywać: > > "Brak zaangażowania finansowego ze strony faceta uważasz ża gorszy od fizycznej > zdrady. Z drugiej strony, brak zaangażowania kobiety w dbanie o wygląd (sąsied > ni wątek) jest jak najbardziej OK" > > forum.gazeta.pl/forum/w,15128,119094569,119094569,Macierzynstwo_i_rozdzielnosc_majatkowa.html#p119097618 Nie łapiesz klimatu człowieka, Kutuzow :-) Odpowiedz Link
kutuzow Re: ...jeszcze jeden cytat Triss -dla Proteiny 06.06.18, 16:45 aandzia43 napisała: > > Nie łapiesz klimatu człowieka, Kutuzow :-) Wiesz, klimat to sobie można samemu dopowiedzieć. Cytaty zostają i pokazują czarno na białym kto co pisał i myslał. Dla mnie (hipotetycznie) Kombi może być "zbuntowanym młodym outsiderem" -tak mogę oceniać jego "klimat". Myśle, że wtedy jednak Ty i inne Panie wrzucicie mi kilka cytatów jego wypowiedzi, żeby mi wyprostować to i owo. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 01:38 > Chyba inną Triss czytujemy. > (linki przykładów na końcu) A możliwe. W każdym razie jeden z kobiecych nicków wypowiadał się relatywnie rzadko, prosto i zawsze nieodlegle od "ja, moje, teraz". I nie w ten uroczo neurotyczny, czy egotyczny sposob w jaki wypowiadaj się kobiety udające suki. Bez znaczenia, nie ma jej tu teraz i nic do niej nie mam. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 14:08 sabat3 napisał: > Nie ma aż tak dużych różnic. Pro prostu Ty jesteś odmieńcem wśród kobiet. Bez u > razy. Nie chodzi mi o styl czy cechy fizyczne, bo tutaj wręcz przeciwnie, ale m > yślenie masz tak z 70-80% męskie. Dla mnie to zaleta, wręcz nie do przecenienia > , bo większość panów musi użerać się przez większość czasu z głupimi cipami pok > roju Twojej koleżanki. Nawet nie wiesz jakie to jest wkurwiające dla mężczyzn. > Tak szczerze - przypływ szczerości dzisiaj mam: > moim zdaniem większość facetów nienawidzi tego "babskiego stylu". Po stokroć wł > aśnie woleliby przyjść do Ciebie z kutasem, być ostrymi jak Desperado, rozmieść > rękami zastawę na blacie kuchni i wypierdolić na nim babę, zdzierając z niej s > pódnicę, niż bujać się po kawiarniach wystrojeni jak koń na dożynki, przytakiwa > ć głupiej gęsi siedzącej po drugiej stronie z miną Kermita Żaby (słynny gif Ker > mit vs Tom Cruise), wysłuchiwać referatów o perfumach, kieckach, ciotkach, ple > ple ple, ko ko ko... .... . Ponieważ facetowi musiałyby najpierw urosnąć cycki, albo zami > ast sterydów walić sobie w udo zastrzyki z estrogenu, żeby nadążyć w tych słaby > ch gadkach za "bobasami, cekinami, bijou, fajny zapach ostatnio znalazłam", to > ostatecznie w wyścigu do cipy takiej kobiety wygrywają patologiczni kłamcy i ps > ychopaci, którzy rozmowy prowadzą tak, by kobieca kobieta uwierzyła, że "on jej > naprawdę słucha". Tak, zaprawdę, on jest inny niż wszyscy. > No i w sumie jest, bo w efekcie okazuje się być po prostu większym chujem ;) > I tak to się kręci. > Imo pierwiastek męski i żeński w czystej postaci są nie do pogodzenia. A już w > szczególności w łóżku. Nie da się pogodzić bezjajecznego dziumdziania z ostrym > jebaniem. A nie mozna po prostu takich kobiet unikac? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 14:14 szopen_cn napisał: > A nie mozna po prostu takich kobiet unikac? \ Można spróbować, sugerowałem to. Wykluczasz ze zbioru kobiet 90% jego elementów i szafa gra. Odpowiedz Link
kutuzow Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 14:20 szopen_cn napisał: > > A nie mozna po prostu takich kobiet unikac? > Jest to jedno z rozwiązań (pisałem o tym powyżej). Z tym...że ono w Polsce mocno ogranicza Ci grupę docelową. Uwierz mi, Ty jesteś z innej bajki. Gdy opisywałem swojej dziewczynie jak jest w Polsce z kwestiami damsko-męskimi to mi nie wierzyła. Teraz jak przyjechała i sama widzi na ulicach...to nie może się nadziwić. Wiesz co mi powiedziała ostatnio...że ostatnim facetem w Polsce który miał jaja to był pewnie właściciel zamku który zwiedzaliśmy (kilka tygodni wcześniej) pod Krakowem. Ona nie rozumie czemu Polacy się godzą na takie traktowanie, granie seksem jak przynętą itp. Próbowałem tłumaczyć (jak Tobie w innym wątku), że trochę nie ma innego wyboru. Skoro różnice są niewielkie (jest duża szansa że po tańcu godowym kolejna laska się okaże taka sama w kwestiach seksu), to faceci tracą nadzieje że mogą coś ugrać. Dopiero gdy trafisz na jakiś diament, to łapiesz nowy punkt odniesienia na swojej skali doświadczeń życiowych i wtedy dopiero widzisz jak kiepsko było do tej pory. Trochę jak w czasach PRL-u były "wyroby czekoladopodobne" -wtedy się je jadło i smakowały. Dopiero później jak poznało się smak prawdziwej czekolady to ciężko było wrócić znów do "wyrobów czekoladopodobnych". Odpowiedz Link
urquhart Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 14:38 kutuzow napisał: > Jest to jedno z rozwiązań (pisałem o tym powyżej). Z tym...że ono w Polsce mocn > o ogranicza Ci grupę docelową. Uwierz mi, Ty jesteś z innej bajki. Gdy opisywał > em swojej dziewczynie jak jest w Polsce z kwestiami damsko-męskimi to mi nie wi > erzyła. Teraz jak przyjechała i sama widzi na ulicach...to nie może się nadziwi > ć. Mamy tu lokalny team ktory od lat twierdzi ze takie gadki to "mowa nienawiści" lokalnych frustratow Andzia Kag ostatnio Lybbdzia... :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:31 urquhart napisał: > kutuzow napisał: > > Jest to jedno z rozwiązań (pisałem o tym powyżej). Z tym...że ono w Polsc > e mocn > > o ogranicza Ci grupę docelową. Uwierz mi, Ty jesteś z innej bajki. Gdy op > isywał > > em swojej dziewczynie jak jest w Polsce z kwestiami damsko-męskimi to mi > nie wi > > erzyła. Teraz jak przyjechała i sama widzi na ulicach...to nie może się n > adziwi > > ć. > > Mamy tu lokalny team ktory od lat twierdzi ze takie gadki to "mowa nienawiści" > lokalnych frustratow Andzia Kag ostatnio Lybbdzia... :) Czemu jesteś aż takim frustratem Urqu? ;-) Odpowiedz Link
urquhart Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:55 aandzia43 napisała: > > Mamy tu lokalny team ktory od lat twierdzi ze takie gadki to "mowa nienaw > iści" > > lokalnych frustratow Andzia Kag ostatnio Lybbdzia... :) > > Czemu jesteś aż takim frustratem Urqu? ;) Bo kiedys bralem to co opowiadasz od lat na serio :) Odpowiedz Link
lybbla Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 01:50 urquhart napisał: > kutuzow napisał: > > Jest to jedno z rozwiązań (pisałem o tym powyżej). Z tym...że ono w Polsc > e mocn > > o ogranicza Ci grupę docelową. Uwierz mi, Ty jesteś z innej bajki. Gdy op > isywał > > em swojej dziewczynie jak jest w Polsce z kwestiami damsko-męskimi to mi > nie wi > > erzyła. Teraz jak przyjechała i sama widzi na ulicach...to nie może się n > adziwi > > ć. > > Mamy tu lokalny team ktory od lat twierdzi ze takie gadki to "mowa nienawiści" > lokalnych frustratow Andzia Kag ostatnio Lybbdzia... :) Urciu, Kutuzow właśnie wychodzi z frustracji, został Ci jeszcze Marek :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:12 kutuzow napisał: > Dopiero gdy trafisz na jakiś diament, to łapie > sz nowy punkt odniesienia na swojej skali doświadczeń życiowych i wtedy dopiero > widzisz jak kiepsko było do tej pory. A ten diament zyje za Twoja kase czy ma swoja wlasna ? Wiesz to dosc istotne, skoro na szali stawiasz polskie sponsorowane cyrkonie i brazylijskie diamenty rownie sponsorowane (?) > Trochę jak w czasach PRL-u były "wyroby czekoladopodobne" -wtedy się je jadło i > smakowały. Dopiero później jak poznało się smak prawdziwej czekolady to ciężko > było wrócić znów do "wyrobów czekoladopodobnych". Znaczy entuzjazm do seksu zobaczyles wiekszy, tak ? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:21 mabelle2000 napisała: > A ten diament zyje za Twoja kase czy ma swoja wlasna ? > Wiesz to dosc istotne, skoro na szali stawiasz polskie sponsorowane cyrkonie i > brazylijskie diamenty rownie sponsorowane (?) Mężczyźnie łatwo jest zarzucić coś takiego. Ale podpowiedź jest sama - kobieta zainteresowana seksem przejawia aktywność w tej sferze, a dająca dupy za kasę po prostu pozwala łaskawie się posuwać. W tym drugim przypadku w polskich warunkach jest to seks z miną cierpiętnicy i odmowa przejścia na jakąkolwiek inną aktywność niż pozycja na misjonarza. Czyli żal dupę ściska. > Znaczy entuzjazm do seksu zobaczyles wiekszy, tak ? To Ty nie znasz kobiet, bo nie wiesz co się porównuje. Przecież Kutuzow trochę już erotycznych układów przerobił i wie o czym mowa. To co Ty mówisz, to jedynie przypuszczenia, przefiltrowane przez Twoją seksualność, która jest w porównaniu z żałosną polską średnią wręcz ornamentycznie i barokowo wybujała. W sumie - nie tylko polską. Myślę, że ogólnie - z kobiecą. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:34 sabat3 napisał: > Mężczyźnie łatwo jest zarzucić coś takiego. Alez ja niczego nie zarzucam, ja sie tylko pytam co Kutuzow porownuje. Skoro uwieraly go finansowe inwestycje w Polki, to zeby dokonal sie przelom musialby znalezc kobiete zupelnie finansowo samodzielna. Tak czy nie ? Ale podpowiedź jest sama - kobieta > zainteresowana seksem przejawia aktywność w tej sferze, No ale on wlasnie pusze, ze ta aktywnosc i tak zawsze sie konczy. Babka sie z nim rucha przez jakis czas, a potem traci zainteresowanie. To jest dla mnie szczerze niezrozumiale, poniewaz seks, jesli jest super, z czasem staje sie jeszcze lepszy. Uzaleznia jak narkotyk. Rzeczy przyjemnych nigdy nie masz dosyc.Takie sa moje doswiadczenia jako kobiety. a dająca dupy za kasę p > o prostu pozwala łaskawie się posuwać. Wiesz Sabat, moze tak byc ze w tym przypadku fochy sie po prostu nie oplacaja. Trudno mi to sobie wyobrazic, ale tak sobie spekuluje. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:54 mabelle2000 napisała: > Alez ja niczego nie zarzucam, ja sie tylko pytam co Kutuzow porownuje. Skoro uw > ieraly go finansowe inwestycje w Polki, to zeby dokonal sie przelom musialby zn > alezc kobiete zupelnie finansowo samodzielna. Tak czy nie ? NIe zauwazlylam w jego wypowiedziach uwierania z tytulu wydatkow na wspolne spedzanie czasu raczej nierowne, wygorowane oczekiwania POlek w stosunku do tego, co byly w stanie z siebie dac mezczyznie. NAprawde myslisz, ze zaplata za siebie na randce to jest to czego mezczyzna szuka w kobiecie? To tak jakby sadzic, ze mezczyzna oczekuje kwiatow od kobiety ;-) Ta swoja samodzielnoscia finansowa to tak naprawde same kobiety sie podniecaja, a nie mezczyzni. Oh taka jestem samodzielna, brawo ja! ;) Tak samo dziwie sie twojemu sposobowi myslenia. Im bardziej kobieta jest samodzielna finansowo, im wieksza swja kasa dysponuje, im wyzej jest sytuowana, tym wiekszego poziomu finansowego od potencjonalnego mezczyzny oczekuje, gdy mowa o zwiazku. To nie dziala tak, jak na to wskazujesz, ze im wiecej kobieta sama ma, tym mniej wymaga od faceta, czy jest szczersza czy bardziej oddana, zupelnie nie. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:13 hello-kitty2 napisała: > NIe zauwazlylam w jego wypowiedziach uwierania z tytulu wydatkow na wspolne spe > dzanie czasu raczej nierowne, wygorowane oczekiwania POlek w stosunku do tego, > co byly w stanie z siebie dac mezczyznie. Glownym i najwiekszym oczekiwaniem Polek to zdaje sie bylo dziecko. Kobiety innych nacji dzieci nie chca ? NAprawde myslisz, ze zaplata za siebi > e na randce to jest to czego mezczyzna szuka w kobiecie? To tak jakby sadzic, z > e mezczyzna oczekuje kwiatow od kobiety ;-) Mysle ze mezczyzna szuka we mnie, oprocz przyjemnego, wyzwalajacego pozadanie ciala, cech pozwalajacych nam budowac bliskosc i intymnosc. Ta swoja samodzielnoscia finansowa > to tak naprawde same kobiety sie podniecaja, a nie mezczyzni. Oh taka jestem sa > modzielna, brawo ja! ;) Niczym sie nie podniecam, ja po prostu zyje tak jak chce. Zauwaz ze o kasie wciaz mowia ludzie, ktorzy maja z nia problem. Ty na przyklad, bo wciaz wracasz do tematu. > Tak samo dziwie sie twojemu sposobowi myslenia. Im bardziej kobieta jest samodz > ielna finansowo, im wieksza swja kasa dysponuje, im wyzej jest sytuowana, tym w > iekszego poziomu finansowego od potencjonalnego mezczyzny oczekuje, gdy mowa o > zwiazku. Gdy mowa o zwiazku :-D Czaisz ? To nie wciskaj kitu, ze seksu szukasz. Te gejzery nimfomani zdaje sie nie wziely sie u Ciebie bez powodu ;-))) To nie dziala tak, jak na to wskazujesz, ze im wiecej kobieta sama ma, > tym mniej wymaga od faceta, czy jest szczersza czy bardziej oddana, zupelnie n > ie. Niektorzy ludzie cierpia na pazernosc. Prawda. I ze ciagle im malo. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 17:12 mabelle2000 napisała: > Glownym i najwiekszym oczekiwaniem Polek to zdaje sie bylo dziecko. Kobiety inn > ych nacji dzieci nie chca ? Przekrecone Mabelle. Odsylam do jego postow w tym watku. Dokladnie tlumaczy o co mu chodzi. > Niczym sie nie podniecam, ja po prostu zyje tak jak chce. Zauwaz ze o kasie wci > az mowia ludzie, ktorzy maja z nia problem. Ty na przyklad, bo wciaz wracasz do > tematu. Chyba zyje nia caly swiat (caly swiat ma problem?) zwazywszy na rozpowszechnienia powiedzenia: 'Money makes the world go round'. > Gdy mowa o zwiazku :-D Czaisz ? To nie wciskaj kitu, ze seksu szukasz. Te gejze > ry nimfomani zdaje sie nie wziely sie u Ciebie bez powodu ;-))) Slucham? Chyba Ci sie z kims innym pomylilam, bo ideologie 'seks dla seksu' to ja tu nie uprawiam. Gdzie ja kiedykolwiek pisalam, ze ja szukam tylko seksu? Ja szukam zwiazku z fajnym seksem. Jak mam na tapecie goscia, z ktorym mysli mi sie zwiazac, to wtedy mi sie bardzo chce. ZAwsze pisalam, ze seks dla seksu dla mnie nie istnieje. MArek to nawet podlapal w wersji 'seks +'. Wiec jaki kit? Z kims mnie mylisz? CZy glupoty gadasz? Chyba jakis zarys profilu kazdego z nas to powinnas juz po tylu latach miec. MAm Ci sie przedstawiac jak nieznajomemu? PO co ta prowokacja? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 17:51 hello-kitty2 napisała: > Slucham? Chyba Ci sie z kims innym pomylilam, bo ideologie 'seks dla seksu' to ja tu nie uprawiam. Gdzie ja kiedykolwiek pisalam, ze ja szukam tylko seksu? Ja szukam zwiazku z fajnym seksem. Jak mam na tapecie goscia, z ktorym mysli mi sie zwiazac, to wtedy mi sie bardzo chce. ZAwsze pisalam, ze seks dla seksu dla mnie nie istnieje. MArek to nawet podlapal w wersji 'seks +'. ------------------------- Ten seks + to chyba Twój, ale całkowicie się zgadzam. Zresztą rozmawiałem też o tym, z moją. Tym plusem premium jest fajny facet na wyłączność. To kicio :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 18:01 hello-kitty2 napisała: > Przekrecone Mabelle. Odsylam do jego postow w tym watku. Dokladnie tlumaczy o c > o mu chodzi. O seks mu chodzi. O CZESTY seks mu chodzi. Tak przynajmniej wynika z tego co sam pisze. Nie wiemy natomiast nic o zdolnosciach Kutuzowa do budowania wiezi. Ani o podobnych zdolnosciach kobiet z ktorymi byl/ jest zwiazany. Pisze to dlatego, ze jako kobieta slabo widze wieloletni, namietny seks z mezczyzna, z ktorym nie nawiazalam bliskiej, emocjonalnej relacji. > Chyba zyje nia caly swiat (caly swiat ma problem?) zwazywszy na rozpowszechnien > ia powiedzenia: 'Money makes the world go round'. > Spotykasz czlowieka, jestes nim zafascynowana, dzialasz z poziomu pierwotnego pozadania. Tak czy nie ? Co tu ma w ogole kasa do rzeczy ? > Slucham? Chyba Ci sie z kims innym pomylilam, bo ideologie 'seks dla seksu' to > ja tu nie uprawiam. Gdzie ja kiedykolwiek pisalam, ze ja szukam tylko seksu? Ja > szukam zwiazku z fajnym seksem. Jak mam na tapecie goscia, z ktorym mysli mi s > ie zwiazac, to wtedy mi sie bardzo chce. ZAwsze pisalam, ze seks dla seksu dla > mnie nie istnieje. MArek to nawet podlapal w wersji 'seks +'. Wiec jaki kit? Z > kims mnie mylisz? CZy glupoty gadasz? Chyba jakis zarys profilu kazdego z nas t > o powinnas juz po tylu latach miec. MAm Ci sie przedstawiac jak nieznajomemu? P > O co ta prowokacja? No to z calego serca zycze Ci szczescia. I takiego zwiazku z seksem jaki sobie wymarzysz. Szkoda tylko ze Twoje pozadanie budzi sie szczegolnie mocno jak zwiazek na horyzoncie, dziecko na horyzoncie, kasa na horyzoncie. Nie moja sprawa. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 19:22 mabelle2000 napisała: > Spotykasz czlowieka, jestes nim zafascynowana, dzialasz z poziomu pierwotnego p > ozadania. Tak czy nie ? Co tu ma w ogole kasa do rzeczy ? MAbelle ja sie nie spotykam ani do lozka nie chadzam z nieznajomymi. Jakim zdziwieniem bylo dla mnie na portalu, ze wiekszosc panow od razu chce sie umowic na spotkanie w realu albo chociaz na kontakt telefoniczny, doslownie po zamianie 2 zdan na krzyz. W zyciu bym sie nie umowila z kims, kogo nie znam. Jak o czlowieku duzo wiem, w tym o jego sytuacji finansowej, to sie dopiero moge zafascynowac albo nie. > No to z calego serca zycze Ci szczescia. I takiego zwiazku z seksem jaki sobie > wymarzysz. Szkoda tylko ze Twoje pozadanie budzi sie szczegolnie mocno jak zwia > zek na horyzoncie, dziecko na horyzoncie, kasa na horyzoncie. Nie moja sprawa. Dlaczego szkoda. Seksualnosci sobie nie wybieramy. TEz nie mowie przyjaciolce ''szkoda, ze twoje pozadanie budzi sie dopiero gdy on sie ubierze ladnie, wypachni i gdzies cie zabierze", tylko przyjmuje do wiadomosci jak jest, korekt jej nie wprowadzam, bo po co? Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:56 "przefiltrowane przez Twoją seksualność, która jest w porównaniu z żałosną polską średnią wręcz ornamentycznie i barokowo wybujała. W sumie - nie tylko polską. Myślę, że ogólnie - z kobiecą." A jaka to średnia? Czego konkretnie dotyczy? I jak się ma do statystyk badania satysfakcji, z których, ku memu wielkiemu zdziwieniu, wynikało, że chyba z 70% Polaków uznało swe życie seksualne za zadowalające? "W sumie - nie tylko polską. Myślę, że ogólnie - z kobiecą" Nie, nie ogólnie kobiecą - tu się mylisz. Co do polskiej, to może być coś na rzeczy. Takie są przynajmniej moje osobiste wnioski po obserwacji Portugalek, Francuzek i Brazylijek. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:36 rekreativa napisała: > "przefiltrowane przez Twoją seksualność, która jest w porównaniu z żałosną pols > ką średnią wręcz ornamentycznie i barokowo wybujała. > W sumie - nie tylko polską. Myślę, że ogólnie - z kobiecą." > > A jaka to średnia? Czego konkretnie dotyczy? > I jak się ma do statystyk badania satysfakcji, z których, ku memu wielkiemu zdz > iwieniu, wynikało, że chyba z 70% Polaków uznało swe życie seksualne za zadowal > ające? > > "W sumie - nie tylko polską. Myślę, że ogólnie - z kobiecą" > > Nie, nie ogólnie kobiecą - tu się mylisz. > Co do polskiej, to może być coś na rzeczy. Takie są przynajmniej moje osobiste > wnioski po obserwacji Portugalek, Francuzek i Brazylijek. A jakie są twoje obserwacje kobiet tych nacji? To bardzo ciekawe. Odpowiedz Link
urquhart Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:43 > > wnioski po obserwacji Portugalek, Francuzek i Brazylijek. > > A jakie są twoje obserwacje kobiet tych nacji? To bardzo ciekawe. > Jak Perel, Helliger pisali o wyjatkowych obserwacjach zachowań seksualnosci Polek szczegolnie po dziecku to przeciez ty pieresza pisalas Andzia ze maja nie równo pod deklem Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:51 urquhart napisał: > > > wnioski po obserwacji Portugalek, Francuzek i Brazylijek. > > > > A jakie są twoje obserwacje kobiet tych nacji? To bardzo ciekawe. > > > > Jak Perel, Helliger pisali o wyjatkowych obserwacjach zachowań seksualnosci Pol > ek szczegolnie po dziecku to przeciez ty pieresza pisalas Andzia ze maja nie r > ówno pod deklem Czy ty się nazywasz Rekreativa? I jakoś bez sensu wrzucasz. Co cię tak frustruje? Odpowiedz Link
kutuzow Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:49 aandzia43 napisała: > A jakie są twoje obserwacje kobiet tych nacji? To bardzo ciekawe. > Przyłącze się do pytania. Też jestem bardzo ciekawy. Rozwiniesz to mocniej? Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:58 "A jakie są twoje obserwacje kobiet tych nacji? To bardzo ciekawe." Pierwsza rzecz, jaka mi się rzuca w oczy, ilekroć przyjeżdżam do Polski, to jak bardzo Polki są zrobione. Makijaż u wszystkich, od lat 13 do 80. Ciuchy, jakby własnie szły na uroczysty obiad. Widać, że żadna nie wstała po prostu z wyrka i nie włożyła, co było pod ręką. Babki tutaj, w Portugalii, czy we Francji mają dość wyj...e na swą prezencję. 3/4 kobiet w centrum handlowym nie ma śladu makijażu na twarzy. Jeszcze w Portugalii lubią się ubrać, ale we Francji widziałam takie stylizacje, że Polka to by tak nawet nie poszła śmieci wyrzucić. Przy czym zależność jest taka, że im bardziej wyluzowana w kwestii własnego wyglądu, tym bardziej pewna siebie i swej seksualności, bez lęku wyciągająca rękę po fajnego fiuta :) Brazylijki z kolei to jest sam seks. Przynajmniej te, które znam. Też nie żadne piękności, ale erotyzm z nich emanuje. Nie taki sztuczny erotyzm generowany fatałachami z szafy urqu, tylko zmysłowość z głębi trzewi i duszy - widać ją w ruchach, w śmiechu, w tańcu, nawet w sposobie jedzenia. I też brak skrępowania w relacjach damsko - męskich. Czyli chcę, to sobie biorę, a nie myślę o tym, czy mi celulit widać, albo czy mnie uzna za łatwą. Polki wydają się spięte, jakby cały czas były na cenzurowanym. To widać też na forach. Wygląd, prezencja bez skazy, pozory - najważniejsze i jedna drugą musztruje bez pardonu, że gdzieś tam fałdka, albo włos niedogolony. Pod takim ostrzałem kompleksy rosną na wysokość Himalajów, a potem zdziwko, że w łóżku brak spontanu i inicjatywy. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 17:24 rekreativa napisała: > Polki wydają się spięte, jakby cały czas były na cenzurowanym. To widać też na > forach. Wygląd, prezencja bez skazy, pozory - najważniejsze i jedna drugą muszt > ruje bez pardonu, że gdzieś tam fałdka, albo włos niedogolony. Mnie np.niezmiernie zadziwia ilosc polskojezycznych vlogerek na YT, majacych kanaly o makijazu i modzie. Musi byc tego doslownie zatrzesienie, bo co rusz sie natykam. To jest jakis kompletny, niezwykle potezny odlot, gdzie glownym naokraglo walkowanym tematem jest jak sie ubrac i umalowac. Mezczyzni pewnie tego nie ogladaja, a te wszystkie filmiki, ktorych jest tysiace, kreca kobiety dla kobiet. I w dodatku szczerze sie tym jaraja. Niesamowite. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 17:43 Faktycznie, jest tego straszne ilości. Ja kiedyś oglądałam przez kilka dni, bo wpadło mi do głowy, że może bym się zaczęła malować. Po dwóch próbach zrobienia "smokey eye" pieprznęłam pędzle na dno szuflady, gdzie zarosły pajęczyną, ale oglądałam dalej, bo to fascynujące na swój sposób, co te dziewczyny robią ze swoimi twarzami. Fascynujące, że można sobie za pomocą kolorowych paciek właściwie namalować wymarzoną gębę, jak na płótnie. Pytanie zasadnicze jednak brzmi, po co właściwie malować inną gębę? Chyba dlatego, że się nie cierpi własnej? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 17:49 rekreativa napisała: > Pytanie zasadnicze jednak brzmi, po co właściwie malować inną gębę? Chyba dlate > go, że się nie cierpi własnej? Zeby przyjechal ksiaze na bialym koniu :) Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 17:59 "Zeby przyjechal ksiaze na bialym koniu" No właśnie, że nie. Niemal każdy komentarz męski pod takim filmikiem to "zgroza, co wy sobie robicie? " Bo wiesz, to nie są makijaże typu troszkę pudru, by się nie świecić i odrobinka tuszu do rzęs. To są kilogramy mazi na skóre, kilogramy smarów kolorowych na oczach i ustach, najczęściej podpompowanych i to już u nastoletnich panien, sztuczne kilometrowe rzęsiory, namazane czarnym grube wielkie brwiska. Mężczyznom się to wcale nie podoba. Również pewnie dlatego, że takiej panny zrobionej nie masz prawa musnąć choćby, bo przecież maskę naruszysz. Pomijając już, że możesz się nigdy nie dowiedzieć, jak właściwie ta panna wygląda. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 18:15 rekreativa napisała: > To są kilogramy mazi na skóre, kilogramy smarów kolorowych na oczach i ustach, > najczęściej podpompowanych i to już u nastoletnich panien, sztuczne kilometrowe > rzęsiory, namazane czarnym grube wielkie brwiska. To moze cos jak anaboliki - takie nerwicowe porzadkowanie rzeczywistosci? Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 18:21 To moze cos jak anaboliki - takie nerwicowe porzadkowanie rzeczywistosci? Może i tak? Taki makijaż w świetle dnia wygląda równie upiornie, co kolo napakowany do tego stopnia, że omal mu skóra na bicu nie trzaśnie. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 18:59 U mnie najwieksza furrore robia pazury, co sie trzymaja 2 tygodnie, utwardzane lampa (nie pamietam jak to sie nazywa), sztuczne rzesy, permanenty makijaz (brwi i kreska na oku) i zageszcanie wlosow jakimis doczepami. Podpompowanych ust na ulicy nie widzialam ani razu (moze tak dobrze zrobione?). Ja to bym sie odessala tu i owdzie i zliftingowala biust. A Wy? Ale takiego calkowitego natural, to tez nie lubie, odpycha mnie wyblakla twarz czy jakas zaczerwieniona bez cienia makijazu, to jest jakby beztwarz szczegolnie u blondynek i rudych;) Brunetki i azjatki bronia sie gdy nie zaniedbuja depilacji. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 18:48 rekreativa napisała: > To są kilogramy mazi na skóre, kilogramy smarów kolorowych na oczach i ustach, > najczęściej podpompowanych i to już u nastoletnich panien, sztuczne kilometrowe > rzęsiory, namazane czarnym grube wielkie brwiska. Zabawne, w rozmowie mi ostatnio kumpela (Polka) powiedziala, ze powinnam sobie podpompowac gorna warge, a cale zycie myslalam, ze mam pelne usta, a tu sie okazalo, ze niewystarczajaco pelne ;) O brwiach, ktore od lat farbuje henna na ciemno tez mowila zeby transparentnie pogrubic. NAwet zaczelam to rozkminiac...jak kobieta Ci mowi, to szczere, nie? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 19:04 hello-kitty2 napisała: > jak > kobieta Ci mowi, to szczere, nie? > Moze podobac sie jej wylacznie to co jest akurat modne, wiec doradza Ci po prostu zebys byla trendy, tak bez zwiazku z Twoja uroda. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 19:12 " O brwiach, ktore od lat farbuje henna na ciemno tez mowila zeby transparentnie pogrubic. NAwet zaczelam to rozkminiac.." Ja ciekawam, co zrobią te laski z permanentnymi brwiskami, jeśli za parę lat wróci moda na cienkie? A wróci na pewno, bo zawsze są takie fluktuacje kontrastowe. Jak coś było długie, to teraz krótkie, jak obcisłe, to teraz oversize i tak na zmianę. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 19:18 rekreativa napisała: > Ja ciekawam, co zrobią te laski z permanentnymi brwiskami, jeśli za parę lat wr > óci moda na cienkie? Uskutecznia romans z laserem ? ;-) Lubie patrzec na tatuaze, podziwiac. I tez sie zawsze zastanawiam, czy te obrazy kiedys nie znudza sie ich wlascicielom. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 19:38 rekreativa napisała: > Ja ciekawam, co zrobią te laski z permanentnymi brwiskami, jeśli za parę lat wr > óci moda na cienkie? > A wróci na pewno, bo zawsze są takie fluktuacje kontrastowe. Jak coś było długi > e, to teraz krótkie, jak obcisłe, to teraz oversize i tak na zmianę. A to one nie zlaza same z czasem? Brwi to bez sensu poprawiac na stale, bo przeciez mozna podmalowac. Bardziej zastanowila mnie ta gorna warga ;) PAzurow tez nie robie, bo ja w sumie lubie codziennie sobie pomalowac czy tam co drugi. A uskuteczniacie jakies poprawki? JA odkrylam ostatnio, oczywiscie za namowa tej zorientowanej kolezanki, zalety brazera. Odpowiedz Link
kutuzow Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 20:33 rekreativa napisała: > Ja ciekawam, co zrobią te laski z permanentnymi brwiskami, jeśli za parę lat wr > óci moda na cienkie? Oj...te są ponadczasowe ;-) joemonster.org/art/43373/Najwieksze_obciachy_ostatnich_dni_Ta_20_latka_ma_najdziwniejsze_brwi_swiata Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 20:51 rekreativa napisała: > "Zeby przyjechal ksiaze na bialym koniu" > > No właśnie, że nie. > Niemal każdy komentarz męski pod takim filmikiem to "zgroza, co wy sobie robici > e? " > Bo wiesz, to nie są makijaże typu troszkę pudru, by się nie świecić i odrobinka > tuszu do rzęs. > To są kilogramy mazi na skóre, kilogramy smarów kolorowych na oczach i ustach, > najczęściej podpompowanych i to już u nastoletnich panien, sztuczne kilometrowe > rzęsiory, namazane czarnym grube wielkie brwiska. > Mężczyznom się to wcale nie podoba. Również pewnie dlatego, że takiej panny zro > bionej nie masz prawa musnąć choćby, bo przecież maskę naruszysz. Pomijając już > , że możesz się nigdy nie dowiedzieć, jak właściwie ta panna wygląda. Wiesz, mężczyźni są różni. Dziewczyny przeginające z modą to te same, które wiele poświęcą dla akceptacji, a to przyciąga pewien typ facetów. Więc mają branie. Trafi swój na swego i git. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:03 Moim zdaniem to jednak nie mężczyźni trzymają tu kobiety w szachu, tylko one same siebie. Bo jakby tak przestały się malować, to co? Faceci w ramach kary przestaną ruchać? Nie, będą ruchać nieumalowane i niezrobione, tak jak to czynią we Francji, czy Holandii. To samo dotyczy depilacji i innych modowo-urodowych pierdół. Odpowiedz Link
kag73 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:15 Moim zdaniem to jednak nie mężczyźni trzymają tu kobiety w szachu, tylko one same siebie. Bo jakby tak przestały się malować, to co? Faceci w ramach kary przestaną ruchać? Nie, będą ruchać nieumalowane i niezrobione, tak jak to czynią we Francji, czy Holandii. To samo dotyczy depilacji i innych modowo-urodowych pierdół. No o to chodzi, kobiety ubieraja sie i stroja, upiekszaja dla innych kobiet. Mezczyzni dopasowuja sie i orzystaja z sytuacji, maja tak duzy wybor, zena te z drugej ligii patrzec nie musza, bo w pierwszej tyle towaru. Jakby wszystkie albo wiele zeszlo z tego poziomu, to by ruchali co by mieli, tak jak np. w UK, gdzie oczy mozna tylko przecierac. I w dodatku w mojej miescinie turystycznej to faceci jak tylko robi sie cieplej zrzucaja z siebie koszule i (na ulicach) prezenutuja co maja (oprocz tauazy, miesnie) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 18:05 sabat3 napisał: > Zeby przyjechal ksiaze na bialym koniu :) A jak zmyje makijaz, to ksiaze spierdzieli w podskokach. No ja nie wiem czy to dobra strategia :-) Odpowiedz Link
kag73 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 20:05 Pierwsza rzecz, jaka mi się rzuca w oczy, ilekroć przyjeżdżam do Polski, to jak bardzo Polki są zrobione. Makijaż u wszystkich, od lat 13 do 80. Ciuchy, jakby własnie szły na uroczysty obiad. Widać, że żadna nie wstała po prostu z wyrka i nie włożyła, co było pod ręką. Babki tutaj, w Portugalii, czy we Francji mają dość wyj...e na swą prezencję. 3/4 kobiet w centrum handlowym nie ma śladu makijażu na twarzy. Jeszcze w Portugalii lubią się ubrać, ale we Francji widziałam takie stylizacje, że Polka to by tak nawet nie poszła śmieci wyrzucić. " Dokladnie tak jest. I pewnie im dalej na Wschod tym wiekszy nacisk na te zewnetrznosc, pewnie konkurencja wielka i nadal meski swiat, baaardzo wymagajacy faceci. Straszny w Polsce jest nacisk na wyglad, babki w markecie na zakupach poubierane jak na impreze, doprasowane, dopiete na ostatni guzik. Natomisat w Niemczech i UK baby maja wy..ne na wyglad, raj, jak dla mnie, luz, zero spiny. latynoski natomiast cyce wielkie, brzuchy wielkie, nogi grubawe a powywalane na wierzch te cyce i nogi w ciasnych spodniach jak balerony i spoko, do tego swiecidelka, tania bizuteria, wlosy wyczesane (jak jest kasa) i tez luz. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 20:54 " latynoski natomiast cyce wielkie, brzuchy wielkie, nogi grubawe a powywalane na wierzch te cyce i nogi w ciasnych spodniach jak balerony i spoko, " Mi się to akurat podoba. Jest lato, to wszystkie Portugalki wskakują w krótkie spodenki i wygolaszone bluzeczki bez pleców, czy na ramiączkach, a że tam jakaś nadwaga, oponki, celulit, to ch... z tym :) Na plaży to samo. Bikini jak okiem sięgnąć, wiek i figura nieistotne. Odpowiedz Link
kag73 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:07 "Mi się to akurat podoba. Jest lato, to wszystkie Portugalki wskakują w krótkie spodenki i wygolaszone bluzeczki bez pleców, czy na ramiączkach, a że tam jakaś nadwaga, oponki, celulit, to ch... z tym :) Na plaży to samo. Bikini jak okiem sięgnąć, wiek i figura nieistotne." No ale wyobraz se to w Polsce i z Polakami?! Nie do przejscia, nie da sie. Mnie sie tez podoba luz, im nie przeszkadza, mnie wcale. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 20:47 > Pierwsza rzecz, jaka mi się rzuca w oczy, ilekroć przyjeżdżam do Polski, to jak > bardzo Polki są zrobione. Makijaż u wszystkich, od lat 13 do 80. Ciuchy, jakby > własnie szły na uroczysty obiad. Widać, że żadna nie wstała po prostu z wyrka > i nie włożyła, co było pod ręką. > Babki tutaj, w Portugalii, czy we Francji mają dość wyj...e na swą prezencję. 3 > /4 kobiet w centrum handlowym nie ma śladu makijażu na twarzy. Jeszcze w Portug > alii lubią się ubrać, ale we Francji widziałam takie stylizacje, że Polka to by > tak nawet nie poszła śmieci wyrzucić. Jakbym była tak ładna jak Portugalki to bym się nie malowała ;-) Piękny naród. A południowi Hiszpanie parę kilometrów na wschód nie bardzo już. Fakt, mniej zrobione niż Polki czy Ukrainki. Mniej starannie, na większym luzie. To ładne i to ładne :-) Polski często mają urodę niewyrazistą, szare owłosienie, brwi i rzęsy nieciemne, to podkreślają. Poza tym brzydko siwieją w przeciwieństwie do pań z Południa. > Przy czym zależność jest taka, że im bardziej wyluzowana w kwestii własnego wyg > lądu, tym bardziej pewna siebie i swej seksualności, bez lęku wyciągająca rękę > po fajnego fiuta :) > Brazylijki z kolei to jest sam seks. Przynajmniej te, które znam. Też nie żadne > piękności, ale erotyzm z nich emanuje. Nie taki sztuczny erotyzm generowany fa > tałachami z szafy urqu, tylko zmysłowość z głębi trzewi i duszy - widać ją w ru > chach, w śmiechu, w tańcu, nawet w sposobie jedzenia. I też brak skrępowania w > relacjach damsko - męskich. Czyli chcę, to sobie biorę, a nie myślę o tym, czy > mi celulit widać, albo czy mnie uzna za łatwą. I ktoś je bzyka? No paczpani :-D Bez szpilek i gorsetów? Z fałdą na brzuchu?! Niemożebne. > Polki wydają się spięte, jakby cały czas były na cenzurowanym. To widać też na > forach. Wygląd, prezencja bez skazy, pozory - najważniejsze i jedna drugą muszt > ruje bez pardonu, że gdzieś tam fałdka, albo włos niedogolony. Pod takim ostrza > łem kompleksy rosną na wysokość Himalajów, a potem zdziwko, że w łóżku brak spo > ntanu i inicjatywy. Coś w tym jest. Spięte. I ciągle w poczuciu winy, że niedoskonałe. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:00 "Jakbym była tak ładna jak Portugalki to bym się nie malowała " Z tą ładnością to bym polemizowała :) Ale faktem jest, że 99% kobiet ma tutaj wyraziste rysy, ciemną oprawę oczu, że nierzadko sam pigment w powiekach wygląda jak kreska z makijażu, to i nie trzeba aż tak podkreślać. Faktycznie, wiele Polek, tych jaśniej włosych praktycznie nie ma twarzy, jak se jej nie namaluje. Aczkolwiek już we Francji wyblakłych typów urody nie brakuje, a makijaż na codzień nie jest taką oczywistością. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:12 > Aczkolwiek już we Francji wyblakłych typów urody nie brakuje, a makijaż na codz > ień nie jest taką oczywistością. Z Francji to ja tylko Paryż. Paryżanki mnie urzekły (odróżniają się od turystek i mieszkających tam np. Słowianek). Ciemnookie, ciemnowłose, z nie ciemną cerą, oszczędnie umalowane, dyskretna elegancja w stroju, wszystkie szczupłe, większość ładna. Frak dobrze leży dopiero w czwartym pokoleniu ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:18 aandzia43 napisała: > I ktoś je bzyka? No paczpani :-D Bez szpilek i gorsetów? Z fałdą na brzuchu?! N > iemożebne. A co w tym dziwnego? Przeciez polki tez sa bzykane niezaleznie od urody. Jak bym byl baba, to mialbym kompletnie wyjebane na wyglad, na serio nie musicie sie starac, jesli chodzi o zainteresowanie facetow. Trzeba by wygladac jak istny potwor, zeby sie zaden chetny nie znalazl, a to juz sie trzeba mocno postarac. Odpowiedz Link
sea.sea Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:57 Byś się zdziwił. Tzn. nie wiem, może są bzykane niezależnie od urody, ale bodyshaming w tym smutnym kraju trzyma się mocno. Właśnie byłam świadkiem wąteczka na FB, gdzie się okazało, że mnóstwo kobiet - niezależnie od kształtu, wielkości i rzeczywistych braków w urodzie - miało nieprzyjemność słyszeć mniej lub bardziej nieprzychylne uwagi na temat swojego wyglądu, także z ust partnerów z którymi były/randkowały/sypiały. I może stąd ta wszechobecna damska spina. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 22:11 sea.sea napisała: > Byś się zdziwił. Tzn. nie wiem, może są bzykane niezależnie od urody, ale bodyshaming w tym smutnym kraju trzyma się mocno. Właśnie byłam świadkiem wąteczka na FB, gdzie się okazało, że mnóstwo kobiet - niezależnie od kształtu, wielkości i rzeczywistych braków w urodzie - miało nieprzyjemność słyszeć mniej lub bardziej nieprzychylne uwagi na temat swojego wyglądu, także z ust partnerów z którymi były/randkowały/sypiały. ------------------------------------------------------------------- A to jest złe, że się zapuściły, co jest nie jest rzadkością, czy, ze partner zwrócił uwagę? Oczekiwałbym od mojej partnerki,. że jako pierwsza zwróci mi uwagę na to, co źle robię. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 22:14 marek.zak1 napisał: > sea.sea napisała: > > > Byś się zdziwił. Tzn. nie wiem, może są bzykane niezależnie od urody, ale > bodyshaming w tym smutnym kraju trzyma się mocno. Właśnie byłam świadkiem wąte > czka na FB, gdzie się okazało, że mnóstwo kobiet - niezależnie od kształtu, wie > lkości i rzeczywistych braków w urodzie - miało nieprzyjemność słyszeć mniej l > ub bardziej nieprzychylne uwagi na temat swojego wyglądu, także z ust partnerów > z którymi były/randkowały/sypiały. > ------------------------------------------------------------------- > A to jest złe, że się zapuściły, co jest nie jest rzadkością, czy, ze partner z > wrócił uwagę? Oczekiwałbym od mojej partnerki,. że jako pierwsza zwróci mi uwag > ę na to, co źle robię. Jest różnica między krytyką a krytykanctwem. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 22:26 aandzia43 napisała: > > A to jest złe, że się zapuściły, co jest nie jest rzadkością, czy, ze partner z wrócił uwagę? Oczekiwałbym od mojej partnerki,. że jako pierwsza zwróci mi uwagę na to, co źle robię. > > Jest różnica między krytyką a krytykanctwem. ---------------------------- Tak, ale to, że ludzie zapuszczają się, jest zjawiskiem powszechnym. Gdzieś czytałem, że w USA faceci po ślubie tyją prawie 10 kg w ciągu roku. Czy uważasz, że krytyka ze strony partnerek jest w takim przypadku czymś złym? Odpowiedz Link
sea.sea Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 22:20 Nie, Marku, nie po 20 latach związku, uwagi były do produktu w wersji "widziały gały, co brały", po czasie zbyt krótkim, by człowiek zdążył się zapuścić względem wersji demo. Sama usłyszałam uwagę na temat mojego rzekomego nadmiaru ciała gdy ważyłam 51 kilo, miałam BMI niecałe 20, nosiłam małe 36 i gdzieniegdzie sterczały mi kości. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 22:30 sea.sea napisała: > Nie, Marku, nie po 20 latach związku, uwagi były do produktu w wersji "widziały > gały, co brały", po czasie zbyt krótkim, by człowiek zdążył się zapuścić wzglę > dem wersji demo. Sama usłyszałam uwagę na temat mojego rzekomego nadmiaru ciała > gdy ważyłam 51 kilo, miałam BMI niecałe 20, nosiłam małe 36 i gdzieniegdzie st > erczały mi kości. Umniejszacz czy zafiksowany na anorektyczki? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 00:03 Ostatnio slyszalam opowiesc, ze POlak nie chcial Polki, ktora wprawdzie urodziwa nie miala piatki (zeba). Potem mi sie w nocy snilo, ze nie mam zeba ;) Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 00:09 hello-kitty2 napisała: > Ostatnio slyszalam opowiesc, ze POlak nie chcial Polki, ktora wprawdzie urodziw > a nie miala piatki (zeba). Potem mi sie w nocy snilo, ze nie mam zeba ;) > I takim wlasnie gosciom serdecznie zyczymy ksiezniczek. Odpowiedz Link
lybbla Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 03:07 szopen_cn napisał: > hello-kitty2 napisała: > > > Ostatnio slyszalam opowiesc, ze POlak nie chcial Polki, ktora wprawdzie u > rodziw > > a nie miala piatki (zeba). Potem mi sie w nocy snilo, ze nie mam zeba ;) > > > > I takim wlasnie gosciom serdecznie zyczymy ksiezniczek. Tzn. tak zwanych dziesiątek nie umiejących kupić odkurzacza i nie inicjujących seksu (przynajmniej z dostarczycielem dóbr). Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 07:38 hello-kitty2 napisała: > Ostatnio slyszalam opowiesc, ze POlak nie chcial Polki, ktora wprawdzie urodziw > a nie miala piatki (zeba). Potem mi sie w nocy snilo, ze nie mam zeba ;) Cholera, zauwazylbym to dopiero po tym, jakbym sie jej spuszczal do szeroko otwartego dzioba :))) Serio - jesli to nie jest jedynka albo dwojka, co rzuca sie w oczy, to nie mam najczesciej pojecia, czy kobiety, ktore spotykam w swoim zyciu maja jakies braki w uzebieniu. Odpowiedz Link
kombinerki_pinocheta00 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 09.06.18, 16:00 Zdecydowana większość kobiet skreśliłaby cię tylko dlatego, że masz żółte lub krzywe zęby. W przypadku widocznych ubytków kwalifikujesz się do grupy zwanej plebsem. Niegodzien wymienić kilku słów z przeciętną damą. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 10.06.18, 17:51 kombinerki_pinocheta00 napisała: > Zdecydowana większość kobiet skreśliłaby cię tylko dlatego, że masz żółte lub k > rzywe zęby. W przypadku widocznych ubytków kwalifikujesz się do grupy zwanej pl > ebsem. Niegodzien wymienić kilku słów z przeciętną damą. Znam kobiety w szczęśliwych erotycznie związkach z facetami, których uzebienie budzi mój wstręt. One mają zęby (i całą resztę) ok. Każda potwora znajdzie swojego amatora. Krzywe czy żółte mi nie robią, ale zaniedbane odrzucają, a uchodzę za zębową purystkę. Po prostu macie często panowie taki gnój w gębie, że jak się trafi gość Z NIEZPSUTYMI ZĘBAMI to już jest pięknie. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 22:10 sabat3 napisał: > aandzia43 napisała: > > I ktoś je bzyka? No paczpani :-D Bez szpilek i gorsetów? Z fałdą na brzuc > hu?! N > > iemożebne. > > A co w tym dziwnego? Przeciez polki tez sa bzykane niezaleznie od urody. Jak by > m byl baba, to mialbym kompletnie wyjebane na wyglad, na serio nie musicie sie > starac, jesli chodzi o zainteresowanie facetow. Trzeba by wygladac jak istny po > twor, zeby sie zaden chetny nie znalazl, a to juz sie trzeba mocno postarac. Chyba jednak przesadzasz Sabat z tą kompletną wyjebką na wygląd. Puryści urodowi i frustraci dokopujący kobietom dla czystej satysfakcji to nie taka rzadkość w polskim narodzie. Jak jest gdzie indziej nie wiem. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 22:29 aandzia43 napisała: > Puryści urodow > i i frustraci dokopujący kobietom dla czystej satysfakcji to nie taka rzadkość > w polskim narodzie. Jak jest gdzie indziej nie wiem. Podobnie jak purystki :) Mówię - miałbym wyjebane, bo i tak w końcu przyjdzie "koza do woza". Odpowiedz Link
urquhart Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 22:48 sabat3 napisał: >Mówię - miałbym wyjebane, bo i tak w końcu przyjdzie "koza do woza". Jak mówią genetycy od selekcji geny potomstwu przekazują na skali historii homo sapiens niemal wszystkie kobiety i tylko połowa mężczyzn - żeby był postęp wygrani zbierają całą pulę a przegrani nic Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:26 mabelle2000 napisała: > A ten diament zyje za Twoja kase czy ma swoja wlasna ? O! JUz kontrola. MAbelle powinnas w skarbowce pracowac ;-) A jak diament zyje z meskiej kasy, to nie moze lubic sie ruchac? Znowu stosujesz myslenie 'albo - albo'. Ja tam wole 'i - i'. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 14:53 > Jest to jedno z rozwiązań (pisałem o tym powyżej). Z tym...że ono w Polsce mocn > o ogranicza Ci grupę docelową. Uwierz mi, Ty jesteś z innej bajki. Gdy opisywał > em swojej dziewczynie jak jest w Polsce z kwestiami damsko-męskimi to mi nie wi > erzyła. Teraz jak przyjechała i sama widzi na ulicach...to nie może się nadziwi > ć. A co widzi twoja dziewczyna na polskich ulicach? Odpowiedz Link
kutuzow Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 16:32 aandzia43 napisała: > A co widzi twoja dziewczyna na polskich ulicach? Na początku zaznaczę, że ona dopiero uczy się polskiego, więc jej obserwację wynikają z czytania mowy ciała, tonu głosu i zachowania ludzi dookoła, tego jak się zwracają do siebie itp. z takich ciekawszych obserwacji: 1. (o tym wspominałem już). Widzi że jesteśmy bardzo zimnym i sztywnym społeczeństwem. Nie przytulamy się na ulicach, pary się bardzo rzadko całują (jeśli już to te młode). Nie ma objęć w przestrzeni publicznej. 2. Pary z dziećmi. Zaobserwowała, że o ile pary bez dzieci jeszcze jakoś (patrz pkt 1) starają się okazywać sobie na wzajem zainteresowanie, to pary z dziećmi praktycznie nie istnieją dla siebie na wzajem. W ogromnej większości (obserwacja na przykładzie spacerów po Wawie, Krakowie i Łodzi) para z dzieckiem ma "zadaniowe" podejście. Zajmują się na zmianę dzieckiem...ale dla siebie na wzajem są nieobecni. Zero bliskości, czułości itp. 3. Fitnes. (obserwacja z ulicy i z siłki). Wg niej Polki jeśli już ćwiczą, to w 99% kardio - czyli nastawienie na spalenie kalorii (zrzucenie kilku kg), ale nie na pracę nad fajniejszą sylwetką (bardziej "zbite" atrakcyjne ciało, tyłek, uda, abs itp). 4. Jesteśmy spokojni i zachowujemy się cicho na ulicach. Panuje kultura (zazwyczaj), dbamy o czystość itp. (w porównaniu do głośnych Latynosów). to na podstawie jej własnych obserwacji. Z rozmów ze mną i ze znajomymi, zastanawia się: a) czemu faceci w Polsce godzą się na związki bez seksu (tutaj wyjaśniałem że mają zazwyczaj małe pole manewru). Na Kubie zdrada męska jak i kobieca jest niczym u nas wyjście do pub-u na piwo -zero problemu. b) czemu Polki nie lubią seksu (w znaczeniu...jak można być z kimś kto Cię kręci i nie chcieć seksu minumum raz dziennie). Przy czym to jest takie minimum minimum, że mniej to już praktycznie nie ma co mówić o związku (wg Kubańskich standardów które ona zna i ich temperamentu). Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 20:47 > 3. Fitnes. (obserwacja z ulicy i z siłki). > Wg niej Polki jeśli już ćwiczą, to w 99% kardio - czyli nastawienie na spalenie > kalorii (zrzucenie kilku kg), ale nie na pracę nad fajniejszą sylwetką (bardzi > ej "zbite" atrakcyjne ciało, tyłek, uda, abs itp) Mam podobne obserwacje. Ćwiczą by schudnąć i zyskać kondycję, co jest oczywiście ze wszech miar słuszne, rzadko natomiast ćwiczą giętkość, rozciągnięcie, wzmocnienie np. mięśni przykręgosłupowych. To widać po ruchach - szczupłe babki chodzą jak czołgi, garbią się, mają płaskie tyłki i problemy z kręgosłupem. Mniej siłki, więcej baletu by się przydało. Całe szczęście nadeszła moda na jogę. Odpowiedz Link
kag73 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:03 > Ciekawostka: ostatnio chcialam pokazac przyjaciolce fajnego kutasa. Kutas jak t > o kutas, anonimowy. Zachnela sie i wykrzywila twarz ze wstretem. Mowi: mnie to > takie rzeczy nie podniecaja. MNie podnieca jak facet sie ubierze w fajny, drogi > garnitur, wypachni, zabierze mnie gdzies. Kurcze, se mysle, ciekawie, do mnie > bym mogl przyjsc nawet w dresach tylko ze sprzetem ;-) Ale jednak warto rozmawi > ac z kobietami, duze roznice osobnicze, jak widac sa. "Nie ma aż tak dużych różnic. Pro prostu Ty jesteś odmieńcem wśród kobiet. Bez urazy. Nie chodzi mi o styl czy cechy fizyczne, bo tutaj wręcz przeciwnie, ale myślenie masz tak z 70-80% męskie. Dla mnie to zaleta, wręcz nie do przecenienia, bo większość panów musi użerać się przez większość czasu z głupimi cipami pokroju Twojej koleżanki. Nawet nie wiesz jakie to jest wkurwiające dla mężczyzn." Jezeli tak jest jak pisze kitty, to bym powiedziala mozna sie tylko cieszyc, wieksza ilosc ma szanse. Bo...co jak ktos nie ma fajnego kutasa? Latwiej mu zorganizowac drogi gang na alegro i zaprosic dokas. poza tym zdaje sie, ze kitty mogla o czyms zapomniec. Albo i nie, moze dla niej liczy sie tylko ten fajny (pojecie wzgledne) kutas. Dla mnie poza kutasem, cala reszta jeszcze, bo w lozku facet jest nagi. A zatem jak ktorys nie ma budowy i fajnego kutasa ( a nie wszyscy maja) to ma chociaz szanse u takich kolezanek kitty :), ktora podobno podnieca, dobry stroj zapach i romanyczne wyjscie. I w dodatku to wcale nie znaczy, ze ona seksu nie lubi albo, ze jest beznadziejna w lozku. W dodatku jest ladna i pewnie zgrabna a to juz gwarancja niezlych wrazen dla wielu facetow :) Przynajmniej na pocztaku. Taka prawda. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 14:46 hello-kitty2 napisała: > Kurcze, se mysle, ciekawie, do mnie > bym mogl przyjsc nawet w dresach tylko ze sprzetem ;-) Ale jednak warto rozmawi > ac z kobietami, duze roznice osobnicze, jak widac sa. To jest ciekawe, bo sama niedawno zalozylas tu na forum watek, w ktorym piszesz : "Ktora sie z Pan jeszcze przyzna oprocz mnie, ze kaska jest kurna rownie wazna, odpowiednio duza i to taka, ktora sie wymachuje pani przed oczyma i rozrzuca jak platki rozy pod stopy pary mlodej wychodzacej z kosciola? " To taraz Ci sie juz odmienilo, ze moglby w dresach byle z sterczacym fiutem ? Kaska poszla juz w odstawke ? No niesamowite :-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 14:53 mabelle2000 napisała: > To taraz Ci sie juz odmienilo, ze moglby w dresach byle z sterczacym fiutem ? K > aska poszla juz w odstawke ? No niesamowite :-) Nie bądź złośliwa. Ja akurat Kitkę rozumiem bardzo dobrze. Jej niekonsekwencja w forumowych wypowiedziach bierze się z tego pomieszania natury kobiecej z męską. Pisze co czuje w danym momencie, jaka struna jej duszy została poruszona. I tak już nawet zainteresowanie tematami seksu nie jest do końca naturalne u kobiet, więc za samo przebywanie na forum powinno być +1 do lansu ;) Chyba że to przebywanie na zasadzie Jesod, czyli "trzeba wyłapać tych wszystkich mężczyzn i poobcinać im kutasy". Kitty ma w sobie tych cech męskich i kobiecych akurat w sam raz. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:02 sabat3 napisał: > Nie bądź złośliwa. Ja akurat Kitkę rozumiem bardzo dobrze. Jej niekonsekwencja > w forumowych wypowiedziach bierze się z tego pomieszania natury kobiecej z męsk > ą. Pisze co czuje w danym momencie, jaka struna jej duszy została poruszona. Serio ? Jeszcze niedawno deklarowala ze seksu od lat nie uprawia i "libido ma wygaszone". Zagadka dla mnie, bo nie wiem jak mozna " wygasic libido". Co jest prawda wiec ? No nie ze mi to przeszkadza, akurat seks( lub jego brak ) innych ludzi lata mi kolo dupy, tylko w natloku tak sprzecznych informacji ciezko mi wylowic sens w tym co pisze. I > tak już nawet zainteresowanie tematami seksu nie jest do końca naturalne u kobi > et, więc za samo przebywanie na forum powinno być +1 do lansu ;) Nie znasz kobiet najwyrazniej. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:15 mabelle2000 napisała: > Serio ? Jeszcze niedawno deklarowala ze seksu od lat nie uprawia i "libido ma w > ygaszone". Zagadka dla mnie, bo nie wiem jak mozna " wygasic libido". Co jest p > rawda wiec ? No nie ze mi to przeszkadza, akurat seks( lub jego brak ) innych l > udzi lata mi kolo dupy, tylko w natloku tak sprzecznych informacji ciezko mi wy > lowic sens w tym co pisze. Znowu nie widze sprzecznosci. JA moge miec libido wygaszone na lata, a moge byc nimfomanka, w zaleznosci jak mi sie zycie uklada. Tobie sie wydawalo, ze jak mialam wygaszone libido rok temu czy ile, to juz bedzie wygaszone do konca zycia? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:23 hello-kitty2 napisała: > Znowu nie widze sprzecznosci. JA moge miec libido wygaszone na lata, a moge byc > nimfomanka, w zaleznosci jak mi sie zycie uklada. Tobie sie wydawalo, ze jak m > ialam wygaszone libido rok temu czy ile, to juz bedzie wygaszone do konca zycia > ? To akurat typowo babska cecha. A ja bym Ci kibicował, żeby nigdy Ci libido nie wygasało, szkoda zmarnowanych lat :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:45 hello-kitty2 napisała: > Znowu nie widze sprzecznosci. JA moge miec libido wygaszone na lata, a moge byc > nimfomanka, w zaleznosci jak mi sie zycie uklada. Tobie sie wydawalo, ze jak m > ialam wygaszone libido rok temu czy ile, to juz bedzie wygaszone do konca zycia > ? Z calym szacunkiem, ale trudno mi w cos takiego uwierzyc. Gdybym byla mezczyzna, to omilalabym Cie szerokim lukiem po takich deklaracjach, bo to pewnie na mnie by trafil okres Twojej abstynencji jak znam zycie ;-))) "Wszystko albo nic" w przypadku popedu seksualnego przekracza moje zdolnosci pojmowania. Przepraszam za moja niewiare, moze ktos madrzejszy sie wypowie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:49 mabelle2000 napisała: > "Wszystko albo nic" w przypadku popedu seksualnego przekracza moje zdolnosci po > jmowania. Przepraszam za moja niewiare, moze ktos madrzejszy sie wypowie. Ja wierzę, bo słyszałem taką deklarację wiele razy z ust kobiety. "Wszystko albo nic" to przecież typowy skrypt zachowania u baby. Bierze tylko geny samca alfa, a jeśli takiego nie ma w pobliżu - wygasza się. Odpowiedz Link
urquhart Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:55 sabat3 napisał: > mabelle2000 napisała: > > "Wszystko albo nic" w przypadku popedu seksualnego przekracza moje zdolno > sci po > > jmowania. Przepraszam za moja niewiare, moze ktos madrzejszy sie wypowie. > > Ja wierzę, bo słyszałem taką deklarację wiele razy z ust kobiety. "Wszystko alb > o nic" to przecież typowy skrypt zachowania u baby. Bierze tylko geny samca alf > a, a jeśli takiego nie ma w pobliżu - wygasz Recepta na to to biomimikra - przybierasz cechy alfa - PUA Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:57 sabat3 napisał: > Ja wierzę, bo słyszałem taką deklarację wiele razy z ust kobiety. "Wszystko alb > o nic" to przecież typowy skrypt zachowania u baby. Bierze tylko geny samca alf > a, a jeśli takiego nie ma w pobliżu - wygasza się. Nie rozumiesz Sabat. Kobieta moze sie nie ruchac, bo nie ma "pasujacego" samca, ale jej libido nie wyparowuje. Wali konia, fantazjuje, pierdzieli w kolko o seksie ;-) Czyli robi dokladnie to samo co mezczyzni, ktorzy akurat seksu nie uprawiaja. Ale nigdy nie mowi- seks jest przereklamowany, seksu nie potrzebuje, seks moglby nie istniec, inne rzeczy gratyfikuja mnie bardziej od seksu itp Odpowiedz Link
kutuzow Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:09 mabelle2000 napisała: > Kobieta moze sie nie ruchac, bo nie ma "pasujacego" samca, > ale jej libido nie wyparowuje. Wali konia, fantazjuje, pierdzieli w kolko o se > ksie ;-) Czyli robi dokladnie to samo co mezczyzni, ktorzy akurat seksu nie upr > awiaja. Mabelle, Twoje widzenie świata sobie....a fakty (i badania) sobie. Zerknij może na statystyki dotyczące masturbacji, na statystyki ilości seksu w związkach (geje, lesbijki i hetero), zerknij na liczbę wykroczeń typu molestowanie. Zerknij ile jest produkcji porno dla kobiet...a ile dla facetów. Wszystko to przeczy temu co Ty sobie wyobrażasz, ale domyślam się, że tym gorzej dla faktów. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:20 kutuzow napisał: > Mabelle, Twoje widzenie świata sobie....a fakty (i badania) sobie. > Zerknij może na statystyki dotyczące masturbacji, na statystyki ilości seksu w > związkach (geje, lesbijki i hetero), zerknij na liczbę wykroczeń typu molestowa > nie. Zerknij ile jest produkcji porno dla kobiet...a ile dla facetów. Wszystko > to przeczy temu co Ty sobie wyobrażasz, ale domyślam się, że tym gorzej dla fak > tów. No te teraz zdradz Kutuzow jak to sie stalo, ze tam gdzie pojechales to baby gorace jak piece i gdyby im pozwolic to by chlopa zaruchaly. Wiec jak z ta kobieca seksualnoscia jest wedlug Ciebie ? Tu wygaszaja libido i pieprzyc sie nie lubia, a tam nie ? Odpowiedz Link
kutuzow Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:38 mabelle2000 napisała: > No te teraz zdradz Kutuzow jak to sie stalo, ze tam gdzie pojechales to baby go > race jak piece i gdyby im pozwolic to by chlopa zaruchaly. Wiec jak z ta kobiec > a seksualnoscia jest wedlug Ciebie ? Tu wygaszaja libido i pieprzyc sie nie lub > ia, a tam nie ? Po pierwsze, wpływ nauki Kościoła Katolickiego na młode kobiety. Zobacz np. Polska vs Czechy (zagłębie aktorek porno na skalę Europejską vs nasz ponury grajdołek). Odwrotny przykład katolicka od wieków Hiszpania. Mimo iż żyją tam niby gorące Latynoski jest podobna do Polski (też trzeba "chodzić" -jak w tym dowcipie) Dwa (czyli po drugie primo ;-) -czynniki "geopogodowe". Jak przez pół roku masz zimno, mróz, który potrafi zabić jak nie masz odpowiednich zapasów i ciepłej kryjówki, to nie możesz sobie pozwolić na bzykanie całymi dniami, bo nie przeżyjesz zimy. Zobacz, że mamy pojęcie/stereotyp "Latin lovera" a jakoś nie mamy stereotypu norweskiego czy szwedzkiego gorącego kochanka. Trzy. Kwestie społeczno-kulturowe. Możesz mieszkać w słonecznej Arabii Saudyjskiej i będąc kobietą nie pomyślisz o rozwodzie, albo o kochanku wiedząc że możesz za to iść do więzienia. Tam gdzie podejście jest bardziej liberalne i religia nie miesza, łatwiej o radość z seksu zamiast opresji. Cztery: Kwestie "krokodyla daj mi luby". Czyli rozwarstwienie społeczeństwa i dostęp do kultury konsumpcjonizmu. Jeśli wszyscy mają mniej więcej podobnie...to nie włącza się skrypt "licytacji cipki dla najwyższego oferenta". Nie ma też typowego kobiecego "mogła trafić lepiej...gdybym nie wybrała Stefana tylko Zdzicha". Trochę jak u nas za PRL-u, było w miare po równo, brakowało Internetu (dobrobyt Zachodu znali nieliczni) i ludzie się bzykali aż furczało (baby boom tamtego okresu jest najlepszym dowodem). Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:47 > Cztery: > Kwestie "krokodyla daj mi luby". Czyli rozwarstwienie społeczeństwa i dostęp do > kultury konsumpcjonizmu. Jeśli wszyscy mają mniej więcej podobnie...to nie włą > cza się skrypt "licytacji cipki dla najwyższego oferenta". Nie ma też typowego > kobiecego "mogła trafić lepiej...gdybym nie wybrała Stefana tylko Zdzicha". Tro > chę jak u nas za PRL-u, było w miare po równo, brakowało Internetu (dobrobyt Za > chodu znali nieliczni) i ludzie się bzykali aż furczało (baby boom tamtego okre > su jest najlepszym dowodem). > Coś w tym jest :-) PRL w rejonach nieprzykruchtowych jawi się we wspomnieniach moich i starszych ode mnie znajomych jako bardzo fajne erotycznie miejsce w czasoprzestrzeni. Pozostałe punkty też sensownie brzmią. Odpowiedz Link
lybbla Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 02:18 kutuzow napisał: > Zobacz, że mamy pojęcie/stereotyp "Latin lovera" a jakoś nie mamy stereotypu n > orweskiego czy szwedzkiego gorącego kochanka. Tylko posępnego drwala, który nosi w sobie tajemnicę. `Dobrze pieprzy, słucha a nie łże i jest dwa razy większy'. Oj Kutuzow, Kutuzow czy Ty rozmawiałeś z kobietami na takie tematy? Latin lover vs Nordic male Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:35 "na statystyki ilości seksu w związkach (geje, lesbijki i hetero), " \ Jak już jesteśmy przy tym, to ja ostatnio widziałam statystyki, które mówiły o stałości związków. Okazało się, że najbardziej krótkotrwałe i niestałe były związki lesbijek. Odpowiedz Link
kutuzow Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:41 rekreativa napisała: > Jak już jesteśmy przy tym, to ja ostatnio widziałam statystyki, które mówiły o > stałości związków. Okazało się, że najbardziej krótkotrwałe i niestałe były zwi > ązki lesbijek. Moja kobieta ma właśnie PMS. Jest on odpowiednio proporcjonalny do jej temperamentu. Więc tak sobie myślę, że biorąc pod uwagę, że cykle kobiet (w tym samym miejscu się synchronizują) i jak one obie (te lesbijki) na raz mają PMS, to nic dziwnego że te związki mogą się rozpadać. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:51 kutuzow napisał: > Moja kobieta ma właśnie PMS. Jest on odpowiednio proporcjonalny do jej temperam > entu. > Więc tak sobie myślę, że biorąc pod uwagę, że cykle kobiet (w tym samym miejscu > się synchronizują) i jak one obie (te lesbijki) na raz mają PMS, to nic dziwne > go że te związki mogą się rozpadać. :-D PS Kutuzow, nie wierz w PMS, te najbardziej sprytne baby wymyslily je sobie zeby bezkarnie jechac po facetach. W mysl zasady " ja mam zly humor, to tobie tez obrzydze" :-D Jest cos takiego jak dolegliwosci bolowe, ale jesli czlek chory, to tym bardziej kolkow drugiemu na glowie nie ciosa, tylko szuka spokoju i ukojenia. Odpowiedz Link
urquhart Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:45 rekreativa napisała: > "na statystyki ilości seksu w związkach (geje, lesbijki i hetero), " > \ > Jak już jesteśmy przy tym, to ja ostatnio widziałam statystyki, które mówiły o > stałości związków. Okazało się, że najbardziej krótkotrwałe i niestałe były zwi > ązki lesbijek Bylo. Bo maja najmniej seksu statystycznie :) Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 17:06 " Bo maja najmniej seksu statystycznie" Nie, nie dlatego, że mają najmniej seksu, bo to sugeruje, że chciałyby więcej, a nie dostają. Tylko po prostu seks w tych związkach jest najmniej ważny ze wszystkich trzech grup - geje, les, hetero. Na plan pierwszy wysuwają się rzeczy bardziej skomplikowane, jak uczucia, wspólne plany na przyszłośćitp, a to są pola minowe. Związki gejowskie były w tych badaniach chyba nawet trwalsze od hetero. TYlko też to właśnie geje najwięcej mieli seksu poza związkami, byli najmniej nastawieni na wyłączność seksulaną. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:09 mabelle2000 napisała: > hello-kitty2 napisała: > > > Kurcze, se mysle, ciekawie, do mnie > > bym mogl przyjsc nawet w dresach tylko ze sprzetem ;-) Ale jednak warto r > ozmawi > > ac z kobietami, duze roznice osobnicze, jak widac sa. > > To jest ciekawe, bo sama niedawno zalozylas tu na forum watek, w ktorym piszesz > : > > "Ktora sie z Pan jeszcze przyzna oprocz mnie, ze kaska jest kurna rownie wazna, > odpowiednio duza i to taka, ktora sie wymachuje pani przed oczyma i rozrzuca j > ak platki rozy pod stopy pary mlodej wychodzacej z kosciola? " > > To taraz Ci sie juz odmienilo, ze moglby w dresach byle z sterczacym fiutem ? K > aska poszla juz w odstawke ? No niesamowite :-) A dlaczego w odstawke? PO prostu wskazuje, ze facet ta kaske ma nie tyle lac w swoje garnitury i ogolnie w pokazowke, co w nasz seks ;-) A jak mam byc juz do konca szczera, to caly czas opisuje to, co dostrzeglam w zyciu. Bogaty zadaje sie z bogatym, bo nie chce zeby go biedny sciagal z jego poziomu na nizszym placzac, ze na nic go nie stac. Bardziej personalnie: zycze sobie zeby mi facet conajmniej rownal finansowo, a najlepiej zeby mnie przebijal. Slowo klucz w tamtym, cytowanym poscie to 'rownie'. Rozumiesz? MAsz jakies okrojone myslenie, dla Ciebie albo fiut albo kasa. A po co tak? I fiut i kasa. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:21 hello-kitty2 napisała: > Bardziej personalnie: zycze sobie zeby mi facet con > ajmniej rownal finansowo, a najlepiej zeby mnie przebijal. I on do tego seksu ma Ci rownac finansowo ? A po co ? Przy ruchaniu bedziecie rozmawiac o stanie swoich kont ? Czy do zwiazku szukasz, tylko zapomnialas napisac ? , ale byle Slowo klucz w tamtym > , cytowanym poscie to 'rownie'. Rozumiesz? Powtorze pytani. Po co Ci kasa do seksu ? MAsz jakies okrojone myslenie, dla C > iebie albo fiut albo kasa. A po co tak? I fiut i kasa. Fiut i wyglad. Kase mam swoja. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:24 mabelle2000 napisała: > I on do tego seksu ma Ci rownac finansowo ? A po co ? Przy ruchaniu bedziecie r > ozmawiac o stanie swoich kont ? Czy do zwiazku szukasz, tylko zapomnialas napis > ac ? Przecież pisała, że mężczyzna ma jej imponować stanem posiadania. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 15:52 sabat3 napisał: > Przecież pisała, że mężczyzna ma jej imponować stanem posiadania. A jak nie imponuje stanem posiadania to go w ogole do lozka nie wpusci, tak ? Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:23 A Tobie nic prócz wyglądu i fiuta nie potrzeba, żeby faceta do łóżka brać? Nic kompletnie? Może chociaż aktualnych badań na weneryki żądasz? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:32 rekreativa napisała: > A Tobie nic prócz wyglądu i fiuta nie potrzeba, żeby faceta do łóżka brać? > Nic kompletnie? > Może chociaż aktualnych badań na weneryki żądasz? No jeszcze zeby ladnie pachnial ;-) Kasy na pewno nie ma na mojej liscie. O, lubie na przyklad mezczyzn ktorzy sa dobrymi ojcami :-) Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 16:37 "Kasy na pewno nie ma na mojej lisc" Na mojej też nie. Jedyna kasa, która budzi we mnie pewną namiętność, to moja własna :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 17:35 mabelle2000 napisała: > I on do tego seksu ma Ci rownac finansowo ? A po co ? Przy ruchaniu bedziecie r > ozmawiac o stanie swoich kont ? Czy do zwiazku szukasz, tylko zapomnialas napis > ac ? > Powtorze pytani. Po co Ci kasa do seksu ? Przecieram oczy ze zdziwienia: przeciez ja zawsze twierdzilam nieukrywajac, ze ja szukam mezczyzny DO ZWIAZKU z seksem. Jeszcze Aandzia mi ostatnio zwracala uwage na to, ze chce z galezi na galaz przejsc jak malpa. No to co to jest ta galaz jak sadzisz? Czytasz te wszystkie watki i nie widzisz komu na czym zalezy? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 18:28 hello-kitty2 napisała: > Czytasz te wszystkie watki i nie widzisz komu na czym zalezy? > No to moze dla odmiany wstawie Ci Kitka na co warto zwracac uwage. Nie pamietam autora, ale ze spodobalo mi sie, to moze chociaz przeczytaj :-) 1. Prawda. Jaki jest stosunek mezczyzny do prawdy ? Czy on w zyciu prawdy poszukuje ? Czy nosi maski ? Czy nie przeszkadza mu klamstwo ? Czy szczerze mowi prawde o samym sobie. 2. Dobro. Czy kieruje sie dobrem innych ludzi ? Czy mu na innych ludziach zalezy ? Czy wykonuje np. zawod w ktorym moze innym pomagac ? 3.Dobrobyt. Czy robi cos dla innych, cos co innym ulatwia zycie. Czy pomaga innym sie rozwijac ? 4.Zdrowie Czy dba o zdrowie, o sprawnosc ?Jaki jest jego stosunek do zdrowego jedzenia, do uzywek ? Czy szanuje zdrowie innych, np.pali w ich obecnosci. 5.Piekno. Czy widzi i docenia. Dziela sztuki, piekno przyrody, mowy, muzyki. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 19:38 mabelle2000 napisała: > 1. Prawda. > Jaki jest stosunek mezczyzny do prawdy ? Czy on w zyciu prawdy poszukuje ? Czy > nosi maski ? Czy nie przeszkadza mu klamstwo ? Czy szczerze mowi prawde o samym > sobie. To jest najwazniejszy punkt i od razu totalna dyskwalifikacja. Nie mezczyzn. Kobiet. Po pierwsze - kobiety maja generalnie dosc chujowy radar na meskie klamstwa. Po drugie: Przykro mi, ale mezczyzna, ktory nie nosi maski i szczerze mowi prawde o samym sobie ma naprawde nikle szanse na seks. Przypominam sobie wlasny temat o napuszonych golebiach - tam juz o tym pisalem i z grubsza chyba wszyscy sie zgodzili. Najwieksza sztuka jest klamac tak, zeby laski w to uwierzyly. Niestety. Co wiecej - sama sie gubisz we wlasnych "zeznaniach". Nie wiem czy tu na forum jest ktos, kto bardziej ode mnie obnazyl prawde o samym sobie. Za co spotkala mnie wielokrotnie agresja ze strony kobiet, a z Twojej strony w szczegolnosci. Za to Lybbla, nad ktorym sie swego czasu rozplywalas, wydaje mi sie typem urodzonego spryciarza, ktory przestawia rzeczywistosc tak, jak wiatr wiele. Cos na ksztalt polaczenia kaplana z niezwykle sprawnym korposzczurem. Jest czarujacy i inteligentny, ale szczerosc i dobro nie sa chyba jego mocnymi stronami. Moze krzywdzace, ale tak go odbieram. Waz starodawny, kuszacy Ewe z galezi drzewa. I mysle ze wlasnie taki typ mezczyzn kosi laski jak sierp dojrzale zboza. Mysle ze generalnie moglbym rozwinac te mysl. I to na babska niekorzysc. W kazym razie praktyka obserwacji podpowiada, ze najwieksza skutecznoscia w kontaktach z kobietami wykazuja sie panowie bedacy dokladna odwrotnoscia Twojej listy. Przebiegli, inteligentni, manipulujacy swoim wizerunkiem a takze innymi ludzmi dla osiagniecia osobistych korzysci. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 20:17 sabat3 napisał: > To jest najwazniejszy punkt i od razu totalna dyskwalifikacja. Nie mezczyzn. Ko > biet. > Po pierwsze - kobiety maja generalnie dosc chujowy radar na meskie klamstwa. Klamstwo wyplywa. Zawsze. Niezgodnosc kiedy czyny mowia co innego niz slowa. Tego nie da sie ukryc niestety. > Po drugie: > Przykro mi, ale mezczyzna, ktory nie nosi maski i szczerze mowi prawde o samym > sobie ma naprawde nikle szanse na seks. Prawda. Ale gdy klamstwo wyjdzie na wierzch, to te szanse moze stracic raz na zawsze. Moze stracic tez zaufanie kobiety. Jesli chcial tylko zaruchac, to pewnie sie tym nie przejmie, ale jesli ta kobieta byla dla niego wazna, to ryzykuje, ze ona moze " odplacic" mu tym samym. Chcesz ruchac - klam. > Przypominam sobie wlasny temat o napuszonych golebiach - tam juz o tym pisalem > i z grubsza chyba wszyscy sie zgodzili. > Najwieksza sztuka jest klamac tak, zeby laski w to uwierzyly. Niestety. Jesli chce sie zaruchac. A jesli chce sie zyskac oddanego przyjaciela, bliska osobe, to co wtedy ? > Co wiecej - sama sie gubisz we wlasnych "zeznaniach". Nie wiem czy tu na forum > jest ktos, kto bardziej ode mnie obnazyl prawde o samym sobie. Za co spotkala m > nie wielokrotnie agresja ze strony kobiet, a z Twojej strony w szczegolnosci. Zjebka spotkala Cie za cos innego. Na pewno nie za mowienie prawdy. > Za to Lybbla, nad ktorym sie swego czasu rozplywalas, wydaje mi sie typem urodz > onego spryciarza, ktory przestawia rzeczywistosc tak, jak wiatr wiele. Cos na k > sztalt polaczenia kaplana z niezwykle sprawnym korposzczurem. Jest czarujacy i > inteligentny, ale szczerosc i dobro nie sa chyba jego mocnymi stronami. Alez ja o tym wszystkim wiem, a jak myslisz dlaczego nazwalam go kiedys baronem Münchhausenem ? :-D Czytaj dokladniej jego posty, tam znajdziesz prawdziwego Lybble, czasem mu sie zdarza mowic ludzkim glosem ;-) Moze kr > zywdzace, ale tak go odbieram. Waz starodawny, kuszacy Ewe z galezi drzewa. > I mysle ze wlasnie taki typ mezczyzn kosi laski jak sierp dojrzale zboza. Zazdroscisz mu ? :-) Chyba nie ma czego. > Mysle ze generalnie moglbym rozwinac te mysl. I to na babska niekorzysc. W kazy > m razie praktyka obserwacji podpowiada, ze najwieksza skutecznoscia w kontaktac > h z kobietami wykazuja sie panowie bedacy dokladna odwrotnoscia Twojej listy. > Przebiegli, inteligentni, manipulujacy swoim wizerunkiem a takze innymi ludzmi > dla osiagniecia osobistych korzysci. Inaczej rozumiemy slowo korzysc. Wszystkie najlepsze rzeczy, ktore mi sie w zyciu przydarzyly, te zwiazane z uczuciami, z relacjami, dostalam za darmo. Nie musialam o nie zabiegac, ani sie zmieniac, nie musialam prosic. Wiec jesli jak piszesz- ktos musi manipulowac, byc przebiegly, to stosownie do tego otrzyma cos co niewiele jest warte. W moim przekonaniu przynajmniej niewiele jest warte. Odpowiedz Link
lybbla Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 03:02 sabat3 napisał: > Za to Lybbla, nad ktorym sie swego czasu rozplywalas, wydaje mi sie typem urodzonego spryciarza, ktory przestawia rzeczywistosc tak, jak wiatr wiele. Cos na k > sztalt polaczenia kaplana z niezwykle sprawnym korposzczurem. Jest czarujacy i > inteligentny, ale szczerosc i dobro nie sa chyba jego mocnymi stronami. Moze kr > zywdzace, ale tak go odbieram. Waz starodawny, kuszacy Ewe z galezi drzewa. > I mysle ze wlasnie taki typ mezczyzn kosi laski jak sierp dojrzale zboza. Sabat Ty niezwykle niesprawny korposzczurze. :P Dobrze wiesz, że z korposzczurem nie mam nic wspólnego a i kapłaństwo Ci się przywidziało. Chyba, że przez kapłaństwo rozumiesz nawracanie nadobnych na seks bez trzymanki. Szczerość nie jest moją dobrą stroną. Czasem mnie się uleje. Przestań wirtualnie dupę Kitce lizać a zajmij się więcej tą rzeczywistą jedną.;) Bo truchło wypartej nieszczerości wali od Ciebie:P Jeśli chodzi o dobro to myślisz, że jesteś lepszy? Czyny Sabacie, czyny a nie złotoustość. I co ja takiego niedobrego robię. Ja powiewam jak chorągiewka na wietrze, w Twoim przypadku to są zmienne nastroje? A może łżesz tak mocno, że nawet siebie przekonałeś? Raczej oddaję hołd nieokiełznanej sile bogini Kali pierdoły o wężu zostawiam Tobie bo trąci skrywaną mizoginią. Nie kosi tylko młóci. Odpowiedz Link
urquhart Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 20:10 mabelle2000 napisała: > No to moze dla odmiany wstawie Ci Kitka na co warto zwracac uwage. Nie pamietam > autora, ale ze spodobalo mi sie, to moze chociaz przeczytaj :-) > > 1. Prawda. > 2. Dobro. > 3.Dobrobyt. > 4.Zdrowie > 5.Piekno. Ciekawe i inspirujące. Wyobrażasz sobie użycie takiego samego sita wobec kobiet? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 20:20 urquhart napisał: > Ciekawe i inspirujące. Wyobrażasz sobie użycie takiego samego sita wobec kobiet > ? Dr Quinn? Krystle Carrington? Odpowiedz Link
rekreativa Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 06.06.18, 21:06 " Wyobrażasz sobie użycie takiego samego sita wobec kobiet? " Ależ oczywiście, tylko w odwrotnej kolejności. Odpowiedz Link
obrotowy nie zabiora. 06.06.18, 21:45 mabelle2000 napisała: 1. Prawda. > Jaki jest stosunek mezczyzny do prawdy ? Czy on w zyciu prawdy poszukuje ? Czy > nosi maski ? Czy nie przeszkadza mu klamstwo ? Czy szczerze mowi prawde o samym > sobie. > 2. Dobro. > Czy kieruje sie dobrem innych ludzi ? Czy mu na innych ludziach zalezy ? Czy wy > konuje np. zawod w ktorym moze innym pomagac ? > 3.Dobrobyt. > Czy robi cos dla innych, cos co innym ulatwia zycie. Czy pomaga innym sie rozwi > jac ? > 4.Zdrowie > Czy dba o zdrowie, o sprawnosc ?Jaki jest jego stosunek do zdrowego jedzenia, d > o uzywek ? Czy szanuje zdrowie innych, np.pali w ich obecnosci. > 5.Piekno. > Czy widzi i docenia. Dziela sztuki, piekno przyrody, mowy, muzyki. odpowiedzi: 1. Krytyczny. - Prawda nie jest wartoscia sama w sobie. jest nia TRIADA: - prawda + dobro + piekno. 2. - jak powyzej. 3. - jak powyzej. 4. - niekiedy. 5. jak w pkt. 1. Odpowiedz Link
sabat3 Re: nie zabiora. 06.06.18, 22:27 obrotowy napisał: > odpowiedzi: > 1. Krytyczny. - Prawda nie jest wartoscia sama w sobie. > jest nia TRIADA: - prawda + dobro + piekno. > 2. - jak powyzej. > 3. - jak powyzej. > 4. - niekiedy. > 5. jak w pkt. 1. Ale prawda w ogólnie nie jest żadną wartością, ponieważ jej nie ma. Jedyna prawda na jakiej możemy się oprzeć to materialny stan wszechświata, ujęty w liczbach. Jest to prawda pełna ciem, pasożytów, robactwa, chorób, śmierci i rozpadu. Człowiek zna jedynie własną obserwację, a jest ona tak wycinkowa, że trudno ją uważać za prawdę. Nawet zmiana skali bywa przerażająca. Własne ciało pod mikroskopem mogłoby się wydać obrzydliwe. W szczególności fakt bycia bezustannie kolonizowanym przez nieprzeliczone roje rozmaitych organizmów, zarówno na poziomie bakterii jak i wyższym. A przecież nasze szczęście, że one są, bez dużej części z nich ponoć byśmy nie przeżyli. Mimo wszystko trochę cierpnie skóra, gdy obserwuje się wycinki pod mikroskopem, które dosłownie tańczą i kipią życiem. Nie wiem czy kogoś kręci prawda tasiemców, glist, tęgoryjców i motylic. Czy fakt, że jesteśmy kosmicznym pierdnięciem na skali czasu, a także w jego ujęciu przestrzennym to takie dobro poszukiwane? A może ludzie w drugim człowieku szukają tylko takiej prawdy, którą chcą usłyszeć? Podrygi umysłu jakiegoś dalekowschodniego mnicha, którego już wieki temu wpierdoliły podziemne karaluchy i stonogi, ale skwapliwie przetworzone na poziom percepcji cywilizacji zachodniej XXI wieku? To jest taka dobra sprawa? Nie wiem Mabelle czy zdajesz sobie sprawę z tego, że dla większości ludzi PRAWDA jest nieakceptowalna. Nie mówię o prawdzie moralnej, bo większą jej część wymyślili sobie ludzie, budując ją na instynktach społecznych swojego gatunku, kształtowanego przecież przez Darwinowską selekcję. Mówię o prawdzie namacalnej, fizycznej - śmiertelnej, ułomnej, chorej, pełnej bólu i zagubienia. Ludzie rzygaliby z obrzydzenia, gdyby mogli percepować rzeczywistość w pełnej skali. Swego czasu nosiłem się z zamiarem napisania opowiadania SF, które rozpoczyna się interwencją obcej siły - kosmitów? Boga? Bytów z innego wymiaru? - płatających naszemu gatunkowi niezłego psikusa. Postanawiają mianowicie obdarzyć naszą cywilizacje darem nowego zmysłu - telepatii. Nagle i skokowo, wszyscy ludzie na Ziemi mogą czytać w myślach każdego, kto znajdzie się w pobliżu. Nikt nie ma przed nikim tajemnic. Jeśli ktoś zechce widzieć cudzymi oczami - może to zrobić. Wszyscy widzą nawzajem własne gówna, fizjologie, słabości, perwersje, najgłębiej skrywane tajemnice, nie ma już nic - żadnych barier. Myślisz, że cywilizacja by to przetrwała? Według mnie taka mentalna apokalipsa miałaby gorsze skutki niż obdzielenie się nawzajem radosnym koszykiem wodorówek. Przynajmniej by aż tak nie bolało. Jakimi szczurami tak naprawdę okazaliby się ci, których nazywamy naszymi duchowymi przywódcami? Kapłani, politycy, działacze społeczni? Prawda was wyzwoli? Nie, ona was zajebie. Odpowiedz Link
urquhart Re: nie zabiora. 06.06.18, 23:00 sabat3 napisał: > Ale prawda w ogólnie nie jest żadną wartością, ponieważ jej nie ma. Jedyna praw > da na jakiej możemy się oprzeć to materialny stan wszechświata, ujęty w liczbac > h. Rozumiem Mabelle że chce odwagi stanięcia w prawdzie zamiast oszustwa mimikry. Bądź lepszą wersją siebie, rozwijaj się, nabywaj pożądanych kompetencji które budują pewność siebie a nie udawaj, nie bądź oszustem czy mitomanem co jest dziś częste. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: nie zabiora. 07.06.18, 04:00 urquhart napisał: > Rozumiem Mabelle że chce odwagi stanięcia w prawdzie zamiast oszustwa mimikry. > Bądź lepszą wersją siebie, rozwijaj się, nabywaj pożądanych kompetencji które b > udują pewność siebie a nie udawaj, nie bądź oszustem czy mitomanem co jest dziś > częste. Dokladnie tak. PS Moi starzy jak im w dziecinstwie za mocno podpadlam, to brali mnie na zgredowskie" najgorsza prawda zawsze jest lepsza od najpiekniejszego klamstwa " ;-) Odpowiedz Link
obrotowy alesz Ty jestes nudna i nijaka... 07.06.18, 06:52 mabelle2000 napisała: najgorsza prawda zawsze jest lepsza od najpiekniejszego klamstwa " ;-) like that: - alesz Ty jestes nudna i nijaka... - nie , to nie uwaga pod Twoim adresem - tylko przyklad prawdy, ktorej mowic nie nalezy... mozna przecie to nieco podkolorowac i poowiedziec np.: - "Ty jestes taka inna"... :) Odpowiedz Link
urquhart Re: nie zabiora. 07.06.18, 08:05 mabelle2000 napisała: > PS Moi starzy jak im w dziecinstwie za mocno podpadlam, to brali mnie na zgredo > wskie" najgorsza prawda zawsze jest lepsza od najpiekniejszego klamstwa " ;-) :) youtu.be/tGAklAvyHr4?t=288 Odpowiedz Link
rekreativa Re: nie zabiora. 06.06.18, 23:03 "Prawda was wyzwoli? Nie, ona was zajebie." Zgadzam się, ale w odniesieniu do tej własnie prawdy, którą opisujesz. Prawdy śmierci, choroby, bólu, nieustępliwej fizjologii i brutalizmu przyrody. Co do prawdy w sensie , że ktoś nie fantazjuje zbytnio na własny temat, jestem za. Bajer, owszem, nie jest zły, ale musi jednak być oparty na jakichś przesłankach realnych. Inaczej szybko się człowiek połapie, że kolo androny zmyśla. I w ogóle jaki w tym sens? Gdzieś na wczasach za granicą, gdy masz pewność, że nigdy więcej tej pani nie spotkasz, to możesz se cały życiorys wymyślić, ale wtedy, kiedy szukasz czegoś na więcej niż raz, to raczej trza być powściągliwym z kłamstewkami. A co do Twej wizji Sci Fi, to tez mam takie koszmary. Bo to przecież jest koszmar. Ja zrobiłam ten błąd, że obejrzałam, powiedzmy, ze dwa filmy dokumentalne za dużo - gdzie zajrzałam do prawdy bardzo złych ludzi. I ku... nie daję rady tego odzobaczyć i odzapomnieć. Prawda i wiedza szczęścia nie daje. Raczej bywa odwrotnie. Odpowiedz Link
proteinawy Re: nie zabiora. 07.06.18, 01:46 > Ludzie rzygaliby z obrzydzenia, gdyby mogli percepować rzeczywistość w pełnej skali. Przypomniales mi znajomego Polaka z Irlandii. Mieszkal sobie z kobieta. Dostał jakiegoś ataku bólu (nie pamiętam czy wyrostek, czy kamień nerkowy). Zesrał się z bólu, dosłownie. W obecności swojej kobiety, mieszkali ze sobą około roku, mieli ok 40 lat. Zostawiła go niedługo później. Pamiętam jak się dziwiłem, że on sie zdziwił. Odpowiedz Link
sabat3 Re: nie zabiora. 07.06.18, 08:22 proteinawy napisał(a): > Przypomniales mi znajomego Polaka z Irlandii. > Mieszkal sobie z kobieta. Dostał jakiegoś ataku bólu (nie pamiętam czy wyrostek > , czy kamień nerkowy). Zesrał się z bólu, dosłownie. W obecności swojej kobiety > , mieszkali ze sobą około roku, mieli ok 40 lat. Zostawiła go niedługo później. > Pamiętam jak się dziwiłem, że on sie zdziwił. Mysle ze wobec tego jego byla juz kobieta powinna sobie poszukac mezczyzny, ktory nie sra. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 17:49 mabelle2000 napisała: > No to moze dla odmiany wstawie Ci Kitka na co warto zwracac uwage. Nie pamietam > autora, ale ze spodobalo mi sie, to moze chociaz przeczytaj :-) > > 1. Prawda. (...) No to sie zastanowilam i zwrocilam uwage na powyzsze cechy wsrod moich biezacych adoratorow na portalu randkowym vs moje materialistyczne podrygi w ostatnich watkach. I jest taki jeden, ktory ma wpisane w swoim profilu, ze jest spelniony zawodowo i zabezpieczony finansowo na reszte zycia pragnac przeznaczyc zgromadzone srodki na realizowanie pasji swoich, swojej wybranki i swojego syna (wdowiec). Pasje ma rozbujale i czesciowo match'ujace sie z moimi sportowymi zajawkami. No i pyta mnie otwartym tekstem czy nie weszlabym z nimi na popularnego szesciotysiecznika, bo taka wyprawe sobie jaka jedna z wielu planuja z synem ;-) Tam w tle tych rozmow pojawil sie nawet sakrament malzenstwa (o zgrozo). No i co ja mam mu odpowiedziec gdy mnie ciagie do jakiegos robotnika z miasteczka o wygladzie wsi, co pracuje rownie ciezko jak Ty, tymi recyma, a pewnie nawet nie spelnia calkowicie tej twojej listy? Doradz madralo ;) KAska mi ucieka. Jestes ze mnie dumna mamo? ;) Odpowiedz Link
kag73 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 17:59 "No i co ja mam mu odpowiedziec gdy mnie ciagie do jakiegos robotnika z miasteczka o wygladzie wsi, co pracuje rownie ciezko jak Ty, tymi recyma, a pewnie nawet nie spelnia calkowicie tej twojej listy? Doradz madralo ;) KAska mi ucieka. Jestes ze mnie dumna mamo? ;)" Bierz tego, do ktorego Cie ciagnie, powiedzialbym, zwlaszcza w Twoim (naszym) wieku! Tak bym doradzala. No chyba, ze jestes potrzebujaca (finansowo) i z tylko swoich nie wyzyjesz, potrzebujesz jego (kasy znaczy sie). I...no chyba, ze nie o pociag i seks chodzi, tylko o jakies tam inne bonusy/wygody. Ale jezeli podnieca Cie rowniez zabezpiecznie finansowe, to...masz wiekszy wybor. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 18:32 Ja Ci doradze, Kitka. Wez se chlopa, od ktorego latwiej biedzie zwiac. Moja rada jest praktyczna, ze wzgledu na rozczarowanie facetem, ktore masz wdrukowane w system operacyjny. Poniewaz to sie nie moze udac, rozwaz najnizszy wymiar kary ;) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 18:42 sabat3 napisał: > Ja Ci doradze, Kitka. Wez se chlopa, od ktorego latwiej biedzie zwiac. > Moja rada jest praktyczna, ze wzgledu na rozczarowanie facetem, ktore masz wdrukowane w system operacyjny. Poniewaz to sie nie moze udac, rozwaz najnizszy wymiar kary ;) ------------------- Dlaczego ma się nie udać? Polki są przeważnie świetnymi partnerkami zachodniaków. . Odpowiedz Link
sabat3 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 18:46 marek.zak1 napisał: > Dlaczego ma się nie udać? Polki są przeważnie świetnymi partnerkami zachodniakó > w. . A udalo sie do tej pory chociaz raz? W zyciu piekne sa tylko chwile :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 19:37 sabat3 napisał: > marek.zak1 napisał: > > Dlaczego ma się nie udać? Polki są przeważnie świetnymi partnerkami zachodniaków. . > > A udalo sie do tej pory chociaz raz? W zyciu piekne sa tylko chwile :). ------------------------------ Wybory słabych partnerów, znacznie poniżej jej potencjału. Teraz gość wydaje się być sensowny. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 07.06.18, 20:27 sabat3 napisał: > Ja Ci doradze, Kitka. Wez se chlopa, od ktorego latwiej biedzie zwiac. > Moja rada jest praktyczna, ze wzgledu na rozczarowanie facetem, ktore masz wdru > kowane w system operacyjny. Poniewaz to sie nie moze udac, rozwaz najnizszy wym > iar kary ;) Eee to chyba tego bez sakramentu ;) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 08.06.18, 03:54 hello-kitty2 napisała: > No i co > ja mam mu odpowiedziec gdy mnie ciagie do jakiegos robotnika z miasteczka o wyg > ladzie wsi, co pracuje rownie ciezko jak Ty, tymi recyma, a pewnie nawet nie sp > elnia calkowicie tej twojej listy? Doradz madralo ;) KAska mi ucieka. Jestes ze > mnie dumna mamo? ;) > ;-) Kitka , bierz goscia ktorego sluchasz jednym uchem, bo myslisz kiedy w koncu mu rozepniesz spodnie. Takiego na ktorego patrzysz i cieszy Ci sie micha. I cokolwiek z nim robisz, to wszystko Cie cieszy. A jak w czwartek wskakujecie do wyra, to w niedziele macie wrazenie, ze minelo zaledwie kilka godzin. Bierz goscia przy ktorym niedojadasz, bo zal wam czasu na gotowanie. I wszystkie rozrywki wydaja Ci sie banalne jesli masz do wyboru seks z nim. Chyba nie potrafie udzielic innej rady :-) Odpowiedz Link
obrotowy Ty to masz szczenscie... 08.06.18, 17:19 mabelle2000 napisała: A jak w czwartek wskakujecie do wyra to w niedziele macie wrazenie, ze minelo zaledwie kilka godzin. Bierz goscia przy ktorym niedojadasz, bo zal wam czasu na gotowanie. I wszystkie rozrywki wydaja Ci sie banalne jesli masz do wyboru seks z nim. Ty to masz szczenscie... - Dla mnie wszystkie byly takie... A ja tylko dla jednej... - Ale co z tego, skoro juz bylem zonaty i dzieciaty... eehh..... Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Ty to masz szczenscie... 09.06.18, 00:56 obrotowy napisał: > - Dla mnie wszystkie byly takie... > A ja tylko dla jednej... > - Ale co z tego, skoro juz bylem zonaty i dzieciaty... > > eehh..... Oj, czuje romantyczny smutek w glosie ;-) To bylo to COS , co sie pamieta do konca zycia ? Odpowiedz Link
obrotowy ano, ano... 09.06.18, 19:25 mabelle2000 napisała: > Oj, czuje romantyczny smutek w glosie ;-) To bylo to COS , co sie pamieta do konca zycia ? ano, ano... i zaden tam "wulkan seksu" - tylko "dama z łasiczką" byla w kazdym calu dama, ale.... umiala sie pieknie łasic... Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 08.06.18, 18:35 mabelle2000 napisała: > Kitka , bierz goscia ktorego sluchasz jednym uchem, bo myslisz kiedy w koncu mu > rozepniesz spodnie. Takiego na ktorego patrzysz i cieszy Ci sie micha. I cokol > wiek z nim robisz, to wszystko Cie cieszy. A jak w czwartek wskakujecie do wyra > , to w niedziele macie wrazenie, ze minelo zaledwie kilka godzin. Bierz goscia > przy ktorym niedojadasz, bo zal wam czasu na gotowanie. I wszystkie rozrywki wy > daja Ci sie banalne jesli masz do wyboru seks z nim. > Chyba nie potrafie udzielic innej rady :-) Yes, Sir Yes! ;-) Odpowiedz Link
kombinerki_pinocheta00 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 09.06.18, 15:50 Nie ma żadnych różnicy. Obie postąpiłybyście tak samo, jednak ty nieprawidłowo oceniłaś jej postawę. Jej po prostu nie kręciło zdjęcie. Jeżeli mowa o przyczepionym do tego kutasa mężczyźnie to nic was nie różni. Zarówno ty, jak i ona zajęłybyście się odpowiednim chłopem, niezależnie od tego jak jest ubrany i czym pachnie. Chłopem, który kręci, ma odpowiedniego kutasa, jest szorstki, w waszym typie. Czy to dres czy garnitur, bez znaczenia. Ona tego zdjęcia nie skojarzyła z żadnym mężczyzną, który ją kręci. Gdyby było to zdjęcie kutasa jej faceta to by się śliniła. No chyba, że byłby to mały kutas to wtedy kręciłyby was pieniądze. Poza tym przecież na portalu liczy się przede wszystkim wygląd i status, o czym sama ostatnio wspominałaś. Dodatkowo niezwykle łatwo jest przeskoczyć z garniaka w dres, by później wrócić do tego pierwszego. Ciągle mówimy o tych 10-20% atrakcyjnych mężczyzn, nie ma czegoś takiego, jak duże różnice osobnicze. Większość kobiet kręci to samo. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 09.06.18, 20:24 kombinerki_pinocheta00 napisała: . No chyba, że byłby to mały kuta > s to wtedy kręciłyby was pieniądze. Od jakich wymiarow zaczyna sie maly kutas? Odpowiedz Link
kombinerki_pinocheta00 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 10.06.18, 14:15 14-15 średni <=13 maly >= 17 duzy 16-18 idealny dla większości kobiet = miłość w chuj, motylki w brzuchu <15 nie do zaakceptowania dla większości kobiet = brak oczekiwanej przyjemności Odpowiedz Link
desygnator Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 10.06.18, 16:05 kombinerki_pinocheta00 napisała: > 14-15 średni > <=13 maly > >= 17 duzy > 16-18 idealny dla większości kobiet = miłość w chuj, motylki w brzuchu > <15 nie do zaakceptowania dla większości kobiet = brak oczekiwanej przyjemn > ości Tylko nieco ponad jeden centymetr dzieli kogoś od braku oczekiwanej przyjemności do miłości w chuj? Jeśli tak, to można się uratować liposukcją. ;) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Zabiorą panom ulubione zabawki? 10.06.18, 18:50 kombinerki_pinocheta00 napisała: > 14-15 średni > <=13 maly > >= 17 duzy > 16-18 idealny dla większości kobiet = miłość w chuj, motylki w brzuchu > <15 nie do zaakceptowania dla większości kobiet = brak oczekiwanej przyjemn > ości A skad te dane, zwlaszcza te opisy o kobietach? POza tym skad kobieta ma wiedziec ile kto dokladnie ma? Myslisz, ze wyskakuje z miarka do kazdego faceta? Myslisz2, ze ja jestem w stanie dostrzec wzrokiem roznice 1 cm? Poza tym jestem pewna, ze wiekszosc panow (na forum chociazby) nie ma wiecej niz 16 cm. 16 cm to byl najwiekszy kutas jakiego widzialam na zywo (nie w pornusie). Dlaczego zmierzylam? Bo przy slusznej grubosci nie bylam w stanie zalozyc na niego zadnej dostepnej wowczas gumy, a ruchanie sprawialo bol, dlatego bez zalu zrezygnowalam. 18 cm to ja nie wiem w ogole co to jest? Chyba jakis konski ;) Inna sprawa: skoro wiekszosc kobiet nie dochodzi przy stosunku, to o jakiej ''oczekiwanej przyjemnosci'' mowisz? Wg mnie najwiecej przyjemnosci daja kutasy zakrzywione. Odpowiedz Link
obrotowy mnie PiS niegrozny bo przestalem ogladac Pornosy:) 06.06.18, 17:46 najlepsze ogladalem (kazdy) po kilkanascie razy i dobrze zapisaly mi sie w glowce i na zyczenie odtwarzam je sobie w glowce z pamieci. a mlodsi niech sie spiesza, bo maladcy z PiSu gotowi zalozyc blokade w Necie na wszystkie szemrane adresy :) Odpowiedz Link