jimes
07.12.05, 11:31
Czy to nie jest tak że szukając przyszłych żon i mężów oczekujemy od nich
miłości, opiekuńczości, zaradnosci...itp a mniej zwracamy uwagę na sferę
zycia erotykę i seks (od czasu do czasu jakieś zblizenie bez fajerwerków).
Póżniej gdy juz są naszymi żonami i meżami, jesteśmy w dobrym czy mniej
udanym zwiazku z dziećmi zycie staje się monotonne i odzywaja się w nas
demony seksu i erotyki. Nie umiemy juz (amoze nawet wczesniej nie umielismy)
rozmawiać o naszych potrzebach erotycznych i seksualnych.
W końcu przed wejściem w zwiazek nie chcielismy sie dać poznac jako osoby dla
których seks miał duze znaczenie, i skrywalismy tą drugą osobowość ?