ptysiu_z_kremem
24.03.06, 09:52
Nie wiemco robić, więc postanowiłam 'poddać się' Waszej opini...
Mam 23 lata, męża od 2,5 roku (znamy się trochę ponad 3), mamy malutką
córeczkę gwoli wprowadzenia:)
Mój mąż zaraz po ślubie zaczął przejawiać zainteresowanie paniami z internetu
(czaty, gg, maile)... denerwowało mnie to z początku, potem zaczęło boleć.
Nie podobało mi się że do obcych kobiet zwraca się używając słodkich słów o
jakie ja mogłam się tylko prosić...
Oczywiście jako wredna żonka zrobiłam mu wiele, wiele awantur o to co robi,
czemu i po co mu to?? On obiecywał ze już nigdy, że to się nie powtórzy, ale
oczywiście robił swoje... więc postanowiłam Go sprawdzić (bo jak już pisałam
wredna jestem, wścibska itp) i zaczęłam z nim flirtować za pomocą mailii..
Założyłam nowe konto i czego się dowiedziałam, że mojemu męzowi wcale nie
chodzi o jak to mówił 'zwyczajną rozmowe z innymi ludzmi', wystarczyły 2maile
żeby mi zaczął opisywać co i jak lubi jeśli chodzi o seks. A teraz po ok.20
mailach zaproponował mi spotkanie i seks, bo chce zaszaleć i przecież
jest 'łowcą':( Nie rozumię tego, nie potrafię z tym żyć... facet ma ponad 30
lat a takie gówniarskie podejście do życia:(
Jak myślicie co powinnam zrobić?? Myslałam o tym by się z nim spotkać i
rzucić mu przed nos wydruki mailii a potem...
Co Wy byście zrobiły na moim miejscu?