Dodaj do ulubionych

Do mojego męża

11.12.06, 07:43
Mój mąż jest czuły i delikatny w łóżku a ja chciałabym, żeby był zdobywczy
władczy.Nie żeby mi robił krzywdę, ale by w tej dziedzinie dominował. Tylko
wtedy mam orgazm. Kłopot w tym, że nie mogę mu o tym powiedzieć, bo wtedy to
nie działa, to musi być naturalne, z jego inicjatywy. Rzadko się zdarza, wcale
nie jest domyślny. Wysyłam mu seksowne smsy z czytalną sugestią : zgwałć mnie
dzisiaj!Ale wieczorem jest zwykły seks czytaj delikatny. Jakiś czas działało
jak przez dłuższy czas odmawiałam mu seksu, po takim poście nie wytrzymywał i
brał mnie siłą. Było mi bosko! Musiał widzieć, czuć różnicę! Dlaczego się nie
domyśla, że tak właśnie chcę?
Ostatnio ta metoda nie działa, mąż się obraża, nie odzywa. Nie wiem jak do
niego trafić. Może też podczytuje to forum...
Obserwuj wątek
    • mreck Re: Do mojego męża 11.12.06, 09:02
      wiesz, tylko, żeby mu to w krew nie weszło. dość wyrafinowane masz marzenia, a
      mąż to chyba kulturalny i inteligentny człowiek.
      bardzo cieniutka granica dzieli go od gwałtu. jeżeli damskie nie, ma oznaczać
      tak, to czy wtedy gdy niezbyt dobrze odczyta twoje intencje nie wsadzisz go
      przypadkiem do więzienia?
      a pozatym czy jego zdanie sie w tej sprawien nie liczy? moze on lubi sie z toba
      kochać czule? czy ma byc zwykłą seks maszyną?
      • malgoska_m Re: Do mojego męża 11.12.06, 16:02
        Żebyś zgadł! Moje nie, to w rzeczywistości znaczy: TAAAAAAAAAK! Nie nadużywam
        tego niby nie. Mówię raz, ale on się od razu obraża.
        Owszem, moze on lubi czule, ale przecież mogłoby być raz delikatnie, raz
        dominująco. To jest coś takiego, jak pisze India- jeden niezaplanowany gest
        dostarcza mi więcej rozkoszy niż pół godziny zwykłych pieszczot. Podam Ci
        przykład. Pieszczę mojego męża oralnie, całuję, delikatnie ssię sam czubeczek. I
        czuję, że on to lubi, drga, wszystkie żyłki napięte i nagle nie kontroluje się i
        głębokim pchnięciem wchodzi do mojej buzi jak do pochwy, robi 2 ruchy i wycofuje
        się, bo...nie wypada? Ale ja mam orgazm już po tych dwóch ruchach, bo to było
        naturalne, a nie jakiś ugrzeczniony zaplanowany seks. I o takie coś mi chodzi.
        To samo, gdy mówię nie, a on to nie zamienia w tak, mam orgazm, bo czuję, jak
        bardzo mnie chce! Nie uważam się za zboczoną, a moje seksmarzenia za dziwne czy
        wyrafinowane.
    • europa63 Re: Do mojego męża 11.12.06, 09:18
      malgoska_m napisał:

      > Mój mąż jest czuły i delikatny w łóżku

      Kobieto szczęśliwa, wiesz, ile pań ci teraz zazdrości?
      Gdyby był takim chamskim samcem, to byś marzyła o czułościach. A ty je masz.

      >a ja chciałabym, żeby był zdobywczy władczy.Nie żeby mi robił krzywdę, ale by
      w tej dziedzinie dominował.

      Wiesz, ja też czasem mówię do mojego mężą "zerżnij mnie mocno" i bawimy się
      przy tym doskonale. Ale zawsze tylko tak..Hm...

      > Tylko wtedy mam orgazm.

      A uważasz, że seks bez orgazmu jest gorszy? Ależ skąd - jest tylko inny, ale
      też piękny.
      > Rzadko się zdarza, wcalenie jest domyślny.

      Nie będzie. Proszę, nie licz na domyślność partnera, nie w łóżku.

      > Ostatnio ta metoda nie działa, mąż się obraża, nie odzywa. Nie wiem jak do
      > niego trafić.

      On po prostu taki jest - miły, czuły, delikatny misiaczek. Nie rób z niego
      tygrysa na siłę. Mreck ma rację - on nie jest maszyną do kopulacji.

      Ale spróbuj mu w namiętnej chwili szepnąć to i owo na uszko...
      • india_27 Re: Do mojego męża 11.12.06, 09:43
        Mam podobnie.Ja też uwielbiam,gdy facet dominuje,bierze mnie siłą,czasem jeden
        jego gest podnieca bardziej niż godzina wszelkich pieszczot.Jednak ja mówię
        mojemu mężowi o tym wprost.Uważam,że to jedyny sposób,nie ma co liczyć na
        domyślność panów,to cech,której na ogół im brak:(
        • mreck Re: Do mojego męża 11.12.06, 11:48
          zauwazyłem i w starym i nowym zwiazku, ze jak czasem zaczynam troszkę "samczyć"
          to partnerki chetnie sie temu poddaja. problem w tym, ze ja tez mam czasem
          ochote by moja partnerka "posamczyła" troszkę.
          no kurcze taki pierwiastek masochizmu.
          • europa63 Re: Do mojego męża 11.12.06, 11:50
            Ale to zdrowe, taka odmiana...
          • avide Re: Do mojego męża 11.12.06, 16:11
            A tam zaraz masochizm. Takie "samczenie" jest cholernie podniecające, tylko że
            (jak dla mnie) ważne jest by było to na zmianę, a nie tylko jedna strona. Bo
            ilez mozna samczyć z czasem i to powszednieje. :)))
            • europa63 Re: Do mojego męża 11.12.06, 23:12
              Avide, do diaska, dlaczego myślisz tak, jak ja, co?

              I buziaczki,juz ty wiesz
              :)
    • avide Re: Do mojego męża 11.12.06, 16:14
      Małgośka a próbowałaś Ty czasem go tak poprostu zerżnać ??? tak jak CI się
      podoba ?? czy uwarzasz że to kobiecie nie wypada ????
      jak dla mnie wypada i nawet tak dla zdrowotności powinna to robić :)).
      Od czasu do czasu podkreślam... i wczel nie uważam tego za masochizm czy zboczenia.
      • malgoska_m Re: Do mojego męża 11.12.06, 20:30
        avide napisał:

        > Małgośka a próbowałaś Ty czasem go tak poprostu zerżnać ??? tak jak CI się
        > podoba ?? czy uwarzasz że to kobiecie nie wypada ????

        Nie, nie próbowałam. Nie wiem, jak to zrobić :(. Ale próbuję czasem go trochę
        rozruszać, żeby to on chciał "mnie zerżnąć". Na przykład w samochodzie czy nawet
        w autobusie wkładam mu ręce do kieszeni, niby po chusteczkę czy pieniądze, i
        zaczynam go "tam" pieścić. Często w domu, gdy coś razem robimy choćby w kuchni a
        dzieci gdzieś są w swoich pokojach obejmuję go od tyłu i rozpinam pasek od
        spodni..Cieszę sie jak czuję jego podniecenie, jak nie wytrzymuje, rzuca robotę,
        niesie mnie szybko do sypialni i.... jest seks taki jaki lubię.
        Kurka wodna idę do niego :)......
        • europa63 Re: Do mojego męża 11.12.06, 23:13
          Kurcze, mnie nikt nie nosi do sypialni...
          Ale to może dlatego, że my nie tylko w sypialni...

          dobranoc, idę do łóżka
          :)
          • toxicmen Re: Do mojego męża 13.12.06, 19:43
            No cóż Małgosiu ja widzę 2 możliwości.
            1 to porozmawiaj z nim może o tym że chcesz urozmaicić wasze łóżko. Zabawcie
            się w coś. Może niech potraktuje cię jak panią z agencji. jeśli to nie
            poskutkuje powiedz ze ty chcesz się tak zabawić. Ze wynajmujesz go sobie na noc
            i chcesz by robił to na co masz ochotę. No dobry początek mosiądz go i zacznij
            ostro ujeżdżać a potem połóż się i poproś by cię wziął i z.....ł :)
            Może to poskutkuje ???
    • malgoska_m Re: Do mojego męża 18.12.06, 13:17
      . Może też podczytuje to forum...


      :( Chyba nie podczytuje
      • avide Re: Do mojego męża 18.12.06, 13:52
        No to wyślij mu, że niby przypadkiem link hehhe
        A weźmie Cię tak że dzwony zabiją :))))) Gosiaczku :)))
        • ambx Po co poprzez forum? 18.12.06, 17:04
          Powiedz mu, że to danie lubisz na ostro;-). Możesz przypomnieć mu parę drobnych
          ekscesów, które cię rozogniły (choćby te dwa niekontrolowane ruchy w twych
          ustach) i poprosić o jeszcze w podobnym stylu.
    • ibeata Re: Do mojego męża 18.12.06, 18:43
      Jeśli mąż nie jest domyślny(rzadko faceci zgadują o co nam chodzi)musicie
      porozmawiać,szczere wyznania czego pragniemy są ważne jeśli chcesz być z tym
      facetem długie lata.Może on też ma jakieś fantazje?
    • bomba44 Re: Do mojego męża 20.12.06, 23:36
      malgoska_m napisał:

      > Jakiś czas działało
      > jak przez dłuższy czas odmawiałam mu seksu

      Jakbyś mi przez dłuższy czas odmawiała seksu, to też bym się obraził. Dlaczego
      Ty od niego oczekujesz, że jak mówisz NIE, to on zrozumie TAK?
      • avide Re: Do mojego męża 21.12.06, 08:25
        hehehe na oczekuje że facet ja po prostu zerżnie, bez wdawania sie w zbędne
        szczegóły bo akurat to ją kraeci najbardziej. Szybko, mocno i przede wszystkim
        porządnie :))))
        Ot czego dziewcze oczekuje ... a jej facet jak to facet niedomyślny i juz.:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka