Dodaj do ulubionych

To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane mi

05.12.05, 13:56
się wydaje...Zabezpieczenia były...A jak dzidzi bedzie choć troche niepodobne
do mnie to zrobię test DNA i jak wyjdzie ze nie moje to jak pogonie......No
bo nie ma nic gorszego jak rzekoma oziębłośc w domu i puszczanie się poza:(((
Obserwuj wątek
    • maheda Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 05.12.05, 14:17
      Jeszcze nic nie wiesz, a już się odgrażasz i Żonę oskarżasz o puszczanie się :(
      [---] (wycięte z powodu autocenzury)
      Mam wrażenie, że nie dorosłeś do odpowiedzialności. Że nie dorosłeś do
      dojrzałego życia. :(
      • koniak7 Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 05.12.05, 17:36
        FAceci wolno dorastaja, zwykle po tym jak dostana po glowie kilofem
      • mis_fozzie Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 13:18
        Nikogo nie oskarza. Tylko mowi co zrobi jak sie okaze ze to nie jego.
    • petar2 Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 05.12.05, 14:20
      No już dobrze, zrelaksuj się, przymknij oczy, oddychaj głeboko.
      Może herbatka ziołowa albo coś na uspokojenie?
      • kawitator Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 05.12.05, 14:57
        Herbatka ziołowa to dobrze zrobi w każdym wypadku, zarówno gdy twoje
        podejrzenia są bez sensu i jak i wtedy kiedy mają sens. Może jeszcze relanium ?
        Jesteś wkurzony bowiem nie dorosłeś jeszcze do roli Ojca rodziny i nie masz
        zamiaru kończyć kawalerskiego żywota.. Jak się bzyka z panienką w wieku
        rozrodczym to zawsze należy się z tym liczyć bowiem nie ma 100% zabezpieczeń .
        Jeżeli masz dobrą pozycję materialną, wyższe wykształcenie, odnosisz sukcesy to
        prawdopodobieństwo wystąpienia takiego nieszczęśliwego przypadku w sensie
        wychowywania cudzego dziecka nie jest większe niż 3-4%
        Jeżeli niestety nie dorobiłeś się a życie cię nie traktuje przyjaźnie to
        prawdopodobieństwo zwiększa się do ok 15 %

        do mahedy

        Zrozum Przez całe wieki możliwość wychowywania cudzych dzieci była jedną z
        większych obaw facetów. Zazdrość, pasy cnoty, zamykanie swoich kobiet były na
        porządku dziennym i służyły właśnie temu jednemu celowi. Jak wiemy sposoby były
        te mocno niedoskonałe . Obecnie kiedy facet ma możliwość sprawdzenia w 100 % czy
        dziecko jest jego będzie z tego korzystał czy to sie podoba paniom czy nie W
        co poniektórych krajach badania takie stały się juz standardem po narodzeniu
        dziecka A że co poniektóre panie tak zwane gen hunterki mogą sie poczuć
        zagrożone Cóż trudno postęp nauki i techniki ma różnorakie skutki
        • maheda Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 05.12.05, 15:23
          Bez żadnych problemów zgodziłabym się w dowolnym momencie ciąży i potem na testy
          DNA potwierdzające ojcostwo. Nie to mnie oburza.
          Oburza mnie fakt, że gość ma czelność twierdzić, że bardzo kocha żonę i
          równocześnie tak ją przed nami szkalować.
          Jestem ciekawa, czy prosto w oczy też JEJ powiedział, że martwi się, że to
          dziecko nie jest jego.
          Tchórz.
    • maheda Test ojcostwa 05.12.05, 14:31
      można wykonać przed porodem.
      Proponuję, żebyś prosto w oczy powiedział Żonie, co myślisz o tej ciąży.
      Nie uważasz, że takie oczernianie Jej poza Jej plecami jest po prostu skrajnie
      nieuczciwe i na pewno nie świadczy o Twojej Miłości do Niej?!
      Tutaj masz proste rozwiązanie
      www.dnanow.com/dnanow/botframe_files/polpaternity.htm
      Płacisz niecałe 3100 zł i masz absolutną pewność, "prawomocny" wynik o Twoim
      ojcostwie lub nie. Jeśli wystarczy Ci pewność na 99.9% - płacisz niecałe 1800
      zł. Wybór należy do Ciebie.
      • katie7654321 Re: Test ojcostwa 27.03.14, 14:47
        Ale drogo...
        co to za firma...
        ja płaciłam 649zł i tyle, a nie jakies 3 tyś...zwykłe naciąganie

        dnai.pl
    • pimot74 0j dziewczyny, coscie się tak zapowietrzyły? 05.12.05, 14:55
      przeciez ja nie oskarżam. Ja tylko rozważam taką ewentualność
      • dixia Re: 0j dziewczyny, coscie się tak zapowietrzyły? 05.12.05, 14:56
        czasznij się w pukne najpierw - a dopiero potem pisz dyrdymały!!!
        • pimot74 why? przeciez badania wskazują ze do 10% 05.12.05, 14:58
          tatusiów wychowuje nieswoje dzieci. Przeciez to nie tak mało
          • dixia Re: why? przeciez badania wskazują ze do 10% 05.12.05, 15:00
            nieswój to ty jakiś dziś jesteś....
          • triismegistos Re: why? przeciez badania wskazują ze do 10% 08.05.13, 17:57
            Nie należy wierzyć we wszystkie urban legend z internetów.
      • wiesia42 Re: 0j dziewczyny, coscie się tak zapowietrzyły? 05.12.05, 14:58
        nie w ogóle. Nic a nic i życzę Ci żeby to Twoja żona Cię pogoniła
        • pimot74 why? 05.12.05, 14:59
          dlaczego?
          • wiesia42 Re: why? 05.12.05, 14:59
            bo na to zasługujesz
            • pimot74 Re: why? 05.12.05, 15:02
              ale naprawde pytam się dlaczego. Przecież często się zdarza że panowie
              wychowują dzieci kochanków swoich żon
              • dixia Re: why? 05.12.05, 15:04
                A masz choćby cień podejrzenia, że dziecko jest nie twoje? Policz sobie, wylicz...
                • wiesia42 Re: why? 05.12.05, 15:05
                  no co Ty Dixia. Wiesz jak łatwo o pomyłkę:))))
                • pimot74 czytajcie uważniej!!!!! 05.12.05, 15:07
                  Stosowałem zabezpieczenia - co oczywiście nie jest 100% zaporą, ale znacznie,
                  przyznajcie to, zmniejsza szanse na poczęcie. Ergo - wzrasta szansa nie mojego
                  udziału - to proste:)))) Głowy nie dam czy to mój dzidziuś ale zachowam to dla
                  siebie i będe bacznie obserwował - mozecie byc spokojne - potraktuję jakby było
                  moje - serio
                  • wiesia42 Re: czytajcie uważniej!!!!! 05.12.05, 15:08
                    hehehe. A jedzie mi tu tramwaj?
                    • pimot74 o co ci chodzi??? 05.12.05, 15:10
                      piszę jak jest
                      • tomek_abc Re: o co ci chodzi??? 05.12.05, 16:08
                        i wyszło szydło z worka....
                        jesli zonie też takie teksty puszczasz (o dziecku) to o seksie zapomnij....
                        tak nawiasem dziwie się jej , że potrafi sie kochać z miną męczennicy,
                        wiekszość nie zmuszałaaby sie do takich "przyjemnosci"
                        • pimot74 jezu ale na mnie jedziesz 05.12.05, 16:10
                          uparłeś się? czytaj uważniej jeśli chodzi o ścisłosć - wypowiadalem się że nic
                          jej o podejrzeniach nie mówiłem
    • nikita073 Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 09:04
      Przesadziłeś w tej swojej wypowiedzi. To, że nie chce z toba spać i robi to
      rzadko nie znaczy automatycznie, że "się puściła". Jesli tak się układa między
      wami to pewnie sama nie brała pod uwage ciąży, a tu upsss... Ale testy mozesz
      oczywiście zrobić. Sam znam dziewczynę, która wyszła za gościa, zaszła z nim w
      ciążę, rozwiodła się jeszcze w jej trakcie i ciągnie od niego na alimenty
      bardzo dużą kasę. I sama podkreśla, że zrobiła to dla kasy. Jest ustwiona na
      długie lata i ma dziecko które tez chciała mieć. A gość dziecko kocha więc
      dawać forsę będzie.
      A tak nawiasem pytanie do kobiet - dlaczego tak sie wkurzacie kiedy mowa o
      testach na ojcostwo waszych dzieci? Gdzieś tam - w Niemczech lub Szwecji nawet
      chciano tego prawnie zakazać i karac mężczyzn, którzy by sie tego niecnego
      czynu dopuścili. Tak wam was to drogie panie uwiera?
      • petar2 Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 09:25
        Pytanie co prawda do kobiet ale gdzie Ty zauważyłeś to ich wkurzenie na testy?
        Zakaz testów dotyczy tylko sytuacji gdy matka nie wyrazi zgody.

        Gdy nie ma żadnych podstaw, w normalnym związku taki test to jak wotum
        nieufności. Jeśli facet mimo to się domaga to pewnie nie ma również nic
        przeciwko tłumaczeniu się z każdej nadmiarowej godziny poza domem czy
        weryfikacji bilingów.
        • your_and Re: O testach 06.12.05, 09:41
          "Z rozmów z przedstawicielami firm przeprowadzających testy DNA wynika, że część
          kobiet przyznaje się do tego, że nie mąż jest ojcem dziecka, gdy tylko dowiaduje
          się, iż małżonek chce zlecić badanie. Dowiedzieliśmy się też, że często to nie
          podejrzliwi ojcowie domagają się testu, lecz ich krewni - najczęściej rodzice.
          (...)
          Nie jest to takie proste, bo sfeminizowane sądy często solidaryzują się z
          kobietami i "dla dobra psychicznego dziecka" zakazują testów ojcostwa."

          Czy jestem tatą? Wprost
          wprost.pl/ar/?O=72946&C=57
        • nikita073 Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 09:41
          Wkurzenie jest widoczne podczas rozmów z kobietami (nie chodzi mi o to forum).
          Ale dlaczego niby matka ma zakazywać ojcu mozliwości przeprowadzenia testów?
          Jesli on ma taka chęć i podejrzenia (a nawet bez nich) to powinien mieć
          mozliwość. Dla samej wiedzy. W Wielkiej Brytanii wyszło że ok. 20% dzieci ma
          innych ojców biologicznych niż wydawałoby się. I co? Czyli jak są w stałych
          związkach z (wydawałoby sie im) matkami ich dzieci to amen, dziecko musi byc
          ich. A on będzie takie dziecko wychowywał (choc nie przesądzam, że nie własnego
          dziecka nie mozna wychowywać, owszem ale wtedy sie przynajmniej to wie) i
          troszczył sie o nie a matka dziecka i jego partnerka będzie samozadowalona,
          że "sie pusciła" i jej sie upiekło.
          • petar2 Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 10:03
            Przecież masz taką możliwość. Wystarczy pobrać próbkę od dziecka. Nikt nie musi
            wiedzieć.
            Tak samo jak i można wyciągać wnioski z odmowy żony.

            Nie sądzę by wiedza o tym że to nie jest się ojcem było czynnikime sprzyjającym
            do lepszego wychowywania dziecka.

            Myślę, że zakaz ma na celu ustrzeżenie się przed sytuacjami przyjęcia jako
            standard takich badań.
          • misssaigon Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 10:05
            Ludzie Litośći!!! czy nikomu nie przyszło do głowy , że można sie zabezpieczyć
            przed posiadaniem "niewłasnego" dziecka poprzez normalne i własciwe podejście
            do swoje żony?? Czy myslicie, że kobiety nie marzą o niczym innym tylko żeby
            facetowi przyprawić rogi i wtopić go w wychowanie cudzego dziecka???? Wygląda
            mi to na ogólnoświatowy spisek wrednych bab, które chcą wykorzystać biednych i
            nieświadomych facetoów a faceci post factum dopiero mają mozliwość sprawdzenia
            czy to oni poczęli dziecię.
            A może by tak zadbać o swoje małżenstwo i po prostu nie prowokować sytuacji i
            zapobiegać takowym, w których kobieta miałaby sposobośc ,chęć i powód
            żeby "wpaść" z innym facetem????
            • nikita073 Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 10:10
              Oczywiście, że nie mażą o tym ale czasami moze to byc "wypadek przy pracy". A z
              tym zapobieganiem i dbaniem to nie bądź smieszny albo naiwny. Nie każda
              oczywiście i nie wiekszość ale jesli bedzie miała ochote i zaiskrzy to stały
              partner schodzi na drugi plan.
            • dixia Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 10:14
              Ej!! Nie zapominaj, że to nie tylko jest winą faceta, iż związek jest nieudany!
              Istnieją przypadki, że kobietom też odbije i co wówczas? Jak sie zabezpieczyć
              przed czymś takim?
              I nie generalizujmy. Żyją zrówno głupi i nieodpowiedzialni faceci jak i takowe
              kobiety. Ciężko jest zastosować "złoty środek"!!!
              • your_and Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 10:23
                > I nie generalizujmy. Żyją zrówno głupi i nieodpowiedzialni faceci jak i takowe
                > kobiety.

                Nie tylko takie, ale i są po prostu wyrachowane kobiety. Z kim innym sie dobrze
                bawią ale zupełnie kogo innego widzą jako ojca dziecka i finansowe zabezpieczenie.
                • nikita073 Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 10:36
                  Kolega ze studiów nie mogąc znaleść pracy zatrudnił sie kiedys w firmie
                  ochroniarskiej. Po jakims czasie ta wysłała go do ochrony domu właściciela
                  bardzo duzej firmy budowlanej. Facet ten miał żone i dwójke dzieci - 6 i 3
                  letnie. Poniewaz firma gościa miała oddziały rozsiane po całej Polsce oraz cos
                  tam robiła w Niemczech musiał on co jakiś czas wyjeżdżac na kilka dni z domu. I
                  co wtedy robiłą pani domu? Zapraszała swoja najlepszą przyjaciółkę (dzieci
                  zostawały z nianią) i obie ruszały w tango po najlepszych lokalach w Warszawie
                  (kolega jako ochroniarz musiał je wozic po nich). Czasami zdarzało się ze w
                  trakcie pobytu w takim lokalu zwalniały go z obowiązku "ochrony" ich twierdząc,
                  że same sobie poradzą. I radziły, wracając nad ranem do domu, podwozone przez
                  jakieś auta.
                  • triismegistos Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 08.05.13, 18:02
                    Ja też regularnie wracam z imprez odwożona przez "jakieś auta". Potocznie mówimy na nie taksówki.
                    A tak z ciekawości, co jest nagannego w imprezowaniu z psiapsiółą?
                • misssaigon Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 10:46
                  ale każdy ma wolny wybór - szczególnie jeżeli chodzi o żonę - mozna sie starć
                  żeby nie wybrac sobie
                  takiej "wyrachowanej", "puszczalskiej", "niedpowiedzialnej". Życie nie składa
                  się z samych anomalii - a ja protestuje przeciw generalizowaniu.
                  Oczywiście, że sie zdarzają sytuacje kiedy męzczyzni wychowuja nie swoje
                  dzieci - ale to "nieswoje" dziecko spłodził równiez inny facet, który w takiej
                  sytuacji też powinien podlegać moralnej ocenie- jako ten który ma dziecko poza
                  małżenskie. Może lepiej byłoby sie powstrzymać od takich jednoznacznych ocen.
                  Co do robienia "po kryjomu" testu DNA - jeżeli nie ma sie tyle odwagi cywilnej
                  żeby powiedziec żonie , że ma sie watpliwości co do ojcostwa - to jak mozna
                  ciagnać taki związek? A jeżeli okaże się że to jednak własne dziecko - to co??
                  kac moralny nikogo nie będzie dręczył?? jeżeli ja bym sie dowiedziała, że mój
                  mąz po kryjomu wykonał taki test naszemu dziecko byłby to ostani dzień naszego
                  małżenstwa.
                  • nikita073 Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 10:56
                    Ostatni dzień małżeństwa bo co? zawiódł by cię? w wierze w ciebie? A jesli by
                    ci facet powiedział otwarcie, że chce zrobic test to bys się inaczej zachowała
                    i nie byłby to ostatni dzień waszego małżeństwa?
                    • misssaigon Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 12:36
                      dokładnie jest tak jak mówisz - moje małżenstwo musi być oparte na zaufaniu i
                      wierze w siebie nawzajem - naczej sie po prostu nie uda . Wiem co mówię z
                      własnego doświadczenia. A test to ostateczność- zapytałabym sie męża- jakie ma
                      podstawy aby wątpić w moja wierność - bo sie zabezpieczał??? czy jakieś
                      inne???. Jak niektórzy słusznie tu twierdzą żadne zabezpieczenie nie jest 100%
                      bo natura jest sprytniejsza od nas. Ale wiem , ze w szczęśliwym małżenstwie,
                      opartym na zaufaniu, w którym sie zdarzaja problemy jesli chodzi o seks - myśl
                      o zrobieniu testu DNA powtwierdzającego ojcostwo by zapewne nie powstała.
                      • nikita073 Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 12:51
                        Gratuluję Ci takiego związku i podejścia do niego ze strony Twojej i męża (i
                        nie jest to pisane z cynizmu ale szczerze) ale w wielu przypadkach byłaby to aż
                        nazbyt idealistyczna wiara.
                      • dixia Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 19:38
                        Można rzeczywiście tak domniemywać jak napisałaś. Ale pewności nigdy mieć nie
                        będziemy ponieważ nie znamy myśli i obaw tej drugiej, choćby i najukochańszej,
                        osoby! Pragniemy wierzyć, że nasz związek jest wyjątkowy ale jak zapewne wiesz
                        różnie to w życiu bywa...
                        Równiez gratuluję związku!

                        PS: Do Petara - tylko znowu nie zarzucaj mi prawienia banałów ;)))
                  • dixia Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 11:01
                    No więc właśnie - skończmy z generalizowaniem a także rozważaniem tej kwestii
                    poprzez różne mniej lub bardziej rzeczywiste przypadki! Ty masz prawo tak myśleć
                    a reszta ma prawo by myśleć inaczej. Nie sądzę by którakolwiek ze stron
                    przekonała drugą. Ja zas powiem tak: facet ma prawo wiedzieć, dziecko ma prawo
                    wiedzieć... Ale olbrzymim błędem jest zakładanie ad hoc, że dziecko jest cudze -
                    tak jak w przypadku, który wywołał ta nieszczęsną dyskusję!!!
                    • pimot74 Alez ja nie zakładam - mam po prostu 06.12.05, 11:21
                      cień wątpliwości. Tzn. zakładam że jest to jedna z możliwości. Nie będe gnać od
                      razu do pracowni DNA. Wiem że wpadki chodzą po ludziach, ale kurcze myślałem że
                      się porządnie zabezpieczyłem - ergo rosna szanse że dzieciak nie mój:)))))
                      • dixia Re: Alez ja nie zakładam - mam po prostu 06.12.05, 11:38
                        Zobacz mój ostatni post - nie da rady mieć 100% zabezpieczenia!!!
                        • pimot74 ło matko - a ta swoje:)))) 06.12.05, 11:56
                          przecież ja wiem że nie ma takich srodków. Ale czy nie uważasz, że dla
                          postronnego obserwatora stosowanie, bądź co bądź, dośc skutecznych metod
                          zabezpieczania, w świetle faktu zajścia w ciąże, nie powoduje wzrostu
                          prawdopodobieństwa seksu z kims innym?
                          • petar2 Re: ło matko - a ta swoje:)))) 06.12.05, 12:08
                            > przecież ja wiem że nie ma takich srodków. Ale czy nie uważasz, że dla
                            > postronnego obserwatora stosowanie, bądź co bądź, dośc skutecznych metod
                            > zabezpieczania, w świetle faktu zajścia w ciąże, nie powoduje wzrostu
                            > prawdopodobieństwa seksu z kims innym?

                            Dość ryzykowny wywód. To tak jakby Twoja nieobecność w domu wieczorem kiedy
                            popełniono zabójstwo w okolicy zwiększała prawdopodobieństwo tego że jesteś
                            mordercą :)

                            Powiedziałbym raczej, że masz pewne podstawy (niewielkie) do wykonania testu.

                            A może żona jednak chciała dziecko?
                          • wiesia42 Re: ło matko - a ta swoje:)))) 06.12.05, 12:12
                            A czy Ty kochasz swoją żonę? Ja odnoszę wrażenie, że szukasz tylko powodu dla
                            którego mógłbyś ją, jak to określiłes "pogonić". Ja jestem czysty, a ona to zła
                            kobieta była
                          • maheda Re: ło matko - a ta swoje:)))) 06.12.05, 12:23
                            A czy rosnąca ilość odbytych stosunków seksualnych za pomocą tego
                            zabezpieczenia, nie powoduje wzrostu prawdopodobieństwa, że w końcu za którymś
                            razem środek zawiedzie? ;-)P
                            Osatecznie trzy razy na 100, prezerwatywa zawodzi :D
                            Patrz
                            www.antykoncepcja.com.pl/skutecznosc.htm
                            • petar2 Re: ło matko - a ta swoje:)))) 06.12.05, 12:26
                              > Osatecznie trzy razy na 100, prezerwatywa zawodzi :D

                              Nie, to 3 na 100 kobiet zaszło w ciążę stosując przez rok prezerwatywę.
                              Zupełnie coś innego :))
                              • maheda Re: ło matko - a ta swoje:)))) 06.12.05, 12:32
                                :-) No tak :-)
                                Mikołajkowe słodycze mi chyba na mózg padły ;-)
                                A może po prostu Twoja Żona jest właśnie w tej trójce? :-D
                                • maheda Re: ło matko - a ta swoje:)))) 06.12.05, 12:33
                                  Nie TWOJA, tylko JEGO!
                                  Rany... ;-)
                                • petar2 Re: ło matko - a ta swoje:)))) 06.12.05, 12:40
                                  I jak tu wątpić w kobiecą intuicję ... :-))))
                    • petar2 Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 11:47
                      > No więc właśnie - skończmy z generalizowaniem a także rozważaniem tej kwestii
                      > poprzez różne mniej lub bardziej rzeczywiste przypadki! Ty masz prawo tak
                      > myśleć
                      > a reszta ma prawo by myśleć inaczej. Nie sądzę by którakolwiek ze stron
                      > przekonała drugą. Ja zas powiem tak: facet ma prawo wiedzieć, dziecko ma prawo
                      >wiedzieć... Ale olbrzymim błędem jest zakładanie ad hoc, że dziecko jest cudze
                      > - tak jak w przypadku, który wywołał ta nieszczęsną dyskusję!!!

                      Dixia, piszesz żebyśmy nie generalizowali ani nie rozważali konkretnych
                      przypadków. Każdy ma prawo myśleć. Nikt nikogo nie przekona. Każdy ma prawo
                      wiedzieć ale nie podejrzewać.

                      O co Ci chodziło w tej wypowiedzi??? ;-)
                      • dixia Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 12:30
                        a) wzelkie próby generalizowania skazane sa na porażkę w wypadku rozważania
                        mniej lub bardziej hipotetycznego przypadku
                        b) czy w stwierdzeniu, że każdy ma prawo myślec co chce widzisz jakiś błą?
                        c) to, że nikt tu nie przekona nikogo... to chyba jasne... zwłaszcza jeśli ktoż
                        przedstawia temat mniej więcej tak: rzadko się kochamy i ona zaszła w ciążę - z
                        tego wnoszę, że to nie moje dziecko... A teraz pytanie: którego roku umarła
                        babka stróża?
                        d) i czemu się Petar czepiasz z rana? a ?
                        • petar2 Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 12:37
                          d) dlja potdierżania razgawora. Padło na Ciebie, sorry.
                          c) dla mnie jest niejasne przekonanie dlaczego nikt nie przekona nikogo.
                          b) widzę banał, dlatego zapytałem o co chodzi
                          a) do czego nnego służy generalizowanie i omawianie konkretnego przypadku

                          • dixia Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 12:42
                            d) cz.I. OK - może być :)) cz.II. nie obrażam się :)))
                            c) no właśnie nie przekonam Cie czemu nie jest jasne - CND
                            b) banał - dobre słowo - właśnie taka jest tu nasza rozmowa... stwierdzenia
                            jakie padają są banalne... i prawdziwe zarazem...
                            a) czy nie uważasz, że omawiając ten przykład popadamy w generalizowanie?
                            Staramy się nadac jakąs formułę uniwersalną i właśnie tu się wszystko sypie...
                            • wiesia42 Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 12:46
                              czy Ci się praca z forum nie pomyliła?;)
                              • dixia Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 19:39
                                Ależ ja pracuję tu na FORUM!!!
                            • petar2 Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 12:50
                              c) pominmy zawiłości logiki bo urósłby oddzielny temat
                              b) oczywiście że banały są prawdziwe. Ale to nie powód by je pisać gdy nie ma
                              takiego uzasadnienia.
                              a) każda dyskusja o istotnych problemach to skakanie z generalizowania do
                              przypadków i odwrotnie, wpadanie kogoś w środku tak jakby przeczytał tylko I
                              post, rzucanie sloganów i mitów itd
                              A pomimo to dyskutujemy i jakoś mniej lub bardziej zdarza nam się korygować
                              własne poglądy.
                              • dixia Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 19:24
                                c) zgadzam się!
                                b) kwestia uzasadnienia pisania banałów leży w gestii piszącego! Czytania -
                                czytającego.
                                I dyskutujmy! Czasem rzeczywiście zmienimy jakiś pogląd!

                                PS: Dopiero teraz odpisuję - za co gorąco dziękuję Ewolwencie.. ;))
                                • petar2 Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 21:08
                                  > PS: Dopiero teraz odpisuję - za co gorąco dziękuję Ewolwencie.. ;))

                                  Wielogodzinne przesiadywanie przed monitorem powoduje impotencję a wczytywanie
                                  się we wszystkie wątki tego forum zmarszczki na optymizmie życiowym więc
                                  podziękuj jej bez ironii!
                                  • dixia Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 21:46
                                    Co tym samym czynię!
                                    Dziękuję bez ironii!!!


                                    ;)))
            • dixia Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 10:16
              A po za tym nigdy nie da rady się zabezpieczyć na 100%... I coś o tym wiem jeśli
              chodzi o ciążę... :>>
              • wilk67 Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 12:33
                chyba , że zastosuje sie środek pt. "brak seksu w małżenstwie";)
                • dixia Re: To jeszcze ja:)Z tą ciążą to mocno podejrzane 06.12.05, 19:38
                  Z tym też różnie bywa... ;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka