Dodaj do ulubionych

rada na brak seksu

20.11.06, 11:36
Jak dajecie sobie rade z brakiem seksu.Czy stosujecie jakąs diete na obniżenie
potencji? Mam ogromny temperament moja żona nawet w niewielkim procencie
zaspokaja moje potrzeby.Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • gomory Re: rada na brak seksu 20.11.06, 11:49
      Dieta sobie z tym radzic nigdy nie probowalem. Nawet czulbym sie z tym zle, bo
      czulbym, ze w jakis sposob swoja meskosc zabijam.
      Naturalna opcja wydawal mi sie swoisty seksualny regres. Fizyczne rozladowanie
      tak jak to robia nastolatkowie, a nieskromne mysli uciszalem hobby, praca i
      wysilkiem ;).
      • anula36 Re: rada na brak seksu 20.11.06, 11:52
        trzeba duzo biegac:P
    • manix7 Re: rada na brak seksu 20.11.06, 11:57
      Wysilek fizyczny napewno jest dobrym czynnikiem zminiejszającym popęd seksualny.
      • mreck Re: rada na brak seksu 20.11.06, 12:22
        nie, nie nie wysiłek fizyczny to poprawa kondycji a to oznacza zwiekszenie
        możliwości.
        odwrotnie: proponuje gnusne bezmyslne życie i koniecznie nie wolno sie myć.
        pogarsza samoocene i wpływa na atrakcyjność.
        • przemek.plywak Re: rada na brak seksu 20.11.06, 12:51
          Ludzie, przecież sport nie tylko nie zmniejsza popędu, ale nawet go zwiększa.
          Zwłaszcza bieganie, czy w ogóle sporty dynamiczne.
          Nie wiem, jaka jest rada na zmniejszenie chuci. Ja staram sie po prostu
          wyciszać emocjonalnie, zajmowac się rzeczami przyjemnymi, ale zupełnie
          aseksualnymi (nie wiem, gotowanie, ogladanie sportu w tv, żona potrzebuje
          znacznie mniej seksu ode mnie, więc ani siebie nie nakręcam, ani jej nadmiernie
          nie namawiam, czekam, aż sama będzie miała ochote.
          Zaznaczam, że ten eksperyment prowadzę od 3 tygodni. Na razie jest ok.
          Rzeczywisćie się uspokoiłem. Zobaczymy jednak, jak bedzie dalej.
          • avide Re: rada na brak seksu 20.11.06, 14:28
            Co do sportu to się zgodze.
            Może na chwilę obniży (zmęczenie) ale w czasie relaksu ochota wraca ze zdwojoną
            siłą.
            Raczej rada Merca. :)) Telewizor, chipsy, hehehe zapuść się. hehehe A w wojsku
            daja podobno brom.
      • prosty_facet Re: rada na brak seksu 20.11.06, 19:09
        manix7 napisał:

        > Wysilek fizyczny napewno jest dobrym czynnikiem zminiejszającym popęd seksualny

        jak dla kogo - u mnie zwiększa :-)
    • lebigmac Re: rada na brak seksu 20.11.06, 13:12
      Maniuś, musisz jeść więcej czosnku i zażywać bromu.... Ale uwaga: czosnek tylko
      dwa razy dziennie; jeden ząbek rano i jeden po obiedzie a brom wieczorem - mała
      łyżeczka po kolacji. Przedawkowanie grozi niestety impotencją, a tego byś chyba
      nie chciał...?
    • novocaine83 Re: rada na brak seksu 20.11.06, 15:59
      chcialabym wiedziec jaki jest meski punkt widzenia... co myslicie o sytuacji,w
      której ON mowi ze nie ma ochoty (taki okres trwa nawet dwa miesiace), a
      jednoczesnie oglada sobie babki w internecie?
      nie pomaga nic,poczawszy od klasyki po eksperymenty... poprostu nie ma ochoty.
      jak sobie radzic w takiej sytuacji?
      • gomory Re: rada na brak seksu 20.11.06, 16:39
        Ja to sobie mysle, ze jest to nawet dosc typowy problem naszych czasow. Wraz z
        wejsciem pod strzechy internetu dostep do pornografii stal sie powszechny. To
        chyba nie za dobrze, bo czesto od takich wlasnie materialow mezczyzni zaczynaja
        swoj kontakt z erotyka. Maja utrwalone zachowania ktore sa przyjemne. Wiec jak
        pozycie im sie nudzi / nie ma go - to wracaja do poprzedniego etapu. A tutaj
        wiadomo: nie trzeba sie starac, dozuje sie swoje ulubione materialy itd. Seks
        jednak wymaga duzo wiekszego wiekszego nazwijmy to "wysilku". Moze byc to tez
        objaw uzaleznienia od pornografii. W koncu jesli sie przedklada materialy xxx
        nad pozycie seksualne to nie jest normalne.
        Przy czym ja uwazam, ze to co powiedzialas moze byc polprawda. Mozemy nie
        wiedziec, ze np. on unika wspolzycia bo jest za cos obrazony, ma kompleksy,
        psychicznie go kastrujesz, nalegasz na oral a on go nie lubi, widzial porod czy
        cokolwiek innego. To takze dosc prawodpodobne.
        • novocaine83 Re: rada na brak seksu 20.11.06, 17:22
          Dzieki.
          Wiesz nie jestem z typu osób wymuszających cokolwiek. Poza tym co to by była za
          przyjemność??? Nie umiem znaleść powodu...zaden z tych, który wynieniłes nie
          ma/miał miejsca. Nie sądze, żebym go niepociągała. Nie potrafię znaleść
          racjonalnego powodu... :(
          Macie jakis pomysł co zrobic w takiej sytuacji?
          Czy jesli zaproponuje terapie u seksuologa/psychologa to może zamknąć sie w
          sobie jeszcze bardziej?
          jakies pomysły? dzieki z gory
          • gomory Re: rada na brak seksu 20.11.06, 19:22
            Byc moze wlasnie ktos z boku predko dostrzeze powod, ktorego nei widzisz. No
            jakis byc musi ;). Jesli masz obawy czy Twoja propozycja nie spowoduje tego, ze
            on nie bedzie chcial isc na taka wizyte i jeszcze bardziej sie zamknie to moze
            sprobuj podstepem. Np. powiedz, ze chcialabys isc do seksuologa bo masz problem
            (nie musisz mowic jaki), ale sama sie wstydzisz i niech Cie wspiera, w koncu
            mezem jest. A jak juz bedzie na korytarzu, to wejdziesz pierwsza, a pozniej
            jego tam zaprosisz ;). Mozesz tez po prostu za pierwszym razem isc sama, i na
            kolejna wizyte poprosic go o wsparcie. Jakos to mozesz zmodyfikowac, i
            dopasowac d oswojej sytuacji - pewnie wiesz co mam na mysli.
          • socata pomysł 21.11.06, 10:23
            macie aparat cyfrowy? Spróbuj zaproponować mu sesję fotograficzną, oczywiście z
            Tobą w roli głównej! Pozwól mu ubrać Cię (albo rozebrać) tak jak lubi, bądź
            jego modelką, niech ustawia Cię gdzie chce i w pozycjach jakich chce... Jeśli
            do tego dojdzie, sama postaraj się znaleźć w tym przyjemność - może wcześniej
            zróbcie razem dobrą kolację, odrobina wina doda niezbędnego luzu, resztka
            wstydu schowa się w tańczących cieniach świec... Potem usiądźcie przed
            komputerem i poddajcie zdjęcia obróbce.
            Może fotografie to u niego rodzaj fetyszu? Jeśli tak to seksuolog może okazać
            się zbędny. Aha, nie zapomnij jakoś delikatnie zaznaczyć, że wyniki sesji są
            wyłącznie dla waszych oczu.
            Powodzenia

            -
      • czakita Re: rada na brak seksu 20.11.06, 22:15
        novocaine83 napisała:

        > chcialabym wiedziec jaki jest meski punkt widzenia... co myslicie o
        sytuacji,w
        >
        > której ON mowi ze nie ma ochoty (taki okres trwa nawet dwa miesiace), a
        > jednoczesnie oglada sobie babki w internecie?
        > nie pomaga nic,poczawszy od klasyki po eksperymenty... poprostu nie ma
        ochoty.
        > jak sobie radzic w takiej sytuacji?

        Facet ,ktory oglada "babki w internecie",moze sie
        onanizuje.Dlugotrale ,prowadzi do tego,ze staje sie w rodzaju impotenta .Wtedy
        potrzebuje wiekszych bodzcow i czesto szuka ratunku w agencjach.To tak
        ogolnie,moze ogladnij z nim jakis pornusek ,zachec go ,moze potrzebuje
        dominacji ,sama nie wiem.Im wiecej pisze ,tym bardziej tesnie za sexem.Ale
        macie fajnie
      • czakita Re: rada na brak seksu 20.11.06, 22:25
        novocaine83 napisała:

        > chcialabym wiedziec jaki jest meski punkt widzenia... co myslicie o
        sytuacji,w
        >
        > której ON mowi ze nie ma ochoty (taki okres trwa nawet dwa miesiace), a
        > jednoczesnie oglada sobie babki w internecie?
        > nie pomaga nic,poczawszy od klasyki po eksperymenty... poprostu nie ma
        ochoty.
        > jak sobie radzic w takiej sytuacji?

        I jeszcze ,zmien cos ,moze seksowna bielizna?Jezeli tego nie przerabialas ,zrob
        to ,to dziala.Faceci nie lubia ,kobiet ,ktore spia w pizamie itpA,moze zapytaj
        go delikatnie ,jaki lubi sex.Nie kazdy mezczyzna,umie sie przyznac o czym
        naprawde marzy ,co rozbudza jego namietnosc itp.Podobnie jest z
        kobietami,kobiety niekiedy ,boja sie przyznac ,ze potrzebuja czegos innego i
        same sie unieszczesliwiaja.Rozmowa moze byc tudna,bo jezeli kobieta
        powie ,czego pragnie w sexie,maz ,moze to odebrac zupelnie inaczej.
    • prosty_facet Re: rada na brak seksu 20.11.06, 21:18
      Zajmij sie czymś innym :-) Bez sexu można żyć - kwestia przyzwyczajenia.
      Podobno skutkuje brom :-)

      Jak w dowcipie z nadpobudliwą panią. Pani pyta lekarza:
      - Co zrobić żeby nie myśleć o sexie?
      - A brom brała pani dzisiaj?
      - Jeszcze dzisiaj nie brombrałam.
    • klaris29 Re: rada na brak seksu 20.11.06, 21:47
      Nakładam na siebie więcej obowiązków. Pracuję nawet wtedy, gdy jem, myję się,
      czytam. Nie wyłączam mózgu, który doprowadza mnie wieczorem do
      wyczerpania...wtedy naprawdę nie mam już siły na nic...koszmar zaczyna się
      wtedy, gdy mam więcej czasu, wtedy zaczynam myśleć wręcz o perwersyjnych
      rzeczach, takie mam napięcie...Mi pomagają sny :-). Prowadzę w nich niezwykle
      bogate, niczym nieskrępowane życie erotyczne ;-)
      Klara
    • czakita Re: rada na brak seksu 20.11.06, 22:08
      manix7 napisał:

      > Jak dajecie sobie rade z brakiem seksu.Czy stosujecie jakąs diete na obniżenie
      > potencji? Mam ogromny temperament moja żona nawet w niewielkim procencie
      > zaspokaja moje potrzeby.Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.

      Moze porozmawiaj z zona.A nie pomyslales ,dlaczego ,zona nie ma ochoty?Moze
      rutyna ,moze ona oczekuje czegos innego ,moze zmien cos w sexie.Bo wiesz ,ze
      kobiety umia klamac?"Dobrze Ci bylo kochanie?" Maz pyta "Wspaniale"mowi zona[a
      tak w rzeczywistosci ,udawala orgazm .A tak naprawde Wy mezczyzni skad macie
      100% pewnosc.W tej chwili myslisz o sobie ,a tak naprawde zastanow sie i
      zapytaj ja bezposrednio,moze posci farbe,czego od Ciebie oczekuje.Z pozycji
      kobiety ,moj byly maz myslal o sobie ,mialam dosyc ,powiedzialam mu o tym
      delikatnie ,ze potrzebuje czegos wiecej.Bo przeciez , na kobiete dziala dotyk
      pieszczoty itp ,a nie szybki numerek, to sie obrazil i poszedl w dluga.A ja
      zostalam i co teraz mam zrobic?Wibrator.Doradzcie:D
      • gomory Re: rada na brak seksu 20.11.06, 22:21
        > i co teraz mam zrobic?Wibrator.Doradzcie:D

        Moja zona najbardziej sobie chwali takie gladkie, srebrno-stalowe ;).
        • czakita Re: rada na brak seksu 20.11.06, 22:27
          gomory napisał:

          > > i co teraz mam zrobic?Wibrator.Doradzcie:D
          >
          > Moja zona najbardziej sobie chwali takie gladkie, srebrno-stalowe ;).
          No popatrz ,to dobry dodatek do sexu z mezczyzna.Jestem za:D
          • gomory Re: rada na brak seksu 21.11.06, 12:49
            Milo wiedziec ze istnieje opozycja, dla tych ktore boli glowa od tego
            brzeczenia ;).
            • czakita Re: rada na brak seksu 21.11.06, 15:50
              gomory napisał:

              > Milo wiedziec ze istnieje opozycja, dla tych ktore boli glowa od tego
              > brzeczenia ;).

              A tam brzeczenie:D ,ja tam nic nie slysze:D
      • manix7 Re: rada na brak seksu 21.11.06, 17:21
        Czakita ja uwielbiam długa gre wstępną.Jęzeli seks miałby polegać na szybkim
        numerku to dla mnie mógłby nie istnieć.
        • czakita Re: rada na brak seksu 21.11.06, 19:08
          manix7 napisał:

          > Czakita ja uwielbiam długa gre wstępną.Jęzeli seks miałby polegać na szybkim
          > numerku to dla mnie mógłby nie istnieć.

          Ja rowniez ,o tym wibratorze to napisalam w formie zartu,ale wiesz" z braku
          laku i kit dobry"My kobiety rozumiemy meska nature,ze mezczyzni,moga odczuwac
          glebokie doznania erotyczne zanim nastapia u Nas kobiet.A Wy mezczyzni[nie do
          Ciebie],musicie sobie uswiadomic,ze na kobiete dziala dotyk[uwielbiam] i czule
          slowka i to co dla mezczyzn ,wydaje sie niewinne,moze rozbudzic kobiete
          itd.Znasz sie na rzeczy,ale zona z Toba ma fajnie
    • roza556 Re: rada na brak seksu 21.11.06, 20:37
      a mnie interesujeu panów jaki wpływ na wasze libido ma figura żony i jej troska
      o siebie?
      • gomory Re: rada na brak seksu 22.11.06, 02:07
        Paleta sie tutaj watek w ktorym maz narzekal na zone ktora nie przywiazuje wagi do tego jak sie prezentuje. Nikt w tym watku nie pisal, ze mu to zupelnie obojetne jak wyglada jego druga polowa.
        Na Twoje pytanie odpowiedzialbym "niebagatelny". Przy czym nalezy miec swiadomosc, ze i najbardziej pozadane gwiazdy Hollywood'u moga sie opatrzec. Na dluzszej przestrzeni czasu fascynacje partnerka nie tylko uroda sie mierzy ;).
        Kazdy ma wlasne poczucie estetyki, i kryteria co do atrakcyjnosci drugiej polowy. Poniewaz jednak zmysl wzroku bierze udzial w erotycznych grach, to sila rzeczy nie jest bez znaczenia. Zreszta, czy Tobie nie bije zywiej tetno na widok zadbanego przystojniaka ;)?
      • novocaine83 Re: rada na brak seksu 25.11.06, 20:26
        uwazam, ze nalezy dbac o siebie caly czas... nawet jesli maz tego niedocenia,
        robisz to dla siebie, pozdrawiam
    • mazara Re: rada na brak seksu 26.11.06, 19:50
      u nas to ja muszę mojego męża molestować :) chociaż ja pracuję więcej, to i tak
      mam w sobie więcej energii. Nie chcę sobie sama pomagać w jej rozładowaniu, więc
      czekam spokojnie na niego. Ale może jestem nimfomanką?
      • gomory Re: rada na brak seksu 26.11.06, 20:34
        Podniecenie ktore nie jest chorobliwe, w zadnym wypadku nie moze byc nimfomania.
        • petra68 Re: rada na brak seksu 26.11.06, 21:28
          Podobno w pewnym wieku spada libido, niezależnie od płci... to wqrzające, że
          kiedy faceci 20+ mogą kilka razy dziennie, ich partnerki, równolatki, opędzaja
          sie od nich jak od much tse-tse. A potem jest na odwrót:)) Czyli jest jakaś
          sprawiedliwość na tym świecie. Co do autora wątku, myślę,że trzeba
          kobietę "dokomplemencić", czyli mówić jej to, co chce usłyszeć:)i do dzieła...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka