gossie
09.01.07, 12:14
zostalam wykopana z innego watku wiec zaloze wlasny.
problem dot zaangazowania seksualnego mojego partnera. a ja nie wiem o co w
tym chodzi.. ja chce, a on nie. zwiazek swiezy,
razem od maja. z tym, ze widujemy sie co 1.5 miesiaca na ok.7 dni. przeciez
ten czas moglibysmy jakos fajnie wykorzystac. ja-25 lat, on-28. wydawaloby
sie, ze w sile wieku. a tu ja prowokuje, dotykam, prosze, raczej z lepszym
skutkiem, ale wyobrazcie sobie jak ja sie czuje.. ponizajace. czasem z taka
łaską, ze mi sie wszystkiego odechciewa. nie wiem z czego to moze wynikac;
lenistwo, zmeczenie, humor nie taki jak byc powinien, akurat przesadzil z
alkoholem (to w nocy) lub ma kaca (to rano)-lubimy sobie poimprezowac:) moze
juz mu sie znudzilam czy co, chociaz w to powatpiewam bo tak malo czasu
spedzamy razem. ale kto wie. jestem otwarta na nowosci, w lozku nie jestem
egoistka-wrecz przeciwnie-swoje potrzeby calkiem odsuwam na bok, ale on nie
potrafi tego docenic.juz nie mowiac o tym, ze nie zauwaza nowej bielizny.
probowalam rozmawiac, az sie rozkleilam, wiec przepraszal, ale potem ja
mialam wrazenie, ze sie zmusza bo ja chce!
nie daje mi to spokoju...
powiedzcie mi jak ja mam to dalej rozegrac? co robic? niektorzy z Was maja za
soba lata doswiadczen..moze nastepnym razem bede wiedziala jak powinnam sie
zachowac, zeby cos zmienic.
pozdr