Dodaj do ulubionych

figura a seks

15.12.06, 12:35
Czytałam, że niektóre panie mają taki kłopot, że brak seksu upatrują w swojej
wadze albo ich partnerzy wprost im tak powiedzieli.Ciekawa jestm czy wymiary:
wzrost 166, biodra 92, talia 62, pod biustem 70, w biuście 88, waga 54
pomagają w życiu seksualnym? Pewnie te panie stwierdzą ,że nie można mieć
problemów przy takim rozmiarze. Ja myślę, że problemy nie wynikaja
bezpośrednio z obwodów ciała. A wy?
Obserwuj wątek
    • martynalub Re: figura a seks 15.12.06, 15:03
      Myślę, ze ma to jednak związek - ważne jest czy nasz mężczyzna akceptuje naszą
      figurę, czy jest zachwycony naszym ciałem...
      • gordy Re: figura a seks 15.12.06, 15:44
        Własnie coś w tym jest. Juz dziś gdzieś czytałem taką wypowiedź, że koleś nie
        lubi wieszaków i woli panie "przy kości". Prawie każda kobieta dązy
        do "doskonałości" myśląc, że jak będzie wyglądała jak te wieszaki z wybiegów
        (bez cycków, z krzywymi nogami i z raczkami w obwodzie jak u 3 latka) to będzie
        super. Moim zdaniem jest akurat odwrotnie, kobieta musi miec kształty, żeby
        była kobietą.

        To tyle co mam do powiedzenia

        howgh
        • pilotka12 Re: figura a seks 15.12.06, 17:08
          Ćoś w tym jest. Ostatnio schudłam kilka kilo (ważę 52 przy wroście 164) i byłam
          z siebie bardzo dumna. Lepiej się poczułam, wskoczyłam w stare spodnie i
          ogólnie byłam zachwycona. Do czasu, aż mój mąz powiedział "Kochanie, wyglądasz
          cudownie, ale już więcej nie chudnij". Tekst normalny, ale gdy go usłyszałam
          trzeci raz zaczęłam drążyć. I co się okazuje? Wolał, kiedy moje piersi były
          pełniejsze. No i jak tu się cieszyć z figury???
    • yoric Re: figura a seks 15.12.06, 17:39
      Moje gusta są jak opisane w Pulp Fiction.
      Wizualnie bardziej podobają mi się szczupłe kobiety.
      Natomiast dotykowo, a więc i łóżkowo, musi być trochę ciałka.

      A na dokładkę:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=53790295
      Podoba mi się pierwszy komentarz :).
      Pozdrawiam
      • misssaigon a odwrotnie??? do kobiet 15.12.06, 20:20
        jak figura waszego faceta wpływa na wasza chec seksu z nim??? co jest bardziej
        seksowne - okragle jabluszko czy oplywowa gruszka???
        • kawitator Re: a odwrotnie??? do kobiet 15.12.06, 20:40
          Poniewaz pytanie było do pań tylko więc forumowym zwyczajem jako facet
          niewątpliwie pędzę wyrazic opnię bo wiem lepiej:
          Im bardziej okropływowe tym bardziej powbne czyli seksi ;-PPPPP
          • misssaigon Re: a odwrotnie??? do kobiet 16.12.06, 17:10
            najwazniejsze ze we wlasnym mniemaniu....
            • kawitator Re: a odwrotnie??? do kobiet 16.12.06, 20:11
              misssaigon napisała:
              > najwazniejsze ze we wlasnym mniemaniu....

              Kudre Miss Jak się jest "miss" to wiadomo, że ma sie te wszstkie wypukłości i
              wklęsłości które powoduja u faceta ślinotok i głupawkę. Pamiętam też jak w
              którymś z wątków wkurzałaś się, że facet zamiast rozmawiać z toba jak z
              inteligentą osobą wgapiał ci się w biust.
              Jak się jest starym i grubym to nie ma tak lekko Trzeba zaklinać rzeczywistość
              bowiem świat nie jest taki jak jest ale taki jak go widzimy.
        • ruda332 Re: a odwrotnie??? do kobiet 15.12.06, 22:29
          ja uwielbiam facetow wysportowanych.. malutki brzuszek moze byc...Bardzo
          szczupli wogole na mnie nie dzialaja..
    • leesiczka Re: figura a seks 15.12.06, 23:13
      A ja odpowiem: eee tam. Jak kobieta się sama lubi, to się podoba mężczyznom bo
      o kształty chodzi raczej wtedy gdy mówimy o młodzieży lub początku romansu,
      później te walory stają się jedynie miłym dodatkiem, można też odnaleźć w kimś
      cechy dotychczas przez nas nieakceptowane, które stają się zaletami. Podawanie
      wymiarów w moim odczuciu jest śmieszne, takie Britnej Spirsy są fajowe jak się
      wyginają w tv, z łóżka bym nie wyrzuciła ale gdyby poza tym nic nie było to
      fora ze dwora.
      Zwróciłabym natomiast uwagę na odwrotną zależność, otóż w moim przekonaniu
      kobiety aktywne sexualnie są po prostu zgrabniejsze.
      • yoric Re: figura a seks 16.12.06, 00:37
        > takie Britnej Spirsy są fajowe jak się wyginają w tv, z łóżka bym nie wyrzuciła...

        no no... robi się ciekawie :)
    • marihuana11 Re: figura a seks 18.12.06, 07:49
      Rozkręciło się.
      Jeśli chodzi o mój gust to najważniejszą rzeczą w budowie ciała są proporcje.
      Oczywiście biodra 120 przy wzroście 155 lub 80 przy wzroście 180 to już tylko
      koneser może podziwiać. Jednak sprawa jest prosta> Obwód w biuście i w biodrach
      musi być jednakowy. Obwód w biodrach i obwód ramion także jednakowy. Różnica
      między obwodem w biuście i pod biustem ok 20-21 cm co daje rozmiar stanika D,
      zatem biust jest mocno zarysowany. Talia powinna mieć obwód 2/3 obwodu bioder.
      Wzrost ok 170 cm. Budowa ciała ektomorficzna czyli bez przewagi tłuszczu lub
      mięśni. I tak uzyskujemy wymarzoną literkę X budowy ciała. Podobno ideałem w
      obecnych czasach jest wzrost 170 i 90 / 60/ 90. Spójrzmy na modeli występujące
      w teledysku G. Michael FUNKY. Każda wygląda rewelacyjnie mimo , że są bardzo
      wysokie i bardzo szczupłe. Jednak mają zachowane proporcje ciała. Sporo ciałka
      bez proporcji daje ogólne wrażenie złe. To jest moje zdanie. Jest jeszcze
      sprawa ważna dotycząca nóg i rąk. Tez nie mogą sprawiać chudych. Uda nie mogą
      byc patykowate. Tak więc to propocje ciała są ważne a nie ilość tłuszczu. to
      tak w uproszczeniu. Moje własne upodobania bez względu na lansowany typ
      sylwetki to właśnie owo 170/90/70/60/90. Chodzi tylko o to, że nawet przy
      idealnej sylwetce są rózne problemy, natomiast trzeba znależć "winnego" to jest
      figurę.
      • europa63 Re: figura a seks 18.12.06, 13:24
        Budowa proporcjonalna to podstawa. Żadna żyrafa ani kuleczka nie pasuje.
        Ale do tych proporcji proponuje małą korektę.
        Obwód w biodrach = w biuście
        Czy to nie przesada z takim biustem? Proponuję troszkę mniejszy, może C?
        W tym rozmiarze biust też jest mocno zarysowany, wiem, bo mam D.
        Pozostałe proporcje są ok., pokazują talie i bioderka.
        • marihuana11 Re: figura a seks 18.12.06, 14:06
          Mnie podoba się biodra=biust. Jesli obwód talii stanowi 2/3 obowdu biustu to
          robi to super wrażenie. Wielkość C jest OK ale wtedy obwód pod biustem powinien
          być większy i cm się zgadzają. Jednak przy rozmiarze 70 pod biustem wielkość
          miseczki D nie daje wielkiej objętościowo piersi. Przecież 70D i 85D to
          zupełnie różne piersi pod względem objętości. 70D przy biodrach 90 podoba mi
          się najbardziej. Nawet 70E (20-21 cm różnicy)
          • europa63 Re: figura a seks 18.12.06, 14:10
            O rany, to ja mam za duży biust!!!
            talia - biodra jest ok, ale co z tym biustem zrobię?:)))
    • marihuana11 Re: figura a seks 18.12.06, 08:00
      Jeśli chodzi o mężczyzn to figura ma duże znaczenie. Płaski brzuch, sylwetka w
      kształcie litery V, budowa mezomorficzna czyli przewaga tkanki mięsniowej nad
      tłuszczową. Absolutnie ma znaczenie to jest moje zdanie. I proste nogi.
      • blaszany_dzwoneczek Re: figura a seks 18.12.06, 12:49
        I jeszcze koniecznie zęby trzeba obejrzeć przed kupnem...
        • europa63 Re: figura a seks 18.12.06, 12:55
          blaszany_dzwoneczek napisała:

          > I jeszcze koniecznie zęby trzeba obejrzeć przed kupnem...

          Widzę, że wesoło:) No, pewnie,wiesz, jaki drogi stomatolog?
          Jeszcze na koszty narazi:)
          • avide Re: figura a seks 18.12.06, 13:49
            Witam po weekendzie.
            Wiesz co Europa z tymi zębami to nie do końca tak na wesoło.

            Przeprowadziłem jakis czas temu mały sondaż wśród znajomych mi kobiet na co
            przede wszystkim zwracają uwagę jak widza faceta pierwszy raz.
            Wzrost był bezsprzecznie na pierwszym miejscu. Nie co tu dyskutować. Ale później
            zrobiło się bardzo ciekawie. Bedąc facetam z krwi i kosci byłem w przekonaniu
            (podobnym do autora wątku) że budowa ciała to będzie drugie bardzo ważne
            kryterium. Tzn. Ładna symetryczna budowa w kształcie litery V od pasa w góre, z
            przewagą mięśni nad tłuszczem. Sylwetka jest istotna, potwierdziły to i moje
            znajome ankieterki ale... heheheh no właśnie,... budowa ciała faceta przegrywa
            zdecydowanie z:
            A) Łandym, zadbanym uzębieniem,
            B) zadbanymi dłońmi
            Zaskoczyło mnie to i to mocno. Oba te elementy mam z natury w nienagannym stanie
            i nigdy nie stnowiło to dla mnie źródła kompleksów toteż pewnie nigdy nie
            zwracałem na to uwagi. Podobnie zresztą jak większość moich kumpli.
            Na potwierdzenie tej teorii dodam jeszcze jedną którtką historie.
            W szkole średniej jeden mój dobry kumpel nie mógł sobie znaleść dziewczyny.
            Wysportowany, 188 wzrostu, przewaga mięśni nad tłuszczem znaczna, jednak nie typ
            fizola z siłowni pędzonego na sterydach. Stosunkowa miła aparycja, itp. A jednka
            laski go omijały. Aż wreszcie zagadałem kiedyś jedną laskę która go spłąwiła z
            pytaniem czemu ???? Powiedziałą że nie mogłaby go pocałowac. Problem- uzębienie,
            no i jako sportowiec dłonie miał zaniedbane. Gdy facet zluzował ze sportem
            (zadbał o dłonie) i poszedł do dentysty, jego nieszczęsny los sie odmienił. :)))))

            Jak zatem widzisz coś w tym jest. Oczwyiście fizyczność mieśnie itp, sa równie
            ważne, ale dopiero wg mnie jako numer 4 na liście.
            Te same ankieterki mówiły że bardziej by były skłonne zaakceptować faceta z
            lekkim brzuszkiem ale zębami i dłońmi ok niż Supermena z ruina w ustach i
            obgryzionymi paznokciami. :))))

            Posdsumowanie...
            Panowie zamiast na siłownie, basen czy rower idzcie najpierw do dentysty i
            kosmetyczki :))))) heheheheh a cała resta później.

            Buziaczki i pozdrowienia Europo. :))))
            • cyni Re: figura a seks 18.12.06, 13:57
              Szczerze...

              Oczywiście, że figura i "gabaryty" wpływają na seks a może na jego
              urozmaicenie. Pamiętam taką małą brunetką z akademika 155cm i ok 50kg wagi.
              Kochani nawet sobie nie wyobrażacie, co z taką partnerką można wyprawiać... Co
              innego 175cm i waga ok. 70... Przepraszam Panie za szczerość.
            • marihuana11 Re: figura a seks 18.12.06, 13:58
              "Panowie zamiast na siłownie, basen czy rower idzcie najpierw do dentysty i
              > kosmetyczki :))))) heheheheh a cała resta później."

              Z tym bym sie nie zgodziła. Figura jest równie ważna jak zęby i dłonie z
              tym ,że nie chodzi tu o hollywoodzki uśmiech i dłonie pianisty. Po prostu o
              prządek w ustach i czyste obcięte paznokcie oraz nakremowaną skórę.
              • avide Re: figura a seks 18.12.06, 14:26
                marihuana11 napisała:
                Z tym bym sie nie zgodziła. Figura jest równie ważna jak zęby i dłonie z
                > tym ,że nie chodzi tu o hollywoodzki uśmiech i dłonie pianisty. Po prostu o
                > prządek w ustach i czyste obcięte paznokcie oraz nakremowaną skórę.


                Widzisz ja tylko chciałem podkreślić że sama tęzyzna fizyczna nie wystarczy.
                Piszesz w formie żeńskiej zatem twierdzę iż kobieta jesteś. Sposób myslenie
                również mocno feministyczny.
                Ten "porządek" to dla ciebie oczywistośc i rzecz jasna jak słońce więc może
                nawet o tym nie myslisz, podczas gdy twoja podświadomośc może eliminować takiego
                kawalera. Wysoki, często w ciuchach nie wydać budowy, wydaje sie ok, ale po
                uśmiechu i rzucie oka na dłonie mówisz mu PA PA PA.
                Dopiero po pozytywnej (często podświadomej) weryfikacji tych cech fizycznych
                przechodzisz do budowy ciała. Ot co chciałem zauwazyc.
                Widzisz jak mi zona na poczatku znajomosci proponowała krem do rak czy twarzy
                to patrzyłem na nią jak na kosmitkę. "Co ty pedzia ze mnie chcesz zrobic ???
                Przeciez baba nie jestem kremowac sie nie bede" odpowiadałem. Jeszcze wiele
                czasu minęło nim zrozumiałem że jest to istotne chocby ze wzgledu na jakość
                dotyku :)))) tymi nakremowanymi dłońmi. Podobnie się ma rzecz do resty czyli
                paznokci i zebów. Faceci, zwłaszcza młodzi często nie zwracają na to uwagi
                podczas gdy u kobiet sa przez to podświadomie eliminowani.
                Mimo iż cała reszta naprawde atrakcyjna :))))
            • europa63 Re: figura a seks 18.12.06, 14:01
              Witam, witam:)

              Avide, przecież jak tu pocałować takiego typka, jak mu kilku z przodu brakuje,
              a i te co są to jakby niezupełnie zdrowe??????!!!!
              I jaki chuch przy tym być musi??!!
              A dłonie, owszem, to one pieszczą delikatne części ciała, więc jakby jakieś
              brudne, albo z "żałobą" za paznokciami, to brrrrrr

              Osobiście mam męża leworęcznego z urodzenia, przyuczonego do praworęczności w
              naszej wspaniałej szkole, gdzie wtedy nie było miejsca dla leworęcznych.
              Drogie panie, nic lepszego. Dwie równie sprawne ręce to poezja.

              Ale, niestety, Avide, z wzrostem nic sie nie da zrobić. Albo się go ma, albo
              nie. Pozostają inne przymioty, jak choćby czyste dłonie i ładne zęby:) I
              ciekawe wnętrze.

              buziaki niedeszczowe (bo u mnie znowu będzie deszcz)
              :))))
              • avide Re: figura a seks 18.12.06, 14:33
                Och Europa czasami mozna miec wszystkie zeby i zdrowy oddech i miec z tego
                tytułu problemy. Natura zrobila psikusa kumplowi i naturalne uzebienie mial z
                rozstepami z przodu. W dodatku kolor zebow ciemny (czytaj zółte) co wcale nie
                oznacza zanidbania w myciu. Zapytaj stomatologa. Niktórzy tak mają i juz, mimo
                iz zęby zdrowe. W takim przypadku trzeba się nieźle nacudować i trochę
                napcierpiec żeby miec piękny uśmiech
                Buźka :))
                • europa63 Re: figura a seks 18.12.06, 15:03
                  No, juz jestem.
                  Cholera, w życiu bym się nie spodziewała, że na tym Forum o jakości zębów
                  dyskutować będę:)))
                  Avide, to tak, jak ze wzrostem, Bozia daje albo nie, kolor ząbków takoż, ale
                  higiena, to już całkiem inna sprawa:)))
                  I proszę sie nie lenić, a pocztę odbierać mi już:)))
            • abdulian Re: figura a seks 18.12.06, 14:47
              Hahahahaha :) czy to znaczy, że skoro używam kremu do skórek (paznokci) to
              jestem normalny tak?

              Ciekawa dyskusja swoją drogą. Wtrące swoje zdanie o biuście - nieważne czy jest
              to A czy D. Dla mnie najwazniejsze jest to jak ten biust wygląda (często lepsze
              jest ładniejsze A niż beznadziejne C) i jak wpasowuje się w resztę sylwetki.

              Pozdrawiam
              • europa63 Re: figura a seks 18.12.06, 15:15
                abdulian napisał:

                > Hahahahaha :) czy to znaczy, że skoro używam kremu do skórek (paznokci) to
                > jestem normalny tak?

                Odpowiadam: jeżeli używasz kremu do skórek ( paznoksi, oczywiście) to jesteś
                normalny.:)
                a ja nie uzywam takowego kremu, bo nie muszę, mam mieciutką skórkę wokół
                paznokcia i nie potrzebny mi krem:)
                Ale pomimo tego uważam sie za osobe normalną:)))
                • abdulian Re: figura a seks 18.12.06, 17:00
                  A ja muszę bo moje dłonie, zwłszaszcza palce i paznokcie strasznie dostają w
                  tyłek na ściance wspinaczkowej (w zimie) i w skałach (w lecie) głównie od
                  magnezji... Dlatego muszę bardzo dbać o ręce żeby "jakotako" wyglądały :)

                  Kiedyś jak rozmawiałem z nieco młodszym kolegą na temat męskich kosmetyków to on
                  doszedł do wniosku, że "ty chyba normlanie jakiś metroseksualny jesteś" i
                  myślałem że padnę ze śmiechu :)

                  A tak na zupełnie poważnie, to prowada jest taka, że tak samo przeciętny facet
                  ale bardzo zadbany, podobnie jak przeciętna dziewczyna ale bardzo zadbana, moga
                  być o wiele bardziej atkracyjne od przystojego i niezadbanego / ładnej i
                  niezadbanej dziewczyny...
                  • europa63 Re: figura a seks 18.12.06, 17:34
                    Abdulian,
                    zgdzam się z przedmówcąw całej rozciągłości:)

                    Dbajmy o siebie, o własną atrakcyjność:)
                    • leesiczka Re: figura a seks 19.12.06, 08:34
                      Skoro już tak dalece odbiegliśmy od tematu głównego, to ja jeszcze dodam jeden
                      męski, a tam - szalenie męski atrybut - głos. Kobiety wiedzą o co chodzi :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka