your_and
19.04.06, 16:55
Dokonanie aktu seksualnego z osobą, która nie jest naszym partnerem, to
konsekwencja zdrady psychicznej. W ten sposób tylko pieczętujemy tę bliskość
lub intymność - wyjaśnia Magda Małkiewicz-Borkowska z Centrum
Psychologiczno-Medycznego MABOR. - Ale dla każdego z nas zdrada jest czymś
innym - podkreśla psycholog.
Jeśli zamiast o swoim partnerze, częściej myślimy o innej osobie, fantazjujemy
na jej temat, wolimy przebywać w jej towarzystwie, można to nazwać kiełkującą
zdradą.(...)
Niektórzy twierdzą, że oddzielają seks od emocji. Zdrada fizyczna, przypadkowa
lub pod wpływem alkoholu, jest dla nich nieistotna(...)Jeśli po odbyciu aktu
płciowego z kimś innym nadal osoba, z którą tworzymy związek, jest dla nas
najważniejsza, to akceptacja tego rodzaju zachowań jest sprawą indywidualną.(...)
Dlaczego ja?
Każda, nawet najmniej istotna zdrada lub sama gotowość do zdradzania nie
bierze się z niczego. Świadczy o deficycie jakichś emocji w związku.
Niezależnie od tego, czy to związek damsko-męski, przyjacielski, rodzicielski
albo pracowniczy. Mechanizm zdradzania, w każdej z tych relacji, jest ten sam.
Brak nam czegoś, szukamy tego gdzieś indziej, aż trafimy na partnera, który
nam to zapewni. Osoby zdradzane zwykle o tym nie wiedzą i zastanawiają się:
"dlaczego akurat mnie to spotkało?". Odpowiedź jest prosta. Nie daliśmy
partnerowi tego, czego potrzebował.
- Kiedy już dojdzie do dramatu, warto to konstruktywnie przemyśleć. Zwłaszcza
gdy zdrada dotknęła nas nie pierwszy raz (zdradzili nas przyjaciele, znajomi,
poprzedni partner). Zamiast oskarżać męża o puszczanie się, wyzywać żonę od
latawic, pomyślmy nad naszym udziałem w zdradzie - przestrzega
Małkiewicz-Borkowska.
(...)
Ponad 80 procent badanych nie zauważa zdrady. - Niechęć do skonfrontowania się
z rzeczywistością uruchamia w nas system obronny, który sprawia, że nie
dostrzegamy oczywistych dla całego otoczenia symptomów zdrady - tłumaczy
Małkiewicz-Borkowska.
(...)
sama gotowość do zdrady nie bierze się znikąd. Pracują na to obie strony.
Jeżeli czegoś brakuje w waszym związku, a wy udajecie, że tego wcale nie
zauważacie, możecie się spodziewać najgorszego. Ale nie stanie się to nagle.
Bardzo trudno dokonać zdrady spontanicznie (wszystko się szybko wyda, ale
skutki też nie będą tak straszne). Zwykle przygotowania do zdrady trwają całe
miesiące, a nawet lata. Stopniowo przełamujemy nasze zahamowania w różnych
aspektach. Ale kiedy już podejmiemy decyzję o zdradzie, nasze działania stają
się racjonalne, logiczne i bez skrupułów. Najczęściej dochodzi do zdrady na
wszelkich wyjazdach, w pracy, podczas nieobecności partnera. Wtedy, kiedy nikt
nie ma nad nami kontroli i gdy okoliczności sprzyjają. (...)
Jak rozpoznać pierwsze symptomy zdrady:
1. Partner(ka) nie patrzy ci w oczy tak jak kiedyś.
2. Nie koncentruje się na tym, co mówisz, jest roztargniony(a), zamyśla się.
3. Pachnie innymi perfumami.
4. Bardziej dba o siebie.
5. Robi ci awantury bez powodu, wyrzuca ci różne niedoskonałości, potem
przeprasza, próbuje wkupić się w twoje łaski.
6. Ma swoje małe tajemnice, których wcześniej nie miał(a). Chowa telefon,
potajemnie odbiera sms-y i e-maile, denerwuje się, gdy odbierasz jego (jej)
pocztę.
7. Zmienia się, tracisz z nim (nią) kontakt.
8. Nagle przejawia nowe zainteresowania, np. nigdy nie jeździł(a) konno, a
teraz każdą wolną chwilę spędza w stadninie.
9. Wcześniej lubił(a) być dotykany(a), pieszczony(a), teraz tego unika.
10. W domu pojawiają się nowe przedmioty: perfumy, biżuteria, książki, które
do niego (niej) nie pasują. Wyjaśnienia, skąd on (ona) to wszystko ma, są
nieprzekonujące.
11. Ma mniej czasu dla ciebie. Wraca późno (często po kieliszku), więcej
pracuje (nawet do późna w nocy).
12. Bez powodu zaczyna ci przynosić kwiaty (gotować ulubione dania), choć
nigdy tego nie robił(a). To efekt poczucia winy, że tak często go (jej) nie ma
w domu.
Jak przetrwać zdradę?
Radzi psycholog Magda Małkiewicz-Borkowska z Centrum Psychologiczno-Medycznego
MABOR:
1. Nie musisz od razu działać i "coś z tym robić". Powoli przeżyj to trudne
doświadczenie. Nie trwaj jednak w żałobie do końca świata. Żadne zachowanie
ekstremalne nie jest dla ciebie dobre.
2. Przemyśl, ile w zdradzie jest twojej winy, czego nie dawałeś(aś)
partnerowi(ce), a co znalazł(a) u kogoś innego. Bądź samokrytyczny(a), ale nie
dołuj się na zapas.
3. Zastanów się, czego brakowało w waszym związku, czy mogłeś(aś) to
zapewnić partnerowi(ce). Może po prostu nie byłeś(aś) w stanie?
4. Pamiętaj! Każda sytuacja życiowa, nawet ta bardzo bolesna, będzie
znakomitym materiałem do budowania przyszłości. Może być wykorzystana.
Wyciągnij konstruktywne wnioski - co zmienić, by nie doszło do kolejnej zdrady!
5. Być może potrzebujesz "żałoby po zdradzie". Dla wielu to konieczne, by
się pozbierać. Dla każdego to inny czas. Niektórym wystarczy kilka dni.
6. Kiedy ból, rozpacz, złość miną, porozmawiaj ze sobą. Zastanów się, co
możesz w sobie ulepszyć, bo partner, zdradzając cię, wskazał to bezwiednie.
7. Kiedy zrobisz uczciwie rachunek sumienia, z analizy może wyniknąć, że
wcale nie cierpisz tak bardzo. Pomyśl: miłość się wypaliła, potrzebowałeś(aś)
nowych bodźców, teraz przed tobą nowe horyzonty, poznawanie innych ludzi.
8. Zastanów się, czego dowiedziałeś(aś) się o sobie. Spójrz na siebie z
perspektywy. Czy nie warto czegoś zmienić: wyglądu? podejścia do życia? Może
nie jesteś tak atrakcyjny(a), za jakiego siebie uważasz? Zacznij pracować nad
sobą!
9. Jeśli nie dajesz sobie rady, idź do psychologa.
www.poradnikzdrowie.pl/14_254.htm
www.poradnikzdrowie.pl/14_267.htm