Dodaj do ulubionych

moj klopot

05.12.06, 19:37
Czytam Wasze Forum od dawna, postanowilam zapytac o cos co mnie bardzo
interesuje i jest dla mnie klopotem. Jak ma zachowac sie kobieta, ktorej
mezczyzna przezyl bardzo emocjonalnie fakt, ze w wyniku nerwow sluzbowych nie
dal rady sie z nia kochac. Moj maz wlasnie zafundowal mi cos takiego, nie
udalo nam sie i widze ze on to straszliwie przezywa, nie inicjuje kontaktow
ze mna od 1,5 tygodnia ( a zwykle seks byl regularny). Jak mam sie zachowac?
jak mu pomoc? Boje sie go urazic nadmierna zyczliwoscia, boje sie byc
obojetna, nie wiem co mowic. Jak na razie bagatelizuje, mowiac ze to sie
kazdemu moglo zdarzyc i zeby wyluzowal. Ale stresuje sie bardzo. i on
rowniez. Daje mu max czulosci, ciepla, nie jestem natretna, staram sie robic
male przyjemnosci, zaproponowalam wyjazd na weekend... Nie wiem czy to dobry
pomysl. Nie chce zeby sie czul przymuszany. Panowie - co mi radziecie? I
Panie, co zrobilyscie/ -lybyscie w takiej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • prosty_facet Re: moj klopot 05.12.06, 19:40
      niech weźmie urlop i lećcie do ciepłych krajów
    • anula36 Re: moj klopot 05.12.06, 19:42
      pewnie ze tak jedzcie- odpoczniecie odstresujecie sie , pospacerujecie,
      wypijecie kieliszek wina- mezowi dobrze zrobi oderwanie sie od wszelkich
      stresow.Tym bardziej ze prognozy pogody optymistyczne.
      • czarna.porzeczka Re: moj klopot 06.12.06, 12:44
        Jest wyraznie podekscytowany tym, ze wyjezdzamy, rzeczywiscie to chyba
        zadzialalo. Wczoraj nawet podjelismy probe, udalo sie, co wyraznie poprawilo mu
        nastroj, aczkolwiek nie bylo tak jak normalnie...:(.
        Mam nadzieje ze moja cierpliwosc zostanie nagrodzona i ze wszystko bedzie ok.
        Swoja droga, mysle ze warto byloby aby watek nie umarl, poniewaz mysle ze nie
        ja jedna mam takie dylematy - jka sie zachowac i co powiedziec w takiej
        sytuacji.
        Tak wiec nadal zapraszam do dyskusji.
        Pozdrawiam
        Porzeczka

    • prostak78 Re: moj klopot 06.12.06, 13:27
      Jednemy pomaga cebula innemu czosnek. Ale to dla biedoty. A, że tych mało to
      śmiało walcie rozwiązania. Co powiedzie na wycieczke promem i seks w próżni?? Ja
      stawiam, że to by pomogło, penisek ne miałby problemów z przyciąganiem ziemskim.
      • teresa50 Re: moj klopot 06.12.06, 14:27
        Rzeczywiście prostak.. Jak ktoś prosi o pomoc a nie może się mu jej udzielić,
        to się przynajmniej głupot nie wypisuje.
        • prostak78 Re: moj klopot 06.12.06, 14:50
          Odezwała się ta co pomogła :)
          • mreck Re: moj klopot 06.12.06, 14:52
            oby ci prostaku w noc poslubną nie stanął. ;))))
            może twoja partnerka nie us....a sie ze smiechu.
            moze bedzie delikatna i tylko baka pusci.
            • prostak78 Re: moj klopot 06.12.06, 14:55
              W noc poślubną stanął, nie mogłem tylko druchny wychędożyć - sił nie miałem i
              kac już męczył :)
              • mreck Re: moj klopot 06.12.06, 15:01
                więc czemu tak dopiekasz tej dziewczynie z problemami? czemu taki jestes
                agresywny wobec niej i nas? wszak nie o syndrom niedopchniecia tu chodz?
                zazdroscisz im, ze sie kochają?
                • prostak78 Re: moj klopot 07.12.06, 07:20
                  Nie poprostu wiem, że jak ona zacznie myśleć wciąż o tym, że mu nie wyszło i
                  szukać rozwiązania to jeszcze bardziej pognębi biednego faceta. Ja tam nie
                  rozumiem całego problemu, czy Tobie i innym nigdy nie zdarzyło się, że nie
                  stanął z różnych powodów. Tych powodó mogą być setki, stres jest jednym z nich.
                  I nie należy zbytnio do tego wagi przykładać póki nie powtarza się to
                  regularnie. A facet, który po jednym razie zaczyna wątpić w swoja męskość - jak
                  dla mnie pełen kompleksów jest. Bo czy tylko tą "pseudomęskością" czytaj twardym
                  fiutem można zaimponować kobiecie i zapewnić jej doznania??
                  • zupka.vifon jej klopot ( do prostaka) 11.12.06, 17:01
                    Tak, juz gdzies to napisalam ze nick masz wysmienicie dobrany do tresci Twoich
                    postow, choc zupelnym tepakiem nie jestes.
                    Wyobraz sobie ze owszem, ci najbardziej mescy faceci miewaja wlasnie taki
                    problem bardzo czesto - ze jesli IM sie taka sytuacja przydarza to nie potrafia
                    sobie w zaden sposob poradzic. I nie jest to kwestia kompleksow i mono-
                    podejscia do mozliwosci imponowania kobietom jak okresliles jedynie twardym
                    fiutem. Jest to kwestia poziomu wrazliwosci i charakteru faceta, umiejetnosci
                    radzenia sobie z ta specyficzna sytuacja (klopot ze wzwodem), wywindowana przez
                    nasza kulture do mega-watrosci i odnosnika meskosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka