Dodaj do ulubionych

Jak to jest?

19.07.06, 11:35
Ostatnio czytając posty kobiet, których dotknął znany nam wszystkim problem
zauważyłem jedną niepokojącą regularność. Dopiero kiedy mężczyzna delikatnie
mówiąc wymiguje się od swoich obowiązków panie odkrywają świat ponętnej
bielizny, spacerują sie przed oczami swojego mężczyzny nago. W skrócie, Panie
dopiero jak coś się wali zachowują się seksownie, prowokująco. Czy rozbudzanie
i inicjowanie zbliżeń ma być tylko i wyłącznie w gestii mężczyzn? Nie dziwię
się, że wielu Panów odpuszcza sobie zbliżenia, kiedy po raz XXX to ONI muszą
się starać żeby cokolwiek wyszło.
Obserwuj wątek
    • ewolwenta Re: Jak to jest? 19.07.06, 12:07
      chyba nie powinieneś wchodzić na to forum skoro na jego podstawie chcesz sobie
      budować obraz świata
      ono jest delikatnie mówiąc niereprezentacyjne i trzeba mieć dystans do tego co
      się czyta a we wnioskach nie być zbyt pochopnym

      • dixia Re: Jak to jest? 19.07.06, 12:15
        No a po za tym jest zfeminizowane totalnie ;o)))
        • ewolwenta Re: Jak to jest? 19.07.06, 12:29
          jesteś na etapie kupowania bielizny?
        • anula36 Re: Jak to jest? 19.07.06, 12:49
          heheheheh a tobie sie tak dobrze unifikacja udala ze kolejny forumowicz dal sie
          nabrac;)
    • erkaplus Re: Jak to jest? 19.07.06, 12:46
      Ech, dziekuję za przypomnienie mi jak wy kobietki potraficie żyć we własnym
      wspaniałym, zamkniętym świecie. A to o bieliźnie było poniżej pasa..
      • anula36 Re: Jak to jest? 19.07.06, 12:48
        no jakby nei bylo czesc bielizny nosi sie wlasnie ponizej pasa;P
        • dixia Re: Jak to jest? 19.07.06, 13:03
          50% aż lub zaledwie...
          • b.r.o.n.x Re: Jak to jest? 19.07.06, 13:48
            że niby co gumiaki? :)
      • dobrotka06 Re: Jak to jest? 26.07.06, 14:51
        A ja mam pytanie odwrotne... Czy jest jakiś prosty sposób na zakomunikowanie
        facetowi, że łóżko nie jest jedynym miejscem, w którym można się kochać i że
        latanie w porozciąganych, brudnych dresach i rozdeptanych adidasach nie działa
        podniecająco na nikogo?

        Dlaczego to tylko ja mam myśleć o bieliźnie, wyglądzie czy uwodzicielskim
        zachowaniu. A panowie to co? Mam paść na samą myśl, że jest obok mnie coś co z
        grubsza przypomina faceta (jak zaknę oczy albo pozakrywam niestosowne części
        gazetą)?
    • eriga Re: Jak to jest? 19.07.06, 15:59
      A ja się zgadzam z Tobą. Sama jestem tego przykładem. W naszym małżeństwie nic
      się nie psuje(mam taką nadzieje gorzej z pewnością) ale dopiero pewna sytuacja
      mi coś uświadomiła i wywaliłam wszystkie bawełniane pidżamy z szafy. Nie chodzę
      przy nim nago ale na pewno nie tak jak przedtem. Mam wrażenie, że trochę za
      pózno o tym pomyślałam.
    • yoric Re: Jak to jest? 20.07.06, 00:47
      Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać to, że żali się tu więcej kobiet.

      Powody mogą być różne. Albo jestem zaślepiony światopoglądem - że to faceci chcą
      więcej (na własnej podstawie).
      Albo faceci znajdują sobie zwykle kochanki, a żony żalą się nieswiadome.
      Albo na forum GW jest ogólna nadreprezentacja kobiet i to się przekłada na
      proporcje tutaj.
      W każdym razie nadal mi się to w głowie nie mieści.
      Pozdrawiam
      • woman-in-love Re: Jak to jest? 20.07.06, 09:07
        mężczyżni rozwiązuja sprawę inaczej. A niby z czego utrzymują się stosowne
        Agencje?
      • justyna.ada Re: Jak to jest? 20.07.06, 09:45
        No po prostu kobiety są (na ogół) bardziej gadatliwe. i częściej mają potrzebę
        wywalenia swoich problemów publicznie, i publicznie dokonywać ich sekcji. A nie
        dlatego że więcej mają zagwozdek - tylko bardziej nad nimi deliberują (wciąż
        uogólniam).
        Weźmy chociaż przykład blogów, ile blogów piszą kobiety a ile faceci?
        Co nie zmienia faktu, że z upodobaniem czytam blogi męskie...
        • kawitator Re: Jak to jest? 20.07.06, 12:02
          Dodam złośliwie Skąt taka kobitka ma wiedzieć co myśli kiedy nie powie lub nie napisze ?
          • justyna.ada Re: Jak to jest? 20.07.06, 12:08
            hehehe... lubię złośliwców :-) Nie mogę mówić za inne kobitki, ale mój móżdżek
            tak jakoś ma, że faktycznie lubi werbalizować swój wewnętrzny bełkot.
            Czasami... jak ma zagwozdkę. Na szczęście nie lecę zaraz karmić tym reszty
            świata, w obawie o niestrawność ;-))
      • anais_nin666 Re: Jak to jest? 20.07.06, 18:40
        W każdym razie nadal mi się to w głowie nie mieści.
        Ty Yoric aż kusisz, żeby Ci tu jakąś złośliwość rzucić...:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka