17.01.07, 16:00
witam
mam pytanie dziewczyny czy ktoras z was stracila dziewictwo z facetem z ktorm
dalej jestescie,i nie mialyscie innych?
czy kusi was aby zdradzic aby sprobowac z kims innym?
a moze ktoras z was kiedys myslala ze wytrzyma tylkoz tym 1 ale sie
przeliczyla i nie wytrzymala?

pytam na powaznie jestem ze swoja kobieta juz jakis czas jestesmy dla siebie
pierwszymi, wiem ze kazdy przypadek jest iny ale chodzi mi o
prawdopodobienstwo aby byc tylko z ta jedna i wytrzymac musze przyzanc ze mnie
nie kusi no moze czasem zastanawiam sie jakby to bylo z inna ale potrafie sie
opanowac izejsc na zieme ajak to wyglada od strony kobiety.ja na ten temat ze
sowja kobieta juz kiedys rozmawialem ale to wiadomo co mi powie ze ja nie kusi
itd itp tylko ilew tym prawdy,dlatego pytam was?

dzieki i prosze tylko o powazne odpowiedzi

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • agatelek2 Re: zdrada 17.01.07, 16:30
      Mojej koleżanki mąż jest jej pierwszym seksualnym partnerem.Są razem 6 lat.O
      jakiegoś czasu chodzi jej po głowie myśl jak to by było z innym facetem.I
      przyznała się,że jak by miała okazję się o tym przekonać to by skorzystała...
      • p0105 Re: zdrada 17.01.07, 16:49
        szkoda,czyli myslicie o tym:(
      • tamaryszek4 Re: zdrada 17.01.07, 16:56
        moja natomiast zdradza na prawo i lewo, bo jak raz skorzystała to jej się
        spodobało.są po ślubie 20l i od 10-ciu jak ja znam to robi.
        Niegrzeczna dziewczynka!
    • gomory Re: zdrada 17.01.07, 17:02
      To pewnie kwestia osobowosci, ale komus obdarzonemu nawet "zwyczajowa" ciekawoscia swiata, predzej czy pozniej przyjda do glowy pomysly z gatunku "jak to jest z innym"? Oczywiscie nie musi im ulec, ale takich checi sie nie uniknie. No i indywidualny temperament nie jest bez znaczenia.
      Dlatego tez wg mnie to dobrze, gdy ludzie wchodzacy w zwiazki maja doswiadczenia ktore likwiduja pokuse ciekawosci. Ale nie, zeby to byl jakis gwarant lojalnosci ;).
      • europa63 Re: zdrada 17.01.07, 17:28
        Mąż był moim pierwszym, ja jego. Po slubie 22 lata. w wierności.
        Myśli chodzą, a jakże. Ciekawość to wielka siła...
        • niezapominajka333 Re: zdrada 17.01.07, 18:19
          Europo - myśli Ci nie tylko chodzą, ale się nawet werbalizują i poddają pod
          dyskusję :))))
          Nie mam wcześniejszych doswiadczeń, poza jednym niemiłym, ale nie mam ochoty
          sprawdzac, jak jest z innym. Rodzaj wewnętrznej blokady typu "nie rób drugiemu,
          co tobie niemiłe". Wiernośc drugiej strony do czegos zobowiazuje.... A poza tym
          mamy jeszcze z mężem mnóstwo do odkrywania i eksperymentowania ...
          • europa63 Re: zdrada 17.01.07, 18:30
            Cóż...
            po tylu latach to chyba by było dziwne, żeby myśli nie chodziły...
            Człowiek z natury swojej ciekawy jest...:)
          • vivienn1 Re: zdrada 17.01.07, 19:01
            niezapominajka333 napisała:

            > Wiernośc drugiej strony do czegos zobowiazuje....

            a, przepraszam, ile lat małżeństwa?
            • niezapominajka333 Re: zdrada 18.01.07, 07:11
              vivienn1 napisała:

              > niezapominajka333 napisała:
              >
              > > Wiernośc drugiej strony do czegos zobowiazuje....
              >
              > a, przepraszam, ile lat małżeństwa?

              Małżeństwa 20 lat, do tego półtora roku wcześniejszej znajomosci.
        • mutemuja Re: zdrada 17.01.07, 18:21
          Mój nie był moim pierwszym, ale myśli chodzą po głowie. A niech sobie chodzą. A
          kiedy mnie pyta czy mnie kusi do spróbowania, to odpowiadam, że ... kusi.
    • yenna_m Re: zdrada 17.01.07, 22:45
      nie

      (jestem po slubie ponad 13 lat)
    • bomba44 Hej, smutas 18.01.07, 01:10
      p0105 napisał:

      > szkoda,czyli myslicie o tym:(

      Człowieku!!! Zejdź na ziemię!!! Dlaczego szkoda??? Masz jakieś wygórowane, i
      zupełnie niezwiązane z rzeczywistością oczekiwania!!! Jak tak dalej będziesz
      miał nierealistyczne oczekiwania, to Twój upadek będzie bolesny!!!

      Ja tam się cieszę, że dziewczyny chcą i myślą! I niczego im nie żałuję!

      Pozdrawiam,
      • p0105 Re: Hej, smutas 19.01.07, 10:13
        moze i dobrze ze mysla ale niesadze aby bylo dobrze ze chca!!!

        pozdrawiam
        • bomba44 Re: Hej, smutas 20.01.07, 01:49
          A ja obstaję przy swoim: bardzo dobrze, że myślą i bardzo dobrze że chcą!!!
          Co im bronisz? Do zakonu byś je zapędził? Niech dziewczyny mają coś z tego
          życia! Jakby nie chciały to by dopiero było smutno.

          A poza tym stary przejrzyj na oczy: taka jest po prostu rzeczywistość i już.
          Tylko dla niektórych (wliczając Ciebie) jest ona tragiczna, a dla innych
          (wliczając mnie) jest przepiękna. I w tym Ciebie nie rozumiem. Po co się
          martwić, skoro można się tym Cieszyć?
          • p0105 Re: Hej, smutas 20.01.07, 09:50
            czlowieku nie wiem z czego sie tu cieszyc ze kobieta z ktora jestes 10,15 lat
            zdradzi cie!!!zastanow sie

            pozdrawiam
            • mutemuja mała dygresja, p0105 20.01.07, 13:26
              p0105 napisał:

              > czlowieku nie wiem z czego sie tu cieszyc ze kobieta z ktora jestes 10,15 lat
              > zdradzi cie!!!zastanow sie

              To, że myślę i to, że kusi mnie, aby spróbować, nie znaczy absolutnie, że to
              zrobię!!! Absolutnie! Pytanie brzmiało: czy myślimy; czy kusi nas, więc
              odpowiedziałam.

              Pozdrawiam.

              P.S. Nie jesteś w stanie przewidzieć, co będzie myślała i co zrobi Twoja Pani za
              10-15 lat. Więcej, nie jesteś w stanie przewidzieć, co Ty zrobisz.
              • p0105 Re: mała dygresja, p0105 20.01.07, 20:19
                calkowicie cie rozumiem ale ja bym nie chcal zeby moja kobiete kusilo chchailbym
                dac jej to wszystko co najlepsze aby ja nie kusilo,bo to strasznie dziwne
                uczucie jka sie o tym mysli.

                pozdrawiam
                • bomba44 Re: mała dygresja, p0105 23.01.07, 01:33
                  p0105 napisał:

                  > calkowicie cie rozumiem ale ja bym
                  > nie chcal zeby moja kobiete kusilo chchailbym
                  > dac jej to wszystko co najlepsze aby ja nie kusilo

                  No to właśnie nic nie rozumiesz. Jeszcze raz Ci napiszę: nie ma dymu bez
                  ognia. Jeśli chcesz, żeby jej nie kusiło, to nie będzie jej też kusiło do
                  zabaw z Tobą. I będzie sfrustrowana i zgorzkniała i niedowartościowana i może
                  sobie odbije na przykład dewocją religijną. A jeśli chcesz, żeby ją to
                  wszystko ominęło, to musisz zaakceptować fakt, że ją będzie kusiło do facetów.
                  I wtedy miej tylko nadzieję, że również do Ciebie.

                  Pozdrawiam,
            • bomba44 Re: Hej, smutas 23.01.07, 01:26
              p0105 napisał:

              > czlowieku nie wiem z czego sie tu cieszyc ze kobieta z ktora jestes 10,15 lat
              > zdradzi cie!!!zastanow sie

              No to tu się różnimy, bo ja wiem, z czego się cieszyć. Po pierwsze, to nie
              tylko kobiety z którymi się jest 10, 15 lat zdradzają. Inne też. I z tego już
              się można cieszyć. Po drugie mało jest widoków piękniejszych niż widok
              namiętnej, rozpromienionej, szczęśliwej kobiety, która nie może się doczekać
              następnego razu. Może taki widok Ci nie był dany, i dlatego nie rozumiesz.

              Swoją drogą, to przykre, że "nie wiesz z czego się tu cieszyć". Ale mimo to
              pozdrawiam,
    • jaonmy Re: zdrada 19.01.07, 11:47
      mam kilka przyjaciolek w takich zwiazkach obecnie juz kilkuletnich i
      malzenskich i nie zanosi sie na zdrady z ich strony
      mnie osobiscie by kusilo ale pewnie bym nie sprawdzila bo w sumie to kwestia
      wolnego wyboru i jak sie decyduje z kims byc to wiernosc jest jedna z
      podstawowych wartosci w zwiazku
    • zuzia.listopad Re: zdrada 24.01.07, 18:00
      ja jestem w takim zwiazku... moj maz byl moim pierwszym partnerem... w dodatku
      nie uklada nam sie w lozku. oczywiscie ze mysle o tym czy mogloby mi byc lepiej
      z innym... i nawet sobie to wyobrazam!
      • bajeczka35 Re: zdrada 24.01.07, 22:52
        jak to mój brat powiedział: "nigdy nie wziąłbym dziewicy za żonę, bo zawsze będzie ciekawa jak to jest z innym". Powiem z innej strony, sama uważam, że lepiej w związku, gdy miało się wcześniejszych partnerów, bo daje to możliwość nie tylko doświadczenia, ale i porównań, wtedy docenia się to co się ma chwili obecnej. Inaczej, gdy jest się tylko w jedynym związku, ma się myśli, fantazje, wyobrażenia, bo być może seks z kimś innym będzie lepszy, tylko pytanie, jak taka osoba ma sprawdzić czy jej fantazje są bliskie rzeczywistości? Poczucie niespełnienia? Współczuję
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka