prostak78
13.12.06, 09:56
Wiecie co, tak poczytałem sobie i zauważyłem, że często wy forumowiczki
wytykając wady faceta podkreślacie takie coś:
- nie opuszcza klapy po sikaniu...
Nigdy w życiu nie pomyślałbym, że to może być jakiś problem. Sam osobiście
opuszczam klapę, ale robię to raczej automatycznie, nie myśląc o tym. Jednak z
ciekawości zapytałem się żony co o tym sądzi. Stwierdziła - idiotyzm. Nie
widzi problemu w tym, że np. zapomniałbym opuścić klape od wc. No ja wiem, że
się czepiam, ale gdy poczytacie wasze posty, gdy przejrzycie forum nie tylko
to ale np. "Kobieta", no zauważa się, iż ta klapa jest dla was jakąś traumą.
Pytając się żony, zadałem jej pytanie (wyjaśniam - żona pracuje w czymś na
kształt dyplomacji, przechodzi wiele szkoleń z kultury zachowania itp.), czy
nieopuszczona klapa jest oznaką braku kulutry, lub chociażby jakąś gafą.
Odpowiedziała, że nigdy nie spotkała się z czymś takim, aby nieopuszczona
klapa była oznaką braku czyjeś kultury. Jedynie spotkała się z faktem zaleceń
w hotelach, aby służby po sprzataniu pokoju opuszczały obie klapy wc.
No to jak to z wami jest w czym jest problem z tą klapą u was??