Dodaj do ulubionych

Internet a pożycie

09.01.07, 12:37
Przypuszczam, że ogromna większość forumowiczów pracuje. A kiedy się bliżej
przyjrzeć godzinom pobytu na forum, to wychodzi na to, że jest tu grupa osób
( łącznie ze mną ), która siedzi przy komputerze większość dnia, do póżnej
nocy a nawet wczesnych godzin rannych. Zastanowiło mnie więc, jak to godzicie
z seksem w Waszych związkach.
Obserwuj wątek
    • gossie Re: Internet a pożycie 09.01.07, 12:39
      ja mam swietna podzielnosc uwagi, hehe
    • blaszany_dzwoneczek Re: Internet a pożycie 09.01.07, 12:46
      U mnie jest tak, że widzimy sie z mężem dopiero wieczorem, najczęściej późnym. I
      efekt jest taki, że albo on pada na nos i idzie spać, a ja jeśli akurat nie
      jestem śpiąca, to nieraz jeszcze sobie posiedzę przed komputerem w nocy, albo ja
      zasypiam. Zresztą nie ma siły, późnym wieczorem albo w nocy wszystkie podchody
      mojego męża prawie zawsze kończyły się tym, że zamiast się rozbudzić,
      zasypiałam, nawet jeśli wczesniej miałam ochotę na seks i go zachęcałam do
      wskoczenia do łóżka. Więc my przeważnie kochamy się rano - na szczęście nie
      musimy oboje na ósmą lecieć do pracy. A w weekendy to różnie :-)
      • europa63 Re: Internet a pożycie 09.01.07, 12:49
        Co prawda teraz nie pracuję, ale:
        - istnieje praca w tzw. nienormowanym czasie pracy...
        - wszelkie wolne zawody...
        - praca na 2,3 zmiany...
        - wszelkie urlopy, wolne...

        To i siedzą w necie, nie?

        a na seks to jak się chce - czas się znajdzie:)))

        pozdrawiam
        • mrdebo Re: Internet a pożycie 09.01.07, 12:56
          europa63 napisała:
          > a na seks to jak się chce - czas się znajdzie:)))

          A nie sądzisz, że wielu ( ja również ) czas, który spędzało wcześniej na
          proszeniu i namawianiu partnera lub na roztrząsaniu z nim problemu ( często
          monolog )spędza teraz na forum, gdzie znajduje rozmówców i zrozumienie ?
          • europa63 Re: Internet a pożycie 09.01.07, 13:04
            Mrdebo, skarbie,

            Jak się CHCE, to na seks czas się znajdzie.
            O to szło.

            A jak się nie chce seksu, to i czasu brak(:

            Ale rację masz:)
            dopisujemy:
            - czas spędzonany uprzednio na dyskusjach o seksie/jego braku
            po zaniechaniu takowych jako bezproduktywnych

            tak?

            pozdrawiam:)
      • mrdebo Re: Internet a pożycie 09.01.07, 12:51
        Moja żona nastawia sobie budzik na jakąś godz. a potem jeszcze dosypia z pół
        godz. Wstaje i w wielkim pośpiechu szykuje się do pracy. Jakbym rano w czasie
        jej pół - snu zacząłbym się do niej dobierać, to z pewnością rozszarpałaby mi
        szyję. Wiem, bo próbowałem. Na szczęście mam dobry refleks i jeszcze żyję : )))
        • xibit9 Re: Internet a pożycie 09.01.07, 12:52
          jeżeli jest sex to komputer się nie liczy i jest wyłączony :-)
        • blaszany_dzwoneczek Re: Internet a pożycie 09.01.07, 12:55
          U nas akurat ten seks poranny okazał się dobrym rozwiązaniem, bo bywało kiepsko
          jak kilka nocy z rzędu zasypiałam mężowi w trakcie gry wstępnej. Czasem, o
          zgrozo, najpierw sama potrafiłam go sama rozbudzić, zachęcić, a potem jak
          przyszło co do czego to smacznie zasypiałam, a on zostawał samiutki, biedniutki,
          niezaspokojony...
          • mreck Re: Internet a pożycie 09.01.07, 15:31
            dobrze, ze gazety nie czytałaś do snu.
    • bomba44 Re: Internet a pożycie 09.01.07, 16:06
      mrdebo napisał:

      > jak to godzicie
      > z seksem w Waszych związkach.

      No wiesz, z BRAKIEM seksu to akurat chyba bardzo łatwo pogodzić.

      Pozdrawiam,
    • amg10 mrdebo, czyzbys zapomnial, ze jak u ciebie 09.01.07, 16:17
      w Polsce wczesny ranek to tu w Ameryce Pln. polnoc ??
      • mrdebo Re: mrdebo, czyzbys zapomnial, ze jak u ciebie 09.01.07, 16:23
        no nie pomyślałem. Ale tzn. że kiedy my już zasypiamy przy komputerach, a co
        niektórzy dochodzą wraz z partnerami ( żeby było na temat ), Ty się dopiero
        rozkręcasz
        • mutemuja Internet a pożycie 09.01.07, 16:52
          mrdebo napisał:

          > no nie pomyślałem. Ale tzn. że kiedy my już zasypiamy przy komputerach, a co
          > niektórzy dochodzą wraz z partnerami< dochodzą, albo nie; z partnerami, albo
          nie ;), to tak na marginesie. Poza tym, to wolę zasypiać w łóżku;). A tak
          nawiązując do pierwotnego tematu, to ... seks w tak zwanym międzyczasie, a u
          niektórych, sądząc po wpisach, nawet odwrotnie;))
        • amg10 Re: mrdebo, czyzbys zapomnial, ze jak u ciebie 09.01.07, 16:54
          mrdebo napisał:

          > no nie pomyślałem. Ale tzn. że kiedy my już zasypiamy przy komputerach, a co
          > niektórzy dochodzą wraz z partnerami ( żeby było na temat ),
          > Ty się dopiero rozkręcasz

          To zalezy o ktorej godzine to Twoje zasypianie nastepuje. Jesli zasypiasz nad
          ranem to ja rozpoczynam akcje, ale jesli zasypiasz o polnocy to ja dopiero w
          przedbiegach (otwieram 1sza butelke wina po kolacji.)


          • mrdebo Re: mrdebo, czyzbys zapomnial, ze jak u ciebie 09.01.07, 18:56
            Tzn. że kiedy Ty masz najlepszy humor, mnie akurat budzi kac.
    • gomory Re: Internet a pożycie 10.01.07, 08:11
      W moim przypadku proba zarzucenia siedzenia przed kompem niespecjalnie przelozyla sie na pozycie. W tym czasie zaczela go okupowac moja piekniejsza polowa ;). Przed ekranem spedzam po kilkanascie godzin z racji wykonywanej pracy (miewam wtedy czasowe dziury umozliwiajace na prywatne korzystanie z netu) i upodoban (wtedy z niego korzystam poniewaz lubie).
      Gdyby nie bylo wynalazkow pomagajacych milo spedzac czas, lo ludzie nie narzekaliby na brak seksu, ale na nude w zwiazkach ;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka