Dodaj do ulubionych

a mi się przestało chcieć

29.12.05, 15:26
w każdym razie świadomie (podobno przez sen zachowuję się tak jakbym chciała).
od jakiegoś czasu mi się po prostu nie chce, wolę spać (tak w dużym skrócie)
Jesteśmy ze sobą trzy lata, ja zawsze miałam dziki temperament - a teraz gdzies poszedł w diabły.
Niestety problem polega na tym, ze po pracy mam ochotę poleniuchować, poprzytulać się, obejrzeć razem jakiś film.. a pocałunek to za mało żeby mnie rozpalić.
Błedne koło się z tego robi - bo w sumie jak się już zmuszę to jest ok, ale nie chcę się zmuszać, chcę poczuć te wszystkie chęci, które były kiedyś.

Gdzie to się podziało? i co ucieka po 3 latach cudowanego związku, pełnego miłości i zrozumienia??
Mój mężczyzna wie o tym, że nie chcę, że chcę spać, że nie mam ochoty na cokolwiek i nie nalega...wiem, że nie bardzo mu to odpowiada, ale sam nie zrobi nic, żeby mi pomóc - zresztą nie bardzo wiem co by to mogło być...

zaczynam się sobą martwić poważnie
Obserwuj wątek
    • esk16 Re: a mi się przestało chcieć 29.12.05, 16:26
      mi też się już prawie całkiem odechciało :(

      Oboje studiujemy, mieszkamy z rodzicami i jak to sie mówi "nie mamy warunków".
      A. był pierwszym mężczyzną, który dał mi prawdziwy orgazm, przy nim zaczęłam
      się rozbudzać, naprawdę zaczął mi się podobać sex. Ale nie mamy tych
      pieprzonych warunków, więc kochamy sie raz w miesiącu, przeważnie ukradniem, w
      pośpiechu....

      Więc mi się już odechciewa. Nie potrafię w 5min być zupełnie gotowa. Wkurzam
      się, bo w sumie moim zdaniem przy odrobinie chęci moglibyśmy znaleźć warunki-
      nawet za cenę opuszczonego wykładu ;)

      Chwilami wydaje mi się, że jemu zwyczajnie nie zeleży już na mnie, że mu się
      nie podobam :( Jest mi źle, czuję się taką ni kobietą, ni dziewczynką.

      esk16
      • jessenia Re: a mi się przestało chcieć 29.12.05, 16:48
        ależ my mamy doskonałe warunki, wygoda, cisza, spokój..

        tylko ochoty nie ma (mojej)
    • domi275 Re: a mi się przestało chcieć 30.12.05, 09:37
      czesc..powiedz mi czy Twoj facet Cie jeszcze podnieca? aranzuje cos...poazuje
      ze mu zalezy na Tobie? stara sie Cie odprezyc?
      • jessenia Re: a mi się przestało chcieć 30.12.05, 09:56
        ano stara się.
        W każdym razie na swój pokręcony sposób - mi sie marzy masaż, 40 godzin relaksu (mam dość stresującą pracę), marzy mi się dużo czułości.
        On jest bardzo skryty (komplemetów nie słysze, chyba, że się zapytam, mimo to twierdzi, że mmie akceptuje, kocha, że go podniecam..
        a czy on mnie podnieca - tak, ale chyba za mało, żeby inicjowac radosny i czuły seks.

        a on się z tego powodu zaczyna frustrować i już nawet nie chce mnie przytulić :/

        • domi275 Re: a mi się przestało chcieć 30.12.05, 14:04
          moze wyjedziecie gdzies razem...?Ty sie zrelaksujesz:) i moze pobawicie sie
          sexem na nowo?
          • exman Re: a mi się przestało chcieć 30.12.05, 19:18
            tak, wyjazd może być panaceum, ksenia
            • jessenia Re: a mi się przestało chcieć 30.12.05, 19:51
              może jest to jakaś koncepcja :D

              rozważę :D
              • madziula74 Re: a mi się przestało chcieć 30.12.05, 22:05
                wiecie cooo mi też przestało się chcieć:(

                jestem z moim mężem w związku już 10 lat w tym 7 lat małżeństwa
                i cooo?
                poznałam go po zakończeniu bardzo burzliwego związku z innym
                ale też związku pełnego doznań sexualnych takich
                na których wspomnienie skóra mi cierpnie
                myślałam kiedyś że to normalne taki sex
                fantastyczny spontaniczny gdzie facet niewiadomo jak
                ale czaruje kobiece ciało nawet gdy mówi NIE by powiedziało TAK
                jak bardzo się myliłam wiem dopiero dziś
                na początku mój mąż jako jeszcze nie mąż był czuły a to że nie mieliśmy
                warunków by "odlecieć" i zawsze kończyło się na szybkim załatwieniu "sprawy"
                dziś jakoś inaczej bym nazwała to jeden z wykrętów męskich by zaspokoić siebie a
                nie partnerkę.
                przyszedł taki moment że nie chciałam już dłużej krótkich numerków
                chciałam mieć orgazm ... no i wpadłam w opały
                że:
                on nie może dłużej bo ja wzdycham mrucze i krzycze a to go za bardzo podnieca
                przestałam
                że dotykam tak że... za bardzo go podniecam
                przestałam
                czekałam
                mówiłam jak lubię... on słyszał ale nie słuchał potem się obrażał że się
                powtarzam a byłam uwierzcie mi delikatna z powtarzaniem się

                a potem jakoś się do tego wszystkiego przyzwyczaiłam i zapomniałam o orgaźmie o
                przyjemnościach temperament dzikość poszły do szuflady a szkoda...

                panaceum na całe to moje czekanie miał być wyjazd ...
                sami daleko ciepłe miejsce słońce i co?

                mówiłam opowiadałam jak jest fajnie co mnie rozgrzewa
                wzięłam sexi koszulkę do spania kusiłam jak mogłam ...nic
                a on pilot i trzy kanały do wyboru wyrzuciłam pilota i
                w końcu wpadłam na pomysł może porobi mi zdjęcia wiadomo jakie :)
                może go rozgrzeje nie zabardzo bo bez dotyku nie za bardzo bo bez słów

                skończyło się szybko bez mizianek przytulania całusów i słów tak bardzo
                potrzebnych kobiecie

                usiadłam i normalnie w świecie się rozbeczałam
                on chrapał

                teraz już mi się odechciało chcieć próbować bo ile można?
                mam tylko nadzieje że kiedyś jeszcze przypomnę sobie
                jak smakuje tzw kropla wody bo bez niej trudno jest być kobietą




                • to.ja.kas Re: a mi się przestało chcieć 01.01.06, 15:39
                  o losie madziule, musisz miec inne mocne motywy i argumenty by z nim byc. Bo
                  jak nie , to nie rozumiem po co?
                  • madziula74 Re: a mi się przestało chcieć 02.01.06, 09:30
                    to.ja.kas napisała:

                    > o losie madziule, musisz miec inne mocne motywy i argumenty by z nim byc. Bo
                    > jak nie , to nie rozumiem po co?


                    :) właśnie jestem na etapie szukania tych argumentów
                    zawsze byłam niepoprawną optymistką i w złych rzeczach zawsze szukałam tej
                    lepszej strony
                    od jakiegoś czasu jednak tej lepszej strony znaleźć nie umiem

                    a jedyny argument to córka dla której tata to cały świat
                    i tylko dla niej jestem tu gdzie jestem

                    choć mam taką ochotę by w końcu zadbać o siebie
                    ale odwagi na razie nie mam

                    a żyć z dobrym kolegą czy przyjacielem
                    można owszem ale po osiemdziesiątce
    • sp_oyko Re: a mi się przestało chcieć 01.01.06, 17:41
      I bardzo dobrze że to Cię martwi ponieważ po kilku latach to jemu nie będzie
      się chciało gdy Tobie wrócą chęci i na tym forum napiszesz że Twój facet jest
      do niczego.
      • jessenia Re: a mi się przestało chcieć 02.01.06, 09:44
        sp_oyko napisał:

        > I bardzo dobrze że to Cię martwi ponieważ po kilku latach to jemu nie będzie
        > się chciało gdy Tobie wrócą chęci i na tym forum napiszesz że Twój facet jest
        > do niczego.

        możliwe, prawdopodobne i w ogóle.
        Ale tego tez wolałabym uniknąć - szczególnie pisania, że jest do niczego
        • madziula74 Re: a mi się przestało chcieć 02.01.06, 10:32

          > Ale tego tez wolałabym uniknąć - szczególnie pisania, że jest do niczego

          już zaczęłaś pisać że nie jest dobrze
          i miejmy nadzieje że nigdy nie będziesz musiała
          napisać że jest do niczego

          niech ten wyjazd będzie dla Ciebie odmiana na dobre:)


    • adellante1 Re: a mi się przestało chcieć 02.01.06, 00:10
      dlaczego później sie dziwicie że faceci was zdradzają? przecież macie to na
      wasze długie i uoprczywe prośby.
      • jessenia Re: a mi się przestało chcieć 02.01.06, 09:41
        adellante1 napisał:

        > dlaczego później sie dziwicie że faceci was zdradzają? przecież macie to na
        > wasze długie i uoprczywe prośby.

        ale on mnie nie zdradza, i mimo, że nie powinno się mówić nigdy - wiem, że tego nigdy nie zrobi. Znam go bardzo dobrze, prędzej by mnie zostawił niż zdradził.
        Zobaczymy co przyniesie Nowy Rok. Uporczywie szukam snu w nadmiarze, ale jest możliwość wyjazdu.. zobaczymy co z tego będzie..

        pozdrowienia

    • drak62 Re: a mi się przestało chcieć 02.01.06, 10:20
      jessenia napisała:

      > w każdym razie świadomie (podobno przez sen zachowuję się tak jakbym chciała).
      > od jakiegoś czasu mi się po prostu nie chce, wolę spać (tak w dużym skrócie)
      > Jesteśmy ze sobą trzy lata, ja zawsze miałam dziki temperament - a teraz
      gdzies
      > poszedł w diabły.
      > Niestety problem polega na tym, ze po pracy mam ochotę poleniuchować,
      poprzytul
      > ać się, obejrzeć razem jakiś film.. a pocałunek to za mało żeby mnie rozpalić.
      > Błedne koło się z tego robi - bo w sumie jak się już zmuszę to jest ok, ale
      nie
      > chcę się zmuszać, chcę poczuć te wszystkie chęci, które były kiedyś.
      >
      > Gdzie to się podziało? i co ucieka po 3 latach cudowanego związku, pełnego
      miło
      > ści i zrozumienia??
      > Mój mężczyzna wie o tym, że nie chcę, że chcę spać, że nie mam ochoty na
      cokolw
      > iek i nie nalega...wiem, że nie bardzo mu to odpowiada, ale sam nie zrobi
      nic,
      > żeby mi pomóc - zresztą nie bardzo wiem co by to mogło być...
      >
      > zaczynam się sobą martwić poważnie


      Może masz cukrzycę i dlatego ciągle drzemiesz.
      • jessenia Re: a mi się przestało chcieć 02.01.06, 11:40
        drak62 napisał:

        > Może masz cukrzycę i dlatego ciągle drzemiesz.

        nie
        na pewno nie ;) jestem zdrowa jak koń, tylko przemęczona, zapracowana i przepracowana
        zasadniczo to jest główną przyczyną wszelkich problemów jak sądzę
        • drak62 Re: a mi się przestało chcieć 02.01.06, 11:52
          jessenia napisała:

          > drak62 napisał:
          >
          > > Może masz cukrzycę i dlatego ciągle drzemiesz.
          >
          > nie
          > na pewno nie ;) jestem zdrowa jak koń, tylko przemęczona, zapracowana i
          przepra
          > cowana
          > zasadniczo to jest główną przyczyną wszelkich problemów jak sądzę

          Żartowałem:)
          Myśle że w tym co piszesz nie ma nic dziwnego. Po pewnym czasie przywykamy do
          swojego partnera i tyle. Myślę że trochę wpadliście w rutynę i schematy.
          BYć może twoj partener nie zabiega już tak o twoje względy jak to drzewiej
          bywało i ogólne rozleniwienie wprowadza taki codzienny psychiczny bezwład.
          Warto by było coś zmienić w swoim życiu ,nowe cele -i ich wspólna realizacja -
          podnoszą poziom adrenaliny a tym samym stajemy się bardziej chętni do wszelkich
          działań (również seksualnych.)
          Poza tym każdy ma czasem taki okres ze mu się nie chce świergolić.
        • edyta1981 Re: a mi się przestało chcieć 02.01.06, 12:00
          Ja mam podobny problem odkad urodziam dziecko( 2 lata) nie mam ochoty na sex. Jednak caly paradoks polega na tym ze gdy pomysle o innym facecie to losie prawie eksploduje. Unikam zblizen z moim mezem jak ognia, wiem ze nie powinnam tak pisac ale ja juz chyba mam do niego wstret. Kocham go ale no nie moge poprostu nie moge.Wymyslam coraz to inne powody od bolu glowy do coraz to dluzej trwajacego okresu. Nie wiem co mam zrobic.
          • sp_oyko Re: a mi się przestało chcieć 02.01.06, 23:04
            Gdybyś mogła napisać coś więcej byłbym Ci baaaaardzo wdzięczny. 17 lat temu
            moja żona zachowywała się tak samo jak Ty, internetu nie było a psycholog tłuma
            czył wszystko stresem poporodowym.Niestety to jej pozostało aż do ubiegłego roku
            gdy zaczęła się upominać o to czego przez 16 lat jej nie brakowało.
            • edyta1981 Re: a mi się przestało chcieć 04.01.06, 12:02
              sp_oyko napisał:

              > Gdybyś mogła napisać coś więcej byłbym Ci baaaaardzo wdzięczny. 17 lat temu
              > moja żona zachowywała się tak samo jak Ty, internetu nie było a psycholog tłuma
              >
              > czył wszystko stresem poporodowym.Niestety to jej pozostało aż do ubiegłego rok
              > u
              > gdy zaczęła się upominać o to czego przez 16 lat jej nie brakowało.
              Witam nie jestem pewna ale to ode mnie chyba oczekiwales odpowiedzi. Powiem tak ze u mnie jest z tym roznie ja juz sama nie wiem chyba czemu tak sie dzieje ze nie mam ochoty. Prosze uwierzyc przde porodem bylam wulkanem sexu, a terz? zero. Slyszalam ze bywa wlasnie tak czasami po porodzie. Mam pytanie czy dlugo staraliscie sie o dziecko? My z moim mezem dwa lata, bardzo sie balam ze nie bedziemy mogli miec potomstwa. Kiedys wlasnie przeczytalam ze kobieta ktora dlugo stara sie o dziecko i wkoncu zajdzie w ciaze przestaje miec ochote na sex dlatego ze poprostu osiagnela juz swoj cel, ma upragnionego bobasa wiec po co sie kochac. Nie wiem jak to jets dokladnie moze jest troche w tym prawdy, ale ja mysle ze to nie jest jedyna przyczyna. Wiem natomiast jedno w takiej sytuacji facet powinien uzbroic sie w cierpliwosc. Moj maz tego nie rozumial, wciaz nalegal, prosil denerwowal sie i czasami ulegalam, zmuszalam sie, efekt jest taki ze czuje czasami do niego wielka niechec.
        • maheda Re: a mi się przestało chcieć 03.01.06, 08:14
          A sprawdzałaś stan hormonów tarczycy? Po Czernobylu cała masa Polaków ma z nią
          problemy. Niedoczynność tarczycy powoduje m.in. właśnie wieczną senność i spadek
          libido.
          • yokas Re: a mi się przestało chcieć 03.01.06, 19:20
            madziula74 ja ten sam rocznik i podobne kłopoty jak widze, czyżby ten wiek miał
            takie "przywileje"

            napisałaś:
            "nie mieliśmy
            warunków by "odlecieć" i zawsze kończyło się na szybkim załatwieniu "sprawy"
            dziś jakoś inaczej bym nazwała to jeden z wykrętów męskich by zaspokoić siebie a
            nie partnerkę.
            przyszedł taki moment że nie chciałam już dłużej krótkich numerków
            chciałam mieć orgazm ... no i wpadłam w opały
            .....mówiłam jak lubię... on słyszał ale nie słuchał potem się obrażał że się
            powtarzam a byłam uwierzcie mi delikatna z powtarzaniem się...
            a potem jakoś się do tego wszystkiego przyzwyczaiłam i zapomniałam o orgaźmie o
            przyjemnościach temperament dzikość poszły do szuflady a szkoda..."

            po prostu jakbym czytała siebie i swoją historię.

            ja już nie mam siły uprawiać sexu po to żeby nic nie przeżyć, po raz kolejny
            poczuć rozczarowanie, a na nieśmiałe proby przekazania swojej sytuacji
            usłyszec jak to ja wymyslam,jak ja moge tak mowić i o co mi chodzi.

            no bo czego ja wogole chcę???


            • madziula74 Re: a mi się przestało chcieć 04.01.06, 09:48
              ja dziękuję za takie "przywileje";)
              ale może coś w tym jest może to ten wiek sprawił że nagle zrobiłam się no nie
              wiem sama.... sentymentalna?
              i przypomniało mi się że sex wygląda inaczej....
              a może to ten czas który tak szybko płynie?
              i bezpowrotnie go gdzieś przespałam?
              tak przespałam i jestem tego świadoma


              są takie osoby z którymi rozumiem się bez słów
              i rozmawiać można o wszystkim i o niczym bez końca

              ktoś mi kiedyś powiedział pięknie

              "wszyscy słyszą a nie wszyscy słuchają
              wszyscy widzą a nie wszyscy zobaczą"

              niestety mój mąż do nich nie należy:(
              i tu tkwi największy problem

              i najczęściej słyszę "nie nakręcaj się"

              a Ty yokas wiesz czego chcesz?
              pewnie że wiesz tylko on tego nie słyszy....

    • iwon123 Re: a mi się przestało chcieć 04.01.06, 10:12
      Mi też się nie chce kochać. Mam super rodzinkę, męża dogadujemy się w każdej
      kwestii, jest moim najlepszym przyjacielem, wszystko jest super prócz seksu.
      Moje libido to mniej niż zero. Po porodzie jeszcze mniejsze. Nigdy nie byłam
      wulkanem seksu, ale było fajnie - romantycznie spokojnie,długo delikatnie itd.
      a teraz klapa! Muszę coś z tym zrobić, musze się zmienić ale jak ? Nie chcę na
      siłe. Jestem młoda (12 lata po ślubie), mąż powtarza że mu się podobam ale ja
      mam chyba lenia nie chce mi się też wolę się wyspać. Może to przez pigułki
      przez kilka lat zażywałam je, teraz nie jem i żadnych zmian. Może jakiś
      seksuolog coś doradzi, lub ktoś kto przez to przeszedł i udało mu się zmienić.
      Ja naprawdę kocham mego męża i nie wyobrażam sobie życia bez niego ale ile on
      jeszcze ze mną wytrzyma?
      • abdulian Re: a mi się przestało chcieć 04.01.06, 10:16
        jeżeli piszesz to wszystko szczerze, to pogratulować i pozazdrościć za razem.
        Oczywiście nie zazdroszczę braku seksu, ale zazdroszczę tego że masz swiadomość
        tego, że poza Toba na tym świecie jest mąż i jego potrzeby. Jak przejdziesz od
        słów do czynów, to napisz, wyjdzie z tego historia, która być może pozwoli na
        nalezienie odpowiedzi na kilka pytań innym forumowiczom.
        • arnes Re: a mi się przestało chcieć 04.01.06, 10:39
          ludziska problemy nie biora sie ot tak...zawze gdzies jest granica tego na co
          bymsmy chcieli w seksie dostac a co dostajemy... :> tak czytam i czytam i mam
          wrazenie ze po pierwsze przy niskim stezeniu hormonow facet moglby tanczyc w
          przepasce na biodrach przy swiecach i dobrej muzyce i nic by nas nie ruszylo:>
          dlatego jesli nie widzice innej przyczyny dobrze sie przejsc badanie krwi nie
          boli, jestem zwolenniczka bezpiecznego seksu i komfortu ze na 100% nie bede w
          ciazy ale niestety piglki hormonalne powoduja spadek checi na seks warto
          popatrzec na to i pod tym kontem i zapytac lekaza...jesli mogla by byc tu
          przyczyna. Jesli chodzi o zmeczenie brak snu czy nastroju -jak w pokoju obok sa
          rodzice to nich nas nie dziwi ze na chaslo seks wszystkie mamy
          migrene...jestesmy ludzmi... nie lalkami warto zastanowic sie jak poradzidz
          sobie ze stresem on z naszego zycia nigdy nie znikne....i ja kiedys tez
          mowilam...seks jest fajny ...ale swieta czesciej naprawde jesli jest to
          dziedzina zycia ktora jest wazna dla nas to czasem pomoc kogos fachowego moze
          pomoc...i chyba warto o to powalczyc:>
          • yokas Re: a mi się przestało chcieć 04.01.06, 11:35
            czy mój mąż nie słyszy czego ja chcę??? czasamy myślę że woli nie słyszeć
            ....bo tak po prostu jest wygodniej. kiedy zmuszam go do rozmowy on musi
            myśleć, analizować bo chciałabym żeby się postarala, czy zmienił a to mu bardzo
            nie pasuje. no bo niby dlaczego skoro do tej pory wszystko chodziło to nagle
            jest beee...

            zawsze starałam się go nie ranić, nie mowić wprost że mi coś nie pasuje bo
            widziałam że zaraz to przeżywa za bardzo, nawet te mocno ulagodzone uwagi.
            myślalam że to dobry pomysł. zaplątałam się w to. teraz oprócz flustracji
            przyszzedł żal , bardzo duży żal o nasze wzajemne uklady. a teraz zaczyna
            dochodzić złość i obojętność i zaczynam zdawać sobie sprawę z równi pochyłej.

            czy wiem czego chcę?
            myślę że kiedyś bardzo wyraźnie czułam swoje potrzeby i wiedzialam czego chcę.
            teraz kiedy zaczynam myśleć, to czuję się zagubiona, zamotana przez lata.

            brakuje mi poczucia bezpieczeństwa, uregulowanej strony emocjonalnej, bardzo
            brakuje.i ten brak kontaktach intymnych przeszkadza najbardziej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka