Dodaj do ulubionych

Jestem terrorystką!!!

29.10.06, 19:57
...i mam tego dosyć!
Czasem proszę o coś mojego męża-np. coś mi nie pasuje w naszym związku i
próbuję z nim na ten temat rozmawiać, wszytstko po dobroci...A on- jednym
uchem wpuści, drugim wypuści, próbuję innych sposobów pokojowych- też bez
skutku. Aż w końcu wytaczam armatę- obrażam się, idę sobie "do mamusi", nie
chcę go widzieć, ani z nim rozmawiać(niestety długo tego nie wytrzymuję, bo z
natury nie potrafię się obrażać)!!!Po prostu go terroryzuję!
I wtedy wszystko załatwię!Wtedy (jak już zacznę się odzywać), to mnie słucha
z uwagą i stara się coś zmienić...

Tylko mnie takie metody nie pociągają, wolałabym pokojowo...
Obserwuj wątek
    • mreck Re: Jestem terrorystką!!! 30.10.06, 11:49
      a nie popukałaś się czasami w głowę?
    • groszek_73 Re: Jestem terrorystką!!! 30.10.06, 15:30
      felicita33 napisała:
      wypracuj inne metody. jestem pewien że coś wymyslisz
    • your_and Re: Jestem terrorystką!!! 30.10.06, 15:50
      A co jak coś nie pasuje w tobie twojemu facetowi i mu na tym zależy?
      • felicita33 Re: Jestem terrorystką!!! 30.10.06, 16:13
        > A co jak coś nie pasuje w tobie twojemu facetowi i mu na tym zależy?


        TO mi o tym mówi, a ja staram się to w sobie zmienić, albo wytłumaczyć mu skąd
        się moje zachowanie bierze...
        • lemonna Re: Jestem terrorystką!!! 31.10.06, 12:57
          na facetow dzialaja kominikaty typu "ja". poczytaj sobie troche psychologicznych
          ksiazek. brzmia one tak:
          kiedy robisz to i to (okreslenie sytuacji), czuje sie wtedy tak i tak( przykro
          mi), wolalabym zebys robil to i to (kompromis), wetdy nie czulabym sie tak,
          tylko tak( szczesliwa).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka